Dodaj do ulubionych

Mąż nie chce sie zabezpieczać:-(

04.03.09, 17:35
Witam jestem tu nowa na forum.
Mam problem j/w. No i co zrobić? Jesteśmy niecałe 2 lata po ślubie,
mamy rocznego synka. Chce brac pigułki antykoncepcyjne żeby uchronić
się przed kolejna nieplanowaną ciążą. Na wieśc o tym mój kochany mąż
stwierdził że nie ma mowy, iż jak on twierdzi to świństwo zniszczy
mi zdrowie i jak bedziemy sie starać o nastepne dziecko może sie nie
udać a co gorsze może urodzic sie kalekie, co dla mnie jest
kompletna bzdura. Nie mam siły juz mu tłumaczyc że to nie od tego
biorą sie takie rzeczy. Dodam że mąż nie jest jakimś tepym durniem,
ma świetną prace i bardzo sie o nas troszczy. Wydaje mi sie że dązy
do tego żebysmy mieli kolejne dziecko a ja nie chce znowu zagrzebac
sie w pieluchach. Chcialabym wrócić już do pracy i mieć znowu stały
kontakt z ludzmi. Może nie mówic mu wogóle o tych tabletkach? Jak
myslicie??
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 04.03.09, 18:30
      Ale o tym musicie rozmawiać szczerze, ty masz prawo nie chcieć zamienić się w
      matkę rodzicielkę, skoro niedawno urodziłaś dziecko. Potajemne zabezpieczanie
      uchroni cię przed ciążą, ale wcale nie rozwiąże waszych problemów.
      Masz prawo chcieć wrócić do ludzi, do pracy, a na 2 dziecko-jeśli zechcecie-
      zdecydować się później.Nie wyobrażam sobie siebie być przymuszaną do rozrodu.
    • kiecha3 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 05.03.09, 06:48
      IMHO powinnaś z mężem na spokojnie porozmawiać i oświadczyć mu, że na razie nie chcesz kolejnego dziecka Wytłumacz mu czemu nie chcesz kolejnych pieluch, płaczu, wstawania w nocy, kolek, itp. Powiedz mu to co tu nam napisałaś, że chcesz do ludzi, do normalnej pracy.
      I koniecznie powiedz mu, że w związku z tym zamierzasz się zabezpieczać. I od niego zależy na jaką formę się zdecydujecie. Możecie używać gumki, ale jeśli on nie chce ty będziesz zażywać pigułki anty. I tylko od niego zależy jaką formę wybierze.
      Zapamiętaj, to jest twoje życie.. ty masz być w nim szczęśliwa, nie tylko mąż...
      Acha.. jeśli wybierze prezerwatywy, to ty je kupuj i ty je trzymaj.. bo jak taki rozpłodnik, to zaraz będą dziurawe ;/

      Miłego dnia
    • kachna79 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 05.03.09, 08:18
      Pigułki to nie jedyna forma zabezpieczeń. Może są najskuteczniejsze,
      ale "dzięki temu" dają działania uboczne. Argumenty Twojego męża nie
      są pozbawione sensu (piszę to jako osoba pracująca w firmie
      farmaceutycznej). Musicie wybrać taki rodzaj zabezpieczenia, który
      będzie dla Was najlepszy, a to się ustala podczas rozmowy!
        • ewelinka23m Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 05.03.09, 12:25
          skoro nie mozesz porozumiec sie z mezem w tej kwestii to najlepiej
          wez sprawy w swoje rece, nie pozwol sie przymusic do czegos czego
          nie chcesz, zacznij brac tabletki a mezowi nic nie mow, masz prawo
          do szczescia, a jezeli uwazasz ze bedziesz szczesliwa gdy wrocisz do
          pracy to to zrob, ja tez mam 2 letnia coreczke i od roku pracuje,
          nie wyobrazam sobie teraz znowu zajsc w ciaze, moze za 2 lub 3 lata
          ale nie teraz, wez zycie w swoje rece i nie daj sie zmusic do czegos
          a tabletki beda najpewniejsze, gumka lubi zawiesc, wiem cos o tym:/
          pozdrawiam
          • michalng Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 11:43

            > skoro nie mozesz porozumiec sie z mezem w tej kwestii to najlepiej
            > wez sprawy w swoje rece,

            Nie słuchaj takich "mądrych" rad. W związku musicie się dogadać w sprawach tak
            kluczowych jak "potomstwo" czy antykoncepcja. Wszelkie rady w stylu "bierz
            pigułki po kryjomu" to nieporozumienie. Co to za związek który opiera się na
            oszukiwaniu drugiej strony. Pomyśl co będzie jak sprawa się wyda. Jak ty
            będziesz się czuła wiedząc ze oszukujesz swojego męża. Juz zdecydowanie lepiej
            jest(choć to nie jest rozwiązanie idealne) zacząć brać tabletki i po prostu o
            tym mężowi powiedzieć.( jeśli naprawdę nie możecie się w tej sprawie dogadać)
          • senseiek Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 04:03
            > skoro nie mozesz porozumiec sie z mezem w tej kwestii to najlepiej
            > wez sprawy w swoje rece, nie pozwol sie przymusic do czegos czego
            > nie chcesz, zacznij brac tabletki a mezowi nic nie mow, masz prawo
            > do szczescia, a jezeli uwazasz ze bedziesz szczesliwa gdy wrocisz do
            > pracy to to zrob, ja tez mam 2 letnia coreczke i od roku pracuje,
            > nie wyobrazam sobie teraz znowu zajsc w ciaze, moze za 2 lub 3 lata
            > ale nie teraz, wez zycie w swoje rece i nie daj sie zmusic do czegos
            > a tabletki beda najpewniejsze, gumka lubi zawiesc, wiem cos o tym:/
            > pozdrawiam

            Ty sobie rob dobrze, zebys byla szczesliwa, samolubna i egocentryczna kobieto, a unieszczesliwisz swoje dzieci..
            Duza roznica wieku miedzy rodzenstwem jest bardzo niedobra.. Nie czuja sie one jak rodzenstwo, ale bardziej matka-corka.. Widzialem wiele dziewczynek przymuszanych przez rodzicow do zastepowania ich, i nianczenia mlodszej siostry/brata. Nie wyplywalo to dobrze na ich psychike, budowalo blokade, i niechec do bycia matka w przyszlosci..
            Dzieci z wieksza niz 2-3 lata roznica wieku nigdy nie beda sobie prawdziwe bliskie, i miec partnerskich stosunkow.

            ----
            Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
            daytradercalc.trueart.pl
            • iluminacja256 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 08:54
              Miedzy mną a bratem jest 11 lat róznicy i cała twoją teorię mozna
              miedzy bujdy włozyć- - znam takich , gdzie róznica była o 2 lata, a
              od skończenia 18 stki nei maja ze sobą nawet sladowego kontaktu -
              jak ja nienawidzę tych domorosłych psychologicznych bredni.

              Nie mowiac juz o tym, ze widziałam taki popis nienawisci do
              noworodka u dwulatki, ze z\adziwuiłbyś sie pan. panie mądry.
            • yola13 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 10:18
              senseiek napisał:

              > > skoro nie mozesz porozumiec sie z mezem w tej kwestii to
              najlepiej
              > > wez sprawy w swoje rece, nie pozwol sie przymusic do czegos czego
              > > nie chcesz, zacznij brac tabletki a mezowi nic nie mow, masz
              prawo
              > > do szczescia, a jezeli uwazasz ze bedziesz szczesliwa gdy
              wrocisz do
              > > pracy to to zrob, ja tez mam 2 letnia coreczke i od roku pracuje,
              > > nie wyobrazam sobie teraz znowu zajsc w ciaze, moze za 2 lub 3
              lata
              > > ale nie teraz, wez zycie w swoje rece i nie daj sie zmusic do
              czegos
              > > a tabletki beda najpewniejsze, gumka lubi zawiesc, wiem cos o
              tym:/
              > > pozdrawiam
              >
              > Ty sobie rob dobrze, zebys byla szczesliwa, samolubna i
              egocentryczna kobieto,
              > a unieszczesliwisz swoje dzieci..
              > Duza roznica wieku miedzy rodzenstwem jest bardzo niedobra.. Nie
              czuja sie one
              > jak rodzenstwo, ale bardziej matka-corka.. Widzialem wiele
              dziewczynek przymusz
              > anych przez rodzicow do zastepowania ich, i nianczenia mlodszej
              siostry/brata.
              > Nie wyplywalo to dobrze na ich psychike, budowalo blokade, i
              niechec do bycia m
              > atka w przyszlosci..
              > Dzieci z wieksza niz 2-3 lata roznica wieku nigdy nie beda sobie
              prawdziwe blis
              > kie, i miec partnerskich stosunkow.
              >
              > ----
              > Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
              > daytradercalc.trueart.pl


              noż ku...a, to jest dopiero pomoc, spadaj moherze na drzewo, nie
              kazdy chce rodzic dzieci rok w rok, ty jak chcesz to sobie rodź co
              chwile, a innym lepiej nie doradzaj
            • sparxx Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 10:30
              No to żeś chłopie pojechał...
              No to rób sobie dobrze, samolubny egoisto, zapładniaj swoja kobietę co roku,
              niech się nie włóczy z obcymi. Ma siedzieć w domu, zajmować się dziećmi,
              sprzątać gotować, prać... - coś ci to przypomina? Jakby marzenia mizogina z
              kompleksami?
              Mam brata, między nami jest 2,5 roku różnicy. Jak napisałeś - idealnie! Guzik
              idealnie. Jest wrednym typem, który uważał że byłam po to żeby jemu ułatwiać
              życie. Dzieci mieć nie zamierzam. Gdyby się przydarzył chłopiec, to nie wiem co
              bym zrobiła.
              Z bratem nie utrzymuje kontaktów od lat.
              To tyle, na potwierdzenie twojej "teorii"...
              • senseiek Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 17.04.09, 20:15


                > No to żeś chłopie pojechał...
                > No to rób sobie dobrze, samolubny egoisto, zapładniaj swoja kobietę co roku,
                > niech się nie włóczy z obcymi. Ma siedzieć w domu, zajmować się dziećmi,
                > sprzątać gotować, prać... - coś ci to przypomina?

                Akurat ja sam gotuje, sprzatam i piore.. ;)
                Kobiety bym nigdy nie wpuscil do mojej kuchni.. ;)

                > Jakby marzenia mizogina z
                > kompleksami?
                > Mam brata, między nami jest 2,5 roku różnicy. Jak napisałeś - idealnie! Guzik
                > idealnie. Jest wrednym typem, który uważał że byłam po to żeby jemu ułatwiać
                > życie. Dzieci mieć nie zamierzam. Gdyby się przydarzył chłopiec, to nie wiem co
                > bym zrobiła.
                > Z bratem nie utrzymuje kontaktów od lat.
                > To tyle, na potwierdzenie twojej "teorii"...

                Z tego co mowisz to zylas w zwyklej patologii.. A ja mowie o statystycznej normalnej rodzinie.. :)

                ----
                Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                daytradercalc.trueart.pl
            • velis Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 25.06.09, 14:42
              <Dzieci z wieksza niz 2-3 lata roznica wieku nigdy nie beda sobie prawdziwe
              bliskie, i miec partnerskich stosunkow.>

              Piszesz tu jakies kompletne bzdury... Mam dwie siostry jedna młodsza o 10 lat
              druga 13, i w piekło bym za nimi poszła. One życia beze mnie też sobie raczej
              nie wyobrażają...
        • elle444 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 11:13
          A może spróbuj połączyć prezerwatywę z motodami naturalnymi?
          Poznanie swojego ciała ma bardzo duze zalety, a rzeczywiście
          stosowanie prezerwatywy w trakcie owulacji jest wysoce ryzykowne. Ma
          ona dosyc wysoki wskażnik Pearl'a, a przecież wszyskie przypadki
          ciąży powstały własnie w wyniku jej stosowania w trakcie owulacji,
          Jakby zbadać jej skuteczność w trakcie owulacji właśnie to by pewnie
          wyszło z 50%. Obecnie można kupic urządzenia badające poziom
          hormonów, które dosyc precyzyjnie pokazują dni owulacji
          oraz "zwiększonego ryzyka". W takie dni możena się lepiej
          zabezpieczać, albo wogóle zrezygnować ze współżycia. Dla mnie
          hormony te też zbyt inwazyjna metoda. A z meżem trzeba rozmawiać.
          Przecież on tez ma prawo decydować o antykoncepcji i dzieciach. A
          może problem jest inny? Może potrzebujesz więcej pomocy przy
          dziecku, albo planu na połączenie macieżyństwa z pracą zawodową.
          Pogadajcie też o tym?
        • kachna79 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 06.03.09, 10:02
          kicia031 napisała:

          > (piszę to jako osoba pracująca w firmie
          > > farmaceutycznej).
          >
          > chyba w Herbapolu

          Akurat nie, ale nie mam zamiaru udowadniać Ci, że jest inaczej.
          Zresztą jeśli ktoś uważa, że biorąc codzinnie tabletkę (która w
          praktyce oznacza znaczące zmiany w systemie hormonalnym) nic nie
          ryzykuje, to jest to zwykła głupota.
          Każdy przyjmowany preparat daje skutki uboczne i twierdzenie, że
          jest inaczej wynika z niewiedzy i braku wyobraźni.
          • iluminacja256 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 14:50
            Każdy przyjmowany preparat daje skutki uboczne i twierdzenie, że
            > jest inaczej wynika z niewiedzy i braku wyobraźni.

            To samo dotyczy niestety codziennego picia wody z chlorem, fluorem i
            metalami ciezkimi w sladowych ilosciach, jak równeiż spozywanai
            konserwantów, barników, pestycydów i wypełniaczy w pozywieniu, a
            wreszcie wchlaniania metali ciezkich w powietrzu. Kazda ta rzecz ma
            swoje skutki uboczne - mam znajome , ktore brały tabletki po 10 lat
            i rodziły zdrowe dzieci, mam i tkaie, które nie brały nigdy i nei
            mogą zajsc w ciazę. To niestety nie jest takei proste, jak o tym w
            programach Jurka Pospieszalskiego mowa.


            W ogóle uwazam, ze z mezem nalezy przeprowadzić dluga i pwoazną,
            szczerą rozmowę bo zmierzanie do kontrolowanej, drugiej wpadki
            wbrew twojej woli moze zaowocować rozwaleniem sie tego zwiazku w
            ogóle - szczerosc, rozmowa i kompromis to podstawa. NJelsi nei
            tabletki to palstry lub spirala.
              • iluminacja256 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 16:34
                Te same hormony produkuje tez twój organizm - śa ludzie, którzy nie
                odczuwaja zadnych skutków ubocznych tabletek - to wszystko zalezy od
                kontaktu z dobrym , doswiadczonym i mądrym ginekologiem .

                Ja jakos nie widze mozliwosci dobrego seksu przy neiustannej obawie
                przed trzecią, czwartą, piatą ciązą...
                • banika2 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 17:16
                  Hormony, które produkuje mój organizm są na odpowiednim poziomie, ani za dużo
                  ani za mało, w momencie kiedy biorę tabletki dostaję hormony na niższym lub
                  wyższym poziomie i tu zaczyna mi organizm rożnie reagować. A dobranie tabletek
                  to już podstawa, choć nigdy mi ginekolog nie zaproponował oznaczenia hormonów i
                  na tej podstawie dobrania pigułek, innej możliwości nie ma. Co do skutków
                  ubocznych, takich jak spadek libido, obniżenie nastroju, czy problemy z
                  krzepliwością krwi to na pewno nie każdy je ma. ale ja pisałam o badaniach
                  prowadzonych nad związkiem brania pigułek antykoncepcyjnych a rakiem szyjki
                  macicy, czy sutka no i wielu inych których juz nie pamietam. Do znalezienia w
                  bazie biblioteki medycznej, ale mi sie szukac nie chce.
                  Druga sprawa ja tez mam dziecko i nie chcę teraz miec nastepnego choćby z
                  takiego powodu, ze zachoruje na cukrzyce ciązową, a nie mam na oku dopbrego
                  lekarza, który mi taka ciązę poprowadzi, wieć też nie widzę mozliwości cieszenia
                  sie seksem bez antykoncepcji. Ja po prostu nie wiem co stosowac, zeby było
                  dobrze. Na razie jade na gumkach, nigdy mnie nie zawiodły, ale zdaje sobie
                  sprawę, jak nie pewna jest to metoda. Po prostu nie ma wyboru, albo sa hormony,
                  albo ruletka.
                  • nomina Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 18:10
                    > "Hormony, które produkuje mój organizm są na odpowiednim poziomie, ani za dużo
                    > ani za mało".

                    Polemizowałabym. Jakoś tak nam z roku na rok na tym najpiękniejszym ze światów
                    przybywa kobiet, których organizmy produkują hormony na zdecydowanie
                    nieodpowiednim poziomie (w obie strony).

                    Oczywiście, że tabletki nie są wolne od skutków ubocznych (a który lek jest?),
                    ale bez przesady z ich demonizowaniem. Dużo bardziej niebezpieczny jest byle
                    antybiotyk, bo o ile po tabletkach anty wstrząsy anafilaktyczne raczej się nie
                    zdarzają, o tyle po antybiotykach i owszem. A układ hormonalny rozregulowują też
                    leki p/cukrzycowe czy p/nadciśnieniowe (podnoszące poziom prolaktyny).

                    Poza tym, o ile pamiętam, poziom hormonów z okresu ciąży też jest daleki od
                    normalnego poziomu...

                    A te same badania, na które się powołujesz, pokazują raczej pozytywny wpływ
                    tabletek na masowość raka szyjki - kobiety stosujące hormony częściej się badają
                    i mają regularniej wykonywaną cytologię.
                      • morusika Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 21:41
                        1. antykoncepcja po kryjomu = moim zdaniem kłamstwo. Super podwalina małżenstwa. Doradzanie zażywania po kryjomu świetnie świadczy o jakości związków...
                        2. co do pigułek - skoro są takie OK - to czemu w instytucie onkologii doradzono mi, by ich nie zażywać skoro bliska osoba miała raka jajnika...
                        3. też byłabym za spiralką
                        • iluminacja256 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 09:01
                          >skoro są takie OK - to czemu w instytucie onkologii doradzon
                          > o mi, by ich nie zażywać skoro bliska osoba miała raka jajnika...

                          Z tego samego powodu, z którego zalecono by nie zreć słoniny i
                          paczków z masłem codzinnie osobie, w której rodzinie juz trzy
                          osoby zeszły na zawał. Masz po prostu przeciwskazania do brania tego
                          typu antykoncepcji - penicylina tez jest jednym z antybiotyków
                          działajacych na wiele szczepów swiństwa, a ja jestem na nia uczulona
                          i nie mogę.

                          Czytajac ten watek czuje sie w ogóle jak w kosmosie - maz sie nei
                          zgadza na antykoncpecje. Przepraszam, czy to jest islam i szarit, ze
                          trzeba męza putać o zdanei w tak podstawowej sprawie. Skoro sie nie
                          zgadza, to sie nie kochamy , proste.
                        • jop Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 09:16
                          > 2. co do pigułek - skoro są takie OK - to czemu w instytucie
                          > onkologii doradzon o mi, by ich nie zażywać skoro bliska osoba
                          > miała raka jajnika...

                          To bardzo źle Ci doradzono. Tabletki antykoncepcyjne akurat
                          zmniejszają prawdopodobieństwo zachorowania na raka jajnika:

                          pl.wikipedia.org/wiki/Rak_jajnika
                        • yola13 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 10:27
                          morusika napisała:

                          > 1. antykoncepcja po kryjomu = moim zdaniem kłamstwo. Super
                          podwalina małżenstwa
                          > . Doradzanie zażywania po kryjomu świetnie świadczy o jakości
                          związków...
                          > 2. co do pigułek - skoro są takie OK - to czemu w instytucie
                          onkologii doradzon
                          > o mi, by ich nie zażywać skoro bliska osoba miała raka jajnika...
                          > 3. też byłabym za spiralką
                          >

                          po prostu nie wszyscy moga brac hormony, ale to nie znaczy ze sa dla
                          wszystkich szkodliwe, tak samo jak tabletek dwuskładnikowych z
                          estrogenami nie moga brac osoby z nadcisnieniem, tylko
                          jednoskładnikowe z samym progestagenem
                          • malenstwo123 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 12:19
                            po pierwsze rozmowa, może mąż nie wie do końca jak działają tabletki
                            nawet jeśli jest wykształconym człowiekiem. Ja miałam niezły ubaw
                            rozmawiając z moim-inżynier (ja jestem na studiach medycznych). Jego
                            braki w tej kwestii były ogromne a niektóre po prostu śmieszne.
                            Niestety faceci tacy są, że czasem wstydzą się zapytać albo nie
                            widzą takiej potrzeby.

                            Pigułki ok, nie są takie cudowne ale sama myśl o ich odstawieniu
                            powoduje jeżenie się włosów na mojej głowie. Miałam
                            straaaaaaaaaasznie bolesne miesiączki, tak bolesne, że czułam jakby
                            jakiś "obcy" chciał wydostać się ze mne przez wszystkie powłoki
                            brzucha. Zdecydowałam się na pigułki, teraz jest "super" tzn na ból
                            pomaga jedna dwie tabletki ibupromu dziennie a kiedyś garść tabletek
                            paracetamol (max dawka dobowa) + ibuprom (max dawka)lub ketanol (max
                            dawka) + nospa(max dawka)

                            Szczerze mówiąc w moim przypadu jedna mała pigułka dziennie wydaje
                            się o wiele bezpieczniejsza od tych garści leków (a w ich ulotkach
                            jest też mnóstwo działań ubocznych)do tego kilka plusów (zaznaczam
                            że w moim przypadku).
                            1) brak strasznego bólu podczas krwawienia z odstawienia
                            (ewentualnie miesiączki)
                            2)brak nieplanowanej ciąży, na którą nie mogę sobie narazie pozwolić
                            (- studia, egz dyplomowe)
                            2)możliwość zaplanowania sobie czasu przerwy w pigułkach np. robię
                            tak w trakcie egzaaminów gdy wiem, że będę miała urwanie głowy i nie
                            chcę myśleć o dodatkowych rozpraszaczach jak tampony / podpaski i ew
                            nawet niewielkich bólach brzucha
                            3)poprawa cery :)

                            Minusy -tak naprawdę nie mam narazie skutków ubocznych. A jeśli o
                            zachodzenie w ciążę po odstawieniu jest czasem łatwiejsze. Jako
                            przyszły lekarz miałam farmakologię i wiem, że NIE MA leków
                            obojętnych. Nawet po 0,9%soli fizjologicznej są podobno przypadki
                            wstrząsu anafilaktycznego. Lek to lek należy rozsądnie go stosować.
                            Ale jest dla ludzi. Pamiętam też te brednie ze szkolenia przed
                            ślubem w poradni, gdzie pan twierdził, że pigułki anty powodują raka
                            szyjki macicy. Ale widać nie słyszał o HPV. Gadał tyle bzdur z
                            medycznego punktu widzenia, że jak ktoś polegał tylko na
                            informacjach od niego to wiadomo jakie one były. Prezerwatywy
                            przecież też były bardzo szkodliwe :)

                            A co do różnicy wieku, nieprawda ja mam dużo strasze siostry 9-7-5
                            lat różnicy ode mnie a między nimi 2 lata róznicy. Ok może we
                            wczesnym dziecinstwie była różnica a teraz róznica wieku się zatarła
                            i mam z nimi fajny kontakt.

                            Moj mąż też chce dzieci ale jeszcze troche poczeka (marudzi mi
                            codziennie, że już by biegał na spacerki). Na szczęście wie, co jest
                            teraz ważniejsze w moim życiu i tak samo jak ja chce abym skończyła
                            studia. Sam mi przynosi pigułkę jak usłyszy dzwonek w komórce :)
                            Wie, że miałby mnie dość bo robię się nieznośna jak dłużej bawię
                            się "w kurę domową" i wolałby wysłać mnie do pracy nawet na kilka
                            godzin... :)

                            Dzieci są fajne ale wtedy gdy jest to świadoma decyzja i kobieta nie
                            patrzy na nie jako na "więzienie", "ucieczkę najlepszych lat" tylko
                            na szczęście...

                            Powodzenia w rozmowie z mężem.
                            • ohayou82 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 26.06.09, 07:48
                              Stosuj kalendarzyk i dodatkowo "ubranko". Za jakiś czas spróbuj ponownie go
                              przekonać.
                              Możesz też zastosować system pół prawdy;) jakiś czas wcześniej zacznij uskarżać
                              się na dolegliwości kobiece poczytaj najpierw w necie albo zapytaj lekarza jakie
                              są inne wskazania do stosowania antykoncepcji hormonalnej. No i wtedy masz
                              wytłumaczenie że, przecież to nie twoja fanaberia tylko wskazania. Może to i
                              kłamstwo ale czasem trzeba stosować takie sztuczki żeby mąż był zadowolony i
                              owca cała;) Nie przejmuj się więcej jest takich zasadniczych mężów niż myślisz
                    • banika2 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 18:28
                      Nie chce mi się polemizowac, bo ja wcale nie jestem fanatykiem i nie zalezy mi
                      na zniechęcaniu kobiet od antykoncepcji. I masz racje, ze wszystkie leki maja
                      skutki uboczne, dlatego staram sie ich brać jak najmniej, nie biorę antybiotyków
                      na byle przeziębienie, no a jesli chodzi o leki p/cukrzycowe czy
                      p/nadciśnieniowe to chyba lepiej je brac niż nie brac. I owszem masz racje
                      kobiety biorące pigułki w większosci czesciej się badają, tylko, ze ja pisałam o
                      wiekszej zachorowalności.
                  • iluminacja256 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 18:16
                    antykoncepcyjnych a rakiem szyjki
                    > macicy, czy sutka no i wielu inych których juz nie pamietam. Do
                    znalezienia w
                    > bazie biblioteki medycznej, ale mi sie szukac nie chce.

                    Za to mnie chce sie na dziś tylko tyle, zeby napisąć ci, ze
                    niemalze 100% badań dotyczących powiazań raka szyjki macicy i
                    uzywania tabletek antykoncepcyjnych , prowadzonych wczesniej niz 3
                    lata temu to smieci i mozna je wywalic do smieci i ci sami lekarze,
                    którzy je prowadzili napiszą ci to samo - a to dlatego, ze badano
                    skutek, a nei przyczynę - cyzli powiazanie tabletek i raka, a nei
                    powiazanie stosunków i raka. a przyczyną raka w 95% 0kazało się
                    zarazenei wirusowe prznoszone przez męzczyzn - stad ta szczepionka
                    przeciw HPV wywołujacemu raka szyjki macicy - czasem gdzieś dzwoni,
                    ale nie wiadomo w którym kosciele...

              • madzioreck Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 19:23
                banika2 napisała:

                > Tabletki mają inne skutki uboczne niż tylko niemożność zajścia w ciąże.

                Nie wiem, ile wiesz o antykoncepcji hormonalnej, ale może znajdziesz mi coś na
                dowód, że tabletki powodują trudności z zajściem w ciążę?
                Gdzie są dowody na to, że kobieta mająca trudności z zajściem w ciąże nie
                miałaby ich, gdyby nie brała tabletek!? Ktoś mądry gdzieś napisał, że pamiętamy
                fakt przyjmowania pigułek, ale nie pamiętamy np. trzech zim przechodzonych w
                krótkiej kurteczce, tudzież zignorowanych/niedoleczonych infekcji narządów rodnych.
          • yola13 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 10:21
            kachna79 napisała:

            > kicia031 napisała:
            >
            > > (piszę to jako osoba pracująca w firmie
            > > > farmaceutycznej).
            > >
            > > chyba w Herbapolu
            >
            > Akurat nie, ale nie mam zamiaru udowadniać Ci, że jest inaczej.
            > Zresztą jeśli ktoś uważa, że biorąc codzinnie tabletkę (która w
            > praktyce oznacza znaczące zmiany w systemie hormonalnym) nic nie
            > ryzykuje, to jest to zwykła głupota.
            > Każdy przyjmowany preparat daje skutki uboczne i twierdzenie, że
            > jest inaczej wynika z niewiedzy i braku wyobraźni.


            preparaty moga przynosic skutki uboczne a nie muszą, to taka drobna
            róznica, a producenci leków zabezpieczają się i piszą o wszystkich
            mozliwych skutkach, ale zauwaz ze na ulotkach pisze zawsze jaki
            procent badan klinicznych miały te skutki uboczne, nigdzie nie ma że
            100% biorących ma skutki uboczne wszelakie, zanim cos napiszesz to
            zastanów sie 2 razy
          • kachna79 analfabetka? 15.04.09, 08:39
            Wyraźnie piszę, że sugestie męża o ewentualnych działaniach
            ubocznych są uzasadnione, a Ty ideologię dorabiasz:)
            Co do moich kwalifikacji: jestem dr chemii i pracuję w firmie
            farmaceutycznej, ale wierz mi - nie potrzeba wielkiego wykształcenia
            żeby przeczytać ulotkę dla pacjenta i punkt działania niepożądane:)
            Spokoju życzę.
      • cloclo80 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 22:46
        kachna79 napisała:

        > Argumenty Twojego męża nie są pozbawione sensu (piszę to jako osoba >
        pracująca w firmie farmaceutycznej).

        Twoje argumenty też nie są więcej warte niż papier toaletowy. Dla paru marnych
        groszy wmówicie, że najlepszy środek antykoncepcyjny to szklanka wody.
    • weronikka.2.0 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 05.03.09, 21:45
      A no właśnie nie możemy sie dogadać jedynie w tej kwestii i wkurw...
      mnie to jak diabli, no jak coś sobie ubzdura to nie ma zmiłuj i sie
      go nie przekona, taki egzemplarz. Jemu chodzi jedynie o moje
      zdrowie, żeby mi to nie zaszkodziło. Ale chyba bardziej zaszkodzi mi
      brak pigułek i ciągły stres niż mała dawka hormonów.
      A i tak sie juz decydowałam że wracam do pracy i bez pigulek ani
      rusz.
      Dzięki za odzew.
    • deczko Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 06.03.09, 14:54
      Ale przydupas z tego Twojego meza. Odpowiedz sobie na pytanie, a co zrobi ten
      twoj maz jak mu zakomunikujesz, ze bedziesz brac prochy?
      Pobije Cie?
      Zazada rozwodu?
      Odmowi sobie seksu?
      Zabierze dziecko?
      Odetnie Ci od kasy?
      Czy po prostu strzeli focha?
      Tak czy siak, bierz te tabletki, przezciez z tym w ogole nie trzeba sie
      afiszowac. A meza sobie w koncu wychowaj, bo marnie widze Wasze pozycie.
    • deczko Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 06.03.09, 15:03
      A poza tym widzisz jak Ty sformulowalas temat, ze "Maz nie chce sie
      zabezpieczac", a on nie chce, zebys to Ty sie zabezpieczała. Usprawiedliwiasz go
      na kazdym kroku. Po takim watku, ale i obserwacji z zycia, nasuwa sie pytanie,
      czy tego typu kobiety w ogole maja w glowie troche oleju?? Przeciez to nie
      Indie, nie Iran, tutaj nie trzeba spijac kazdego slowa z ust meza- wladcy. Maz
      ma w dupie, doslownie w dupie Twoje potrzeby, a Ty co? Ano nic, robisz co maz
      chce. A przeciez nie jestes zniewolona jak te hinduskie, iranskie kobiety, a
      moze jednak tak? Postaw kobieto wlasne potrzeby na pierwszym miejscu, bo Ci
      zycie ucieknie na rodzeniu dzieci Twojemu "kochanemu" mezowi.
      • prosta-kobieta56 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 06.03.09, 16:28
        Ja radze urodzic nastepne dziecko i miec powiekszanie rodziny z glowy.Moje corki maja juz 18 i 15 lat jaka jestem dzis szczesliwa ze kiedys zdecydowalam sie na taki krok dzis jestem wolna kobieta corki maja wspolne tematy i sa samodzielne jest super chociaz jak byly male tez bylo nie raz ciezko.Ale wiadomo to tylko moj punk widzenia.Co do antykoncepcji to ja nie moge brac tabletek bardzo zle sie po nich czuje ale prezerwatywy sa ok.
        • wj_2000 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 14.04.09, 00:57
          prosta-kobieta56 napisała:

          > Ja radze urodzic nastepne dziecko i miec powiekszanie rodziny z
          glowy.

          POPIERAM. Dwoje dzieci raz po razu w mlodym wieku i przed 40-tką ma
          się dwoje kumpli na załogę jachtu czy czwórkę do brydża, na przykład.

          Teraz to ja mam blisko 70, ale moich dwoje dzieci wypraktykowało ten
          sam model. Sprawdza się!
          -------
          Jak ja nie lubię mieć stale racji!
      • weronikka.2.0 Re: do Deczko 06.03.09, 18:43
        Hej pojechałaś(eś) jak nie wiem co, po pierwsze ja sama nie uprawiam
        seksu,dotyczy to nas obojga może i powinnam zatytułować w liczbie
        mng., mniejsza o to. Nie usprawiedliwiam go w żadnym wypadku,nie mam
        nawet takiego zamiaru,ale napisze tylko że jest do pigułek anty.
        bardzo negatywnie nastawiony ponieważ kilkoro naszych znajomych
        miało problem z poczęciem dziecka po stosowaniu tego rodzaju
        antykoncepcji. Może i jest troche przydupas z niego ale na pewno nie
        jest moim władcą:-),on chce mieć jeszcze jedno dziecko, ja tez ale
        jeszcze nie teraz.
        Wszystkie ważne decyzje podejmujemy razem i jakoś sie zawsze
        dogadujemy tylko po prostu w tej kwestii nie mozemy dojść do
        porozumienia.Nie czuje sie zniewolona bo i tak decyzja należy do
        mnie ale nie chce oszukiwać,tym bardziej najbliższą osobe.

        • kiecha3 skoro nie chcesz go oszukiwać... 08.03.09, 06:19
          to mu zwyczajnie powiedz, że nie zamierzasz mieć teraz dzieci i będziesz się zabezpieczała.... koniec kropka... koniec dyskusji...

          oboje musicie zrozumieć że decyzja o kolejnym dziecku musi być wspólną. nie może być tak, że skoro jedno chce to drugie musi się poświęcić... nie.. to zbyt odpowiedzialna decyzja.. by sobie tak ulegać... obie osoby muszą tego chcieć... choćby dlatego by nie skrzywdzić w przyszłości tego dziecka.. zdarza się, że kobieta podświadomie obwinia swoje dziecko za to jak wygląda jej życie. Za to że jest nieszczęśliwa.. i odbija się to na dzieciaku.. a po co? rok, czy dwa was nie zbawi... tym bardziej, że macie już jedno dziecko..\

          Pozdrawiam.
          P.S. Zdecyduj się wreszcie na cokolwiek, bo ta dyskusja staje się jałowa ;/
        • skjende Re: do Deczko 13.04.09, 11:13
          Hmm.. Albo czegoś nie rozumiem, albo sama napisałaś: "po pierwsze ja sama nie
          uprawiam seksu,dotyczy to nas obojga może i powinnam zatytułować w liczbie mng."
          Więc o co cała dyskusja? :P
    • ewik_75 załóż wkładkę 10.04.09, 14:24
      tzw. spiralkę.
      Skutecznośc 99%, cały zabieg trwa 10 minut, bezbolesny, wkładka
      niewyczuwalna.
      Mąż nie musi o niczym wiedzieć,jak będziecie chceili mieć kolejne
      dziecko, usuniesz wkładkę.

      I już :)
    • ania_2010 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 11:17
      Skoro piszesz, że nie jest on "tępym dupkiem", to może warto albo samemu
      porozmawiać o dobrych i złych stronach metod zabezpieczenia i ich skuteczności
      lub nawet umówić się u lekarza i razem z nim porozmawiać. Może jego uznać za
      bardziej wiarygodne źródło.
      Przede wszystkim jednak wygląda na to, że chyba nie do końca określiliście swoje
      wzajemne oczekiwania co do życia rodzinnego i pracy, skoro Ty chciałabyś mieć
      drugie dziecko, ale później, a teraz iść do pracy, a on chciałby już mieć drugie
      dziecko. Wydaje mi się, że powinniście razem usiąść i omówić swoje priorytety i
      oczekiwania na dalsze życie, a metoda antykoncepcji to problem wtórny.
      Najważniejsze to rozmawiajcie ze sobą, bo inaczej, ukrywając się, nie dojdziecie
      do żadnego porozumienia.
      Powodzenia.
    • banika2 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 12:52
      Ale mąż ma całkowitą rację co do skutków ubocznych tabletek, sama bym ich nigdy
      nie wzięła, za dużo na studiach miałam badań na ten temat, choć przyznam, ze
      wasze podejście do tematu jest bardzo dziecinne. Jeśli chcesz brać tabletki to
      faktycznie je weź, ale nie po kryjomu, bo to głupie. A wiara, ze tabletki są
      takie świetne jest bardzo naiwna. Sama mam małe dziecko i nie chcę zajść w
      ciążę, ale na ingerencje w moją gospodarkę hormonalną nie pójdę. Metody
      naturalne też dla mnie odpadają, nie będę rezygnować z seksu w okresie kiedy mam
      na niego największą ochotę.
    • misiu-1 Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 13:18
      Czytam ten wątek i oczom nie wierzę. Czy to możliwe, że głupota "młodziutkich
      mężatek" jest aż tak piramidalna?

      "masz prawo nie chcieć zamienić się w matkę rodzicielkę" - a kim do cholery jest
      teraz? ojcem-rodzicielem?

      "nie pozwol sie przymusic do czegos czego nie chcesz"
      "nie wyobrażam sobie siebie być przymuszaną do rozrodu" - do rozrodu, jak do
      rozrodu. Gorzej, że do myślenia was nie przymuszono.
      Czy z postu autorki wynika, jakoby mąż ją do czegoś chciał przymusić? Umiecie wy
      w ogóle czytać ze zrozumieniem? Napisane jest ja wół: "JAK BEDZIEMY bedziemy sie
      starać o nastepne dziecko może sie nie udać". Gdzie tu jest mowa o następnym
      dziecku JUŻ TERAZ?

      Gdyby głupota była lżejsza od powietrza...
    • jungleman Re: Mąż nie chce sie zabezpieczać:-( 13.04.09, 14:04
      Po pierwsze, jak nie chcesz kolejnych dzieci, to mu powiedz, aby sobie to w
      ogóle wybił z głowy. Po drugie, powiedz mu, że nie chcesz nawet słyszeć o seksie
      bez zabezpieczenia. Postaw go przed wyborem: albo pigułki, albo abstynencja
      seksualna :-)
      • aduerin Re: Zaszantażuj go 13.04.09, 18:11
        > Powiedz że albo tabletki albo nici z seksu :) Da się przekonać,
        gwarantuję :)
        albo znajdzie sobie lepsza od niej kochanke, ktora do mu wszystko,
        czego zapragnie
    • se-bdy Mąż nie chce sie zabezpieczać? To go olej! 13.04.09, 19:19
      Po co będziesz gadała z palantem, my, dziewczyny z forum jesteś my tu po to,
      żeby ci najlepiej doradzić. Jak nie chce, to niech spada. Dziecko ci już zrobił,
      teraz wystarczy, żeby alimenty płacił, a ty sobie poradzisz. Jesteś niezależna,
      możesz sama decydować o sobie i nikt ci nie będzie mówił, co masz robić. Wyrzuć
      go i znajdź takiego, który cie zrozumie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka