margarittaa
14.06.09, 18:57
jestem po slubie dwa lata.W śród znajomych uchodzimy za idealne małżeństwo.Ale nim nie jesteśmy.Od roku wszystko się psuje.Jestem zmęczona nim,męczy mnie psychicznie.Ciągle się kłócimy,typowa niezgodność charakterów.Przed ślubem mieszkaliśmy pół roku i było ok.nic nie mówił,nie narzekał ze nie jestem typem tz.kury domowej.A teraz??? o to właśnie są te kłótnie(,tz.nie tylko),że nie biegam ze scierką,ze zupek nie gotuje.Powiedział że myslał ze po ślubie się zmienię!!!ZALAMAŁAM się!!! .A ja mam już dosć!!! tych ciągłych pretensji,jego humorków.Mam swoje życie,pracę,hobby.A on chyba by chciał żebym była jak jego mama która nigdy nie pracowała i tylko w garach siedzi.
Dodam ,że nie mamy dzieci i wydaje mi się ze jeśli mam odejść to właśnie teraz póki ich jeszcze nie ma,bo po co maja później cierpieć :(.Nie wyobrażam sobie Nas w przyszłości.A teraz jesteśmy jeszcze młodzi może warto spróbować ułożyć sobie zycie na nowo.I dać sobie szanse na szczęście.Ja unieszczęśliwiam jego a On mnie.Tylko ,że On uważa ze to przeze mnie bo się nie chcę dla niego zmienić!!!!A ja próbowałam tylko mam inny charakter,nie potrafię zyć tak jakby on tego chciał :(. Jego charakter też mi nie odpowiada w 100% ale ja nie próbowałam go nigdy zmieniać tylko zaakceptowałam.Nie chce mi się tego dłużej ciągnąć.Chce być szczęśliwa ,chcę zeby On był szczęśliwy .Niestety razem nie da rady :(