Dodaj do ulubionych

Kynologiczny poker

12.07.09, 12:40
Witam,
Czy nie odnosicie wrażenia, że wystawy organizowane przez Związek Kynologiczny
w Polsce są "ustawiane"? Szczególnie te międzynarodowe, gdzie CACIB-a nie
zawsze trafia do najładniejszego psa/suki w danej rasie? Bo ja takie właśnie
wrażenie odnoszę i interesuje mnie, czy jestem w tej opinii osamotniony czy
tez nie - czekam na Wasze spostrzeżenia i informacje, zwłaszcza o wystawach,
przed którymi dokonano zmiany sędziego pod konkretnego psa/sukę, który miał i
wygrał na niej swoją rasę.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Kynologiczny poker 14.07.09, 13:33

      saami napisał:
      > czekam na Wasze spostrzeżenia i informacje, zwłaszcza o wystawach,
      > przed którymi dokonano zmiany sędziego pod konkretnego psa/sukę,

      Chyba masz manie przesladowcza.... ;)
      • saami Re: Kynologiczny poker 15.07.09, 16:37
        > Chyba masz manie przesladowcza.... ;)
        Pewnie tak :-(
        Ale przyznasz chyba, że wkurzające są sytuacje, gdy zgłaszasz psa na wystawę do
        konkretnego sędziego, o którym wiesz jak sędziuje (w senie, że dobrze), a potem
        się okazuje, że nastąpiła zmiana sędziego i wygrywa pies, mówiąc delikatnie -
        taki sobie, a jego wystawca (nota bene przeważnie jest to hodowca) całkiem
        przypadkiem zna się bardzo dobrze z tym sędzią... I juz nawet nie o to mi
        chodzi, że nie ty wygrywasz, ale że przegrywasz z wyraźnie gorszym psem :-(
        Czy jest zatem sens jeździć na takie wystawy, jeśli nie jest się hodowcą i nie
        ma znajomości w Zw.Kyn.? Pytanie oczywiście retoryczne, bo Interchampiona my,
        śmiertelnicy, to musimy robić w Niemczech, Austrii, Niemczech czy Czechach, ale
        czy faktycznie nikt poza mną tego nie odczuwa, czy może wszyscy już do tego
        przywykli?
        Z piłką nożną kiedyś było podobnie :-P
        • blue.berry Re: Kynologiczny poker 15.07.09, 17:00
          temat rzeka niestety.
          i z manią prześladowczą i bez niej.
        • semi-dolce Re: Kynologiczny poker 28.07.09, 10:26
          Raz się wygrywa, raz sie przegrywa. Czasem z gorszym psem. A intera to musicie -
          wy zwykli śmiertelnicy - robić także w Polsce, bowiem 2 z 4 cacibów muszą być z
          kraju zarejestrowania psa lub ewentualnie z kraju pochodzenia rasy :)
          • pierozek_monika Re: Kynologiczny poker 28.07.09, 18:26
            Międzynarodowy Champion piękności - reguły dla ras niepodlegających próbom pracy:
            To be eligible for the title of International Beauty Champion, these dogs must
            have obtained :
            a) in three different countries, under three different judges, four Certificats
            d'Aptitude au Championnat International de Beauté (CACIB) no matter the number
            of dogs; (...)
            czyli z 3 różnych krajów, pod 3 różnymi sędziami, 4 CACIB-y,
            podlegające próbom pracy
            a) in two different countries, under two different judges,
            z dwóch różnych krajów pod dwoma różnymi sędziami, a wyniki z prób pracy 70%
            punktów (generalnie)
            Nic nie pisze że musi być z Polski, albo z kraju pochodzenia
            www.fci.be/uploaded_files/international%20Championship_EN.doc
            • semi-dolce Re: Kynologiczny poker 28.07.09, 18:57
              Zatkało mnie :) Faktycznie :) Ale kiedys było, widać przestarzała jestem :)
        • panna_piszczka Re: nie jestes sam :) 30.07.09, 13:03
          tez tak mysle :)
    • gustaaf Re: Kynologiczny poker 28.07.09, 09:02
      Mam wrażenie , ze nie masz zbyt dużej wiedzy kynologicznej ...
      A zasadach przyznawania interchampiona proponuje przeczytac na
      stronie związku :)))
    • pierozek_monika Re: Kynologiczny poker 28.07.09, 18:35
      wiem czego się mogę spodziewać po niektórych sędziach bo powiedzmy - wiem co
      lubią...
      A tak na ogół, dobry sędzia nie będzie ryzykował swojej reputacji dając wygrać
      psu tylko według układów.
      Wiele razy spotykam się z poszukiwaniem winy za przegraną swojego psa, czy też
      psa na którego się stawiało - w układach. Wiele razy też słyszę jak obserwatorzy
      przy ringu - laicy, dopingują psu, bo ma taki ładny kolor, czy co tam... no po
      prostu nie mają wiedzy aby uszanować wybór sędziego i zrozumieć, że to nie
      kolor, długość włosa, czy wielkość w kłębie jest najistotniejsza.
      Może gdyby sędziowie mieli więcej czasu na uzasadnianie werdyktów było by je
      łatwiej zrozumieć? Chociaż po zastanowieniu też uważam, że nie ma na to szans.
      Po prostu tak jest i już, że zwycięzcy wracają zadowoleni a przegrani czują się
      niedocenieni. Sama tak często mam ;)

      • saami Re: Kynologiczny poker 18.08.09, 13:12
        pierozek_monika napisała:

        > A tak na ogół, dobry sędzia nie będzie ryzykował swojej reputacji dając wygrać
        psu tylko według układów.

        A o jakiej "reputacji" tu piszesz? Sędzia ma tylko jeden cel w swoim sędziowaniu
        - być zapraszanym na kolejne sędziowania, szczególnie na tych zagranicznych
        wystawach. Więc nie dziwi fakt, iż bardziej zależy mu na reputacji u
        organizatorów takich wystaw (czyli i bardziej wpływowych hodowców) niż u
        "zwykłych wystawców".

        A "dobrych sędziów" i uczciwe oceny to częściej widuję na krajówkach, niestety,
        niż na wystawach międzynarodowych.

        Ale faktycznie, temat rzeka i szkoda o tym pisać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka