sibeliuss
22.12.15, 08:19
Rano w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:
- Jak tam Twój wczorajszy sex?
- beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w
3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach
spał... A u Ciebie?
... - No u mnie rewelacja, mąż przyszedł do domu,
zabrał mnie na przepyszną romantyczną kolację. Później przez godzinę
wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina
przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego sexu, a na
koniec wyobraź sobie, że przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą.
Bajka po prostu!
W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów:
- Jak tam Twój wczorajszy sex?
- No zajebiście! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u Ciebie?
- U mnie? K*rwa, u mnie beznadzieja. Przychodzę - nie ma prądu bo
zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem więc gdzieś starą na kolację,
żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na
taksówkę powrotną i musiałem zap**rdalać do domu na piechotę.
Przychodzimy k*rwa przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece.
Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a
potem przez godzinę nie mogłem się spuścić. Na to wszystko tak się
wk*rwiłem, że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem.