Cosmopolitan...

26.11.09, 15:34
Jestem właśnie po lekturze jednego wątku, w którym to pan próbował
wszystkich przekonać, że same sobie jesteśmy winne i singlowanie to
nasz świadomy wybór. Wegług niego wszystko to przez Cosmopolitan, bo
jak ów PAN twierdzi to wyuzdana gazeta i miesza nam w głowach.

Czytam Cosmo i nie wiedzę w tym miesięczniku nic złego, swojego
czasu mój dzisiejszy ex również zaczytywał się. Zupełnie z tamtym
facetem nie zgadzam się, a to,że w cosmo nie owija się w bawełne to
wg mnie zaleta.

Fajnie być świadomą swej wartości kobietąsmile
    • la_rana Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 15:53
      hahaha
      a ja cosmo przestałam czytać jakoś w połowie LO... wydaje mi się, że na rynku
      mamy inne, wartościowe, gazety. Cosmo to dla mnie takie Bravo Girl! dla
      większych dziewczynek! ;>
      • claire.ampres Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 15:57
        Jako kobieta omijam takie pisemka na kilometr. Szukam inspiracji w zupełnie
        innych klimatach. No ale ja się nie czuję rasową singielką wink
      • b.wicia Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 15:58
        Ja też nie czytam cosmo i nigdy nie kupowałam. Ale każdy czyta to,
        co lubi, co niesmile? ostatnio jak byłam u koleżanki leżały u niej i
        Cosmo i Glamour, przejrzałam na szybko i zrozumiałam dlaczego nie
        kupuję. Nie było tam żadnego artykułu wnoszącego coś do życia,
        jedynie same artykuły o sypianiu ze sobą itp.A może na złe numery
        trafiłamuncertain No i wszędzie moda, ale o modzie też widywałam lepsze
        gazety. Nie mój styl czasopism.
    • lolcia-olcia Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 16:13
      W tych gazetach nie ma inteligentnych i wnoszących coś do życia
      artykułów, ale tez nie można popadać w skrajności. Co ta gazeta ma
      do tego,że jesteśmy sami?
      To mnie poruszyło w wypowiedzi tego faceta.
      • b.wicia Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 16:18
        pewnie nic nie ma
      • claire.ampres Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 16:18
        Może się mylę, bo po prostu tego nie czytam, ale może te gazetki promują właśnie
        styl rasowej singielki, która jest samowystarczalna i niezależna do tego
        stopnia, że właściwie faceta nie potrzebuje a z pewnością wielu z nich tym
        odstrasza?
        • lolcia-olcia Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 16:30
          nie wiem dawno nie czytałam, z tego co pamiętam dominowały tam
          artykuły o modzie , kosmetykach i damsko-męskich relacjach, może w
          tych nowszych wydaniach tak jest.
          Ale uważam, że ani gazety ani nawet znajomi mimo promowania takiego
          stylu życia, że nie są w stanie zamknąć nas na drugiego człowieka i
          na spotkania. Co z tego że czyta sie, na forum różne opinie
          wypowiedzi czytam a mimo to nadal tu zagladam.
          • finka9 Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 16:37
            Nie wiem ,ale jak dla mnie dominuje w tej gazecie temat seksu np: 10
            sposobów na orgazm ,jak go rozgrzać do białości, sypialniane
            sztuczki ,pozycje ,które sprawią ,że on oszaleje na Twoim punkcie.I
            to wszystko w jednym numerze.Trochę dużo ,no nie?
            • lolcia-olcia Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 16:46
              hmmm kurde nie czytam a mimo to sama jestem, wydaje mi się, że to
              moje życie w pojednkę wynika ze splotu kilku wydarzeń i jakies tam
              gazety czy moda nie miały na to wpływu...
              Bo niezgodność poglądów, kilka źle rozegranych problemów, nadmiar
              pracy i problemów- wszystko to nie ma źródła w światopoglądzie...
    • magl-owa Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 17:18
      Miałam krótki romans z Cosmo w liceum. Wtedy to było COŚ (ale to
      daaawno było). Po kilku numerach doszłam do wniosku, że pismo nie dla
      mnie. Płytkie artykuły.
      Szybko przerzuciłam się na Twój Styl (stary dobry jeszcze z Kaszubą)
      a teraz Zwierciadło.
      Każdy czyta co mu pasuje.

      Może PAN miał partnerkę, która wcielałą w życie porady Cosmo i ma
      dosc?
      wink
      • robert.83 Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 20:11

        Cosmo nie jest dla nastolatek? Pamiętam, że to był kiedyś Święty Graal każdej
        wczesnej licealistki.

        Pytasz czy można mieć dość? A ile wytrzymałabyś z gościem, który np. czyta tylko
        Logo albo CKM?smile
        • magl-owa Re: Cosmopolitan... 27.11.09, 07:11
          robert.83 napisał:

          >
          > Pytasz czy można mieć dość? A ile wytrzymałabyś z gościem, który np. czyta tylk
          > o
          > Logo albo CKM?smile
          >
          Toż dlatemu zadałam pytanie retoryczne, gdyż iż pan czytający namiętnie wyzej
          wymienione pisma podpada pod męską wersję wyznawczyń Cosmo big_grin
        • la_rana CKM 27.11.09, 08:58
          robert.83 napisał:

          > Pytasz czy można mieć dość? A ile wytrzymałabyś z gościem,
          > który np. czyta tylko Logo albo CKM?smile

          a jak kobieta czyta CKM...??
          wstyd się przyznać, ale ja bardzo lubię to czasopismo...
          • robert.83 Re: CKM 27.11.09, 09:09

            Wątpię czy wstyd. Ja tam cieszę się jak dziecko jak widzę u kobiet przejawy człowieczeństwasmile. Picie piwa, "grube" żarty, otwarta rozmowa na każdy temat (w tym o erotyce) czy czytanie męskich pisemek...

            Ale jeśli czytałabyś tylko Cosmo i CKM... i nie umiałabyś rozmawiać na tematy spoza konsumpcji kosmetyków, życia gwiazd...

            Mnie CKM trochę nudzi. Przejrzeć? Z chęcią. Ale, jest tego za mało, żeby było warto iść do kiosku. Kilka zdjęć i lakoniczne reklamy wózków za +300K? To oni mi powinni płacićsmile.
            • la_rana Re: CKM 27.11.09, 09:30
              robert.83 napisał:


              > Wątpię czy wstyd. Ja tam cieszę się jak dziecko jak widzę u kobiet przejawy
              człowieczeństwasmile.
              > Picie piwa, "grube" żarty, otwarta rozmowa na każdy temat (w tym o erotyce)
              > czy czytanie męskich pisemek...

              takie zachowanie podoba się mężczyznom?! to ja już zupełnie zgłupiałam, szczerze
              mówiąc... bo wciąż słyszę od znajomych, że nie mogę się tak zachowywać, bo
              kobiecie nie wypada. bo kobieta delikatna musi być i wrażliwa ;> heh... dobrze,
              że ja wolę być sobą i zachowywać się tak jak mi się podoba, a nie tak by do
              kogoś tam się dostosować...


              > Ale jeśli czytałabyś tylko Cosmo i CKM...
              > i nie umiałabyś rozmawiać na tematy spoza konsumpcji kosmetyków, życia gwiazd...

              spoko, spoko! Cosmo nie czytam, o kosmetykach nie gadam, bo się na tym nie znam,
              gwiazdy mnie nie interesują. A CKM tez tylko od czasu do czasu - lubię popatrzeć
              na ładne kobiece ciało [to nic, że "przerobione" przez programy graficzne suspicious] i
              poczytać np. o seryjnych mordercach big_grin

              • robert.83 Re: CKM 27.11.09, 09:58

                Wiesz jaka jest prosta recepta na sympatię fajnego faceta (znam paru fajnych, mówili mismile)?

                Bądź sobą. Po prostu doceń i polub to kim jesteś. Baw się tym, nie przepraszaj za to i zaakceptuj siebie. Jeśli komuś nie odpowiadasz to NIE TWÓJ problem, tylko jego/jej. Nie każdy musi Cię uwielbiać, nie?

                Kobiety, które zachowują się jakby miały w tyłku kij od mopa - wiecznie spięte, wiecznie niezadowolone z siebie, myślące tylko to co "wypada"... robią na facetach takie samo wrażenie jak mężczyźni o tych cechach na kobietach.

                Nie mówię o sztucznym wyluzowaniu się na siłę. Ale i my i Wy jesteśmy wyczuleni na SPÓJNOŚĆ obrazu... Jeśli nie lubisz szpilek nie chcesz mieć z nimi nic do czynienia to ich nie noś. Jeśli nie lubisz ognisk ale kochasz filharmonię to fajnie! Idź do filharmonii.

                Wiesz... miałem kiedyś do czynienia z... kilkoma nawet... dziewczynami, które same nie wiedziały o co im chodzi. To jeszcze nie grzech u kobiet...smile Ale one były niezadowolone z tego np. jak wyglądają i jednocześnie niezadowolone kiedy próbowały coś zmienić. Rozumiesz? Każda opcja rodziła frustrację. W całym tym chceniu by zaspokoić oczekiwania innych same zgubiły króliczka.

                Faceci lubią kiedy czujesz się naturalnie. To fantastyczne uczucie dla każdego - widzieć jak tej drugiej osobie jest zwyczajnie dobrze!
                Myśl typu "widzę, że tu i teraz ze mną jest jej dobrze. Nic jej nie brakuje i jest szczęśliwa. Wie, że może wszystko" jest zajebistym uczuciemsmile.
                • la_rana Re: CKM 27.11.09, 10:07
                  robert.83 napisał:


                  > Bądź sobą. Po prostu doceń i polub to kim jesteś.

                  Właśnie... dotarło to do mnie dopiero jak miałam 27 lat. Wcześniej walczyłam sama ze sobą i z innymi też, bo tak jak pisałeś - niezadowolenie z siebie rodzi frustrację. A teraz? No cóż - jestem jaka jestem wink I w sumie dobrze mi z tym. Niektórzy mnie nawet lubią za to smile Na starość... suspicious robię się szczęśliwą kobietą smile



                  > Faceci lubią kiedy czujesz się naturalnie. To fantastyczne uczucie dla każdego
                  > - widzieć jak tej drugiej osobie jest zwyczajnie dobrze!
                  > Myśl typu "widzę, że tu i teraz ze mną jest jej dobrze.
                  > Nic jej nie brakuje i jest szczęśliwa. Wie, że może wszystko" jest zajebistym uczuciemsmile

                  Hmmmm... no to teraz już zrozumiałam o co chodzi... smile już teraz wiem, dlaczego jest tak a nie inaczej... big_grin
    • finka9 Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 20:22
      Kiedyś usłyszałam ,że cosmopolitan to pismo dla
      wyzwolonych,świadomych swojego seksapilu kobiet.Ja bym dodała
      jeszcze od siebie ,zbytnio skoncentrowanych na sobie.
      • robert.83 Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 20:36

        Nie wiem czy szczytem wyzwolenia jest dowiadywać się co lubi "Twój mężczyzna" z gazety. Zapytaaaaaaaaaj!!!!smile

        Ale z drugiej strony... fanatycznie stronienie od wszystkiego co kobiece (w tym od kobiecych pisemek) atrakcyjności nie podnosi.

        Jeśli kobieta wstydzi się być kobietą - może innych w końcu przekonać, że nią nie jest.

        Ehh... ileż spotkałem kobiet same siebie dyskryminujących... oddających bez walki pola gdzie spokojnie mogłyby zagiąć niejednego faceta?
        A ile przeciwnie - negujących każdy skrawek swojej kobiecej natury kobieto-mężczyzn?
        • finka9 Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 20:46
          Dla mnie najważniejsze ,żebym była sobą. Mimo wszystko.Nie założę
          szpilek i dekoltu do pasa,bo to uwiera moją psychikę.Nie oglądam "M
          jak miłość" i nie płaczę na melodramatach ,wolę obejrzeć film
          sensacyjny i wypić piwo.Czy przez to nie jestem kobieca ? Być
          może ,nie zastanawiałam się nad tym.Najważniejsze ,że nie robię
          niczego wbrew sobie i żadne modne pismo nie zrobi mi waty z
          mózgu.Mam swój własny pomysł na życie.
          • robert.83 Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 20:56
            finka9 napisała:

            > Dla mnie najważniejsze ,żebym była sobą.

            I już! I koniec moich pytańsmile. To jest piękno.
            • finka9 Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 21:00
              Thank you.
    • listopad02 Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 21:34
      Nie czytałem, współczesne kobiety, Wy, bardzo chcecie być przebojowe, chwytacie na raz wiele rzeczy, fitnes, szkoła taka i inna, kurs, zakupy, siamto owamto.
      • claire.ampres Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 21:49
        Wiesz, Listek... ja to zobaczyłam dopiero na tym forum (i obok). Wokół mnie nie
        ma takich kobiet (powtórzę się - rasowe singielki) - większość kobiet tutaj na
        tym forum wydaje mi się przebojowa, pędząca na kolejny wykład, jogę, kurs, dwa
        razy w tygodniu u kosmetyczki, latająca na imprezy, szukająca nowych wyzwań
        turystycznie, lingwistycznie, sportowo, zakupowo... rany! Czuję się przy was,
        singielki, wieśniarą. Ja w jakimś innym świecie chyba żyję.
        • b.wicia Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 21:59
          Claire...nie latam co chwila do kosmetyczki, nie uprawiam jogi, nie wyjeżdżam
          ciągle z kraju itp itpsmile A i tak czuję się kobieco...robię co lubię, to co
          poprawia mi samopoczucie..chciałabym jeszcze wiele rzeczy i myślę, że jak moje
          życie się unormuje, zacznę do pewnych rzeczy wracać, jak np, step, jazda konna,
          którą zaniedbałam...rzecz wspaniałasmile nie jestem przebojową kobietą, że ciągle
          próbuję czegoś nowego, raczej boję się nowych wyzwań...ale pewne rzeczy są
          przyjemne i z nich korzystam, czemu niesmile?
          Każdy na swój sposób kształtuje swoją "kobiecość" ? może bardziej osobowośćsmile
          • claire.ampres Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 22:05
            Ja też się czuję kobieco, po prostu onieśmiela mnie ta megaprzebojowość singielek smile
            • b.wicia Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 22:08
              ee tam, to się wydaje tylko taksmile wiesz jak mało jest naprawdę tak przebojowych
              singielek??baaardzo mało...czasopisma o takich piszą??smilepapier wszystko
              przyjmie...wink
              • claire.ampres Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 22:19
                Wicia, ja mówię o tym, co zaobserwowałam tu na forum. Może to też specyfika
                dużych miast... bo ja ze średniego jestem i tutaj jakoś inaczej to życie wygląda.
                • b.wicia Re: Cosmopolitan... 26.11.09, 22:27
                  Ja bywam często w dużym i też z tych uroków wszystkich nie korzystam;/ chciałoby
                  się i może...ale nie wiem, może i trochę chęci brak, pewnie i dużo z kosztami
                  spraw się wiąże...kiedyś byłam lepiej zorganizowana, a teraz..brak trochę
                  motywacji, ogarniam to, co mam na głowie, ale chciałabym dużo więcej, zapisać
                  się na portugalski, włoski, step...i na myślach się kończy..ale obiecuję
                  sobie...unormuję wszystko i znajdę ten zapał na nowowink
        • magl-owa Re: Cosmopolitan... 27.11.09, 07:15
          Claire, to ja też jestem wieśniarą smile nie latam na żadne jogi i kursy i zakupy.
          nie zagłuszam tym poczucia samotności i nie szukam substytutów.
          No, kosmetyczka raz w m-cu.

          Maaarny target z nas wink
          • claire.ampres Re: Cosmopolitan... 27.11.09, 10:19
            No to witam w Klubie Maaarnych Targetów big_grin
            • magl-owa Re: Cosmopolitan... 27.11.09, 10:54
              claire.ampres napisała:

              > No to witam w Klubie Maaarnych Targetów big_grin
              >

              big_grin
              No pacz pani! jak sie jeszcze ktoś (jakieś 10 setek) zapisze to my będziem trędi
              wyznaczać!
              • claire.ampres Re: Cosmopolitan... 27.11.09, 11:07
                tia... w kupie siła, powiadają wink
                ale nie wiem, czy nie lepiej zejść do podziemia, ja zawsze się dobrze czułam w
                mniejszości wink
                • magl-owa Re: Cosmopolitan... 27.11.09, 14:43
                  to jest opcja (nieeee! PROJEKT!!! ;p):
                  nasz klub będzie elitarny i na wstąpienie czeka się yyyyy... eeeeee... rok. No i
                  wpisowe dość wysokie, a opłata członkowska też.
                  My jesteśmy w zarządzie big_grin
                  • claire.ampres Re: Cosmopolitan... 27.11.09, 14:49
                    Pozwól, że uścisnę rękę Pani Prezes wink
                    A teraz... pełna konspira! wink
                    • magl-owa Re: Cosmopolitan... 27.11.09, 14:51
                      dziękuję pani Prezes big_grin
                      • claire.ampres Re: Cosmopolitan... 27.11.09, 15:02
                        Ja mogę być wice, najlepiej działam z tylnego siedzenia wink
                        Ech... czemu nie jestem reżyserem...? smile
                        (chyba już zaśmiecam wątek... więc -> pełna konspira, żeby nas nikt nie pogonił big_grin)
    • finka9 Właśnie 27.11.09, 15:24
      mam przed sobą listopadowe cosmo.Co my tu mamy:"nowe reguły seksu-
      pokaż mu co potrafi naprawdę niegrzeczna i wyzolona
      dziewczynka" "Czarodziej orgazmów" ,"Jak zrobić na nim
      wrażenie","Jędrne pośladki w dwa tygodnie" "Największy sekret
      pewnych siebie kobiet" "Złam tabu tej nocy""Gdy on mówi ,że jesteś
      gruba" itd już mi się nie chce dalej spisywać ale
      zapewniam ,wszystko jest w podobnym klimacie.
      • la_rana Re: Właśnie 27.11.09, 15:25
        no i po co kasę tracić??

        ja to przecież wszystko wiem!!!


        <ROTFL>
        • finka9 Re: Właśnie 27.11.09, 15:27
          Nie tracę kasy,bo dostałam od kogoś.Ps.Co wiesz? Jak ujędrnić
          pośladki w dwa tygodnie?
          • la_rana Re: Właśnie 27.11.09, 15:30
            finka9 napisała:

            > Co wiesz? Jak ujędrnić
            > pośladki w dwa tygodnie?

            nie tylko! smile
            jeszcze wiem to: "Jak zrobić na nim wrażenie",
            i kilka rzeczy w tym temacie też pewnie by się znalazło: "Największy sekret
            pewnych siebie kobiet", a o tym to na pewno coś wiem: "Gdy on mówi ,że jesteś
            gruba" wink
      • magl-owa Re: Właśnie 27.11.09, 17:00
        Ło matko z córko! Nie dziwie sie, ze faceci uciekają na sam widok
        okładki Cosmo! króliki doświadczalne czy co?
    • finka9 A to... 27.11.09, 15:37
      "Prosto z Hollywood:najlepsze ćwiczenia na seksowną pupę" Albo
      to :"Jak zarządzać swoim szefem." Eee,no nie głupia ta gazeta....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja