Dodaj do ulubionych

Komplementy

05.03.10, 08:28
Czy Was cieszą?
Jest Wam miło wtedy?
Poprawiają Wasze samopoczucie?

Bo ja kurna mam z tym jakiś dziwny problem…
To nie jest obserwacja od dziś, tak się dzieje chyba od kiedy
usłyszałam pierwszy komplement…

Nie wiem ciągle zastanawiam się czy jestem zakompleksiona czy za
bardzo wymagam od siebie i że liczy się tylko moje zdanie.

Zauważyłam że moje dobre samopoczucie i zadowolenie z siebie
pozwala mi na przyjęcie komplementu a jak czuje się „Fe” to nawet
nie potrafię powiedzieć dziękuje- bo po
prostu w ten komplement nie wierze…

co mi dolega? smile
Obserwuj wątek
    • magl-owa Re: Komplementy 05.03.10, 08:36
      Wiesz co?
      Bo kobiety jakoś tak głupio wychowano, ze komlpementy zamiast cieszyć to krępują.
      Komplementy od mężczyzn bywają szczere i nieszczere - i tu jest pies pogrzebany,
      zeby umieć to rozszyfrować wink Bo komplementy to... no wiadomo czemu mają służyć wink

      Kiedys też miałam z tym problem, a teraz nie smile W końcu mam lustro, akceptuję
      siebie i... już smile

      Akceptacja siebie - każdy ma wady (tu za dużo, tam za mało), ale pieprzyć je big_grin
      • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 08:52
        Wiem każdy ma wady - u siebie jestem ich świadoma- ale ja
        podkreślam - sama muszę być z siebie zadowolona żeby móć przyjać
        komplement.
        Np.Mam cieżkie dni- włosy sie nie ukladają , pomalować sie nie
        potrafie - czuje sie opuchnięta - a tu ktoś sie "ślini i słodzi"-
        patzre na niego - zwariował- ja mam w to wierzyć ? smile
        • magl-owa Re: Komplementy 05.03.10, 08:57
          A czemu nie?
          Tobie się wydaje, że źle wyglądasz, bo masz gorsze samopoczucie. A temu
          mężczyźnie sie akurat dziś podobasz z tysiąca innych powodów smile

          Może panowie się wypowiedzą?

          smile
          • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 09:01
            Prawdopodobnie może być wtedy szczery- tylko że ja w to nie wierze i
            nie potafie sie np. usieszyć z komplementu. o to chodzi .
        • robert.83 Re: Komplementy 05.03.10, 08:59

          Po prostu podziękuj i się uśmiechnij. Zobacz jak to utrudnia życie - zamiast się
          cieszyć czymś miłym to jeszcze stawiasz warunki wejściowe. Nie szkoda tych
          jednak sympatycznych okazji?
          • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 09:05
            Robert nie stawiam warunków wejściowych i nic mi to nie utrudnia-
            nie siadam w kącie i nie rozmyślam nad tym komplementem - dziś
            poprostu chciałam z Wami tym podzielić.. bo to tkwi już długo we
            mnie.
            Zawsze dziekuję za komplement jak wiem że dobrze dziś wygladam , czy
            mam bluzkę która też według mnie jest ładna , elegancka , seksowna
            itp.
            • robert.83 Re: Komplementy 05.03.10, 09:09
              A jeśli nie wiesz? Zostawiasz komplemenciarza samemu sobie i odchodzisz bez słowa?
              • marrie38 Re: Komplementy 05.03.10, 09:14

                Mnie tam po prostu cieszą i tyle smile
                • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 09:20
                  To nie jest tak że mnie nie cieszą .... bo cieszą ale nie zawsze.
              • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 09:19
                Zauwarzyłam że uśmiecham sie lekko i zaczynam jakiś temat.Zdaża sie
                że nie dziekuję.
                • magl-owa Re: Komplementy 05.03.10, 09:24
                  Dooobra, to się przyznam...

                  A mi zdarza się wprawiać w zakłopotanie celowo mężczyznę.
                  Jak mam nastrój do droczenia się.
                  (nie jestem z siebie dumna)

                  Chyba również nie zawsze dziękuję... uncertain
                  Mamy kłopot, Anetko wink
                  • marrie38 Re: Komplementy 05.03.10, 09:31

                    To co się czuje a to co na zewnątrz to jak widać mogą być dwie różne
                    rzeczy...
                    Mnie cieszą ale chyba tego nie pokazuje albo w ogóle zaczynam
                    tłumaczyć komuś, że nie jest tak "ładnie" jak mu się wydaje...
                    Ale w środku zostaje ciepło w sercu

                  • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 09:31
                    A miałaś taką sytację że ktoś nie łapał tego droczenia? Bo ja miałam
                    i wtedy jest niezręcznie.

                    Nie wiem czy to jest akurat nasz kłopot- chciałam Wam o tym napisać
                    dziś.tylko tyle...Bo ciagle mi sie wydaje że jestem pokręcona i że
                    sama sobie problemy stwarzam ale naprawde nie potrafie już w tym
                    wieku zmienić coś tam sobie w głowie.
                    • marrie38 Re: Komplementy 05.03.10, 09:35

                      Prawda jest pewnie taka, że wszyscy jesteśmy trochę/albo więcej
                      wykręceni...Ale co tam...
                      Wczoraj obejrzałam premierę "Alicji w krainie..."
                      Ojciec Alicji a potem ona sama mówią: "...tylko wariaci są coś
                      warci..."
                      smile
                      • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 09:37
                        marrie38 napisała:

                        "...tylko wariaci są coś
                        > warci..."
                        > smile


                        Dziękuję marrie38 smile
                    • magl-owa Re: Komplementy 05.03.10, 09:42
                      ane-tal napisała:

                      > A miałaś taką sytację że ktoś nie łapał tego droczenia? Bo ja miałam
                      > i wtedy jest niezręcznie.

                      Bywało. Ratowałam sytuację, zeby ktoś za bardzo skrępowany sie nie czuł. Poza
                      tym jesli do tego mężczyzny czułam sympatie to nigdy to nie było przeciw niemu.
                      Chyba że ktoś mnie na tyle wkurzał to od razu dostawał po łapach krótką piłką z
                      mojej strony.

                      >
                      > Nie wiem czy to jest akurat nasz kłopot- chciałam Wam o tym napisać
                      > dziś.tylko tyle...Bo ciagle mi sie wydaje że jestem pokręcona i że
                      > sama sobie problemy stwarzam ale naprawde nie potrafie już w tym
                      > wieku zmienić coś tam sobie w głowie.

                      Może za dużo myślisz? lekko, łatwo i ze swobodą i uśmiechem jak zaczniesz je
                      przyjmować, to może zmienisz stosunek?
                      smile
                      • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 09:50
                        Może za dużo myślisz? lekko, łatwo i ze swobodą i uśmiechem jak
                        zaczniesz je
                        przyjmować, to może zmienisz stosunek?


                        Podkreślam bywa że przyjmuje komplemet- nie chcę po raz kolejny tego
                        tłumaczyć.
                        Nie myśle za dużo - wymagam od siebie za dużo i chyba w tym jest
                        problem.
                        Zaczełam od nowego roku chodzić na siłownie ( przez wiele lat jakieś
                        małe ćwiczenia w domu były ) - i zauważam efekty- i jestem
                        zadowlona na maksa- i nie potrzebuję np komplementu od kogoś obcego
                        w tek kwestii.Jeśli by sie pojawił to wiem że uzasadniony smile.
                        I nie mylić z narcyzmem - bo jestem świadoma swoich wad.
                        • marrie38 Re: Komplementy 05.03.10, 09:56

                          Może uzasadnione komplementy łatwiej jest przyjmować wink
                          • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 10:00
                            marrie38 napisała:

                            >
                            > Może uzasadnione komplementy łatwiej jest przyjmować wink


                            No mi zdecydowanie łatwiej.
    • claire.ampres Re: Komplementy 05.03.10, 09:59
      Zawsze dziękuję za komplement z uśmiechem, nawet jeśli mnie lekko krępuje.
      No chyba że jest wydumany i rzucony na zasadzie serii, "a nuż się uda", od
      kogoś, kto nawet się nie trudzi, by mnie poznać, wówczas bywam ironiczna,
      przyznaję.
      Natomiast jakiś czas temu dowiedziałam się, że to ja krępuję komplementami osoby
      do tego nieprzywykłe wink Lubię ludziom mówić, co w nich dobrego widzę.

      Słysząc szczery komplement nie zostawiłabym go nigdy bez słowa czy choćby
      uprzejmej reakcji, bo wiem, że ludzi sporo kosztuje mówienie dobrych rzeczy.
      Dużo łatwiej jest przecież kogoś skrytykować czy ponarzekać na pogodę niż
      powiedzieć mu, że świetnie dziś wygląda czy jest świetnym człowiekiem.
      • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 10:08
        Ja lubię mówić komplementy zarówno kobietom jak i mężczyzną i tylko
        kiedy czuje to szczerze.I w sumie nie zastanawiałam sie czy mi
        dziękują czy nie - bo chyba nie ważne to dla mnie tylko ważne
        wyrażenie swojej opinii , to taka chwila...
      • marrie38 Re: Komplementy 05.03.10, 10:08

        O to jest wielka sztuka: mówić komplementy! Nie wiem czy nie
        trudniejsza niż przyjmowanie. Ja się chyba bardziej krępuje mówić
        niż je przyjmować...
        Chyba jesteś bardzo lubiana claire?
        • marrie38 Re: Komplementy 05.03.10, 10:13

          Za to faktycznie nie krępuje się mówić komplementu kiedy naprawdę
          coś mi się bardzo podoba.

          Wniosek z tego taki, że to nieuzasadnione komplementy trudno jest
          przyjmować i prawić? wink
          • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 10:20
            A już myślałam że coś ze mną nie "halo".
        • claire.ampres Re: Komplementy 05.03.10, 10:33
          > Chyba jesteś bardzo lubiana claire?

          Yyymmm... nie uwielbiają mnie tłumy, Marrie wink Są ludzie, którzy mnie lubią, a ja ich, tak zwyczajnie smile
          Nigdy nie słodzę dla samego słodzenia. Po prostu gdy widzę coś dobrego, to o tym mówię. Chcę, by świat wokół mnie był przez to choć trochę pozytywniejszy. Nie zdarzyło mi się powiedzieć koleżance, że ma pikną kieckę, gdy kiecka taka nie była. Po prostu tego nie robię. Jeśli komplement, to tylko szczerze.

          Masz rację, że trudniej jest mówić niż przyjmować komplementy. Zachęcam do przećwiczenia. Bo wyszukiwanie dobrych rzeczy gdy wokół szaro i w ogóle nic nam się nie chce albo rozmyślamy tylko o swoich problemach, jest naprawdę ważne.
          O! Zadanie na dziś - skomplementować choćby jedną osobę. Tylko szczerze! wink
          • ane-tal Re: Komplementy 05.03.10, 10:34
            O! Zadanie na dziś - skomplementować choćby jedną osobę. Tylko
            szczerze! wink


            Jeśli sie tylko taka pojawi - szczerze to zrobie wink
            • marrie38 Re: Komplementy 05.03.10, 10:51

              Świetny pomysł! Ja też będę ćwiczyć!
              • claire.ampres Re: Komplementy 05.03.10, 11:13
                Tak czymać! I z kursu nie zbaczać! wink
                • marrie38 Re: Komplementy 05.03.10, 15:39

                  Mam już dziś jeden sukces na swoim kącie w dziedzinie prawienia
                  komplementówsmile
                  Mam wrażenie,że jakoś za łatwo mi poszło-bo to coś mnie zachwyciło
                  więc nie miałam problemów z wyrażeniem tego.
                  Powinno być jakoś trudniej? Żeby próbować komuś zrobić przyjemność
                  mówiąc coś miłego nawet jeśli nie ma powodu do zachwytu?
                  • claire.ampres Re: Komplementy 05.03.10, 16:02
                    Gratuluję Marrie, widzę, że wzięłaś sobie do serca dzisiejsze zadanie smile
                    A co do pytania - komplementy można przecież mówić bez wszechogarniającego
                    uczucia zachwytu wink Zwyczajnie mówić o tym, co się podoba, jest fajne, miłe,
                    pozytywne, w porządku itd. Jasne, że łatwo jest przy akompaniamencie
                    palpitującego serca i zalewającej duszę euforii komplementować to, co się widzi
                    wink sztuką jest dostrzegać pozytywne drobnostki i o tym po prostu mówić smile

                    Mykam na Alicję w Krainie Czarów smile Lubię takie psiejsko-czarodziejskie filmy smile
                    • marrie38 Re: Komplementy 05.03.10, 19:30

                      Co do "Alicji" mi się niestety nie podobała książka (próbowałam ją
                      strawić jako nastolatka)i na film szłam wczoraj raczej niechętnie.
                      Po pół godzinie miałam ochotę wyjść (nastrój tego filmu mnie
                      dołował) ale moje dziecko protestowało i uległam...
                      Wcale nie jestem przekonana, że to film dobry dla dzieci...
                      Potem jakoś wciągmnęłam się w akcję i w sumie podobał mi się. Postać
                      Kapelusznika- kultowa smile
                      To trochę nie na temat choć...
                      • claire.ampres Re: Komplementy 05.03.10, 22:02
                        Ech, jestem zawiedziona "Alicją..." , Deppem również. Normalnie... wiało nudą indifferent
                        A tak się cieszyłam na ten film. Mam ogromny niedosyt. "Parnassus" bardziej mnie
                        ekscytował niż ten film... Mówię to z ciężkim sercem. I ze wspomnieniem
                        "Alicji...", którą parę razy oglądałam w TV. Tam te postacie były takie pełne
                        życia, a tu...? Bieda... chociaż pięknie opakowana.
    • ruda.ryba Re: Komplementy 07.03.10, 00:28
      w ogóle to odczuwam brak komplementów sad
    • mralka1973 Re: Komplementy 07.03.10, 07:33
      A mi jest zawsze bardzo przyjemnie , gdy ktoś mi prawi komplementy, nawet gdy, mi się wydaję że jest inaczej, bo akurat zaspałam, byle co ubrałam , bo jestem dziś rozkojarzona itd to i tak jest mi miło smile
      Zawsze wychodzę z założenia, że ktoś może widzieć mnie całkiem inacej niż ja sama siebie, poza tym należy się wziąc pod uwagę , ze to co ja uważam za wadę czy niedociągnięcie ktoś inny może postrzegać jako plus smile tak więc przyjmuje komplementy z zadowoleniem, generalnie podbudowują mnie takie rzeczy smile to ogólnie poprawia atmosferę , nastrój, więcej wtedy uśmiechu , itd itp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka