23.04.10, 18:49
Zastanawiam się dlaczego dorośli boją się dotyku. Są niedotykalscy.
Uogólniam, ok. Większośc.

W sklepie przy kasie kładziemy pieniadze na blat; w tramwajach krzywimy się
gdy za blisko ktoś stoi; zwyczajny gest poklepania po plecach albo po dłoni
który ma dodać otuchy też nie odpowiada.
To dlaczego chętnie głaskamy psy i koty, przytulamy dzieci, swoich partnerów?
Gdzie podziały się nasze reakcje spontaniczne na dotyk bez podtekstów?

Brakuje mi dotyku...
Obserwuj wątek
    • waganiemama Re: dotyk 23.04.10, 19:06
      mnie też brakuje....
      i nawet futrzaka nie mam sad

      ale podobno nie wszędzie tak jest - znajomy bywając w Brazylii narzekał, że 'oni
      ciągle się tam dotykają! czułem się molestowany' big_grin
      tak więc to my, ludzie z północy, tacy jesteśmy skrzywieni na tym punkcie
      i te koty i psy, to chyba takie ujście niewyżytych pozytywnych emocji dotykowych smile
      • bugelka Re: dotyk 23.04.10, 19:40
        Waga, zauważyłam że starsze osoby mają inaczej. Ile razy gdy spotkam np. znajomą
        mojej sp. babci i gawędzimy na ulicy, to ona potrafi dotknąć ramienia, dłoni
        itp. I jest to najzupełniej normalne, takie swojskie.
    • justy-na-74 Re: dotyk 23.04.10, 19:10
      Zależy jaki jest ten dotyk, i kto dotyka?
      A może jakieś fobie ludzi dotykają?
    • puch_atek Re: dotyk 23.04.10, 19:19
      na pewno jest to indywidualne, ale dotyk jest forma wyrazenia bliskosci
      (oczywiscie rozny dotyk przy roznym stopniu bliskosci)
      i tak jest postrzegany, wiec chyba logiczne ze akceptowany jest gdy taka bliskosc istnieje?

      A mam futrzaka w domciu i milo go wytarmosic i przytulic ale to jest tylko taki substytut 'tego waznego dotyku'
      • waganiemama Re: dotyk 23.04.10, 19:21
        niech zgadnę... to Ty jesteś tym futrzakiem, puchatku! big_grin
        • puch_atek Re: dotyk 23.04.10, 19:41
          big_grin hehe zarzucasz mi autoreklame? wink
      • bugelka Re: dotyk 23.04.10, 19:43
        Masz rację: dotyk ---> bliskość.
        smile
        Wszystkie sierściuchy zwierzakowe fajnie poprzytulać smile
        • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: dotyk 23.04.10, 20:16
          A ja nie wszystkie zwierza lubię dotykać - te swoje, zaprzyjaźnione oraz malców tak. Kocich i psich.

          Ale zupełnie mnie nie ciągnie do króliczków, świnków, chomiczków i papug. Miałam kiedyś nimfę, ślicznego papuga z rumieńcami na policzkach. Nie mogliśmy się dogadać przez 4 lata. Znajoma przyszła, wzięła na rękę, dał się głaskać, miziać - od razu kupiony. A do mnie nie chciał sad

          Za to większość kotów, nawet tych całkowicie niedotykalskich, lezie do mnie. Aż się właściciele dziwią.
    • listopad02 Re: dotyk 23.04.10, 19:23
      Nie lubie głaskać psów tylko sczzeniaki, a koty każde, ale nigdy obce zwierzęta.
      ja kiedys ze znajomymi sciskaluśmy sie, na powitanie, faceci też, al juz nie ma tych znajomych, i tych czasów, nie przytulam.
      • bugelka Re: dotyk 23.04.10, 19:45
        listopad02 napisał:

        > Nie lubie głaskać psów tylko sczzeniaki, a koty każde, ale nigdy obce zwierzęta
        > .

        obce zwierzęta to inna sprawa. niebezpieczne czasami.

        > ja kiedys ze znajomymi sciskaluśmy sie, na powitanie, faceci też, al juz nie ma
        > tych znajomych, i tych czasów, nie przytulam.
        >
        a z nowymi nie wypada, prawda?
        To słowo: nie wypada. Może tu jest klucz?
        • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: dotyk 23.04.10, 20:09
          A może nie tyle "nie wypada", co "już się nie chce"?
          • z_malej_litery Re: dotyk 23.04.10, 20:11
            to nie tak!!!!
            miłym jest dotyk osoby bliskiej (i są różne rodzaje bliskości).
            natomiast dotyk osoby obcej nie jest miły. mam w pracy koleżankę, która
            lubi dotykać - po kilku latach przywykłam, ale przyznaję, budziła we
            mnie odruch ucieczki.
    • rafae Re: dotyk 23.04.10, 19:23
      często dopatrujemy się ( nawet podświadomie ) podtekstu seksualnego.
      I tu leży wyjaśnienie. A tym, którzy juz pewne rzeczy potracili, to pewne nawyki
      zostają. I cała "filozofia" pani Zofiji. Behawioryzm jest wśród nas. big_grin
      Powiem Ci tak, nawet najfajniejsza panna, gdyby zaczęła sie jakoś mnie "dotykać,
      gdzieś w .. w ..ee.. "tramwaju"? big_grin, to jednak jej obcość, nie pozwoliła by mi
      na zblizenie się, ale jakie później fantasy by byyyłooo. big_grin . I to fantasy, to
      właśnie chyba jednak oznaka zdrowia. big_grin
      • bugelka Re: dotyk 23.04.10, 19:47
        Wiedziałam, że zaraz będzie wpis z podtekstem seksualnym tongue_out

        A jak tramwaj nagle zahamuje i dziewczyna wpadnie na Ciebie, to też fantazja się
        włącza? Czy skrzywisz się, że "mogłaby uważać"?
        • rafae Re: dotyk 23.04.10, 20:38
          "Wiedziałam, że zaraz będzie wpis z podtekstem seksualnym tongue_out"

          taak?? a skąt? big_grin

          "A jak tramwaj nagle zahamuje i dziewczyna wpadnie na Ciebie, to też fantazja
          się włącza? Czy skrzywisz się, że "mogłaby uważać?"

          To wtey jo UrAtUjE kak Hiro.. O! A potem się wyobraźnia włączy. wink
          No bo hamulce, to już siła wyższa.., oj wyższa..big_grin
          Los.. Przeznaczenie.. te sprawy.. no wiesz.. wink
    • hellish.monster Re: dotyk 23.04.10, 20:54
      Jeśli chodzi o kasy i kolejki - nienawidzę wprost jak ktoś stoi za blisko mnie, jak narusza moją przestrzeń, jak muszę czuć chociażby zapach drugiej osoby. Autobusy, tramwaje, pociągi - nie toleruję jak ktoś jest za blisko. Zaraz mi się jakieś skojarzenie z ocieractwem włącza...
      Czy jestem niedotykalska? Nie, to nie tak. Po prostu - fizyczny kontakt z obcą osobą [zazwyczaj śmierdzącą] jest dla mnie przerażający.
      Za to w pracy jest inaczej - wiem, kogo mogę poklepać po ramieniu, a nawet przytulić [mam fajne koleżanki, wiecie? wink]. Ale jak dotyka mnie w pracy, w jakikolwiek sposób, ktoś kogo nie trawię na żadnej płaszczyźnie - to robi mi się niedobrze. Np. dzisiaj - zapieprz jak się masz, składamy dokumentację, bieganina i popłoch, przyłazi do mnie jakiś pan inż. żebym mu pismo napisała, potem je sprawdza mi przez ramię na monitorze i klepie mnie po ramieniu - "tak może być pani Moniko", a ja od razu miałam ochotę uciec wcześniej waląc go po łapach. Podsumowując - są sytuacje kiedy dotyk się toleruje, a są momenty [i osoby], kiedy się po prostu nie chce i już.

      Czy brakuje mi dotyku? Tak, ale takiego specjalnego, przeznaczonego tylko dla mnie i osoby, która jest mi w każdym sensie bliska. Za każdym razem jak o tym myślę, to tęsknię, ale wiem [?], że to kiedyś, niedługo nastąpi smile
      • gyubal_wahazar Re: dotyk 24.04.10, 00:15
        smile))

        www.youtube.com/watch?v=RzYBBpCMQDk
        • rafae Re: dotyk 24.04.10, 00:24
          O to chodziło.. bo jeśli nie to o trumnę.. big_grin
          • hellish.monster Re: dotyk 24.04.10, 09:38
            Edzia... nie trawię tego imienia...
            [dziwne, że imię może wpływać na życie, a raczej jego właścicielka wink]

            ale piosenka, że tak powiem - całkiem, całkiem big_grin

            Zakląłeś mnie w dotyk
            Zmieniłeś mnie w dotyk


            wink
        • hellish.monster Re: dotyk 24.04.10, 09:35
          heh, padłam po tej pieśni wink
      • marzec-love Re: dotyk 24.04.10, 09:18
        my jako naród nie jesteśmy nauczeni dotyku i ciągle popadamy w
        skrajności,obawiamy się też aby nasz dotyk nie został żle
        odebrany,bo nie potrafimy wyrazić uczuć,ja jestem dotykalska,lubię
        gestykulacje,rozmowę wyrazem twarzy,oczu,ale moze to dlatego,bo
        wychowałam się wśród dużej rodziny,gdzie ciagle dzieci były brane na
        kolana bez podtekstów,były miziane,gdzie dorosli klepali się po
        plecach przy graniu w karty,gdzie do tej pory mozna się wypłakac w
        czyjeś ramię i zostać pogłaskanym po głowie.Sama tak wychowuje
        dziecko i widze,ze jest odważniejsze,wrażliwsze na innych,niż dzieci
        z zimnego wychowu.Dobry dotyk powoduje wydzielanie sie endorfin,a
        przecież to bardzo ułatwia zycie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka