Dodaj do ulubionych

Pogodziłem się z samotnością

15.05.10, 22:55
bo innego wyjścia i tak nie mabig_grin Pytanie brzmi co dalej????
Obserwuj wątek
    • mi-l-ja Re: Pogodziłem się z samotnością 15.05.10, 22:59
      ja też się pogodziłam smile
      co dalej? nic smile trzeba żyć i tyle
      • fripo Re: Pogodziłem się z samotnością 15.05.10, 23:20
        Mi sie marzy choćby jeden dzień byc szczęśliwymsmile ale to nigdy nie
        nastąpisad Źle mi na tym świecie.
        • bursztynula Re: Pogodziłem się z samotnością 15.05.10, 23:54
          fripo napisał:

          > Mi sie marzy choćby jeden dzień byc szczęśliwymsmile ale to nigdy nie
          > nastąpisad Źle mi na tym świecie.

          grunt to optymizm...
          wink
          jeden dzień szczęścia?? tylko jeden?? prościzna...
        • mankatoja Re: Pogodziłem się z samotnością 16.05.10, 09:23
          fripo, tak sobie poczytalam rozne twoje posty i mysle sobie ze za
          malo wierzysz w siebie, wiec uwierz a wiele sie odmienismile
        • lonley07 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 21:25
          fripo napisał:

          > Mi sie marzy choćby jeden dzień byc szczęśliwymsmile ale to nigdy nie
          > nastąpisad Źle mi na tym świecie.


          A co sprawi , że poczujesz się szczęśliwy??? Kobieta???
    • mappi Re: Pogodziłem się z samotnością 15.05.10, 23:08
      ....Frip...może popuść pasek o jedną dziurkę dalej
      co?
      wink
    • buena_luna Re: Pogodziłem się z samotnością 15.05.10, 23:33
      A co na to mówią lekarze? wink Czyżby terapia zajęciowa przyniosła nieoczekiwany
      skutek? wink

      p.s.
      Frip, sorry za sarkazm ale ręce i nogi opadają jak się patrzy na tę Twoją
      "centymetrowo-urodową fobię" uncertain Chłopaku odpuść sobie... czemu się tak
      dręczysz?... Jak to mówią "co się komu przeznaczy to się mu na środku drogi
      rozkraczy" poza tym każda kobieta chce mieć na wyłączność swojego Potwora z Loch
      Ness wink....to może warto zastanowić się nad zmianą taktyki w autoprezentacji smile
      i zacząć od tego co lubisz i w czym jesteś świetny a nie na siłę grać rolę
      brzydkiego kaczątka smile
      Dasz radę! Powodzenia! smile
    • aretah Re: Pogodziłem się z samotnością 16.05.10, 08:26
      jeszcze mi tylko powiedz jak to zrobiłes. Też bym tak chciała.
    • mankatoja Re: Pogodziłem się z samotnością 16.05.10, 09:16

      fripo,nic dalej jak sie pogodziles,no chyba ze oddasz sie pasjom big_grin
    • zarovich Re: Pogodziłem się z samotnością 16.05.10, 11:30
      Hehe a ja myślę frip że w niektórych przypadkach to zupełnie bez znaczenia czy
      ktoś się pogodził czy nie. Przynajmniej tak to u mnie jestsmile
      I tak prędzej czy później sobie człowiek przypomni o przykrych faktach. O tym że
      wraca do pustego mieszkania, o tym, że nie ma z kim porozmawiać albo do kogo się
      przytulić, o tym, że zasypia sam, a seks jest dla niego jakimś abstrakcyjnym
      pojęciem. Sądzę że trudno o tym wszystkim zapomnieć i pogodzić się raz na
      zawsze, definitywnie.
    • krecikowy_swiat Re: Pogodziłem się z samotnością 26.05.10, 23:37
      Nie ma się co godzić z samotnością. Trzeba wyjść do ludzi, pozwolić
      się odkryć, zasmakować nowych znajomości!
      -------------------------------------
      • magda-s21 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 13:48
        a co to znaczy wyjsc do ludzi? stanąc na srodku rynku i krzyczec -
        ludzie wychodze do was ratujcie mnie od mojej samotnosci
        • zarovich Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:01
          Ooo czyli jednak nie tylko ja nie wiem co to znaczy słynne "wyjść do ludzi"smile
          • magda-s21 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:09
            dostaje szału, jak slysze, ze mam wyjsc do ludzi smile w środku mi sie
            wszystko gotuje, a na twarzy debilny uśmiechsmile
            • zarovich Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:14
              Tutaj pewnie nie raz to usłyszyszbig_grin Tak samo jak to, że ludzi można poznać
              wszędziesmile
              • magda-s21 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:21
                poznac tak. to i poznaje, ale trafic na tych wlasciwych o podobnym
                sposobie bycie etc to dopiero jest sztuka
                • zarovich Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:30
                  Skoro poznajesz to jest szansa że w końcu trafiszsmile A Twój sposób bycia jest
                  taki szczególny?
                  • magda-s21 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:38
                    alez skad, prosty, prosciutki, prosciusienki dla mnie przynajmniej,
                    ale kazdy jest inny, kazdy lubi co innego, kazdy ma inne prorytety
                    • magda-s21 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:47
                      np nikt z mojego tzw otoczenia nie chcial ze mna jechac na koncert
                      santany na depechow owszem nawet byl autokar. i wlasnie chodzi mi o
                      podobienstwo upodoban
                    • zarovich Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:49
                      Przeważnie tak jest. Pozostaje chyba tylko szukać innych samotnych.
    • listopad02 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:13
      Dom opieki?
      Brrr...
      • magda-s21 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:22
        a pan/pani po terapii w instytucie eriksonowskim?smile
        • listopad02 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:41
          Ja pan.
          Tak, można tak powiedziećsmile
          • magda-s21 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:45
            o milosmile ja równiez
            • listopad02 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 14:52
              Hehesmile
              Jaki swiat małybig_grin
    • noajdde Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 19:59
      Dalej to będzie coraz gorzej. Tylko wydaje Ci się, że się z tym pogodziłeś. Dalej to będziesz spędzać samotnie sylwestra, dalej to będziesz samotnie spędzać wakacje. A w zasadzie to nie, nie będziesz spędzać wakacji bo lepiej Ci będzie siedzieć w pracy. Dalej to nie będziesz się mieć do kogo odezwać. Będziesz się zastanawiać jakim musisz być potworem i za co właściwie na to sobie zasłużyłeś. Bo samotność to najgorsza rzecz i w każdej kulturze największemu wrogowi życzy się by był samotny. Dalej to będziesz czekać do grobowej deski z myślą, że i tak nikt nie przyjdzie się z tobą pożegnać i obyś tylko nie zapadł wcześniej na jakąś chorobę bo pies z kulawą nogą Ci nie pomoże. Dalej to będziesz żyć jak ja bez sensu i bez przyszłości. Tak będzie dalej, ale ja wcale się tego nie boją bo dalej będzie tak samo jak było.
      • magda-s21 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 22:04
        o jej, aż tak źle...? aż przykro mi sie zrobiło...jakoś ci pomóc??
        • noajdde Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 22:39
          Myślę, że nie możesz mi pomóc, zapewne jesteś zbyt daleko. Słowa pisane i tak niczego nie zmienią ale to forum czasem oddziałuje pozytywnie. Czasem tak po prostu jest, że w ogóle nie mam ochoty żyć. Wiem, że to strasznie melodramatyczne i niestosowne wobec tylu nieszczęść jakie wokół się dzieją. Każdy sam zostaje ze swoimi problemami i albo je potrafi rozwiązać albo nie. Kobiety nie lubią takich mężczyzn, ale gdybym był inny zapewne nie wypisywałbym na tym forum bo nie byłbym sam. Niewiele jest rzeczy, których się boję i problemów, których nie potrafię rozwiązać. Ale fakt, że jestem sam uważam za jakieś piekielne fatum i coś czego nie tylko nie mogę ale i czemu i nie potrafię sprostać. Zupełnie jakby ktoś nakazał mi latać tyle, że ja nie mam skrzydeł. No więc teraz jest źle a już za parę godzin będę w pracy i na chwilę mrok zamieni się w dzień.
          • magda-s21 Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 22:46
            alez mezczyzni maja tyle mozliwosci... a po drugie kobiet jest
            wiecej wiec facetom łatwiej, dlatego nie rozumiem twojego
            umartwainia sie, tylko dzialac wystarczy
            • zarovich Re: Pogodziłem się z samotnością 30.05.10, 22:50
              Jakie możliwości? To kobiety wybierają sobie mężczyznę, nie na odwrót.
              • magda-s21 Re: Pogodziłem się z samotnością 31.05.10, 17:55
                może i kobiety sobie wybieraja, ale to do mezczyzn nalezy pierwszy
                krok
    • piorex12 Pogodziłem się z samotnością 31.05.10, 07:50
      fripo napisał:

      > bo innego wyjścia i tak nie mabig_grin Pytanie brzmi co dalej????
      Ja tez pogodziłem sie z samotnoscią. Nauczyłem sie zyc w
      samotnosci. Nie mam zamiaru popadac w pesymizm i depresje z tego
      powodu, ze jestem i będę sam. Zrozumiałem, ze takie jest moje
      przeznaczenia a nie mam zamiaru zmieniac tego na siłę, bo moge
      sobie narobic wiekszej szkody niz pozytku. Znalazłem sobie srodek
      zastepczy zamiast zwiazku (ale nie nałóg) i poswieciłem sie temu. Z
      prespektywy czasu mogę powiedziec, ze było to dobre rozwiązanie.
      • kalozek Re: Pogodziłem się z samotnością 01.06.10, 20:51
        Dokładnie trzeba pewne rzeczy w życiu zaakceptować nie ma innego wyjścia a jeśli
        będziesz chciał być szczęśliwy choć trochę to trzeba robić to co się lubi
        najbardziej i to właśnie czynić .Wiesz mi czasami lepiej być samemu niż zostać
        dotkliwie skrzywdzonym przez drugą osobę bo pęka w tobie coś jakby życie uszło i
        ciężko się wtedy podżwignąć.Rób to co ci sprawia choć małe radości.
    • listopad02 Poddałeś się? 01.06.10, 22:28
      ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka