Dodaj do ulubionych

Co się zmieniło?

14.06.10, 10:31
Zastanawialiście się może, co się w was, w waszym życiu zmieniło (i czy w ogóle), odkąd trafiliście na forum dla samotnych? I nie pytam o to, czy kogoś znaleźliście, skoro nadal się tu czytamy... tylko czy nastąpiła w was jakakolwiek zmiana myślenia, postrzegania, może udało wam się przezwyciężyć jakieś lęki, niepewności, kompleksy, bariery? Czy to pisanie tutaj i obcowanie z taką różnorodnością osobowości i tematów nie robi żadnej różnicy?
Spójrzcie na siebie w dniu pierwszego zalogowania - co widzicie? Albo jak w zadaniach w podstawówce: znajdź różnice... wink

Póki co - dobrego dnia! smile
Obserwuj wątek
    • rafae Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 11:12
      Dostrzegam więcej własnych wad.
      Uświadomiłem sobie jak bardzo się różnię.
      Mniej już we mnie tęsknoty, więcej melancholii.
      Zrozumiałem też, że taniec, którego jestem cząstką nigdy się nie skończy, że nie
      warto szukać dłuższego wytchnienia, że powietrze w którym pływam jest prawdziwe.
    • one.kozie.death Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 12:22
      wyszedłem z dołka, wyluzowałem
      poznałem dużo fajnych ludków wink
      i dalej chcę poznawać wink bo może jednak coś łączy nas
      • krolowa_potepionych Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 13:07
        Dostrzegłam, że istnieją więksi popaprańcy ode mniewink
        • one.kozie.death Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 13:13
          brawo jeden krok więcej do zrozumienia siebie tongue_out
          • krolowa_potepionych Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 14:19
            Spory krok... przestałam tak bardzo marudzić, narzekać na swój wygląd, zaczęłam
            wierzyć ludziom w to, co o mnie dobrego mówią. A to za sprawą takich Fripów na
            przykład... zbiera mi się na mdłości, jak czytam posty pisane w taki sposób, że
            wszystko się wszystkim należy, tylko nie mi, bo jestem brzydki/a. To strasznie
            męczące dla otoczenia. dotarło do mnie to, że ja też taka byłam,a przecież nie
            chcę... no i nie jestemsmile
      • one.kozie.death Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 14:32
        jedyne co się nie zmieniło to :
        www.youtube.com/watch?v=tRxGCMSxh9E
    • ane-tal Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 13:27
      W moim życiu forum nic nie zminiło - czuje tylko, że nie pasuje tu
      za bardzo.Czuje sie trzymana na dystans...
      Jedyne co to lubię Was czytać i tyle.
      • uny Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 13:31
        kto? jak?!
        mów mi tu prędko!
      • mi-l-ja Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 15:52
        >Czuje sie trzymana na dystans...

        jakiś przykład? pytam poważnie...
    • robert.83 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 13:47

      Od momentu kiedy zacząłem tu pisać po prostu trochę się postarzałem
      i może trochę dorosłem. Na inne rzeczy w sobie i w swoim życiu teraz
      zwracam uwagę niż ten rok czy dwa temu - niezależnie od forum.

      W międzyczasie poznałem tu kilka fajnych osób - niektóre dość blisko.
      To jest ten jedyny ewidentny plus. Pomijając to - nie mogę
      powiedzieć, żebym przezwyciężył niepewności jakiekolwiek.

      Starałem i staram się rzucać dość poważne pytania, ale wiem, że nie
      zawsze mogę liczyć na poważną odpowiedź. Mimo całej różnorodności
      postaw i żyć - nie pomagamy sobie tak jak moglibyśmy. Gdzieś tam pod
      spodem często chyba jest strach przed nieanonimowością i sprawianiem
      przykrości. Przez to wątki dryfują w kierunku przyjemnej (naprawdę
      przyjemnej) rozmowy "na każdy temat".

      Czasem chciałbym, żeby ktoś mi pomógł patrząc na mnie surowym okiem
      i mówiąc prawdę taką jaką widzi. Szczególnie cenię komentarze
      kobiet, ale ciężko namówić kogoś na szczerość.

      Pomyśl... gdybyśmy potrafili powiedzieć sobie wprost co nam nie
      pasuje, nad czym powinniśmy popracować... czy to nie pomogłoby nam
      działać?! Mówię o konkretach typu: "Facet, fajny z Ciebie gość ale
      zrzuć 10 kilo"smile, albo "Twój sposób bycia zionie smutkiem, co
      niepotrzebnie tworzy dystans"... albo "zmień ciuchy"/"Przestań tyle
      gadać o pracy"/"Częściej się uśmiechaj"...
      • ms_jazzify Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 14:07
        póki co jestem tu pięć dni z podróżą, ale... nie wydaje mi się żeby forum mogło
        w jakiś diametralny sposób zmienić cokolwiek u mnie. no i widzę też, że nie
        będzie łatwo się zaadaptować tu.
        • gyubal_wahazar Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 15:02
          Cześć Jazzi smile

          > widzę też, że nie będzie łatwo się zaadaptować tu.

          A coś na poparcie tej śmiałej tezy ? wink Tak z ciekawości pytam, bo tu
          sporo ludzi którym trudno zaadaptować się w realu

          W każdym razie - witaj smile Miło Cię poznać i trzymam kciuki że wkrótce
          zmienisz zdanie smile
          • ms_jazzify Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 15:28
            gyubal_wahazar - chodziło mi o to, że tworzycie tutaj już jakąś zgraną grupę. W
            innym temacie ktoś napisał, że przecież jesteście jak rodzina. Ciężko mi się z
            tym nie zgodzić podczytując was. smile Spotykacie się w realu, rozmawiacie
            prywatnie, tutaj na forum. To całkiem naturalne, że jeśli przychodzi ktoś nowy
            to albo się przyjmie albo się nie przyjmie. I wydaje mi się, że zazwyczaj jest
            tak, że po prostu ciężko się wpasować w towarzystwo na hurrra, na starcie.
            Być może tzw "dusze towarzystwa" mają łatwiej, ja nie należę do tych wyrywnych i
            nader wylewnych. Trzeba mi czasu i zjedzenia beczki soli żeby się z kimś
            "przegryźć", zaufać, otworzyć. Nawet jeśli chodzi o rzeczywistość wirtualną.
            Zwłaszcza, że parę miesięcy wstecz miałam bardzo niemiłą sytuację w realu z
            innego forum po której mocno i dość długo się zastanawiałam czy jest sens w
            ogóle się jeszcze gdziekolwiek udzielać.

            Pozdrawiam cieplutko. smile
            • one.kozie.death Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 15:36
              bez dramatu jazz
              mało piszę do Ciebie ale czytam
              trafi się dzień że mnie przeklniesz że się odezwałem big_grinbig_grinbig_grin
              • ms_jazzify Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 16:52
                one.kozie.death napisał:
                > bez dramatu jazz
                > mało piszę do Ciebie ale czytam
                > trafi się dzień że mnie przeklniesz że się odezwałem big_grinbig_grinbig_grin


                strasznie przeklęta baba ze mnie więc postaram się w razie czego kropkować albo
                pipać. smile
            • gyubal_wahazar Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 15:49
              Jazzi smile

              Trudno się nie zgodzić z tym wszystkim co napisałaś. Od siebie powiem Ci
              tyle, że gdy przyszedłem tu jakieś 2-3 miesiące temu (choć zdarzały mi
              się desanty już wcześniej), miałem podobne obawy, ale po chwili okazało
              się, że miejscowi są ujmujący, mądrzy i otwarci na nowych więc
              (przynajmniej tak mi się wydaje), szybko się tu odnalazłem.

              Jeśli dasz nam szansę i pozwolisz się przez tydzień-dwa poznać, sama się
              przekonasz, że warto było spróbować, więc Cię gorąco namawiam.

              Nie zrażaj się proszę czasami trochę nazbyt 'ożywioną' wymianą poglądów.
              Jak w każdej rodzinie - czasem zaiskrzy (jak np rano w kolejce do wc wink
              ale generalnie jest bardzo miło i przytulnie.

              Pisz więc ! Zaczynasz od zaraz ! smile
              • ms_jazzify Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 16:54
                gyubal_wahazar napisał:
                > Pisz więc ! Zaczynasz od zaraz ! smile

                na rozkaz! smile a nie daj bóg jak mi się spodoba to przygnam tu i koleżanki. smile
                • claire.ampres Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 17:00
                  Kólegów też zabierz ze sobą, Jazzy wink Trochę wyrównać się "pciowo" musimy na
                  forum przecie big_grin
                  • ms_jazzify Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 17:10
                    claire, oł noł... moi koledzy robią wieś gdziekolwiek się nie pojawią więc nie
                    zaryzykuje. big_grin
                    • claire.ampres Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 17:17
                      To podmień ich na fajniejszych i dopiero przyprowadź big_grin
                      • ms_jazzify Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 17:20
                        niestety limit tych fajniejszych jak i całkowicie fajnych już chyba wyczerpałam. smile
                • gyubal_wahazar Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 17:39
                  Jazz smile

                  Spocznij, wolno palić wink

                  Jeszcze się zastanawiasz ?! smile) W 1-szej kolejności te najfajniejsze smile)
      • ane-tal Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 14:08
        Robert83- i byłbyś w stanie to "coś" w sobie zmienić po tego typu
        lub innych stwierdzeniach?

        Rzucić 10 kg- hmm od obcej osoby nawet, gdy wypowiedz była by
        szczera ... - no raczej by mnie to nie ruszyło a wręcz pomyślałbym
        sobie ze ten ktoś jest po prostu beszczelny...
        Ciuchy- hmm… mam już swój jakiś styl i tego typu uwaga.. no cóż też
        by nie zadziałała.
        Uśmiechać się częściej- ciągły „banan” na twarzy bywa meczący i
        wnerwiający.

        ale ciężko namówić kogoś na szczerość - tu na Forum czy w
        Realu?

        Nie oczekuje od Forum tego typu "doradztwa" - ale lubię czytać
        Wasze różne spojrzenia na "coś tam" - to jest tu właśnie fajne.
      • one.kozie.death Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 14:18
        ale czy na serio obchodzi Cię taka ocena kogoś innego ?
        i czy to w czymś pomoże ?
        szczerze to mi nie leży to co inni o mnie...
        ważne to co ja o sobie...
        przykład:
        odwiedza mnie Matka dwa dni temu
        patrzy i mówi:
        - synek coś ty z sobą zrobił
        - jak ty wyglądasz
        - masz 36 lat już tak nie wypada
        (chodzi o irokeza)
        i teraz
        czy nie wypada ?
        czy 36 lat wpasowywuje mnie w jakiś szablon 30-40 ?

        Robson chcesz szczerej odpowiedzi czy chcesz wiedzieć czy jesteś akceptowany ?
        bo może być i tak że taka szczerość zakopie cię jeszcze bardziej
        a co możesz zrobić ?
        mniej się przejmować tym co inni myślą
        a więcej brać od życia
        27 dzieciak jeszcze jesteś baw się
        pozdro
      • claire.ampres Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 17:45
        > Czasem chciałbym, żeby ktoś mi pomógł patrząc na mnie surowym okiem
        > i mówiąc prawdę taką jaką widzi. Szczególnie cenię komentarze
        > kobiet, ale ciężko namówić kogoś na szczerość.

        Jesteś pewien, że nigdy nie otrzymałeś takiej surowej oceny? A jeśli otrzymałeś,
        zrobiłeś z nią cokolwiek? wink
        • robert.83 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 17:51

          Zrobiłem. Przyjąłem do wiadomości, zacząłem o myśleć w innych trochę
          kategoriach. Stąd daleka droga z zmiany całego charakteru... ale
          trudne słowa nie spływają u mnie po wierzchu.

          Dobre chęci nie załatwiają sprawy... tak jak nieudane próby.

          Ale bez chęci nie byłoby prób, a bez nich nie było by szans.
    • bursztynula Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 14:18
      każdy człowiek, każda sytuacja coś zmienia...
      pytanie bardzo poważne, tylko mnie chyba powagi wystarcza w pracy...
      a tak wogóle wolę patrzeć mniej poważnie, przynajmniej na siebie, na
      razie, mniej poważnie nie koniecznie znaczy głupio czy lekkomyślnie
      a zmieniło może głównie to, że gdzieś tam głęboko jest taka
      pocieszająca świadomość, że można tu sobie z kimś pobyć, choćby
      przez czytanie tego, co napisał kiedyśtam
    • aglaja-a Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 14:55

      Aneta, mnie też trzymają na dystans... nie przejmuj się...
      I nie pasuję tu od samego początku... ale że Ty nie pasujesz to już bajki piszesz, Dziewczyno(!) pasujesz, poznałaś innych forumków, potrafisz z nimi rozmawiać.. pasujesz(!)

      Forum w moim zyciu nic nie zmieniło... sporo się zmieniło w tym życiu podczas pobytu na forum i sporo nadal się zmienia i zmieni za chwilę ale wpływu forum w tym nie ma... bo to tylko forum, tylko literki... a na nas wpływają ludzie, wydarzenia... nie poznałam forumków na tyle blisko by zaistnieli jakos wyraźniej w mojej rzeczywistości, forum nie stało się ważną częścią mojego życia, a ludzie nie stali się jego znaczącymi elementami... nawet jeżeli czasami zdarzało mi się przejąć kimś, jakimś człowiekiem, tym co dzieje się w jego życiu, szybko zostawałam sprowadzana na ziemię zimnymi tekstami o faktycznej obcości... chyba takie słowa pomagały mi zachować spory dystans.. i dobrze bo ja za szybko się do ludzi przyzwyczajam i za bardzo odczuwam ich brak kiedy znikają z mojego zycia...
      /a może wystarczyłoby po prostu trafniej tych ludzi dobierać, wówczas ni dystans nie byłby potrzebny, ni znikanie nie miało miejsca(?)/

      "czy nastąpiła w was jakakolwiek zmiana myślenia, postrzegania, może udało wam się przezwyciężyć jakieś lęki, niepewności, kompleksy, bariery?"

      Nooo dobra, przyznam się... zaczepiam wszystkich atrakcyjnych mężczyzn na ulicach, w parkach, w marketach, pociągach...
      wszystkie lęki przezwyciężyłam, wszystkie bariery przełamałam, kompleksy upiłam a niepewności zagrzebałam na ukrytym cmentarzu słów (nie)wypowiedzianych...

      a tak poważnie tooo... jest we mnie więcej mnie, przestałam ukrywać gdzieś głęboko siebie, nie chodzi o to, że otwieram się przed całym światem i pozwalam się poznać, bo tu nadal jest megazamknięcie, ale o to, że pozwalam sobie na bycie sobą... może jest więcej pewności siebie, odrobinkę więcej... i pozwalam na pozostawianie niezrozumienia, kiedyś zrobiłabym wszystko by doprowadzić do zrozumienia mnie, moich słów, zachowań przez innych, a teraz wiem, że nie muszę... nie muszę tłumaczyć, prezkonywać, udowadniać... pozostawiam ludzi z tym niezrozumieniem i nie dręczy mnie myśl co oni z tym zrobią ani co o mnie pomyślą...

      czyli jednym słowem zmieniłam się na niekorzyść...
      • uny Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 14:59
        łolaboga! potforza tu stworzyli!!!
      • ane-tal Re: do Agli 14.06.10, 15:06
        Agla nie rób sobie jak - OK??? za kim tu ludzie tęsknią? Kto ma
        grono znajomych u siebie w wizytówce? Ja nie - kto jest negowany za
        orty? kogo wpisy obchodzi sie łukiem ?- tak poznałam kilka osób ALE
        nie będzie mnie teraz i co? raczej nikt sie nie przejoł sad tylko ja
        bo mi zależło bardzo- ( do pokonania 368 km ale to nie ważne) to
        tyle w temacie - nie marudze.
        • ane-tal Re: do Agli 14.06.10, 15:14
          jaj - miało być smile
        • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: do Agli 14.06.10, 15:17
          ane-tal napisała:

          > nie będzie mnie teraz i co? raczej nikt sie nie przejoł sad tylko ja bo mi zależło bardzo- ( do pokonania 368 km ale to nie ważne)

          I tu się mylisz moja droga, bo co najmniej 2-3 osoby się jakoś przejęły, dając wyraz temu w postaci odpowiednich wpisów...
          Zauważono Cię, nie martw się.
        • one.kozie.death Re: do Agli 14.06.10, 15:17
          ale mi będzie brak tongue_out
        • robert.83 Re: do Agli 14.06.10, 15:20

          Ja też czasem czuję się omijany. Mam wrażenie, że nudzę tym swoim
          nudnym dociekaniem. Czasem chce się szybko jakiejś odpowiedzi -
          jakiejś OBECNOŚCI i może nie tyle wysłuchania co chociaż usłyszenia.
          A tu zonk - no response.

          Aneta, uwierz mi, że nie jesteś omijana. Jesteś szczera, mówisz co
          myślisz a do tego myślisz życzliwie - to widać i ludzie to lubiąsmile.
          • ane-tal Re: do Agli 14.06.10, 15:31
            Tu nie chodzi o to że macie mnie teraz głaskać Robert- nie tego chce.
            • robert.83 Bez tematu 14.06.10, 16:02

              Nie chodziło o głaskanie. Nie tylko.
              To, że powiedziałaś wprost o poczuciu wyobcowania wymagało moim
              zdaniem trochę odwagi. A skoro i ja tak czasem czuję - to może każdy
              tak ma i nie ma się czym przejmować i czego doszukiwać? Czyli -
              dzięki Twojej wypowiedzi ja sam poczułem się lepsiej.

              Poza tym, mówię co myślę i tylesmile.
        • gyubal_wahazar Re: do Agli 14.06.10, 15:23
          Cześć Ania smile

          Pamiętam Cię z Nieśmiałków jeszcze w zeszłym roku, ale potem jakoś
          znikłaś albo bardzo rzadko się odzywałaś.

          Pobądź z nami trochę dłużej, proszę, a przekonasz się, że niczyich
          wpisów nie obchodzi się tu łukiem.

          Trzeba tylko dać się trochę poznać. Jeśli bredzę, bo za krótko tu jestem
          - to przepraszam

          To jak ? Nie rzucisz nas po tygodniu ? wink

          • gyubal_wahazar Re: do Agli 14.06.10, 15:33
            No i czułem, że bredzę - przecie Tyś Anetka, a nie Ania smile

            Robimy tak : ja grzmotnę skruchę a Ty obiecasz, że nie będziesz moich
            postów obchodzić szerokim łukiem. Git ? wink
            • ane-tal Re: do Agli 14.06.10, 15:40
              Jestem tu trochę dużej niż tydzień - czytam wszystkie posty smile
              • gyubal_wahazar Re: do Agli 14.06.10, 15:56
                Wojerystów to tu pół neta. Trzeba odpisywać ! smile))

                Mój desperacki sposób jest taki, że zaczynam od imienia z emotkiem.

                Delikwent(ka) czuje się wywołany(a) do tablicy i po chwili juz jest w saku
                smile
        • aglaja-a Re: do Agli 14.06.10, 15:24
          Ja się przejęłam jak napisałaś, że Ciebie nie będzie, bo bardzo chciałam (i chcę) Cię poznać... tylko nie pisałam nic bo się wstydzę tak otwarcie pisać, bo znowu mnie ktoś wyśmieje, że przecież nie znam i nie mam prawa tak czuć...

          Za kim tęsknią... to jasne, za Fripkiemwink
          Aneta, nie mam tu przyjaciół, chociaż próbowałam umawiać sie na przyjaźń... nie mam i nigdy nie miałam żadnych znajomych w wizytówkach, nie należę i nie należałam do żadnych kółek adoracji czy czegoś innego... i czasami, nawet często, czułam się źle po napisaniu jakiegos tekstu na forum... może przez to bojkotowanie, omijanie, a może bardziej przez teksty innych traktujące mnie z góry, umniejszające znaczenie moich słów, moich uczuć i myśli, które do tych słów doprowadziły...

          Nie wiem, Aneta... wydaje mi się, że jeżeli znasz tych ludzi lepiej, może całkiem dobrze, może dość blisko, buduje się zupełnie inne relacje, oparte na czymś będącym/mogącym być zalążkiem przyjaźni i wówczas to jest ważniejsze niż pisanie głupot na forum do obcych ludzi (jak w moim przypadku) i zaglądanie w ich wizytówki, by zobaczyć, że ktoś będący chwilę na forum na szerokie grono przyjaciół a ja mimo, że jestem tu tak długo to tak naprawdę, w chwilach kiedy jest mi potwornie źle... nie mam do kogo napisać, nie mam z kim pogadać...
          • one.kozie.death Re: do Agli 14.06.10, 15:33
            a ja wiem że się mylisztongue_out
            • aglaja-a Re: do Agli 14.06.10, 15:40
              Mortis(?) bo ja od tygodnia ponad próbuję rozgryźć czy to Ty czy nie Ty pod tym
              nickiem...

              Ja sie nigdy nie mylę... liczę na to, że walniesz skruchę i napiszesz, że to do
              Anety miało byćwink
              • one.kozie.death Re: do Agli 14.06.10, 15:44
                no to Cię chyba przekonam że to ja
                skruchy brak tongue_out
                • aglaja-a Re: do Agli 14.06.10, 15:49
                  ja się mylę(?) nooo kolego... skoro wysuwasz tak daleko idące wnioski to napisz
                  chociaż w czym się mylęwink
              • one.kozie.death Re: do Agli 15.06.10, 06:13
                chyba ja
                bo czy ja to ja ??
          • ane-tal Re: do Agli 14.06.10, 15:39
            Nie patrze specjalnie żeby podliczyć znajomych - nie kiedy sie zdaża
            że pisze wiadmość na mejl gazetowy i to sie widzi poprostu , bo
            musze wejść w wizytówke - nie jestem z tych co tak jak np. na NK
            podbijają licznik - bo niby o czym to ma świdczyć? . Będziesz w
            piątek to poznasz ludzi - i super będzie na pewno.
            • aglaja-a Re: do Agli 14.06.10, 15:42
              I Ty dziewczyno piszesz, że Ciebie omijają... ja miałam tylko zdjęcia zrzucić na
              kompa i wracać do lasu a siedzę tu już (przez Ciebiesmile) ponad godzinę chyba...
            • waganiemama Re: do Agli 14.06.10, 16:00
              ja też miałam nadzieję Cię poznać i tez mi szkoda, że jeszcze się to nie stanie sad
              może chociaż Aglę tym razem wink

              zresztą, Dziewczyny, co Wy się przejmujecie, czy ktoś posty czyta, czy nie
              czyta? równie dobrze ja bym mogła powiedzieć, że mnie tu łukiem omijają
              ale mi to zwisa szczerz mówiąc - wolę poznawać prawdziwych ludzi

              chyba strasznie dużo niepewności jest w osobach, które potrzebują nieustannych
              potwierdzeń, że są zauważane, doceniane itp.
              a szkoda, bo myślę, że to naprawdę fajne osoby i niepotrzebnie uciekają (do lasu)

              • aglaja-a Re: do Agli 14.06.10, 16:04
                Waga... ja wolę jak mnie omijają niż jak traktują mnie z góry... i czytając z
                pobłażaniem kiwają głowami i myślą: "bidna Agla znowu filozofować zaczyna, ta
                to sie nigdy życia nie nauczy..."

                wtedy to ja dziękuję... wolę mój las...
                • robert.83 Wiecie... 14.06.10, 16:16
                  Szczero nam się tu zrobiło. Lubię tak.
                  • claire.ampres Re: Wiecie... 14.06.10, 17:01
                    Tak piszesz jakby na co dzień było nieszczerze... czy to nadinterpretacja?
                    • robert.83 Re: Wiecie... 14.06.10, 17:40

                      TAKsmile. Nie zawsze słowa mają taki sam kaliber.
                      Mówię Ci - jestem prostym kolesiem, który lubi szczerość i
                      otwartość. Kiedy ktoś mówi mi co go boli, czym sprawiłem
                      przykrość... mam szansę to zmienić. Może nie będę umiał/mógł, ale
                      przynajmniej SZANSĘ mam.
              • ane-tal Re: 14.06.10, 16:57
                Ja sie nie przejmuję waganiemama- to moje spostrzeżenie- ja
                podkreślalam zawsze, że wolę ludzi realnych i dlatego tak mi
                zależało by być w pewnym miejscu o danej porze smile.I faktycznie, były
                osoby że zareagowały na mój smutek- przepraszam że tego nie
                zauważyłam.
                Nie czuje sie osobą niepewną, może dziś mam jakiś taki dziwny dzień -
                i sie "uwypukliłam" z myślą jedną.Idę trochę ogarnąć mieszkanie- to
                mnie wyciszasmile
          • gyubal_wahazar Re: do Agli 14.06.10, 16:07
            Agluś smile

            Nie bluźnij, proszę Cię. Jeśli nie wiesz ile razy żeśmy Cię tu wołali i
            wspominali, to łatwo możesz to sprawdzić w wyszukiwarce.

            Wiem kto Ci sprawił przykrość i - przynajmniej ja - tego typa omijam
            odtąd trajektorią moczową. Nie wrzucaj jednak proszę wszystkich do 1
            wora z tym, który się tak parszywie zachował, bo sprawiasz nam
            przykrość.

            Na moje - jesteś ikoną tego forum na równi z Fripkiem. Wiem, że nie
            chodzi Ci o żadne wyróżnienia, ale chcę byś wiedziała, że jesteś bardzo
            lubianą cząstką tej przytulnej osiedlowej knajpy.
            • aglaja-a Re: do Agli 14.06.10, 16:14
              "Wiem kto Ci sprawił przykrość i - przynajmniej ja - tego typa omijam odtąd
              trajektorią moczową."

              Wahazar, nie mam pojęcia o kim i o czym myślisz i piszesz... ale "żaden typ"
              forumowy nie sprawił mi żadnej przykrości.

              "Na moje - jesteś ikoną tego forum na równi z Fripkiem."
              nooo i właśnie dlatemu nie mam ochoty tu być... bycie ikoną(!) kuuurde
              Wahazar(!) spadam stąd..
              • robert.83 Re: do Agli 14.06.10, 16:20

                Agla, nie szantażuj nas spadaniem. Nie chwytaj za ułomne słówka bo
                to widać, że Wahazar czy parę innych osób po prostu Cię lubi. PO
                PROSTU CIĘ, CIOŁKU.

                /Przepraszam, bo tym razem wiem, że wtrącam się za bardzo. Nie jest
                mi wszystko jedno i tyle./
                • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: do Agli 14.06.10, 16:32
                  Brawo, Robert. Pięknie i celnie ujęte.
                  Myślę, że każdy tu ma jakieś swoje miejsce, w tej różnorodności forum jest jego siła.
                  I serio LUBIĘ sporo osób na forum.
                  Dla mnie to nie tylko LITERKI.
                  To są LUDZIE, którzy te literki piszą.
                • aglaja-a Re: do Agli 14.06.10, 22:00
                  Ja nie chciałam żeby mnie ktoś lubił... chciałam czasami tak prawdziwie porozmawiać i nie miałam z kim...
                  a jak ja kogoś polubiłam to zazwyczaj ci oni (uwaga zacytuję Wahazara) omijali mnie trajektorią moczową.

                  Zabrakło mi... czegoś prawdziwego w tym wszystkim... czegoś pewnego(?)
                  Chodzi mi o coś innego niż uczucie pozornego braku ikonowych literek na forum... o coś mniej powierzchownego a bardziej prawdziwego... zabrakło mi możliwości opowiedzenia o tym co tkwiło głęboko... możliwości bycia wysłuchaną w chwilach gdy nie wiedziałam co z sobą zrobić.. Nie wymagałam tego nigdy od forum, ale Aneta napisała dziś o tych przyjaciołach w wizytówkach... i tak pomyslałam, że zamiast pokazówek wolałabym mieć możliwość wysłuchania wtedy...

                  Rozumiesz Ciołku(?)
                  • hellish.monster Re: do Agli 14.06.10, 22:04
                    to czemu... usuwałaś konto na GW?

                    czemu nie odbierałaś telefonów...?
                    • aglaja-a Re: do Agli 14.06.10, 22:14
                      Nieodbieranie telefonów nie miało nic wspólnego z usuwaniem konta...

                      Usuwałam konto, bo nie chciałam tu być, bo nie było mi dobrze, bo bycie tu
                      przestało być mi potrzebne...
                      • hellish.monster Re: do Agli 14.06.10, 22:24
                        Oj A.! porozmawiamy o tym w piątek. A jak nie przyjedziesz, to rormalnie Cię na
                        tej wiosce odwiedzę i do rękoczynów dojdzie...

                        Teraz to dobranoc się z państwem, bo jutro pobudka o niemiłosiernej porze...
                        • aglaja-a Re: do Agli 14.06.10, 22:34
                          W Mojej Wsi(?) Ty się w lesie zgubisz, dzieciakuwink

                          ojj, nooo przecież jak już powiedziałam oficjalnie, że będę to się nie wykręcę
                          już..
                          /ale spóźnić się mogę i drogi nie odnaleźć.../
                  • robert.83 Re: do Agli 14.06.10, 22:07

                    Rozumiem.


                    Rozumiem.
              • gyubal_wahazar Re: do Agli 14.06.10, 16:28
                Heh, palnąłem gafę, bo teraz dopiero gołym okiem widzę, jak odebrałaś tą
                'ikonę'. Chciałem tylko powiedzieć, że jesteś dla nas ważna i b Cię
                lubimy.

                Amen smile
        • marrie38 Re: do Agli 14.06.10, 20:12

          Ja się przejęłam...
        • marrie38 Re: do Agli 14.06.10, 20:23

          Ja się przejęłam
          • marrie38 Re: do Agli 14.06.10, 20:25


            Piszę, że się przejęłam ane-tal już drugi raz i za każdym razem
            wchodzi to zdanie nie tam gdzie potrzeba-pojęcia nie mam dlaczego.
    • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 16:17
      No dobra, to i ja powiem.
      Zastanawiałam się i zastanawiam dalej.
      To forum nie jest pierwszym, na jakie trafiłam. Zaczęłam swoje istnienie w necie tak jakoś równolegle z napisaniem pozwu o rozwód, kiedy dotarło do mnie, że tamten rozdział w moim życiu już jest zamknięty, zrobiłam, co mogłam i koniec. Czyli 3 lata właśnie minęły.
      Najpierw byłam na innych forach - bardziej tematycznych, coś się działo, poznałam ciekawe osoby, coś robiłam, były jakieś działania rzeczywiste, spotkania, wyprawy, wyjazdy, zloty. Co najmniej dwie bliskie osoby poznałam w ten sposób.
      A potem coś się znowu wydarzyło w moim życiu, jakaś tam strata, jedna, potem druga, ostateczne rozstanie, dół, może depresja. I tak od jesieni jestem tutaj.
      Coś tam piszę czasem, nie wiem, jakie to ma znaczenie dla tych, którzy to czytają. Raczej czytam - prawie wszystko. Odzywam się do różnych osób, próbuję poznać. Czasem bywa to coś więcej, niż wymiana paru zdań na gg, czy dwóch maili. A czasem tylko tyle.

      Sądzę, że zbyt wiele to się we mnie nie zmieni, jestem już taka i chyba nie bardzo potrzebuję się zmieniać. Ja jestem od analizowania, wyraźnie mi to tutaj powiedziano. Synteza i zebranie we wnioski nie są moją mocną stroną. A ten, kto mnie do tej analizy ciągle popycha, nie ułatwia mi wnioskowania, oj nie...
      Może tego się jednak w końcu nauczę? Tak na przekór? Bo jak mi mówią, że nie dam rady, to dla mnie to najlepszy bodziec do działania.

      To co się zmieniło? Przybyło aktywnych kontaktów w gg, systematycznie używanych adresów mailowych i godzin przed kompem. To na pewno. Na razie.
      I parę naprawdę fajnych osób poznanych już na żywo, z nadzieję, że dalej to się będzie działo.
      A co dalej? A nie wiem. Ale się nie martwię.
      I dużo jeszcze przede mną. smile
    • claire.ampres Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 16:31
      Hmmm... bardzo ciekawe wypowiedzi, dzięki wszystkim i proszę o jeszcze smile
      Trochę zaskoczyło mnie, ile osób czuje się tu omijanych, niechcianych czy nierozumianych. Może to jest trochę tak, jak w życiu? Ja na forum czuję się różnie, czasem lubiana, czasem niepotrzebna, czasem wyczekiwana, czasem zapomniana, wyśmiana, serdecznie i z uwagą potraktowana, ominięta, zagadana... itd. Forum jest jak organizm - w ciągłym ruchu, ciągłe zmiany, konfiguracje, wyznaczane przez nastroje, wizyty trolli, ciepły, leniwy dzień czy nawarstwianie się różnych frustracji. Jedyną stałą rzeczą są dla mnie pozaforumowe kontakty z ludźmi poznanymi na forum. Są osoby, które dodają mi skrzydeł, pilnują, gdy mam słabszy dzień, rozśmieszają do łez... za co jestem naprawdę wdzięczna smilesmile To dzięki tym ludziom otwieram się, przełamuję, chcę więcej. Przychodząc tu w ogóle tego nie brałam pod uwagę, a tu proszę, jaka niespodziewanka smile
      Forum jest dla mnie taką platformą, na której mogę sobie pogadać i dzięki której mogę dotrzeć do inspirujących mnie ludzi.
      A propos zmian, z pewnością stałam się radośniejsza. Zaczynałam pisać na forum śmiertelnie poważnie, a ostatnio ciągle się chichram wink Lubię jednak zachowanie równowagi, więc stąd ten nieco poważniejszy temat.
    • bugelka Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 16:34
      Czy zmieniło mnie forum?
      Chyba jest w trakcie zmian... coraz rzadziej identyfikuję sie ze swoją
      wizytowką... heh odpuściłam sobie; nie dostanę medalu za bycie zosią samosią
      więc pozwalam sobie na roztargnienie, roztrzepanie, niewiedzę
      (choć niektórzy twierdzą, że wspaniale opowiadam o kompach ;P), zagubienie itp.
      Zrozumiałam że wcale nie trzeba być idealną, prawda?

      Mam na lodówce magnes "przyjaciele są jak gwiazdy na niebie; czasami ich nie
      widać, ale zawsze wiesz że tam są".
      I dziękuję IM za to, że nieświadomie pomagają nie zwariować i nie załamać się do
      końca w obecnym okresie mojego życia.
      smile

      Dziękuję za wypowiedź ;D
    • hellish.monster zrozumiałam wreszcie coś... [n/t] 14.06.10, 16:50

      • robert.83 Re: zrozumiałam wreszcie coś... 14.06.10, 16:54

        Co takiego?
      • gyubal_wahazar Re: zrozumiałam wreszcie coś... [n/t] 14.06.10, 17:37
        A rzucisz trochę światła, pls ? 1-sza literka ? Albo choć 1-szy literek,
        pls wink)
    • mappi Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 17:19
      ...ja powiem zupełnie otwarcie

      wszystko się zmieniło....choć pozornie ciągle tkwię w tym samym miejscu
      ale poprawił mi się komfort tkwienia...o tak

      to tutaj musiałam się obnażyć przed samą sobą.....
      musiałam uwierzyć w swoją taką a nie inną wartość....tak niespodziewanie określoną
      ...niespodziewanie dla mnie samej
      przez innych(sic!)

      to tutaj musiałam zacząć walczyć ze swoimi lękami....
      ogromnymi wadami
      ....motywować się



      po co?
      bo mi zależało....na ludziach

      żeby byli
      ...żeby w końcu ktoś był w moim życiu...
      choćby odległy o 500 km
      i ja chciałam być w ich życiach

      Ane-tal poruszyła dzisiaj ciekawy aspekt....bycia na forum

      nie mówcie mi że nie cieszy Was...gdy posty Wasze innym radość dają
      albo gdy zmuszają do refleksji....
      że się nie czeka na odpowiedz...potwierdzenie...riposte
      cokolwiek

      tak się tutaj istnieje w tej społeczności
      tu nie ma spojrzeń.....trącania łokciem

      jeśli litery z twoim nickiem dużym bykiem przez ekran nie przelecą
      ....to się czujesz zupełnie niezauważony
      czasem tak jest

      dlatego

      dystansu do takiej formy społeczności jaką jest forum
      też się trzeba nauczyć
      ....ja się uczę ciągle....
      i próbuję wyjść mimo wszystko poza samą komunikację
      i dyrdymalenie
      choć okrutnie je lubię


      pozdrawiam wszystkich...ooo...

      smile
      • z_malej_litery Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 18:04
        Mappi, nawet nie wiesz, jak tęsknię za Tobą, za Zabelinką, Salsą,
        Dunką, Donką, Agłą, Rumuńską, Łozuzem, Tomkiem-Reaktywacją,
        Dwugroszami, Lipcem, Finką, Ann, Onyksicą, Rumcajsem, Marievą,
        Dorti,jeszcze-ja-live, Melką i wieloma, wieloma..... smile Jak czasem
        mocno tęsknię za TAMTYM czasemsmile, ludźmi i tamtymi rozmowami
        smile

        Mappi, to tak jakby w odpowiedzi na to:

        > jeśli litery z twoim nickiem dużym bykiem przez ekran nie przelecą
        > ....to się czujesz zupełnie niezauważony
        > czasem tak jest

        smile)))) -> do Ciebie
        • mappi Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 18:20
          hehebig_grin

          p.s....w sumie...życie nie jest takie złe....
          big_grin
          • z_malej_litery Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 18:23
            życie jest piękne, Mappi, i żeby człowiek wiedział to od razu, miast
            wylewać nikomu niepotrzebne łzy smile

            pozdrowienia od dawnej (ale dziś już kompletnie innej) g.
        • zabelina Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 18:41
          Heloł Gwink
          Ja to czasem tutaj jestembig_grin
          • z_malej_litery Re: Co się zmieniło? 15.06.10, 00:23
            Żabciu .... oj, chyba sentymentalna się zrobiłam big_grin
        • 17lipiec1976 Re: Co się zmieniło? 15.06.10, 11:39
          z_malej_litery napisała:

          > Mappi, nawet nie wiesz, jak tęsknię za Tobą, za Zabelinką, Salsą,
          > Dunką, Donką, Agłą, Rumuńską, Łozuzem, Tomkiem-Reaktywacją,
          > Dwugroszami, Lipcem, Finką, Ann, Onyksicą, Rumcajsem, Marievą,
          > Dorti,jeszcze-ja-live, Melką i wieloma, wieloma..... smile Jak czasem
          > mocno tęsknię za TAMTYM czasemsmile, ludźmi i tamtymi
          rozmowami
          > smile


          ja też tesknie za tamtymi czasami, chociaz czułam sie wtedy gorzej
          psychicznie, bylam swiezo po rozstaniu, w okresie okołorozwodowym,
          ale brakuje mi tamtych ludzi i rozmów.
    • naya Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 17:59
      Jestem osobą "biernie" forumowąwinkDzień rozpoczynam od przeglądu różnych for; śmieję się, denerwuję, zgrzytam zębami, smucę, czasem coś mnie wzruszy. Sama rzadko się odzywam. Jestem osobą dość nieśmiałą i publiczne wystąpienia mnie peszą; zazdroszczę ludziom, którym słowa łatwo przychodzą. Nie mam żadnych oczekiwań, nie szukam tu recepty na życie. Wiem jaka jestem i co mogłabym w sobie zmienić. Ciągnie mnie tu ciekawość, lubię poznawać ludzi i czasem nadziwić się nie mogę, jak różni czy jak podobni jesteśmy.smile
      • gyubal_wahazar Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 19:00
        Cześć Naya smile

        Tym fajniej, że się przemogłaś i skrobnęłaś. Teraz wystarczy się tego
        trzymać smile
    • timiy2 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 18:19
      nic... indifferent
      • mappi Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 18:42
        jak to nic?
        emotka Ci się zmieniła
        z takiej uncertain ....na taką indifferent
        • timiy2 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 18:50
          to teraz zaszaleję, bo jeszcze taką potrafię zrobić wink
          • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 18:55
            wow big_grin gratuluję szaleństwa big_grin
            • timiy2 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 18:58
              jupi... wreszcie coś się ze mną dzieje... big_grin
              • mappi Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 19:00
                Timek uspokój sie
                nie tak szeroko plis
                bo Ci pikawa jeszcze wysiądzie
                ;p

                big_grin
                • timiy2 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 19:07
                  oprócz paru pęknięć pikawie nic nie dolega, więc dam radę tongue_out
                  • mappi Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 19:42
                    dasz rade
                    fajniebig_grin

                    tylko czemu tak krótko?
                  • lolcia-olcia Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 20:16
                    ho ho szalejesz chłopakubig_grin
                    • marrie38 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 21:05
                      To i ja się dopiszę...

                      Zaczęłam tu pisać bo cierpiałam i szukałam jakiegoś ujścia dla tych
                      emocji, uczuć....
                      Czułam, że musiałam pisać, że to gdzieś musiało ZABRZMIEĆ żeby mogło
                      mieć leczącą moc...
                      Podobno słowami niewiele można wyrazić ale można wygadać szaleństwo
                      myśli i uczuć...
                      Byliście przy mnie. I za to Wam dziękuję.

                      Długo się to ciągnęło a ja traktowałam to miejsce-Was-jak koło
                      ratunkowe.

                      Kiedy nie zna się ludzi realnie tylko trochę to pomaga. Ten kontakt
                      jest chyba zbyt ogólny.

                      Nie znacie mnie realnie a ja nie znam Was. Zauważyłam, że jesteście
                      nieufni wobec tych których nie znacie i traktujecie ich jak
                      niewidzialnych. I tak - poza swoimi wątkami - się tu czuję. Nawet
                      czasem się tym przejmowałam (człowiek, jak przestaje się czuć pewny
                      w życiu to zaczyna się przejmować takimi sprawami i dorabiać
                      ideologię przeciwko sobie).

                      Ostatnio forum zaczęło mieć bardziej realny wpływ na moje życie bo
                      pojawił się KTOŚ. Ktoś kto zechciał zacząć ze mną rozmawiać (bo sama
                      na to nie wpadłam) i kto jest OBECNY (oczywiście Magda, że myślę o
                      Tobie smile ).
                      To zmienia jakość mojego życia.

                      Tego nie da się porównać z pisaniem tak do wszystkich, ogólnie,
                      trochę w przestrzeń.
                      To jest zupełnie inna historia.
                      To pokazuje wyższość spotkań realnych nad wirtualnymi.
                      Dlatego uważam, że powinniśmy się spotykać i w ten sposób BYĆ ze
                      sobą i wspierać się wzajemnie.

                      Czas poświęcony komuś, komuś drugiemu, jest bezcenny.
                      I OBECNOŚĆ.
                      • hellish.monster :) 14.06.10, 21:18
                        Marrie, nie mogę się nie odnieść.

                        Ja też wpadłam tutaj jak miałam mega totalnego doła, jak jakieś głupoty chciałam
                        robić... I uzyskałam tu pomoc. Może miałam szczęście, bo jakoś nie odczułam że
                        Forumowicze są nieufni wobec mnie. Wręcz przeciwnie... jako tak łatwo mi
                        przyszło TU być i PISAĆ.

                        Właśnie - pisać, bo w gadaniu to jestem słaba... a moja nieśmiałość sprawiła, że
                        na forumowe spotkanie zdecydowałam się dopiero miesiąc temu niecały.

                        Mam odmienne zdanie co do podejścia Forumowiczów do nowych - każdy jest
                        przyjmowany ciepło i zachęcająco [poczytaj Gubisia wink], a że niektórzy
                        postanawiają się nie odzywać albo rezygnują z tego miejsca - to już inna sprawa...

                        Ja tam wiem jedno - gdyby nie to forum, to... głupia bym była wink
                        I dziękuję wszystkim, którzy moje mailowe pierdoły z cierpliwością wyczytują wink
                    • timiy2 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 22:34
                      ha..., szaleństwo to moje drugie imię wink
    • 7stefan7 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 22:07
      kazde nowe doświadczenie czegos nas uczy i wyciagamy z niego wnioski
      na przyszłośc lub nie smile
    • czarny.onyks Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 22:23
      dużo...
    • flora38 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 23:17
      Witam!! Debiutuje na Waszym forum, ale spodobało mi się, czy mogę liczyć na
      życzliwe potraktowanie????
      Jestem kobietą z przeszłością i dwójką cudownych córek.
      • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 23:29
        Witajsmile
        Rozejrzyj się, rozgość, wpadaj częściej. Jesteś mile widziana. Bywa tu naprawdę sympatycznie.
        • flora38 Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 23:59
          dziękuję za miłe słowa smile dzisiaj był kiepski dzień, ale widzę, że miło się kończy
      • claire.ampres Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 23:54
        Witaj Floro smile
        Miło Cię witam i przyłączam do apelu tej pani powyżej, której nick skracamy do
        "Tygi" big_grin czyli - zostań z nami! smile
      • one.kozie.death Re: Co się zmieniło? 15.06.10, 06:11
        strzałeczka
        baw się dobrze wink
      • gyubal_wahazar Re: Co się zmieniło? 15.06.10, 11:55
        Cześć Flora smile

        A masz odpowiednią kieckę do czerwonego dywanu szamerowanego złotą nitką ?
        Tak, tego co leży teraz u Twych stóp ! smile)

        PS Też mam dwójkę cudownych Córek smile)
    • zarovich Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 23:29
      nic..........co niby miało by się zmienić poprzez pisanie na forum?
      • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 23:47
        Jeśli za tym pisaniem nie idzie nic dalej, żadne działanie, to faktycznie - masz rację. Nic.
        • flora38 Re: Co się zmieniło? 15.06.10, 00:03
          A ja uważam, że może się zmienić i to dużo. Gdy czuję się samotna i przeczytam
          czyjeś mądre rady, to czuję się mniej smutna i taka bardziej nastawiona bojowo.
          Ale, co ja tam wiem....
      • rafae Re: Co się zmieniło? 14.06.10, 23:51
        "co niby miało by się zmienić poprzez pisanie na forum?"

        Spostrzegawczość.
        wink
        • 17lipiec1976 Re: Co się zmieniło? 15.06.10, 11:44
          czy coś sie zmieniło? nie rozpatruje tego w takich kategoriach.
          znalazlam to forum w trudnym okresie mojego zycia, to byl grudzień
          2008. zostałam zostawiona przez męża, czułam sie tak, jakby ktos
          wyrwał część mnie, ból, czułam, jakby cały swiat zawalił mi sie na
          głowe. chciałam sie wyzalic, ubrac w słowa moje cierpienie,
          porozmawiac z ludzmi tak samotnymi, skrzywdzonymi jak ja. duzo
          pisalam, z czasem zaczelam czuc sie lepiej. to naturalna kolej
          rzeczy. poznalam kilka swietnych osób, z którymi utrzymuje kontakt
          do dzis.
          jestem tutaj codziennie, czytam Was, ale bardzo mało pisze. czemu?
          chyba juz nie czuje takiej potrzeby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka