Dodaj do ulubionych

Zakochałem się

17.06.10, 21:53
Zakochałem się w wierzchołkach drzew i porywach wiatru. W dupie mam samotność i świat, który ostatnio wali mi się na głowę, dlaczego musi być taki skomplikowany? Wszyscy czegoś chcą, tylko na co wam te ideały?
Obserwuj wątek
    • lolcia-olcia Re: Zakochałem się 17.06.10, 21:54
      a już o jakiejś lasce pomyślałam;p
    • bursztynula Re: Zakochałem się 17.06.10, 22:00
      jaaa i to jest najstalsze z możliwych uczućsmile dbaj o nie Noasmile
      żeby nie było, wcale się nie nabijamsmile
      radość życia w sobie podtrzymywać mmmmmsmile
      gratki smilesmilesmile
    • puch_atek Re: Zakochałem się 17.06.10, 22:21
      ale dajesz Noa, az mi serce zabilo... smile
      Meksyk loi zabojadki, Noa sie zakochal, a jutro co? wulkan yellowstone pierdzielnie? big_grin
      • bursztynula Re: Zakochałem się 17.06.10, 22:27
        no kurka się wstrzymaj trochę z tymi przewidywaniami, mnie się zycie
        zaczyna...
        wink
    • kawamija Re: Zakochałem się 18.06.10, 14:49

      hmmmm...........sorki, ale ja ciut starsza jestem i napisze
      tak........"kochanie" drzew dobre jest i nawet podmuch wiatru w tym pomóc
      może......ale przychodzi ten dzień i moment taki, że się pragnie człowieka
      drugiego i tyle....
    • noajdde Re: Zakochałem się 18.06.10, 22:21
      Tak coś mi się zdaje, że nie każdy dostanie szansę zostania pokochanym przez drugą osobę. Szczerze jednak wierzę, że można miłość tą zastąpić uczuciem równie silnym. Zresztą już bardzo długo poszukuję takiego środka. Podobno królowa Elżbieta poświęciła miłość do wybranka na rzecz dobra państwa. Dobry przykład mnichów tybetańskich. Księży pedofilów raczej przemilczę. Tak czy inaczej da się, zwłaszcza jeśli nie ma zbyt wielu wyjść. A latanie potrafi dostarczyć silnych uczuć. Nigdy dla nikogo się nie wytężałem ani nie uginałem. Pewnie teraz już bym nie potrafił. Zresztą, nie wierzę w bezinteresowność ludzi. To bardzo trudne ale chyba jednak wierzę, że samotność można zaakceptować. Z każdym wyzwaniem czuję się lepszy i zdaję sobie sprawę jak bardzo różnię się swoją mentalnością od większości ludzi. Nieraz czuję się jak kosmita. Przypomina mi się genialne opowiadanie Lema, może ktoś czytał "Powrót z gwiazd"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka