gyubal_wahazar 07.02.11, 00:11 Ze specjalną dedykacją dla nowych Koleżanek z nadzieją, że dzisiejszy festiwal młodzieży i studentów nie odstraszył ich od odwiedzenia na jutro, pojutrze i popojutrze Ogólna buźka www.youtube.com/watch?v=lB9rsnaMwGI Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
krolowa_potepionych Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:15 Byla jakas burda? O no masz, przegapilam Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:17 Zwyczajowa wymiana czułości, już nie kojarzysz ? Odpowiedz Link
krolowa_potepionych Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:22 Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.. tym bardziej zaluje, bo mialam ochote porzucac miesiem z rana i cholera nie pomyslalam, ze tutaj sie da, nazwe to ekspresja i mi wszyscy uwierza, ze inaczej prawdy wyrazic nie moglam. A w domu to mi pysk zaraz zamkna, za jedna zwykla cholere Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:31 Ty Bestyjo ! Tak sama z siebie czy ktoś / coś Cię zainspirowało ? Odpowiedz Link
krolowa_potepionych Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:35 Wszeslki epodobienstwo mojej wypowiedzi do czegokolwiek to zwykly przypadek. Do wulgaryzmow zainspirowala mnie wlasna irytacja - wywolana sytuacja iscie osobista, to na Forum wywlekac wlasnych brudow nie bede Ale dalam sobie wycisk na silowni, wiec ekspresja zostala wyrazona stekaniem i jekaniem:" Juz wyzej nie podniose tych pieciu kilo!" Odpowiedz Link
sama028 Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:18 Czuję,że umieram z samotności, z miłości, z rozpaczy, z nienawiści- z wszystkiego co może mi zaoferować ten świat... Odpowiedz Link
lesher Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:21 Ale... coś się stało, czy generalnie taki weltschmerz Cię dopadł? Odpowiedz Link
sama028 Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:24 tak ogólnie to mi się nic nie układa...w domu, w sferze uczuć i wszystkiego... zwykła masakra... Odpowiedz Link
lesher Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:28 Pewnie to Cię nie pocieszy specjalnie, ale nie tylko Tobie. Ale jak to jest tylko "zwykła" masakra, to może nie będzie tak źle? Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:30 W sferze uczuć to prawie nikomu z nas tu się nie układa, więc czuj się jak u siebie A z której ćwiartki PL jesteś, jeśli z ciekawości można spytać ? Ja ze środkowej Odpowiedz Link
sama028 Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:36 mnie to się chwilowo w żadnej sferze nie układa... z południa Odpowiedz Link
sama028 Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:28 czy masz czasem tak,że czujesz się totalnie do niczego? Albo ktoś Ci powie żebyś spadał z domu bo Cię tam nikt nie potrzebuje? Albo kogoś nienawidzisz a jednocześnie jest Ci go żal? Odpowiedz Link
lesher Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:33 > czy masz czasem tak,że czujesz się totalnie do niczego? Bywa i tak... zwłaszcza jak problemy wynikają z tego na co nie masz wpływu. > Albo ktoś Ci powie żeby > ś spadał z domu bo Cię tam nikt nie potrzebuje? Od jakiegoś czasu mieszkam sam, także to akurat nie. Ale w pewnym trochę bardziej abstrakcyjnym znaczeniu, to i owszem. > Albo kogoś nienawidzisz a jedno > cześnie jest Ci go żal? Nie, w tej chwili nie nienawidzę. Bo to bardziej mnie by wypalało. A jednocześnie jest mi żal... Odpowiedz Link
sama028 Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:34 a ja właśnie tak mam... i coraz częściej nie daję sobie z tym wszystkim rady... Odpowiedz Link
lesher Re: To może, lets call it a day :) 07.02.11, 00:44 A z czego to wynika? Masz jakieś kumpele, psiapsióły żeby się wygadać? Odpowiedz Link