Wiosna a samotność

02.03.11, 11:46

Jak reagujecie na wiosenny powrót świata do życia? Coś się zmienia w Waszym rozkładzie dnia? Coś się zmienia w podejściu do życia?

Kiedy dni stawały się krótsze a wieczory dłuższe i zimniejsze narzekaliście, że 'niezamierzone niesparowanie' doskwiera coraz bardziej. A teraz? Jest odwrotnie?
    • ane-tal Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 11:55
      Na razie nic sie nie zmieniło w rozkładzie dnia - ranki i wieczory są chłodne nadal. Słoneczko przesiaduje w pracy...
      Fakt, że bardzo pozytywne jest to , że jadę do roboty i jest jasno i jak wracam również.
      Na zmiany w rozkłądzie dnia trzeba jeszcze poczekać troche...
      • stusumo Re: Wiosna a samotność 08.03.11, 14:03
        Szukam ładnej singielki z woj.łódzkiego,nie musi być z miasta, i żeby umiała chociaż czytać,nie tylko oglądać seriale-wysoki brunet
    • bursztynula Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 11:57
      ja narzekałam??

      kiedy gdzieś jedziemy?? Wrocław w kwietniu?? bo jak nie ostrzegam - pakuje się i gdzieś zmykam
      wczoraj sobie pomyślałam, że może morze...

      jakby co ostrzegam, że jestem wqwiona i zupełnie nie zamierzam za to odpowiadać...
      • ane-tal Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 12:03
        Masz ulop Ulcia? Kto Cie wkur.. ł?
        • bursztynula Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 12:10
          urlop mam cały tegoroczny i kilka dni zaległego, ale dziś jestem w pracy, jeśli o to pytaszwink

          a o to drugie...
          a czy to ważne
          i tak nikt nie potrafi wqwić mnie tak, jak ja siebie samą... ale po mordzie sę nie dam... na razie...
          • ane-tal Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 12:29
            Dziwne..- ja sama siebie nie wku...am big_grin
            • bursztynula Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 12:47
              znaczy jestem bardziej samowystarczalnawink
              cóż mogę poradzić Anecik... może popracuj nad sobąbig_grin
              • ane-tal Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 13:14
                hmm.. muszę to przemyśleć uncertain
              • robert.83 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 16:50

                Ulucjusz, przeszło ju trochę? Jak się trzymaszsmile?
                • bursztynula Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 21:38
                  dzięki WsPomagaczom troszku lepiej jakby
                  a mogłam zabić...

                  idę się wpisać na listęsmile
                  • czarny.onyks Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 23:38
                    Ula.....
                    ta nerwowość...to chyba wszechogarniająca ...

                    ale dotyczy chyba tylko kobiet...
                    bo mężczyźni jacyś nadal spokojni....aż chce się zrobić krzywdę...suspicious
          • emi-26 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 12:29
            Hm...kilka nowych planów się pojawiło, życie towarzyskie troszkę się poprawiło, znów wychodzę do ludzi, ale i tak, to co było łazi za mną jak cieńsad
            Ale to nic, głowa do góry i jazda do przodusmile
      • robert.83 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 13:16
        bursztynula napisała:

        > ja narzekałam??
        >
        > kiedy gdzieś jedziemy?? Wrocław w kwietniu??

        Bardzo, bardzo, bardzo chętnie. Mam 2 weekendy zajęte, sprawdzę w domu które... ale chciałbym.
        • beja_81 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 14:23
          Jak nigdy w pracy nie "używam" forum tak teraz muszę odpisać... Tak Wrocław może być w kwietniu. Jestem zapisana wink?
          • robert.83 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 16:49
            No jak? Przecież u Ciebie nocujemy. Orientuj się!wink
            • beja_81 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 18:11
              U mnie miejsca bez liku ... wiele mostów mamy wink
        • jejek11 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 20:33
          ...To ja tez się dopisuję. O ile coś mi nie odbije po drodze...
          • beja_81 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 21:02
            i brawo...a nic Ci po drodze nie odbije...będę o to dbać smile
            • jejek11 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 21:04
              smile
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 16:58
        Ulcia, a ja to bym mógł w kwietniu w weekend 16-17, albo jeszcze lepiej ten ostatni - wtedy to całkiem w środku urlopu jestem. To wtedy nawet Wrocław, bo dojazd od mnie to cały dzień przecież zajmie.
        • bursztynula Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 21:51
          tylko co do tego 16-17 to ja 18ego w pracy muszę być bardzo intensywnie i myśl o tym mogłaby mi nieco psuć wyjazd... a następny to nie świąteczny jest? no i też trochę pracowo skomplikowany... ale może trzeba coś bliżej pomyśleć - ja to bym jeszcze może do jakiego lasu...
      • a-g-l-a-j-a Re: Wiosna a samotność 03.03.11, 15:14
        Jeżeli "może morze" to do mnie(!) Nie gryzę, chociaż bywam wredna i uszczypliwa... ale kochana i milutka też /i nawet jakby częściej ostatnio...smile/

        A marzec jest wreszcie jakby bardziej.. wolny.
        Wprawdzie tylko jedno spanie, ale spory kawałek podłogi i różne możliwości...wink
        ooo(!) a jeżeli nad samiuśkim morzem to też spanie z widokiem na morze może być..

        Ale... TU jest tak niesamowicie daleko..
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 17:47
      robert.83 napisał:

      > Kiedy dni stawały się krótsze a wieczory dłuższe i zimniejsze narzekaliście, że
      > 'niezamierzone niesparowanie' doskwiera coraz bardziej. A teraz? Jest odwrotni
      > e?
      >
      A teraz? Teraz to niesparowanie w ogóle przestało dolegać. Widocznie tak ma być i już. Przestałam o tym myśleć.

      >
      > Jak reagujecie na wiosenny powrót świata do życia? Coś się zmienia w Waszym roz
      > kładzie dnia? Coś się zmienia w podejściu do życia?
      >
      Wiosna mnie męczy. Śpiąca jestem. Mogłabym jakieś 15 godzin/dobę. Każdego roku.
      • tygrysgreen Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 18:41
        weekend w kwietniu we wrocku może być, byle nie ten świąteczny
        najlepiej ostatni bo to już 1 maja
        niesparowanie wiosną o wiele mniej dokucza, słońce świeci, rowery trzeba czyścić, za podwórko się można brać i w ogóle skowronkowo tak jakoś
    • mi-l-ja Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 18:22
      ja się cieszę jak dziecko big_grin, podobnie jak cieszyłam się na początek zimy, a wcześniej jesieni..
    • mgielka.poranna Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 20:17
      Wymyśliłam, że ta wiosna będzie "moja" smile Zrobię to, na co do tej pory nie było czasu, okazji, towarzystwa. Nawet, jeśli w pojedynkę to już się cieszę....
      • r-cik Re: Wiosna a samotność 03.03.11, 15:54
        ha, jakbym na siebie patrzyłsmile uświadomiłem sobie że nie ma sensu czekać i się prosić aż ktoś łaskawie dotrzyma mi towarzystwa, zaczynam działać...jeśli znajdę pracę! tongue_out
    • jejek11 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 20:31
      taa...wiosna, człowiekowi zaczyna być za ciasno i za nudno, zaczyna się wiercić i kręcić, i tylko mu ucieczka w glowie.

      wczoraj zaczęłam szukać tanich lotów do Norwegii, żeby się ruszyć chociaż na weekend, ale ceny ostudziły nieco mój zapał.

    • beja_81 Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 21:06
      Ja reaguję łzami na pierwsze oznaki wiosny...a dokładniej na pierwsze słońce. Idę i łzy same lecą...kiedyś trzeba te oczęta wyczyścić...to takie wiosenne porządki wink.

      A ogólnie to cieszę się na tę wiosnę...jakoś tak wyjątkowo, jak nigdy zresztą. Choć... teraz więcej ludzi na trasie będę mijać, w związku z tym trochę ścieżki zmienię...
    • czarny.onyks Re: Wiosna a samotność 02.03.11, 23:36
      a mnie się wydaje, że na wiosnę to się dopiero zacznie...
      zmysły się budzą z uśpienia jak misie z zimowego snu.....
      i będzie jeszcze gorzej...

      czym by te zmysły uśpić....

      ale generalnie wiosna to jest coś, na co czekam...jak ja nie lubię końcówki zimy...
      tego niezdecydowania przyrody...czy jeszcze zimno...czy już ciepło...
    • fastsinom Re: Wiosna a samotność 03.03.11, 15:38
      rokład dnia nie bardzo więcej naokoło widać par szczebioczących a dziś jakos mnie to przerasta...ale przynajmniej pięknie słońce świeci smile
    • kawamija Re: Wiosna a samotność 08.03.11, 17:22

      Na wiosnę reaguję a jakże.........zieloną sukienką i rajstopami fioletowymi...... i jakimś przewlekłym kichaniem ....tak, tak to wiosna na pewno wink

      aaaa ....słońce było dziś cudne i udało mi się troszkę noska opalić.....tak sobie myślę, ile tracę siedząc w pracy od 12 do 15................hmmm.....może z okazji wiosny jakiś projekt obywatelski żeby zmienić godziny pracy......maaaaaaaarzenia.........

Pełna wersja