Dodaj do ulubionych

jak się pozbyć absztyfikanta?

07.06.11, 22:31
wymyśliłam sobie, że zadziała gadka o chęci posiadania dziecka w trybie natychmiastowym.
a czemu chcę się pozbywać takowego? a bo mnie związki i miłość i wszystko co z tym związane nie interesuje, wszak "miłość to płacz i zgrzytanie pochwy". poza tym jest kilka innych powodów dlaczego nie. myślicie Panowie, że chęć posiadania dziecka odstrasza?
Obserwuj wątek
    • madalenka25 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 22:38
      ja nie pan ale o działa zawsze wink a najlepiej zaglądać w każdy wózek i świergolić jakbyś miała pieluszkowe zapaleni mózgu - jak nie ucieknie to znaczy ze mozna zaryzykować
      • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 22:46
        ale ja w ogóle nie biorę ryzyka pod uwagę, a odstraszyć chcę, to co wtedy...??
      • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 23:12
        A więc facet ma przede wszystkich nie mieć oporów przed byciem dawcą DNA a potem bankomatem? To główne kryterium?
        • santoallora Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 20:21
          Tutaj wszyscy panowie, nieświadomi zagadnienia, powinni przychodzić na kurs
          w dziedzinach "Dlaczego nie należy się, żenić czy 'wiązać' i "Elementarne Podstawy Wiedzy
          o Psychice i Mentalności Kobiet".

          Po niedługim dokształcie, tylko największe matoły miałyby prawo nie skorzystać z okazji
          do otwarcia oczu i ujrzenia zupełnie nowych horyzontów i perspektyw.

          Na matołectwo rady wszak nie ma i słabujący na to muszą zostać tacy jakimi ich natura stworzyła
    • user0001 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 22:43
      Z 20 latkiem zadziała na 100%.

      30 paro letni facet może uznać to za świetny pomysł.
      • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 22:45
        User, dobiłeś mnie wink
        To co w takim razie odstraszy Pana po 30stce w sposób łagodny?
        • czarny.onyks Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 22:48
          popracuj nad dziwactwami....big_grin

          poopowiadaj....puść wodze fantazjiwink
          • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 22:53
            próbowałam już wszystkiego - wszystko wyłuszczyłam, nałogi wszelkie... nic nie działa sad
            • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 23:13
              To może on też ma jakieś wady? wink
            • wkkr zacznij palić i przeklinać 25.06.11, 16:34
              publicznie...
        • gyubal_wahazar Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 22:55
          Może perkusja po grochówce, bigosie, ogórkach kiszonych i mleku ? I ciesz się po każdej solówce, jak dziecko. A jakbyś umiała jeszcze odegrać - no nie mówię, że zaraz 1-szy fortepianowy Czajkowskiego - ale na początek początkowe choćby akordy V symfonii Ludwika vB - Romea trzeba by było zapewne zeskrobywać ze ściany wink
          • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 05:31
            hehehehe... nie mogłabym tak chyba wink
          • ane-tal Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 12:14
            Oj Gubiś , bywasz prześmieszny smile
            A tak mi dziś tego potrzeba smile
            • gyubal_wahazar Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 22:58
              Dla Ciebie Anetko, to sama radość smile
        • wkkr Ciągłe imprezy z dużą ilością alkoholu 25.06.11, 16:33
          do białego rana.
          Jeśli facet ma porządną pracę to nie ma siły żeby to wytrzymał. Jeśli wytrzymuje to znaczy że powinnaś wiać bo to pijak i dziwkarz.
        • santoallora Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 20:26
          Zacznij bekać i puszczać bąki a potem możesz puścić się z wiejską kapelą lub komendą policjantów-krawężników. Efekt murowany. Nawet za 30 lat, absztyfikant, na twoje przypadkowe wspomnienie, będzie puszczał pawia.
      • wkkr dokładnie! 25.06.11, 16:31
        po trzydziestce u samotnych facetów budzą się demony niezaspokojonego ojcostwa.
        Szczególnie w sytuacji gdy praca dobra a konto pełne.
    • noajdde Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 22:58
      Wystarczy jednym tchem wymienić wszystkie swoje wymagania i zestawić klienta z ideałem.
    • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 07.06.11, 23:09
      Już samo użycie słowa "absztyfikant" powinno odstraszać wink Ba! To powinno być karalne wink
      A dziecko? Chyba jednak większość chce mieć, więc szanse niewielkie że odstraszy.
      Jeśli to inteligent, to mów zawsze, że nie masz czasu, bo właśnie oglądasz (albo będziesz oglądać, bo za nic w świecie nie mogłabyś przegapić) Klan, Plebanię i inne produkcje taśmowe dla emerytów. W przeciwnym wypadku rób dokładnie odwrotnie wink

      Swoją drogę niee nie chcesz go dla zasady czy Ci nie pasuje z jakichś konkretnych powodów?
      • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 05:30
        Jestem tak potłuczona psychicznie przez pewne sprawy związane z tzw. miłością, że nie chcę mieć już nigdy nic z tym wspólnego, facetów unikam jak ognia. Tym bardziej, że mam szczęście do alkoholików, ADHDowców i emocjonalnych popaprańców. Normalni ode mnie uciekają - jak np. były narzeczony wink
        • tygrysgreen Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 10:14
          powiedzieć "nie"
          • user0001 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 11:08
            Istnieje spora grupa mężczyzn, którzy takie "nie" będą rozumieli jako "postaraj się bardziej".
            • gyubal_wahazar Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 11:40
              To może przywdziać lateksowy kubraczek sado-maso, pejczykiem delikwenta po krzyżu i odwołać się do jego znajomości Klossa. Np :
              - Nein, nein und nein ! Und now verfluchte raus ! wink
            • tygrysgreen Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 14:04
              to wszystko zależy od tego, jak kobieta owo "nie" mówi
              a Helka wygląda na osobę stanowczą a nie mimozę co to chciałaby a boi się
              • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:32
                dzięki za uznanie wink
              • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:44
                Już nie róbcie z Hellishki takiego cyborga wink Nawet nieśmiała bywa czasami wink
                • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:53
                  nooooooooooooooooooo... jak mnie to wku...rza wink
            • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:32
              i to jest właśnie ból
    • madalenka25 Re: cyjankiem ;) 08.06.11, 09:16

      • tesknietroche Po prostu NIE 08.06.11, 14:18
        Dla chcącego nic trudnego. Naprawdę chcesz GO spławić czy tylko się droczysz wink ?
        Moje NIE nie znosi sprzeciwu i nie silę się na masę argumentów...ale ja wyjątkowa jestem bo serca nie mam.
        • hellish.monster Re: Po prostu NIE 08.06.11, 21:33
          ja też już nie.
          jednak nie lubię być brutalna...mimo wszystko...
          • tesknietroche A jednak... 08.06.11, 22:24
            ...to tak jak moje NIE nie znaczy nic jeśli w głębi duszy chcę wink
            Jeśli mi ktoś wisi to potrafię być okrutna, i owszem, bo nie ma nic gorszego niż Natręt przecież.
            a to zdanie - "miłość to płacz i zgrzytanie pochwy" - uwielbiam smile

            P.S. Serduszko puka w rytmie czacza...Chyba nam sie Tu ktoś okrutnie zakochał, co? Tylko się jeszcze broni resztką sił big_grin


            • hellish.monster Re: A jednak... 09.06.11, 07:02
              Że niby ja? Eeee... zakochanie mi nie grozi. Tak naprawdę, to ja kochałam raz, a może i jeszcze kocham, choć ta miłość to płacz...

              i jestem zmęczona, i nie mam już wiary ani w siebie, ani w drugiego człowieka i nie chcę. nie potrafię już.

              W sumie mnie to cieszy - żyć mi się będzie o wiele spokojniej.
    • beja_81 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 14:16
      Skutecznym sposobem w dzisiejszych czasach jest deklaracja: "słuchaj ... ja to tylko po ślubie..."
      • user0001 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 15:18
        Masz rację, Helliszka nie wygląda na fanatyczną katoliczkę więc adorator powinien zrozumieć, że zbywa go.
        • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:34
          aż tak to widać...?
          wink
          • user0001 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:47
            Poszukajmy atrybutów:
            Długa spódnica, bo musi wyglądać jak kobieta?
            Łańcuszek z krzyżykiem?
            "pierścionek" różaniec?

            Przy dłuższej znajomości:
            Zachowuje post w piątki.
            Nie chodzi na imprezy w piątki.
            W dyskusjach schodzących na tematy antykoncepcji i aborcji wyraża zdanie zgodne z oficjalna linią KK. Bo jej "problem" nie dotyczy.

            Ile punktów pasuje do Ciebie?
            • beja_81 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 09.06.11, 08:41
              zdaje się, że opisałeś zakonnicę smile
      • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:35
        a to trzeba będzie kiedyś wprowadzić w życie big_grin
    • lilyrush Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 15:41
      powiedzieć my jasno i dobitnie to, co napisałaś w tym poście.
      Jaki problem?
      • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:31
        mówię - nie dociera. taki problem.
        • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:43
          hellish.monster napisała:
          > mówię - nie dociera. taki problem.

          Piszesz, że go nie chcesz znać i przestajesz odbierać telefony, odbierać smsy itp. Można powiedzieć, że sprawdzone wink
          • plisowana.spodniczka Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:52
            mówisz mu odpierdol się i po sprawie.
            sprawdzone! wielokrotnie. big_grin
            • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:56
              a jak się tak nie umi?
              • plisowana.spodniczka Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 22:01
                to się naumi!!!! ale to nie ten od lima pod okiem?? przed chwilą właśnie mi to przeleciało przez monitor!
                kurwa!! limo? od takich wiej!! nigdy, przenigdy się nie zblizaj, bo ci jeszcze skurwysyn wmówi, że to "lubisz'!!
          • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:55
            pracuję z człowiekiem do ch.a pana i to nie jest takie proste! wink
            [nie chciałam o tym pisać, ale musiałam już]

            ale to, że jednak Ty byłeś... ten tego... zainteresowany!!! suspicious
            • plisowana.spodniczka Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 21:59
              to flirtka już też zlałaś?
              biedny chłopczyk.
              • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 22:14
                Nie zrozumiałaś smile
                • plisowana.spodniczka Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 22:23
                  zlała cię, bo nawet nie wiedziała, że byłeś zainteresowany. dowiaduje się dopiero teraz. zrozumiałam!!
                  • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 22:32
                    Nie zrozumiałaś.
                  • niceflower454 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 19:38
                    do plisowanaspodniczka-ale z czego ty masz sie cieszyc? Z tego,ze jakis facet bardziej kocha babe nieznajoma niz ciebie? A ty walczysz z widmem?
                    Niezlą beke ktos ma z takiej sytuacji.

                    Z drugiej strony smutne to poniekad,ze bedzie musial sie rozmnozyc z kim do kogo nic nie czuje (JAK WIDAĆ).

                    Ale ponoc do wszystkiego i kazdego mozna sie przyzwyczaic.

                    Taka mnie refleksja ogarnela po przeczytaniu tych smiesznych i przepelnionych pyrrysowym zwyciestwem wywodach forumowych.

                    Stoisz na podium ze ŁZAMI W OCZACH?
                    • plisowana.spodniczka Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 20:58
                      niunia, coś ci się popieprzyło!
                      albo ty się popieprzyłaś, bo walisz z tym purrysowym zwycięstwem, a ty ani przypiąc ani zapiac tego sie nie da. rozumiem, ze wkuwasz badz probujesz zrozumiec związki frazeologiczne i zarzymalaś sie na tym wlasnie. no to bidulo do przodu, bo jeszcze duzo przed toba, wpadnij jak cos ciekawego odkryjesz, pochwalimy cie.
                      • niceflower454 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 23:16
                        do plisowanaspodniczka-ty jesteś mało inteligentna.I na dodatek tego nie ukrywasz.
                        • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 23:37
                          kilkadziesiąt razy inteligentniejsza od Ciebie + zawsze 1
            • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 08.06.11, 22:08
              hellish.monster napisała:
              > pracuję z człowiekiem do ch.a pana i to nie jest takie proste! wink
              > [nie chciałam o tym pisać, ale musiałam już]

              w takim razie nie wiem wink

              > ale to, że jednak Ty byłeś... ten tego... zainteresowany!!! suspicious

              nadinterpretujesz. Troszkę wink
              • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 09.06.11, 06:57
                flirting.shadow napisał:

                > nadinterpretujesz. Troszkę wink

                a to normalne - wszak na czwarte imię mam Nadinterpretacja wink
                • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 09.06.11, 08:00
                  A pierwsze trzy? No dobra, chociaż drugie i trzecie albo tylko trzecie wink

                  Z rana możemy się pokusić o doprecyzowanie smile Nie byłem "na nie", co oznacza, że gdyby to szło w jakimś poważniejszym kierunku, to prawdopodobnie za bardzo bym się nie opierał wink Fakt, jak na mnie to bardzo dużo big_grin Nie oczekiwałem natomiast niczego konkretnego za wyjątkiem utrzymania tej znajomości oraz tego, co Ty i ja mieliśmy obiecane już dawno i to chyba nie raz.
                  • hellish.monster Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 09.06.11, 08:19
                    Monika Ewa Bernadetta, proszę ja Ciebie smile

                    Nie byłeś na "nie" - to już coś u faceta...
                    Co do ostatniego zdania - "czekajcie, a będzie wam dane!" wink
                    • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 09.06.11, 19:03
                      hellish.monster napisała:
                      > Monika Ewa Bernadetta, proszę ja Ciebie smile

                      W skrócie BEM. Ewa Bem wink

                      > Nie byłeś na "nie" - to już coś u faceta...
                      > Co do ostatniego zdania - "czekajcie, a będzie wam dane!" wink

                      Raczej nie będzie wink
                      • niceflower454 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 19:46
                        do flirtingshadow-bardzo inteligente kobiety nie rzucą sie na PYRRUSOWE ZWYCIESTWO.
                        Tylko idiotkom zostaja wyżebrane ochłapy i mnostwo smrodu wokol siebie.
                        • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 20:13
                          niceflower454 napisała:
                          > do flirtingshadow-bardzo inteligente kobiety nie rzucą sie na PYRRUSOWE ZWYCIES
                          > TWO.
                          > Tylko idiotkom zostaja wyżebrane ochłapy i mnostwo smrodu wokol siebie.

                          Możesz rozwinąć? Bo nie całkiem zrozumiałem.
    • lolcia-olcia Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 09.06.11, 00:00
      ja mówię wprost co myślę...zawsze to działa
    • madalenka25 Re: Helka 09.06.11, 08:54
      wypożycz którego z chłopaków z forum i zrób pod biurem manifestację uczuć, pokaż nowego faceta wink i powiedz absztyfikantowi że jesteś w nowym związku i nie widzisz możliwość żebyście kombinowali na boku - jeśli zwykłe "nie dziękuje" nie działa to może to zadziała wink
      • madalenka25 Re: wiem wiem 09.06.11, 08:55
        gówniarskie jak z podstawówki wink
        • hellish.monster Re: wiem wiem 09.06.11, 09:12
          może nie gówniarskie wink ale skoro wszem i wobec ogłaszam, że nie chcę nie nadaję się, to gdybym tak zrobiła - to nagle by było zaprzeczenie moich przekonań wink
        • flirting.shadow Re: wiem wiem 09.06.11, 19:01
          Może i gówniarske, za to łączące przyjemne z pożytecznym wink
    • kawamija Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 09.06.11, 20:24

      jak się pozbyć ?

      mówiąc nie, jasno i wyraźnie.......bez opowieści o dzieciach, nałogach i tym podobnych sprawach, o których się opowiada bliskim.....

      a jak nie rozumie i .....nachodzi (choć w pracy to chyba ma prawo czasem wejść do Twojego pokoju smile ), nadmiernie smsuje lub telefonuje..........to zgłasza się ów fakt odpowiednim władzom.......tym bardziej, że od tego miesiąca w Pl takie zachowania się karalne....
      • slayerhood-ka sposób najlepszy 10.06.11, 08:13
        ..... morderstwo big_grin
        • tygrysgreen Re: sposób najlepszy 10.06.11, 08:29
          ...w Orient Ekspresie
        • wkkr 25 lat będzie cipki lizać 25.06.11, 16:39
          w pierdlu.....
          Nie wiem czy jest aż tak zdesperowana.
      • wkkr Ale musi udokumentować odmowy 25.06.11, 16:38
        np. powinna wysłać list polecony....
        ;D
    • coppermind Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 15:22
      ach jaka jesteś atrakcyjna, że masz niechcianego absztyfikanta!
      jak ja ci zazdroszczę (absztyfikanta - nie głupoty).
      • czarny.onyks Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 15:37
        i po co te złośliwości?

        taki adorator potrafi uprzykrzyć życie...dobrze, jeśli jest kulturalny...

        bo bywa inaczej.... zaczyna być natrętny, nie rozumie słów nie.....zaczyna dręczyć telefonicznie, mailowo...i zaczyna być niemiły, agresywny
        z niepokojem zaczynasz odbierać nieznajome telefony....
        • flirting.shadow Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 16:18
          czarny.onyks napisała:
          > zaczyna dręc
          > zyć telefonicznie

          A skoro już przy tym jesteśmy.... Przyznać się, kto do mnie wydzwaniał w nocy? Gubiś! To Ty? wink
          • wkkr automatyczna sekretarka n/t 25.06.11, 16:36
    • wkkr Żebyś się nie zdziwiła 25.06.11, 16:28
      Po za tym twój idiotyczny pomysł świadczy o tym że jesteś niedojrzałą, mentalną gówniara nie mająca pojęcia o co tak naprawdę chodzi w tej zabawie.
      O DZIECI WŁAŚNIE CHODZI!
      ===
      Jakby mi podobająca się panna powiedziała że natychmiast chce dziecka to od razu wziąłbym się do roboty, nie czekając na zbędne formalności!
      • gyubal_wahazar Re: Żebyś się nie zdziwiła 26.06.11, 17:28
        Wkkr, jesteś tu nowy, więc pozwól proszę, że podzielę się drobną sugestią. Obowiązują tu ogólnie przyjęte normy kultury i miło będzie, jeśli je uszanujesz
    • niceflower454 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 19:29
      Ja ci napisze co robia faceci zeby pozbyc sie absztyfikantki.
      1) mowia ze sa gejami
      2) zwodza panne do ostatniego momentu nie biorac slubu-7-10 lat to i tak malo w wykonaniu niektorych
      3) ciagle nie maja czasu
      4) szukaja innych panien na necie
      5) z braku laku sie zenia gdy nie maja z kim i wiek 40+.
      Na koncu gdy znajda milosc swego zycia kopna w zad i pojda tam gdzie ich miejsce....
    • fo.xy Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 19:50
      nie rozumiem - dlaczego ostraszac jakimis karkolomnymi sposobami. Kombinowac jak kon pod gore.

      A nie mozna powiedziec temu panu, ze nie jestes nim w najmniejszym stopniu zainteresowana? Bo te cale gadki w stylu "nie jestem gotowa/y na zwiazek" to bzdura (w 99%, reszta to moze jakas trauma z dziecinstwa lub wyniesione jakies uprzedzenia z domu). Po prostu dana osoba nie interesuje Cie w kontekscie partnera/partnerki i tyle.

      Po co komplikowac tak proste rzeczy? Dodatkowo, to co dokladnie bedziesz obmyslac wieczorami, moze odniesc dokladnie odwrotny skutek i nic nie da. Moze absztyfikant wlasnie upatrzyl Cie na matke swoich dzieci? ;P

      Zycie jest krotkie, wiec ja jestem za tym, zeby go zbednie sobie i innym nie utrudniac - ktos/cos mi sie nie podoba to o tym mowie. Szkoda czasu na wymyslanie "jak odstraszyc", a moze sie domysli, o co chodzi jesli...
      • niceflower454 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 19:54
        do fo.xy-no coz zycie pisze rozne scenariusze....Nie dla kazdego pana scenariusz ten musi byc tak nieprzychylny jak chce tego jego formalna absztyfikantka pfu ....narzeczona.
        I analizujac bilans zyskow i strat moze sie okazac czasami ,ze lepsza pani z netu niz wlasna żona.....

        No,coz z niewolnika nie ma pracownika....
      • niceflower454 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 20:07
        do foxy-wielu facetow sobie upatrzylo kobiety na matki inne niz te z ktorymi te dzieci maja.Wiesz,jest takie powiedzenie:jak suka nie da to pies nie wezmie.Idelanie tu pasujace.
        No,coz.....w zyciu nie mozna miec wszystkiego.....
    • delfina77 Mojego absztyfikanta to nie odstraszylo:) 25.06.11, 20:50
      Dzis jest moim mezem i mamy 2 dzieci. Najlepiej powiedz wprost, ze nie chcesz/nie mozesz, bo... i tu cos wymysl wiarygodnego
      • niceflower454 Re: Mojego absztyfikanta to nie odstraszylo:) 25.06.11, 23:19
        do delfina77-z in vitro czy przysposobionych?
    • tapatik Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 25.06.11, 21:17
      Znaczy się ciała?
      A potem będziesz się dziwić, że na Twój widok wszyscy spierdalają z krzykiem i przerażeniem w oczach.
    • krzywelustro A nie prościej kopnąć go w dupę? 25.06.11, 21:39
      Kobitki to lubią komplikować...
      • niceflower454 Re: A nie prościej kopnąć go w dupę? 25.06.11, 23:24
        Noooooo...lubią komplikować.W szczegolnosci gdy to one są w roli zdobywcy.Sila zdobywania czy ponuzania sie dla faceta bedzie wprost proporcjonalna do braku urody i inteligencji.

        Wiesz, jest takie powiedzenie:wszyscy srają suce w oczy,a suka dalej swoje.....(to do tych "żon").
        • hellish.monster Re: A nie prościej kopnąć go w dupę? 25.06.11, 23:35
          ciekawe co autor miał na myśli - szczególnie jeśli o to "ponuzanie" chodzi...
          a kwiatek wcale taki nice chyba nie jest
          • czarnamajka75 Re: A nie prościej kopnąć go w dupę? 26.06.11, 09:47
            Hell Ty sie nie przejmuj tymi trollami,niedługo Szefowa wróci to te wszystkie śmieci wymieciebig_grin.
    • hellish.monster hmmmmmmmm 25.06.11, 23:33

      chyba ktoś mnie w GW nie lubi... sad to już kolejny wątek, który trafia na główną w momencie, kiedy chciałabym zapomnieć o jego istnieniu... sad
      • bpastuchewicz Re: hmmmmmmmm 26.06.11, 11:07
        Ten poradnik znalazłem w internecie - powinien pomóc. Co prawda myślę, że dotyczy to dłuższych stażem związków, ale to najwyżej wytniesz z tego kilka punktów. Generalnie to masz dużo płakać i często obrażać się.

        1. Nigdy nie mów o co naprawdę Ci chodzi. Nigdy.
        2. Płacz. Często.
        3. Miesiącami albo najlepiej latami rozpamiętuj przykre rzeczy, które on
        już dawno Ci wyjaśnił i przeprosił za nie.
        4. Spraw, żeby musiał za wszystko przepraszać.
        5. Złość się na niego za wszystko.
        6. Żądaj, żeby do Ciebie dzwonił i wysyłał emaile. Jeśli choć raz zapomni
        płacz i patrz punkt 3.
        7. Jeśli powiedział Ci komplement doszukuj się w tym zawsze złych intencji.
        Patrz punkt 4.
        8. Wszędzie i zawsze przychodź spóźniona. Jeśli on się spóźni płacz i patrz
        punkt 4.
        9. Mów często o swoim ex. Porównuj i głośno komentuj.
        10. Każ mu zgadywać na co w tym momencie masz ochotę i niezależnie od
        odpowiedzi mów że nie zgadł. Patrz punkt 5.
        11. Obchodź wszystkie rocznice, najlepiej co miesiąc. Jeśli choć raz zapomni
        bądź wściekła i płacz.
        12. Stale mów że jesteś gruba. Pytaj go o to. Niezależnie co odpowie -
        płacz.
        13. Krytykuj sposób, w jaki się ubiera.
        14. Krytykuj muzykę jakiej słucha.
        15. Kiedy Cię zapyta "Co się stało?", powiedz mu, że jeśli nie wie to nie
        zasługuje na odpowiedź.
        16. Próbuj go zmienić (najlepiej na siłę).
        17. Każ mu ze sobą tańczyć nawet jeśli nie umie.
        18. Jeśli kiedykolwiek w czymkolwiek zawiódł, nigdy nie daj mu o tym
        zapomnieć.
        19. Zawsze gdy choć na chwilę zapadnie między wami cisza, pytaj go "O czym
        myślisz?"
        20. Analizuj każdą najdrobniejszą jego wypowiedź i doszukuj się w niej
        kilku znaczeń. Wybierz najmniej prawdopodobne lub niekorzystne dla Ciebie i
        obraź się na niego. Nie zapomnij płakać...
    • klapsiak Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 26.06.11, 05:04
      Gdyby to była zabawa,z której coś wynika,to byłoby git.A to jest IDIOTYCZNE!
      Ja mam za dużego i jak pokazuję mojej przyszłej,to ją straszy.I ona wtedy mnie absztfikuje.I jest oka'y.
    • marrysienka A może najłatwiej go wykorzystać? 26.06.11, 09:41
      A może po prostu zacznij go zwyczajnie wykorzystywać? Nic nie obiecując w zamian. Albo zauważy, że jesteś pijawką i sam się zreflektuję i odpuści. Albo jak go o coś poprosisz a tego nie zrobi, to przy każdym kontakcie będziesz mu o tym przypominać (wersja optymistyczna - będzie się czuł głupio, że czegoś tam nie może zrobić i będzie unikał kontaktu). Albo będziesz miała jelenia, który będzie za ciebie odwalał robotę.

      Tylko pamiętaj, nie czuj się zobowiązana - facetowi się wydaje, że ma święte prawo cię wyrywać, nawet jeśli tego nie chcesz, więc ty masz prawo go obarczać różnymi zadaniami.

      To niesamowite jak faceci są bezrefleksyjni - nawet taki o wyglądzie jamnika (i podobnej inteligencji) jest przekonany, że może podrywać super laskę i odnieść sukces.

      Chociaż może na początku po prostu powiedz mu NIE PODOBASZ MI SIĘ.
    • cartman71 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 26.06.11, 09:56
      Pod warunkiem, że niechcianemu amantowi wspomnisz o gromadce dzieci tak trójka co najmniejwink
    • borru Proste i uczciwe metody są najlepsze 26.06.11, 11:17
      Opowiedz biedakowi prawdę o sobie, ale tak z detalami- najlepiej daj mu swoje pamiętniki do poczytania... Tylko uważaj na stolarkę (drzwiowa lub okienną) bo jak sie facet doczyta prawdy o Tobie to może zechcieć w trybie awaryjnym opuścić Twój lokal mieszkalny ( razem z drzwiami)
    • anders76 Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 26.06.11, 12:38
      Umow sie z jakas kumpela na lesbijskie spotkanie, na ktorym Cie przypadkiem zaskoczy. Potem juz tylko sie przyznasz do swoich predyspozycji i goscio zniknie.
    • swiete.jeze Re: jak się pozbyć absztyfikanta? 26.06.11, 13:28
      hellish.monster napisała:

      > wymyśliłam sobie, że zadziała gadka o chęci posiadania dziecka w trybie natychm
      > iastowym.
      > a czemu chcę się pozbywać takowego? a bo mnie związki i miłość i wszystko co z
      > tym związane nie interesuje, wszak "miłość to płacz i zgrzytanie pochwy". poza
      > tym jest kilka innych powodów dlaczego nie. myślicie Panowie, że chęć posiadani
      > a dziecka odstrasza?

      To wymyślanie historii jest strasznie gówniarskie. Mówisz głośno i wyraźnie "nie jestem zainteresowana" i się tego trzymasz.

      No, chyba, że pochlebia ci jego zainteresowanie, a innych kandydatów nie, to możesz się bawić w te pierdoły o dzieciach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka