Wszyscy dotarli, lista obecności kompletna - zarówno 1-dniowej jak i długodystansowej.
Pogoda .....owa co jednak jak przystało na samotnych nadrobiono czymś, co jak mi wyjaśniono jest mile i nazywa się "tulaniem".
Niepokojącym jest fakt, iż przez cały pobyt wokół domu kręcił się bocian

Hmmm
Ja zapamiętam:
1. Minę koleżanki tygryski, której uświadomiliśmy, że koledzy na koloniach ją okłamywali - gdyż w zieloną noc nie "robi się" nikomu dobrze tylko smaruje pastą.
2. Zapamiętam widowiskową sesję szefowej do odważnej wersji CKM-u. Modelka na wysokościach, na linach - fotograf na dole.
3. Zapamiętam niezawodny przepis myśliciela dna drinki. Skład: 250 ml wódki, 5 ml soku.
4. Nie zapomnę zrytych tematów a szczególnie filmu o człowieku z żarówką.
5. NIE zapomnę wykonania pieśni pewnej w wykonaniu usera, której fragment tekstu podaję. Dodam, że w pokoju panował półmrok a wykonanie docelowo miało byc a la romantica. Donośny męski głos (po kasztelanie) śpiewał w asyście dam:
" najpierw zdjęłam koszulę, potem trochę tańczyłam i przez chwile się czułam jak dziewczyna z świerszczyka".
Przyznam, że utrzymanie moczu własnego podczas tegoż wykonania było trudne.
6. Nie zapomnę jak bosko mi było w sieci robić sobie dobrze kijem.
7. UWAGA: szefowa straciła wianek - wiadomość pewna. Mój wianek niestety nietknięty.
8. Przekonałam się, że prawdziwy marynarz to ducha wielkiej wody i na kajaku obudzi a szanty nawet w 4 ścianach śpiewane - po wodzie popłyną.
9. Waga całkiem całkiem spławia
Uprzejmie proszę o dopisywanie momentów, nie jestem na szybko w stanie ich zebrać.