przeczytałem

12.09.11, 20:49
w tydzien Millenium
bardzo sie spodobało
ale
mam takie mieszane uczucia
co do tego społeczeństwa
keidy każdy żyje osobno
i co do ukłądu damsko-męskiego, ludzi uprawiajacych tylko seks, regularnie, z tesknotą za sobą a jednoczęsnie z odchodzeniem do stałego partnera
obopólna zgoda na to...
trudna sprawa
jak, i czy tak mozna....
    • oblocznosc Re: przeczytałem 12.09.11, 20:52
      Przeczytalam jakis czas temu, zreszta widzialam tez film...

      Swiat stoi na glowie, relacje ulegaja zachwianiom i wcale a wcale mi sie to nie podoba.
      Nie mam pojecia, jak mozna spedzic s kims noc, a rano wrocic do stalego partnera, meza, czy jak to nazwac i udawac, ze nie ma problemu.

      Chcesz ulozyc sobie z kims innym, swietnie, ale najpierw zamknij stary rozdzial.
      • sebtrom Re: przeczytałem 12.09.11, 21:06
        własnie to mnie zastanowiło ze tak tam żyją
        i jest to normalne, akceptowane.....
        facet wie, ze kobieta idzie do innego ale jemu wystarcza ze ejst....mozę to wymuszony kompromis bo jednak ją ma w dzień....
        zakręcone to
        i ten zupełny brak wyłacznosći....
        • oblocznosc Re: przeczytałem 12.09.11, 21:22
          To fikcja literacka,a zycie to nie fabula... Sami decydujemy, jak chcemy zyc... co jest dla nas wazne, jakie wartosci nam odpowiadaja... Co akceptujemy, a co zdecydowanie nie...

          Nie mozna miec nikogo na wylacznosc, ale jest cos takiego jak zaufanie, wiara, ze ktos zachowa sie tak, jak chcialby bym ja zachowala sie w stosunku do niego. Wiara w to, ze jesli chcemy byc razem to jest to na serio.
      • silencjariusz Re: przeczytałem 12.09.11, 21:16
        A jeżeli mąż i kochanek to bohaterowie występujący w tym samym rozdziale? Co w sytuacji gdy kobieta nie chce rezygnować ani z męża ani z kochanka? Tak to chyba wygląda u Larsson'a.
        • bazyliada1 Re: przeczytałem 13.09.11, 17:42
          Przecież jeden człowiek nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb drugiego.
          Chyba dlatego ta kobieta nie chce rezygnować z męża ani z kochanka. Każdy daje jej coś ważnego.
          Poza tym są ludzie oddzielający seks od miłości i dla nich noc z kochankiem to jak zjedzenie czekolady. Więc nie widzą problemu wracając do domu.
          Aha, zaznaczam, że rozważam, a nie podaję swoje poglądy na życie o wartościowaniu nie wspominającsmile
    • zielonooka38 Re: przeczytałem 13.09.11, 08:52
      to jest książka z którą mam problem
      nie mogę jej przeczytać
      co ją zaczynam to się nudzę i nie mogę przebrnąć przez pierwszy rozdział
      może kiedyś do niej wrócę
      teraz to usypiacz
      • lolcia-olcia Re: przeczytałem 13.09.11, 17:30
        widocznie masz niewystarczający kapitał kulturowy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja