11.08.12, 23:28
Tak sobie myślę, że w życiu liczą się bardzo przyziemne rzeczy. W normalnej codzienności liczą się takie rzeczy jak wspólne zamiłowanie do porządku albo wręcz przeciwnie, liczą się pieniądze, prezencja itd. Czy się komuś to podoba czy też nie takie jest właśnie życie. Wszystkie uniesienia, cuda wianki giną jak nie ma co włożyć do gara, jak ktoś lubi porządek, a druga osoba robi wokół bajzel, jak pojawiają się choroby.
Więc może nie ma sensu szukać nie wiadomo, czego tylko właśnie należy zupełnie zejść na ziemię, ale to wydaje się być takie byle jakie. Z drugiej strony widzę takie byle jakie pary, żyją sobie wygodnie, bez uniesień, wzlotów i upadków, od obiadu do obiadu. Może to jednak ma sens?
Obserwuj wątek
    • lesher Re: Rozsądek 11.08.12, 23:35
      Czyli co, szczególnego rodzaju spółka cywilna?
      • sammik Re: Rozsądek 11.08.12, 23:58
        ale z o.o. czy jawna?smile
        • lesher Re: Rozsądek 12.08.12, 00:16
          Noo, może jednak cywilna, aż tak daleko nie idźmy.

          Zwłaszcza że w z o.o. musi być zarząd powołany, więc pole do konfliktów gotowe wink
          • sammik Re: Rozsądek 12.08.12, 00:32
            Jakoś podejrzewałam, że zahaczysz o ten zarządsmile
      • to_ja_pisze Re: Rozsądek 12.08.12, 09:43
        No tak.
    • jeriomina Re: Rozsądek 11.08.12, 23:40
      IMHO liczy się, by mieć podobne poglądy na sprawy wielkie i małe... smile na ważne i nieważne.
      Ale ważna też jest akceptacja i skłonność do kompromisów. Ale z głową - nie ma to być poświęcanie siebie i swojego ja dla kogoś całkowicie. Najlepiej dawać i widzieć, że druga strona też daje... pewne czyny mówią naprawdę więcej niż tysiąc słów.
      Ja musiałam z kolei przeżyć "gawędziarza" bez pokrycia, by docenić powściągliwego ale w czynach chętnego smile Niestety, trzeba się uczyć, trzeba swoje przeżyć...
      Dzisiaj mam takie zdanie, że ci, którym trwają związki zawarte w wieku 20 lat to są szczęściarze, trafiło im się jak ślepej kurze ziarno...smile Po sobie widzę, że dopiero wkraczając w 30 mam jakie takie pojęcie o tym, jak budować relacje...
      • wmiesciejakrybytramwaje Re: Rozsądek 11.08.12, 23:53
        a ja sobie myślę, ze to pojęcie bardzo często nie pozwala nam wchodzić w relacje...
        • czarny.onyks Re: Rozsądek 12.08.12, 11:55
          wmiesciejakrybytramwaje napisała:

          > a ja sobie myślę, ze to pojęcie bardzo często nie pozwala nam wchodzić w relacj
          > e...

          o...dokładnie....
          byłam jednym wielkim rozsądkiem wiele razy....

          na szczęście trochę mi przeszło....
    • sammik Re: Rozsądek 12.08.12, 00:01
      Za dużo myślenia, rozsądku, logiki za mało, moim zdaniem, uczuć, szaleństwa jakiegoś.
      To nie supermarket, gdzie można wybrać taki a taki model, który będzie pasował do mojego życia, a który nie będzie za bardzo przeszkadzał....

      Jakoś mam wrażenie, że przyzwyczajenie do tego, co jest jest silniejsze niż chęć, trud, by pozwolić komuś się pokochać i wzajemnie zakochać w kimś, że marze o związku, o porozumieniu dusz (i ciał smile) to jedno a życie codzienne to drugie...
    • mi-l-ja Re: Rozsądek 12.08.12, 08:33
      Jeśli to jest byle jakie, to mnie się taka bylejakość podoba smile i to nie jest żart. Wielkie uniesienia były dla mnie dobre kilkanaście lat temu - teraz potrzebuję czegoś innego.
      • to_ja_pisze Re: Rozsądek 12.08.12, 09:42
        Pisałam raczej o takich parach, które się wiążą na zasadzie kontraktu. Nie widac miłości jest sprawnie działająca spółka w której jest sex, wspólne zarabianie pieniędzy i wygoda.
        • czarny.onyks Re: Rozsądek 12.08.12, 11:59
          może to właśnie dla nich jest miłość??
          może tak sobie okazują...
          • to_ja_pisze Re: Rozsądek 12.08.12, 12:17

            No może.
            Zauważyłam, że te pary które wiążą się w późnijeszym wieku działają tak trochę na zasadzie kontraktu. Dobierają się tak trochę na zasadzie z braku laku, bez wniesień i nie wiadomo czego, ale to w zasadzie tak dosyc sprawnie działa.
            Zdecydowanie bardziej mnie ściska za serducho jednak para młodych ludzi, którzy widac że się kochają tak jednak nieco wznioślej, wierzą w to wszystko tylko, ze niestety często sobie obijają tyłki w zderzeniu z rzeczywistością.
            • mi-l-ja Re: Rozsądek 12.08.12, 12:57
              A do mnie jednak najbardziej przemawia obraz stabilnego związku, bez młodzieńczych uniesień, bez zaślepienia. Realna ocena sytuacji + wspólne poglądy i trochę dystansu do siebie + odpowiedzialność to jest to wink. Nic mnie nie zniechęca bardziej od tzw. burzliwych związków, które działają na zasadzie: dzisiaj się kochamy najbardziej na świecie, jutro nienawidzimy równie mocno, a potem znowu kochamy.. brrr...
              • to_ja_pisze Re: Rozsądek 12.08.12, 18:21
                Pomiędzy burzliwymi związkami, a nudnymi bez żadnej namiętności jest wiele odcieni.
                Nie twierdzę, że związek to ma byc hardcorowa jazda bez trzymanki, broń boże, ale choc trochę ikry jednak byłoby wskazane. Z nudnym gościem bym umarła.
                • czarny.onyks Re: Rozsądek 12.08.12, 18:30
                  może Ty z nudnym byś umarła...ale inna akurat takiego szuka?wink
                • mi-l-ja Re: Rozsądek 12.08.12, 22:20
                  Ja bym nie wytrzymała z kimś, kto od fazy mówienia rzeczy, których podobno wcale nie myślał, do fazy "no przecież przeprosiłem, więc o co chodzi?" przechodzi w pięć minut. Wolę nudnych, zresztą sama nie jestem wulkanem smile.
                  • to_ja_pisze Re: Rozsądek 12.08.12, 22:37
                    Jaki tam wulkan. Po prostu człowiek, który nie jest nudziarzem. Znam ułożonych chłopaków, którzy są obowiązkowi, mają dobra prace itp., a nie są ani trochę nudni. Szkoda, że zajęci wink
                    • mi-l-ja Re: Rozsądek 12.08.12, 23:04
                      W takim razie nudny = jaki? Pytam, bo czuję, że nie łapię...
                      • to_ja_pisze Re: Rozsądek 12.08.12, 23:09
                        Czyli, kapcie, kapuśniak, pilot tv, kanapa, gazeta, pozycja horyzontalna, mało co go interesuje.
                        href="www.elukubracje.bloog.pl" target="_blank">www.elukubracje.bloog.pl</a>
    • x.ray.ed Re: Rozsądek 12.08.12, 10:48
      Rozsądek potrzebny do przetrwania, a "cuda wianki" dostarczają rozrywki. Ot.
    • zielonooka38 Re: Rozsądek 12.08.12, 12:33
      a skąd wiesz, że nie mają wzlotów i upadków?
      czasem to co pozornie wygląda na nudę jest pełen pasji i namiętności wink
      • to_ja_pisze Re: Rozsądek 12.08.12, 18:24
        Po ludziach widac jak na dłoni czy żyją w udanym związku, kochają się czy żyją tylko w wygodnym kontrakcie małżeńskim. Ci z kontraktu nie wyglądają jednakże na nieszczęśliwych. Raczej wyglądają na zahibernowanych.
        • czarny.onyks Re: Rozsądek 12.08.12, 18:29
          a ja się zastanawiam czy potrafiłabym żyć w takim układzie...
          kiedyś podziałałabym nigdy w życiu....

          a teraz się zastanawiam....
          może gdy nie spotykasz w swoim życiu prawdziwej, odwzajemnionej miłości....może to jest to....?
          • fatalny_kasztan Re: Rozsądek 12.08.12, 21:21
            jak to powiedziała babcia w Rewersie??
            "...miłośc to jest przez pierwszy rok, dwa a potem zaczyna się prawdziwe życie..."

            Jak czasem spotykam kilku samotników/samotniczek ale w takim raczej zaawansowanym
            wieku (60+) to po tym co mówią raczej nie mam wątpliwości ze jakby byli trochę młodsi i mieli
            możliwośc to by weszli w taką spółkę bez wahania.
            Czy mają rację? nie wiem
            • to_ja_pisze Re: Rozsądek 12.08.12, 21:52
              W tym wieku łagodnieją najwięksi Casanowi.
    • maniek2000 aleale 12.08.12, 21:24
      ale o co chodzi...?smile
      https://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/02/0ce3b668d50a052080ed75470ff738b5.jpg?1330016435
      • to_ja_pisze Re: aleale 12.08.12, 21:53
        Maniek chodzi o to czy nie chwycic sobie miłego Misia co też chciał, ale tak rozsądnie i bez love story.
        • maniek2000 Re: aleale 12.08.12, 22:09
          aaaaa to łonyksia to kiedy nazwała tak:
          lepszy rydz niż nic... smile
          i tez sie głowili wszyscy...
          fakt ciezki temat...
          ciezko cos poradzic
          duzo od chwili zalezy, w jakiej nam sie przyszlo znalezc
          duzo od miejsaca zalezy, do jakiego dojszlismy, zgorki, pod gorke, wszerz, wzdluz, cofajac sie tez czasem...
          pozostaje chyba robic, co czujemy, ze warte jest,
          i diabli wiedzo co jeszcze...
          • to_ja_pisze Re: aleale 12.08.12, 22:15

            Tak tylko w sumie podpuszczam do rozmowy, ale wiem, znam siebie, że muszę jednak coś tam poczuc. Sam rozsądaek na nic się nie zda. Facet w ogóle nie musi się podobac innym, to może byc nawet brzydal (już kiedys tak miałam), ale ma mnie bawic i jednak w jakis sposób pociagac, ma byc w moich oczach wyjątkowy, mam byc z niego dumna, a nie wstydzic się.
          • czarny.onyks Re: aleale 12.08.12, 23:20
            Maniuś..ależ pamięć ....

            czasem lepiej wybrać rydza niż puszącego się borowika tongue_out
            • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 07:42
              Yhmm, już byłam na forum jak był ten wątek.
              I do tej pory nikogo stąd nie poznałam. Wyjątkowo bezowocne pisanie.
              • silencjariusz Re: aleale 13.08.12, 11:01
                "To zrób mały rekonesans" - że tak się posłużę Twoimi słowami.
                • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 19:42
                  No dobrze, to przyjedź w listopadzie do Poznania smile to się poznamy.
                  • silencjariusz Re: aleale 13.08.12, 19:57
                    Ale to miał być mały rekonesans tongue_out Z Wielkopolski jest tu chyba parę osób. Może powinnaś na nich się skupić.
                    • czarny.onyks Re: aleale 13.08.12, 20:03
                      kobieta proponuje, a ten..odmawia...

                      cykor tongue_out
                      • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 20:15
                        zaproponowałam odważnie bo wiem, że on odmawia smile
                        • silencjariusz Re: aleale 13.08.12, 20:20
                          Wiesz? A skąd?
                          • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 20:45
                            a bo widziałam w którymś wątku
                            • silencjariusz Re: aleale 13.08.12, 23:04
                              No tak. Racja.
                              Pewnie mylę się, ale myślę, że najlepiej szukać nowych znajomości blisko swojego miejsca zamieszkania. Bo gdy np. luźna znajomość przeistoczy się w poważniejszą relację, to jest o wiele łatwiej coś wspólnie zaplanować. I przede wszystkim osoba, z którą chce się być jest w realnym zasięgu.
                              • to_ja_pisze Re: aleale 14.08.12, 09:56
                                Oczywiście masz rację. Lepiej mieć znajomych bliżej niż dalej. Zawsze łatwiej choćby wspólnie zjeść obiad na mieście, czy umówić się na działaczkę na grila. Odległość może nie mieć znaczenia na początku później jednak w końcu brakuje zapału, bez względu na charakter znajomości. Jednakowoż jesli mam ochotę zwyczajnie spedzić miło czas wśród fajnych ludzi, bez wielgachnych oczekiwań to spotykam się nawet na drugim końcu kraju i już.
                      • silencjariusz Re: aleale 13.08.12, 20:25
                        Przypomnij, bo nie pamiętam: byłaś w zeszłym roku na spotkaniu zorganizowanym przez Pancerną w Białymstoku? tongue_out
                        • czarny.onyks Re: aleale 13.08.12, 20:36
                          odwracanie kota ogonem tongue_out

                          nie zliczę, ile ludzi już poznałam osobiście....
                          i z iloma utrzymuję kontaktsmile
                          • silencjariusz Re: aleale 13.08.12, 20:44
                            Ależ nie musisz się tak tłumaczyć tongue_out
                        • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 20:48
                          Czy ja byłam?
                          Piszę gdzieś od stycznia tego roku.
                    • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 20:12
                      Nie jestem z Wielkopolski tylko się tam wybieram.
                      • maniek2000 Re: aleale 13.08.12, 20:28
                        szpoko tośka jak wszycho dobrze pojdzie to teez bede w poznanniu... na sw marcina....
                        no chyba ze znowu w gory sie wyroszy....
                        se własne siedze na balkonie i gapiem sie konskie łby na szrenicy popijajac herbe z prondem - zimno w stopy.... ech w gorach to sie pije typowo dla zdrowotnosci!!!!!!
                        • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 20:50
                          I znowu w necie!!
                          Maniek toż to profanacja!
                          • czarny.onyks Re: aleale 13.08.12, 20:54
                            pewnie nas lubi tongue_out
                            i tęskni tongue_out
                            • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 20:56
                              Pewnie tak wink
                            • maniek2000 Re: aleale 13.08.12, 20:59
                              hehehe
                              mowa.... smile
                              nie trzeba sie sprezac...
                              no i poza tym nie cza sie myc... mozna se brudnym siedziec i pitolic hehehe
                              no ale spadam na czas jakis, obowiazki wzywajom smile

                          • maniek2000 Re: aleale 13.08.12, 20:55
                            eeeheheehehe, co poradze ze tera internet wszedzie jest!!smile)))
                            po caly dniu na nogach z plecakiem na plecach, to sie juz nie chce imprezowac.... heheheh
                            cza poczekac i zbierac sily na wrzesien jak bedzie wicej studentek w goorach.... hehehe
                            • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 20:59
                              ee no Maniuś rozejrzyj się dobrze, jak masz nos w klawiaturze to może ci coś umknąc
                              • maniek2000 Re: aleale 13.08.12, 21:04
                                hehehe... no fakt.... cuda sie zdarzajom...
                                idem. sie pogapic czy som jakies laski samotne....
                                • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 21:10
                                  idź, idź a potem nam opowiedz co i jak jakby co
              • czarny.onyks Re: aleale 13.08.12, 19:47
                hhmmmmm...niedopuszczalne....
                • to_ja_pisze Re: aleale 13.08.12, 19:56
                  wink
                • maniek2000 Re: aleale 13.08.12, 19:56
                  eeeeeeeeeeeeeeeeeehehehhehehehe
                  ja poznalem onyske wyjotkowo szalone dziewcze mlode....
                  ino jakies omamy miewa.... smile
                  hehe
                  i capki gubi
                  • czarny.onyks Re: aleale 13.08.12, 20:05
                    omamy ?suspicious suspicious
                    • maniek2000 Re: aleale 13.08.12, 20:18
                      hehehe no omamamamamy oamamamamamy mloda, bierzesz ludzi za kogo innnneeego tongue_out
                      hehe
    • ann.0 Re: Rozsądek 12.08.12, 22:14
      Można żyć spokojnie -w przyjaźni, bez szaleńczej namietności, gdyz juz sie przeżyło wzloty..., gwałtowne bicie serca-to tez jest dobre życie. Wybierane jest świadomie i rozsądek jest w tym ukladzie b. ważny.
      Można żyć- mając rozmarzone oczy , w których szleństwo z namiętnością przeplata się. To życie bez rozsądku, ale z porywczymi uczuciami.
      To my wybieramy. Z wiekiem.... zatracam swój rozsądek...., szukam tego, co serce podpowiada.
      Ps. Zazdroszczę Tym, którzy zachwują rozsądek -maja uporządkowane życie ....,
    • zielonooka38 Re: Rozsądek 13.08.12, 08:21
      tak sobie pomyślałam, że rozsądek a nuda to dwie różne sprawy
      ja jestem rozsądna ale nie nudna wink
      lubię mieć poukładane życie daje mi to poczucie bezpieczeństwa
      po 10 latach nieustającej walki płci i spalającej namiętności cenię sobie spokój
      potem byłam w związku pełnym harmonii, poukładanym i rozsądnym
      dziś wiem, że się pan wpasował w moje oczekiwania jak kameleon i nie ukrywam, że dostarczał wrażeń ciągle - nudzić się z nim nie szło
      dziś marzę o nudzie, spokoju ale faceci którzy w jakiś sposób to gwarantują są
      to tego marudni, jęczący i mało konkretni
      może dlatego cenię sobie proste i jasne układy
      bez wspólnej miski, szafy i ingerencji w prywatność
      takie właśnie spółki cywilne wink
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Rozsądek 13.08.12, 09:48
      Rozsądek tak jak serce,czasem oszukuje...
      • zielonooka38 Re: Rozsądek 13.08.12, 10:07
        to nie rozsądek oszukuje tylko sami to robimy
        chcąc by było dobrze
        • wyszeptany-o-zmroku Re: Rozsądek 13.08.12, 10:26
          Ale zawsze się kierujemy jednym albo drugim,nic nie tworzy się z obojętności..
          • zielonooka38 Re: Rozsądek 13.08.12, 10:49
            tak ale
            jesteśmy istotami myślącymi i mającymi wolna wolę
            i to my kierujemy własnym losem
            poprzez dokonywanie lepszych lub gorszych wyborów
            • wyszeptany-o-zmroku Re: Rozsądek 13.08.12, 10:55
              Kierując się rozumem lub sercem...ale tak sobie myslę,że byłoby ciekawie gdyby ktoś zdecydował raz za mnie..bo być może sami dla siebie jestesmy mało obiektywni...nie nie,głupi pomysłwink
              • zielonooka38 Re: Rozsądek 13.08.12, 11:00
                czy głupi nie wiem
                ale bywa kłopotliwy np ktoś za Ciebie decyduje że jedziecie na wakacje i nie uwzględnia Twoich potrzeb i planów - mnie to doprowadza do bezsilności - bo z jednej strony wiem ze chciał dobrze ale z drugiej wkurzam się ze nie sprawdził mojego kalendarza a tam jakiś ważny i jedyny termin
                • wyszeptany-o-zmroku Re: Rozsądek 13.08.12, 11:07
                  Czyli najlepiej wszystko konsultować,albo decydować,wybierać samemu..
                  • zielonooka38 Re: Rozsądek 13.08.12, 11:09
                    wystarczy się interesować druga osobą
                    i słyszeć co mówi,
                    miła niespodziankę można zrobić zawsze wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka