13.04.13, 15:57
Wychodzi na to, że to pierwsza burza w tym roku ale tak nieśmialo przyszla. Tak samo pewnie jak wiosna.
Jak to u Was bywa, lubicie to zjawisko czy wręcz przeciwnie boicie się burzy? Mówię o takiej w pełnej krasie wink
Ja od razu mówie,że ja lubię. Lubię tę atmosfere lekkiego strachu, gdy natura daje o sobie znać. A gdy prądu zabraknie i świeczek się szuka mhmmmm.
Mieliście dalszy kontaktvz błyskawica, bo bliski to już nie byloby tak przyjemnie. Ja kiedys poczulam oddech takiej jednej... I tak je lubie wink
Obserwuj wątek
    • zed-is-dead Re: Dudnienie 13.04.13, 16:09
      Burzy bałem się raz, w górach. Przyszła nagle, znikąd grzmoty dochodziły w niespełna sekundę, czyli pioruny uderzały niespełna 300 metrów ode mnie. Ten jeden raz zdarzyło mi się zgubić szlak, bo zbiegałem z góry byle dalej od drzew.
      Poza tym - lubię burzę smile
      • hashimotka88 Re: Dudnienie 14.04.13, 22:53
        Jestem lepsza od Ciebie jeśli chodzi o góry. Bo ja, będąc sama... zgubiłabym szlak nawet bez burzy big_grin Zawsze bym gdzieś z trasy zboczyła wink
        Ale czy moje góry to już były góry. Dobra od 300 m.n.p.m już się zaczynają, chyba...
        Ja byłam tylko na 1300 m.n.pm max. wychodząc własnymi nogami bo kolejki w to nie wliczam.

        Hmmm fajna sprawa samemu chodzić po górach wink które rejony ?
        • zed-is-dead Re: Dudnienie 15.04.13, 08:28
          Ja przede wszystkim łażę po Beskidach - ładne widoki tu są. A najwyżej byłem tysiąc metrów wyżej, niż Ty - na Świnicy. Jak ludzie, z którymi wtedy łaziłem szli na Rysy - rozłożyło mnie grypsko sad
    • witamina_b12 Re: Dudnienie 13.04.13, 16:30
      u mnie też dziś, niedawno, była burza smile taka pierwsza wiosenna burza, grzmotów mało ale deszcz był intensywny.
      Ja burzy się nie boję. Sporo burz "przeżyłam" wink w drewnianym domku na działce w lesie - też często wysiada wtedy prąd. Bałam się raz ale to był splot okoliczności - burza przyszła ok 1-2 w nocy byłam sama z małym na działce a on dostał gorączki ok 40 stopni i wysiadł prąd...
    • 81belona30 Re: Dudnienie 13.04.13, 16:41
      -W dzieciństwie w czasie burzy była najlepsza zabawa,po burzy w kałużach-taplanie. Później z koleżanką na ganku liczyłyśmy czas między jedną błyskawicą a drugą.A teraz...hmm-teraz jestem szczęśliwa ,jeśli mam czas zauważyć,poczuć zapach po burzy-bo ten jest niepowtarzalny. smile
      • blue_velvett Re: Dudnienie 13.04.13, 16:56
        Oj tak, ten zapach roślinek...smile A taplać to się taplam do dziś...tongue_out
      • hashimotka88 Re: Dudnienie 13.04.13, 17:05
        Też lubie liczyć czas pomiędzy błyskawica a grzmotem. A ten zapach, mhmmm.
        Hmmm jest szansa, że może być tecza. Nieduza bo zbyt krotko świeciło słońce gdy padał deszcz ale jest wink
    • beja_81 Re: Dudnienie 13.04.13, 16:52
      jak mnie zastaje poza domem, to się boję i dla otuchy pokrzykuję wraz z każdym błyskiem...
      ale jak jestem w domu... niech sobie dudni wink
      • 81belona30 Re: Dudnienie 13.04.13, 17:00
        --O! ja też,też big_grin-ja jestem bardzo akustyczne big_grin
    • fripoo Re: Dudnienie 13.04.13, 17:02
      No pewnie, ja to łapie kosę biegnę na pole i stawiam na sztorcsmile
      • 81belona30 Re: Dudnienie 13.04.13, 17:07
        -a tą kose masz na balkonie ? big_grin
        • fripoo Re: Dudnienie 13.04.13, 17:13
          W garażusmile dorabiam w łikendy jako kostuchasmile
          • witamina_b12 Re: Dudnienie 13.04.13, 17:17
            A co dzis zlecen nie masz? ;-P
            • fripoo Re: Dudnienie 13.04.13, 17:19
              hahah obawiasz się, że jesteś na liście?:p
              • witamina_b12 Re: Dudnienie 13.04.13, 17:23
                Nie, akurat na ten weekend mam inne plany wink
                • fripoo Re: Dudnienie 13.04.13, 17:24
                  Bawisz się piłeczkami?smile
                  • witamina_b12 Re: Dudnienie 13.04.13, 17:43
                    Pozostanmy przy tym ze sa inne.
                    • fripoo Re: Dudnienie 13.04.13, 17:47
                      formy sobotniej rozrywki?
                      • witamina_b12 Re: Dudnienie 13.04.13, 18:52
                        inne plany.
    • timiy2 Re: Dudnienie 13.04.13, 19:13
      to Twoje dudnienie właśnie doszło i do mnie....
      • 81belona30 Re: Dudnienie 13.04.13, 19:32
        -i co Timiy-boimy,boimy się ? smile
        • timiy2 Re: Dudnienie 13.04.13, 20:19
          no jasne... bo nie ma kto potrzymać za rękę.... wink
          • 81belona30 Re: Dudnienie 13.04.13, 21:28
            -oszukujesz pieronie ! całe forum trzyma Cię za rączkę smile
            • timiy2 Re: Dudnienie 13.04.13, 22:49
              ni jak tego nie czuje...
      • hashimotka88 Re: Dudnienie 14.04.13, 23:00
        Bo moje dudnienie przenosi się na inne obszary smile ale... ale... Ty przecież jesteś niedaleko mnie suspicious
        Kto wie, może to było to samo dudnienie wink
    • czarny.onyks Re: Dudnienie 13.04.13, 23:01
      lubię burze....a nie przyszła dziś do mnie suspicious
    • robert.83 Re: Dudnienie 14.04.13, 22:31
      Nie lubię burzy na łódce, bo to się zawsze kończy sprawdzaniem 15 razy kotwicy, dostosowywaniem do wiatru i ogólnie mokrym tyłkiem. A że na łódce mokre ubrania są upierdliwe to zabawa odbywa sie prawie na golasa więc dodatkowo mi zimnosmile.

      A już totalnie upierdliwe są takie sytuacje kiedy nie wieje przez pół dnia, łódka ściga się z glonami a jak już coś to duj spod pięknego cholernego "kowadła".
      • hashimotka88 Re: Dudnienie 14.04.13, 23:31
        Ja... często pływam łódką a ostatnio to już w ogóle. Nawet w tę burzę pływałam...
        Ok, "pływałam", machałam wiosłami - paluchami big_grin
        Żeby łódka dobrze płynęła najlepiej muszą być 2 wiosła i 2 osoby. Najlepiej, żeby każda strona dawała z siebie porównywalnie tyle samo. Jeśli jedna strona mniej wiosłuje to łódka może zacząć się obracać. Czasem warto poddać się falom, nie sprzeciwiać się im, ufać gdzie nas poniosą.
        A tak w ogóle to pisałam o pływaniu - rozmawianiu, tudzież pisaniu.

        Hmmm popływałabym prawdziwą łódką. Ostatnio to tylko rowerkiem wodnym.
        Albo popływałabym własnymi wiosłami, bez łódki. Niee, popływałabym jak łódź podwodna, taaaak podwodna, tego bym chciała. Ta zwykła łódka już mi się przeżarła big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka