Dodaj do ulubionych

oddaje sie .... wlasnie

10.12.13, 18:16

Czlek w tej chwili mna sie bawi... A ja oporu wielkiego nie stawiam. A niech ono ma ucieche.mlodej swoje palce oddaje. Kupila sobie niedawno zelowe dlugopisy i teraz mnie nimi packa. Drugi paznokiec u lewej reki poszedl na straty big_grin dziwnie sie pisze na telefonie jednym kciukiem.
Strsznie wolno to ona robi... 2 palce 15 min... uncertain jednak paznokci nie maluje sie dlugopisami. Lepsze sa flamastry big_grin taki jaskrawymi za mlodu sie malowalo.
Moze nawet focie potem strzele big_grin
na razie mlodej sie oddaje wink tak pewnie jeszcze z godzine....
Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: oddaje sie .... wlasnie 10.12.13, 18:33
      Trochę nie rozumem, czemu akurat paznokcie? To są specjalne długopisy do malowania rąk? suspicious
      • hashimotka88 Re: oddaje sie .... wlasnie 10.12.13, 18:48
        W tym problem.ze to sa zwyczajne dlugopisy kolorowe a jedynie sa zelowe. pewnie dlugo kolor sie nie utrzyma. Nie ma co to rozumiec big_grin
        Mlodej sie troxhe znudzilo zrobila 3 paznokcie. Powiedziala ze mam dziadowskie paznockie big_grin jej sie szybciej swoje malowalo. Z moimi jej dluzej schodzi. Pewnie dziela mpotem dokonczy. Podobny typ do mnie.
        Pytala mnie czy pojde z takimi pomalowanymi do pracy ? big_grin zeby to sie kilka godzin utrzymalo... Jak mowilam.lepsze sa flamastry suspicious

        Hmmm ostatni raz kolor na paznokciach mialam jak bylam na weselu...
        • szarlotka_ja Re: oddaje sie .... wlasnie 10.12.13, 18:51
          A nie byłoby łatwiej na kartce odrysować dłoń, dorysować paznokcie i tam sobie wielkie działa światowego manicure tworzyć? big_grin

          Ja tam w ogóle nie maluję paznokci w rękach. Jakoś w pracy się źle czuję i ciągle myć ręce trzeba, lakier szybko schodzi, odpryskuje i niezbyt fajnie to wygląda więc po prostu nie maluję big_grin
          • hashimotka88 Re: oddaje sie .... wlasnie 10.12.13, 20:46
            I co to za zabawa na kartce... młoda chciała prawdziwy model wink
            Nie dokońcyzła dzieła. 3 paluchy tylko wymalowała. Ja już sama siebie dokończyłam suspicious
            No i przynam jej rację... dziadowskie mam te paznokcie big_grin ciężko sie długopisem malowało. bardzo...
            ale dokońćzyłam to co młoda zaczęła. A wyszło tak:

            https://images.tinypic.pl/i/00478/61hzlna7e29q.jpg

            Na końcu sama sobie zeberkę zrobiłam. Hmmm nigdy się nie bawiłam w dziwaczne paćkanie paznokci. CIekawe co można byłoby stworzyć....
            No i zeberka. tamto to pewnie emo było. Młoda kolory wybrała wink

            https://images.tinypic.pl/i/00478/f08m5lrizbo4.jpg

            wszytsko praktycznie od razu zmyłam bo... samo się nawet zmazywało. Brudna to robota... uncertain
            • szarlotka_ja Re: oddaje sie .... wlasnie 10.12.13, 22:42
              O, podobny wzorek miała dzisiaj ekspedientka, która mi chleb sprzedawała big_grin
              Z tymże ona miała lakierem wymalowane i na końcach robiły się jej już odpryski. Nie wyglądało to zbyt elegancko ale co tam kto lubi tongue_out

            • wyszeptany-o-zmroku Re: oddaje sie .... wlasnie 12.12.13, 09:38
              No no no,kreatywna robota jak widzęwink.
              • hashimotka88 Re: oddaje sie .... wlasnie 12.12.13, 19:05
                nooo dała radę Młoda wink
                Teraz nawet jej coś pomogłam przy robiniu śnieżynek z papieru. Lubiłam to. Ciełam, ciełam nie wiedziała co wyjdzie a potem kartkę otowrzyłam i czasem zaskoczenie było. Tak każda śnieżynka jest inna.. Nawet z papieru. Zrobiłam tylko jedna ale Młoda daję rade, choć czasem jej doradzę. Trochę źle je z ocżatku robiła bo wychodziły za bardzo kwadratowe. Nie cieła we wszystkich miejscach. Nie wiem czy wiecei o jakich śnieżkach mówię. Zgina się kartkę papieru, kwadrat, parę razy a potem robi się różne cięcia.
                W jakiejs sekcji Młoda jest big_grin i jutro klasę bedzie przystrajać. łańcuch już zrobiła. Samiuteńka, nawet jej nie doglądąłam. Chyba z 5 m ma. Też kiedyś taki robiłam. Wycinało się paski z papieru i się łączyło. W ten sposób powstawały kółka, A raczej kółko w kółku było umieszczone wink i w ten sposób łańcuch się rozrastał.
                Może jeszcze jakaś śnieżynkę sobie wytnę wink co to jedna...
    • hashimotka88 Re: oddaje sie .... wlasnie 01.01.14, 18:23
      Akurat w tym przypadku ja się nie oddałam a to mi coś zostało oddane.
      Młoda z piasku zrobiła takie cuda. Nie było mnie przy tym, jak to stworzyła ale w pokoju mi nabałaganiła suspicious Wczoraj w piasku się bawiła. Byłam pewna, że miała jakiś wzór jeśli chodzi o kolory, bo jeśli chodzi o kształt to wiedziałam że miała. Zaskoczyła mnie że tak ładnie jej to wyszło.
      SPytałam nawet czy da mi jeden obrazek. Powiedziała mi żebym z tych dwóch sobie wybrała.

      https://files.tinypic.pl/i/00485/ynd7hp2vi7mp.jpg

      https://files.tinypic.pl/i/00485/iolb1grjj5ci.jpg

      Wybrałam dzwonek bo nim można się bawić. Zawieszę nad łóżkiem i będzie mi dyndał. Upsss to tylko piasek uncertain Nie no. Tak na prawdę nie miałam wyoboru. Jak powiedziałam, ze chce bałwana to mi powiedziała, że mi nie da, żebym sobie dzwonek wzięła suspicious
      Miałam coś więcej pisać co później zrobiłam..... taki gest jeden wykonałam...

      Który piaskowy obrazek jest lepszy? smile
      • silencjariusz Re: oddaje sie .... wlasnie 01.01.14, 18:47
        Jaki gest wykonałaś?
        • hashimotka88 Re: oddaje sie .... wlasnie 01.01.14, 19:30
          kurde... to o piasku była mowa a nie o geście suspicious
          Taki gest który powinnam wykonać a mimo wszystko nie dokońca się czuła swojo.
          wiem że jest potrzebny.... mi nie, ale komuś na pewno...

          Miałeś o dzwonkach lub bałwanie coś powiedzieć suspicious wink
          • silencjariusz Re: oddaje sie .... wlasnie 01.01.14, 19:53
            Bierz dzwonki. Bo bałwana to i tak jeszcze niejednego w życiu spotkasz.
            • hashimotka88 Re: oddaje sie .... wlasnie 01.01.14, 20:09
              hehhe już wzięłam big_grin hehheh dobre big_grin tak tego nie odbierałam big_grin
              dobra... już się opanowywuję suspicious wink
              co do gestu... to dałam młodej kopa. Może być? big_grin nie no, przeciwnie suspicious
              • silencjariusz Re: oddaje sie .... wlasnie 01.01.14, 21:03
                Co jest przeciwieństwem kopa?
                • hashimotka88 Re: oddaje sie .... wlasnie 01.01.14, 21:37
                  Moim podziekowanie za dzwonki, które mi dała, był całus w policzek ...suspicious Jak mówiłam nie czułam się swojo.... ale wiedziałam, że dobrze zrobię....
                  Powiedziałam, że ma talent. Fajnie póżniej była uchachana. DO tego stopnia, że truskawki z zamrażalki wyciągnęła. Powiedziała że zrobi koktail. Pomogłam jej tylko z pocztku. Dałam truskawki do mikrofalówki a potem je ubiłam. I kazała mi spadać tongue_out powiedziała, ze resztę zrobi sama. No i zrobiła. Wzieła 3 wysokie szklanki. Dała na sam dół rodzynki i pokroiła banana. Truskawkami zalała. COś wspominała jeszcze o jakiejs rurce big_grin ona to jest starsznie dokładna...
                  wzięła jednak widelczyk żby te banany nabijać i łyżeczkę włożyła big_grin w sumie nalepsza do tego była łyżka. Za słodkie były te truskawki suspicious musiałam sobie dodać maślanki. Uwielbiam taką mieszankę ^^
                  Ok. były 3 szklanki. DLa kogo 3 ? Zdziwiłam się bo była dla Młodego.... zdziwiłam się tym bardziej gdy siedzieli obok siebie i sie nie kłocili. A siedzieli z 5 min. JUż daaaaaaawnoooo takiego obrazka nie widzilam. dziwna jest między nimi relacja.... kiedyś próbowałam ich udobruchać. zdarzało mi się... ale na chwilę. Oboje uparci, Młoda robi mu nieraz na złosc bo chce na siebie uwagę zwrócić. Ten zamaist ją za coś pochwalić tą ja ciaglę gani. Zamknięte koło....Trochę taka toksyczna relacja między nimi.... niedoopanowania....

                  hmmmm jak byłam w dziwnej nastrojowości... chyba z tydzień temu, w drugi dzień świat to Młoda coś zrobiła.... wtedy obiecałam jej że będą z nią klocki lego układaała. A tak mi się nie chiało. Nie chciało mi sie być z ludziami. Drażlinili mnie nawet. Mialam ochotę by jedynie płakać... w sumie Młoda mi nie pzowoliła... Ciągle przy mnie wtedy łąziła. . Zanim zaczęłam układać to się przebiegłam. Nieco lepiej było później. Stopniowo nastrój mi się poprawiał. Pewnei endorfiny zaczęły działać. Mimo że kondychę mam już gorszą - mniejszy ruch - to szybko biegłam. Non stop - moje 4 km. Takie postanowienie. Taka walka ze sobą. OK, wróciłam. ukłdałam. W pewnym momencie jak szłam ta zaczęła do mnie lgnąć. W dziwny sposób. Nóg mi się chwytała. Trochę to męczące było bo chciałam iśc... pytam dlaczego tak robi. mnie męczy.... a ona.... "bo ja CIę kocham" noż... kurdeż.... było coś wyjątkowego.... bo jj odpowiedziałam.... "Ja Ciebie też kocham".... nie pamietam kiedy osttnio użyłam tych słów.... moze wlatach można liczyć... no nie pamietam.... Rok temu mi powiedziała, gdzieś w grudniu "Kocham Cie dziubku" a ja odp. a ja Ciebie nie... wiem, wiem, to nie taka odpowiedź powinna być.
                  Ok, w dniu mojej nastrojowości odpowidziałam jej.... bo wiedziałam, że jej tego potrzeba... że tego nie słyszy... wtedy powiedziłam, żeby inaczej to okazywała. WTedy wziełam ją za rękę... hmmm może dlatego mnie tak męczyła. Bo ma w sposobie jakąś duża chęć tego okazania. Dlatego tak mnie ściskała... jakby mnie puścić nie chciała. Iśc mi nie pozwolila. OK, nie znam sie. ALe Młode to cwane jest smile Wieczorem do mnie przyszła do łóżka. Wcześneij się położyłam... bo chciałam sobie popłakać. No taki głupi dzień miałam. Nie dopada mnie raczej taka nastrajowosć z niczego. No i ona do mnie podeszła. POcałował mnie w policzek i powiedziała "DObranoc, DZiubku.." Kurde... czy ja wyglądam na taką osobę co by uczucia odwzajemniała... czy nie może sobie kogoś innego znaleźć.
                  Tak się zastanwiam, czy rodzicę nie dozują tej miłości coraz mniej do młodszych dzieci. Ja widzę, że jej teg brakuje....
                  echh... nie jest tak jak być powinno. To co opisałam, taki pozytywny wydźwiek to z 1 % zaledwie. Taki bardzo pozytywny procent... reszta to obojętność.... negatywne emocje... frustracja... kłótna... niezrozumienie.... dziwi mnie jak moze być człowiek u którego w ogóle nie ma pozytywncyh emocji.... są tacy... Czy opórcz tego 1 % -a, są emocje obojętne, negatywne i jeszcze odrobina pozostaje tych zwykłych pozytywnych... hmmmmmmmmmmmmmmm

                  się okropkowałam.... wyjaśniłam swój gest jedynie wink mam gest big_grin
                  • silencjariusz Re: oddaje sie .... wlasnie 01.01.14, 22:44
                    Co do najmłodszych dzieci to powiadają, że rodzice je najbardziej rozpieszczają. A jeżeli dzieciaki potrzebują Twojej uwagi to nie żałuj im jej.
                    A o co chodzi z płakaniem w łóżku? Jest aż takie niewygodne?wink
                    • hashimotka88 Re: oddaje sie .... wlasnie 01.01.14, 23:04
                      > Co do najmłodszych dzieci to powiadają, że rodzice je najbardziej rozpieszczają
                      > . A jeżeli dzieciaki potrzebują Twojej uwagi to nie żałuj im jej.

                      No to ja już nie wiem... albo jest inny powód że mniej otzrymuje... nastąpiło już jakieś wypalenie... albo jest po prostu niechęc. Do tego jak się kiedyś wybrało i co z tego powstało........ Kiedyś widziała scenkę... gdy kuzynka przyjechała ze swoją roczną córeczką. Mama wtedy podeszła do niej i zaczęła się do niej przytulać. czule mówić a Młoda tylko patrzyła.... smutna była... W ogóle z niej smutas i źle o sobie myśli. Czasem są różne braki co mają wpływ na cżłowieka... i potrafia go ukształtować. Często nie tak jak trzeba. Nie ma u niej takiej swobodnej relacji z rówieśnikami. JUż jej nawet mówiłam, żeby sie nieraz uśmeichała to wiele daje. Nawet gdy ostatnio ogłądałyśmy film z wesela. Nie podbała się sobie...
                      Brakuje jej komplementów. Brakuję jej żeby ją ktoś docenił.... Nie chce by była taka jak ja....
                      A tak na prawdę ona ma jeszcze gorzej niż ja.
                      No właśnie jeśli chodzi o poświecanie uwagi to ja jej chyba najwiecej tego daję. Hmmm głupia historia. Na dzień mamy podpowiedziałam jej by zrobiła fajną kartkę. Owtiera sie ją a w srodku jest jakby łąka, taka trójwymiarowa. Kwiaty są ze sobą złączone. POmogłam jej robić. Nie była taka trudna. Ona sama jeszcze kwiat zrobiła z bibuły. Zrobiła chciała dać mamie. Ale w miedzy czasie była niegrzeczna. Czegoś nie zrobiła. Nie zjadła obaidu? moze... Mam sie na nią zezłosciła. Ta poszła i tą kartke podarła.... wtedy chyba mówiła ze mama ją nie lubi, nie kocha.... czasem Młoda ma takie bziki. Frustracje. ALe to normalne. Kazdy je ma... tutaj. No i jakimś cudem ją przekonałam by jeszcze raz zrbiła,. TYm razem sama. za o że tamtą podarła. wyszła jej.
                      Czasem wychodzą głupie nieporozuminia. Czasem ludzie nie chcą sie w ogóle zrozumieć....

                      (mam coś takiego ze w niektórych momentach piszę bez emocji... wiem kiedy. to nasteouje. zauważylam.)

                      > A o co chodzi z płakaniem w łóżku? Jest aż takie niewygodne?wink

                      No właśnie wtedy było za wygodne chyba. Cały dzień mnie coś trzymało. Miałam ciepłe i reaktywne oczy. Raczej mnie takie coś nie dopada. WTedy raczej powodu nie miałąm suspicious Trzymało mnie tak cały dzień. W końcu zostałam sama. W łóżku się położyłam i myśłąm że w końću zacznę... Nie dało się bo weszłam na forum big_grin
                      • hashimotka88 Re: oddaje sie .... wlasnie 01.01.14, 23:09
                        > . A jeżeli dzieciaki potrzebują Twojej uwagi to nie żałuj im jej.

                        Dzieciaki? Jest Młoda, jeszcze jednocyfrowa wink za rok już będzie miała wiećej w liczniku.
                        A Młody? Właśnie pełnoletni sie stał. NIby młodszy ale nie taki młody. Dziwny typ... szyderca... nie raz słwoem potrfi zranić... i idealnie mu to wychodzi.
                        Nim się nie trzeba zajmować big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka