flakns 25.12.13, 01:43 I kolejne urodziny naszego Pana. Wesołych i radosnych Kult - Maria ma syna HD Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hashimotka88 Re: Kolędy 25.12.13, 01:53 Ooo jeszcze tutaj ktos znaki zycia daje Zanim pokazal sie tutul piosenki... Bylo biale puste miejsce. Bialy plac i donyslilam.soe ze cos wrzucilsz.wtedy mialam mysli. Czy Flakens (tak sie prosciej pisze ) pisewszy raz da inna piosenke, ktora nie bedzie Kultowa. A jednak, nawet pod kolede Kult wrzuciles Przyznaje soe ze chcialam odslychac. Juz wlaczylam... Ale jestem n teleonie a tu nie mozna jednoczesnie dwoch zmuslow uzywac. Sory trzech tutaj nie mozna dotyku polaczyc ze wzrokiem i slychem. Po napisaniu sobie poslucham do konca. Dzieki za zyczenia. Ja niedawno wrocilam. Nawzajem weosolych Odpowiedz Link
flakns Re: Kolędy 25.12.13, 02:15 Widac jeszcze sie nie nawrocilem. To dla mnie jak koleda, jedyna tak bardzo kultowa. Dzisiaj u bronka gorsze lecialy, a jedna bez slow ale z gustami sie nie dyskutuje. O wlasnie przypomnialo mi sie ze nie dzisiaj a wczoraj, dzisiaj gdzi indziej juz kilku posluchalem, na zywo bylem z hurem. Tez sie z tel mecza, dla mnie masakra. Tak se sluchalem i nawet troszke zpiewalem :p i mysle, czy kazik ma jakas kolede? Dlugo sie nie zastanawialem jak se o niej pomyslalem. Maria ma syna to tak wsluchujac sie w tekst mozna ja do koled zaliczyc. Czy nie? Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Kolędy 25.12.13, 02:20 można przecie Kaziuś ma mnóstwo pieśni nabożnych i pełnych odniesień religijnych Odpowiedz Link
flakns Re: Kolędy 25.12.13, 02:25 Tez mi sie tak wydaje. Zgadza sie, choc uwaza sie za niewierzacego, ale caly czas wiery szukajacego. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Kolędy 25.12.13, 02:30 Wykatkowo... Przeslychalam Twojego Kultu. Wczesniejszych... Nie odrobilam nie ze mi sie nie podoba... Ujdzie ta muzyka. Ale tak jakos wyszlo ze mi odslychanie zaleglosci nie wuchodzi Polowy Twojego tekstu nie zrozunialam u jakiego bronka? I gdzie Ty byles z hurem. Ja bylam pod chorem. Wyszlam we wtorek na spacer a wrocilam juz w srode Slyszalam taka kolede m.youtube.com/watch?v=aJjHI8yPVCA Echhj spodobala mi sie... Szczegolnie regmfren. " Zmroz oczeeeta.swoje..." sluchajac jej teraz mialam.zrozone... Jak nie pisze to mi sie spac chce Ta co leciala na zywo byla nawet piekniejsza. Kobita ma cudowny glos. I nawet na chor z nia kiedys chodzilam. Ale ja chodzilam by robic sztuczny tlum. Kompletnie glosi nie mam. Sie spiwalo. Sie chodzilo. Przynajmniej duzo sie widzialo z wysoka i mnie tamci na dole nie widzieli Jak uslyszlaam te kolede.to na refrenie delikatne ciary mi sie ponawily. Rzadko sa przy samym glosie. Czasem sie trafia gdy uslysze jakis i.strument. Ale nie zawsze w niektorych momentach. Sama nie wiem kiedy to nastepuje. Zdarza sie... Ostatnio mialam przy flecie poprzecznym. I piosence powietrzem moim. Wtedy to nawet dziwacznie bylo.... Bo... Oczy mi sie dziwnie zmoczyly... Ale nic sie nie wylalo ogolnie to nie jestem wraLiwcem. Wrecz odwrotnie o sobie zawsze myslLam. Za malo mam w sobie wrazliwosci... Teraz widze ze jestem w bledzie. Ona jest... Ale czasem zbyt gleboko tkwi i nie ujawnia sie.... Ale wieje.... Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Kolędy 25.12.13, 02:51 Aaa co do tej koledy co link podalam. Teledysk jest kichoaaty strasznis ale mozna przynajmniej posluchac. Sliczna jest jeszcze raz sobie wlaczylam. Ten glosik.co slyszlam dzisiaj bardziej mi sie podobal. Zmroz oczeeeta swoooje..... Tys seeeerce moje... Zasnij.... Chyba zasne... Bo malo pisze. Zasne jak dziecina.... Piekna koleda. Nie znalam.jej chyba. Heheh jak ja kiedys moglam na chor chodzic. Pare lat nawet. Na szczescie zawsze w ludziami spiewalam. Nigdy sama. Choc raz.. Drugim glosem z kokezanka. A nie chxialam tez bez sensu ze mnie wziela. A wziela bo na probie stalam obok tej co lasnie spiewa serio. Ja glosu nie mam. I wiem o tym. No to... Zmroze w koncu te oczy.... Dobranoc Odpowiedz Link
flakns Re: Kolędy 25.12.13, 03:03 A moze jednak masz super glos tylko skromnosc kaze Ci myslec inaczej. Spiewalas kilka lat, ok uczeszczalas na chor. I co sie stalo ze przestalas? Czy je przedtem nie napislem hur? Zal mi siebie . Kto zrezygnowal? Ty czy chor z Ciebie? Teraz nawet mysle ze moze ta co spiewa to Ty? Tylko tak sciemniasz z obawy jak by jakiemus durniowi sie nie podobalo, ok nie wypowiadam sie bo nie ogladalem. Karaluchy juz nawet u mnie zasnely pod poducha Odpowiedz Link
flakns Re: Kolędy 25.12.13, 02:52 No normalnie ciezko uwierzyc mi ze ktos kto pisze tak zagadkowo i zawile jak Ty, mnie nie rozumie. U bronka, czyli w palacu prezydeckim spiewali koledy. Bardzo mnie zaskoczylo ze tylko kobiety. A hur, widze ze byka zrobilem, bo tego wyrazu nigdy nie kosztowalem. Gdzi w taka noc mozna CHuru posluchac? Nie odsuchalem, ba nawet tytul mi sie nie wyzaietlim tylko sam napis niebieski . Za dlugo by mi sie ladowalo yt jesli w ogole by sie udalo. Ale w odroznieniu (ciekawe ile tu bykow ) od czasow szkolnych teraz odrabiam co mam zadane. To musisz byc ospiewana jak udzielalas sie z artystami. Co tam jeszcze napisalas? O zjechalem sobie . Czyli nie jestes wrazliwcem z wrazliwoscia, jakie to jasne . Ja to bardziej wrazliwiec mysliciel. Ale dzisiaj zbyt radosny dzien by duzo myslec. A Ty skad wrocilas? Tam w ustrzykach to pewnie halny non stop wiem ze tam nie jestes. Ciekawe o ktorej mikolaj przyjdzie Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Kolędy 25.12.13, 12:04 Dorwałam się laptopa > Nie odsuchalem, ba nawet tytul mi sie nie wyzaietlim tylko sam napis niebieski > . Za dlugo by mi sie ladowalo yt jesli w ogole by sie udalo. No nie mów, że nie odsłuchałeś mojej kolędecki ja tak się starłam by poszukać na telefonie na yt, skopiować i wrzucić na forum Da się ja Twoją odsłuchałam mimo, że sam niebieski napis to raczej się otwiera Ok... ja też często Twoich nie odsłuchiwałam jetseśmy kwita. Choć... wczoraj przyznaję się z ręką na serduchu, że odsłuchałąm od początku do końca. I tak przymróżyłam oczy jak słuchałam (niestety pisać nie można ) tak się wciągnęłam, że.... chwilę oczy zamknięte miałam > To musisz byc ospiewana jak udzielalas sie z artystami. Co tam jeszcze napisala > s? No to odpowiadam. Ta kobieta - koleżanka, rok starsza co wczoraj w Kościele śpeiwała nie chodizłą z nami zbyt wiele na chór. Zaczęłą później jak wiekszosć odeszła. A odeszliśmy już... bo wyrośliśmy. Nie mieściliśmy sie na chórze poszło się do szkoły średniej i zrezygnowało się z chóru. Jak zobaczysz nizej miałam klasę wciągającą się w różności. Klasa się rozbiła to i przestaliśmy się wciągać. Serio, nie jestem dobra w śpiewaniu. Tak, czasem skromna bywam, niewierząca ale tutaj jednak wiem. To dlaczego na chór chodziłam? A bo miałam taką klasę, która wszedzie się wepchała Dobrze, że taka była... Zaczęłam dość wcześnie być bardziej ruchliwa niż normlany człowiek. Nadprzeciętnie bo na SKS-y zaczęłam chodzić pewnie w 4 klasie podstawóki. A potem cąłe gimnazujm. Z mojej klasy mnóstwo dziewczyn chodizło. Przede mną było już parę. I mnie wciągnęły a ja się zassałam ^^ Nie byłam typem ruchliwym, byłąm przeciętna. Jednak uważam, że kordynację ruchą, sprawność można wyćwiczyć. W końcu każdy ma układ szkieletowo - miśniowy Tutaj stałam się dość dobra. W wielu rzeczach byłam dobra. Nie zawsze najlepsza ale był ze mnie pożytek. Lubiłam grać w drużynie. Lubiłam wpsólnie osiągać sukcesy. W kosza było mnóstwo tych gierek. Indywidualnych mało. ale coś się zdarzło i anwet jeden sukcesik malutki No a śpiewanie.... hmmm bez komentarza nawet w chórku szkolnym śpiewałam taka klasa, lubiła uczęszczać tu i tam ja może szłam za tłumem? z koleżankami Nikt mi nie powiedział, ze brzydko śpeiwam ale ja słyszę. OK, nie ma starsznej tragedii, ale nie nadaje sie na chórowanie. Posżłam za koleżankiami A hur, widze ze byka zrobilem, bo tego wyra > zu nigdy nie kosztowalem. Gdzi w taka noc mozna CHuru posluchac? Nawet się poprawić nie umiesz myślałam, że specjalnie wcześniej tego byka zrobiłeś, ze to miało być jakieś yrózneinie tego słowa No gdzie można chóru posłuchać ? Nie przejmuj się. Ja mnóstwo robię błedów ale juz nawet na nie uwagi nie zwracam. Jeśli nie są to nawet ortograficzne, błedy to stylistyka ma bije na łeb na szyję Czyli nie jestes wrazliwcem z wrazliwoscia, jakie to j > asne A ja tak napisałam? Powiem Ci ze ja nie wiem do konca kim jestem... mam wiele do odkrycia Ja się nigdy nie uważałam za gadułe (nawet do głowy by mi to nie przyszło ) tak teraz wiem, ze jestem... pisarską gadułą - trzpiotką stałam się... Czyli prawda jest taka, że muszę mieć odpowiednie warunki by poznać siębie.... Uważam się za osobę dośc nieśmiała. A raczej taką co nie lubi być na świeczniku ale to też nie do końca... Uważam sie za osobę przy któej można się jedynie nudzić. Takie zawsze myśli miałam. CZasem po jakimś spotkaniu potrafiłam sobie zarzucić, że mało od siebie dałam. Choćby w móieniu. że.... nikt by nawet nie zauważył, że mnie tam nie było. Że nic nie wniosłam. Błąd. To moje głupie myślenie. Moja obecność nie jest chyba taka zła i czasem coś wnoszę. Jednak jak zacznę myśleć, żę za mało daje... to mi się odechciewa... i wtedy serio mało daję nie uważałąm sie za wrażliwca ani za romantyka. Lubie patzreć. osttanio więcej i w inny nieco sposób bardziej wrażliwszy I ta wrażliwość sie rozwinęła gdy zaczęłam ględzić pisarsko, Wtedy bardziej w siebie weszłam. Zamiast konkretów, zaczęłam się zastanwiać, jakieś opisy dawać. Przestałam wyrażać myśli proste. Takie były wczęśniej. Zaczęłam pisać chodząc okrężnymi drogami, no właśnie zawile, tworzac jakieś dziwaczne obrazy. Nie piszę wprost co widzę. OK, piszę ale i dodaję od siebie. Tak wcześneij nie było. Aż takiego zagłebiiania. W osttanim czasie bardziej uwrażliwłam sie na przyrodę. Ja to bardziej wrazliwiec mysliciel. Ale dzisiaj zbyt radosny dzien by > duzo myslec. Ja też czasem sobie pomyślę ale... sama dla siebie często tego nie robię. Wręcz gdy piszę... gdy mam świadomosć że być moze ktoś to przeczyta to moich myśli jest o wiele wiecej, o wiele... Śmieje sie że odbiercy są takimi przekaźnkami. Dzięki którym mogę poznać swoje myśli dlatego lubię pisać, lubię poznawać.... Mi myślenie bólu nie sprawia. CHoć... ma się słabsze punkty... gdy o pewnycg relacjach zacznę myśleć to mięknę... ale to nie jets ból. Jest to duża niemoc... że człwoiek chciałby żeby byo inaczej... ale nic nie zrobi.... nic.... to czasem go męczy... nie wiem czy boli. Jeśli boli to tak tego nie odczuwa.... mało odczuwa... echh lubi się odciąć... czasem za bardzo. A Ty skad wrocilas? Tam w ustrzykach to pewnie halny non stop > wiem ze tam nie jestes. Ciekawe o ktorej mikolaj przyjdzie No z pasterki nadal trochę wieje... A mikołaj już przyszedł. Pod choinką zawsze był goły parkiet.... w tamtym roku Młoda (nawet to nie ma na liczniku dwóch cyfr...) się wyrwłą i postanowiłą że coś zmieni. Zrobiła przenty. Z plasteliny ulepiła. Mi sie dostał plastelinowy zielony żółwik ^^ kartki napisała lub wyciełą z ksiazki. Mam ja do dziisja. Z napisem - Niech się spełnią wszystkie Twoje marzenia. No czego chcieć wiećej idelany przent ^^ ta karteczka wycieta była zksiazki do ang, taki mój bilecik. Przed sama wigilią. Zobaczyłąm ze Młoda nie zartuję. Szybko sie zreflekotowałam pobiegłąm z biurka wziełam glinianego osiołka. Wrzuciąłm do papieru na przenty. Byle jak obkleiłam taśma i dąłam pdo choinke. By cokolwiek było. bo głupio by wysżło jakby kompletnie nic nie dostała potem zrobiłąm jej piękneijszego osiołka z modeliny. cudowny był i starsznie sie starałam. Piękniejszy wyszedł niż oryginał W tym roku Młoda znowu coś wykombinowała :> co za ludzie. Wmóią że powinny być przenty pod choinką a potem takie Młode życie innym utrudnia. To ja wszedobylska reklama. Inne dzieci beda miały prezenty a ja nie :> Młoda mówiła ze tydzień prezenty robiłą. Pięknie zapakowała. Mało kto ta sie stara. Znalazła dwa pudełka po butach. Obkleiła papierem i kokarde niebieska dała. Nie umiałą zawiazać. to powycinła, W srodku miałąm czekolade i serce... na kartce. Wyklejone cekina. Slieczne było. Brat niespodziwnie przyjechał na wigilie miał być gdzie indzije. Ona szybko do pokoju i zaczęła mu kartke rysować. Pudełka szukać, do sklepu chciałą po czekolade jechać. powiedziałąm by tylko kartke zrobiłą. Juz nei musi pudełka. hehheh narysowałą mu paninkę... przenajświetsza a w srodku choinkę a na choince :D hehhehe co to ma w głowie :D truposza :D mimo wszytsko łądnie jej wyszedł ;) Ojcu na kartce narysowała piwo :D z napisem żubr i nawet podobne mu z plasteliny piwo ulepiła ;) Ona to wie co cżłowiekowi tzreba :) J wtym roku się przygotowałam. Poszłam do sklepu, jakiś słodyczy kupiłam. Niespodzianke i zrobiłąm coś od siebei - flexagon. POmyślalam ze zrobie coś z papieru. wpisałam do yt paiper zwierzeta, czy coś podobne i ten filmik pierwszy mi sie wyświetlił. Włącyzłąm go. Tak to jest to:) www.youtube.com/watch?v=kFUyXWlObLw Wyszło mi anwet. Zamiast kartki wpisałam w środku: WEsołych Swiąt dla.... Nawet sie przekrecało jak na filmiku. FAjna sprawa. Wziełam kolorowe karteczki i też coś wykleiłam. Młodej sie podobało :) o dziiwo... nie tylk Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Kolędy 25.12.13, 12:09 Zlimitowali mnie... i.... ucieli resztę często tak robią zanim się połapią, że już przekroczyłam. Zbyt szybka jestem? CZesto kopiuje zanim wyśle. Bo nieraz nie jest tego mało i szkoda by mi było jakby w czasoprzestrzeni zginęło Taki koniec tamtej wiadoosci był: "Młodej sie podobało o dziiwo... nie tylko ja jej coś dałam. Kurde... Młode jeszzcez jakąs nową tradycje do ans wprowadzi Ona dostała najwiecej. bo 2 prezenty ale... ona przecież innym zrobiła... należało się jej Ciekawe czy mnie przeczytasz.." Już trzeciej kropki nie pozwolono mi doodać ciekawe czy mnie przeczytasz... bo ja tego nie zrobiłam. Dużo tego wyszło i cięzko się może czytać bez recyklingu. Poradzisz sobie, Już nieraz przeze mnie przechodizłes. Przez moje litery, więc się nie martiwe. hmm no to teraz dodam trzecią Kropka. Odpowiedz Link
flakns Re: Kolędy 26.12.13, 00:40 Odpowiadam na ta wczesniejsza bo po przeczytaniu do konca juz poczatku zapomnialem. Jak cos to se na dol zlece, nie wiem dlaczego Ty masz z tym problemy na tel. Nie odsluchalem bo nie jestem u siebie. Na tel nie mam neta z wifi tylko z sieci i stad moje utrudnienia. Wczoraj wyrwalem na chwile kompa by kolede zapodac i wsio. A Ty zaraz uwazasz ze to z lenistwa nie wysluchalem. Dzisiaj lekcje odrobilem. Ba, trzy razy ja przesluchalem ale inaczej ja odbieram niz Ty. Po minucie sluchania nie byla to juz dla mnie piekna koleda, a przepiekna kolysanka. Za kolejnymi razami w ogole nie kojazylem jej ze swiatami. Fajna jest ok jade w dol. Ok o klasie bylo. Aktywna gromada z Was byla. My chlopcy to tylko sport, a najczesciej gala. Gimnazjum to chyba najlepsza grupa w jakiej sie czulem. Pozniej bylo juz gorzej, ach szkoda przypominac, stare dzieje. Pisalas ze nie jestes wrazliwa ale posiadasz wrazliwosc wiec sie nie wymiguj. Choc to moze ja zle interpretuje rozne slowa, inaczej niz powinienem. Kiedys bylem samotnikiem i dobrze mi z tym bylo. Lubilem byc tylko sam z soba, nawet grajac komentowalem se i jak ktos to slyszal to mial ze mnie ubaw. Dobrze mi tak bylo. Pozniej sie pozmieniala ale wydawalo sie mi ze jednak samotnik powinien byc sam. I teraz juz nie czuje sie ze soba dobrze, duzo mysle wtedy, czasami przez kilka godzin nie moge zasnac jak mysl mnie jakas dopadnie. Chyba zostane mysli... mysliwym:p. Jak czlowiek czekolady zasmakuje to krakersy nie sa juz takie pyszne. Pozniej bylo chyba o prezentach. Przyznam sie ze takie lubie najbardziej, wlasnoreszne. Co za sztuka zaplacic komus za jego robote i pozniej zbierac za to laury. Fajna ta Twoja mloda, bardzo pomyslowa. Najbardzie wspominam z prezentow podreczny przyrzad do odpukiwania w niemalowane drewno . Dostalem kiedys kawalek drewna z takim napisem, ciekwe czy byl zrobiony czy kupiony. Fajne sa tez kartki jak ktos cos od serca i duzo napisze, widac wtedy ze sie staral. A prezent jaki dostal Twoj ojciec, najlepszy . Ale sie usmialem jak o tym przeczytalem. Zubr rzadzi hehe. Przelecialem Twoje literki poltora raza :p. Najpierw wyrywkowo, taki szybki numerek w windzie. Nastepnie byla okazja usiasc przed ekranem i wysluchac kolysanki. No i pozniej juz bardziej szczegolowo sie z nimi zabawilem. A na sam koniec teks z zubrem, hehe. Cos jeszcze zem mial napizac ale co? Starosc nie radosc . Zjechale w dol ale nie moge se przypomniec. Hmm. No nie dam rady przypomniec, za wczesnie jest. Kropka. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Kolędy 26.12.13, 00:54 > Kropka. I po co Ty tą kropkę dałeś Nie mów że już nie możesz Przecież końca nie widać... to dopiero początek będzie kolejny.... post. Chciałam tylko zaznaczyć, że jestem i odpiszę zaraz więcej. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Kolędy 26.12.13, 01:51 > Odpowiadam na ta wczesniejsza bo po przeczytaniu do konca juz poczatku zapomnia > lem. Jak cos to se na dol zlece, nie wiem dlaczego Ty masz z tym problemy na te > l. I ja odpowiadam. NO właśnie mam problem gdy piszę posty z telefonu, gdy mi kursor zleci gdzieś wyżej wtedy nie mogę wrócić na koniec. Tak się dzieje gdy są długie wiadomości. Też nie wiem czego... moze palce nie tak dotykam jak trzeba nie no... po prostu sie nie da. Dlatego wolę paluchami nigdzie nie zjeżdzać A Ty zaraz uwazasz ze to z lenistwa nie wysluchalem. Dzisiaj lekcje odro > bilem. Ba, trzy razy ja przesluchalem ale inaczej ja odbieram niz Ty. Po minu > cie sluchania nie byla to juz dla mnie piekna koleda, a przepiekna kolysanka. Z > a kolejnymi razami w ogole nie kojazylem jej ze swiatami. Fajna jest Wcale że tak nie uważam, że to z powodu lenistwa to Tobie się po prostu nie chciało :d nie zwalaJ na lenia Mi wczoraj fajnie sie przy niej umilało. Już zasypiałąm. oczy zamkniete miałam. Bardzo podoba mi się refren i zmiana tonacji w głosie np. n wyrazie "oczęęeeta". Na żywo dobrze się tej kolędy słuchało. >ale inaczej ja odbieram niz Ty wcale nie dziwne że inaczej odbieramy. Ja na telefonie ją słuchałam a TY na kompie pewnie włącze sobie ją póżniej na kompie na dobranoc,,,, my się zasnęło. zmróżyło pożądnie oczete swe... > Ok o klasie bylo. Aktywna gromada z Was byla. Bardzo aktywa. Jak jeździliśmy na zawody to z mojej klasy czasem połowa dziwczyn na zawodach sportowych była choć najczęściej ok. 5 najlepszych jeździło. Byłam i ja taka, co jeździć często lubiłam. Tak jak i mówiłam aktywni również byliśmy wokalnie. Choć nie wszyscy dobrze śpeiwali w tym ja Gimnazjum to chyba najlepsza grupa w jakiej sie czulem. Pozniej b > ylo juz gorzej, ach szkoda przypominac, stare dzieje. Ja w podstawówce i gimnazjum miałam tę samą klasę. Było miło. Na liceum też nie narzekam ani na studia. W ogóle... ja to mało na ludzi narzekam. oooo lci kolęda, którą na chórku śpiewałam. Zawieja i bezndzieja. złota Jerozolima..... DO szopy, do szopy wszyscy, kto ogrzac pragię recę. Lubiłam ją bo nie była trudna intonacyjnie Było o ludziach... mi łatwo ludziami doodzić tak myślę albo inaczej.... ciężko spowodować bym do ludzi czuła niechęć, miała do nich urazę. W sumie tych co najlepeije mi dogadzają to tak nie ejst dużo. Pisalas ze nie jestes wra > zliwa ale posiadasz wrazliwosc wiec sie nie wymiguj. trudne to jednak jest... dziwny ze mnie typ. Jak wcześniej myślałam, ze nie jestem żadnym wrażliwcem, wrażliwosći u mnie brak.... tak teraz myślę, że ona jest.... może nawet spora no kuźwa. może jednak nie to właśnie ona nie jest odkryta.... nie jest rozpalona... nie ma warunków... a ja jeszcze ją przykrywam... nie daję jej tlenu by się rozpalałą. Teraz mi coś przyszło do głowy. Czemu lasy się łatwo palą. Pzrecież one tlen wytwarzają a on podtzrymuje palenie. BYć może dlatego ogień łatwo sie rozprzestzrenia. Wczęsniej tak nie myślałam. >Chyba zostane mysli... mysliwym:p Fajny zwrot będziesz kusował na swoje myśli ? Przyznam sie ze takie lubie najbardziej, wlasn > oreszne. Co za sztuka zaplacic komus za jego robote i pozniej zbierac za to lau > ry. Fajne sa tez kar > tki jak ktos cos od serca i duzo napisze, widac wtedy ze sie staral. dokładnie. MI też robione się podobają. Przynajmniej nie ma problemu, że nie będą pasowały, ne tzreba do sklepu oddawać Ja taką laurę wczoraj dostał ^^ Cekiny jej niekóre odpadły bo zwykłym klejem przykleiła. Dzisiaj już naprawiłam. super glutem przykleiłam I pięknie się mi swieci na biurku ładna jest. >Fajna ta Twoja mloda, bardzo pomyslowa. Nie do końca ona moja bo ma bliżsyzch sobie ale ja ją lubię i ona trochę mnie, Tak myślę Obiecąłam jej ze teraz w przerwie światecznej nieco czasu jej poświece i... pobawimy sie klockami lego ale takimi dla dziewczynek od mikołaja dostała, sama układa. Strasznie dużo tych klocków. Młoda przez dwa dni je ukladała. Dwa dni na laptopa nie wchodizła. Kiedyś ułożyłam z nią 1000 puzzli. Fajnie ^^ klocki jutro sobie poukładam ^^ mam chyba jeszcze sporo z dziecka szczególnie osttanio.... w osttanim czasie... czuję większą szcześliwość. Osttanio... gdy siebie nieco bardziej poznałąm a już na pewno dąłam się poznać i zaczęłam bardziej się soba dzielić. Bardziej być z ludziami. Najlepiej mi to na razie w pisaniu wychodzi... A prezent > jaki dostal Twoj ojciec, najlepszy . Ale sie usmialem jak o tym przeczytalem. > Zubr rzadzi hehe. też się uśmiałąm Młoda mi to powiedziała jak lepiłam pierogi na wigilie. Fajna była moja reakcja jak sie dwoiedziałam że ojcu piwo ulepiła i jeszcze mówi, ze podpisała żubr Serio, był taki napis wygrawerowany. Butelka piwa była brązowa. Pewnie to żubr ciemnopalony > Przelecialem Twoje literki poltora raza :p. a co z tą połowką ? nie ładnie tak nie dochodzić do końca > Przelecialem Twoje literki poltora raza :p. Najpierw wyrywkowo, taki szybki num > erek w windzie. Nastepnie byla okazja usiasc przed ekranem i wysluchac kolysank > i. No i pozniej juz bardziej szczegolowo sie z nimi zabawilem. Poczułam to... a raczej zobaczyłam. Też tak masz? Widzisz to co ktoś piszę? Widziałam Cie w windzie. Jak szybko to robisz... trochę w pośpiechu bo... już na dół lecisz Szczególowa zabawa literkami.... hmmmm mhmm hehhe a potem własnych palców użyłeś spać mi się powoli chce... a Morfeusz pyta mnie czy może wejść... stoi zaraz za drzwiami. Cholera! samo mi tak wychodzi. Piszę normalnie ale jak się zawróce w swoich literach.... to nawet i ja czasem podtekst ujrzę. Czasem to robię podświadomie, tak piszę. Czasem wiem ze robie i robie to specjalnei. Czasem piszę... a potem widzę... Tak w ogóle.... lubię się bawić słowem a czasem to....słowa bawią się mna Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Kolędy 26.12.13, 01:55 A jednak... kropka oznaczała, że już skończyłeś i nie masz ochoty na więcej W takim razie.... zaproszę do siebie Morfeusza... niech wejdzie do mojego pokoju. Niech już tak się nie czai za tymi drzwiami Włącze sobie zaśnij dziecino... z kompa nie słuchałam. Tak, inaczej ją odbieramy włącze i zaraz zaaaasnęeee...... Odpowiedz Link
flakns Re: Kolędy 26.12.13, 22:05 Czyli, że co?? Że ja taki miętki się wczoraj okazałem?? Słaby i krótki . Dzisiaj to się już w takim razie nie wypowiadam bo jeszcze krótszy będę . > wcale nie dziwne że inaczej odbieramy. Ja na telefonie ją słuchałam a TY na kom > pie O i jak wszystko ładnie, pięknie i schludnie wyjaśnione. Nasz odbiór był odmienny bo były inne odbiorniki, chociaż nie to my byliśmy odbiornikami, ale w sumie inni jesteśmy to by się zgadzało, ale początkowo pisząc odbiorniki miałem na myśli jednak nadajniki, to one nadawały do nas odbiorników. Ja też potrafię ladnie i czytelnie wszystko wyjaśnić . to byłaś w klasie o profilu sportowo - muzycznym tak?? Ja zawsze w ogólniaku, nie no może tylko do gimnazjum zawsze. Później były jakieś pseudo zajęcia tematyczne. I tak nic w sumie oprócz papierka człowiek ze szkoły nie wyniósł. Dopiero teraz się o tym przekonuje kiedy powinienem coś w niej (głowie) po niej (szkole) mieć a tam nic. Widać ja tylko chodziłem do szkoły, a nie szkoliłem się. > trudne to jednak jest... dziwny ze mnie typ. Jak wcześniej myślałam, ze nie jes > tem żadnym wrażliwcem, wrażliwosći u mnie brak.... tak teraz myślę, że ona jest > .... może nawet spora no kuźwa. może jednak nie to właśnie ona nie jest o > dkryta.... nie jest rozpalona... nie ma warunków... a ja jeszcze ją przykrywam. > .. nie daję jej tlenu by się rozpalałą masz dar, taki wielki dar. Człowiek czasmi zaczyna już mieć jakieś poszlaki, jakiś trop, wydaje mu się że coś rozumie. Teraz nie mam za grosz pojęcia czy masz tą wrażliwość czy nie masz. Na pewno masz, każdy ma, tylko nie każdy ją okazuje, jest od niej silniejszy i nie daje się nią osłabiać. Chyba teraz to nie wiem co piszę. Klepię coś trzy po trzy sam nie wiem czy ma ta ostatnia moja myśl coś prawdziwego. > Obiecąłam jej ze teraz w przerwie światecznej nieco czasu jej poświece i... pob > awimy sie klockami lego ale takimi dla dziewczynek Małe deja vu, chyba już coś o klockach było, hmm. Na pewno. Więc obiecałaś jej a jednak się wymigiwałaś. Ale w końcu słowa danego dotrzymałaś. Tak trzymać. Ja nawet nie wiedziałem że są inne lego dla dziewczynek i chłopców. To nie ma tylko zamków i samochodów z lego?? są też basene i inne duperele?? > też się uśmiałąm Młoda mi to powiedziała jak lepiłam pierogi na wigilie. Hehehe. Wczoraj opowiadałem, że 24.12 to jedyne dzien w roku kiedy się przełamuje i zjadam jednego, jednego jedynago tak dla tradycji tylko... tak pieroga. Nie wierzyli mi . Tak są polacy, którym mogą ona nie smakować, a są też tacy jak ja, którzy spożywając je dostają łzy w oczach. miałem tak 3 lata temu. W tym roku się wycwaniłem i byłem barszczem obstawiony żeby przepijać szybko. nawet łezki nie uroniłem, ciach mach i było po wszystkim. Później pomyślałem nawet a może by tak jeszcze jednego?? Nie spokojnie nie zaszaleałem, następny dopiero za rok > Poczułam to... a raczej zobaczyłam. Też tak masz? Widzisz to co ktoś piszę? Masz na myśli taki stan jak byś książkę czytałą?? Albo dzwonisz do kogoś obcego i wyobrażasz sobie po głosie z kim rozmawiasz. Jeśli to miałąś na myśli, to... nie mam pojęcia o co Ci chodzi. Nie no czasami tak se też cosik wyobrażam, ale nie za często, nie jestem tego typu myśliwym. Wid > ziałam Cie w windzie. Jak szybko to robisz... trochę w pośpiechu bo... już na d > ół lecisz > Szczególowa zabawa literkami.... hmmmm mhmm hehhe a potem własnych palców uż > yłeś Ale żeś się musiała uśmiać pisząc te słowa. Widać tu niestety, że każdy wyraz był napisany przez Ciebie świadomie. Tu nic nie pojawiło się przypadkiem, nawet ten mój pośpiech. Każdy wyraz tego fragmentu wpisu był dokładnie przemyslany i miał rozbudzać wyobraźnie. To najpierw napisałaś czy sobie czasem wyobrażam też jak ktoś coś napisze a następnie opisywałaś to co robiłem w windzie i później z palcami bym se to wszystko wyobraźił. I udało Ci się widziałem siebie dzisiaj w windzie, ale to nic nadzwyczajnego, taki widok mam codziennie bo ktoś wymyślił tam lustro żeby ludzie myśleli że są w większej klatce niż to jest na prawdę. Tak w ogóle.... lubię się bawić słowem no tak domyśliłem się. Ale świetnie Ci ta zabawa wychodzi i ile pożytku z niej, nie tylko dla Ciebie . Tak se pomyślałem, skoro posrawiłem kropke to było jasne że mnie nie będzie już więcej tej doby. Ale chwila zrobiłem to po północy a jednak dzisiaj jestem. Coś ta kropka się pochopnie i nieprzemyślanie pojawiła wczoraj/ dzisiaj. Hmm trzeba nad tym popracować. Odpowiedz Link
flakns Re: Kolędy 26.12.13, 22:07 Aaaa zapomniełem napisać że piękny ten prezent, widać oddanie drugiej osoby. Nie wszyscy takie dostają, widać na nie nie zasługują. Piękny Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Kolędy 26.12.13, 23:27 Pozbyłam się Młodej... w miedzy czasie przyszła mama. Normalnie niby mnie nie irytuje ale dziisja wyjątkowa przyszła do pokoju., bo chciałą coś na loptopie zobaczyć. Ona nie utechniczniona. Osttanio raz chyba z pół roku temu chciałą żeby je coś pokazac A mi się tak nie chciało... Pozbyłam się ludzi ^^ miałam ochotę by ryczeć .... jak Ciebie zaczęłam czytać to mi się odechciało a może mi się tylko tak wydawało że mi się chce... ale dziwaczny strasznie mnie dopadł dzisiaj stan. Nasz odbiór był odmien > ny bo były inne odbiorniki, chociaż nie to my byliśmy odbiornikami, ale w sumie > inni jesteśmy to by się zgadzało, ale początkowo pisząc odbiorniki miałem na m > yśli jednak nadajniki, to one nadawały do nas odbiorników. Ja też potrafię ladn > ie i czytelnie wszystko wyjaśnić . jasne że jasno napisane od razu zrozumiałam, okk za drugim razem ale zrozumiałam. > to byłaś w klasie o profilu sportowo - muzycznym tak?? w klasach podstawókowo - gimnazjalnych mogą być jakieś profile? aaa jeszcze coś z religią było zwiazane. BYł to profil RMS (religijno - muzyczno - sportowy). Dzisiaj sobie przypomniałąm ze ja do kólka misyjnego należąłam że w szczepana ja w Kościele z gwiazda stałam. No obok i byłam przebrana. kurde... za kogo? KIm ja byłam... pasturzkiem z tego co pamiętam. Kiepsko pamietam te czasy szkoda... ale i ... kólem też.... tak, koronę robiłam. Hmmm może ja tak słaba pamiętam swoją przeszłość bo nad nią nie myślę.... teraz sobie przypomniałąm jak właśnie koronę robiłąm. Może jakbym tak zaczęła się zastanwiać to bym sobie wiele przypomniała. Dziwne... ale czasem sama dla siebie chyba myśleć nie potrafię. No to po koledzie chodziłam. Wierszyki naumiane mielismy. A te osoby no właśnie tez z mojej klasy były. Hmmm przypominam sobie niektóre scenki..... może... da radę z głowy wyłowić dawne obrazy... myślałam, że one są utracone... a wychodiz na to że i sie myśleć nie chce leń ze mnie > masz dar, taki wielki dar. Człowiek czasmi zaczyna już mieć jakieś poszlaki, ja > kiś trop, wydaje mu się że coś rozumie. Teraz nie mam za grosz pojęcia czy masz > tą wrażliwość czy nie masz. tak wiem.. Umiem motać nie martw się. Nie jetseś sam i ja nie wiem czy mam tę wrażliwosć w sobie czy nie sądzę że gdzieś tam jednak jest jej więcej... ale nie zawsze na wierzch wyłazi. Na pewno masz, każdy ma, tylko nie każdy ją okazuj > e, jest od niej silniejszy i nie daje się nią osłabiać. Chyba teraz to nie wiem > co piszę. Klepię coś trzy po trzy sam nie wiem czy ma ta ostatnia moja myśl co > ś prawdziwego. Jest coś w tym prawdy co piszesz i nie pieprzysz chyba że zupę tak jak napisałeś. Nie każdy ją okazuje... mi sie to raczej nie zdarza. Nie zdarza mi sie emocji swych pokazać... Niby jestem od niej silniejsza bo nie pozwalam jej wyjść, bo mogłaby mnie osłabić... Ładnie to ujełęś i nie pieprzyłęś Może ja nawet za wrażliwa jestem hehhe było ze nie mam wrażliwosci w sobie. Teraz wychodzi ze może mam jej za dużo moze jestem za wrażliwa dlatego jestem silna by się za bardzo nie osłabić może dlatego skrywam tak te poklady swojej wrażliwości. wiem że mnie rozumeisz To nie ma tyl > ko zamków i samochodów z lego?? są też basene i inne duperele?? No właśnei dotrzymałam słowa. Szłam z nią z pasterki (heheh fajne miała ślepia na kazaniu, myślałam ze zaraz padnie ) z powrotem i mówię że jutro klocki ułożymy. Ta się cieszy ze w 1 dzień swiat. Ja jej mówię, że jutro nie dzisiaj. Zaczęłam pleść że szła do kosciołą we wtorek a wraca we srode. heheh cłżoike to sie w tym Kościlee zatarca, nie wie jak czas leci co do KOscioła.... czasem nei wiem co tam robie... nie odczuwam go.... no moze czasem.... jak jest zimno czuje sie pusta i nieprawdziwa. ale czasem fajnei sobie wyjść do ludzi o włąśnie, lego. Te lego to akurat jakiś obóż jeździecki, sa 3 konie, jest zagroda, jakies stajnie, domy i inne duperelki. Starsznie dużo drobnych elementów. N końću to ja kibelek skladałam. Niby kibelek a też troche tych klockó ma w sobie > Hehehe. Wczoraj opowiadałem, że 24.12 to jedyne dzien w roku kiedy się przełamu > je i zjadam jednego, jednego jedynago tak dla tradycji tylko... tak pieroga. Ni > e wierzyli mi . Tak są polacy, którym mogą ona nie smakować, a są też tac > y jak ja, którzy spożywając je dostają łzy w oczach. miałem tak 3 lata temu. W > tym roku się wycwaniłem i byłem barszczem obstawiony żeby przepijać szybko. naw > et łezki nie uroniłem, ciach mach i było po wszystkim. Później pomyślałem nawet > a może by tak jeszcze jednego?? Nie spokojnie nie zaszaleałem, następny dopier > o za rok musiałam to wszytsko skopiować wiesz co... już jeden mnie zdziwił, ze pierogów nie lubi. Jest taki na forum. wtedy myśllam ze to niemożliwe. Teraz mniej mnie to już dziwi. ZOstałam przygotowana na takie anomalie ale żeby aż tak no sory... nie mogę. Ten tekst.... żeby spożywać pieroga i aż tak sie mećzyc? miaąłm sie CIebie pytać gdzie byłeś na wigilie? w domu? pewnie tak. hhhe jeden pierog na rok i o przez łzy > Masz na myśli taki stan jak byś książkę czytałą?? Albo dzwonisz do kogoś obcego > i wyobrażasz sobie po głosie z kim rozmawiasz. Jeśli to miałąś na myśli, to... > nie mam pojęcia o co Ci chodzi. Nie no czasami tak se też cosik wyobrażam, a > le nie za często, nie jestem tego typu myśliwym. no ja też nie widzę często ale kurat wtedy windę widziałam. W ogóle to ja widzę mało... za mało sobie wyobrażam.... > Ale żeś się musiała uśmiać pisząc te słowa. Widać tu niestety, że każdy wyraz b > ył napisany przez Ciebie świadomie. Tu nic nie pojawiło się przypadkiem, nawet > ten mój pośpiech. Każdy wyraz tego fragmentu wpisu był dokładnie przemyslany i > miał rozbudzać wyobraźnie. To najpierw napisałaś czy sobie czasem wyobrażam też > jak ktoś coś napisze a następnie opisywałaś to co robiłem w windzie i później > z palcami bym se to wszystko wyobraźił. I udało Ci się widziałem siebie dzisiaj > w windzie, ale to nic nadzwyczajnego, taki widok mam codziennie bo ktoś wymyśl > ił tam lustro żeby ludzie myśleli że są w większej klatce niż to jest na prawdę no właśnie.... to nie jeste takie proste... pewnie sie teraz zamotam w swoich słwoach Niby pisane świadomie a niedokońca... nie do końca sobie zdaje sprawy ze swoich wypowiedzianych słow. To wyglada tak, że piszę. Najczęścej nie tworzę wtedy obrazów ale chyba mam w głowie ze przez moje litery komuś sie utworzą. Ja czesto widzę same litery.... ale wiem że mogę sprowokować wiec piszę w ten sposób. CHyba tak to działą bo inaczej siebie rozrgyźć nie potarfię.... Zapewniam Cię... widzisz więcej niż ja gdy piszę.... czasem to jest dziwne.... bo nawet nie zdaje sobie sprawy ze pisząc komuś inny obraz postawię. hmmmm użyłam tego wyrazu... nic nie miałam w głowie... czy on sie może z czymś kojarzyć? prawd jest taka ze po napisnaiu pomyślałam, ze moze.... tak więc nie do końćaa u mnie sie to dzieje świadomie. Chyba wiem jakie wyrazy obraz utworzą... chyba wiem jakich barw użyć.... LUbie prowokować.... tudzież kokietować.... a raczej polubiałam gdy zdałąm sobie sprawę że jednak mogę... > Tak w ogóle.... lubię się bawić słowem > > no tak domyśliłem się. Ale świetnie Ci ta zabawa wychodzi i ile pożytku z niej, > nie tylko dla Ciebie no właśnie o tym przed chwilą było :) Coś ta kropka się pochopnie i nieprzemyślanie pojawiła > wczoraj/ dzisiaj. Hmm trzeba nad tym popracować. Teraz ja się zastanwiam czy powinnam coś widzieć :D jakby się tak cżłowiek zagłebił w te litery to pewnie by coś dostzregł, jakiś podtekst :> ;) lepiej uważaj z tymi... kropl...kami ;) Kiedyś krople na końcu postawiłęś :> tak napisałeś Kropla * pamietam ten znaczek. SPodobał mi się. nie pamietam ty Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Kolędy 26.12.13, 23:31 Co jest z tym limitem znowu za późno sie kapnął ze przekroczyłam granicę znowu mi uciął wiadomość.. To jeszcze tam było "Kropla * pamietam ten znaczek. SPodobał mi się. nie pamietam tylko co to za krople było wybacz... nie chce mi sie tego czytać. hmmm miałam pisać patrząć na monitor... zapomninam o tym.. teraz tak robię więc może nawet bezbłednie będzie ^^ ale wolno idzie I tak by nie palnąć głupot. By nie wyszły niedorzeczności, by sens z " by sensu nie stracić. starciłam wątek Ogólnie chodizło mi o to że wypada siebie przeczytać ale za dużo tego jest sam się ze mną męcz nie mam zamiaru Ci ułatwiać a co do kartki... tez mi się podoba Odpowiedz Link
flakns Re: Kolędy 28.12.13, 03:17 Ok. Zanim zacznę, słuchałem dzisiaj tej Twojej kol... kołysanki. Spodobała mi sie . Znalazłem inną wersję Maria ma syna. Lubię ten zesół, już kiedyś słuchałem długo innej ich piosenki, piękna była/jest. Ta również, uwaga, flakns się stacza i daje coś niekultowego!! www.youtube.com/watch?v=2aNzsoyFAuc > Pozbyłam się Młodej... w miedzy czasie przyszła mama. Musi z Ciebie jakieś ciepło bić, że ludzie się tak do Ciebie garną. Niby pod jakimś pozorem, ale zawsze. Mamy chyba już tak mają, że są nie utechnicznione, znam to. > Pozbyłam się ludzi ^^ miałam ochotę by ryczeć .... jak Ciebie zaczęłam czytać t > o mi się odechciało Chyba się znowu powtórzę, więc wszystko moja wina(?)!. Widać taki mój los > tak wiem.. Umiem motać nie martw się. Nie jetseś sam i ja nie wiem czy mam t > ę wrażliwosć w sobie czy nie sądzę że gdzieś tam jednak jest jej więcej. > .. ale nie zawsze na wierzch wyłazi. Sam nie wiem czy lepiej jak wyłazi na wierzch i pokazuje nasze inne obliczqa, czy jednak jak nie dajemy jej wyjść i nie pokazujemy tej naszej miętkiej strony. Kwardym trza być. Chyba nie do końca jednak. Ty wiesz najlepiej jak być powinno, na RMS Was nauczyli. > Jest coś w tym prawdy co piszesz i nie pieprzysz chyba że zupę > tak jak napisałeś. Nie każdy ją okazuje... mi sie to raczej nie zdarza. Nie zda > rza mi sie emocji swych pokazać... Niby jestem od niej silniejsza bo nie pozwal > am jej wyjść, bo mogłaby mnie osłabić... Ładnie to ujełęś i nie pieprzyłęś : > 2; Może ja nawet za wrażliwa jestem > hehhe było ze nie mam wrażliwosci w sobie. Teraz wychodzi ze może mam jej za du > żo moze jestem za wrażliwa dlatego jestem silna by się za bardzo nie osłabić > może dlatego skrywam tak te poklady swojej wrażliwości. wiem że mnie rozume > isz Czasami pieprzę coś innego, nawet ostro pieprzę czasmi. Np dziś taki los spotkał jajecznicę na kolację, ostro ją potraktowałem . Ja emocjom wyjść pozwalam ale tylko tym złym, tym którym nie powinno się pozwolić wyjść. Na tomiast inne w sobie zatrzymuję. Słyszałem jużkiedyś coś podobnego jak Ty mówiśz że powinno się palić to co w nas jak liście. Ale ja tak nie umię, a może nawet nie chcę. Lubię czasmi se pocierpieć, pobawić się tym co we mnie siedzi. Szczególnie lubie jak sam to zwalczę i się lepiej poczuję. > No właśnei dotrzymałam słowa. Szłam z nią z pasterki (heheh fajne miała ślepia > na kazaniu, myślałam ze zaraz padnie ) z powrotem i mówię że jutro klocki uło > żymy. Ta się cieszy ze w 1 dzień swiat. Ja jej mówię, że jutro nie dzisiaj. Lubisz się bawić ludzmi. Choć w sumie od razu jej wytłumaczyłaś. Mała żyła tym układaniem klocków z Tobą prawie 2 dni, nic dziwnego, że później nie chciałą się z Tobą rozstać. Pewnie sądziła że następnym razem klocki poukładacie, podobnie jak ja pieroga zjem, za roczek. > D miaąłm sie CIebie pytać gdzie byłeś na wigilie? w domu? pewnie tak. hhhe jede > n pierog na rok i o przez łzy Nom niestety, nie lubię ich. Ale czasami wypada się przemóc. W domu byłem, w rodzinnych stronach, aż dziw że mnie chcieli. Cieszę się, pogawędziło się chociaż sporo, było z kim, aż dziwnie, na co dzień takiej możliwości nie mam. Zapew > niam Cię... widzisz więcej niż ja gdy piszę.... czasem to jest dziwne.... bo na > wet nie zdaje sobie sprawy ze pisząc komuś inny obraz postawię. hmmmm użyłam te > go wyrazu... nic nie miałam w głowie... czy on sie może z czymś kojarzyć? pr > awd jest taka ze po napisnaiu pomyślałam, ze moze.... Hmm, o jaki wyraz chodzi?? Postawię? Znaczy, że oprócz postawienia obrazu mam sobie pomyśleć że postawisz mi coś innego?? Chcesz mi postawić kawe?? Nie nie o to Ci chodzi. Coś innego mi postawisz... piwo miałąś na mśli . Takie masz o mnie zdanie że tylko w tym się lubuję. Chyba, że miałaś coś innego w głowie, wtedy się przyznaj co to było . Ale w sumie piszesz że ja widzę więcej niż Ty gdy to tworzyłaś, znaczy więcej wiedzieć powionienem, chyba niekoniecznie. > Teraz ja się zastanwiam czy powinnam coś widzieć jakby się tak cżłowiek zagł > ebił w te litery to pewnie by coś dostzregł, jakiś podtekst lepiej uw > ażaj z tymi... kropl...kami > > Kiedyś krople na końcu postawiłęś > > tak napisałeś > > Kropla * pamietam ten znaczek. SPodobał mi się. nie pamietam ty "Kropka." narodziła się od Ciebie i oznacza definitywny koniec. Są wyjątki, które jednak tylko to potwierdzają. Był też kiedyś przecinek, który informuje, że jest pauza. Nie wiadomo jak długo ona potrwa, ale zamiar jest taki że będzie ciąg dalszy tam kiedyś. Jest też wspomniana przez Ciebie kropla*. Ona w moim mniemaniu ma informować, że spodziewać się trzeba, że coś się jescze pojawi dość szybko. Kropla najczęściej zapowiada wielokropel (deszcz). Więc widząc na końcu kroplę można się spodziewać, że jeśli będą sprzyjające warunki pojawi się kolejna kropla, lub kropka w końcu nadejdzie. > wybacz... nie chce mi sie tego czytać. hmmm miałam pisać patrząć na monitor... > zapomninam o tym.. Spoko, znaczy będziesz wyrozumiała bo ja też nie patrże na to co się tworzy. sam się ze mną męcz nie mam > zamiaru Ci ułatwiać Żeby tylko takie męczarnie na mnie czekały. Skoro już się stoczyłem na dno, to zanim się podniosę, zanim będę znów kultowy, coś co mi się od dawna podoba, coś może nie do końca kolędowego, nawet wcale, ale zimowe i osłuchane. www.youtube.com/watch?v=3pnkmFXaAbI Prawdopodobnie jeszcze nie kropeczek Kropla* Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: Kolędy 29.12.13, 00:18 Soryyyy ale nie wiem jak się za Ciebie zabrać Już Cię oblukałam, całego dzisiaj rano. W trakcie gdy czytałam miałam obraz co może powstać. Normalnie czasem z niego korzystac i dokładają się nowe myśli. Powstaje wiecej.... teraz z niego nie skorzystam. tamten obraz myśli..... był chyba emocjonalny. Nie wiem odnośnie czego dotyczył. którego wpisu ale był zwiazany z Młodą i resztą... nie nadaje się na publikę i tak dużo wywlekam. Ale ten obraz był nasączony niemocą, totatalnym niezrozumieniem, byciem obok. i ogólna frustracją innych. Nie napiszę chyba wiele... dziwnie mi się piszę. Ogólnie to bywam chaośliwa ale teraz nawet chaos nie chce do mnie zaglądnąć. Taka trochę pusta w głowie i do tego lewa powieka mi drga w nosie mnie kreci... ejjjj nie będę przeciez chora ok, jedziemy, będzie mniej. Hej że ino dyna dyna... Z poczatku myśałam że nie znam tego kawałku ale znam, fajny jest > > Pozbyłam się Młodej... w miedzy czasie przyszła mama. > > Musi z Ciebie jakieś ciepło bić, że ludzie się tak do Ciebie garną. Niby pod ja > kimś pozorem, ale zawsze. Mamy chyba już tak mają, że są nie utechnicznione, zn > am to. taaa, chcą się zagrzać w cieple, chcą mnie wykorzystać Jakby wyczuly co mi trzeba to by ich wtedy obok mnie nie było a może one wiedzą lepiej.... Pies mnie najbarzdiej lubi ale tez nie bez powodu to ja ją najczęsniej zabieram na spacer. Normalnie to ona i tak na luzie biega po ogrodzie, ma sporo miejsca ale jak ja biegne (niekoniecznie po ogrodzie choć.... w lecie biegałam, sprint sobie robiłam Młodej czas zawyżyłam. W dwie strony było z 60 m i wtedy biegłam.... na boso ) dalej to zawsze kundlicę biorę. Pełna jest energi nawet za abrdzo... czasem jak wróce do domu po kilkugodzinnej rozłące i jak mnie zobaczy to wpada w euforie. ja to nazywam wścikiem d...y gania jak oszalała jak pies wyścigowy. Prędkosć ma ogromną. Nawet sie boje by w coś nie uderzyła. Lata miedzy kamieniami, tujami. yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy nie chce mi sie gdzieś o moim niechceniu wspomniałeś... no dziwacznie mi się pisze... jakbym pisala przy dogasajaćej żąrówce.... zaraz strzeli kiedyś myślałąm że mnie piorun strzelił a nie dużo by brakło i pierun by mnie dopadł ale nie trafił wolał kogoś wyższego. Wybrał transformator. szłam obok w burzę z parasolką. No i trach.... poczuł na sobie jego uderzenie a raczej fale. Nic nie bolało ale coś poczułam. Jkaieś tam ciary miałam, prądy w sobie i stresika. Nie chce mi sie pisac bo czuje sie jakbym pisała przy .... nawet zgaszonym świetle... nie ma jasnosci. I same głupoty z tego powstana. a na dodatek w wolniejszym tempie.... zabiorę się za Ciebie później ale piosenki odsłychałam Napisałeś że Cie nie przeczytam... w którymś tam poscie. JUż Cie nad ranem przeeciałam wiem, że nie to miałeś na myśi chodziło Ci o... słuchanie (tak myśle) no t przesłuchałam nawet.... kończę.... choć to nie koniec.... miałam do Twoich wiadomości nawiąząć ale.... nie chce mi się Odpowiedz Link
face-predator Re: Kolędy 25.12.14, 05:40 www.youtube.com/watch?v=yUaecxa0Flc Hej kolędy to czas Odpowiedz Link
face-predator Re: Kolędy 25.12.14, 05:52 PRZYBIEŻELI DO BETLEJEM PASTERZE -ARKA NOEGO Chwała na wysokości P.S. jak to jest iż nie ma opcji edytuj Odpowiedz Link
face-predator Re: Kolędy 25.12.14, 06:01 KULT UNPLUGGED - Maria ma syna - Zabrze DMiT 23.02.2013 KULT-owa kolęda Odpowiedz Link
face-predator Re: Kolędy 25.12.14, 06:09 Arka Noego - Tato (nie boję się gdy ciemno jest) Każdemu tatusiowi łza sie w oku zakręcić musi.... KAPITALNE No wiem przecież iż nie kolęda... ale o ojcu najwyższym. "mama to nie jest to samo co tato..." Odpowiedz Link