Dodaj do ulubionych

Poranne dylematy

31.12.13, 05:09
Wstać, czy włączyć jeszcze drzemkę;
udać się do wc, czy.... udać się ;P ;
golić się, czy tylko udać że się to zrobiło;
zjeść śniadanie, czy tylko kawa;
jeśli śniadanie, to co wybrać;

Ach te poranne Złote myśli kiedy zaglądając do lodówki drapiemy się po tyłku;

iść do pracy, czy może do lekarza;
zimno dzisiaj, czy zimno dzisiaj bardzo;
poniedziałek dzisiaj, czy piątek;

kto rano wstaje, ten jest niewyspany
https://img607.imageshack.us/img607/7537/garfield111.gif

Za dużo tego wszystkiego, jak na jednego niewyspanego śmiertelnika.
Tym bardziej, że nie na wszystkie dylematy znajdziemy odpowiedź w Ojcu Chrzestnym
Obserwuj wątek
    • facet699 Re: Poranne dylematy 31.12.13, 07:16
      a ja czekam, podwójnie czekam od godziny. Najbardziej na późniejszą porę, jeszcze z godzinę. a zegarek taaaki wolny sad
    • hashimotka88 Re: Poranne dylematy 31.12.13, 07:19
      Jak mi sie nie chce....
      Nigdy drzemki w telefonie nie wlaczam.... Tak sie wycwanilam ze zawsze ide w prawa strone uncertain juz wiecej nie dzwoni...
      Glupawka mnie opuscila tongue_out
      Jak ja wczoraj szybko zasnelam ^^ poddalam sie kuracji czosnkowej.

      Wstajemy.... Wstajemy.. Trzeba podsumowac caly rok. Troche tego jest.
      • flakns Re: Poranne dylematy 31.12.13, 16:29
        > Jak mi sie nie chce....

        big_grin, doskonale to rozumiem wink, ale powiem Ci jedno, wyjdziesz na dwór i... nie będzie Ci się chcieć jeszcze bardziej big_grin.

        > Nigdy drzemki w telefonie nie wlaczam.... Tak sie wycwanilam ze zawsze ide w pr
        > awa strone uncertain juz wiecej nie dzwoni...

        Ja bym czasami bez niej nie wyrobił. Jaka mnie ogarnia radość jak se pomyśle - spoko flakns masz jeszcze kwadrans, spokojnie zamknij se jeszcze oczęta, przytul to poduszki, nie śpiesz sie ten kwadrans jest tylko twój nikt ci go nie zabierze -. Wspaniała sprawa.
        Czasami jest jednak problem, chcąc włączyć drzemkę wykonuję ten ruch co Ty suspicious. Wtedy to już leci jak domino, zasypiam, kogut się nie odzywa, po poltorej godz dzwoni tel:
        - No gdzie ty jesteś?
        - O kur.. (kurczaczek).

        > Jak ja wczoraj szybko zasnelam ^^ poddalam sie kuracji czosnkowej.

        No chyba mi nie powiesz, że pierwszy raz w roku przed godziną duchów tongue_out. Nie no kto jak kto ale Ty?? Sama na pewno tego nie uczyniłaś, ktoś musiał przyłożyc do tego rękę, ktoś sprawił że padłaś nie zobaczywszy dwóch wskazówek na 12.

        Dziś odebrałem nową tożsamość, nówkę fifkę nie śmiganą. Wycwaniłem się, mogłem poczekać do drugiego ale pomyślałem, że nikt nie będzie tak walnięty by dziś po 15 włóczyć się po urzędach. I co? Miałem rację, mój numerek był po wyciągnięciu z automatu identyczny z numerkiem na tablicy big_grin. Chciałem wejść w ten nowy rok z czystą kartą, nową wink. Wejdę big_grin Rozpocznę rok inny, starszy co prawda, ale może mądrzejszy. Morze big_grin. Był też inny powód, dużo bardziej przyziemny, będę miał dzisiaj nowego kolegę, ten stary już mnie nie lubił uncertain. Nie dziwię mu się, długo ze mną wytrzymał. Dziś postawie sobie kartę na stole i będę sie raczył jego gościną, może coś ze mną wypije big_grin. Przecież sam nie napił bym się nawet herbaty smile, taki jezdem. Myślę że on ma podobne upodobania do moich big_grin.
        • hashimotka88 Re: Poranne dylematy 01.01.14, 01:44
          zacznę od tego że już Cię widziałam suspicious Twoje litery i to w tamtym roku... ale odpisuję już w nowym. Kto wie... jakbym sie tak za pisanie wtedy zajęła to bym może w innym czasie skończyłam big_grin się nie pokusiłam.
          Jak czytałam CIebie w pewnym momencie psiak językiem przewinął mi wiadomość. OK, ruszył. Ciekawa była czym ja sie tam bawie suspicious albo z kim wink
          Kiedyś i ja jezykiem telefonu dotykałąm big_grin w zimie gdy rekawiczki miałam i chciałam tel odebrać wink

          > Czasami jest jednak problem, chcąc włączyć drzemkę wykonuję ten ruch co Ty :
          > 2;

          ejjj, okropne to jest,,, i nie da się nad tym zapanować... zawsze daje tę info po prawej stronie uncertain nigdy dwa razy mi tel nie zadzwoni...

          > No chyba mi nie powiesz, że pierwszy raz w roku przed godziną duchów tongue_out. Nie no
          > kto jak kto ale Ty?? Sama na pewno tego nie uczyniłaś, ktoś musiał przyłożyc d
          > o tego rękę, ktoś sprawił że padłaś nie zobaczywszy dwóch wskazówek na 12.

          I tu masz rację. Sama nie dałam Morfeuszowi kopa big_grin ktoś mi pomógł wink sama bym go nie przegoniła
          Ktoś spowodował że.... przedwczorajszej nocki nie zmrużyłam nawet oka suspicious zasnęłam dopiero nad ranem big_grin późnym ranem suspicious bo to już bylo przed 9. Zasnełam by wstać za 2 godziny/ POtem musiałam być skupiona. Tego ode mnie wymagano. Nawet byłam wink
          No właśnie wtedy mało spałam to i przez kogoś zasnęłam wczoraj tak szybko.
          SPałam chyba tamtej nocy z 8 godzin o_O i dzisiaj. yy wczoraj. tamtego roku big_grin byłam zmećzona. spiąca.... a jak pisałam to głowę trzymałąm na papierzyskach. Jakbym lezała. Nie chciało mi się... chciało mi sie spać. Chyba za długo spałąm big_grin

          No właśnei nie wiem czy tamten raz nie był pierwszym razem .... hmmm już nie mogę napisać w tym roku suspicious Nie no.... może z pare razy zasnełam przed północa w 2013 roku ale mało tego było.

          > Dziś odebrałem nową tożsamość, nówkę fifkę nie śmiganą.

          Noooo. w końcu jesteś pełnoletni big_grin albo inni uznali, że w końcu możesz być tongue_out wink

          Wejdę big_grin Rozpocznę rok inny, starszy co prawda, ale
          > może mądrzejszy. Morze big_grin.

          Morze big_grin nie morzesz być tego pewien tongue_out wink
          Pamietam ten motyw.

          Był też inny powód, dużo bardziej przyziemny, będę m
          > iał dzisiaj nowego kolegę, ten stary już mnie nie lubił uncertain. Nie dziwię mu się,
          > długo ze mną wytrzymał.

          Aaaa to już wiem, dlaczego zmieniłeś dowód, ZMieniłęś stan. Masz... nowego kolegę big_grintongue_out

          P>S Poprawiam się... w Nowym Roku i teraz poprawię się wink a co mi tam, zaraz przyczytam się.

          Wiele nie zmieniłam suspicious heheh ani jednej czerwnej lini (chyba mi nie działają big_grin ich strata... widocznie moje byki im nie przeszkadzają. Nie chciało mi sie zmieniać literówek suspicious myślę ze można sie odczytać wink
          • flakns Re: Poranne dylematy 02.01.14, 05:21
            > Jak czytałam CIebie w pewnym momencie psiak językiem przewinął mi wiadomość. OK
            > , ruszył. Ciekawa była czym ja sie tam bawie suspicious albo z kim wink

            Ach te psiaki to są.... takie ciekawskie smile. I z języczkiem się dobierają, nie maja wstydu w ogóle, są takie bezpośrednie. Ciekawy był kto tam jest, przekaż mu (jej), że wkrótce się skontaktuje bezpośrednio z nim (nią smile) i wtedy już bez osób trzecich razem się poliżemy big_grin

            > I tu masz rację. Sama nie dałam Morfeuszowi kopa big_grin ktoś mi pomógł wink sama bym
            > go nie przegoniła
            > Ktoś spowodował że.... przedwczorajszej nocki nie zmrużyłam nawet oka suspicious za
            > snęłam dopiero nad ranem big_grin późnym ranem suspicious

            Ten Ktoś musiał Cię chyba siłą zatrzymać, noc całą nie zmrużyć oka?? Ja bym padł, ca ja gadam, jak ja rzadko 00:11 dotrzymuje, wtedy już jest późno. Ja zasypiam rozmawiając przez tel big_grin, taki ze mnie nocny rozmówca tongue_out. Ze trzy razy tak miałem, ale chyba już o tym wspominałem. Dobrze że Cie uwolnił późnym ranem, nie musiał tego robić, no chyba, że wykorzystałaś chwile jego dekoncentracji i czmychnęłaś cichutko czym prędzej smile.

            > SPałam chyba tamtej nocy z 8 godzin o_O i dzisiaj. yy wczoraj. tamtego roku big_grin

            Hehehe, wymyślają jakieś lata, miesiące, dnie, zmiany czasu, że człowiek już może się w tym wszystkim pogubić, może stracić poczucie czasu i nie wiedzieć w którym roku sie znajduje wink.

            Są tacy rozmówcy którzy zaczynają się tobą bawić jednego roku, a kończą z tobą w następnym. Cały rok się bawią człowiekiem tongue_out, Czy oni nie mają nic innego do robienia (?), niech na jakiś kurs się zapiszą, np kurs spawacza. Tak przez rok cały klikając, można mocno człowieka wyeksploatować, można go zamęczyć sobą, sprawić że tylko wióry z nas zostaną. Po takiej męczarni wypada tylko zmęczonemu biedakowi iść do kościoła i modlić się o siły żeby wytrwać.
            (jak by kto pytał to ja mówiłem że zajefajni są tacy rozmówcy, co ja gadam fajni, są fantastyczni big_grin)

            > Noooo. w końcu jesteś pełnoletni big_grin albo inni uznali, że w końcu możesz być tongue_out

            Ja pełnoletni, hehehe no może i jestem, ale na pewno nie dorosły big_grin. Rozdawali to brałem, choć teraz już pewnie nie będę miał ulgi na autobus big_grin. Ale są też przywileje, będą musieli mi sprzedać fajki, nie będą mogli powiedzieć że pan nie wygląda na tyle lat, bo mam na to niezbite dowody big_grin

            > Morze big_grin nie morzesz być tego pewien tongue_out wink
            > Pamietam ten motyw.

            Morze ja sobie też przypomnę big_grin

            > Aaaa to już wiem, dlaczego zmieniłeś dowód, ZMieniłęś stan. Masz... nowego kole
            > gę big_grintongue_out

            Tak, on jest nowy, ten kolega powstał dwa tygodnie temu, ale szybko był zrobiony, jedno kliknięcie i już był wink. No ale masz rację, nasz związek trzeba było zalegalizować smile, On się tego domagał smile. Stary poszedł w odstawkę, ale powiedzieli mi że jakbym go kiedyś potrzebował, jakbym za nim zatęsknił to mogę przyjść go odwiedzić, będzie na mnie czekał big_grin.

            > P>S Poprawiam się... w Nowym Roku i teraz poprawię się wink a co mi tam, zara
            > z przyczytam się.
            >
            > Wiele nie zmieniłam suspicious heheh ani jednej czerwnej lini (chyba mi nie działaj
            > ą big_grin ich strata... widocznie moje byki im nie przeszkadzają. Nie chciało mi sie
            > zmieniać literówek suspicious myślę ze można sie odczytać wink

            Oj zatraciłaś się w tym Nowym Roku, kto Cię tak zmienił? Żeby teksty poprawiać? A tak bardzo chciałem zabawić się pierwotworem, nie dałaś mi tej przyjemności, musiałem się zadowolic recyklingiem big_grin.

            Ja też trochę na bieżąco zmieniałem (jakby kto pytał to mów że nie), bo praktycznie same czerwone kreski mi wyszły big_grin big_grin :D.

            Kropka.
            • hashimotka88 Re: Poranne dylematy 02.01.14, 11:45
              Nie nastrajaj (a jaja jaj... Kurde.... Wlzalam w te litery jak napisalam pare zdan. Bo mi sie cos przypomnialo. Taka jedna piosenka z ktore kojarze Bieszczady 2011. Taki gosciu niski lysawy ja spiewal. Ma dziwna maniere ze warge na bok daje. Taki wcisniety watek tu powstal smile) mnie juz wiecej big_grin suspicious bo ilez mozna sie tak smiac... I to do telefonu .... Zeby przynajmnien bylo do czego suspicious
              haha psiak sie wlasnie o mnie upomina. Jest na zew i delikatnie popiskuje. Na wakackach tez tak robila jak za dlugo spalam. Kolo 10 - 11 przemawiala pod drzwiami wypowiadajac smutne. Ejjjjjj. Ejjjjj heheb big_grin

              Tak w ogole to mialam Ci strzelic taka jape big_grin i ni odp. Jeszcze mam chwilunie. Jeszcze w lozku chwile poloze i wstane. Ppwstane na rowne nogi.
              Malo napisze ale mialam mniej. Mialam w ogole liter ni uzyc. Tylko pokazac swoja jape pkdczas przelatywania liter wink
              Tak niektorzy to caly rok czlowieka mecza suspicious
              Tak wyszlo ze wczoraj gdy spalam te 3 godziny poszlam w koncu wieczorem do Kosciola (jupi teraz mozna i woeczorem u nas to robic big_grin o niczym nie myslec tym miejscu albo myslec o tym vo nie trzeba. Wczoraj bedac w Kosciele patrzylam na dzieciaka co siedzial przede mna. Ooo i wcxoraj to ja nawet siedzialam o_O dzieciam byl maly ze 3 lata to mialo maksymalnie. Jak mi sie na niego fajni patrzylo. Dzieciak byl spiacy. Ze na siedzaco zasypial. Spi. Spi. I leci na bok big_grin a potem reakcja wstrzasowa. To nie ta pozycja i do pionu wstaje. Tzn. Siedzi wyprostowany. I tak ciagle. Spi. Spi. Leci. Leci. Wstrzas. I pion big_grin tak sie zastanawialam czy mozna zasnac i sie przewrocic? Czy jest to mozliwe? Czekalam az bardziej poleci. Cwaniam zawsze sie wybudzal jak lecial juz za bardzo. Jak nabral nie odpowiedni kat. Ja nigdu nie spalam na siedzaco. Nie potrafie zasnac w samochodzie. Fajne sa take wstrzasy big_grin koniec nawiasy big_grin)
              nie wiem o czym pisalam przed nawiasem uncertain nie pojade do gory bo juz na dol nie wroce. Aaa ze czlowik tak krotko spal ze 3 godziny ze musial pojsc wieczorem do kosciola i prosic o wiecej sil. Haha byla nowenna. Zawsze jest taki moment ze nastepuje cisza i wtedy mozna sobie cos pomyslec.... Jakies zyczenie big_grin kuzwa. Nie wylapalam tej ciszy. Ale pomyslalam sobie juz na samym poczatku mszy tongue_out liczy sie? suspicious przegapilam moment z zyczeniami echhh sad jak zwykle nie wiem o czym byla msza. Chyba kazania nie bylo suspicious
              Kosciol dal mi tyle sily ze po 3 godzinach snu i tak pozno poszlam spac kolo 2 -3. O godzinie 00.00 mialam kryzys. Myslalam ze padne. Bo ciezko mi sie pisalo. W oczach przestawialo. Potem przeszlam i dotrwalam.tak dlugo.
              Juz sie nie dam. Nie dam sie tak zameczac suspicious

              Nie mialam tyle pisac uncertain
              Mialam tylko jape postawic choc oczywiscie chcialam wiecej. Jakbym czas zlazla to bym.sie bardziej postaralam. Mialam malo dac choc chcialam wiecej a wyszlo ze i tak duzo ze mnie wyszlo big_grin Nie wolno mnie nastrajac, naciagac moich strun bo mi jeszcze peknie wink policzki mnie beda bolec. Ilez mozna trzymac je uniesione w gorze. Ikez mozna smiac sie do telefonu. Zmarszek kolejnych pod oczami sie nabawie.

              Ku Twojej radosci. (ardziej ku mojek bo czytac siebie nie musze big_grin) masz mysli bez recyklingu. Pierwotne sa to mysli wink wychodzi na to ze obojgu nam zrobilan dobrze wink no to dobrze.... Mykam..... Do pionu w koncu. Prawie poludnie.... Eee no. Nie musze jesc sniadania. Zjem od razu obiad. Jak mam na druga zmiane to wstaje sobie kolo 10 -11 jem sniadanie po to by przed 14 zjesc jeszcze obiad. By si napchac na caly dzien. Poniej dopiero kolo 19 zjem kanape. Heheh nie chcialam.zdrabniac a raczej chcialam pokaAc ze ona nie jest mala i mi kanapa wyszla big_grin nie wolno mnie nastajac suspicious
              teraz juz chyba nie zjem sniadania. Ciekawe przez kogo suspicious

              Nie czytam big_grin

              Kropka.
    • zajonc.o.poranku Re: Poranne dylematy 31.12.13, 15:53
      https://3.bp.blogspot.com/-jCe29eJ1lpI/TyevtLKSCQI/AAAAAAAAAWo/Fi3oT9uSjI0/s1600/no-coffee-no-workee-74729-500-500.jpg
      • ame_belge34 Re: Poranne dylematy 02.01.14, 10:16
        Zajec, opierzyłeś się miedzy czasie ? wink tongue_out

        ogoliłbyś się chłopaku big_grin
    • mayenna Re: Poranne dylematy 31.12.13, 15:58
      Masz rano aż tyle czasu żeby to rozważać?smile Ja nie mam czasu się po tym tyłku drapać. zawsze jestem spóźnionasmile
      • flakns Re: Poranne dylematy 31.12.13, 16:33
        Ja nie mam czasu się po tym tyłku d
        > rapać.

        Nie masz tak rano, otwierasz lodówkę i patrzysz, patrzysz się drapiąc i tak po 20 sek przychodzi myśl go głowy "cholera czego ja szukałem?", mija kolejne 10 sek i jest odpowiedź.... aaa cukier uncertain.
        • mayenna Re: Poranne dylematy 31.12.13, 16:38
          Niesmile nie otwieram lodówki rano. Robię kawę tylko i piję w biegu. A, otwieram po mleko do kawysmile
          • flakns Re: Poranne dylematy 31.12.13, 16:49
            I w tym całym pośpiechu, nigdy nie szukałaś tego mleka... w pralce wink
            • mayenna Re: Poranne dylematy 31.12.13, 17:29
              Niesmile ale kawy na pralce szukam bo pod prysznic ja ze sobą zabieram ostatnio. A drugą mi podają. Tamta mi o wiele lepiej smakuje.
              • flakns Re: Poranne dylematy 31.12.13, 17:47
                A
                > drugą mi podają. Tamta mi o wiele lepiej smakuje.

                Jak Kleopatrze big_grin.

                Kiedy my zwykli obywatele dożyjemy czasów kiedy ktoś nam poda kawę pod prysznic? ;/
                • mayenna Re: Poranne dylematy 31.12.13, 17:53
                  A nie wiem, nie wiem. Na to sobie trzeba zasłużyćsmile
                  Ale żle mnie zrozumiałeś: druga kwaę podaje mi współpracownica. a parzy taką z ekspresu, z nutką wanilii i chyba Irish creame. Boska jest. Z pianką z mlekasmile
    • czarny.onyks Re: Poranne dylematy 31.12.13, 16:31
      a już myślałam, że o czym innym mowa będziebig_grin
      • flakns Re: Poranne dylematy 31.12.13, 16:35
        Nie, nie, my wciąż o tym samym big_grin
    • szarlotka_ja Re: Poranne dylematy 31.12.13, 17:35
      Matkoscórką, kto to widział wstawać o 5:00 rano tongue_out
      • flakns Re: Poranne dylematy 31.12.13, 17:50
        szarlotka_ja napisała:

        > Matkoscórką, kto to widział wstawać o 5:00 rano tongue_out

        Wstawać? O 5.00 to człowiek już musi mieć to wszystko w/w za sobą, musi już być wyszykowany i wymalowany tongue_out

        "To poranne podróże - raz krócej, raz dłużej
        W obie strony, przygarbiony, pochylony"
        • mayenna Re: Poranne dylematy 01.01.14, 11:54
          Flanks, Ty się malujesz?? A ja byłam przekonana żeś mężczyznasmile
          • flakns Re: Poranne dylematy 01.01.14, 21:41
            No i maluje się jak każdy normalny.... ten no.... facet.
            Codziennie maluje sobie włosy na głowie, domalowywuje te które wypadły wink.

            mayenna co z Ciebie za facet że takich rzeczy nie wiesz big_grin big_grin
            • mayenna Re: Poranne dylematy 02.01.14, 09:48
              flakns napisał:

              > No i maluje się jak każdy normalny.... ten no.... facet.
              > Codziennie maluje sobie włosy na głowie, domalowywuje te które wypadły wink.
              >
              > mayenna co z Ciebie za facet że takich rzeczy nie wiesz big_grin big_grin
              Coś jeszcze? Chcesz o tym porozmawiać?
              Ja sobie nic nie domalowuję, wręcz przeciwnie: usuwamsmile
    • zielonooka38 Re: Poranne dylematy 01.01.14, 18:07
      uwielbiam poranki wink
      to czas dla mnie
      no chyba że wieczorem jak mawiał moj dziadek - bradziażyłam się po mieście wink
      • flakns Re: Poranne dylematy 01.01.14, 22:15
        > no chyba że wieczorem jak mawiał moj dziadek - bradziażyłam się po mieście wink

        bradziażyłam się?? co to znaczy?
        Ach ta młodzieżowa gwara big_grin.

        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Poranne dylematy 01.01.14, 22:48
          bradiaga to po rosyjsku włóczęga
          czyli ktoś się włóczył, lumpował, łaził po wsi wink
          • flakns Re: Poranne dylematy 01.01.14, 23:07
            Człowiek całe życie się uczy, wersja Niemena ładna, znaczy wg mnie ładniejsza.

            > czyli ktoś się włóczył, lumpował, łaził po wsi wink

            czyli ja, ja, no i ja wink, kiedyś.

            Że facet się bradziaży to norma, ale niefacet?? Zielonooka aż tak się bawiłaś big_grin
            • zielonooka38 Re: Poranne dylematy 02.01.14, 10:29
              a co to znaczy "aż tak"
              ja się zawsze dobrze bawię wink
              a zabawa nie jest uzależniona od płci przecież wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka