Nastał taki czas, że poczwarka (ale mnie wzięło z tymi motylami

ale to wszystko przez forum bo wypadało jakoś zacząć więc o motylach zaczęłam ględzić a nigdy ich w głowie nie miałam) wyłazi z kokona i pokazuje między innymi swoje poczwarze odnóża, krzywe jak nic. Źle się to wyległo a do tego grube uda, krzywe łydki. No poczwara jak nic

Założmy że poczwara jest ładna, w sumie wyjdziemy na zero

czyli będzie to przeciętniak, bo przetnie się kokonek poczwarczy. Z kokonu nigdy motyl nie wyjdzie. Nigdy wizualnie ale duchowo myślę, że w jakimś stopniu jest na to szansa, by sobie w naturze jeszcze polatać. Tutaj myślę, że loty mi wychodzą.
Ok, na temat. Dodałam zjecia do swojego profilu. Mówiłam, że dodam z wesela. Tak też zrobiłam. hehhe Sil czekam na Twoją opinię, obiecałeś

Oprócz weselnych dodałam tez inne.
Na tle zamku, dobrze upodabniając się do wieży, taka 5 wieża

W zamku na krzesełku też wtapiam się w tło. OK, to inne pomieszczenie, to nie zamek ale obrazy tam były świetne, trójwymiarowe.
Idealnie kamufluję się na tle firanki, nawet materiały mamy podobne, koronkowe

Jest nawet jedno zdjecie najświeższe, dzisiaj wieczorem zrobione, pewnie jeszcze ciepłe

to na którym jestem biała jak ściana ale lampa błyskowa mnie oświetliła. Chciałam pokazać sie w dwuchpłaszczyznach, skoro nie mogę w trójwymiarze, nie bardzo mi wyszło. W ogóle chyba dziwacznie na nim wyszłam. Jakaś tak rozczachrana i w ogole....
Dodałam te zdjecia bo sporo w tym kokonie już siedzę zwinieta. Już rok minął więc się odkrywam. Nie chce być motylem czy kwiatkiem. Tylko.... ja te zdjecia za niedługo usunę.... Nie chce będąc M... być kojarzona z Hashi, w drugą stronę nie mam problemu.
Tak to jest.... cięzko zmienić swój dotychczasowy wizerunek (mimo że prawdziwy to jednak trochę zakrzywiony, nie do końca pokazany, mam na myśli to kim jestem w rzeczywistości), lepiej od początku pokazać swoją osobę, w której człowiek czuje się dobrze. Wiem, że tutaj czasem mi odbija, tutaj gorsze cechy pokazałam, mogą one wyglądać jak odchyły od normalności ale ja widzę i czuję po sobie że taka jestem normalna. Czyli jestem nienormalna

Tutaj jest o wiele więcej lotów, tam jestem nielotem. Ciężko pingwina nauczyć latać, więc mimo wszytsko nie chce być poznana przez osoby co już mnie znają. DLatego usunę te zdjecia. ehehheh ja tyle tutaj piszę, że znajoma osoba nie miałaby problemu chyba żeby mnie rozpoznać. oj tam. Może na takie fora nikt nie wchodzi
Czyli.... odkrywam się