Dodaj do ulubionych

Odkrywam kokonek ;)

13.01.14, 01:14
Nastał taki czas, że poczwarka (ale mnie wzięło z tymi motylami suspicious ale to wszystko przez forum bo wypadało jakoś zacząć więc o motylach zaczęłam ględzić a nigdy ich w głowie nie miałam) wyłazi z kokona i pokazuje między innymi swoje poczwarze odnóża, krzywe jak nic. Źle się to wyległo a do tego grube uda, krzywe łydki. No poczwara jak nic suspicious Założmy że poczwara jest ładna, w sumie wyjdziemy na zero wink czyli będzie to przeciętniak, bo przetnie się kokonek poczwarczy. Z kokonu nigdy motyl nie wyjdzie. Nigdy wizualnie ale duchowo myślę, że w jakimś stopniu jest na to szansa, by sobie w naturze jeszcze polatać. Tutaj myślę, że loty mi wychodzą.
Ok, na temat. Dodałam zjecia do swojego profilu. Mówiłam, że dodam z wesela. Tak też zrobiłam. hehhe Sil czekam na Twoją opinię, obiecałeś tongue_out wink
Oprócz weselnych dodałam tez inne.
Na tle zamku, dobrze upodabniając się do wieży, taka 5 wieża wink
W zamku na krzesełku też wtapiam się w tło. OK, to inne pomieszczenie, to nie zamek ale obrazy tam były świetne, trójwymiarowe.
Idealnie kamufluję się na tle firanki, nawet materiały mamy podobne, koronkowe wink
Jest nawet jedno zdjecie najświeższe, dzisiaj wieczorem zrobione, pewnie jeszcze ciepłe big_grin to na którym jestem biała jak ściana ale lampa błyskowa mnie oświetliła. Chciałam pokazać sie w dwuchpłaszczyznach, skoro nie mogę w trójwymiarze, nie bardzo mi wyszło. W ogóle chyba dziwacznie na nim wyszłam. Jakaś tak rozczachrana i w ogole....

Dodałam te zdjecia bo sporo w tym kokonie już siedzę zwinieta. Już rok minął więc się odkrywam. Nie chce być motylem czy kwiatkiem. Tylko.... ja te zdjecia za niedługo usunę.... Nie chce będąc M... być kojarzona z Hashi, w drugą stronę nie mam problemu.
Tak to jest.... cięzko zmienić swój dotychczasowy wizerunek (mimo że prawdziwy to jednak trochę zakrzywiony, nie do końca pokazany, mam na myśli to kim jestem w rzeczywistości), lepiej od początku pokazać swoją osobę, w której człowiek czuje się dobrze. Wiem, że tutaj czasem mi odbija, tutaj gorsze cechy pokazałam, mogą one wyglądać jak odchyły od normalności ale ja widzę i czuję po sobie że taka jestem normalna. Czyli jestem nienormalna big_grin Tutaj jest o wiele więcej lotów, tam jestem nielotem. Ciężko pingwina nauczyć latać, więc mimo wszytsko nie chce być poznana przez osoby co już mnie znają. DLatego usunę te zdjecia. ehehheh ja tyle tutaj piszę, że znajoma osoba nie miałaby problemu chyba żeby mnie rozpoznać. oj tam. Może na takie fora nikt nie wchodzi suspicious

Czyli.... odkrywam się smile

Obserwuj wątek
    • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 01:26
      teraz widzę, że uciałam nieco kiecki weselnej w paincie big_grin i nie widać dolnych koronek, jak tu SIl się teraz wypowie suspicious poradzi sobie wink
      Cykałam się nieco ze swoim odkryciem ale nie tak bardzo. ANi to nie jest delikatne, mówię np o rysach twarzy. Taka silna ona jest big_grin nazwałabym ją inaczej ale wolałam delikatniej wink

      echhhh może nic już lepiej nie piszę i idę spać. bo chyba mi się zachciewa.... w kocyk się otule.....
      • lesher Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 02:02
        Ożesz w ... nawet nie przypuszczałem że tutaj takie ukryte diamenty mamy..
        Sil, ja Ci dobrze radzę - siodłaj rumaka i kłuj ostrogami tak by jeno skry spod kopyt na gościńcu leciały!
        Zostaw chutor za plecami i gnaj czym prędzej na południe, by konkurentów uprzedzić!
        • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 10:44
          Ejjjj, Lessioooooo.... Spadaj big_grin tongue_out nie zrozum mnie źle ale czasem tak mam. czy to nie oznacza tak ? big_grin oj wyolbrzymiasz bardzo, bardzo.... pewnie zaspany wczoraj byłeś tongue_out Już występuje we mnie rozdarcie...niby miło, nawet bardzo ale z drugiej strony.... wyolbrzymiasz starsznie suspicious

          > Ożesz w ...

          ... w kokon ? big_grin

          >nawet nie przypuszczałem że tutaj takie ukryte diamenty mamy..

          No widzisz nawet nie wiesz co masz pod swoimi skrzydłami tongue_out wink
          ejjjjj....

          > Zostaw chutor za plecami i gnaj czym prędzej na południe, by konkurentów uprzed
          > zić!

          hehhe a ja myślałam, że po mnie ludzie pojadą.... nie pomyliłam się wiele, serio chcą przyjechać big_grin a przynajmniej zachęcają.

          Ogólnie to miło i dzięki. Choć reakcja innych powinna być... taka oooo big_grin noooo suspicious

          Już wiem co było źle w tym ostatnim wczorajszym zdjeciu. Dałam nie ten profil co trzeba, sie zaraz poprawie wink prawy mam brzydki suspicious
        • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 18:04
          O tak... Racja... Młode panny o nikim innym nie marzą tylko o zgryźliwych tetrykach jako ich absztyfikantach.tongue_out
          • lesher Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 18:09
            Nad pijarem to Ty chyba musisz nieco popracować smile
          • torado Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 19:25
            silencjariusz napisał:

            > O tak... Racja... Młode panny o nikim innym nie marzą tylko o zgryźliwych tetry
            > kach jako ich absztyfikantach.tongue_out

            a widziałeś film CO NAS KRĘCI, CO NAS PODNIECA ? suspicious
            • witamina_b12 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 19:34
              torado napisała:

              > a widziałeś film CO NAS KRĘCI, CO NAS PODNIECA ? suspicious

              domniemam, że większość z nas widziała kilka takich filmów co nas kręci i co nas podnieca suspicious big_grin wink
              • torado Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 19:36
                witamina_b12 napisała:

                > torado napisała:
                >
                > > a widziałeś film CO NAS KRĘCI, CO NAS PODNIECA ? suspicious
                >
                > domniemam, że większość z nas widziała kilka takich filmów co nas kręci i co na
                > s podnieca suspicious big_grin wink

                witaminko, a który Cię ostatnio podniecił ? suspicious big_grin
                • witamina_b12 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 20:16
                  ostatnio nie mam czasu na telewizję suspicious
                  • torado Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 20:18
                    witamina_b12 napisała:

                    > ostatnio nie mam czasu na telewizję suspicious

                    nie wymiguj się.....filmów nie ogląda się jedynie w tv...tongue_out
        • nerw_rdzeniowy Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 21:16
          I ja się podłączam.
          Sil kolego, ubieraj walonki pompuj koła w Ukrainie i w drogę.
          • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 21:41
            Chyba za często wspominam tu o ukrainie.
        • czarnamajka75 Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 21:21
          lesher napisał:

          > Ożesz w ... nawet nie przypuszczałem że tutaj takie ukryte diamenty mamy..
          > Sil, ja Ci dobrze radzę - siodłaj rumaka i kłuj ostrogami tak by jeno skry spod
          > kopyt na gościńcu leciały!
          > Zostaw chutor za plecami i gnaj czym prędzej na południe, by konkurentów uprzed
          > zić!
          ...a Ty co tak tylko SIla wysyłasztongue_out? A sam na koń nie siadasz ?
          • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 21:27
            O to to. A przecież kolega i młodszy i przystojniejszy i pewnie bardziej ruchliwy ode mnie (bo ja to już tylko przy chodziku się przemieszczam) i bliżej ma na południe więc konia nie zamęczy...
            • czarnamajka75 Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 21:31
              silencjariusz napisał:

              > (bo ja to już tylko przy chodziku się przemieszczam)
              acha a z tą Ukrainą to ściema była?
              • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 21:34
                Jak najbardziej. Na Ukrainie nigdy nie byłem.
                • czarnamajka75 Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 21:35
                  silencjariusz napisał:

                  > Jak najbardziej. Na Ukrainie nigdy nie byłem.
                  ..chodziło mi o rower skoro przy chodziku to na rower chcesz wyrwać bialogłowy co to przywiązane do tradycji , korzeni itepe...
                  • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 21:41
                    Nie do końca rozumiem o co mnie pytasz...
                    Nigdy nie pisałem, że podrywam dziewczyny przy pomocy ukrainy. Co do korzeni to tak, jestem mocno związany z chutorem.
          • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 16.01.14, 10:59
            > ...a Ty co tak tylko SIla wysyłasztongue_out? A sam na koń nie siadasz ?

            hehhe myślę, że to taka taktyka. Chcą wysłać pierwszego a najlepiej najbardziej marudnego tongue_out Wtedy sie dowiedzą, będzie marudził mniej ... bardziej.... aż może w końcu dobrze mu będzie suspicious
            Chcą zobaczyć czy z akcji wróci bardzo pokiereszowany, czy dużo będzie miał siniaków i ugryzień wink Najpierw jednego, czy warto, by później samemu móc się ustawić w kolejce. Na razie jest strach przed nieznanym "wrogiem" wink A Sil byłby kozłem ofiarnym, takim barankiem podrzuconym dla smoka.
            O Z SIlem miło by było wink Pokazał by mi jakieś ptaszki a ja sama bym bierna nie była, też bym mu jakieś okazy pokazała. Czasem można na coś u mnie popatrzeć.
            On pokazałby mi swój sad. Prowadziłby mnie po nim, a ja kroczylabym za nim, tą wąziutką ściężką. Krok w krok. tempa bym dotzrymywała. Choć.... czasem mogłabym go wyprzedzić, gdybym zobaczyłą coś ciekawego, czego SIl jeszcze nie znał i sama bym mu pokazała wink sama bym wyszła do przodu. Usiedlibyśmy pod starymi jabłonkami,
            Ciekwe czy ktoś jeszcze pamieta SIla sad. "Jego"..... ale możliwe że on tam jets najczęstszym bywalcem, prócz zajecy czy ptaszków wink więc prawie jak jego on jest.
    • samysliciel_2.0 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 02:02
      Hashi co Ty wyprawiasz?! big_grinwink Taka przepoczwarzona się pokazujesz? suspicious Zaraz się będziesz zwijała ze zdjęciami z tego forum bo... ktoś Cię poderwie i nie będziesz musiała tu siedzieć winksmile
      A pingwina też można nauczyć latać bo wiesz... lot to czasem nie tyle stan ciała co umysłu wink

      https://blog.51.ca/u-0309/files/2006/11/WindowsLiveWriter/356e4ec1b428_12F07/clip_image008%5B3%5D.jpg

      A jak już bardzo chce się latać, warto mierzyć siły na zamiary wink

      https://www.uplifd.com/files/2012/09/flying-animal-5.jpg

      Nie ma że się nie uda, musi się udać big_grin Podstawa to dobre podejście, dobry plan winksmile
      • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 02:13
        Taka przepoczwarzona się pokazujesz? suspicious Zaraz
        > się będziesz zwijała ze zdjęciami z tego forum bo... ktoś Cię poderwie i nie b
        > ędziesz musiała tu siedzieć winksmile

        Oj, nie zanosiło się i się nie zanosi na takie ekscesy. Być może dlatego, że zbyt szybko uciekam, jak jade rowerem to i tak cieżko mnie dogodnić suspicious muszę się dopiero na cmetarzu zatrzymać by na ten przykład Stróż Prawa wysępił ode mnie numer telefonu, metodą na groby wink

        > A pingwina też można nauczyć latać bo wiesz... lot to czasem nie tyle stan ciał
        > a co umysłu wink

        Dokładnie o taki stan mi chodzi ale.... nie jest powiedziane, że pingwiny nie umieją latać.

        oooo proszę bardzo.

        https://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/fa/ba/55/faba5574488450ebb7e1e274815d3f0c.jpg

        Tak się zastanwiałam czy dobrze nazwę tego ptacholęcia pamiętałam i pamiętałam, maskonura jednego.
        Może pingwin pingwinem nie jest, a jedynie jest do niego podobny smile
    • flakns Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 05:23
      smile
    • tapatik Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 08:24
      Podobno motyle muszą same wyleźć z kokonu. Pewien naukowiec pomógł kiedyś motylowi wyleźć z kokonu rozcinając go. Motyl owszem, szybciej wyszedł z kokonu, ale miał za słabe skrzydła żeby latać. Czyli samodzielne wychodzenie z kokonu jest motylowi potrzebne.

      Nie chcesz być motylem ani kwiatem. To kim chcesz być?
      • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 11:15
        > Podobno motyle muszą same wyleźć z kokonu. Pewien naukowiec pomógł kiedyś motyl
        > owi wyleźć z kokonu rozcinając go. Motyl owszem, szybciej wyszedł z kokonu, ale
        > miał za słabe skrzydła żeby latać. Czyli samodzielne wychodzenie z kokonu jest
        > motylowi potrzebne.

        dobrze powiedziane. Czasem lubiłam roślinki otwierać, powiedźmy że jak byłam mała suspicious młode rośliny co dopiero wyszły z nasiona. Ogórki to może były, co pestki miały jeszcze na sobie. Same by sobie poradziły ale ja chciałam ściągnąc wink jak i z szyszek osłonki czasem ściągałam.
        No właśnie same sobie poradzą i nie trzeba im aż tak pomagać. Kurczak też sobie sam poradzi. Fajna ma na dziobie taką dodatkową warstwę, dobrze mu przebić skorupę. i wyjsć na zewnątrz. Samo sobie poradzi z wyjscie, czy roślina, czy zwierzak ale powinny być sprzyjające warunki, powinno być np ciepło czy słonecznie. Kwoka zejdzie z gniazda zaziębi jaja i już kurczak moze być osłabiony, może być mu cięzko.

        > Nie chcesz być motylem ani kwiatem. To kim chcesz być?

        chce być sobą... w pełni sobą.... bez żadnych blokad (wiem że je posiadam) bez zbędnego myślenia. Chce wypełnić w sobie pustki co je posiadam i będzie git big_grin ale to nie kit suspicious wink
    • 81belona03 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 09:50
      -słowo pisane oszukuje! jawiłaś mi sie jako dziewczyneczka-a tu proszę! rusałka! smileśliczna Dziewczyna z Ciebie.
      • asiakna Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 10:53
        81belona03 napisała:

        > -słowo pisane oszukuje! jawiłaś mi sie jako dziewczyneczka-a tu proszę! rusałka
        > ! smileśliczna Dziewczyna z Ciebie.

        Oczywiście zgadzam się w 100% z przedmówczynią smile, i Ty się jeszcze zastanawiasz dlaczego pan Władza wziął od Ciebie nr telefonu tongue_out
        • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 11:03
          > Oczywiście zgadzam się w 100% z przedmówczynią smile, i Ty się jeszcze zastanawias
          > z dlaczego pan Władza wziął od Ciebie nr telefonu tongue_out

          no weźcie się big_grin
          mam czerwone policzki ale serio i nie wiem od czego suspicious nie wiem czy sie zarumieniłam...? trochę za bardzo się śmeije, znowu głupawka mnie wzięła, wiec mozliwe ze z tego ich unoszenia. Na pewno mnie trochę bolą suspicious

          hehhe ach ten pan Władza big_grin poza protokołem by chciał ode mnie jakieś info uzyskać wink
      • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 10:59
        > -słowo pisane oszukuje! jawiłaś mi sie jako dziewczyneczka-a tu proszę! rusałka
        > ! smileśliczna Dziewczyna z Ciebie.

        No i co mam powiedzieć... Nie ładujcie mnie tak bo jeszcze pomyślę... że ładna jestem suspicious wink a może nawet w samozachwyt popadne o_O Wystraczy mi że przestałam o sobie myśleć, że jestem brzydka. Serio tak myślałam... i to nie były takie zamierzchłe czasy... serio to mówię.
        Może mam trochę głupie myślenie ale neco się zmieniło. Teraz oprócz wad widzę i pozytywy w sobie, nawet w wyglądzie da się jakąs tam odobinę zauważyć. Nie jest źle smile Jeszcze ludzie moze ze mnie bedą...
        dziękuję za miłe słowa.... ale jak ktoś wirtualny na gg (przed przyjsciem na forum) powiedział mi kiedyś że sliczna jestem to się obraziłam big_grin dla mnie to takie nieprawdziwe było. Gościu trochę infantylny był. Był niedaleko mnie.... i tak sie z nim nie spotkałam. Nie wierzyłam mu.

        Twoje inaczej brzmią smile chyba suspicious
      • czarny.onyks Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 18:18
        bardzo oszukuje...ja tez myslałam, że to jakas dziecina piszesuspicious
        • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 02:27
          > bardzo oszukuje...ja tez myslałam, że to jakas dziecina piszesuspicious

          No bo ja trochę mam w sobie tej dzieciny wink trochę też chłoptasia we mnie siedzi. Jak byłam mała to Kumplem mnie nazywał taki jeden jegomość. Krótkie włosy miałam chwilę jak młodym pacholęciem byłam. W piłkę nożna grałam, wędkowałam a nawet potrafiłam się bić suspicious jednemu koledze raz koszulkę rozprułam big_grin starszemu dodam. Z obcymi to ja się nie biłam zbyt często.... tylko... raz dziennie big_grin nie no trenowałam tylko na rodzeństwie, starszym wink Ja bardzo spokojna byłam ale czasem mnie nosiło. No i mam w sobie coś jeszcze z kobiety, jakąś tam odrobinę, ociupinkę big_grin wink
    • witamina_b12 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 09:59
      miło zobaczyć smile
      a teraz przyjedź na spotkanie do Czarnej Perły to zobaczysz i nas big_grin
      • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 11:06
        I mi miło, że Tobie miło, a milej na pewno będzie jak cłżowiek na żywca się zobaczy....
        echhh. może kiedyś milej będzie i ciekawość zbyt duża mnie na Was wezmie suspicious
        Na razie potrafię się pochamować wink
    • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 17:23
      Hashi, śliczna jesteś smile
    • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 17:53
      Ładnie Ci w okularach. A co do kiecki weselnej:
      - miała źle się układać - układa się dobrze,
      - miała pupy nie zakrywać - a jednak zakrywa, czyli
      - nie jest za krótka - choć przecież miała być.
      Wyglądasz w niej dobrze. Nawet bardzo. Nie widzę koronek... i warkocza.tongue_out
      Nie rozumiem o co chodzi z lepszym i gorszym profilem. I myślę, że nie ja jeden...


      • torado HASHI 13.01.14, 19:28
        ślicznym motylkiem jesteś smile
        • silencjariusz Re: HASHI 13.01.14, 19:56
          Ale że ja? Dziękuję.tongue_out
          • torado Re: HASHI 13.01.14, 19:58
            silencjariusz napisał:

            > Ale że ja? Dziękuję.tongue_out

            masz dwa profile? tongue_out
            • silencjariusz Re: HASHI 13.01.14, 19:59
              Żeby tylko dwa.tongue_out
              • torado Re: HASHI 13.01.14, 20:04
                silencjariusz napisał:

                > Żeby tylko dwa.tongue_out

                tak myślałam big_grin big_grin big_grin..... a nie zagubiłeś się przypadkiem? suspicious wiesz kim jesteś? wink
                • silencjariusz Re: HASHI 13.01.14, 20:44
                  A to proste przecież... Homo sum.tongue_out
      • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 02:55
        > Ładnie Ci w okularach.

        Tylko ładnie suspicious wink Mi we wszytskim ładnie tongue_out ale ja głuupio piszę... nie to co myślę big_grin Co do okularów.... nawet do nowego koloru z początku nie moglam się przyzwyczaić, bo za jaskrawy kolor mi się wydawał w porównaniu z wcześniejszym, myślałam ze ten bordowy wygląda jak kolor odpustowy big_grin potem szkiełka mi nie pasowały bo były grubsze niż we wcześniejszych. A dioprii tyle samo suspicious dość szybko przyzwyczaiłam sie do nich i też uważam, że nie jest źle wink

        > - miała źle się układać - układa się dobrze,

        mogłoby być lepiej, gdyby krawcowa za wiele jej nie ukrociła suspicious

        > - miała pupy nie zakrywać - a jednak zakrywa, czyli
        > - nie jest za krótka - choć przecież miała być.

        a jednak wink a co chciałbyś żeby była za krótka big_grin tongue_out

        >Nie widzę koronek... i warkocza.tongue_out

        no wiesz co... koronki czarnej nie widzisz? suspicious

        o przypatrz się tutaj.

        https://images.tinypic.pl/i/00489/ba38l8ytxa3c.png

        ona cała to przeźroczysta korona pod którą jest materiał.
        Nogi mam okropne suspicious choć na tym zdjęciu i tak nie wyglądają tak źle jak normalnie wyglądają.

        echhhhh niedawno jeszcze pozycje zmieniałam i siedziałam przy oknie. Ze sto przelciałam. Siedziałam i on cały czas patzrył się na mnie. Pewnie czy błedów nie popełniam. A teraz jak się położyłam do łóżka to już widzę ze znowu powoli wygląda. WIdzę już powoli jego otulinkę. Księzyc inaczej wyglada, bo wokól niego jest dodatkowa otulina, światło, dość spore, Jakby latarka światłem biła. Nie mam pojecia czemu. Moze przez ten lekki dymek na niebie, bo tego chmurami nie można nazwać.

        a co do warkocza... nie ma go, bo wpierw trzeba go zapleść tongue_out wink

        • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 17:37
          "Tylko ładnie"

          Wystarczy.wink Nie ma co przesadzać z komplementami. Przyzwyczaisz się do dobrego i potem paziom czy innej maści wiekowym trutniom trudno będzie zrobić na Tobie wrażenie.tongue_out

          "a co chciałbyś żeby była za krótka"

          No ba.winktongue_out Marudziłaś, że za krótka to wypadałoby żeby taka była.
    • tdf-888 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 21:33
      o uh la'la'h wink
      • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 02:57
        > o uh la'la'h wink

        nie rozumiem big_grin
    • nerw_rdzeniowy To może i inne forumowe koleżanki wyjdą z kokona 13.01.14, 21:41
      Dała przykład Haszi...
      • szarlotka_ja Re: To może i inne forumowe koleżanki wyjdą z kok 13.01.14, 21:47
        O, co to, to nie. Ja na pewno nie wyjdę ze swego kokonu, dobrze mi tu big_grin
      • tdf-888 Re: To może i inne forumowe koleżanki wyjdą z kok 13.01.14, 21:48
        a po co ci to? ;]
      • czarny.onyks Re: To może i inne forumowe koleżanki wyjdą z kok 13.01.14, 21:50
        przecież my jesteśmy juz znane....nawet na zdjęciach bywamywink

        może panowie sie ukażą, złaszcza Ci nie chadzający na spotkania....i rzadko piszącysuspicious
        tongue_out
        • hashimotka88 Re: To może i inne forumowe koleżanki wyjdą z kok 14.01.14, 03:00
          > może panowie sie ukażą, złaszcza Ci nie chadzający na spotkania....i rzadko pis
          > zącysuspicious
          > tongue_out

          o właśnie, właśnie. Z resztą co mi po kobietach suspicious wink ani to ręki dużej nie ma, ani zarostu. Nie nada się.
          Dla równowagi teraz może być jakiś pan.
      • samysliciel_2.0 i zrobimy wybory Miss Forum! 13.01.14, 22:25
        ale będzie fajnie, Kobitki śmiało! wink
        • czarny.onyks Re: i zrobimy wybory Miss Forum! 13.01.14, 22:34
          chyba pomyliłes fora Sami...
          • samysliciel_2.0 Re: i zrobimy wybory Miss Forum! 13.01.14, 22:48
            a to czemu? Zaproponowałbym też wybory misstera ale za mało chłopów niestety... więc znowu cała nadzieja w płci pięknej wink
            • witamina_b12 Re: i zrobimy wybory Miss Forum! 14.01.14, 13:48
              samysliciel_2.0 napisał:

              > a to czemu? Zaproponowałbym też wybory misstera ale za mało chłopów niestety...

              oj tam mało... przynajmniej konkurencja o tytuł mniejsza tongue_out trzech się zgłosi to każdy na podium będzie tongue_out
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: i zrobimy wybory Miss Forum! 13.01.14, 22:35
          i co jeszcze? suspicious
          • samysliciel_2.0 Re: i zrobimy wybory Miss Forum! 13.01.14, 22:45
            No na razie czekamy na zgłoszenia, a później się dopnie szczegóły wink
            • czarnamajka75 Re: i zrobimy wybory Miss Forum! 14.01.14, 19:53
              samysliciel_2.0 napisał:

              > No na razie czekamy na zgłoszenia, a później się dopnie szczegóły wink

              ja się zgłaszam do komisji oceniającej big_grin
    • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 13.01.14, 23:48
      Ejjjj nooooo i co teraz big_grin dzisiaj juz wystarczajaco chodzilam zarumieniona w pracy suspicious nawet rano myslalam ze moze mam jakas goraczke uncertain nie no. To nie choroba. W zyciu bym nie podejrzewala ze moge sie podobac. Az taksuspicious Troche to sie ze mna gryzie i najlepiej by bylo jakbym teraz w zlym swietle sie przedstawila zeby nie bylo tak ladnie. Tak w ogole to wszystkim dziekuje smile choc.... Przesadzacie suspicious
      Ja o sobie roznie w zyciu myslalam. Aktualnie jest w miare dobrze z racjo ze kiedys bylo zle suspicious zero pozytywow. Teraz moje myslenie wyglada tak: Jestem przecietna, moze z odrobina nutki atrakcyjnosci, gora dwiema osemkami wink ktorej.... Brakuje klucza wilinowego (taki slimaczek. Nawet nie wiem vmczy tak sie pisze te nazwe) by zaczela plynac melodia.... Brakuje? Juz glupoty gadam big_grin ale w zyciu o sobie nie pomysle sliczna, piekna itp. Oj na pewno nie. Zeby nie bylo u mnie rozdarcia powinnam teraz siebie obrzydzic big_grin pokazac wszystkie swoje wady. Ale... Wole sie podobac tongue_out
      Myslalam.ze jak pokaze zdjecia to moze byc zaskoczenie. Bo moze wiekszosc myslala ze jestem osoba duzo ponizej przecietnej. A tu wychodzi ze nie jest tak zle.

      Niedawno wrocilam.... Wracajac te paredziesiat m do domu zerknelam na niebo. Ladne. Wyglada jak zolwia skorupa. Mimo ze troche zachmurzone to jest i tak jasno. Przeszlam ten kawalek bez sztucznego oswietlenia.
      Ok. Trpche przelece jeszcze pozycji. Z 2 godzinki maks posiedze nad liczbami .

      Kurde.... Glupil mi big_grin jednoczesnie niezwykle milo i ciesza mnie takie komplementy suspicious a z drugiej strony..... Sa zbyt duze i nie ma gdzie ich pomiescic wink dzieki.... Ale nie sa one adekwentne do prawdy. Przeciez zdjecia sa przerobione suspicious nie no... Zdjecia wszystkiego nie pokazuja. W rzeczywistosci jestem.... Jeszcze pieknoejsza big_grin tongue_out i nawet dotknac mnie mozna big_grin ejjjj ale ja jestem.... W naturze to ja Was tylko rozczatuje tongue_out o ile przykdzie taki dzien... Rozczarowania.... Spotkania....
    • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 14.01.14, 12:58
      No i wyszła ze mnie baba, gdy widzi że się trochę podoba to chce się bardziej.... chce się pokazać suspicious Jeszcze wrzuciłam parę fotek z niedzielnej sesyjki, co mi Młoda miała zrobić ale kiepsko jej to sżło suspicious Nie bardzo się jej chciało, wiec tylko jedna fotka w miarę wyszła z oddali. Brzuch mi na niej trochę wystaję. Normlanie jest moze odrobinę lepiej ale na zimę się zatłuściłąm suspicious Lubię w sobie swój środek... polubiłam, gdy go dostzregłąm, gdy się lepeij przypatrzyłam. Także tutaj myślę, że mogę mieć tą nutkę atrakcyjniści dodaną do mojej przeciętości wink
      Baba ze mnie wychodzi na poczet chłoptasia co się we mnie wyciszył big_grin już nie chodzę na ryby ani w piłkę nie gram. Nawet nie ma się z kim na rękę posiłować. Silniejsi są teraz ode mnie suspicious
      Echhh nie powinnam tych zdjęć dodawać, bo po co? Po co ich więcej, a mimo wsyztsk dodałam, nie wiedziałam które są dobre z niedzielnej sysyjki big_grin a wtedy sobie zdjecia zrobiłam bo byłam w Kościele, byłąm już umalowana, no dobra ubrana. Z umalowania to uweglone rzesy co nieco miałam. A jak wróciłam to kontury ust sobie poprawiłam by uwypuklić obfitości wink o kreske na oku jakś tam krzywą sobie zrobiłąm. No wyszło parę tych zdjec. żeby się nie zmarnowały to je tutaj wrzuciałam. Tak to pewnei nikt by ich nawet nie zobaczył. Jak dzisiaj wrócę to te sesyjkę usunę, bo ona jets nie potzrebna....

      echhh czasu mi nieco brakuję by się zapisać. Dzisiaj od rana 300 pozycji ciachnęłam. rano usłyszałąm ze się obijam z racji ze wczoraj jak wróciłam już przed pólnocą to mało zrobiłąm bo zaledwie 100, czlowiekowi już wtedy się nie chciało a mimo to coś policzyłąm. Nie docenią człowieka suspicious

      czyli..... wychodzi ze mnie baba big_grin a to samo zło suspicious
      baba, która chce się podobać.. skoro wie ze jest taka możliwosć....

      echhhh zmykam...... i odkrywam jeszcze odrobinę. Na tym zakońćzę te swoje odkrycia, bo jeszcze ym do bikini przeszłą big_grin A mam takowe zjdecia, z racji ze Młoda mi porobiła w lecie wink

      Dodałam te zdjecia jeszcze teraz póki jestem nieco rozochocona, nieco rozpromieniona, rumieńce na policzkach nadal jakieś widnieją. Miło smile

      I.... koniec odkrywania smile i tak za dużo siebie pokazałam suspicious

      nie czytam tongue_out wink
      • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 14.01.14, 18:41
        Nie, no ładnie, ładnie. Zazdroszczę szczególnie ładnych włosów smile

        Ale żeby nie było, że aż tak Ci słodzę to ja osobiście zabroniłabym Ci się malować. Jakieś takie ostre wydaje mi się to przedłużanie powieki. Pewnie w rzeczywistości inaczej to wygląda ale takie mam wrażenie, że na zdjęciu jakoś lat Ci dodało suspicious
        • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 15.01.14, 01:58
          O i oto mi chodziło. DLa mnie cenna jest krytyka. Nawet czasem bardziej niż komplemenety choć nie ukrywam.... żę te drugie są mi również potrzebne. Ale krytka jest dobra gdy jest szczera. Oczyiwsćie każdy inaczej może odbierać to czy owo. Osoba krytykowana może dzieki temu sie zastanowić. Moze nawet później coś zmienić. Można coś dodać a w moim przypadku nawet odjąć wink hehhe Tak, kreska mi nie wyszła, jest zbyt długa i mało naturalna. Gryzie się ze mną. Teżto na zdjeciach zuważyłam. ALe malując ją, malnęłam od tak. Normalnie to ja tak się nie maluję. Tzn. kreskę maluję odświetnie. Mam krókie rzesy, małe oczy i kreska nieco moze je wydłużyć. a ust to ja już w ogole nie maziam kolorami. Dawno konturówką się nie bawiłam. Ostatni raz.... hmmmm dawno temu. Parę miesiecy chyba wink ogólnie to nie umiem sie malowac.
          Tak jak mówiłam tak wypaćkana nie chodzę. Standard to rzesy bo małe są suspicious ale kiedyś mnie naszło pare tygodni temu, ze do pracy nawet rzes nie malowałam.

          Dziękiza komentarz smile choć i ja to dostrzegłam. aaa to moje przygootowanie do zdjec było na szybkiego. Młodej sie nie chciał czekać, wieć pojechałam za bardzo z ta kreską big_grin
          Nawet nie ,myślałam ze z tymi zdjeciami coś zrobie. Tak sobie zrobiłam. SPrawdzić jak wyjdę.

          CO do włosów.... kiedyś były ładniejsze... tzn. jeszcze z 2 lata temu. ROK temu trochę moje ciało sfiksowało. Pierwszy raz w okresie jesienno zimowym wypadło mi tyle włosów. Wiadomo ze wiecej wypada ale wtedy było ich mnóstwo... Jak się zaczęłam normować, podkreciąłm nieco metaboolizm, to sie ogolnie poprawiło. AKtualnie i tak są cieńsze niż były kiedyś ale juz tak nie wyadaja. w tamtym roku piłam nawet skrzypa ale nic nie pomagało. w tamtym roku nawet sie odchudząłam. Przez pewien czas pieczywa białego nie jadłam. A było tak z dwa tyg tongue_out słodyczy nie jadłam i biegałam. Hmmm biegać zaczęłam trochę własnie ze wzgledu by schudnąć. Wteyd biegałam regularnie. min., 2 razy w tyg. i..... zero efektów. Nie przytyłam wtedy zbyt wiele. max 5 kg ale czułam ze to nie jest moje ciało.

          włosy.... też je nawet lubie. Są podatne. starsznie tak sie nie pusza. Jak chce by się bardizej pokręciły to wystaczy je pochlapać wodą wink i już lepzego skretu nabierają. Rzadko używam podkreczaczy. Tzn w ogole praktycznie.
          Na wesele jak poszłam, to niczym nie kreciłam. Same swój skret złapały a ja im nieco pomogłam, dałam sie im napić wody big_grin nie no, odrobinę pianki, czy czegoś tam dałam ale lokóki ani wąłków to ja nie używam od dawien dawna. Jak byłam mała to ponoć byłam jak baranek krecona. Póżniej miałąm krótkie włosy i koneic loków. Na starosc nieco mi sie podkreciły ale to wszytsko zależy też od podciecia. yyyy dawno u fryzjera nie byłam.... na wakacjach? a moze nawet w kwietniu?
          Ogólnie włosy mam suche i to jets w nich wkurzające ale czesto tak jest w tych trochę nawet kręciastych wink
          • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze, jeszcze odrobinę. 15.01.14, 03:19
            Miało być tyle suspicious ale z racji zę dzisiaj jestem po cąłym dniu zmeczona. Męczacy dzień w pracy.Non stop zapieprzłam, robiłam coś nowego i chciała zrobić to jakoś w czasie. Zleciał dzień w pracy jak z bata strzelił> potem przyszłam skońćzyłam liczedylkowanie, W końcu ^^
            Tak się zastanawiam.... skąd ja mam siłe..... ja się bałam pracy....ze ja 8 godzin nie wytzrymama.... takie miałam mysli. Kiedyś bym nie dała rady, gdy miałam słabsze momenty. Mniej siły. hehhe wstałam i już śpiaca byłam. Tak było we wrzensiu zezszłegoo roku. Teraz nie śpie... a i tak śpiaąca nie ejstem wink to sie nazywa przekret. Prawda jest tez taka ze jest we mnie wiecej szczesliwosci. A wedgług mnie przy zdrowym duchu - zdrowe ciało. a mi ciągle mało wink

            Głupkowate zdjecia dodałam usunę je jak tylko wstane big_grin nie no.... moze koło południa jak pójde do pracy. Bez kresek, bez ulepszaczy, brdziej naturliś i głuptyś big_grin ejjjj, jak bede tak pisała to mi się na pewno spać odechce. ZNowu zmeczenie za bardzo na bok przegonie. teraz jest trochę ciezkie.... i ciezko go przepchnac ale da sie.... ok..... już mi sie nei chce go pchać..... siły mi brak. albo nie chce nadużwać swoich sił, nie chce sie już znim siłować, wieć idę w końcu spać smile))))))))))
            tak, ciezki miałam dzisija dzień.
          • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 15.01.14, 14:19
            Właśnie tego, że się kręcą zazdroszczę najbardziej. Moje są proste i w ogóle nie ma ich jak ułożyć suspicious
            • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 11:07
              Włosy krecone tez nie sa takie fajne. Nie obetniesz ich krócej nie zrobisz sobie grzywki na bok bo zaczną się wywijać uncertain Kiedyś miałam grzywkę odrobinę dluższą ale prostowałam.
              To są włosy, które nie raz żyją włosnym życiem wink Moje na szczęście nie są takie tragiczne. W miarę ulożone. Nie mają aż tak wiele zakrętów w sobie. Są nieraz osoby co mają mocno kręcone i te włosy im się puszą, mi na szczęście nawet nie.
              Wadą takich włosów jest to, że są suche.
              Głupoty gadasz, że prostych nie można ułożyć. Wręcz przeciwnie, takie nawet łatwiej okiełznać smile
              • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 20:01

                > To są włosy, które nie raz żyją włosnym życiem wink

                O, kochana. Włosy proste to dopiero żyją swoim życiem suspicious
                Chcesz je jakoś po ludzku ułożyć to za chiny ludowe Ci się nie uda. Nie ma opcji.
                Pamiętam jak kilka lat temu przed weselem kuzyna układała je fryzjerka. Spędziłam na czesaniu ponad godzinę. Fryzjerka zrobiła mi jakąś specjalną loki. Nawet wyjątkowo byłam zadowolona suspicious
                Po czym wróciłam do domu, patrzę do lustra a włosy prościuteńkie suspicious i jeszcze ten lakier na nich tak dziwnie wyglądał, że musiałam je umyć. Masakra.

                A jak na przykład położę się wieczorem z mokrymi włosami to rano mam tak pokręcone, że nie ma sposobu żeby ich przyczesać. Trzeba umyć.

                Także moje włosy są nie do okiełznania niestety crying
                • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 20:03
                  Zaplatasz w warkocz i masz spokój.wink
                  • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 20:04
                    Niestety, za krótkie na warkocz crying
                    • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 20:07
                      To nie podcinaj.
                      • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 20:16
                        Wiem, wiem ale zanim by urosły do warkocza to by długo trwało. Poza tym nie dość, że proste to mam jeszcze dość cienkie włosy suspicious więc i warkocz dość licho by wyglądał suspicious
                        • margott70 Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 20:55
                          A to nawet i lepiej. Taki cienki łatwiej pod wianek się upchnie.
                          • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:08
                            Nie chciałem już się odzywać ale co mi tam. Myślę, że Szarlotta zwyczajnie marudzi.
                            • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:12
                              Jakbyś miał takie włosy jak ja to też byś marudził suspicious
                              • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:18
                                Nie sądzę.
                                • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:21
                                  Sądzę, sądzę tongue_out
                                  • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:39
                                    Ależ skąd. Ja mam tak więc... nie sądzę. tongue_out
                                    • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:43
                                      No cóż, ja mam podobnie suspicious
                                      • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:52
                                        Ta... Jasne... Uważaj, bo nosek Ci się wydłuży. wink
                                        • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:55
                                          Ło Jesoo lepiej nie tongue_out
                                          Ja już mam i tak dość długi nos suspicious
                                          • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:58
                                            I co jeszcze sobie wmówiłaś?
                                            • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 22:01
                                              Ja sobie nic nie wmawiałam big_grin
                                              Widzę się w lustrze na co dzień big_grin
                                              • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 22:05
                                                Pozwól i nam zobaczyć. Torka dobrze pisze.
                                                • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 22:19
                                                  Never big_grin
                                                  • torado Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 22:24
                                                    szarlotka_ja napisała:

                                                    > Never big_grin

                                                    niech Cię zobaczą, niech Cię zobaczą......... szarlotka plisssss tongue_out
                                                  • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 22:26
                                                    Nie, nie, nie, nie namówisz mnie big_grin
                                                  • torado Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 17.01.14, 20:46
                                                    szarlotka_ja napisała:

                                                    > Nie, nie, nie, nie namówisz mnie big_grin

                                                    ale jesteś...sad
                                            • torado Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 22:02
                                              silencjariusz napisał:

                                              > I co jeszcze sobie wmówiłaś?

                                              a właściwie szarlotka, to zamieść swoje zdjęcie...ocenimy czy jest tak, jak o sobie piszesz wink
                            • margott70 Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:12
                              Może tak być. Ta marudna zaraza zatacza coraz dalsze kręgi i coraz więcej zarażonych. Jak tu się ustrzec??
                              • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:17
                                A nie zaczęła się ta zaraza przypadkiem od marudzenia kogoś, kto zaparkował auto na ścianie?
                                • margott70 Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 17.01.14, 10:00
                                  Ja to Cię Sil lubię, chociaż naprawdę nie wiem za co.
                                  • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 17.01.14, 16:36
                                    A myślałem, że lubi się bezinteresownie, za nic...
                                    • torado Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 17.01.14, 20:47
                                      silencjariusz napisał:

                                      > A myślałem, że lubi się bezinteresownie, za nic...

                                      tak, ale tylko Ciebie wink big_grin
                                      • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 17.01.14, 21:41
                                        Czyli jednak nie ma nic za darmo.
                          • szarlotka_ja Re: Odkrywam kokonek ;) jeszcze orobinę.... 16.01.14, 21:12
                            Pod wianek powiadasz? suspicious
    • facet699 Re: Odkrywam kokonek ;) 14.01.14, 23:27
      oj Hashi, co Ty tu robisz? W Twojej okolicy tylu wzdycha, że jesteś niedostępna wink
      • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 15.01.14, 01:34
        w końcu w łóżku ^^ a laptop na brzuszku wink a nóżka za nóżkę by laptop nie zsunął się niżej.
        hehhe czasem się zastanawiam po co ja zdrabniam. Teraz było specjalnie ale czasem samo się zdrobni suspicious Mnie samą takie zdrobnienia nieraz rażą. Ostatnio bylam u koleżanki i jej mąż był za słodki." Kochanie, SKrbeńku, zrobić CI kawusie" nO co jakiś czas zdrobnił ja bym z takim nie wytzrymała.
        echhh dobrze że w łożku... dość cieżki był dzień... po pracy wróciłam do domu o 23. w dodatku sama prowadziłam, w dodatku... miałam pasażera... a ja nie jestem nauczona jechać z kims. Pierwszy raz jechałam z obcą osobą, nie licząc instruktora suspicious Jadąc samej jest łąwteij, mniejsza odpowiedzialność. No nie wążne. Wróciłam zaczęłam liczydełkować. No i.... spisałam sie. Wszystko z natury spisałam. chyba wysżło 2660 pozycji smile KOniec liczb, teraz same litery beda.
        SIadłam do laptopa.
        Echhh, napwaliście mnie przez te ostatnie dwa dni. moim zdanie stanowczo zbyt dużo tego było. Nie czułam się godna big_grin ejjj, głodna jestem suspicious jabłko miałam w torebce co w pracy nie zjadłam bo zjadłam jedno, n to niedawno na nei sie skusiąłam, Jak mnie weźmie to pójde na zewnątrz i sobie jeszcze jedno znajde. alebo nie... już zeby umyłam uncertain
        No własnie z tego wychwalania, mogłam popaść w samouwielbienie a nawet mogło dojść do mojego samozapłonu suspicious policzki miałamrozpalone, na pewno wczoraj.
        Dzisija było we mnie pytanie: Czy aby dobrze ja zrobiłam, czy nie przesadziłam? Tak, przesadziłam, niestetey ale już trochę naprawiłam. STanowczo za dużo było niebeiskiego smile Pousuwałam co dzisiaj dodałam.

        > oj Hashi, co Ty tu robisz?

        to co zawsze, podbijam świat smile nie no.... piszę od rzeczy wink

        >W Twojej okolicy tylu wzdycha, że jesteś niedostępna
        > wink

        czemu niedostępna? No mam problem... bo jestem tak ładna, że inni u mnie szans nie widzą i.... nie próbują uncertain jestem tak piękna że wydaję sie być zajęta. echhh wiadomo, że tak nie myślę. Prawda jest tak, że ja tc]ych wzdychajacych nie widzę i nie czuję ich oddechu na sobie.

        Jeszcze chwilę posiedzę bo mi się nigdzie nie śpieszy. MOże powinno uncertain innym też nie śpieszno. A u mnie na pewno nie widac chęci. bym to ja cokolwiek próbawąła. Z reszta.... czy mi się chce zmieniać swoj obecny stan? Często mi się nie chce... takie ogólne zniechęcenie... że niewarto....
        • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 15.01.14, 09:48
          Ojejka dziwacznh wczoraj byl dzien. Mimo ze ciezki to koncowke i tak z usmiechem mialam. Sama sie nieco podjaralam literkami. Jakie one sa niekiedy dobre ^^
          Ciezki dzien byl od rana bo wczoraj wstalam kolo 9 a poszlam spac ppdobnie jak wczoraj kolo 3..... Kogut juz dawno wtedy pial ze mam isc spac. Dziesiejszej nocy roqniez jego piejniecia slyszam. No wlasnie wczoraj pobudka o 9 siadlam do papierow. Przeskoczylam 300 pozycji. Do pracy mialysmy jechac z kolega w ostatniej chwili si okazalo ze on nie pojedzie. Ma wolne. I i telefon do mnie. Jak teraz dojedziemy. Byl jedyna opcja. Ja prowadze bo mam samochod. No to pojechalam po kolezanke. Starsza oba ale njezwykle mila i czloaiek przy niej czuje sie swojo. Nie ma zadnej spinki. Jest njezwykle luzno. Nawet jak na moje spinki niekiedy do ludzii. Jest otwarta osoba. Ok. Przyjechalam po nia. Ona jako pierwsza z obcuch mialam ze mna zaszczyt jechac. Jadac samocjodem nie ma stresa. Zawsze sama jezdze i juz przywyklam do siebie. A teraz z kims uncertain a ja jednak nie czuje dobrze samochodu. Nie jestem z nim tak obyta. Wiec byl maly stresik z racji obcej osoby ale przynajmniej bylam duzo bardziej skupiona niz zsykle. Przyjechalysmy do pracy obie. W pracy poszlam na nowe miejsce. Nowe zajecie. Noooo nie nawidze tego. Bycia w nowej sytuacji. Wolno si do niej dostosowywuje ale staram sie dobrze w miare to robic. Mysle ze idzie mi to wolniej niz zwyklym ludziskom. Ale w trakcue a na pewno pod koniec dnia nabralam wprawy i naset dwie osoby przyuczylam. Nic specjalnego. Nic rrudnego to nie bylo. Smiganie recami w okolo wink tempo pod koniec mialam szybkie. Caly czas robilam. Ok. Koniec pracg ^^ uffff no to jedziemy samochodem. Rowniez maly stresik. Samochod jest dosc trudny. Staruszek. Byle kto nim nie pojedzie i tak teraz nieco lepiej chodzi. Niedawno mial tlumnik wymieniony bo byl tak wydziurkowany big_grin ponoc jedna rdza byla. Wtedy jakos sprzeglo i gaz gorzej chodzilo. Skakalo. Nie wiem co moglby miec tlumnik do tego. Mody sie smieje ze to on naprawil bo niedawno jak zdal.prawko wzial go na wieksze obroty wink samochod bez wspomagania kierownicy. Opony zimowe co zime i lato przezyly a pewnie a nawet dwie wink wiec w zimie ciezka bylaby jazda. Bez ABS. Kierownica nie jest prosta big_grin niedawno recznego w ogole nie mial. Ale przynajmniej nauczylam.sie ruszac bez tego hamulca a ciezka to sprawa bo trzeba idealnie ze sprzehlem trafic. Kiedys ten samochod tak mial ze gasl mi na skrzyzowaniu jak trsymalam na samym sprzegle i stojac musialam dodac nieco gazu. Raz tak mialam. Rok temu. Ogolnie slabe to strasznie ale sie toczy wiec do jiego wsiadam. O wlasnie fiescina sie odezwala ^^ mama dzisiaj ja wziela. Na policje pojechala. Wczoraj dwa razy dzwonili ale nie do mnie. Do mnie Straznik Grobow big_grin zadzwoni po tyg. Tak obiecal.
          No wlasnoe. Nie skonczylam opisywac wczorajszego dnia. Wrocilam kolo 23 i praktycznie od razu siadlam do papierow. Zjadlam jedynie kanapke z marmoladka. Siadlam i zaczelam liczyc. Chcialam te odrobine skonczyc. Nawet zadne litery wtedy ode mnie nie wyszly tongue_out skonczylam po 1 i naszlo mnie na zeobienie sobie paru zdjec. W tym moim zmeczeniu. Z tymi przekwionymi nieco oczami. Z ta glowa co ja ciezko juz utrzymac.... Ze az reke trzeba podeprzec wink oczy sam na dol leca.... I w ogole.... Zrobilam zdjecia ale nawet do glowy mi sie przyszlo ze je pozniej na forum.dodam big_grin ani nie wymalowana ani nic....
          A.jednak.... Dodalam je... Napisalam.ze jak wstane to je usune bo glupkowate sa. Jeszcze chwile tam zawisna. Ale nie dluzej niz 24 godziny. Oj nie.
          Dzisiaj wstalam a raczej obudono mnie suspicious a spac poszlam kolo 3 uncertain pierwsza pobudka po 7 zaraz. Wzieto mi to co liczydelkowalam. Gdzie dziekuje ? suspicious kto by o tym pomyslala. Czasem to slowo jest tak obce ze w slowniku u niektorych nie wsytepuje..... Bywa i tak.
          Po tej przebudce od razu zasnelam ^^ ale potem po 8 telefon.... Ja przeciez nie odbiore bo zaspana jestem. Slychac bedzie. Wiedze mama chodzi po polu i nie slyszy telefonu. Dwa telefony ten sam nr. Jeden na dole drugi na gorze. Rzadko odbieram bo to na dol dzwon suspicious nie odenralam bo jie chcialo ki soe chodzic w pizamach po dworze big_grin heheh n a zewnatrz bym wyszla a nie na dwor. Na polu bym byla wink mysle.... A niech se dzwoni. Do woli. Nie odebralam. Po parunastu minutach. Jak sie juz wybudzilam. Juz nie bylam taka zaspana. Poszlam na dol sprawdzic kto dzwonil. Wyszukalam nr. Komorkowy nie znany. Pozniej i tak za chwile zadzwonil. Zowu mamy nie ma uncertain znowu po polu hdzies pewnie lazi. A nech strace. Odbieram. No i mamy potrzeba no to ide w pizamkach na zewnatrz. Juz drugi raz suspicious i podaje tel.
          Kurde..... Mialam spac do 11 a wstalam po 8 uncertain

          Ale mnie wzielo teraz na pisnie. Pewnie chcialam zaleglosci w literach nadrobic.
          Palce nawwt nieco scierply od trzymania telefony. Raczej nie cierpna nawet gdy sporo pisze. Eeeee moze jeszcze zasne..... Moze zamkne slepia i wejde w gleboka faze snu. Ooo tylko pojde na pole w pizamkach. Trzeci raz. Sprawdze czy dol zamkniety. Bo mam sama zostala suspicious hmmm i co tu robic ^^ ide na zew a potem do lozka wskocze i moze jeszcze zasne. Mam czas do pokudnia zasnac wink a nawet do 1 moge spokojnie spac.


          A mnie wzielo na to pisanie....
          I oczywiscie nie czytam. Z telefonu mi sie juz w ogole jie chce..... Jakbym z laptopu posala to moze bym.sie pokusila ze soba jeszcze raz pomeczyc wink
          • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 15.01.14, 09:53
            Poszlam na zew i wrocilam juz i w lozku spowrotem. Doszlam.do drzwi. Patrze kluczyk w drzwiach ale zamkniety byly ale kluczyk i tak byl w drzwiach. No to wyjelem. Polozylamtam gdzie zawsze. Nie wazne gdzie tongue_out ja bylam przy drzwiach ktos mnie przywital. Akrobota wink przywital mnieswoim krotkim "tweet, tłit wink " kiedys sie zastanwilam do kogo ten glos nalezy. Teraz juz wiwm ze to kowalik sie ze mna przywital smile

            Ide spac.... A przybajmniej sprobuje....
            • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 15.01.14, 10:53
              Kurde.... Eeeee. Eeee ee
              miqlam.spac. Juz powoli wchodzilam w glebszy stan. Oczy zamkniete juz mi sie dobrze umilalo a tu slysze psow szczekanie, trzask wielki po lesie. Hahah przypomnial mi sie jeden wkwrszyk. Z pamieci go wydeklinuje (nie wien czy dobrze tegl slowa uzylam. "zajeczek jeden mlody korzystajac z swobody, pasl sie trawka ziolkami w polu i w ogrodzie. W kazdym zgodzie .... A ze byl grzeczny rozkoszny i mily inne go zwierzeta lubily. Raz slyszy przerazjace psow szczekanie. Trzask wielki po lesie" dobra nie pamietam tongue_out ale pamietam ze bardzo ten wierszyk lubilam. Chyba w gimnazjum lub podstawowce on byl. To byl wierszyk bodajze przyjaciele. Pamietam jak szukal pomocy... A wtedy wszystkie zwierzeta sie od nievo odwrocily. Nie wjem czy w koncu te psy go nie zjadly suspicious
              Heheh fajna sprawa. Zaczynam pisac i nie mam pojecia co powstanie. Tego wierszyku juz dawno nie pamietalam.

              Ok. Na temat. Slyszcze szczekanje psow. Ujadaja nawet. Mloda bardzo. Wygladam przez okno. Patrze a tam listonisz pod drzwiami stoi. Echhhh szybko bluze w kolorze mietowym ubralam. Dolu nie zmienjalam tongue_out wink ale gore wypadalo czyms grubszym okryc by nic sie nie uwydatnialo suspicious suspicious wink
              Dolu nie zmienilam bo to i tak rybaczki sa. Dresy szare wiec bie wygladaja na pizamy. Wyszlam 4 raz na zew. Podpisalam list i listonosz poszedl. Kurde ... Mloda kundlica strasznie ujada na listonosza. Jest lekliwa a ten kiedys sprawe zawalil bo probowal ja odgonkc. Nic mu zlego wtedy nie robila. Szczekala. Teraz bardziej ujada. Siersc jerzy (a moze jezy uncertain nie no jerzy przeciez suspicious) na grzbiecie tuz za gloowa i przy ogonie.. Groznie wyglada.... Ale to jest glownie lek choc lek moze przerodzoc sie w agresje i tego sie obawiam. A ona bie jest tak dobrze zsocjalizowana jak byc powinnam. We mnie sie w dala ^^ ja tez czasem ugruzc moge wink choc jeszcze nie gryzlam.... Ale moge i trzeba uwazac suspicious

              Kolejna proba zasnkecia... Oby nikt mnie nie nawiedzil sad
              • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 15.01.14, 12:28
                Z racji ze mam fajna faze na pisanie to pisze dalej. Oj tam. Oj tam. Liczby mi si skonczyly to na literach teraz moje palce musza sie wyzyc wink
                Czy zasnelam w tym czasie ? Jasne ze nie suspicious a juz mi niewiele brakowalo. Znowu? o_O
                tak znowu suspicious
                Tym razem przed 12 mi sie juz umilalo a tu ktos przychodzi na gore. Mloda i mowi zebym jej drzwi na dole otworzyla.... Echhhh ide po raz hmmm ktory? Po raz 4 na pole w samych pizamkach. Dostalam jej klucz. Jest nieco wyzej ale nie powiem gdzie suspicious wink otworzylam a w miedzy czasie..... Zmoklam..... Ale tak ocipinke. Powierzchownie jedynie. Hmmm powierzchownie? A moze.... Deszcz..... Dostal sie miedzy wlosy... Dobra. Wracam big_grin no i zmoklam tak delikatnie powierzchownie. I mokrzejsza do lozka wrocilam. Juz wyschlam ale tylko powierzchownie big_grin yyy co by tu napisac.....
                No wlasnie. Mloda cala mokra przyszla. Cala niebieska khrtka az sie blyszczyla. Ona to dopiero mokra w porownaniu do mnie byla. Ja zbyt krotko bylam na zewnatrz by mozna to bylo nazwac zmoeczeniem.

                Hmmm z 8 min budzik mi zadzwoni. Echhh mialam pospac do 12.30. No to pewnie sobie jedynie poleze.
                Myslalam ze zasne.... Ale znowu zostalam nawiedzona suspicious a tak chcialam byc sama.... Dzisiaj mi sie przez te nawiedzenia nie udalo. Spokoju nje zaznalam.
                Slysze jak Mloda psa meczy. Slysze jej chichry i piski. A pies glupkowaty jak i ona. Pelen entuzjazmu. Slysze mimo ze dzieli nas dol i gora ale ja dobrze slysze suspicious slysze wlasnie Mlodego. Jego slowa: Uspokoj sie. Uspokoj sie. Ale oni siebie nie lubia. Jedwn drugiemu na zlosc robi. Moda jest mloda jezcze jednochfrowa. Bratu niewile brakuje by przestal miec nascie lat . Glupia jest miedzyvnimi relacja. On nie umie sie zachowac w stosunku do niej. Strasznie drazliwy jest. Zamiast ja za cokolwiek pochwalic normnie pogadac to on ciagle ja gani i sie z nia kloci. Echhh Mlodzi..... Szkoda mi czasem ze sie nie potrafia dogadac...

                Echhhh. Dawno nke mialam az takiej swobody w pisaniu.... Na wiele sobie pozwolilam... Daleko z tymi palcami. Kciukami pojechalam....
                Lepie nie czytam wink
                I z 3 min budzik mi zadzwoni. Sory juz za dwie wink
                • flakns Re: Odkrywam kokonek ;) 15.01.14, 19:09
                  Nie czytałem, przeleciałem wink.

                  Taka mała rada, postaw sobie łóżko na dole, najlepiej pod drzwiami, to już wtedy cały dzien byś nie musiała się zwlekać big_grin. Listonosz przychodzi - proszę bardzo, potrzeba drzwi zamknąc - nawet byś oczu nie musiała otworzyć, ok jak bys facetem była byś nie musiała, oni (podobno) mają większą praktyke w celowaniu kluczem do dziurki po ciemku big_grin. Młodej drzwi otworzyć - moment, co tam jeszcze było... nie pamiętam ale chyba wszystko było związane z dołem i drzwiami. Więc moja rada - postaw łóżko na dole pod drzwiami smile. A widzę, że zmokłaś - to też byś nie musiała z łóżka wstawać, uchylasz drzwi i pada tongue_out.

                  Przypomniało, mi sie wczoraj moja akcja z listonoszem tongue_out. Goliłem się (trochę mi to czasu zajmuje) a przyjaciel śpiewał w pokoju, ale słyszę ktoś mu przeszkadza, no szlak. ściszyłem go a tu pukanie do drzwi i jednocześnie dzwonek, dobijał się facet strasznie, jakby emeryturę mi przynosił to by pewnie raz tylko zapukał i odwrócił się na piecie uncertain. Ale już mówię otworzę, koszulki nawet nie zakładałem tylko jak rambo drzwi otwieram, no może troszkę delikatniej. Dobry, dobry... i daje mi świstek do podpisania.... list i... widzenia. Zamknałem i se od razu pomyślałem dlaczego listonosz to bardziej męski zawód. Przecież kobiety są uprzejmiejsze i w ogóle. Taki list, co mówię nawet rachunek z kobiecych rąk bym chętniej odbierał, bym się z każdego rachunku cieszył. Można by listonosza... znaczy listonoszkę na kawę zaprosić, torbe by miała ciężką to by się mogła w progu potknąć i wpaść mi w ramiona big_grin. Chwila, ten listonosz to przedwczoraj był, nie mógł być wczoraj, z punktu logistycznego nie mogłem mu drzwi wczoraj otwierać, ale pamiętam jakby był dzisiaj. Jego na kawę to bym napewno nie zawołał. Prędzej takiego co wcześniej miałem, co cześć na powitanie mówił smile, przemiły człowiek, ale z innego rejonu uncertain.

                  Jeszcze naskrobę co dzis robiłem, pająkiem się zabawiałem big_grin. Biedak chory był, nie funkcjonował tak jak powinien uncertain. To se pomyślałem że skoro i tak nikt ze mnie dzisiaj nie chciał skorzystać to chociaż jemu pomogę. Z godz kompletowałem odpowiedni sprzęt, następnie sporo zajęło mi aby go przynieść na stół operacyjny. Zabieg zaczął się dość brutalnie, rozpołowiłem stwora, jedna nóżka była odstawiona na bok, do zabiegu zostały dwie, ale tylko jedna nie funkcjonowała jak należy... to szybko druga też powędrowała na boczek smile. Następnie skalpel i dostałem sie do mięśni tej chorej nóżki, trochę mi zajęło zanim znalazłem co odpowiada za jej zawodność, za dużo tam tego wszystkiego było, bo ta nóżka najbardziej skomplikowana, odpowiada za najwięcej funkcji w organiźmie pająka. Troszke zabieg potrwał, dodatkowo chciałem żeby na pewno działało to prawie na styk zrobiłem. Podczas przywracania go do pierwotnego stanu, na drugiej nodze sie sporo namęczyłem, nie było z nią problemów ale podczas zabiegu sie uszkodziła, ojj kur... czakowałem sie nad nią, hehe dobrze że listonosza dzisiaj nie było, albo był i mnie słyszał i bał się zapukać tongue_out. Jak pająk był już w swoim otoczeniu, to się okazało, że oczywiście.... przedobrzyłem uncertain Za bardzo na styk dałem, tam więcej luzu powinno zostać. To od nowa, stół operacyjny, demontaż nóg, szybka korekta, montaż i ponowne zaniesienie go do środowiska w który funkcjomuje, wszystko jest ok. Do czasu... przy końcowym przeglądzie okazało się że usterak pozostała, powiedziałem sobie, że już dziś nie mam na niego nerwów. Ale coś mnie skorciło żeby sprawdzić jeszcze raz i.... okazało się, że jednak znam się na pająkach big_grin, źle wcześnie sprawdziłem, ta część nogi funkcjonuje dopiero kiedy pozycja innej się zmieni smile Uff, jest dobrze, później był jeszcze inny problem z inna częścią oranizmu ale i tą niesprawność naprawiłem smile. Jeszcze czeka mnie jedna operacja w tym układzie środowiska, ale czeka m na dostawę organów wink. Pewnie myślisz jakim typem pająka się zajmowałem, nie możesz go znać, bo ja go wcześniej nie znałem tongue_out, było by niedobrze ze mną gdybyś wiedziała kim sie zajmowałem. Podpowiem Ci, że macasz tego pająka dość często, a na pewno macałaś wczoraj wink. Będą jeszcze ludzie z tego mojego pająka big_grin.
                  Dobra kończę, nie zaśmiecam już więcek uncertain.
                  • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 16.01.14, 12:52
                    > Dobra kończę, nie zaśmiecam już więcek uncertain.

                    bo Cię trzepnę suspicious
                    dobra.... jakoś Cię rozumiem. Ja mam wrażenie że nie raz całe forum zaśmiecam.... wczoraj np. mnie nieco poniosło. Opisując tamto siamto i owamto. Nic znaczącego.
                    Oooo dzisiaj mnie nikt nie nawiedził ^^ dzisiaj wstałam koło 10 - 11. Bład,,,, nawiedził mnie... sms mi przyszedł po 9.... od zakłądu fryzjerskiego. Bylam tam raz a teraz raczą mnie smsami z promocjami. O jakiś ampułkach z minerałami z Morza Martwego pisali i swoje oferty promocyjne przedstawili. Najlepsze było jak tel zaczął mi dzownić, tzn wibrować suspicious bo jak zwykle mam głos wyłaczony. WIbrował jak szedł sms a ja nawet nie wiem gdzie. Zaczełam szuukać, chciałam godzine sprawdzić i nic. Na szafce obok łóżka go nie było, wiec po pierzyna zaczęłam szukać. pod poduszką bo zdarza mi sie ze zostawie go gdzies na łózku gdy w nocy pisze z teelfonu. nIgdzie nie było suspicious no to dzwonie domowym na swój komórkowy. I słyszę że wibrują.... tak, jest za łóżkiem wink No i sprawdziłąm godzinę i jeszcze przeszło godzine spałąm. Wyspałąm się nawet, mimo że poszłam spać koło 3.

                    >. Młodej drzwi otworzyć - moment, co tam jeszcze b
                    > yło... nie pamiętam ale chyba wszystko było związane z dołem i drzwiami.

                    Jeszcze dwa razy zeszłam w związku z telefonem. Pierwszy raz by zakomunikować mamie że ktoś dzwonił. WTedy mi się nie chciało odebrać teelfonu. No weźcie 8 rano, teelfon mnie budzi, zaspana byłąm. A wiem ze to nie do mnie wiec nei odbierałam. POszłam sprawdzić kto dzwonił. SPrawdziłąm nr. mama nie zna, to ok. Ide na górę, ide spać dalej. POtem za jakąs niecała godzinę znowu dzwoni. ZNowu zasnąc nie dają. Teraz odebrałam, nie byłąm tak zaspana jak za pierwsyzm razem. No i do mamy tel. Poszłam na dół wziełam telefon przenosny z dołu i wreczyłam mamie do reki. Na górze przenosic telefonu się nie da. O dwóch moich wyjsciach w piżamkach na zewnątrz zapomniałęś. hehe listonosz też mnie zastał w niezbyt idealnym stanie ale przynajmniej bluze miętowa ubrać zdąrzyłam.

                    Ale już mówię otworzę, koszulki nawet nie zakł
                    > adałem tylko jak rambo drzwi otwieram, no może troszkę delikatniej. Dobry, dobr
                    > y... i daje mi świstek do podpisania.... list i... widzenia.

                    hehhe serio bez koszulki wyszedłeś ? big_grin echhh listonosz miał co ogladać.... z chęcią by popatrzył gdyby listonoszką był wink Podobnie jak ja wczoraj, też wiele na sobie nie miałam a z zimna.... to się różne rzeczy z człowiekiem robią suspicious ale miałąm bluzę miętową wink Tylka to był jasny kolor... a na jasnym wiecej widać. A w dodoatku bluza dobrze przylegała..... Akurat ten pan listonosz to sie zawsze spieszy. Jakby miał coś zauważyc to i tak by nie zauważył tongue_out

                    Pająk... hmmmm no nie mam pojęcia..... czym ja sie wczoraj... przedwczoraj bawiłam. Podpowiedz mi suspicious pająk, pająk.... OStatnio pająka macałąm z pare tygodni temu. dychającego suspicious jak sprzatałąm to znalazłąm ale nie był to taki z dużymi łąpskami, nie był to kosarz a taki bardziej krępy. Te z długimi łąpami czasem przygniatam suspicious ale tego krepego mi było szkoda, wziełam do reki i na zewnątrz go dałam.
                    Pająk....

                    hahha no właśnie , ja nawet nie mam pojęcia gdzie pacujesz big_grin tak sie zastanwiam o cyzm my piszemy w ogóle suspicious

                    ok... końćzę Młoda rzylazła to i różowego laptopa mi weźmie suspicious

                    P.S teraz widzę jak wiosłuje i jak płynę na czerwonych falach... czasem bez zatzrymywania. czasem sie nie wracam.... ZMieniłam przeglądarkę i ta od razu mi moje błędy wytyka suspicious

                    Nie czytam. płynę dalej. Może przeczytam siebei później. Czasem to robię bo mogłam bym jednak straszną głupote palnąć. lub zmienić sens całego zdnia. Teraz mi sie nie chce wiec masz pierwotne myśleniowe fale, czerwone w dodatku sie trafiają.
                    I przylazło Młode...
                    • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 16.01.14, 13:58
                      Jeszcze mam 5 min wiec sobie cos pisne ale z telefonu tym razem wiec i na bledy sobie moge pozwoic tongue_out fali nie widze.
                      Pojedzona juz jestem. Dwie godziny temu sniadanie zjadlam a teraz od razu obiad. Zupka ziemnoaczana byla. Zobaczylam w lodowce jeszcze sledzika na raz. Ale na raz go nie zjadlam. Wczoraj to zrobolam jak przyjechalam do donu o 23. Wtedy pierwszy raz go zjadlam. Nie jest go tak malo. Kilka razy do tego opakowania trzeba siegac suspicious jem. Jem. Pyszny jest. Ppd konie zaczelo mnie palic. Patrze na opakowanke a tam pikantny z chili big_grin czyli.... Kapsaicyna mnie teraz rozpala po moich kubkach smakowych ganja jak oszalala. Teraz tylko z 1 /4 tego zjadlam.co wczoraj a mimo wszystko rozpaloc mnie zdadzylo wink
                      Pojedzona. Kanapkk spakowane oraz dwa jablka. Przerwe sobie zrobie na jedno kolo 17 a o 19 kanapki. Echhh wszystko zaplanowane.
                      Jakje dobre napki sa o19. Czlowiek wtedy taaaaaki glodny. Ooo i bym herbaty zapomnkala. Dobrze ze na forum pisac zaczelam to sobie przyponialam.

                      Zmykam....
                      • tdf-888 Re: Odkrywam kokonek ;) 16.01.14, 16:44
                        olaboga big_grin
                        • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 16.01.14, 23:10
                          Nie mozna sobie pisnac ? suspicious i tak wiem ze nie dasz rady mnie cala obczytac big_grin tongue_out teraz i ja siebie przeczytalam. Zauwazylam ze jedno zdanie sens zgubilo bo slowo zjadlam a dokladni jablko zjadlam co przy 17 mialo byc godzinie. Ano zjadlam sobie jablko pracy wlasnie wtedy. Sama robiac sobie przerwe. Teraz. Przed chwila rozwniez jablko zjadlam. Tp juz dzisiaj 3 ale i 4 - te mam obok. Zje sie jeszcze dzisiaj wink juz mnie na niego korci suspicious
                          Zmeczona jestem.... I juz nie powinnam pojsc spac jak w ostatnich 3 dniach. Kolo 3....
                          Moze lepiej juz nie bede pokazywala jaka ja jestem zmeczona big_grin
                          • tdf-888 Re: Odkrywam kokonek ;) 17.01.14, 09:05
                            Panie korsarzu
                            Nie atakuj już mojego stażu,
                            By zarzut na kolarzu,
                            Że zwycięża wyścig z parzu
                            Żur w kałamarzu, zwiększa popyt od podażu
                            Złota płyta, znika w czeluściach bagażu
                            Ola Boga , nie wiem czy mundurek, czy też toga?
                            Może pracy płaca?
                            A może zapomoga?
                            Może koka w nocha?
                            Lub kątomierz w kącik oka?
                            Ja nie wiem nie jestem pewien, jestem leniem
                            Popadam czasem w zapomnienie lub odrętwienie
                            I składam rymy z rzadka
                            Jak sraczka mego dziadka
                            A może czekoladka?
                            A może cukiereczek?
                            Może wolę budyń, a może kisieleczek?
                    • zielkonto Re: Odkrywam kokonek ;) 17.01.14, 22:57
                      > Oooo dzisiaj mnie nikt nie nawiedził ^^ dzisiaj wstałam koło 10 - 11. Bład,,,,
                      > nawiedził mnie... sms mi przyszedł po 9.... od zakłądu fryzjerskiego. Bylam tam
                      > raz a teraz raczą mnie smsami z promocjami. O jakiś ampułkach z minerałami z M
                      > orza Martwego pisali i swoje oferty promocyjne przedstawili. Najlepsze było jak
                      > tel zaczął mi dzownić, tzn wibrować suspicious bo jak zwykle mam głos wyłaczony. W
                      > Ibrował jak szedł sms a ja nawet nie wiem gdzie. Zaczełam szuukać, chciałam god
                      > zine sprawdzić i nic. Na szafce obok łóżka go nie było, wiec po pierzyna zaczęł
                      > am szukać. pod poduszką bo zdarza mi sie ze zostawie go gdzies na łózku gdy w n
                      > ocy pisze z teelfonu. nIgdzie nie było suspicious no to dzwonie domowym na swój kom
                      > órkowy. I słyszę że wibrują.... tak, jest za łóżkiem wink No i sprawdziłąm godzin
                      > ę i jeszcze przeszło godzine spałąm. Wyspałąm się nawet, mimo że poszłam spać k
                      > oło 3.
                      dziewczyno, wymagasz pomocy specjalisty. nie szkoda ci marnowac czasu na pisanie takich bzdur? opisujesz przez godzine jak ci sms przyszedl, w tym czasie moglabys poczytac, porozmawiac z kims, czegos sie nauczyc albo nawet po prostu pospac. A przy okazji - jezeli wydaje ci sie, ze oznaka glebi przemyslen i talentu pisarskiego jest stawianie kilku wielokropkow w kazdym zdaniu, to zdradze ci oczywista oczywistosc - grubo sie mylisz.
                      • flakns Re: Odkrywam kokonek ;) 17.01.14, 23:24
                        Chlopcze, a Ty nie mogles na to wszystko czesu poswiecic tylko chcialo ci si czytac o tym sms-ie? Tyle cennych minut zmarnowales n czytanie i jeszcze na pisanie. Sam zaprzeczasz jakby swoim poglada. Tyle wartosciowych czynnosci mogles dokonac, tyle znajomosci rozpoczac, ale wolales marnowac swoj jakze cenny czas na czytanie o sms kogos, czy to nie jest bardziej przykre? Pozdrawiam i nie wywoluj negatywnych emocji u innych bo komu to potrzebne?
                      • silencjariusz Re: Odkrywam kokonek ;) 18.01.14, 13:25
                        Ze specjalną dedykacją dla Ciebie.
                      • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 18.01.14, 17:06
                        Nie wiem jaki byl Twoj cel napisania tych slow ale wiedz,ze mnie..... (bede stawialam ile kropek mi sie podoba ooo! Jeszcze raz sobie postawie ..... A co tongue_out wink) ... Rozsmieszyles swoimi slowami smile .a pewno mnie nie uraziles. Ciezko to zrobic.... Niestety..... Nie wiem co bys musial powiedziec. Moze mam za twarda skore.... Moze zbyt uodpornilam.sie na slowa. Nie wiem.... (bede kropkowac big_grin). Musze Ci przyznac racje. Potrzebny mi specjalista.....ktory specjalnke sie mna zajmie..... Fajnie sie te kropki stawia big_grin mozna kciukiem 3 razy w to samo miejsce wcisnac. Mozna do jednego miejsca lepiej sie przylozyc wink juz mowie po co mi to. Po co takie pisnie. Ejjjjj. Ty mnie nie doceniasz. Ani troche ;> nie masz pojecia jak szybko smiagam tongue_out godziny na pewno nie zajelo mi pisanke o sms. No widzisz.jestem inna. Inne rzeczy sprawjaja mi przyjemnosc. Wole popisac zamiast sobie pospac. Duzo lepiwj sie wtedy czuje. Laduja mi sie akumulatory. Chodze pozhtywnie naladowana. Kto mnke nalodowala ten wie wink moje pisanie..... Jest innne. Prawda. Jednak widac w nim wielka chec dzielenia sie soba.... Pksze tak obficie. Szczegolo jakbym chciala by druga osoba odczuwala podobnie co ja czuje. Jakby byla obok.... Mi takie pisanke niezwykle duzo daje. W ostatnim czasie w niezwykly sposob siebie poznaje. Niby pierdu pierdu ale czasem i takie cos ma na mnje pozytywny wplyw. Na pewno pozytywnke mnie nastraja. Pisze bo sama tylu mysli nie posiadam. Nie posiadam ich dla siebie. Jest zupelnie inaczej gdy zaczynam pisac. Dawno kropek nie dalam big_grin musze gleboko cos przemyslec....... Echhhh
                        a teraz moje pytanie. Jak Ci sie w ogile chcialo marnowac na mnie czas.... Mysle gleboko...... Mogles sobie przeciez pospac w tym czasie wink

                        teraz zeby bardziej przekonac Cie ze specjalista mi potrzebny jeszcze bardziej pogledze. Tylko czasy nie marnuj na to czytanie ;> w tym czasie nawet pobawic sie mozna. Mysle zebys spokojnie zdarzyl wink
                        Opisze swoj dzisiejszy dzien. Dzisiaj zaden sms do mnie nie przyszedl. Niestety suspicious
                        Poszlam spac kolo 6 rano. Zapisalam sie.... Niezwykle pozytywnie sie naloadowalam. Nie zrozumiesz tego.... Nocke zarwalam ale zadna ze stron nie narzekala. Milo bylo. Lubie takie popismaczenie sobie. Bezposrednie bardziej niz wymiana maili.
                        No to przed 8 przylazla do mnie mloda. Przyniosla bluzke. Niebieska ona byla. Potem zobaczylam ze to moja Ci ona byla suspicious przyniosla zeby jej wyprasowac. Dzisiaj miala zabawe choinkowa. Ja spiaca.... Na lozku siedze.... I prasuje. Potem jeszze odznake jej do tej bkuzki przyszylam. Kajdanek w moim pokoju szukala. Nie znalazla. Oj. Nie wiem gdzie je zapodzialam suspicious jak sie nimi bawilam wink
                        Pozniej przyszla z zabawy choinkowej..... I.... Szla po schodach.... Biegla.... Wywrocila sje. Tylko slyszalam jej slowa: "Pomocy, nie moge oddychac" kej slowa byly inne, w innym tonie wypowiedziane. Glos byl plytszy... Nizszy.... Wiedzialam ze cos jest nie tak. Ze nie zartuje. Szybko z lozka wstalam i poszlam do niej. Byla obok na korytarzu. Lezala na tych schidach..... Cholera. Co tu robic. Kociol mam w glowie. Jak jej pomoc. Serio nie mogla oddychac. Wystarszylam sie dosc mocno..... Nie pokzaywalam tego po sobie. Rzadko pokazuje tongue_out w mojej glowie byly slowa....nie.... Tylkk nie to.... Byl metlik.... Niepewnosc.... Chwile ten jej stan trwal. Dla mnie dlugo. Z minute dwie a moze dluzej. Co robilam? Masowalam ja bo brzuchu. Bo uderzyla sie wlasnie w tamtym miejscu. Chyba z duzym impetem poleciala.
                        Starsza siostra pobiegla po mame. Nie znalazla jej. Ja bylam przy Mlodej. Nie wiedzialam co robic. Ale bylam chyba dosc spokojna. Chyba myslalam ze jej wlasnie spokoj jest potrzebny. Przestraszona byla....
                        Nie mam pojecia co sie robi w takich sytuacjach. Podejrzewam ze uderzyla sie w pluca. No nie wiem.... Pozniej mama opowiedziala jak koedys z gruszy spadla za mlodu. Ja tez oddechu jie mogla zlapac.
                        W tamtej chwili i ja sie balam. Nie wiedzialam co bedzie..... Mloda w ciagu dnia jeszcze czasem ciezej oddychala. Bylo czasem slychac po jej oddechu, ze jest glebszy. Wystfaszyla mnie Mloda dzisiaj suspicious ale juz o tym nie mysle. Bo jest ok smile dobrze sie skonczylo. Choc nadal nie wiem co powinnam byla wtedy zrobic. Jak juz w miare zzlapala oddech to mi sie nieco slabiej zrobilo. Moze dotarlo do mnie ze to bylo cos powaznego. Tak wygladalo.

                        Zielony. Mam nadzieje ze mnie nie czygales. Bo zmarnowales sporo swoich cennych minut. Na czyta.ie mojego dzisiejszego poranku. O lapaniu oddechu pisalam pewnie z pol godziny. Co nie? wink

                        Dobrze sie skonczylo....

                        Nie chc mi sie czytac
                  • free.julczas Re: Odkrywam kokonek ;) 24.01.14, 07:06
                    czasem mi się wydaje że lekarze należą do jakieś mafii farmakologicznej faktycznie, bo są dowody na to że chorobę można całkowicie wyleczyc, a mało który lekarz to nagłaśnia.
                    poczytajcie o holistycznym leczeniu hashimoto!
                    próbuje wyleczyć się z Hashimoto medycyną naturalną- już zeszłam z dawki euthyroxu 100 na 50 w ten sposób.
                    Ludzie chorzy na Hashimoto z reguły maja obciążenia metalami w organizmie: rtęć, ołów, fluor, a także candida. Najważniejsze by sprawdzić te obciążenia i je usunąć z organizmu. Można zrobić to np za pomocą diet/ziół bądź biorezonansu.
                    Ja wybrałam biorezonans, bo testy na te obciążenia robią szybko i usuwają te metale czy candide też błyskawicznie i tanio! z reguły 1 czynnik kosztuje 100zł (ja miałam tylko candide i rtęć).
                    Druga sprawa, że ludzie chorzy na Hashimoto mają niedobory witamin: z reguły wit D i SELEN.
                    Konieczna jest tutaj suplementacja.
                    choroba po tych zabiegach sama się cofa, mam nadzieje, że za 3 miesiące będę już całkiem zdrowa smile
                    Więcej informacji jest w necie- np po wpisaniu: "holistyczne leczenie hashimoto" pierwszy pojawia się blog, gdzie dziewczyna ładnie wszystko opisuje.
                    Powodzenia! nie poddawajcie się! Branie do grobowej deski euthyroxu to nie jest leczenie- to tylko maskowanie choroby!!!
                    • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 24.01.14, 11:08

                      Spoko. Ja to wszystko wiem big_grin myslisz ze ja nie wpierdzielam.selenu? Jem go ^^ i to z ogromna przyjemnoscia. Jak nie zapomne to zjem 2 orzeszki brazylijskie raz dziennie wink wit D tez lykam ale niestety nie pod postacia slonca. Na zime sobie serwuje w tabletkach. W tamtym roku pierwzzy raz zaczelam. Stad tera nieraz taka rozpromieniona jestem ^^ wiem ze w wit. d mam braki. Nawet sie zbadalam rok temu zeby wiedziec co i jak. Ale to.... Praktycznie kazdy ma w tym okresie niedobory. Kazdy w naszej strefie klimatycznej. Nic nie wspomnialas o wit B 12 i ferrytynie (zapasach zelaza w organizmke) tam tez czesto wystepuja braki tongue_out wink ich nie uzupelniam. Nie chce mi sie. Jak bedzie gorzej to pomysle. Z racji ze jest ok. To nie zaglebiam.sie w nie. Nawet nie wiem jakie w tym roku mam wyniki. A musze sie przuznac ze inni wiedza. Z tydzien temu zrobilam sobie badania. Tylko je teraz odebrac. Jak w wyniach wyjdzie zle to wtedy jest powod by maszerowac do lekarza z nimi. Tak z reszta bylo.z diagnoza. Przy mojej pomocy suspicious ald sadze ze beda w normie. Choc prawdopodobnie przy dolnej uncertain
                      W kazdym cos siedzi. Niektorzy o tym.nie wiedza i zyja w nieswiadomosci.
                      • free.julczas Re: Odkrywam kokonek ;) 24.01.14, 11:35
                        ja jestem jeszcze na diecie takiej mocno warzywno-owocowej smile
                        codziennie litr swiezo wycisnietego soku smile
                        no i ruszam sie codziennie.
                        wiem, ze o paru czynnikach nie pisałam, ale doszłam do wniosku, że jak kogoś zaciekawi to i reszte w interencie znajdzie- juz o tym piszą na kilku stronach/ blogach...
                        Trzymam też kciuki za Ciebie.
                        i powtarzam wszystkim Hashimotkom, zobaczcie na przykładowy blog: holistycznehashimoto.blogspot.com/
                        I szukajcie dla siebie pomocy!!!
                        • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 24.01.14, 14:09
                          Spoko. Jak zabladze w swoim holistycznym podejsciu to poszukam innej drogi. Nic nie slyszlam o tym holistycznym podejsciu. Z xiekawosci cos sobke kiedys poczytam. Na razie wiem ze ide dobrze smile robiac sobie dobrze ... suspicious nie m to jak poznac siebie i zaczac ze soba wspolgrac. Najpierw trzeba zaczac od glowy. Tam wszystko pukladac. Zyc ze soba w zgodzie a potem i cialo stanie sie barddziej posluszne. Nie bedzie tak sie z nami klocilo. Mkzna byc rzec niszczylo nas uncertain da nam szanse.
                          To taki dobor naturalny jak u zwierzakow. Najslabszy najmniej przystosowany przegrywa.... Niestety trzeba byc egoista..... Trzeba byc silnym. Taki jest najlepiej przystosowany. Taki jest najbardziej odporny.
                          Tak wiec ja ciagle bede uwazala ze od glowy duzo zalezy. Trzeba miec ja silna by mogla cialo pobudzic. Wesprzec. Tak na prawde od naszej wiary bardzo duzy zalezy smile
                          Mi sie zachcialo w przeroznosci rozne wierzyc. Ze nie jestem taka zla.... I takie tam wink ze moze jestem dobrze przystosowana do tego swiata a jeszcze nawet o tym nie wiem. Nie jestem taka zla jak myslalam. No juz moja glowa jest nieco silniejsza smile
                    • hashimotka88 Re: Odkrywam kokonek ;) 24.01.14, 11:34
                      Dzieki za info smile
                      Ale nie moge sie z jednym zgodzic. Napisalas ze branie do grobej deski euthyroxu to nie jest leczenie? Fakt to walka z objawami. A raczej wspomaganie niedomagajaca tarczyce. Na pewno z brania nke mozna zrezygnowac. Tarczyca to nie ogon jaszczurzy ze odrosnie big_grin
                      Wiesz jakie jest moje holistyczne podejscie? Uwazam ze przy zdrowym, szczesliwym duchu - zdrowe cialo. I tutaj widze sens.
                      Nieraz widze po sobie jak mozna sie fajnie zdowymi myslmi naladowac.
                      Trzeba pokazac cialu ze chce sie zyc. Niestety nasza glowa wiele do hlowy sobie dobiera suspicious nieraz sie mowi ze stres moze uakywnic chorobe. Wzmocnic atak przeciwcial co skutkuje pozniejszym.wiekszym niedomogiem tarczycy. Ja uwazam ze i tak wiele nie doswiadczylam. Moze rok temu lepiej sie zapoznalam.z Japoncem. Pokazal.mi to i owo wink mielismy kryzys ale i fajne rzeczy mi o sobie pokazal. Na co mnie stac.
                      Tez nieprawda jest ze da sie wyleczyc. Prawda jest taka ze mozna tylko walczyc z obajwami. Choc wg mnie nie do konca. Ja tez mam swoje holistyczne podejscie. By zaczac zyc ze soba w zgodzie. Na razie sie klocimy i ro doslownie. Cialo troche siebie nie poznaje big_grin doslownie. Nie wie ze ja to ja i mysli ze to nie ja suspicious wiec zamiast niszczyc wrogow niszczy mnke uncertain jaka ja glupia jestem. Nie znam.siebie uncertain
                      No.wlasnie musze siebie poznac. Nauczyc sie zyc ze soba w zgodzie. Byc szczesliwa. Wtedy jest mozliwe w jakis tam sposob zatrzymanie procesu unicestwiania smile cofnac sie nie da ale da sie zeobic by bylo dobrze i by zle nie bylo wink

                      Moja liczba to N 75 a rok temu bylam.jeszcze na dawce jak dla niemowlaczka.... Praktycznie na min. Czyli o polowe mniejszej.
                      Jest ok. Jak bedzie gorzej smto sie pomysli nad tym co wiem ze mogloby mi to zle spkwodowac wink

                      pozdrawiam
                      • free.julczas Re: Odkrywam kokonek ;) 27.01.14, 10:52
                        mam nadzieje, że to info sie komuś przyda właśnie.
                        leczę się tak pare miesięcy i szczerze- troche miałam moralniaka ze na żadnym forum śladu po holistycznym leczeniu hashimoto nie zostawiłam smile
                        badań jest sporo na ten temat i wydaje się że trop jest dobry big_grin
                        Ja codziennie ćwiczę, codziennie piję min litr świeżych soków z warzyw i owoców, biorę suplementację no i na tym biorezonansie robie odciążanie z candidy i metali- ale mozna dieta/ ziołami- kto co woli i w co wierzy smile
                        czuje się świetnie, energii masa.
                        Fakty o psyche też trzeba dbać- w szczególności przy chorobach autoagresywnych- dlatego na terapię tez uczęszczam, bo jestem DDA.
                        Życzę powodzonka w zmaganiu się z chorobą.
                        Musi się udać! big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka