04.02.14, 09:03
www.wykop.pl/link/1851116/153-mld-zl-realnych-pieniedzy-zamieniono-na-153-mln-zus-coinow/
Najlepsze komentarze:

Są jakieś koparki do ZUS-coinów, czy w grę wchodzi tylko ręczne zapieprzanie łopatą przez całe życie?

Można kupić koparkę do KRUS-coinów wystarczy taka o mocy 100 arów.
Obserwuj wątek
    • lesher Re: ZUS-coin 04.02.14, 11:08
      Spoko, Tapatik.
      I tak za kilka lat będziesz miał "wielki reset" ile tych ZUScoinów byś sobie nie nakopał:
      biznes.interia.pl/news/iglicka-okolska-zus-zbankrutuje-za-osiem-lat,1988748,
      • apersona Re: ZUS-coin 05.02.14, 11:33
        Pytanie: jakie mamy inne sposoby zabezpieczenia bytu na starość, tak żeby państwo nam tych pieniędzy nie zagarnęło jak OFE?
        Kowalski opcje!
        • robert.83 Re: ZUS-coin 05.02.14, 12:20
          Podobno w Bułgarii mają taki żart, że w ich przypadku są tylko 2 wyjścia z kłopotów: Terminal A i Terminal B wink.

          Chodzi o lotnisko oczywiście.
        • witamina_b12 Re: ZUS-coin 07.02.14, 08:54
          https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/t1/1601210_542513519189414_841355251_n.jpg
        • lesher Re: ZUS-coin 07.02.14, 09:59
          Rachunek IKE

          IKE daje zwolnienie z "podatku Belki" (ale nie daje odpisu podatkowego jak IKZE - inny rodzaj podobnego konta, jednak moim zdaniem IKE jest korzystniejsze ze względu na to że w przypadku IKZE musisz zapłacić podatek przy wycofywaniu pieniędzy, a wtedy będą raczej b. wysokie). Rocznie na IKE możesz wpłacać do ok. 11 tys zł.
          Co ważne, w odróżnieniu od różnych planów oszczędnościowych, czy planów emerytalnych oferowanych przez instytucje (zwłaszcza ubezpieczycieli) na IKE przeważnie są niskie opłaty (z wyj. funduszy inwestycyjnych, ale o tym dalej), a poza tym nie ma opłat "likwidacyjnych", więc jeżeli potrzebowałabyś jednak pilnie tej kasy przed przejściem na emeryturę to możesz ją "wyjąć" - stracisz jedynie ulgę podatkową (czyli będzie tak jakbyś zwyczajnie oszczędzała z podatkiem).

          W ramach IKE możliwe są różne rozwiązania (rachunki IKE mogą prowadzić różne podmioty, od banków na domach maklerskich kończąc, ważne jest natomiast że jedna osoba mieć TYLKO JEDEN rachunek IKE)- od lokaty po bezpośrednie inwestycje na giełdzie.

          Jako że oszczędności "emerytalne" nie będą potrzebne szybko, to z natury rzeczy powinno się inwestować w ryzykowne aktywa. Nawet jeżeli przejściowo stracisz, to masz jeszcze duużo czasu na odrobienie wtopy, a w długim terminie jednak (pomimo przejściowych wahań) im większe ryzyko, tym więcej zarabiasz.

          W tej sytuacji najlepsze byłyby fundusze akcyjne, jest jednak jedno duże ALE. Opłaty. W Polsce opłaty od funduszy są jedne z najwyższych na świecie. "Typowy" fundusz akcyjny pobiera ok. 4-5% (w skali roku) tzw. opłaty za zarządzanie i kilka procent tzw. opłaty dystrybucyjnej (chociaż można znaleźć takie fundusze w przypadku których mając IKE nie płacisz opłaty dystrybucyjnej, albo są pobierane w niższej wysokości). Opłata za zarządzanie jest potrącana z aktywów, tak więc widzisz już stopę zwrotu po jej uwzględnieniu. Innymi słowy, jeżeli jednostka uczestnictwa funduszu wzrosła w ciągu roku o 5%, a fundusz pobiera opłatę za zarządzanie 4%, to oznacza że fundusz tak naprawdę zarobił na inwestycjach 9% (przed opłatami). Opłata dystrybucyjna jest pobierana tylko raz, na początku. Jeżeli wynosi np. 2% to znaczy że wpłacając 100 zł do funduszu, tak naprawdę trafia tam 98 zł. I fundusz musi dopiero zarobić te ok. 2% żebyś wyszła "na zero".
          Summa summarum, żeby funduszy wyszedł +/- "na zero" to aby pokryć te opłaty musi zarobić ponad 5% w skali roku. Może to się wydawać niewiele jak jest hossa, ale uwzględniając cały "cykl", kiedy masz zarówno wzrosty jak i spadki, to jest sporo. Żeby "wyjść na lokatę" w długim terminie fundusz naprawdę musi nieźle zarobić.
          To oznacza, że w praktyce inwestując długoterminowo na funduszach nie zarobisz Ty, tylko instytucje. Całą "premię za ryzyko" zjedzą opłaty - Tobie zostanie wyłącznie ryzyko sad.

          Co pozostaje? IKE w formie rachunku maklerskiego i bezpośrednie inwestycje w akcje. Oczywiście - trzeba się na tym znać i śledzić rynek, ALE jest jeszcze jedno całkiem dobre rozwiązanie - inwestowanie pasywne.
          Inwestując pasywnie odzwierciedlasz pewną modelową strukturę w swoim portfelu. W praktyce najczęściej jest to jakiś indeks giełdowy. W ten sposób oczywiście nie osiągniesz "nadzwyczajnych" zysków dzięki temu że znajdziesz fajne i niedowartościowane spółki, ale również zmniejszasz ryzyko tego że wtopisz na nietrafionych pomysłach.
          Na początek dobrym pomysłem może być skopiowanie struktury portfela indeksu WIG 30 - tutaj, patrz kolumna Udział w portfelu (%) w tabelce

          Z jednej strony im więcej spółek w portfelu tym lepiej (chociaż nie do przesady, w praktyce korzyści kończą się przy 40 -50 spółkach) - nazywa się to dywersyfikacja. Działa statystyka - pojedyncze ryzyka "rozmywają się" w całej grupie. Z drugiej strony im więcej spółek w portfelu, tym większe koszty prowizji, także trzeba to "wypośrodkować"

          Jak już zbierzesz trochę kasy (na oko wyższe kilkadziesiąt tysi), to możesz zastanowić się nad "przełączeniem" portfela na 50% WIG 20 (tutaj)+ 50% mWIG40(tutaj).

          Wtedy miałabyś więcej spółek i lepszą dywersyfikację, a jednocześnie nie zjadłyby tego prowizje.

          Za nowe wpłaty +/- kupujesz w akcje takich udziałach jak odzwierciedlany indeks, oczywiście nie ma sensu "sztywno" tego się trzymać - w praktyce kupuje się największe pozycje, a te z dołu listy ( o małych udziałach) od czasu do czasu "dociąga" do struktury, tak żeby nie płacić bez sensu prowizji.

          Wygląda to z opisu na skomplikowane, ale w praktyce nie jest smile.
          Moim zdaniem jeżeli nie znasz się na inwestowaniu to jest najlepsze wyjście. Inaczej zarobią instytucje, a nie Ty.

          Na rynkach rozwiniętych opłata za zarządzanie w typowym funduszu akcyjnym wynosi ok. 1-1,5%, więc to co funkcjonuje na polskim rynku to rozbój w biały dzień. U nas większość tej opłaty za zarządzanie (nawet 75% - 80%) TFI musi oddać dystrybutorowi - najczęściej bankowi.

          Oczywiście po tym co się stało z OFE, a także śledząc "linię orzeczniczą" jaka wykształciła się w Trybunale Konstytucyjnym nic w Polsce nie jest już bezpieczne. Nie ma gwarancji że nie nastąpi konfiskata również oszczędności w IKE, ale równie dobrze mogą Ci zajumać np. nieruchomości.
          • marek-1002 Re: ZUS-coin 07.02.14, 22:41
            Wybacz zbytnią może poufałość, ale... Lesiu! Daj spokój. Popatrz na to:

            "Będąc coraz bogatszymi, będziemy rozwijać się wolniej. Jestem natomiast przekonany, że jeszcze przez wiele lat podstawowym czynnikiem dającym nam przewagę nad innymi krajami będą konkurencyjne koszty pracy. Badania i rozwój są oczywiście potrzebne, ale nie łudźmy się"

            Jan Krzysztof Bielecki, przewodniczący Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów, Dziennik Bałtycki, 26 września 2013 roku

            Jesteśmy Bangladeszem Europy. Ze wszystkimi tego konsekwencjami, w tym dotyczącymi naszych dochodów a więc i możliwości zabezpieczenia emerytalnego. Let's face it. Tak jak to już zrobili nasi światli przywódcy i decydenci, którzy już się z tym pogodzili i się już odpowiednio zatroszczą, abyś czasami nie bogacił się zbyt szybko. Sorry, ale taki mamy klimat i określoną rolę do spełnienia w tej części świata. Tak więc, jeśli ktoś jeszcze nie znalazł sobie tu odpowiedniej niszy (a właściwie kryszy), to raczej nie powinien zabawiać się w czysto akademickie rozważania o jakiś tam fantasmagorycznych IKE czy IKZE, ale na serio rozważyć: Terminal A czy Terminal B? Chodzi o lotnisko oczywiście.
            • lesher Re: ZUS-coin 09.02.14, 20:18
              > Jesteśmy Bangladeszem Europy. Ze wszystkimi tego konsekwencjami, w tym dotycząc
              > ymi naszych dochodów a więc i możliwości zabezpieczenia emerytalnego.

              Ależ nie mam zamiaru z tym polemizować.
              Tylko że można usiąść i zapłakać nad marnym losem, albo coś zrobić.
              Fakt - istnieje "opcja terminala", ale to też nie jest rozwiązanie bez wad. Możemy sobie teoretyzować o otwartości Albionu, ale w pewnym momencie okazuje się że wyżej pewnego poziomu jako "alien" nie podskoczysz. Bo nie skończyłeś Eton College.
          • apersona Re: ZUS-coin 09.02.14, 22:25
            "Oczywiście po tym co się stało z OFE, a także śledząc "linię orzeczniczą" jaka wykształciła się w Trybunale Konstytucyjnym nic w Polsce nie jest już bezpieczne. Nie ma gwarancji że nie nastąpi konfiskata również oszczędności w IKE, ale równie dobrze mogą Ci zajumać np. nieruchomości."

            Może też być tak że wprost nie zajumają, ale tak zdestabilizują giełdę jak przy OFE lub sytuację w kraju*, że jakiekolwiek polskie papiery wartościowe będą niewiele warte.

            * czytam właśnie jak Ludwik XV odebrał miastom ich stare przywileje by za sutą opłatą je niektórym zwrócić, i tak 6 razy w ciągu swego panowania, albo zmieniał robociznę np. przy drogach na gotówkę, zgarniał pieniądze dla siebie i dalej domagał się świadczeń w naturze, wprowadzał podatki od czego się dało i sprzedawał urzędy dające niejakie zwolnienia od podatków. I tak to szło aż po 1789r.
            • lesher Re: ZUS-coin 09.02.14, 22:35
              "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy."
              Alexis de Tocqueville

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka