Dodaj do ulubionych

Czy jest to możliwe...

19.02.14, 15:10
... aby większość osoby, które już tutaj wejdą tongue_out dały coś od siebie, pokazały, że są obecne. Wiadomo, że wszystkie tego nie zrobią, choćby dlatego, że nie mają założonego konta.
Niezwykle to miłe "poczuć" czyjąś obecność, choćby pod postacią liter ale tam, po drugiej stronie, przecież jest Ktoś.... Dzięki temu można "zobaczyc" czyjść uśmiech, emocje choćby przetrowrzone, bo graficzne ale mogą być prawdziwym odzwierciedleniem tego co w nas się kryje w rzeczywistoći smile Ok. może i człowieka ciekawi ile jest osób, których nie widać suspicious(mnie też kiedyś widać nie było tongue_out akurat nie w tej cześci gazety ale w innej z 3 miesiace tylko podczytywałam. Tutaj jak tylko przyszłam to od razu praktycznie liter pełno namnożyłam ^^). Może i czlowieka ciekawi kto na niego patzry, kto może być po drugiej stronie, kogo się nie zna. Może i to ciekawi ale tak na prawdę, chce się po prostu w jakiś sposób nawiązać relację z drugą osobą, choćby uśmeichnąć sie do niej. Chce się samu wyjść z ukrycia. Ja zrobiłam to rok temu, gdy weszłam do wirtuala i zaczęłam pokazywać siebie. Hmmmm mimo, że nie odczuwa się potrzeby bycia z ludźmi (tak sie tylko wydaje...), bo nie ciągnie do nich, to tak na prawdę w środku ma się jakieś tam pragnieni, potrzeby, może nieraz głęboko osadzone..... niewidoczne gołym okiem..... heheh no np. po co ja teraz piszę, do ludzi? ANo właśnie, chce się ich.... zaskakujące jest gdy człowiek tak na prawdę sam sie od ludzi odcina, a gdy znajdze sie przy ludziach, nawiązuje jakąś relacje i od razu chęć go bierze, nawet na więcej. Miałam tak parę razu, że w pewnym momencie, po rozruszaniu się z ludziami, aż mi się chciało do nich "lepić", łączyć się z nimi smile ale większosć czasu niesttey mnie do nich nie ciągnie.... i sie nie chce... już nie mówię o własnej inicjatywie uncertain

O co mi chodzi? Chciałabym, żeby można było "zobaczyć" drugą osobę, skoro ona patrzy (czyta suspicious) to i ja chciałabym, dostać coś od niej. Nie muszą to być litery a zwykłe przekazanie swoich aktualnych emocji. Może to być uśmiech, może nawet smutek.... Cokolwiek co w danej chwili w kimś siedzi, to takie wytrworzenie malutkiej relacji z drugą osobą. Takie niby nic, taka drobnica, a tak na prawdę "COŚ"


U mnie na tę chwilę, tak trochę nijak, taki spokój, takie nieco pochmurzasto. Za oknem na pewno suspicious ale mimo wszytsko było dzisiaj u mnei jakieś dziłanie. Nawet rowerkiem do urzędasów 12 km śmignęłam. MImo, że zimno, pochmurzone i w każdej chwili mógł spaść deszcz. to ruszyłam się... WOlałam rowerem niż samochodem. Wczoraj człowiek miał więcej w sobie powera. echhh ale nie jest źle. Jest u mnie skromny uśmiech smile nie jest to obojętność ani smutek.

Tak więc miło by było zaobczyć, coś od Was a raczej zobaczyć Was, Wasz wyraz, odczucie w danej chwili.
Ja dam od siebie jeszcze pewne fotki, może np. one uśmiech u kogoś spowodują. Hmmm o wiele większą można czerpać przyjemność, gdy widzi się tą przyjemność u innych. To takie nałożenie na siebie, wzmocnienie przyjemnosci. Normalnie fotki zawsze miałąm dla siebei, dopiero na forum zaczęłam coś pokazywać.

"Żeby wyszło słońce - najpierw musi spaść deszcz" czasem tak jest, gdy nam się nie układa, jest źle. Może się później okazać, że ten deszcz był nam jednak potrzebny smile
u mnie do tęczy daleka droga. No właśne, u mnie to trochę tego deszzu brakuje, nawet piorunów suspicious Hmmm żeby wywołać burzę to ja np, muszę CV zaczać wysyłać ^^ może kiedyś z tego jakaś tęcza powstanie (nie sądzę... ale może skromna suspicious ok, teraz podejdę trochę bardziej ambicjonalnie, zobaczymy co wyjdzie). Dzisiaj zmieniłam swój stan a raczej status. echhh do 3 razy sztuka. w piatek urządzili sobie randki w urzedzie z racji wlentynek, więc tylko klamkę pocołowałam suspicious 2 raz - brak jakiekoś papierku . DOpiero dzisij sie udało. Nawet tam mnie od razu nie chcieli suspicious No i jestem znowu poszukiwaczem, formalnie jak na razie.
W urzedzie była miła sytuacja. Ja byłam pierwsza w kolejce a pan za mną tylko po podpis. Mi długo by zajęło wieć go przepuściłam. Później podziękował i niesko się ukłonił. No i uśmiech mi podarował. MIłe to było smile
Ok... tęcza... ale najpierw i tak przed musi być deszcz.

https://pics.tinypic.pl/i/00501/k39ekkwwnpta.jpg

Nie warto w innych widzieć wrogów, czasem mogą to być tylko pozory.
Nie warto rozdziabiać paszczy - wrzeszczeć na innych. Czasem dobrze trzeźwo ocenić sytuacje.

https://pics.tinypic.pl/i/00501/l5a68lq1w2dm.jpg

Nie warto być negatywnie nastawionym, wystawiać rogi suspicious

https://pics.tinypic.pl/i/00501/o4ovdrhn0vu9.jpg

Zamiast być zamkniętym ...

https://pics.tinypic.pl/i/00501/smge4ho63a1z.jpg

... czasem lepiej sie otworzyć i pokazać piękno w całej okazałości.

https://pics.tinypic.pl/i/00501/8jisd7tucfet.jpg

Pokazać cąłego siebie (jaszczura od psa wzięta, w nagrodę mi zapozowała)

https://pics.tinypic.pl/i/00501/vmr0wqkkiy1f.jpg

Pokazać swój uśmiech

https://pics.tinypic.pl/i/00501/22d1r5xx47ty.jpg

choćby skromny smile

https://pics.tinypic.pl/i/00501/dd7kwmp5gmg4.jpg

Myślę, że warto. Mam nadzieję, że może u kogoś lekkie wzdrygnięcie koncików ust spowodowałam.

Witam i miłego dnia życzę smile


Obserwuj wątek
    • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 17:00
      Miło Gwen, że jesteś. Na Ciebie to zawsze można liczyć.
      Odwzajemniam Twój uśmiech smile

      Jeszcze jedna rozdziabiona jaszczura. Szkoda, że za dużo jest cienia w tym zdjęciu i przede wszytskim było telefonm robione uncertain coś tam można dostrzeć, nawet czarny jęzór wink

      https://pics.tinypic.pl/i/00501/1540u6wowr0x.jpg

      Z czasem jej rozdziabienie się zmniejszało i pojawiał się uśmiech. Z początku jak ją odebrałam od psa - co próbował się nią zabawiać - to chiała aż pożreć swoją paszczą, heheh strach było żeby mnie nie dziabła wink nie no, większy był strach by ogona nie zrzuciła. Hmmm ciekwi mnie czy takie duże okazy też zrzucają. Pewnie jakby się pies był zbyt natarczywy to jaszczura w akcie obrony pozbyłaby się ogona.. Psica dopierą ją zaczynała z nią zabawe

      https://pics.tinypic.pl/i/00501/fykuky3hun4q.jpg

      > Masz na myśli tę stopę tam na dole? No nie przeczę, nie przeczę tongue_out tongue_out tongue_out

      No jasne że mam na myśli tę moją lewą stopę wink No przecież nie rusałkę tongue_out Jeszcze mnie pytasz co ja mam na myśli? big_grin
      (stopa, a raczej kawałek na zdjeciu z rusałką, niebzyt pięknie wyszła, zbyt żylasta suspicious z jaszczurą - tym razem inna gadzina, malutka - w miare ujdzie smile )



    • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 17:20
      Skoro u Ciebie jest/było pochmurzasto to masz ode mnie odrobinę błękitu.tongue_out
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ce/la/3aiu/Cl8ZLHsLflkoRHlAYB.jpg
      • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 17:27
        Zajebisty jest big_grin pieknie domek przystroiłeś, masz gust muszę powiedzieć wink

        tak w ogóle... to Twoje?
        Na co to? Na gołebie....? no bo nie mam pojecia. Przecież tam nic nie wejdzie uncertain
        • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 17:32
          Fotka moja, balkon nie.tongue_out Pewnie na gołębie te błękity były.
          • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 18:01
            a już myślałam że to TY tak piękie się zabarykadowałeś big_grin tongue_out
            No ale tzreba przyznać że ktoś niezłą wojnę toczył z jakimś ptactwem. Po bokach mniejsza krata, to nic nie wejdzie. U dołu też krata ale czymś zapełniona smile no i te worki, hehhe

            Może ktoś sobie je dał na ozdobę tongue_out hmmm wróble chyba nie pchałyby się tak w ten balkon, to zapewne musiały być gołebie. Gdzie to było robione w mieście, na wsi, koło Ciebei? NO bo... tylko mieszcańskie gołębie są takie nachalne wink
            • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 18:07
              W chutorze fotka została zrobiona. Więc na chutorowe gołębie te worki miały działać.
              • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 18:18
                wytlumaczys mi - nieswiadomej - o co chodzi z tym churtorem? Az tak jescie odcieci, inni? big_grin macie jakies sterczace uszy ? wink
                ten Twoj chutor to jakas tam czesc. Ile jest tam, domostw, jak to wyglada? Dobrze Ci w tym churtorze, od zawsze tam jestes? ni chcialbys znalezc sie w innym miejscu?
                • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 18:23
                  Ale tam... tongue_out Nie ma co tłumaczyć. Chutor to chutor.tongue_out
                  Śledzia mamy, który nie potrzebuje wody by żyć.tongue_out
                  • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 18:27
                    opowidaja. co tam sie dzieje. jaki jest ten Wasz swiat ? ^^
                    ciekawa jestem suspicious ilu Was tam jest? hehje chyba ni wszyscy walcza z tymi chutorowskimi golebiami. Ciekawe jak one wygdaja ^^ A Ty z czym tam walczysz ? suspicious
                    • little-scherry Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 18:29
                      irytujecie mnie z tym "chutorem"!!! Niby mogłabym nie czytać, ale mimo to jestem ciekawa hehe tongue_out
                      • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 18:33
                        No więc właśnie. Lepiej będzie nic już o chutorze nie wspominać. Żeby czytelników nie irytować.tongue_out
                        • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 18:46
                          Little Wisienko smile o to chodzi ze i ja zbyt wiele nie wiem uncertain
                          Mysle Sil, ze jest to mozliwe.... bys opowiadal nam swoje historie. Masz juz dwie chetne sluchaczki tongue_out Co oprocz sledzi zyjacych bez wodu posiadasz? Twoje jaszczurki maja skrzydla? wink
                          ejjj. ja serio pytam. czym sie roznicie od nas - Ludzi big_grin tongue_out
                          • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 18:55
                            No to jest nas troje. Bo ja też mało wiem.tongue_out
                            • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 19:15
                              Smiem watpic ze z tej trojki wiesz najwiecej suspicious gadaj mi tutaj, bo jak nie to Ci na tortury wezme tongue_out wink
                              • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 19:49
                                No to weź.tongue_out Proszę. Ciekaw jestem tych tortur niesłychanie.tongue_out
                                • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 20:01
                                  Jakiś Ty przewidywalny tongue_out Wiedziałam, że będziesz chciał mych tortur więc nie zrobię Ci tej przyjemnosci póki o chutorze nie opowiesz tongue_out Dopiero później mogłabym Cie poddać mym katuszom wink
                                  • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 20:24
                                    Łeee... Podpucha to była? Oj Paziówna, Paziówna...tongue_out
                                    • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 20:32
                                      Najpierw opowiastki o chutorze potem dopiero tortury, a kto wie... co z nich za przyjemność wyjdzie tongue_out wink
                                      Słucham ^^
                                      • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 20:38
                                        Czegoś fajnego słuchasz?tongue_out
                                        • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 20:43
                                          Mendka suspicious
                                          "Słucham" Ciebie, oczekuję że zaraz coś przeczytam o chutorze suspicious
                                          • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 20:46
                                            Jeśli w necie poszukasz to może i przeczytasz coś zaraz o chutorze.tongue_out
                                            • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 20:58
                                              wolę to usłuyszeć od Ciebie ^^
                                              już czytałam co znaczy chutor ale nie wiem jak jets akurat u Ciebie suspicious
                                              • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 20:59
                                                No normalnie jest. Jak to w chutorze.tongue_out
                                                • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:11
                                                  Dawaj opowiastkę, bo nici będę z katuszy tongue_out wink
                                                  ilu tam Was jest. Macie dostęp do ludzi? big_grin tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:12
                                                    Około 20 tys. tongue_out Więc jakiś dostęp do ludzi jest.
                                                  • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:20
                                                    ejjj, to Ty z tym chutorem tylko tak sie nabijałeś suspicious łądnie to tak...?
                                                    u mnie też tyle jest ludzi co u CIbie, tylko bez zera jednego wink i chutoru u mnie nie ma tongue_out

                                                    pOgubiłam się... Twój chutor to nie jest wioska?
                                                    Twój sasiad pawie przecież hoduje. ok.... przypomniałąm sobie.... one były na parapecie big_grin suspicious
                                                  • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:27
                                                    Na moim parapecie dodam dla ścisłości.suspicious Ale hodowla na szczęście padła. Pomogły wlepki na klatce schodowej o treści "(nazwisko sąsiada) - ty patologio, nie rzygaj przez okno". Od czasu wlepek nie widuję pawi.
                                                  • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:33
                                                    hehhe serio, tak napisałeś big_grin dobreeee
                                                    Nie wiedziałam że sąsiad na Twoim "poletku" pawie hodował wink a Kto hodowle zamknął, pewnie Tobie przypadło to w zamiarze. uncertain
                                                  • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:39
                                                    Napisałem. Bo pijackich pawi sprzątać z parapetu nie miałem ochoty. A że wlepki mocno się trzymały to trochę zeszło zanim właściciel pawi je po kawałeczku zerwał.
                                                  • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:56
                                                    hhehe czyli jednak. Założyciel hodowli - hodowli pozbyc się musiał i dobrze smile
                                                  • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:13
                                                    Oj dobrze. Zimą gdy był mróz nie było jak tych pawi od parapetu odkleić.
                          • szarlotka_ja Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:51
                            Mi się zawsze chutor kojarzył z pijaństwem i rozpustą suspicious
                            • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:53
                              Tej rozpusty szczególnie mi brakuje. tongue_out Bo pijaństwa to wcale.
                              • szarlotka_ja Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:55
                                Sil, nie dramatyzuje tylko sąsiadki woła. Będzie rozpusta i tym samym moje wyobrażenie o chutorze będzie pełne suspicious
                                • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:56
                                  Kiedy w koło sami faceci. suspicious
                                  • szarlotka_ja Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:00
                                    Chutorczycy (tak się to odmienia? suspicious) wyginą jak nic! tongue_out
                                    • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:18
                                      Szarlotta jakby tak trochę naruszała moje prawa autorskie. tongue_out
                                      • szarlotka_ja Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:23
                                        Oj, tam. Sądził się chyba nie będziesz, no chyba, że będziesz? suspicious
                                        • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:27
                                          Nie no skąd. Nawet mi miło, że Szarlotta moje wpisy przerobiła na swoje.tongue_out
                                      • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:55
                                        Fajnie się Was czyta big_grin
                              • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:58
                                > Tej rozpusty szczególnie mi brakuje. tongue_out Bo pijaństwa to wcale.

                                bo... może masz go w nadmiarze tongue_out wink taaaa....
                                • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:15
                                  Wstyd się przyznać ale czasem po dwóch piwach mam kaca. Bardzo rzadko piję alkohol. I to w małych ilościach.
                                  • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:22
                                    wiem, domyśliłam się smile
                                    Ja też nie pijam często i wiele ale sądz że więcej niż Ty tongue_out. heheh kupiłam sobie ostatnio dwa piwa. Jedno wypiłam a drugie chomikuję suspicious No ja po 2 to już nieco odlatuje, czasem za bardzo ...bo robię się przytulaśna suspicious ok, nawet jedno mi do tego wystarczy.
                                    Po samym piwe kac mnie raczej nie łąpie a po mocniejszych alko już tak. 5 kieliszków mocniejszego trunku jeszcze jest chyba ok wink
                                    • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:25
                                      Wódy od lat nie piłem. Ostatni raz chyba w 2007 r. na jakichś ćwiczeniach rezerwy.
                                      • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:34
                                        o jaaaa, nieźle. Ja to bym Cie na złą drogę sprowadziła big_grin
                                        Mi się zdarza wypić na rodzinnych imprezkach. Ostatnio piłam z chrzestnym ojcem, z miesiąc temu wink nie mogłam mu odmówić. Inne kobity nie mogły, jedna prowadzi, druga też a trzecia tabletki. ZOstałam ja i bacia, która tylko kieliszek wzieła big_grin. Ok, ja też dużo nie piłam max 4 kieliszki suspicious Na każdych świetach zawsze jest alkohol ale i muzyczka ^^ gitara, saksofon i perkusja. Miło wtedy jest smile

                                        Aż tak wódy nie lubisz? SMaku, czy jeszcze gorszy masz kac, nawet po małej ilości?
                                        • silencjariusz Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:38
                                          Nie jestem fanem alkoholu. Więc i wódy pić się nie nauczyłem.
                                          • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:52
                                            Ciekawe czy bym Cie upoiła wink
                                            spoko, mi tam nie przeszkadza alkohol. Mam obojętny do niego stosunek, ok, nawet czasem go lubię wink choć wódka mi nigdy nie smakuje uncertain ale winko czerwone uwielbiam ^^ Choć dawno nie piłam uncertain ostatnio we wrześniu na weselu z koleżanko zgarnęłyśmy cąłą butelkę i do swojego stolika zaniosłyśmy big_grin
    • szarlotka_ja Mówisz tęcza? 19.02.14, 18:55
      Czy taka być może?
      https://images62.fotosik.pl/673/35e3b0715dfbf369gen.jpg
      • sadgirl25 Re: Mówisz tęcza? 19.02.14, 18:58
        Hej
        Tej jaszczurki to się wystraszyłamsad
        • hashimotka88 Re: Mówisz tęcza? 19.02.14, 19:08
          czesc Dziewczyno, jak milo ze sie odezwalas smile
          w rece to dopiero straszna byla tongue_out wink jak na mnie ssssyczala. nie no. tylko paszcze otwierala. potem ulaskawilam ja nieco i byla milutka smile
          • sadgirl25 Re: Mówisz tęcza? 20.02.14, 10:18
            A więc to tak, to Twoja łapkasmile
            Nie bałaś się ? smile
            • hashimotka88 Egzotyczny owad 20.02.14, 21:43
              > A więc to tak, to Twoja łapkasmile
              > Nie bałaś się ? smile

              Tak wyszło, że to łapsko mi zostało przypisane wink
              hehe jak napisałaś czy się nie bałam to sobie pomyślałam o innych "gadach" jakie w ręce trzymałam. Nie, jaszczury się nie bałam. weża może tak tongue_out bym się bała. kiedyś patrzyłam jak zaskroniec żabę połykał ^^ no co? suspicious ciekawość... fajnie wyglądało, taka rozdziabiona paszcza a na zewnątzr pół żaby. Tak zaskrońca, węża bym się bała. Jaszczurka tylko raz mnei wystraszyła, jak byłam mała i nieświadoma co w naturzy wydarzyć się może. WIdzę jaszczurę podeszłam do niej a ta... rozcżłonkowała się uncertain a ja w pisk i uciekam big_grin bo ogona zrzuciła a on kręci się wtedy jak głupi. Jakby co... ja jaszczurze nic nie zrobiłam, nawet na ręke jej nie wziełam. Ona jakaś strachliwa musiała być a może ja tak straszna? uncertain Później już w starościach swych, nieraz widziałam kręcony sie ogon, bez gada tongue_out Psiaca jak czasem wyniuchała jaszczurkę to ta spuszczała ogon, zostawiła go i sama zwiewała wink cwaniara suspicious

              Ok, ja zapytałaś czy sie nei bałam to pomyślałam o innych "gadach" o owadach akurat.
              O właśnie. Czemu taki tytuł egoztyczny owad? Bo dzisija dopiero oznaczyłam (tak myśle że to on) gatunek owada, które pare razy udało mi się napotkać i jest nim gliniarz naścienny. Kiedyś u nas nieobecny, nie jest nasz rodzimy. Jednak z tego co udało mi sie przeczytać jest coraz częstszy. Na razie o nim nic nie wiem.
              Oto ten egzotyczny owad (na pewno? nie no to musi być on, Gliniarz jak nic wink )

              https://images.tinypic.pl/i/00502/6pp1lp7lop0q.jpg

              w basenie zachciało się mu pływać więc go wyłowiłam

              https://images.tinypic.pl/i/00502/xh3lirss0ztt.jpg

              Zaitrygował mnie wtedy swoją kosmiczną talią wink lepsza niż u osy a nawet niż... u mnie big_grin jak on może suspicious Ciekawiło mnie jak on ten odwłok utrzymuje na tej cienkiej żóltej rurce big_grin i co w tej rurce jest suspicious

              o taka stronkę o nim znalazłam. Jeszcze praktycznie nic o nim nie wiem, nie czytałąm wiele uncertain a moze to nie on....
              birds-paintings.blogspot.com/2011/07/egzotyczny-owad-w-centrum-kultury-w.html
              O a ta godzina sam mi na ręce usiadła - osa. Miała chyba lekko skrzydło pokiereszowane i zrobiła sobie na mnie przystań.

              TYlko trochę bolało jak mnie w mały paluszek gryzła wink (zarcik)

              https://images.tinypic.pl/i/00502/fkeg9aauumks.jpg

              Ładne ma wzorki

              https://images.tinypic.pl/i/00502/sue4sndqpnta.jpg

              Też się raczej nie bałam, tylko przyglądałąm się jak po mnie łazi smile

      • hashimotka88 Re: Mówisz tęcza? 19.02.14, 19:13
        jasne ze moze byc. ladniutka smile
        i widze ze podobnie jak moja - tez jest podwojna. delikatnie druga widac.
        Ja jak zobaczylam swoja tecze - przeogromna byla. cale wschodnie niebo zakryla. takiej ogromnej nie pamietam. zrobilam zdjecie telefonem - to ktore pokazalam. potem pobieglam po aparat ale tecza juz przybladla uncertain
        telefonem niestety nie ma szans pokazac calego piekna teczu. jej kolorytu.
        • szarlotka_ja Re: Mówisz tęcza? 20.02.14, 20:28
          No to proszę, tęcza jeszcze raz big_grin
          https://images50.fotosik.pl/169/7ebff2989e91523e.jpg
          • silencjariusz Re: Mówisz tęcza? 20.02.14, 21:01
            Tęcza po raz kolejny:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ce/la/3aiu/L8ZlQOTtJ6EyQbycuB.jpg

            I podniebny lewiatan:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ce/la/3aiu/DhhA5WfOZ5Rg9dVBWB.jpg
            • hashimotka88 Re: Mówisz tęcza? 20.02.14, 21:16
              O jaaa, ciekawy ten stworek i nawet paszcze i wielkie oko widać i rozłożone skrzydła. Z poczatku myślałam że to tylko chmura tongue_out ach ja głupia wink
              O Szarlotty tęcza cudowna i okolica ładna. Pasek kapustki widać wink i górki w lewym rogu.
              • szarlotka_ja Re: Mówisz tęcza? 20.02.14, 21:23
                Z domu mego taki widok na kapustę jest big_grin

                A co na niebie? Na niebie na ten przykład taki lotnik może być? suspicious
                https://images38.fotosik.pl/193/e57c8969c0b7bd6e.jpg
                • silencjariusz Re: Mówisz tęcza? 20.02.14, 21:47
                  Swego czasu miałem takie widoki:
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/ce/la/3aiu/THeN1eZlTF0pGeVF3B.jpg
                  • hashimotka88 Re: Mówisz tęcza? 20.02.14, 21:56
                    hhehe widzę Sila jak leci na bombe big_grin tongue_out
                    Skakałeś kiedyś ze spadochronem?
                    Ooo może TY mi powiesz. Jak skoczki skaczą to czasem słychać takie dziwne odgłosy. Może oni drzwiami tak tzraskają suspicious ok, moze silnik zmniejsza obroty. Nie wiem uncertain
                    • silencjariusz Re: Mówisz tęcza? 20.02.14, 22:12
                      Nie skakałem i nie zamierzam skakać. No chyba że z parasolem i tylko z taboretu.tongue_out
                      Nie mam pojęcia o jakie trzaskanie chodzi. Chyba, że to trzaskały kości skoczków przy lądowaniu.
                      • hashimotka88 Re: Mówisz tęcza? 20.02.14, 22:23
                        Czyli jest jeszcze 3 opcja. Mam omamy słuchowe big_grin ejj, serio nieraz takie trzaskanie słyszałam, jakby samolot strzelał. Podejrzewałam, ze może coś tam pilot włączył, wolniejsze obroty czy jakiś tam tryb na skakanie wink
                        wiesz co sie kiedyś robiło z taboretem? big_grin ale ja byłam mała suspicious odwracałam do góry nogami i do niego wsiadałam i jechałam po dywanie. Fajnie trzymało się za nogi. Mała byłam to tam wlazłam i w taborecie jeździłam big_grin ehhehe jak w kabriolecie big_grin
                        • silencjariusz Re: Mówisz tęcza? 20.02.14, 22:41
                          Ja tak jeździłem będąc już starym koniem.tongue_out Na szmacie się jechało przez cały korytarz kompanii. Bo podłoga musiała błyszczeć jak nie powiem co psu.
                          • hashimotka88 Re: Mówisz tęcza? 21.02.14, 00:02
                            Czyli mówisz, że znasz tę zabawę, jazdę w taborecie ? wink

                            >Bo podłoga musiała błyszczeć jak nie powiem co psu.

                            zapewne chodziło ci o psie... oczęta wink jakby co nos też może nieco błyszczeć.

                            https://cdn1.se.smcloud.net/t/pics/thumbnails/2009/11/02/63325016_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg
                            • silencjariusz Re: Mówisz tęcza? 21.02.14, 09:26
                              Skoro tak twierdzisz.wink
                        • szarlotka_ja Re: Mówisz tęcza? 21.02.14, 21:00
                          Oczywiście, że znam jazdę w taborecie suspicious
                          Niejeden taboret żeśmy w dzieciństwie babci zdewastowali tongue_out
              • szarlotka_ja I jeszcze inne 20.02.14, 21:29
                Jeszcze znalazłam zdjęcie z cyklu: "patrzcie jeno, jak niebo goreje" big_grin

                https://images35.fotosik.pl/181/76289f5d6252def9gen.jpg
    • ohara_0 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 21:44
      hej , wezwana do tablicy uprzejmie informuję, że jestem smile
      Bywam, nawet często, na krótko ale jestem. Niestety ja jestem z tych co to więcej czytają niż piszą, z tych co to bardziej duchem niż tekstem smile
      I wiem, że nie ładnie tak podglądać, ale mam na to swoje wytłumaczenie: po pierwsze zawsze przychodzę spóźniona, kiedy to temat już wyczerpany lub wszystkie najlepsze riposty już padły , a temat przeszedł w fazę osobistych lub co najmniej prywatnych relacji smile i po drugie - to zwykle czasu mam mało nawet czytanie a co dopiero na pisanie i zazdroszczę wszystkim tym co tu są i mają na to czas.

      Pozdrawiam wszystkich smile
      • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:04
        Hejka, miło że i Ty jesteś, że ujawniłaś się smile
        Nie ma co myśleć, że za późno, że już wszystko powiedziane, zawsze można coś od siebie dodać i inność wprowadzić wink na pewno temat nie będzie wyczerpany.

        a temat przeszedł w fazę osobistych lub co najmni
        > ej prywatnych relacji smile

        oj tam, i swoją osobistość można zawsze dodać. Trójkącik czy czworobok nie jest zły wink

        i po drugie - to zwykle czasu mam mało nawet czytanie
        > a co dopiero na pisanie i zazdroszczę wszystkim tym co tu są i mają na to czas

        nooo, to to ja rozumiem. Hmmm ja sobie nie do końca zazdroszcze uncertain

        > Pozdrawiam wszystkich smile

        I ja pozdawiam, dzięki za odzew pomimo małości swojego czasu smile
    • green.amber Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:18
      ślad zostawiam, drepczę dalej wink
      https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1/1622607_249178275255595_1303497319_n.jpg
      • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 22:46
        smile

        Echhh piękne słowa i... pasują...

        Drepcz, drepcz. Ja też powinnam pewniej kroki stawiać, iść swoimi ściezkami, iść...
      • samysliciel_2.0 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 23:08
        Czasem trudno pozostawiać głębokie ślady, mając płaskostopie...
        Każdy tworzy własną historię, niektórzy nawet historie i do tego niestworzone...
        Wszyscy skorzystają... ? No nie wiem...
        • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 23:41
          Cześć Sami... echhhh
          (chodzisz mi ostatnio, miesiąc, dwa... po głowie a ja pierwsza nie lubię się odzywać po chwilowej przerwie big_grin no więc... co tam u Ciebie? wink )
          • samysliciel_2.0 Re: Czy jest to możliwe... 19.02.14, 23:57
            Cześć Hashi
            Ty przynajmniej wiesz co Ci chodzi po głowie, ja mam mętlik co się blado prezentuje...
            • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 20.02.14, 00:23
              I tak Cię odczytałam, choć myślałąm że to pusty post. hehhe miąłam pobawić sie i poszukać białej kredki. Nie chciało mi się wchodzić w ustaiwienia.
              OK, już zmykam do Ciebie na gg big_grin ciekawe czy po tej przerwie nie pisania z Tobą bym sie w końcu odezwała... ochotę miałam jakby co tongue_out ale ja to ja... głupio mi było po paru miesiącach rozłaki big_grin
            • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 20.02.14, 00:32
              hmmm czy wyjdzie...? a raczej powinno nie wyjść big_grin nie powinno być widać moich liter suspicious To mój pierwszy raz pod taką niewidką. ZObaczymy....
              • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 20.02.14, 00:34
                hahha japy mnie zdradziły. Już się nie śmieje, powaga teraz. Fajna sprawa. Dzieki Sami za niewidzctwo. Teraz moge pisac długasne posty a i tak nic nie bedzie widac ^^
                • hashimotka88 Re: Czy jest to możliwe... 20.02.14, 01:05
                  No i posiadłam nową umiejętność. Jeszcze kolor wyprubuję smile
                  Dobranoc smile
    • flakns Re: Czy jest to możliwe... 20.02.14, 03:04
      aktualnie...

      hmm...

      smile

      a może nawet...

      big_grin

      hmm...

      nawet zaszaleję...

      <lol> (ciekawe czy jest tu taka emotka (??), się okaże)

      I co? Było by na tyle?? No może cosik wymyślę. Dobra. Czytając wątek odczułem wrażenie, że oczekujesz aby ktoś przedstawił nie tylko siebie, nie tylko swoje istnienie, swoją obecność... ale i aktualne samopoczucie, mylę(mbig_grin) się?? Jeśli YES to dalsze czytanie mnie nie ma najmniejszego sensu uncertain. Była by to kompletna strata czasu...

      Ale jeśli choć w niewielkim stopniu trafiłem z interpretacją i ktoś dotrwał do tego momentu to się podzielę. Sam początek tego wpisu (patrz wyżej) opisuje moje nie najgorsze samopoczucie. Wszekże lepsze pewnie mogło by być, lecz z pewnością nie mogę narzekać. Jest chwilami nawet lolowato big_grin. Ale nie o aktualnym stanie chciałem tutaj opisać a o tym co często daje mi odpowiedź w jakim stanie się znajduję, jak można by nazwać mój stan ducha w danym momencie, jak zinterpretować. Nie mam na myśli stanu aktualnego ale ogólnie. Kto mi daje takie odpowiedzi?? Oczywiście nikt inny jak pan Staszewski.

      Hmm...

      Wstań, to znowu nowy dzień.
      Raz czuję się młody, znów czuję się stary.
      To kładę sie to wstaje, a słońca ciągle nie ma
      Bourbon mnie wypełnia, nie mogę wstać.
      Chciałbym umrzeć tu.
      A ci co mają władzę niech zawsze budzą w Tobie odrazę
      A gdy będę chowany, syn zapłacze pijany. (TO TU)
      Płaczą nad losem swoim.
      Gdyby wszystko było inaczej, gdyby było odwrotnie.
      Czekam aż coś się odmieni, odmieni zdecydowanie.
      Gdy Cie nie ma, nie mogę przestać o Tobie myśleć.
      Czy myślałeś dlaczego rodzi dziecko się, a potem porywaja, porywaja je.
      Grzeszysz myślą i mową i czynem.
      Ja jestem kłamcą!!!

      Jakoś wenę straciłem, postaram sie to jakoś odrodzic. Wytłumaczę o co mi chodzi, często mam jakiś stan, kiedy sam nie wiem co o sobie myśleć, wtedy po jakimś czasie słuchając Kazika On mi powie co powinienem o sobie myśleć, nad czym się zastanowić. Zaczął tak robić od wakacji, kiedy w nim miałem oparcie. Często też to On kieruje moim stanem ducha, jest on uzależniony co On mi powiem, OK - każdy powie że uzależniam się od tego co mi winamp wylosuje i tyle -. Prawda, ale ja sobie myśle co mi ktos chce przekazać, wsłuchuje się w słowa i staram się je interpretować dla siebie

      Ty wiesz ja też, wysłannik wolny i swobodny.

      Ale nie można powiedzieć, tu dzież napisać że nie mam nad nim kontroli, często inne czynniki maja na mnie wpływ, więc wtedy jak coś smutniejszego mi Kazik zapodaje to zzwyczajnie naciskam >| i jedziemy dalej wink. Ale raczej rzadko tego używam. Kult i Kazik mi wystarcza bo mają kawałki różnorakie "promilowo". Ale ostatnio również inni wykonawcy u mnie goszczą, mając wpływ na moje samopoczucie, jak Geppert czy Mozil. Muzyka od jakiegoś czasu jest moim częstym partnerem. Czasami nie tylko partnerem a w przypadku Kazika towarzyszem smile. Wiem, że przez to mogę być dziwny, odbierany tu jako dziwoląg, ale za dużo Kazikowi zawdzięczam, często tylko On był ze mną, tylko wypowiadane przez niego słowa były kierowane do mnie, więc się nim dzielę ile się da smile.

      Aaa, co do jaszczura, fajnie wygląda taki uśmiechnięty tongue_out. Ale ja to bym go do ręki w życiu nie wzioł. Dreszcze mnie przechodzę jak widzę węża, pajaka czy jaszczurkę. Nie jestem zwollennikiem takich stworzeń, ale niech se spokojnie żyją, byle daleko ode mnie smile. O kozy to już bardziej bym tolerował, one podobno dają bardzo zdrowe mleko, to dość dziwne bo żywią się bele czym. Kozy nigdy po piersiach nie macałem, kilka innych stworzeń miałem okazję.... które były najmilsze w dotyku... Nie powiem big_grinbig_grin.

      I teraz Ci powiem mój miły kolego, to wszystko z Bogiem nie ma nic wspólnego.

      Dobra, nie będę się rozpisywał, mam średnie samopoczucie... ok, dobre.

      Więc...

      smile

      a nawet...

      wink
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Czy jest to możliwe... 20.02.14, 09:23
      Ależ Nam się koleżanka rozpisaławink,trzeba być wielce wytrwałym by przebić się przez gąszcz wszystkich tych liter.Na szczęście jestem-nie nie,bywam cierpliwy więc i ja przemknąłem leniwym swym spojrzeniem przez obraz Twej całej twórczości i widzę że Pani potrzebuje dowodów obecności goszczących tu smerfówwink.No cóż,jak wiadomo ukazujemy się czasem pod postacią słów,uśmiechów,skojarzeń i domysłów,wszystko zależy od tego,kto jaką ma obecnie filozofie zrozumienia bycia właśnie tutaj..Mogę jedynie uświadomić Cię Haszi,że jestem i czytam i odpisuje jeżeli oczywiście czas na to pozwala,a jak wiadomo czas jest niezwykle cenny więc i ja czujnie z niego korzystam tongue_out..a tak w ogóle fajne zdjęcia.Bum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka