... aby większość osoby, które już tutaj wejdą

dały coś od siebie, pokazały, że są obecne. Wiadomo, że wszystkie tego nie zrobią, choćby dlatego, że nie mają założonego konta.
Niezwykle to miłe "poczuć" czyjąś obecność, choćby pod postacią liter ale tam, po drugiej stronie, przecież jest Ktoś.... Dzięki temu można "zobaczyc" czyjść uśmiech, emocje choćby przetrowrzone, bo graficzne ale mogą być prawdziwym odzwierciedleniem tego co w nas się kryje w rzeczywistoći

Ok. może i człowieka ciekawi ile jest osób, których nie widać

(mnie też kiedyś widać nie było

akurat nie w tej cześci gazety ale w innej z 3 miesiace tylko podczytywałam. Tutaj jak tylko przyszłam to od razu praktycznie liter pełno namnożyłam ^^). Może i czlowieka ciekawi kto na niego patzry, kto może być po drugiej stronie, kogo się nie zna. Może i to ciekawi ale tak na prawdę, chce się po prostu w jakiś sposób nawiązać relację z drugą osobą, choćby uśmeichnąć sie do niej. Chce się samu wyjść z ukrycia. Ja zrobiłam to rok temu, gdy weszłam do wirtuala i zaczęłam pokazywać siebie. Hmmmm mimo, że nie odczuwa się potrzeby bycia z ludźmi (tak sie tylko wydaje...), bo nie ciągnie do nich, to tak na prawdę w środku ma się jakieś tam pragnieni, potrzeby, może nieraz głęboko osadzone..... niewidoczne gołym okiem..... heheh no np. po co ja teraz piszę, do ludzi? ANo właśnie, chce się ich.... zaskakujące jest gdy człowiek tak na prawdę sam sie od ludzi odcina, a gdy znajdze sie przy ludziach, nawiązuje jakąś relacje i od razu chęć go bierze, nawet na więcej. Miałam tak parę razu, że w pewnym momencie, po rozruszaniu się z ludziami, aż mi się chciało do nich "lepić", łączyć się z nimi

ale większosć czasu niesttey mnie do nich nie ciągnie.... i sie nie chce... już nie mówię o własnej inicjatywie
O co mi chodzi? Chciałabym, żeby można było "zobaczyć" drugą osobę, skoro ona patrzy (czyta
) to i ja chciałabym, dostać coś od niej. Nie muszą to być litery a zwykłe przekazanie swoich aktualnych emocji. Może to być uśmiech, może nawet smutek.... Cokolwiek co w danej chwili w kimś siedzi, to takie wytrworzenie malutkiej relacji z drugą osobą. Takie niby nic, taka drobnica, a tak na prawdę "COŚ"
U mnie na tę chwilę, tak trochę nijak, taki spokój, takie nieco pochmurzasto. Za oknem na pewno

ale mimo wszytsko było dzisiaj u mnei jakieś dziłanie. Nawet rowerkiem do urzędasów 12 km śmignęłam. MImo, że zimno, pochmurzone i w każdej chwili mógł spaść deszcz. to ruszyłam się... WOlałam rowerem niż samochodem. Wczoraj człowiek miał więcej w sobie powera. echhh ale nie jest źle. Jest u mnie skromny uśmiech

nie jest to obojętność ani smutek.
Tak więc miło by było zaobczyć, coś od Was a raczej zobaczyć Was, Wasz wyraz, odczucie w danej chwili.
Ja dam od siebie jeszcze pewne fotki, może np. one uśmiech u kogoś spowodują. Hmmm o wiele większą można czerpać przyjemność, gdy widzi się tą przyjemność u innych. To takie nałożenie na siebie, wzmocnienie przyjemnosci. Normalnie fotki zawsze miałąm dla siebei, dopiero na forum zaczęłam coś pokazywać.
"Żeby wyszło słońce - najpierw musi spaść deszcz" czasem tak jest, gdy nam się nie układa, jest źle. Może się później okazać, że ten deszcz był nam jednak potrzebny

u mnie do tęczy daleka droga. No właśne, u mnie to trochę tego deszzu brakuje, nawet piorunów

Hmmm żeby wywołać burzę to ja np, muszę CV zaczać wysyłać ^^ może kiedyś z tego jakaś tęcza powstanie (nie sądzę... ale może skromna

ok, teraz podejdę trochę bardziej ambicjonalnie, zobaczymy co wyjdzie). Dzisiaj zmieniłam swój stan a raczej status. echhh do 3 razy sztuka. w piatek urządzili sobie randki w urzedzie z racji wlentynek, więc tylko klamkę pocołowałam

2 raz - brak jakiekoś papierku . DOpiero dzisij sie udało. Nawet tam mnie od razu nie chcieli

No i jestem znowu poszukiwaczem, formalnie jak na razie.
W urzedzie była miła sytuacja. Ja byłam pierwsza w kolejce a pan za mną tylko po podpis. Mi długo by zajęło wieć go przepuściłam. Później podziękował i niesko się ukłonił. No i uśmiech mi podarował. MIłe to było

Ok... tęcza... ale najpierw i tak przed musi być deszcz.
Nie warto w innych widzieć wrogów, czasem mogą to być tylko pozory.
Nie warto rozdziabiać paszczy - wrzeszczeć na innych. Czasem dobrze trzeźwo ocenić sytuacje.
Nie warto być negatywnie nastawionym, wystawiać rogi
Zamiast być zamkniętym ...
... czasem lepiej sie otworzyć i pokazać piękno w całej okazałości.
Pokazać cąłego siebie (jaszczura od psa wzięta, w nagrodę mi zapozowała)
Pokazać swój uśmiech
choćby skromny
Myślę, że warto. Mam nadzieję, że może u kogoś lekkie wzdrygnięcie koncików ust spowodowałam.
Witam i miłego dnia życzę