raczek47
18.11.14, 17:45
eh, przede mną rozwód, który wisiał w powietrzu od kilku m-y.Małżonek po 16-u latach małżeństwa odszedł do innej, bo mnie po prostu, jak twierdzi, przestał kochać....
Od kilku dni wracam do domu i czuję się jak po pogrzebie, tak pusto....są dzieci, tak,ale dzieci to jednak co innego niż druga dorosła osoba przy boku...
Jak sobie radzić z tą pustką i samotnością, czy to mija jak żałoba po stracie kogoś bliskiego.20 lat byliśmy razem, właściwie to dla mnie od zawsze, bo byliśmy ze sobą od pierwszego roku studiów.
Czuję się potwornie źle.Jak sobie ze sobą poradzić?