tdf-888 05.05.16, 09:01 bym se gdzieś dziś pobajczył... jeszcze z godzinkę odczekać niech się organizm określi oraz temperatura podniesie, bym mógł na krótkim rękawku jechać i można startować. chcecie ewentualne zdjęcia? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maruda2 Re: a może... ;) 05.05.16, 09:27 możemy chcieć byle nie żarcia powycieczkowego Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 09:31 obiekty historyczne oraz przyroda, acz czasem się nie chce zatrzymywać, bo to zabiera czas. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 10:02 a może jednak bez zdjęć. to trzeba widzieć na własne oczy słyszeć na własne uszy i czuć swoimi nozdrzami jadę se wzdłuż akwenu i nie chce.mi się zatrzymywać bo trochę km w założeniu Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 10:15 drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvncDBBSTRQYVI2dHM/view?usp=drivesdk jadę dalej. ja to nie mam oka do ujęć Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a może... ;) 05.05.16, 10:23 Dobrze prawisz Choc... czasem zdarzalo Ci sie zrobic cos dla oka ladnego Milej wycieczki. Jestes w krotkim rekawku? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 10:30 jeszcze tylko malutkie lokowanie produktu i juz naprawdę nie zatrzymuje się na zdjęcia póki gdzieś nie dojadę drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnQ05pZkE3TkRRTEU/view?usp=drivesdk Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a może... ;) 05.05.16, 10:41 Pan poprawia sobie fryzurke niebiesiutki rower. Osstatnio widzialam w takim kolorze ale... polaczony. Dwoch panow jechalo na tandemie. Przewalone miec tak stale i blisko obok siebie faceta. No chyba ze to lubia hehe rowniutko pedalowali Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a może... ;) 05.05.16, 10:47 Wiedzialam ze w mazowickiem pozostales ^^ Ladny zalew Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 11:02 na dwóch krótkich a właściwie to czterech rekawkach taka miejscoweczka spałam se tu śmiesznego papieroska i popije cola drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvndmJTX2lNSzViNEU/view?usp=drivesdk szukam miejsca gdzie.zabiore swoją panią i nieograniczony się zdecydować bo wszędzie kozacko Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 11:45 jeszcze tylko namiastka drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnUDBUY0pCZEtwY1U/view?usp=drivesdk i jadę dalej drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnUW0yb0k1MUx6RUE/view?usp=drivesdk Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a może... ;) 05.05.16, 11:48 Co to za puszeczka w bidonie? Aaaa o coli wspominales.czemu smieszny papierosek? Biale kolka Ci sie pobrudzily Zabieraj, zabieraj. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a może... ;) 05.05.16, 13:05 Ale ja mialam dzisiaj postrzelony sen.... Do tej pory czuje lydke. Z poczatku jak z wyrka wstalam to kustykalam. Jakbym miala kolek wbity. Usztywniona lapa. Tak mnie skurcz z rana zlapal. Naciagnelam sobie lape. Czemu? Hmmmmmm Sen..... Panowie mi sie snili. Nagle zaczeli sie gromadzic. Z pistolecikami. Ja myk... w row. Pozniej do jakiegos budynku ucieklam. Jednak... trafilo mnie w reke, w dlon. Przestrzelilo na wylot. Ucieklam do budynku. Nagle w moim kierunku idzie oficer i kieruje na mnie bron. Szybko zareagowalam. Poprosilam by nie strzelal bo mam jedna prosbe. Chcialam by mnie..... przlecial jesli ma mnie juz zastrzelic to na koniec chcialabym zaznac troche przyjemnosci. Nie snia mi sie seksy (szkoda). Chcialam pozniej jeszcze w naturze z oficerem. (Nie wiem jaki mial stopien ). Nie wiem jaki byl koniec. Czy mnie w koncu ustrzelil czy tez nie. Obudzilam sie... A lydka? Pamietam nad ranem.jak poczulam.silny bol..paluszki chyba za bardzo do gory zadarlam. Zbyt gwaltownie i naciagnelam sobie miesien brzuchaty lydki. Zdarzylo mi sie to kiedys. I snu do tego nie potrzebowalam Postrzelona jestem i chuj.. lubie sobie odleciec w pisaniu ^^ nie zastanawiac sie nad tym co sobie inni pomysla..a niech sobie mysla. Nad ranrm... milo bylo a jak bedzie wojna... wiem czego chce ech.... i bedzie tez w naturze. Na lonie natury. Nie zejde z tego swiata poki natury i faceta w polaczeniu nie dopadne Koniec glupotek, wariactwa bo siem nie wyrobiem ^^ Jajeczniczka pyszna byla. A lydke dalej czuje ;p jak rano wstalam to niezle dawala jak probowalam chodzic. Musialam rozchodzic i wymasowac nagly ruch z rana nie jest wskazany. (Czasu malowo. Nie czytam tych pierdol co sie bede za siebie wstydzic poprawiac mi sie siebie nie chce. Moge byc nieporpawna. Mi to nie przeszkadza) Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 13:19 a ja czekam na danie w restauracji borodino 20 proc baterii zostalo. generalnie jestem juz na miejscu. jak się objem to nie będzie. mi się chciało juz jechać pod twierdzę robić zdjęć. z resztą juz tam byłem nie.raz i planuje w sobotę Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a może... ;) 05.05.16, 13:54 Z tego toztargnienia musialam sie wracac do domu. Oblukalam wszystko w pamieci co mam czego nie. Po 100-200 m jazdy rowerem dotarlo do mnie ze kluczyki mam na szafeczce. Bialego garnituru bym nie wlozyla... myk do domu. No roztargniona jestem. Wszystko przez ta lydke W busie wi fi wiec cos skrobne sobie. Aaaaa ze niby mi sie seksu chce. Tak sen podpowiada? Otoz instynkt mi zadziala. Chec przedluzenia gatunku w obliczu zagrozenia. We snie byla wojenka. Strzelanka. Hmmmm wszystko przez to ze u mnie w realu w ostatnim czasie byla strzelanka. I w niedziele i dwa tyg temu. Juz z 3 pistolecikow strzelalam. Jeszcze bialy wilk wiatrowke posiada ale z taka dorobiona sprezynka wiec karabinek ma wieksza moc. Moze tarcze z niedzieli pojaze. Ale to jak lapka dopadne. Niezla byla dzisiaj ulewa.... tuz po... ech... te kolorowe krople migocace do slonca. Ladny widoczek. Jaka masz twierze. Wczesniej szybko wygooglalam gdzie jest elektrownia woda. Na polnoc od wawy. Zalew na Z. Masz tam jakies zamczysko? Smoka tez? ^^ Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a może... ;) 05.05.16, 14:00 Co do snu... nastapil on w godzinach miedzy 7 a 10. Tuz po 7 wstalam wypuscic psiaka. Lydka nie bolala. Nie byla jeszcze naciagnoeta. Cala akcja dziala sie pozniej. Jak do wyrka wrocilam. No to..... Milego dnia Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 16:11 no i w domu, 90km ufff ale się utyrałem czego ja tu nie dałem... drive.google.com/open?id=0B9d8CQlgpMvnUTNvN0VkbUlHVHc Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 19:56 Byłeś w Modlinie? Wydawało mi się,patrząc na zdjęcia,że byłeś w moich okolicach. Mogłeś wpaść na kawę Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 19:59 No tak,przejeżdżałes,jak go tu nazywamy-"wałem " , obok mojego domu Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 20:15 to se pojezdzisz w te i we wte no ale siódemka można pocisnac Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 20:21 a Józek? tez w waw? czy tam na miejscu? bo mówiłaś ze on nie kierowca... to ciapągiem codziennie pomyka? Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 20:26 On też w Wawie,codziennie pociągiem dojeżdża Czasem po drodze do i z Wawy Mijam rowerzystów, może i Ciebie kiedys mijałam. Ja też dojeżdżam pociagiem ale rzadziej niż on Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 20:33 to już rozumiem skąd u ciebie to chroniczne zmęczenie a nie. nie mijalas mnie raczej dotychczas. bo ja nie mijam się z droga pociągu dziś tylko pojechałem se tym mostem na wysokości torów a nie z samochodami. i w ogóle rowerem to tam drugi raz w lajfie. wcześniej jeszcze parę razy samochodem. Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 20:41 Fakt,jestem zmęczona,np dziś jedyna od dawna okazja gdy mogłam się wcześniej położyć ale chciałam jeszcze poczytać książkę, a weszłam na forum. Zobaczę, jeśli w przyszłym tygodniu będę mogła to zostawię na kilka dni auto i pojade kilka razy pociągiem do Wawy Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 20:47 gdybym miał wybierać środek lokomocji który mnie nie męczy to wolałbym prowadzić samochód niż tułać się ciapągiem Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 20:50 Rozumiem,ale Ty i tak najbardziej lubisz rower Ja zresztą też, choć nie pamiętam kiedy ostatnio jeździłam,chyba jeszcze przed małym Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 20:55 no jasne. a najbardziej mie lubie chodzic. na małe odległości to rowerem wszędzie. samochód od niedzieli, kiedy to byłem na działce u forumowej koleżanki, nie ruszany tylko dłuższe trasy i większe zakupy Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 21:02 To dlatego Twój samochód jest w takim dobrym stanie.Bo rzadko go używasz Nasz trzeba będzie za rok/dwa zmienić bo zaczyna się sypać. W tym roku czeka nas remont, chciałam tez kupić nowy rower dla mnie bo stary nie nadaje się do jazdy.No i nad morze chcialam skoczyc w przyszlym roku.Tylko nie wiem kiedy na to wszystko nazbieram kasę Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 21:07 się dba się ma. samochód i rower mają po siedemnaście lat. rower za jedną z pierwszych wypłat kupiony i dalej mi zajawka na jeżdżenie nie przeszła Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 21:11 Gratuluję Nasze auto ma lat 16,kupiliśmy używane 3 lata temu.Rowerów miałam już że 3. aha,i jeszcze remont pokoju czeka nas w lipcu Może zagram w Lotto Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 21:16 ja wybieram rzeczy dobre, żeby się nie psuły. jestem za biedny na kupowanie badziewia czasem robię wyjątki, ale to z drobnym agd - tak dla ryzyka i zabawy Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 21:19 Zawsze możesz wymienić jeśli jest jeszcze na gwarancji A tak by the way,daleko masz od siebie do moich okolic? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 21:24 mniej niż ty do waw jak dla mnie niedaleko skoro rowerem jeżdżę no co ty, cieknącego czajnika elektrycznego to nawet nie chciało mi się wymieniać, mimo że gwarancja nie minęła, musiałbym wzywać kuriera, płacić za to... eee tam.. olać ale za to jak kupiłem na allegro nowy odkurzacz 2400W za mniej niż 100zł z przesyłką, to był dobry strzał! takich mocnych odkurzaczy już nie robią, ale to ciągnie! Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 21:30 Nie domyślę się niestety gdzie mieszkasz: ( Daj jeszcze jedną wskazówkę w którym kierunku mam myśleć. Czyli jednym slowem odkurzacz się spisuje na medal,prędzej czy później też będę musiała wymienić na nowy bo u mnie odkurzanie prawie non stop Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 21:38 a u mnie odkurzanie max kilka razy w miesiącu :p przez pierwsze trzy lata użytkowania ciągnął na tym pierwszym worku od nowości na priv ci mogę napisać ewentualnie Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 21:42 U mnie tez kilka razy,w tygodniu To poproszę Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 05.05.16, 20:02 Zależy kiedy byłeś, rano byłam w pracy,po południu na spacerze na tym "wale" po którym jechałeś Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 05.05.16, 20:06 nazwa pliku - zdjęcia jest data i godzina zrobienia. a w tej szkole to ty tam pracujesz czy jeździsz gdzieś? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 06.05.16, 07:33 kurde i co tu dziś porobić? wstałem i wiem ze nie ma w zanadrzu nic porywajacego. ech... noclegów niby trza szukać bo juz niecały. miesiąc do wyjazdu ale tego tez mi się jeszcze nie chce. Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 06.05.16, 08:12 To szukaj tych noclegów. Gdzie tym razem się wybieracie? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 06.05.16, 08:33 odrzuca mnie mnogość wyboru. a to trzeba zrobić jakoś z sensem... docelowo węgry - balaton i zakole dunaju (wyszehrad, ostrzyhom), budapeszt, bratysława, wiedeń tematycznie nad dunajem Odpowiedz Link
sadgirl25 Re: a może... ;) 06.05.16, 09:28 To zrób selekcję według kryteriów, którymi się kierujesz planując wyjazd Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a może... ;) 06.05.16, 11:09 Bedzie co zwiedzac Szukaj noclegu. Mnie ciagnie do.... namiotu.... do lasu... do wody.. do natury... do chlopa? kiedys zalicze taki wypad. Bo to raz? Nie chce wygod. Chce cisze spokoj (ludzka) a naturze glosy. Ech... w nocy to dopiero sie dzieje, bedac w lesie. Czlowiekowi zmysly sie uwrazliwiaja. Tylko Kudlatego znalezc bo tylko taki bylby chetny. Taki to nawet dosiadczony, co wilka ma w sobie i nieraz po lasach sie wloczyl. No ale.... namiot to raz. Swiata pasowaloby troche zwiedziec. Wybrac sie w koncu za swoj kraj. Niekoniecznie pod namiot choc.... tak na plazy.... morze czarne...? Moze moze. Heheh teraz widze jaki tytul watku ^^ zyc zaczac pasuje... cieszyc sie zyciem. Starzeje sie. A chlopa brak. Czuje sie jak na bezsamczej planecie troche lenia mam ^^ wczoraj o 3 poszlam spac. Pozniej poszlam spac bo mnie wzielo na smaki... to buleczke zjadlam. Sucha lecz z dynia. To musli... do tego owocki - deserki. Do musli byl mus wpierw jablko gruszka potem sliwkowy. Na noc sie nie powinno owockow. Oj tam. Ochota na smaki naszla. Potem pistacje..... i tak jakos zeszlo. Zaspokoilam glod, choc nie musialam nic jesc i poszlam pozniej spac. Co by sie nieco przetrawilo w robocie niezly zapiernicz.... a niemtorzy Ci powiedza ze za wolno ;p i zdajesz relacje czemu tyle zajelo. Wczoraj nieco sie wkurzylam. Wychodze z siebie. Nie ma czasu by zlapac oddech a komus nie pasuje. Spoko.... to nie szefostwo. W szeregu obok mnie. Mozna sie uzakeznic od roboty? od ciaglegp dziania sie? Zaczelo mnie to krefic... ten brak rytyny. A uwielbialam ja bo mialam pewnosc. Ok. Bardziej kreci mnie to ze ogolnie sie dzieje i zmusza mnie to wszystko do ruchu. I dobrze mi tak!! A teraz mam lenia.... zmusza mnie zebym calkowicie sie go wyzbyla. Teraz mi wolno. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: a może... ;) 06.05.16, 11:23 podam kobicie terminy i lokalizacje i niech wybiera sobie, co woli ;] Odpowiedz Link
mavika_88 Re: a może... ;) 06.05.16, 13:12 Fripoo bedzie zyl wiecznie Wlasnie... kogos nam brakuje. Fripusssss gdzie jestes Odpowiedz Link