Dodaj do ulubionych

Do czego zdolna/zdolny jest

26.01.20, 01:44
Kobieta badz mezczyzna zeby... No wlasnie zeby co. Wiem ze ja zdolna jestem nawet do tego zeby zrobic.... Pierogi big_grin mimo ze doslownie pare razy robilam mieszkajac w domu i to... Chyba nigdy od podstaw. Glownie pomagalam w lepieniu. W domu pare razy (paredziesiat razy lepilam) a po wyprowadzce pierwszy raz. Dlaczego zrobilam? Kolega wspomnial ze uwielbia pierogi. Do tego stopnia ze moglby sie nawet oswiadczyc kobiecie ktora by mu je zrobila. No to ma big_grin zrobilam. Celem oczywiscie nie jest pierscionek tongue_out mowiac ze moglby sie takiej kobiecie oswiadczyc wiedzialam jak bardzo uwielbia pierogi, ze bylby w stanie zrobic cos, czego nie jest w stanie. Jemu ciezko byloby przejsc na etap staly zwiazek a co dopiero oswiadczyny. Zrobilam pierogi bo chcialam sprawic przyjemnosc. Podeszlam tez troche egoistycznie. (predzej symbioza) Wiedzialam ze sama od siebie w zyciu nie zrobilabym pierogow. Zmobilizowal mnie do dzialania. Ostatnio ciezki z nim u mnie.... Jakis dol mnie dopadl. Ciezko mi zwlec sie z lozka.... Budzik dzwoni a ja wstaje po kilku godz. Szczegolnie na 2 zm. Na 1 nie mam wyjscia. Choc tez w ostatniej chwili wstaje. W niecale pol godz i jestem gotowa do wyjscia. (musze sie wziac za siwbie, chyba.... Choc checi nie ma. Trzeba bedzie sie zmusisc).
Tak wiec zdolna jestem zeby zrobic pierogi dla kolegi. Koniec tesknoty. Choc czy byla? Skromna. Szybko zlecialy te 2 tyg. Zaraz po powrocie chcial sie zobaczyc, xhocby na chwile i musial odespac. Dziwnie sie zachowalam bo.... Balam sie? Jak sie spotkalismy to az dygotalam big_grin czul to. nie wiem czemu. Wiem ze to powitanie bylo inne. Zawszeprzy spotkaniu z nim zakladalam ze spotykamy sie tylko i wylacznie w relacjach kolezenskich. Na powitanie przytulenie i buziak w policzek. Fakt faktem ze pozegnania byly zupelnie inne ^^ ale przynajmniej z poczatku sie staralam. To powitanie bylo.... Inne od wszystkich.
Co do pierogow... Nastepnym razem wyjda lepsze. Wiem co zmienic. Jutro sie okaze czy nie sa tragiczne i czy bedzie sie zmuszal zsby je zjesc. Chyba czas zsby przylazl na "moje" mieszkanie.
Wam tez sie tak nic nie chce? Sama od siebie nie mam checi. W tym tyg mimo ze na 2 zm to pozno wstawalam. (mimo ze normalnie chodzilam spac) Nawet obiadu nie zjadlam. Szlam do pracy jedzac pierwszy posilek po poludniu 2 kanapki. Pozniej bulka niedotykalna (7 days) i kawa. A dopiero po 18 jadlam obiad. Nawet podstaowe potrzeby bylo mi ciezko spelnic ajuz nawet nie wspomne o przyjemnosciach, o samorozwoju. Chyba troche szkoda zycia... Zeby sie go tak odechciewalo... Checi brak, wiec pozostaje mi jedynie sie zmuszac, pozniej checi moze wroca. Zmuszac badz.... Robic cos dla kogos smile to mnie jeszcze mobilizuje.

--
... On sait que le temps c'est comme le vent
De vivre y a que ça d'important...
Obserwuj wątek
      • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 10:33
        Mi nic..... Jak jestem sama ze soba to praktycznie nic.... Przy kims checi jakies skromne sie pojawiaja. Przy znajomych pojawi sie usmiech. Choc bywa czesto tak, ze odcinam sie od ludzi. Z mojej strony nie wychodzi inicjatywa chocby rozmowy. Ostatnio bylam na rozmowie kwalifikacyjnej. Maglowali mnie 1,5 godz big_grin dobrze ze byli panowie. Jakos lepiej mi sie z nimi rozmawia. Wiedzialam na czym polegne. Oczywiscie na ang ale podal tez drugi powod.... Brakuje mi motywacji. Na rozmowie tak chcialam to ukryc i nawet mi zalezalo. Nawet bafdzo.
        I co z Twoimi checiami? Uwolnione? Zaspokojony? (zle to brzmi ale nie mam nic zlego na mysli)

        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...
        • e-zybi Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 14:38
          Widzisz, brak motywacji jest trudny do ukrycia, szczególnie na rozmowie kwalifikacyjnej. Nawet przeciętny rekruter jest w stanie to wychwycić, a to dobrze nie wróży. A z chęciami początkowo opornie, ale pogoda sprawiła, że chciało mi się chcieć, uderzyłem w teren dotlenić płuca. Najtrudniej podnieść "zad", jak już to się uda...leci 😉
          • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 15:20
            A w rozmowie wydawalo mi sie ze bylam taka chetna i dobrze przedstawilam swoje zalety a nawet nadprzecieyne umiejetnosci. Angielski odebral mi triche motywacji... A raczej wiary. Do rozmowy zaczelam sie przygotowywac dwa dni przed. Nie wierzylam ze mam jakiekolwiek szanse.
            Biegales?

            --
            ... On sait que le temps c'est comme le vent
            De vivre y a que ça d'important...
            • e-zybi Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 17:20
              Nie biegałem, długi spacer sobie zaserwowałem, okazuje się, że pierwsze symptomy wiosny można dostrzec, bazie pukają...przyroda przy takiej temp. szaleje, aż strach pomyśleć, że większy mróz to wszystko mógłby zniweczyć 😟 Ale na to nie mamy wpływu, co ma być to będzie...🙂
              • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 21:53
                Narabana jestem. Poszlo wibo czerwone. Domowej roboty. Konczy siewino biale. Maryjnez holandii. Panujenadsoba. Niewiem czy dobrze. Nie zawsze panuje. Wiele juz mniezaskoczylo. Nie tak mialo byc. Ale panuje. Nie wszystkomozebyc.... Wiem jedno.... Mam fazei...spacjamnienieslucha.

                --
                ... On sait que le temps c'est comme le vent
                De vivre y a que ça d'important...
                  • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 27.01.20, 01:48
                    Wiecznie najebana? Ze niby kiedy? Rzadko kiedy mamw sobie prrocenty. Tzn rAsko kiedy pisalam. Wtedy jak napisalam tamten post (nie wiwm ktora byla godz..... Oczywiscie ze sprawdzialam big_grin byla 22. Wtedy mialam taka faze ze musialam przestac. Pozwolilam mu dokonczyc biale wino samemu smile lampka jakas zostala. od tamtej pory trzezwialam. Polazl do siebie godz temu. Powod byl taki zebym sie wyspala. Ale co to zmieni.... I tak nie zasne.... Poszedl godzine temu ale oczywiscie musial soe wrocic. Od 3 spotkan tak mamy. Ze czegos brakuje. Nie wynika to od nas. Tym razem nie wzial kluczy. Raz zgubil portfel. Wtedy byla mega akcja. Sporo stresu. I wydawalo sie niemozliwym ze uda sie znalezc.... Z godzine conajmniej szukalismy. Dobra... Poszedl sobie godz temu ale jeszcze przez godz porozmawialismy przez tel. Powod nadal ten sam. Zebym sie wyspala. Pobudka przed 5 rano. I tak nie zasnebig_grin dosEdl inny powod. Zaczal odczuwac zmeczenie. Wiemjedno.... Z Nimmajac kontakt nigdy nie poczulam zmeczenia. Nawet rozmawiajac 10 godz do 5 rano, nie odczuwalam. Nie mam pojecia kiedy zasne. Pasuje zgasic swieczki bo szkoda tongue_out pojsc zapalic fajke. Przebrac sie. Wyciagnac koldre i zaczac szukac zmeczenia i sennosci. Wiem zeszybko jej nie znajde. I wiem ze mimo krotkiego snu ktory mnie czeka. Ok3 godz jesli dobrze pijdzie to w pracy tez nie znajdezmeczenia. Dobra. Pora sie ogarnac. Szkoda swieczek!! smile (nie mialo tak wygladac. Mialam mu tylko dac pierogi. Zaprosic na obiad. Mielismy byc nawet bardziej grzeczni niz bylismy. Chcialam sie z Nim oswoic w swojej przestrzeni. Nie wszystko do konca poszlo po mojej mgsli ale sa rzeczy ktorych zadna sila, zadne moce, zadne procenty nie przeskocza. Sa moje zasady..... Ktorych nie zlamie bo wiwm co wtedy bym czula. Nawet sobie nie wyobrazam ze moglabym cos przeskoczyc. Nie znam tego odczucia. Wiem ze juz na samym poczatku czuje tak silny smutek i blokade. Chyba powinnam zamknac nawias big_grin nie wiem czemu go zaczelam. Moze to znak ze zaczyna docierac do mnie zmeczenie. Powoli..... Popierdolone to wszystko i juz dawno powinnam zakonczyc te znajomosc jesli sa obawy, co do niego, ze z jego strony mogla byc chec na dluzej... Na duzo dluzej.... I jeszcze dluzej. Troche dluzej big_grin nie wiem co mnie w tym wszystkim pcha, by dalej poznawac. To jest wbrew logice. Gdzie moj nawias.... Pora chyba na niego. Od 22 procenty juz ulecialy jakby co. Nie jestem narabana. Troche onismielona. Zaskoczona. Aaaa pierogi mu smakowaly big_grin na tyle zemu spakowalam do domu. Chcial jeszcze na sniadanie smile czyli nie byly tragiczne. Cieszylam sie ze mimo wszystko mu smakowly. Mimo ze pierwszy raz zdobilam sama. Nasteony raz wiem ze wyjda lepsze. Wiem co zmienic. Ale mam nadzieje ze nie bede ich robila po kazdym jego powroxie. Czyli co 3 tyg. Bez przesady.... Zgubilam nawias.... Oooo tu jest)

                    --
                    ... On sait que le temps c'est comme le vent
                    De vivre y a que ça d'important...
                  • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 27.01.20, 01:55
                    Co wlaczyla Ci spostrzegawczosc? Czemu wiecNie najebana? Tak naprocentowana (jak o 22) nie bylam.... Hmmmm dlugo. Kilka dobrych miesiecy. Wstac do pracy musze. Chyba ze.... Na zadanie?big_grin szkoda. Jak bede musiala wtedy wezme. Wstac na pewno wstane. Przynajmniej praca mnie mobiluzuje by zwlec sie z lozka. Takie ma pozytywne na mnie dzialanie.

                    --
                    ... On sait que le temps c'est comme le vent
                    De vivre y a que ça d'important...
                • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 27.01.20, 02:04
                  Dopiero teraz siebie przeczytalam ( godz 22) seeio mialam faze big_grin Ale maryjne wino z holandii tez bylo. Nie bede goloslowna. Zeby nie bylo ze majaczylam. Zrobie zdj. Zaszalalam. Nawet pierogi wyslalam. Tez mozna bylo uznac ze nie bylam do tego zdolna by je zrobic. A jednak big_grin i... W dodatku ani jeden sie nie rozlazl ^^ a zdobilam z 50.

                  --
                  ... On sait que le temps c'est comme le vent
                  De vivre y a que ça d'important...
                  • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 27.01.20, 02:30
                    Dobra... Juz ogarnieta. Swieczki pogasilam... Cholera... Niepotrzebnie sie swiecily ze 2 godziny... I tak juz bylam sama. Jedna juz na skraju wyczeroania. Koldra wyciagnieta. Ja polozona ale mialam jeszcze ochote na pieroga big_grin nie robie tego. Nie jadam noca. Wtedy chcialam. Zjesc. W sumie przed chwila. Haha po napisaniu tamtych postow ruszylam z lozka i sobie uswiadomilam ze od conajmniej... 5 godz mam tylko jedna skarpetke big_grin zeslizgnela sie gdzies. Oki sama ja sprowokowalam. Przebierajac sie... Z jeansow w legginsy. Tamte byly dla mnie malo wygodne. Oki. Koniec pierniczenia. Trzeba isc spac. Ile snu? 2 i pol godz jesli od razu zasne. Watpie tongue_out nie chce mi sie spac!!! Nie mozna mnie zmeczyc!! A moze mozna big_grin ale nie chce tego wiedziec. Chce sobie wmawiac ze nie mozna w zaden sposob. A proba zmeczenia ma na mnie odwrotny skutek. Pora poszukac snu.... Na zmeczenie nie mam co liczyc. I tak go nie znajde..

                    --
                    ... On sait que le temps c'est comme le vent
                    De vivre y a que ça d'important...
                    • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 27.01.20, 04:56
                      Znalazlam. Nie wiem jak szybko. Ale mozliwe ze conajmniej 15 minszukalam. Jak znalazlam to zaraz musialam siewybudzac. Wybudzilam sie gdy ta Menda. .. Ten kolega wychodzil. Wyxhodzil w klapkach i powiedzial ze zaraz wroci. Poszedl bo policja dzwonila. Chcieli sprawdzic go alkomatem. Powiedzial ze ma max 0,8. Wyszwdl i.... Obudzilam sie. Taki mialam sen. Sporo bylo Go w moim snie. Co dziwniwjsze.... Snil mi soe tez jeden forumek. Nie mam najmniejszego pojecia czemu. Gdy wychodzil w klpkach bylo pol godz przed budzikiem. Nie dosc zemalo snu to jeszcze budzi sie przed czasem smile pora wstac.

                      --
                      ... On sait que le temps c'est comme le vent
                      De vivre y a que ça d'important...
                          • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 27.01.20, 06:23
                            A jak wlozylam stopery to slyszalam galop... Swojego serca smile dobra. Normalne bicie. Ale slyszalam. Masakra chyba od roku nie mialam takiej pobudki ze chcialo mi sie wstac. Od roku nie zrobilam sobie kawy przed praca. Nie wazne ze z automatu. A jak dotarlam na miejace do pracy to mialam silna ochote na cos.... Na jablko big_grin ukrylam sie w konciku i zjadlam polowe ^^ zobaczymy czy dzisiaj dotrze do mnie zmeczenie. Na raziego nie widac smile

                            --
                            ... On sait que le temps c'est comme le vent
                            De vivre y a que ça d'important...
                            • e-zybi Re: Do czego zdolna/zdolny jest 27.01.20, 06:39
                              Bądź twarda i nie poddawaj się. Zmęczenie zmęczeniem, ale te kilka godzin będziesz musiała przetrwać w jako takiej kondycji. Coś mi się wydaje, że będzie trudne, ale wierzę, że dasz radę, a później będzie już tylko lepiej...do następnego razu wink
                              • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 27.01.20, 10:34
                                Miales racje z tym zebym byla twarda.... Straszniewalczylam do godz 9... Szczegolnie ostatnie polgodz. Nieludzkie to bylo. Bylam.... Okropnieglodna big_grin mam okropny apetyt. Zjadlam bulke i nadal glodna. Zjadlam slodki deser bo tez mialam ochote. Bardzo... A co do zmeczenia.... Jak Ty malo mnie jeszcze znasz... Oczywiacieze go nie bedzie smile potrafie korzystac z innych akumulatorow. Nawet sie zastanawiam czy jak wroce z pracy czy dotrze zmeczenie. Chyba za mpcno go naladowalambig_grin

                                --
                                ... On sait que le temps c'est comme le vent
                                De vivre y a que ça d'important...
                                  • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 27.01.20, 20:41
                                    Eeee. Mi to raczej nie grozi. Jestem jak nowo narodzona. Wrocilam z pracy. Zjadlam pierogi, podsmazane ze smietana. Nigdy nie jaxlam ze smietana. Aaa kupilam jagody big_grin zoatalo mi troche ciasta. Myslalam ze ulepie. Ale jagody mrozone nie bardzo sie nadaja.... I zjadlam samebig_grin tzn zesmietana na kolacje.
                                    Nadal nie wiem co zrobic z pozostalym ciastem...

                                    --
                                    ... On sait que le temps c'est comme le vent
                                    De vivre y a que ça d'important...
                                    • e-zybi Re: Do czego zdolna/zdolny jest 28.01.20, 01:12
                                      >Nadal nie wiem co zrobic z pozostalym ciastem...<
                                      Zrób makaron, zasusz i masz jak znalazł, albo włóż do woreczka i po porostu zamroź, wykorzystasz przy następnym robieniu pierogów...tyle mogę doradzić, a i tak pewnie już się zeschło...wink
                                      • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 28.01.20, 16:35
                                        Dzisiaj juz tak dobrze mi sie nie wstawalo.. Ale mam pewien plan. Zmieniam tryb wstawania. Tzn musze wstac przy pierwszym budziki. Nie ustawiam jak mialo to miejsce w ostatnim czasie po 3 budziki.
                                        Co do ciasta.... O godz 5 ranowlozylam do zamrazalki big_grin czy sie zeschlo? Co Ty.. Caly czas jest mieciutkie. Od samego poczatku bylo.... Podczas wyrabiania wlozylam w nie duzo czulosci big_grin akurat ciasto mi wyszlo. Miekkie elastyczne. Zalalam make goraca woda, zalalam tez mlekiem. Odczekalam. Wbilam zoltko. U mnie w domu zawsze dawalo sie cale jajko. Wyczytalam ze bialko utwardza. Wymieszalam i wyrabialam. Przed walkowaniem odczekalam jakies 10min zeby odpoczelo i pozniej zaczelam jezdzic walkiem. Kiedys nie umialam wyrabiac ciasta. Tzn ostatnio robilam jakies.. 4 lata temu? Wtedy bylo twarde, oporne i nie sklejaly sie tak dobrze pieeogi. Mimo ze ciasto ciagle mieciutkie... To czuje ze sie nie przyda. Zamrozilam go a pozniej pewnie wyrzuce....tak bedzie lepiej. Nasteony raz zrobie nowe smile jeszcze lepsze big_grin

                                        --
                                        ... On sait que le temps c'est comme le vent
                                        De vivre y a que ça d'important...
                            • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 27.01.20, 06:46
                              * kaciku....
                              Nie wierze...
                              Sory za spamy big_grin
                              A teraz mam ochoty na borowki!! Tzn jagody. Po pracy wybiore sie w poszukiwanie jagod. Zostalo mi troche ciasta smile

                              --
                              ... On sait que le temps c'est comme le vent
                              De vivre y a que ça d'important...
      • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 10:46
        Esz. Wiesz Nerwie ze wkurzajacy jestes ze swoim nastawiwniem. Masz kilka teori (ktorymi sam siebie usprawiedliwiasz?). "To jest Twoj najleoszy czas. Pozniej bedzie za pozno" . Po 30juz jest za pozno? Mysle ze zawsze wg Ciebie bede miala lepszy czas. Nawet jesli osiagne Twoj wiek. CIekawe kiedy dla Ciebie skonczyl sie ten dobry cAs. Powiesz kiedy przestales wiwrzyc? Ile wtedy miales lat?
        Wiekszosc forumkow uwazam ze jest mega zdolna. Inaczej nie chcialoby mi sie tutaj pisactongue_out lubie przebywac z inteligentnymi ludzmi oraz zdolnymi wink
        Czym jeszcze przesiakles? Aaaa ze szkoda zycia na forum. Lepiej zyc w realu. Mozna robic rzeczy i byc szczesliwym. Fakt u mnie kiedys wygladalo tak ze mnostwo czasu spedzalam na forum. CYtalam kazdy post. Pisalam ogrom postow. Oki wtedy tracilam czas ale bylo mi to poyrzebne zeby sie oswobodzic..... W ostatnim czasie rzadko pisze. W ostatnich 2 latach. Jesli nie pisalam nie bylo to rownoznacNe z tym ze zylam w realu.
        Jeszcze miales jakies stereotypy. Chyba ze kobieta leci na kase. Mi to nie grozi. W swoim zyciu trafiam na takich co maja portfel tej samej grubosci co ja a nawet cienszy tongue_out ja wcale duzo nie zarabiam. Wg mnie malutko....

        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...
    • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 10:56
      Ej. A moze by tak prosze pozytywnie. Do czego jestesmy zdolni. Co w sobie odkrylismy. Jakies mocne strony. Od kilku lat jednego jestem pewna. Wykazuje sie ogromna spostrzegawczoscia (przyroda we mnie wyrobila te ceche tongue_out). Widze wiwcej niz inni. Co w mojej pracy jest mega przydatne. W sumie na tym jest oparta. Fajnie podbudowuja takie sytuacje gdy sie sprawdzasz gdy wylapujesz co wiekszosc by przeoczyla.
      Inna zdolnosc? Ostatnio do mnie dotarlo jak jestem empatyczna..... Nie wiem czy mozna byc za bardzo. Kolega mi to uswiadonil, zenie brakuje mi empatii. Dwie zdolnosci wystarcza. Prosze innych o wypowiedzenie sie o sobie tongue_out

      --
      ... On sait que le temps c'est comme le vent
      De vivre y a que ça d'important...
      • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 11:07
        Wiem jedno, jakbym nie miala pracy to bym sie zalamala... Nie wiem co by bylo. Ona mnie jeszcze mobiluzje chocby do tego zeby wstac. Co powinno jeszcze mobilizowac? Slobce dzisiaj piekbie swieci. Przyroda powinna mobilizowac. Zawsze mi pamagala. Teraz ciezej mi ja odnalezc. Gdy znajde sie w jej otoczeniu to zawsze spelnia swoja role.
        Chyba trzeba szukac pozytywow zeby chcialo sie chciec....

        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...
      • witamina_b12 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 14:25
        Obstawiam, że pracujesz w kontroli jakości? smile

        Do czego jestem zdolna, a o czym nie wiedziałam, hmm kilka takich rzeczy w ostatnim czasie się okazało. Np potrafię dać szansę związkowi i żyć razem z drugą osobą, potrafię nie wracać do przeszłości, potrafię wystąpić publicznie przed duża grupa ludzi, potrafię wziąć odpowiedzialność za inna istotę i nie poddać się gdy są problemy, potrafię skutecznie szukać pracy i ją zmienić gdy mi źle.
        • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 15:18
          Byc moze tak, byc moze nie. Sa tez inne stanowiska gdzie wykorzystuje sie spostrzegawczosc smile duzo pozytywnych cech. Z wystapieniem publicznym nie wiwm jakby bylo u mnie... Wole nie sprawdzac tongue_out nigdy tego nie lubilam. Zbyt duza trema i nie czuje sie soba. Czy szansa dana drugiej osobie sie oplacila? Podejrzewam ze tak. Inaczej bys o tym nie wspomniala. Ciesze sie smile z tym szukaniem pracy i ze zmianami zazdroszcze....

          --
          ... On sait que le temps c'est comme le vent
          De vivre y a que ça d'important...
    • marcepanka313 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 11:09
      Jeśli chodzi o pierogi to nie sztuka zrobić.... Sztuka żeby ktoś chciał je zjeść.... winkMimo wszystko.... wink

      A tak na poważnie to cały czas chodzi o to, żeby chciało się chcieć....
      W relacji z drugą osobą.... chcę a nie muszę, to jest chyba najistotniejsze
      Czy jestem zdolna, żeby....? Tak
      • mavika_88 Re: Do czego zdolna/zdolny jest 26.01.20, 11:21
        A ja nie wiem czy tutaj jestem zdolna. Miewam mysli ze nie... Zeby odpuscic... I tak wiem jak sie to skonczy tongue_out albo ze sie nie zacznie. Moze tez jestem zdolna.

        --
        ... On sait que le temps c'est comme le vent
        De vivre y a que ça d'important...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka