Dodaj do ulubionych

Obrotowy.. Poznałam Twojego kolegę... Po fachu

05.04.21, 08:08
Wczoraj. Okoliczności tego poznania były tak dalekie od flirtu a przypadek taki zupełny, że z zaskoczenia zaczęliśmy rozmawiać. Żonaty. Masz kogoś? No, nie. W piątek wyrzuciłam mojego narcyza. W tym wieku nie najmniejszego sensu szukać kogoś na stałe. Wystarczy ci dochodzący. Nie mam seksu. Żona jest po operacji i nie może. Nawet sama mi powiedziała, że jak potrzebujesz to zaakceptuję. Zadzwoń, kiedy będzie ci smutno, przyjadę, mam czas i często delegacje. Tylko ta cholerna pandemia to i wyjść gdzieś trudno. Mogę też coś... Zasponsorowac... ( a fura taka, że szczęka mi opadła, dobrze, że było ciemno). Podsumowując: jak się proponuje sponsoring 50-letniej kobiecie, która zarabia baaardzo przyzwoicie to jest tak śmieszne, że nawet obrazić się trudno. Właściwie, to jednak mnie obraził i to nie propozycja seksu. Obrazil moją inteligencję. 😁
Obserwuj wątek
    • green.amber Re: Obrotowy.. Poznałam Twojego kolegę... Po fach 05.04.21, 09:14
      no ja nie wiem nie wiem, niby inteligentna i przy ekonomii robi, zaznacza że nie biedna i w latach doświadczona a takie byki strzela... big_grin tongue_out to się najprawdopodobniej nazywa maksymalizacja zysków przy minimalizacji kosztów, i nie powinnaś brać do siebie, by tak dla każdej potencjalnej bajki nowe dostosowane do rzeczywistości (by najpierw musiał się dowiedzieć jaka to rzeczywistość, straszna strata czasu) musiał tworzyć to jaki to by musiał być wysiłek... kobieto (a fura mogła być pożyczona od szwagra wink) nic więcej nie napiszę, bo znów będzie, że mam problem z facetami (i jeśli się wydawałam niezbyt miła dla Ciebie to profilaktycznie - w razie czego będzie, ze mam problem z kobietami i mężczyznami wink)
      a i w jedno nie wierzę - w przypadki wink
            • prawda_we_mgle Re: Obrotowy.. Poznałam Twojego kolegę... Po fach 05.04.21, 17:12
              margott_2 napisała:

              > Hmmm... Nie

              Nie bierz. To bzdura, że nie chcemy na stałe. Nie chcemy dupka na stałe, ale jak się trafi fajny z którym się człowiek fajnie dogada - to chcemy...
              Nie bądź pogotowiem seksualnym dla kolesia, bo sobie mentalnie zamkniesz drogę do czegoś lepszego. Moja kumpela to przerabiała...
              Żonaty przyjeżdżał. Ja swoje zdanie powiedziałam raz i nie trułam jej dupy, ze źle robi...
              Ale za każdym razem, gdy miała poznać nowego gościa, jakoś tamten przyjeżdżał, dał pod ogonek, przytulił, przywiózł sukienkę - i w końcu jak zapytałam, czy była na nowej randce - to mówiła "nie chciało mi się".

              Tylko jak się jest zupełnie samej, kobieta ma motywację na flirty... inaczej się utyka w takiej protezie związku na lata...

              A już motywu krzywdzenia jego żony, to w ogóle nie poruszę, bo to oczywistość. Karma wraca wink
              • tzn.aga Re: Obrotowy.. Poznałam Twojego kolegę... Po fach 15.04.21, 15:29
                prawda_we_mgle napisała:

                > Nie bądź pogotowiem seksualnym dla kolesia, bo sobie mentalnie zamkniesz drogę
                > do czegoś lepszego.

                Podchodzisz do tego a'la faceci zaliczają, kobiety się puszczają.
                Może to on dla niej będzie tym pogotowiem.

                > Tylko jak się jest zupełnie samej, kobieta ma motywację na flirty... inaczej si
                > ę utyka w takiej protezie związku na lata...

                Niekoniecznie.
                Jeśli się sprawę traktuje należycie, w główce się to wszystko poukładało to: sorry kolego, dziś nie bo mam randkę.
                Jak była udana to żegnaj ff na kilka tygodni, miesięcy lub ile tam trzeba.
              • obrotowy Bzdury... 16.04.21, 09:20
                prawda_we_mgle napisała:
                > Tylko jak się jest zupełnie samej, kobieta ma motywację na flirty...
                inaczej się utyka w takiej protezie związku na lata...


                ale nie mezczyzna.
                dla niego lepszy kiepski romans - niz byc samemu.

                a ochote na randki ma sie ZAWSZE.
        • prawda_we_mgle Re: Obrotowy.. Poznałam Twojego kolegę... Po fach 05.04.21, 17:17
          margott_2 napisała:

          > Wyjaśnił. Jakaś ginekologiczna, hmmm... Amputacja. Mnie bardziej interesuje jak
          > to przeszkadza w seksie. Zeszyli niechcący czy co?

          Pewnie koleś nakłamał, ale się nie douczył wink
          nawet jak jej całą macicę wycieli (czasem starsze kobiety maja miesaki i takie różne) - to nie może z miesiąc, a potem może (moja ciocia miała, a miała 65 i jeszcze lubiła seks)...
          także faceci walą ściemy, a kobiety zdesperowane udają, że łykają...

          Niewykluczone z drugiej strony, że żonie się już po prostu nie chce brykać, i taką sobie wymówkę znalazła, żeby cap załatwiał sobie sprawę na mieście. Może zgodziła się na kochankę, żeby na prostytutki wspólnej kasy nie wydawał... Różne są rzeczy pod slońcem...
    • prawda_we_mgle Re: Obrotowy.. Poznałam Twojego kolegę... Po fach 05.04.21, 12:13
      W piątek wyrzuciłaś swoejgo narcyza??????

      Przytulam i mówię jak zawsze: wytrwaj, Kochana w swoim postanowieniu! Oni się nie zmieniają!
      Ja już na odwyku dwa miechy... big_grin big_grin
      I wreszcie, chyba pierwszy raz wierzę - że się wyzwoliłam! (choć bez pomocy tych, na których pomoc liczyłam, bo akurat ci, do których wyciągałam rękę - olali mnie. No ale to były moje nadzieje, a nie ich obietnice smile).

      Nie ładuj się w żadne gówno z żonatymi... u nas to działa inaczej niż u chopów - u nas po dobrym seksie się wydziela oksytocyna (hormon przywiązania) i zaraz tworzymy wizje domu z ogródkiem... ja na razie siedzę w celibacie i słucham siebie, czego ja tak naprawdę chcę od życia smile
      A co do sponsoringu - to interpretowałabym to tylko tak, że się strasznie na Ciebie napalił i w swoim małym rozumku próbował wszystkiego, co się da, żeby cię "zwabić" big_grin big_grin. Znaczy jesteś jeszcze niezła szprycha! Tak trzymaj! kiss
      • margott_2 Re: Obrotowy.. Poznałam Twojego kolegę... Po fach 05.04.21, 13:52
        Z narcyzem było tak. Pierwsza nic to był koszmar. Nie spałam ani minuty i co chwila pomyślę, to fizycznie bolało mnie serce. Następny dzień byle co to wybuchałam płaczem a potem... Mi przeszło.


        Wiem z tym przywiązaniem i wiem, że ja rozdaje karty póki sexu nie było. Długo żyje Mgła. Świadoma to ja jestem😉


        To wczoraj to było tak komiczne, że szok. Połączył nas przypadkowo... Dom żałoby....Istna komedia, choć czarna..
        • prawda_we_mgle Re: Obrotowy.. Poznałam Twojego kolegę... Po fach 05.04.21, 17:20
          margott_2 napisała:

          > Z narcyzem było tak. Pierwsza nic to był koszmar. Nie spałam ani minuty i co ch
          > wila pomyślę, to fizycznie bolało mnie serce. Następny dzień byle co to wybucha
          > łam płaczem a potem... Mi przeszło.

          Jeszcze będa nawroty smile. Ale z górki na pazurki, czy coś tam, w tym tonie big_grin


          > Wiem z tym przywiązaniem i wiem, że ja rozdaje karty póki sexu nie było. Długo
          > żyje Mgła. Świadoma to ja jestem😉

          no to dobrze smile. wiem, ja bywam nadgorliwa w "dobroradzeniu", sorki... to ze szczerego serca, nie z przemądrzalstwa smile smile
          • margott_2 Re: Obrotowy.. Poznałam Twojego kolegę... Po fach 05.04.21, 17:42
            prawda_we_mgle napisała:

            > margott_2 napisała:
            >

            > Jeszcze będa nawroty smile. Ale z górki na pazurki, czy coś tam, w tym tonie big_grin
            >

            Są. To jak w żałobie, Byłam pamiętam. Górka, górka... a potem dół. Dobrze, że mieszkam tylko z kotem to mogę sobie w spokoju poplakac i nikt nie zadaje idiotycznych pytań. To mu wybitnie zawdzięczam. Gdyby nie on raczej bym się nie wyprowadziła.

            >
            > > Wiem z tym przywiązaniem i wiem, że ja rozdaje karty póki sexu nie było.
            > Długo
            > > żyje Mgła. Świadoma to ja jestem😉
            >
            > no to dobrze smile. wiem, ja bywam nadgorliwa w "dobroradzeniu", sorki... to ze sz
            > czerego serca, nie z przemądrzalstwa smile smile

            E tam. Wcale nie jesteś nadgorliwa😉
      • prawda_we_mgle Re: Obrotowy.. Poznałam Twojego kolegę... Po fach 05.04.21, 17:26
        abc_meee napisała:

        > szukasz teraz potwierdzenia (inteligencji)?

        ja też lubię to powiedzenie... ono jest bardzo życiowe smile
        Mnie, jeden koleś, zanudzający mnie swoja pisaniną, na propozycję szybkiego calla zamiast pisania, odpowiedział: "nie mogę teraz, ewentualnie jak będę wolniejszy..."

        zważywszy, że od dwóch tygodni siedzi na dupie na covida i nudzi się jak mops - to mu napisałam, ze pewnie żona siedzi w pokoju obok i żeby nie obrażał mojej inteligencji jakimiś kretyńskimi tłumaczeniami...
        Przyznał się tongue_out

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka