Dodaj do ulubionych

Gdy ciepło w nóżki...

29.09.24, 15:35
Jak donosiły niektóre media, bazując na wynikach obserwacji i wywiadzie z głównym autorem badania Gertem Holstege, wśród par, które przed współżyciem nie ściągają skarpet ze stóp, aż 80 proc. osiągnęło orgazm (w porównaniu do 50 proc., którym się to udało bez tego dodatkowego elementu garderoby). Wzrost szans na orgazm badacze wyjaśnili tym, że dzięki ciepłym stopom naczynia krwionośne rozszerzają się i poprawia się krążenie krwi w całym organizmie.
Obserwuj wątek
    • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 29.09.24, 15:48
      a czy ty silu, bzykasz sie w skarpetach? zdarzylo sie? zdarza?
      • stasi1 Re: Gdy ciepło w nóżki... 29.09.24, 17:16
        Pewnie to się zdarza dość często wśród par które dużo czasu nie mają. Spotkanie, zdjęcie niepotrzebnej garderoby i ponowne ubranie. A skarpetki niczemu nie przeszkadzają
      • silencjariusz Re: Gdy ciepło w nóżki... 29.09.24, 18:18
        Nieustająco.
        • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 30.09.24, 08:36
          zima pewnie jeszcze czapka i rekawiczki?
          a taki naprawde goracy kochanek/kochanka nie wystarczy do osiagniecia orgazmu?
          • silencjariusz Re: Gdy ciepło w nóżki... 30.09.24, 12:37
            No ba. Uszanka i kufajka to zimą podstawa. Gorące kochanki? Skąd je brać?
            • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 30.09.24, 15:10
              liczylam, ze moze ty powiesz skad brac.

              gorace znaczy mlode, moze na jakiej uczelni (jezeli chcialbys z taka czasami jeszcze pogadac), albo na dyskotece (jezeli nie potrzebujesz rozmowy) :d
              • silencjariusz Re: Gdy ciepło w nóżki... 30.09.24, 16:13
                Ja stary dziad jestem. Do tego biedny. Nie dla mnie studentki i dyskoteki.
                • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 30.09.24, 19:33
                  ale przeciez stare baby cie nawet nie ogrzeja w nocy, a o orgazmach w ogole mowy nie moze byc z takimi.
                  • silencjariusz Re: Gdy ciepło w nóżki... 30.09.24, 19:40
                    Starość jednak przykra jest... A biedna starość to już zupełnie przykrość nad przykrościami.
                    • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 30.09.24, 19:44
                      a co maja stare baby powiedziec, nawet za poduszke robic nie moga, nie dla nich szukanie kochanka.
                      • silencjariusz Re: Gdy ciepło w nóżki... 30.09.24, 23:20
                        Na dojrzałe baby masa napaleńców jest.
                        • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 01.10.24, 06:17
                          gdzie?
                          • silencjariusz Re: Gdy ciepło w nóżki... 01.10.24, 09:24
                            No... Wszędzie.
                        • obrotowy jak wyzej 04.10.24, 13:47
                          silencjariusz napisał:
                          > Na dojrzałe baby masa napaleńców jest.


                          na niedojrzale - takoz.

                          przy deficycie i jednych i drugich.

                          - normalne dzialanie "prawa popytu i podazy".

                          ekonomista.

                      • okruchlodu Re: Gdy ciepło w nóżki... 03.10.24, 20:26
                        permet napisała:

                        > a co maja stare baby powiedziec, nawet za poduszke robic nie moga, nie dla nich
                        > szukanie kochanka.

                        Hehehe, jak się czyta to forum to faktycznie smutny obraz rynku matrymonialnego dla baby 40+ się maluje. 😉 A baby 40+ z bombelkiem to juz w ogóle. Nic, tylko kłaść się do grobu. 🤭

                        Nie ma co sie przejmować marudzeniem panów. O raczej slaba grupa reprezentacyjna. Może warto poszukać bardziej optymistycznej odskoczni?
                        • baenzai Re: Gdy ciepło w nóżki... 03.10.24, 21:57
                          Kiedyś znałem jedną rakietę, której wiek obstawiałem na 28-32 lata a okazało się, że ma 39.

                          Ty zresztą też młodo wyglądasz. 🤭
                        • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 03.10.24, 22:48
                          alez ja sie nie przejmuje. na ten matrymonialny rynek to ja sie nie zamierzam wybierac, dobrze jest jak jest.
                          poza tym, sil pisze, ze masa napalencow jest wszedzie. najwazniejsze, zeby zima w nocy cieplo bylo :d
                          a na fajne 40+ z bombelkiem to i niejeden mlodzik by sie rzucil, taki ten twoj od papuci na przyklad :d
                          • okruchlodu Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 20:57
                            Chodziło mi o to, że poza forum istnieje dużo bardziej optymistyczna rzeczywistość dla 'starych bab'.😉
                            Czasami warto się od tych smętów oderwać i 'pomarnować' gdzieś indziej.
                            • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 10:21
                              wiem okruch smile
                              ale tu przynajmniej moge sie lekutko poczuc ta stara baba :d
                            • obrotowy woz albo przewoz... 05.10.24, 16:15
                              okruchlodu napisała:

                              > Chodziło mi o to, że poza forum istnieje dużo bardziej optymistyczna rzeczywist
                              > ość dla 'starych bab'.😉

                              - nie jestem pewien czy istnieje - ale poprobowac zawsze warto ...

                              > Czasami warto się od tych smętów oderwać i 'pomarnować' gdzieś indziej.

                              - nosz wlasnie - bo najgorsze, co moze byc - to miec do siebie samego/samej pretensje - ze sie nie probowalo...

    • baenzai Re: Gdy ciepło w nóżki... 29.09.24, 19:32
      #teampończochy smile
      • samysliciel Re: Gdy ciepło w nóżki... 08.10.24, 03:28
        baenzai napisał:

        > #teampończochy smile


        też, robią różnicę
    • searam Re: Gdy ciepło w nóżki... 02.10.24, 11:51
      ... o ile skarpety byly zrobione na drutach...
    • obrotowy viem to od dawna. 04.10.24, 13:43
      najlepiej w seksie sprawdzaja sie dlugie welniane skarpety.
      • permet Re: viem to od dawna. 04.10.24, 14:29
        oj dziadki, dziadki :d
        • obrotowy wypraszam sobie 05.10.24, 16:17
          permet napisała:
          > oj dziadki, dziadki :d


          wypraszam sobie.
          te metode stosuje od mlodosci.
    • letniaburza77 Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 14:37
      Życie seksualne zaczyna sie po czterdziestce .Oczywiscie tylko dla kobiet bo faceci to szkoda gadać ...
      • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 14:49
        czekaj, czekaj. to ten twoj az tak bardzo sie nie sprawdza? no jaka szkoda. dzieciaczkow narobil i do "obowiazku" zaspokajania kobiety sie nie poczuwa?
        powiem jeszcze raz: jaka szkoda. :d
        • silencjariusz Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 15:09
          He he... Dobre.
          • letniaburza77 silu... 04.10.24, 15:34
            Mam nadzię że nie poczułeś się dotniety .Ty jesteś poza wszelka statystyką🤣
            • silencjariusz Re: silu... 04.10.24, 17:29
              Ależ skąd, Finko. Nic mnie nie dotknęło.
              • letniaburza77 Re: silu... 04.10.24, 17:59
                silencjariusz napisał:

                > Ależ skąd, Finko. Nic mnie nie dotknęło.

                Silu ,przecież wiem ,że nikt i nic Cie od dawna nie dotknęło .🤣
                • silencjariusz Re: silu... 04.10.24, 21:34
                  Tak, tak...
        • letniaburza77 Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 15:27
          permet napisała:

          > czekaj, czekaj. to ten twoj az tak bardzo sie nie sprawdza? no jaka szkoda. dzi
          > eciaczkow narobil i do "obowiazku" zaspokajania kobiety sie nie poczuwa?
          > powiem jeszcze raz: jaka szkoda. :d

          Kto ci powiedział że się nie sprawdza ?
          • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 15:45
            ty ;d piszac, ze faceci po czterdziestce to "szkoda gadać". a ten twoj zdecydowanie juz po czterdziestce. a jak sama piszesz twoje (kobiet) zycie seksualne dopiero po czterdziestce sie zaczyna.
            hmm, przyprawiasz mu rogi na miescie z jakims mlodzikiem? :d
      • yppah Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 16:00
        Ale brednie big_grin Moze po prostu nie jestes przesadnie utalentowana? big_grin

        (back to lurking mode)
        • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 16:01
          chyba ci milosc wyznam (jezeli dotychczas jeszcze tego nie zrobilam :d)
        • letniaburza77 Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 16:06
          yppah napisała:

          > Ale brednie big_grin Moze po prostu nie jestes przesadnie utalentowana? big_grin
          >
          > (back to lurking mode)

          Nie ja .Statystyki😂
          • yppah Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 15:14
            Statystyki nie sa utalentowane? smile

            Jesli mezczyzna czuje sie kochany, to tak niski kod z przodu jak 4 z cala pewnoscia nie jest przeszkoda w niczym. Been there, done that. Po warunkiem, ze oferta jest atrakcyjna oczywiscie smile A jest atrakcyjna, czy tylko tak sie ofercie wydaje? big_grin

            Moze to kwestia banki zreszta. Wczoraj na biezni przyszlo mi do glowy, jak ci mezczyni dramatycznie sie roznia od tych, ktorzy w niedziele wychodza z kosciolow... jakby pochodzili z innych galaktyk.
      • searam Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 19:37
        letniaburza77 napisał(a):

        > Życie seksualne zaczyna sie po czterdziestce .Oczywiscie tylko dla kobiet bo fa
        > ceci to szkoda gadać ...
        Nooo...Ciety jezyk...Powiem za klasykiem : Ten charakter, to klimakter...smile
        • letniaburza77 Re: Gdy ciepło w nóżki... 04.10.24, 19:39
          searam napisał:

          > letniaburza77 napisał(a):
          >
          > > Życie seksualne zaczyna sie po czterdziestce .Oczywiscie tylko dla kobiet
          > bo fa
          > > ceci to szkoda gadać ...
          > Nooo...Ciety jezyk...Powiem za klasykiem : Ten charakter, to klimakter...smile

          Czyli trafiłam w sedno 😆😘
      • okruchlodu Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 13:39
        O ile w wieku 20-lat mozna styl zycia oszukać o tyle po czterdziestce 'jak dbasz, tak masz'.

        Mam wrażenie, że głównym źródłem problemów ze sprawnością seksulana jest styl życia. Jeśli chcesz wiedzieć czy z faceta będzie pożytek, nie testując go zapytaj o trzy rzeczy:
        - czy ma stresującą pracę
        - czy pije alkohol
        - czy uprawia sport

        Swoją drogą wśród kobiet i to w kazdym wieku też jest grupa 'matron', którym to nic juz sie nie chce i nie tylko o seksie piszę.
        • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 17:42
          moze nie mam zbyt wielkiego przebiegu, ale nie spotkalam jeszcze faceta, ktory nie chcialby seksu :d
          fineczka, bidula, takiego ma :d
          • baenzai Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 18:13
            permet napisała:

            > moze nie mam zbyt wielkiego przebiegu, ale nie spotkalam jeszcze faceta, ktory
            > nie chcialby seksu :d

            W sensie chodzi o takiego, który nie chce seksu permanentnie czy nie chce po prostu w konkretnym dniu?
            • yppah Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 18:29
              LOL a co to znaczy nie chciec w konkretnym dniu? W Boze Cialo na przyklad? big_grin
              • baenzai Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 19:58
                yppah napisała:

                > LOL a co to znaczy nie chciec w konkretnym dniu? W Boze Cialo na przyklad? big_grin

                Na przykład dzisiaj mi się nie chce, bo jestem lekko przymulony i pogoda nie teges. wink
                • yppah Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 21:08
                  No wiessco? Meteopata sie znalazl wink

                  Nie tam, nieprawda. Zwiazek 10/10 to jet symbioza. Porozumienie na takim poziomie, ze wspolodczuwasz. Nie traktujesz drugiej strony jak manekina, ktory sluzy zaspokajaniu Twoich potrzeb. W sposob naturalny Tobie tez sie nie chce, kiedy druga strona ledwo zyje po znieczuleniu po jakiejs procedurze medycznej.
                  • baenzai Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 23:41
                    Myślenie życzeniowe. suspicious
                    • yppah Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 00:07
                      Dorosniecie, panie kolego, to zrozumiecie, ze mialam racje wink
                      • baenzai Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 12:46
                        Ja już nie rosnę od kilkunastu lat. smile
                        • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 13:23
                          "Ja już nie rosnę od kilkunastu lat."
                          nie rosniesz, nie dorosniesz, nie dojrzejesz :d
                        • obrotowy Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 15:21
                          baenzai napisał:
                          > Ja już nie rosnę od kilkunastu lat. smile


                          ciesz sie, ze jeszcze nie malejesz. to tez przyjdzie...
                      • obrotowy ee tam... 06.10.24, 15:20
                        yppah napisała:
                        > Dorosniecie, panie kolego, to zrozumiecie, ze mialam racje wink


                        eee tam...

                        kalendarz mi stuka, a doroslosci nie widac...
            • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 18:29
              oczywiscie ze permanentnie.
          • okruchlodu Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 19:54
            permet napisała:

            > moze nie mam zbyt wielkiego przebiegu, ale nie spotkalam jeszcze faceta, ktory
            > nie chcialby seksu :d
            > fineczka, bidula, takiego ma :d

            1. Nie wiemy czy Finka takiego męża ma. Moze to jej eks, ten od pierwszego dziecka taki był? Moze wie od koleżanek?
            2. Nie śmieszy mnie to i nie wiem co w tym śmiesznego...
            3. To, że facet chce zawsze to glupi mit, szkodliwy zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.
            4. Zwalanie winy na kobietę jest bardzo słabe.
            • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 20:22
              finka pisze o facetach po czterdziestce, zatem raczej o swoim obecnym, nie bylym.
              nie szkoda mi jej i pozwalam sobie z niej zartowac, bo sobie zasluzyla (i tak jestem lagodna).

              potrafie zrozumiec, ze sa sytuacje czy okresy w zyciu, kiedy facet nie mysli o seksie, a nawet nie ma na niego ochoty. ale wtedy chyba potrzebuje zdecydowanie wiecej bliskosci tej kochanej osoby, nie jej krytyki.
              fakt, takiej sytuacji nie mialam, ale mialam inne, kiedy odrobine roznilismy sie potrzebami.

              nie zrzucam winy na kobiete, ale czesto kobiety bywaja bezmyslnymi roszczeniowymi pindami, tyle w temacie.
              • okruchlodu Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 20:52
                permet napisała:

                > finka pisze o facetach po czterdziestce, zatem raczej o swoim obecnym, nie byly
                > m.
                > nie szkoda mi jej i pozwalam sobie z niej zartowac, bo sobie zasluzyla (i tak j
                > estem lagodna).

                A pierwszy to nie mógł być po czterdziestce? Co takiego Ci zrobiła?

                > potrafie zrozumiec, ze sa sytuacje czy okresy w zyciu, kiedy facet nie mysli o
                > seksie, a nawet nie ma na niego ochoty. ale wtedy chyba potrzebuje zdecydowanie
                > wiecej bliskosci tej kochanej osoby, nie jej krytyki.

                Oczywiście, że w trudnych chwilach trzeba być dla bliskich osób wsparciem. Generalnie w sprawach łóżkowych pewna delikatność bardzo się przydaje. W takich chwilach kobieta też może potrzebować wsparcia...

                > nie zrzucam winy na kobiete, ale czesto kobiety bywaja bezmyslnymi roszczeniowy
                > mi pindami, tyle w temacie.

                Nie znam wiele takich kobiet. Poznałam w całym moim życiu jedną taką. Panów oczekujących, że żony będą rozkładać nogi na zawolanie spotkałam zdecydowanie więcej, także tu na forum.

                Kobiety często obwiniaja sobie, myślą, że nie są wystarczająco atrakcyjne.

                Niektorzy mężczyzn bardzo sie tych problemow wstydzą a że maja problem z komunikacją to wolą zwalać winę na żonę (np. robic z niej nimfomankę).
                • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 21:28
                  "Panów oczekujących, że żony będą rozkładać nogi na zawolanie (...)"
                  tez oczekuje, ze mezczyzna bedzie zawsze dostepny, zainteresowany i chetny :d
                  ale chyba bylabym w stanie zrozumiec, ze czasami (czasami) nie chce, jednak musialabym potrafic znalezc usprawiedliwienie na to "niechcenie" :d​
                  • okruchlodu Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 22:04
                    permet napisała:

                    > "Panów oczekujących, że żony będą rozkładać nogi na zawolanie (...)"
                    > tez oczekuje, ze mezczyzna bedzie zawsze dostepny, zainteresowany i chetny :d
                    > ale chyba bylabym w stanie zrozumiec, ze czasami (czasami) nie chce, jednak mus
                    > ialabym potrafic znalezc usprawiedliwienie na to "niechcenie" :d​

                    Ja też wolalabym chętnego i jurnego. 😊 Po czterdziestce poziom testosteronu jedna spada, więc jeśli szuka się chłopaka w podobnym wieku to... trza się troszkę z tym pogodzić...
                    Oczywiscie mamy jakiśtam wpływ na libido, jednak są rzeczy od nas niezależne np. choroby, leki, stresy.

                    Kilka miesięcy temu spotykałam się z panem, który powiedział mi, że miewa problemy z erekcją. Powodem byly leki, ktore przyjmował. Zaimponowało mi to, ze tak otwarcie o tym powiedział. Niektorzy zamiast sie przyznać wolą zachowywać się agresywnie (np. obrażać, wysmiewać kobiety z wyższeym libido) lub udawac, że problem nie istnieje.
                    • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 23:26
                      czyli trzeba brac mlodszych :d
                      • okruchlodu Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 07:42
                        napisała:

                        > czyli trzeba brac mlodszych :d

                        Albo zaakceptować pewne rzeczy. My też z wiekiem nie młodniejemy...

                        Można wiecznie uganiać się za młodziakami. Mam taką znajomą, bezdzietna 50+, bardzo szczęśliwa kobieta, spełniona zawodowo, finansowo górna półka, zdrowa, zadbana, wianuszek koleżanek i kolegów... Nie widziałam jej z facetem powyżej 35 lat. Kończy relacje gdy czuje, że coś się wypala i po chwili wchodzi w kolejną. Każda relacja to takie kilka miesięcy intensywnego ruchania.

                        To zdecydowanie nie dla mnie...
                        • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 09:29
                          piszesz jakbys stwierdzala, ze jej relacje sprowadzaja sie wylacznie do "ruchania".

                          a moze jest w tym cos wiecej? moze te relacje zaspokajaja jej potrzebe kochania, bliskosci, a zajebisty seks z mlodszym partnerem jest tylko dodatkiem do dania glownego? 

                          a moze inaczej? moze nie chce/nie potrafi/z roznych powodow (chociazby wczesniejszych doswiadczen z mezczyznami) boi sie angazowac w glebsze relacje. zaspokaja wiec te potrzebe czlowieka tak jak potrafi? 

                          fakt, ze konczy relacje, kiedy czuje, ze cos sie wypala, tez mocno zastanawia. 

                          nigdy nie wiesz co powoduje ludzmi, ze wchodza w takie, a nie inne relacje. 
                          to czesto nie jest wcale takie proste, jak sie moze pozornie wydawac.

                          a młodziak to wlasciwie tez niekoniecznie zawsze tylko maniakalny ruchacz wink 
                          • okruchlodu Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 19:06
                            Nie cĥce upraszczać tych relacji do ruchania. Jestem pewna, że chłopcy dają jej duzo więcej. Miewała znacznie dłuższe relacje niż kilka miesięcy.

                            Nie chce się bawić w psychologa i zastanawiać się czy nie ma jakiś problemów w relacjach. Wiesz, jak facet żyje w taki sposób to nikt nie zastanawia się czy ma jakieś traumy na koncie. Wszyscy myślą, że jest szczęściarzem 😉

                            Mówię tylko, że można tak żyć. Również jako kobieta. Jesli ktos ma taką potrzebę.

                            Mnie by się nie chciało. Nie chciałoby mi się szukać wśród dużo mlodszych, 'rywalizować' z tymi pięknymi 20-30 latkami z którym są na tym samym poziomie, mają podobne marzenia, cele. Później przeżywać rozstania i znowu szukać kolejnego.

                            Nie cierpię szukania i rozstań a to jest wliczone w cenę takich relacji. Wolę się starzeć w spokoju u boku kogoś kto też się starzeje. A że nie będzie miał erekcji jak 20- latek, mówi się trudno, kocha się dalej...
                        • baenzai Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 12:48
                          okruchlodu napisała:

                          > intensywnego ruchania.

                          Czy przypadkiem ,,ruchanie'' to nie jest jeszcze brzydsze słowo niż ,,przelecenie''? Czemu permet i yppah nie reagują? smile
                          • permet Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 13:27
                            baenzai napisał:

                            > okruchlodu napisała:
                            >
                            > > intensywnego ruchania.
                            >
                            > Czy przypadkiem ,,ruchanie'' to nie jest jeszcze brzydsze słowo niż ,,przelecen
                            > ie''? Czemu permet i yppah nie reagują? smile

                            a wiesz, ze jeszcze brzydszych slow uzywam? :d

                            okruch nie napisala, ze ruchala swojego bylego... i racz chlopcze zauwazyc, ze jednak zareagowalam :d
                          • yppah Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 13:31
                            Nie jest brzydkie, tylko naladowane emocjonalnie i pasuje do innych okolicznosci. A przelecenie jest brzydkie, sugeruje dystans emocjonalny do "ofiary" wink Juz nie mowiac o tym, ze Ty pisales o konkretnej osobie, z ktora podobno cos Cie laczylo, a nie o zjawisku.
            • yppah Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 20:57
              Ty jestes slaba. Jestes plemienna, stajesz zawsze po stronie podobnych do siebie, czyli macic - bez wzgledu na to, co robia, i zawsze przeciwko mezczyznom.

              Owszem, wiemy, ze Finka ma takiego meza. Elementarz ludzkiej psychologii. Gdyby nie miala takiego, po latach nie pamietalaby o istnieniu tego forum, i to jeszcze przy tylu dzieciach na glowie. Weszla w watek o skarpetach i popisala sie bezinteresownym sarkazmem w stosunku do mezczyzn, niejako nie na temat. To swiadczy o fustracji w temacie. Nikt nie zwala winy na nia - zdecydowala sie na 4 dzieci i ma to konsekwencje cielesne, ze tak to ujme. Dla niej - przeciez nie dla niego. Doswiadcza wiec konsekwencji wlasnych decyzji.

              Finka nie postawila tezy, ze facetowi czasem sie nie chce, tylko ze po 40-tce "to szkoda gadac". W pkt.3 wiec, jak zwykle, mataczysz.
              • silencjariusz Re: Gdy ciepło w nóżki... 06.10.24, 07:17
                W punkt.
    • yppah Re: Gdy ciepło w nóżki... 05.10.24, 15:54
      LOL intuicyjnie wiedzialam, ze to musi byc fake news tymi skarpetkami...


      A co do meritum: jedynym wlasciwym elementem garderoby na stopie jest bransoletka wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka