Tak naprawde jestem ze Swidnicy. We Wroclawiu pracuje i wynajmuje pokoj. Mam 27 lat. Znalazlem pewien sposob na samotnosc. Staram sie wkladac cale serce w prace. Po pracy ide do jakiegos klubu sportowego lub do kina. Byle nie myslec. Nie jestem chyba specjalnie rozrywkowy. A to raczej antyreklama samego siebie. Samotny jestem tak dlugo, ze juz chyba nie potrafie wyobrazic sobie innego stanu. Z zawodu jestem inzynierem mechanikiem i pracuje jako konstruktor. Poza tym jestem sredniego wzrostu (174cm) blondynem w okularach (podobno archetyp idealnego mezczyzny dla wiekszosci kobiet to wysoki brunet). W dodatku nie cierpie pilki noznej i nie przepadam za telewizorem. Uwielbiam za to jezdzic na rowerze, cwiczyc i wedrowac. Byle do nastepnej wiosny, a potem jakos bedzie. Tylko coraz czesciej mi czegos brakuje