Dodaj do ulubionych

jestem samotna

07.08.03, 15:43
To forum jest dla mnie .Jestem samotna, choć mam rodzinę /męża, dzieci./
Często nie mam z kim porozmawiać, nie mam komu się wyżalić, nikt mnie nie
rozumie.Mąż nie lubi rozmawiać, dziecko starsze jest przemądrzałe i wszystko
wie najlepiej /ma 17 lat/, a młodsze małe/ 7lat/.Ostatnie 15 lat poświęciłam
na wychowanie dzieci, a teraz nie mogę znależć dobrej pracy.Mąż ma problemy
zdrowotne /depresja/ , nie może pracować , musiał zamknąć działalność ,
zresztą i tak przez ostatnie parę lat narobił tylko długów, których teraz nie
ma z czego spłacać, bo ledwie wystarcza na życie /z pomocą rodziców/.
Nie wiem co dalej będzie, z przerażeniem myślę o przyszłości, jestem
podenerwowana, nie mogę spać. Jestem zła na siebie, że zmarnowałam swoje
życie siedząc w domu / żeby mąż mógł pracować całymi dniami/. On zmarnował
swoją szansę w życiu i ja też. Wiem że inni też mają takie problemy i nie
mają z kim o tym pogadać.
Obserwuj wątek
    • agaelgam Re: jestem samotna 07.08.03, 15:53
      Ktoś wpadł na dobry pomysł z tym forum. Będziemy mogły w końcu ponarzekać na
      nasz los. Współczuję Ci Twoich problemów. Ja też spcejalnie nie mam z kim
      pogadać. Dzieci ( 16 i 13lat) żyją swoim życiem i nie chcę zatruwać im
      dzieciństwa moimi problemami. Mam mamę, ale ona ma 74 lata i jak tylko wspomnę
      o jakimś problemie ona bardzo denerwuje się, bo jest jej przykro, że nie może
      mi pomóc. Koniec jest taki, że musi wziąć leki na serce. Nie mogę jej więc
      denerwować. Może tutaj będziemy mogły się wyżalić. A może kiedyś zrobimy
      spotkanie dla kobiet, które nie mają z kim pogadać i nagadamy się do woli.
    • marianna13 Re: jestem samotna 15.08.03, 20:12
      A czy nie mogłybyśmy raczej poprawić sobie humor a nie żalić się? W
      dzisiejszych czasach samotność nie jest niczym wyjątkowym - jesteśmy samotni w
      rodzinie i bez niej. Może zamiast się nad sobą użalać zróbmy coś, żeby było nam
      milej.
      • kendo Re: jestem samotna 06.09.03, 12:52
        a moze ,wymienic jakies pocieszajace doswiadczenia..??,
        ktore by poprawily cala "samotna sytuacje"innym samotnym.
        Pozdrawiam,,,,
      • stary_nudziarz Re: jestem samotna 09.10.03, 13:40
        marianna13 napisała:

        > A czy nie mogłybyśmy raczej poprawić sobie humor a nie żalić się? W
        > dzisiejszych czasach samotność nie jest niczym wyjątkowym - jesteśmy samotni
        > w rodzinie i bez niej. Może zamiast się nad sobą użalać zróbmy coś, żeby
        > było nam milej.

        O właśnie, dlatego proponuję: antroj i agaelgam, zamiast okazywać swoje
        rozgoryczenie pokażcie futerka. Będzie na pewno milej, przynajmniej męskiej
        części tego forum.
    • stary_nudziarz Re: jestem samotna 09.10.03, 13:34
      antroj napisała:

      > To forum jest dla mnie .Jestem samotna, choć mam rodzinę /męża, dzieci./
      > Często nie mam z kim porozmawiać, nie mam komu się wyżalić, nikt mnie nie
      > rozumie.Mąż nie lubi rozmawiać, dziecko starsze jest przemądrzałe i wszystko
      > wie najlepiej /ma 17 lat/, a młodsze małe/ 7lat/.Ostatnie 15 lat poświęciłam
      > na wychowanie dzieci, a teraz nie mogę znależć dobrej pracy.Mąż ma problemy
      > zdrowotne /depresja/ , nie może pracować , musiał zamknąć działalność ,
      > zresztą i tak przez ostatnie parę lat narobił tylko długów, których teraz nie
      > ma z czego spłacać, bo ledwie wystarcza na życie /z pomocą rodziców/.
      > Nie wiem co dalej będzie, z przerażeniem myślę o przyszłości, jestem
      > podenerwowana, nie mogę spać. Jestem zła na siebie, że zmarnowałam swoje
      > życie siedząc w domu / żeby mąż mógł pracować całymi dniami/. On zmarnował
      > swoją szansę w życiu i ja też. Wiem że inni też mają takie problemy i nie
      > mają z kim o tym pogadać.

      I o tym chciałabyś pogadać? Pewnie po to, aby i swego rozmówcę wpędzić w
      depresję. Nie dziękuję.
      • antroj Re: jestem samotna 30.10.03, 14:14
        Na szczęście dla mnie znalazłam już parę osób, z którymi rozmawiam, i wcale nie
        zanudzam ich swoimi problemami, wręcz przeciwnie, jeszcze staram się ich
        pocieszać,a nasze rozmowy wniosły wiele dobrego do mojego życia. Czasem te
        rozmowy są nawet śmieszne i wprawiają mnie i moich rozmówców w dobry humor.
        I nikogo w depresję nie wciągam i nie mam takiego zamiaru. A ty możesz dalej
        siedzieć w swojej skorupie i niech los innych cię nie obchodzi!
        • stary_nudziarz Re: jestem samotna 30.10.03, 14:51
          antroj napisała:

          "(...) A ty możesz dalej siedzieć w swojej skorupie i niech los innych cię nie
          obchodzi!"

          Dzięki za ten wykrzyknik. Wreszcie znajduję tu ślady życia, przeważnie to forum
          wygląda niczym staw pełen śniętych ryb.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka