Dodaj do ulubionych

sam w wieku 23 lat

07.03.08, 17:31
Witam

Długo zastanawiałem się, czy podzielić się z Wami problemem, który mnie nurtuje już od dłuższego czasu, ale jednak postanowiłem opisać sytuację. Mam na imię Piotrek, w tym roku skończę 23 lata. Mój problem polega na tym, że nigdy jeszcze nie miałem dziewczyny. Wiem, że dla dużej części internautów może wydawać się to za błahostkę, ale dla mnie osobiście jest to duża uciążliwość.

Wszyscy moi znajomi dawno już kogoś mają, kiedy wybieram się na jakąś imprezę tradycyjnie jako jedyny jestem sam. Przez dosyć długi nawet nieźle radziłem sobie z tym, ale od ponad roku mamy z tym kłopoty. Niezręcznie czuję się, kiedy ktoś zadaje mi pytania, kiedy zacznę chodzić z dziewczyną. Zawsze, gdy przyjeżdzam do dalszej rodziny pada jedno pytanie - kiedy? Nie potrfię udzielić konkretnej odpowiedzi, zaczynam plątać się itp. Sytuację pogarsza fakt, że nie jestem zbyt przystojny, nie wiem, czy można zakwalifikować mnie do przeciętniaków... Kiedy widzę dziewczynę, która podoba się mi, nie potrafię podejść i powiedzieć, że jest ładna czy w jakiś inny sposób spróbować, bo podświadomie coś mi mówi, że nie mam szans, bo nie jestem w jej typie, bo nie podobam się itp.

Nie preferuję częstych masowych imprez, bo nie czuję się dobrze, choć nie ukrywam, że niekiedy lubię pójść do pubu, czy do klubu. Znam też wiele dziewczyn (przeważnie z uczelni) i mam z nimi dosyć dobry kontakt, czasami razem chodzimy na imprezy, kiedy mają jakiś problem, to staram się im pomóc, ale nigdy nie wykroczyło to poza ramy znajomości. Nie wiem, co mam już o tym myśleć, tym bardziej, że jednak w takim wieku powinienem mieć już kogoś. Czasami zastnawiam się, czy wszystko jest ze mną w porządku
Obserwuj wątek
    • alexanderson Re: 09.03.08, 10:55
      Masz lepiej niż inni:
      ja mam 27 lat i nie mam nawet znajomych, nie wychodzę z domu, nie
      umiem rozmawiać z ludźmi, o trzymaniu kogoś za rękę mogę tylko
      pomarzyć, coś więcej jest już poza moimi wyobrażeniami.
      Prowadzisz pewne życie towarzyskie i masz szereg kontaktów - może
      trochę nisko się oceniasz, ale nie wydaje się, by coś było z
      Tobą "nie w porządku". Co innego ja...
      • salsa13 Re: 09.03.08, 11:46
        ale dlaczego nie wychodzisz z domu?
        • alexanderson Re: 09.03.08, 12:21
          A po co? A z kim? A gdzie, jak się mieszka w małym miasteczku? Przez
          całe dzieciństwo i lata młodzieńcze byłem wyśmiewany i opluwany, co
          dodatkowo zamknęło mnie na kontakty z ludźmi. Wtedy też wydawało mi
          się, że nie interesuje mnie nic, co fascynowało rówieśników, to, jak
          spędzają czas itp.
          • salsa13 Re: 09.03.08, 12:36
            ja też mieszkam w małym miasteczku, tyle tylko, że mnie wciąż gdzieś
            nosismile
            a pracujesz gdzieś? przecież musisz gdzieś wychodzić
            musisz się przełamać...
            nie da się tak przez całe życie...
            • dunka76 Re: 09.03.08, 12:57
              Alexanderson wczoraj wczytywałam się w Twoje posty. Przeczytałam
              chyba wszystkie. W blog też już się wczytuję. Nie powiem Ci nic
              szczególnego. Nie umiem. Wychowałam się i nadal mieszkam na wsi. W
              dzieciństwie też byłam wyśmiewana i wytykana palcami. Bywało, że
              rówieśnicy organizowali mi nawet kąpiele w pokrzywach. Dom - szkoła-
              dom, a przerwa w szkole była wiecznością. Zmiany na lepsze pojawiły
              się w szkole średniej. Wtedy też zaczęłam spotykać się z terapeutką
              i zaczęłam odbudowywać ufność w ludzi. No miałam to szczęście, że
              znalazł się ktoś, kto wyciągnął do mnie rękę. Czy w Twoim życiu
              były, takie osoby?
    • 0.mmarilyn Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 02:16
      Freedom:
      Napisałeś: "Kiedy widzę dziewczynę, która podoba się mi, nie
      potrafię podejść i powiedzieć, że jest ładna czy w jakiś inny sposób
      spróbować, bo podświadomie coś mi mówi, że nie mam szans"

      I właśnie przez takie debilne podejście facetów do atrakcyjnych
      kobiet ja wiele lat byłam samotna!!!! Bo ci porządni i fajni
      kolesie, którym się podobałam (bo to często widać, gdy się komuś
      podobam) to te debile nie mieli odwagi!! Za to odwagę mieli tylko
      palanci, którzy chcieli mnie do łóżka tylko zaciągnąć!!
      A ja chciałam żeby mnie ktoś kochał!!!!
      I wcale nie jest tak, że atrakcyjna dziewczyna ma inny gust niż
      taka, która uważana jest za nie atrakcyjną.
      Bo kobietom to u facetów nie o urodę chodzi, tylko o chemię i
      pokrewność dusz.
      To raczej mężczyźni przywiązują większą wagę do wyglądu kobiet.
      • kruz7 Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 09:11
        I pomyśleć, że będziesz z kimś. Strach!
        • salsa13 Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 09:54
          Kruz dlaczego taki Jesteś???
          • kruz7 Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 10:15
            Żaden porządny, ani mniej porządny facet nie zasługuje na miano "debil". Będąc z
            kimś będzie szanowała go, gdyż nie był debilem, miał więcej odwagi, albo
            opanował do perfekcji bajerę? Idąc z kimś będzie dumna, że ma przy sobie
            wartościowego faceta a nie "debila, któremu brak odwagi?" W takim razie ja też
            jestem debilem i przekonałem się o tym ostatnio. Zaczepiała mnie fajna kobieta,
            z braku właśnie odwagi nie podjąłem tematu. Na ostatnich zajęciach była z
            kolesiem. Ubrany w dres, adidasy nie myte od zeszłego roku, brak uzębienia na
            przodzie, śmiał się z głupich swoich tekstów i bekał popijąc coś z puszki. Ona
            chyba też nie chciała debila, który zaciagnąłby ją tylko do łóżka. Jest
            atrakcyjna, lecz wygląd to nie wszystko.
            Poza tym nie debil, ten który próbuje, tylko ta, która pójdzie do łóżka.
            Cieszyłem się, że pojawiła się nowa kobieta na forum. Widzę jednak, że moja
            radość była na wyrost.
            • salsa13 Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 11:36
              przepraszam Kruz ale nie wzięłam tego pod uwagę, że Odpisujesz post
              wyżej a nie do założyciela wątkusmile
              /w tej kwestii masz rację/
      • dunka76 Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 10:18
        0.mmarilyn napisała:


        >
        debile nie mieli odwagi!!
        > palanci

        Nie w smak mi to...W takich sytuacjach jest mi głupio za kobiety. No
        tak jest i już.
        • salsa13 Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 11:39
          aaa przecież tak atrakcyjna kobieta nie powinna bujać się na forach
          dla samotnychsmile))
          • freedom_1985 Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 15:15
            Wiem, że jestem nieatrakcyjny, ale to chyba nie powód wyzywać mnie od debili... Chciałbym byc bardziej odważnym, ale nie potrafię. Dla kobiet zazwyczaj jestem tylko znajomym, który pomoże jeśli są problemy i nic w zamian za to nie weźmie....
            • dunka76 Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 16:43
              Muszę coś napisać, bo nie wytrzymam.
              Freedom_1985 nie jesteś żadnym debilem. I nie myśl tak i nie
              przejmuj się, bo w tym wypadku nie ma to najmniejszego sensu. Myślę,
              że rozumiesz co mam na myśli.
              Życzę Ci powodzenia w pokonywaniu własnych słabości. Małymi
              kroczkami. Głowa do góry i do przodu marsz.
            • salsa13 Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 19:45
              Freedom - to czy ktoś jest atrakcyjny czy nie jest mało istotne, ważne jest
              jakim się jest człowiekiem i co się ma w sercu
              atrakcyjność kiedyś przeminie a wnętrze zostaje na zawsze...
              Ważne jest aby zawsze być sobą a nie udawać kogoś kim nie jeseśmy...
              • kruz7 Re: sam w wieku 23 lat 13.03.08, 22:33
                Cześć salsa!
                Nie udaję nikogo inego, piszę co myślę i co czuję w danej chwili. Jestem dla
                kobiet dobry, czasami zbyt dobry, jestem wrażliwy, choć czasy romantyka mam już
                za sobą. Życie anuczyło mnie, że takim nie warto być, gdyż potem dostaję po
                dupie. Nie skaczę z drzewa na drzewko, małpą nie jestem. Trochę minie zanim
                otworzę się na kolejną kobietę. Wraz ze wzrostem takich nieudanych znajomości,
                trudno ponownie otworzyć się.
                • 0.mmarilyn Re: sam w wieku 23 lat 14.03.08, 13:26
                  A piszcie sobie o mnie co chcecie i linczujcie mnie do woli!
                  Jestem osobą szczerą i co myślę to mówię! I swojego zdania nie
                  zmienię. A jakich mężczyzn uważam za debili to ich nadal uważam i
                  będę uważała. Choćbyście mnie ukamienowali! Mam prawo uważać pewnien
                  typ mężczyzn za debili tak samo jak wy macie prawo o mnie myśleć źle!
                  Zresztą... ten który się oburzył, widocznie uznał że to jego
                  tyczysmile)))
                  Bo jeśli nie jest tego typu facetem to by nie wziął tego do
                  siebiesmile))) Że miałby s kimś taki koleś być, to strach!

                  Debilami są ci faceci, którzy oceniają kobiety (więc pewnie
                  wszystkich ludzi) tylko na podstawie wyglądu. Kolesie, którzy tylko
                  na podstawie tego jak dziewczywa wygląda, podejmują decyzję, że z
                  nią porozmawiają lub nie porozmawiają. Tacy kolesie widząc
                  atrakcyjną dziewczynę uważają że spróbują pójść z nią do łóżka, albo
                  chociaż zatańczyć, żeby koledzy zobaczyli. Za to inni debile, widząc
                  atrakcyjną dziewczynę dyskryminują ją z powodu jej atrakcyjności i
                  nie zagadają, bo uważają, że ona na pewno nie będzie chciała z nimi
                  gadać, bo kręcą się koło niej ci bajeranci, którzy stawiają piwo i
                  zapraszają do tańca. Ci i ci to są debile, bo i jedni i drudzy
                  oceniają osobę po wyglądzie. Do póki byłam atrakcyjna, to byłam
                  samotna, bo otaczali mnie kolesie którzy mnie nie interesowali - ten
                  rodzaj debili, który chce seksu. A ci faceci, którzy byli fajni i
                  porządni nie mieli odwagi ze mną gadać, za to mieli odwagę do nie
                  atrakcyjnych dziewczyn. A ja się czułam dyskryminowana. Mam takie
                  zdanie o tych dwóch grupach facetów jakie tu opisałam. I go nie
                  zmienię. I jedni i drudzy to debile, bo oceniają ludzi po wyglądzie!
                  Faceci, którzy zaliczają się jednaj lub drugiej grupy, poczują się
                  obrażeni i mnie zlinczują, i napiszą teksty w stylu: to co ja tu
                  robię skoro atrakcyjna jestem i takie tam.
                  Co ja tu robię? A piszę sobie. A co? nie wolno?
                  • freedom_1985 Re: sam w wieku 23 lat 14.03.08, 18:59
                    No cóż, nie będę linczować Ciebie za to, że masz takie poglądy... To Twoja sprawa...
                    Pracuję w introligatorni, w której nauczyłem się jednego - nie oceniaj książki po okładce. To samo jest w stosunku do ludzi, bo nie oceniam ich po wyglądzie, ale dla Ciebie i tak jestem debilem.

                    Kiedy widzę fajną dziewczynę nie mam odwagi do niej podejść, bo boję się, że zostanę wyśmiany. Na tym sprawa niestety kończy się... sad
                    Chciałbym chociaż raz w życiu spróbować przełamać się, ale niestety nic mi z tego nie wychodzi. Jestem zazwyczaj traktowany jako dobry znajomy, bo wiele razy dziewczyny zwracały się po pomoc i otrzymywały ją. Nic w zamian za to nie chciałem....
                    • 0.mmarilyn Re: sam w wieku 23 lat 15.03.08, 02:25
                      Nie oceniasz ludzi po wyglądzie, ale jednak to robisz. Bo wobec
                      atrakcyjniejszych/fajniejszych dziewczyn jesteś onieśmielony. Więc
                      nie traktujesz ich na równi z tymi co uważasz za mniej fajne.
                      Strach przed wyśmianiem powoduje, że dyskryminujesz fajniejsze
                      dziewczyny. Boisz się na zapas. Atrakcyjność to stan umysłu, a nie
                      fizyczności. O tym że się komuś spodobasz nie decyduje jak wyglądasz.
                      Do pewnych mężczyzn dana kobieta będzie czuła pociąg, a do pewnych
                      nie będzie. Przeważnie nie idzie to w parze z tym, który z tych
                      facetów ty określił mianem atrakcyjnego, a którego nie.
                      A nie boisz się że może cię wyśmiać dziewczyna którą uznasz za mniej
                      atrakcyjną? Może wyśmiać Cię tak samo, bo tak samo ma oczy jak ta,
                      która urodziła się z ładniejszą twarzą i zgrabniejszymi nogami.
                      Nie wiesz przecież jaki gust ma dziewczyna, na podstawie tego jak
                      ona sama wygląda nie możesz zakładać że ma taki gust a nie inny.
      • flood101 Re: sam w wieku 23 lat 03.04.08, 21:19
        0.mmarilyn, za przeproszeniem: pieprzysz jak potłuczona...
    • kissinger77 Re: sam w wieku 23 lat 14.03.08, 09:06
      Free, rozmawiaj z dziewczynami o wszystkim: o wczorajszym filmie, o
      płycie, o babci która Cię wkurwiła w autobusie. Rozmawiaj z brzydką,
      ładną, chudą, grubą, wysoką, niską. I nie bój się być odrzucony. Nie
      myśl, że jak podejdziesz do babki i z nią zagadasz, to ona odbierze
      to jako zaproszenie do wielkiej miłości. Podejrzewam, że tu jest
      największy problem. Faceci kreują w swoich mózgach sytuację, że
      obojętnie o czym nie zagadają to ONA odbierze to jako JEGO
      zaporoszenie do chodzenie z NIĄ. A efekt widzą tylko jako wynik zero-
      jedynkowy: albo mi da kopa i więcej z nią nie pogadam, albo niemalże
      będzie od razu ze mną chodzić. A Ty pogadaj trochę i skończ.
      Następny raz podejdź do innej. Nie narzucaj się - jak zagadasz raz z
      dziewczyną i okaże się, że to nie jest takie straszne, ani że nikt
      Ci nie dał kopa to nie łaź za nią potem dzień w dzień i przy każdej
      okazji bo Cię szybko przestanie lubić.
    • mechantloup Re: sam w wieku 23 lat 14.03.08, 09:37
      >Wiem, że jestem nieatrakcyjny, ale to chyba nie powód wyzywać mnie
      >od debili... Chciałbym byc bardziej odważnym, ale nie potrafię. Dla
      >kobiet zazwyczaj jestem tylko znajomym, który pomoże jeśli są
      >problemy i nic w zamian za to nie weźmie....

      Freedom i kruz tu chyba chodziło o coś innego niż wyzywanie od
      debili. Obawiam się, że autorka ma za sobą podobne doświadczenie jak
      ja. Otóż spotykałam się kiedyś z facetem, było miło, fajnie, ale jak
      się okazało umwiał się ze mną tylko wtedy, kiedy żadna inna nie
      miała dla niego czasu. I to jest własnie facet-debil. Takie typowe
      myślenie, żadna się ze mną nie chce umówić, a coś przelecieć muszę
      (całe szczęście, że w tej kwestii na mnie się zawódł) A ja, naiwna
      kretynka, idiotka wierzyłam w te jego czułe słówka. Kiedy wszystko
      wyszło na jaw, facet nawet okiem nie mrugnął i jeszcze był zdziwiony
      czemu mam pretensje.
      Nie dziwię się zatem mmarilyn, że zareagowała tak emocjonalnie. A
      Wy, drodzy chłopcy, tak się nie obruszajcie. Myślę, że nie chciała
      Was obrazić.

      W kwestii rodziny, nienawidzę wizyt wszelkiem maści ciotek, wujków,
      babć (poza jedną, bo jest spoko i na rolkach by jeździła i na
      Metalmanię poszła, gdyby nie reumatyzm smile) i kuzynostwa, krórzy z
      uprem maniaka, z lubością sadyszczą się nade mną i mimochodem
      rzucaja przy rodzinnym obiedzie: a kiedy to, drogie dziecko, pojawi
      się z Toba jakiś mężczyzna? I te spojrzenia pełne politowania.
      Normalnie człowiekowi kotlet rośnie w ustach i ręka mimowonie
      zaciska się na widelcu. Grrr.
      Sytuacja jest trudna, upierdliwa i męcząca zwłaszcza jeśli wkoło
      wszyscy moi znajomi sparowani. Najorsze są przyjaciółki, generlanie
      mnie nie zapraszają, bo co ja zrobię?? TADAM......Poderwę i zgwałcę
      ich facetów. Przecież jako samotna jestem zdesperowana wink O
      tempora, o mores!
      Freedom, jeąli Cie to pocieszy, to mam wielu znajomych facetów,
      którzy wypłakują mi swoje niepowodzenia, kłótnie z dziewczynami.
      Ostatnio pomagałam kumplowi wybrać perfumy dla jego babki. Ot, taki
      jest los niektórych.
      • kruz7 Re: sam w wieku 23 lat 14.03.08, 10:02
        Napisała konkretnie, mogła napisać "...". Jest naprawdę bardzo wielu
        nieśmiałych i wartościowych chłopców. Nie można skreślać ich od razu.
        "(całe szczęście, że w tej kwestii na mnie się zawódł)". Pzeczytałem to i nie
        wiem jak mam pomyśleć sobie, jeśli kobieta powiedziała mi, że "zgwałciła mnie".
        Ot taki fakt z mego życia przypomniał mi się. Bardzo to zabolało mnie, czego ona
        nie była świadoma.
        Przykład błędu popełnianego przez kobiety, który potem ma swoje odzwierciedlenie.
        Byłem pierwszym facetem na uroczystym obiedzie u swojej byłej. Stało się jak
        mówiła, było spore zdziwienie u jej rodziny. Ciekawe czy teraz pytają się co
        jest z nami? Myślę, że postąpiła zbyt pochopnie.
        • maxlikaz Re: sam w wieku 23 lat 14.03.08, 13:10
          Witam

          Nie czuję się samotny, ale skoro linka do tego forum była na głównej
          GW to zajrzałem. Kolego autorze postu myślę że nie powinieneś się za
          bardzo martwić i przejmować. Mam kolegę, który jakoś zawsze miał
          problemy z nawiązywaniem i utrzymywaniem znajomości. Prawdę mówiąc
          wszyscy na nim krzyżyk już postawili że w będzie tkwił w
          starokawalerstwie do końca życia. Aż tu nagle znienacka pewien czas
          temu dowiedziałem się że gościu zakłada szczęśliwą rodzinkę. Kontakt
          z w/w kolegą nieco mi się rozluźnił jednak z tego co wiem żyją sobie
          teraz długo i szczęśliwie... wink Dodam że kolega jest mniej więcej w
          połowie drogi między 30-tką i 40-tką. Na pewno nie należy unikać
          sposobnych okazji do zapoznania nowych osób. Dobrze jeśli są to
          ciekawi ludzie na jakimś poziomie z którymi jest o czym pogadać.
          Tematy do rozmowy przychodzą wtedy same i nie ma co się tym
          zamartwiać na zapas. Generalna rada: Poruszaj się jak najwięcej
          między ludźmi! A tak na zakończenie a'propos uwag ze strony innych
          osób o braku tej drugiej połówki przypomina mi się pewien nie nowy
          już dowcip: Na rodzinnych weselach stare ciotki suszyły głowę
          jednemu gościowi kiedy i kiedy wreszcie pobawią się u niego, że
          pewnie ON BĘDZIE NASTEPNY... Na co on odpowiadał starym ciotkom przy
          okazji pogrzebów też podpytywał kiedy wreszcie ciotki się zbiorą i
          sugerował że ONE BĘDĄ NASTĘPNE! smile Tym optymistycznym akcentem
          kończę moją przydługą nieco wypowiedź
          Uszy do góry!
          Pozdrawiam
          M.
    • zietka1986 Re: sam w wieku 23 lat 18.03.08, 12:23
      Hej!!! Ja mam 22 lata i niestety tez atrakcyjna za bardzo nie jestem.Tez tak jak
      ty byłam wysmiewana przez innych i nie czulam sie z tym dobrze ,dlatego wiem jak
      sie czujesz.Ale pamietaj ze nie kazda zdrowo myslaca kobieta patrzy na wyglad.Ja
      naprzykład patrze na serce a nie na wyglad bo niestety on ucieka a serce
      zostaje.Jesli chcesz pogadac to zapraszam na moje gg 9307891 jestem czaesto an
      niewidocznym ale pisz .
    • wito811 Re: sam w wieku 23 lat 20.03.08, 20:50
      Hej
      Nie martw się tym, nie tylko ty masz taki problem, w twoim wieku byłem taki sam,jak bym siebie widziałsmile teraz mam 27 lat i jest juz zdecydowanie lepiej.Po prostu badz odważny, jak jakaś dziewczyna ci sie podoba to po prostu podejdz i powiedz jej czy zechce z tobą wyjść na kawe czy cos w tymstylu, jaksie nie zgodzi to nie przejmuj sie, jest tyle dziewczyn na świecie że któraś napewno sie sie skusi. Musisz byc pewien siebie, cenić swoja osobą( ale nie badz jakimś narcyzem smile nie dołuj sie chłopie jak coś ci nie wyjdzie, z czasem bedzie ci coraz łatwiej, wierz mi posłuchaj starszego kolegismile
      Pozdrawiam
      • limoo Re: sam w wieku 23 lat 20.03.08, 21:35
        )
        (( Break
        (""""")o
        ''''''''
        O tak, kawusia potrafi skusić.
      • limoo Re: sam w wieku 23 lat 20.03.08, 21:37
        O tak, kawusia potrafi skusić.
    • energy21 Re: sam w wieku 23 lat 21.03.08, 07:32
      Hejsmile nie masz co się martwić. przyjdzie Twój czas i sie zakochasz. może nawet
      nie wiesz że ta piękność jest gdzieś blisko Ciebie. pozdrawiam Cię serdecznie i
      całuje ciepło
    • asskela Re: sam w wieku 23 lat 21.03.08, 10:30
      salsa13 13.03.08, 19:45 Odpowiedz
      Freedom - to czy ktoś jest atrakcyjny czy nie jest mało istotne

      bo liczy się to w sercu- tak napisałeś? to bzdura, niby skąd ktoś ma
      wiedzeć jak jestem skoro nawet się do mnie nie odezwie? nie ma
      żadnej szansy że zainteresuje się "tym co w sercu i w głowie" jeśli
      nie jestem ładna na tyle żeby do mnie podszedł
      a najczęściej nie jestem...
      także rozumiem Freedom, myślę jednak że 23 lata to dość żeby się
      przełamać i wyjść nawet na masową imprezę bo chodzą na nie również
      dziewczyny które też chciałyby kogoś poznać -niekoniecznie kochają
      takie imprezy
      • salsa13 Re: sam w wieku 23 lat 21.03.08, 20:38
        asskela - ja jestem rodzaj żeńskismile))
    • aaannniiiaaa333 Re: sam w wieku 23 lat 21.03.08, 11:07
      Mam też 22 lata i tak naprawde nie miałam nigdy chłopaka, tylko
      kolegów. Bardzo szukam kogos bliskiego...Coś jest nie tak z moim
      życiem chyba. Jestwm z Bydgoszczy . P{iszecie najlepiej na pocztę.Dla
      MNIE TEZ WAZNY JEST CHARAKTER
    • dydzia84 Re: sam w wieku 23 lat 21.03.08, 17:45
      tez mam 23 lata i jestem samotna od tygodnia po 7 letnim zwiazku.... to dopiero
      jest ból jak twoja ukochana osoba zostawi cię dla kogoś innego,,, jeszcze nie
      dość tego ale jestem zmuszona oglądać moją kochaną osobę przez jeszcze pół roku
      w pracy.... nie wrócę do niego już nigdy, nigdy już nie przytule mojego
      kochanego ciałka.......
      to dopiero jest kop od życia... chce mi się ciągle wyć...
      • freedom_1985 Re: sam w wieku 23 lat 21.03.08, 18:21
        Witam ponownie

        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi na mojego posta. Może wyniknie z tego ciekawa i głęboka dyskusja smile
        Wiele osób mówi mi, żebym czekał, bo dzięki cierpliwości znajdę taką osobę, która zaakceptuje mnie. Tu pojawia się problem - czas... Mam okazję widzieć 15-16 letnich chłopaków, którzy mają już dziewczyny. Ja mam już blisko 23 lata i nigdy żadna relacja z dziewczynami nie wykroczyła poza ramy dobrej znajomości. Czasami zastanawiam się, czy jednak los nie chciał, żebym był sam sad a samotność boli niezależnie od tego czy ma się 15, 25 czy 55 lat...
        Z okazji zbliżających się Świąt Zmartwychstania Pańskiego życzę Wam wszystkim dużo radości, rodzinnego ciepła i radości smile
        Pozdrawiam smile
        • dunka76 Re: sam w wieku 23 lat 21.03.08, 19:14
          freedom_1985 napisał:


          Świąt Zmartwychstania Pańskiego


          Ciepło mi się zrobiło na sercu jak to przeczytałam. Warto pomyśleć
          też "chwilę" o Bogu, bo przecież o Niego w tym wszystkim chodzi.
          • lublinianka2 Re: sam w wieku 23 lat 28.03.08, 19:18
            Mam 21 lat i jestem sama,mimo że byłam z kims..Nigdy nie byłam zakochana .Nie
            umiem się z nikim związać. Mam wrażenie, że brak mi wszystkiego: odwagi,
            otwartości. Zgadzam się z postami ,że faceci czasem nie podchodzą do kogoś, bo
            się boją. Tak właśnie jest. Nie powiem, że jest to głowny powód tego ,że jestem
            sama, bo było by to śmieszne, ale tak sie dzieje, dosyc czestosmile .Przerażają
            mnie otaczające mnie dookoła pary. Wszyscy planują wspolne zycie, rodzinna coraz
            czesciej pyta sie kiedy przyprowadze kogos, znajomi caly czas pytaja czy kogos
            mam. Jak mowie, ze dzisiaj trudno jest kogos fajnego spotkac, to ludzie patrza
            na mnie jak na kogos z Marsa. Ktoś zadał pytanie : co robi atrakcyjna dziewczyna
            na forum dla samotnych? Ja tez jestem atrakcyjna i też tu jestem. Jedno wcale
            nie wyklucza drugiego.
            • 0.mmarilyn Re: sam w wieku 23 lat 28.03.08, 21:25
              Wreszcie ktoś kto wie o co mi chodziło...
            • ja-nierealne Re: sam w wieku 23 lat 28.03.08, 21:35
              Mam bardzo podobne odczucia, tyle, że mnie moje stare ciotki już spisały na stratywink A że nie potrafią sobie inaczej wytłumaczyć „jakim cudem taka ładna dziewczyna nie może sobie znaleźć chłopaka?!”, wymyśliły, że muszę w takim razie mieć paskudny charakterwink
              Ale to trochę krzywdzące dla mnie..trochę bardzo.

              Chyba po prostu mamy strasznego pechasad
    • freja87 Re: sam w wieku 23 lat 30.03.08, 12:31
      w Twojej wypowiedzi znajduję cechy wspólne z moją osobą. ja mam 21
      lat i jestem samotna. mnie bliscy i znajomi nie pytają KIEDY? chyba
      się już przyzwyczaili. samotność nigdy mi nie przeszkadzała, aż do
      teraz. czuję wiek na sobie, wogóle pomimo 21 lat czuję się staro.
      już jako nastolatka byłam chyba bardziej dorosła, a napewno bardziej
      wrażliwa na wszystko. samotność była wtedy dla mnie czymś
      pozytywnym...miałam znajomego, ale długo nie potrafiłam się
      zdecydować, aby z nim być, zwyczajnie nie byłam gotowa. był ode nie
      starszy o 8 lat i właśnie ta różnica wieku sprawiała, że czułam się
      z nim tak dobrze. potrafiłam się mu zwierzyć ze wszystkiego.
      niestety, on już dłużej nie chciał czekać, aż się zdecuduję...kiedy
      ja wreszcie dorosłam do decyzji było już za późno...samotność dla
      mnie w tym momencie jest niewypowiedzianym bólem...
      ja także nie lubię masowych imprez, wolę rozmowę w najbliższym
      gronie, nie uważam, że jest to coś złego, czy gorszego. tym bardzej
      powierzchowność człowieka, może zabrzmi to jak starty slogan, ale to
      jak wyglądamy nie ma znaczenia, najważniejsze, co kryje się w
      środku...jeżeli jesteś pomocny, uczynny to ktoś prędzej czy później
      to zauważy, ja niestety zmarnowałam swoją szansę, bo nie potrafiłam
      odkryć tego w drugim człowieku...
      • kruz7 Re: sam w wieku 23 lat 30.03.08, 23:13
        Lubię pomagać koietom, czyli jestem uczynny i pomocny. Nie oczekuję niczego w
        zamian. Robię to zupełnie bezinteresownie. Efektów tego jakoś nie widać. Kobiety
        po prostu boją się takich facetów, że przyjdzie im jakoś zapłacić za to.
        • limoo Re: sam w wieku 23 lat 31.03.08, 00:12
          "Lubię pomagać kobietom, czyli jestem uczynny i pomocny. Nie
          oczekuję niczego w zamian. Robię to zupełnie bezinteresownie".

          I chwała Ci za to smile bezinteresowność to cudowna cecha, pielęgnuj
          ją, warto.

          "Kobiety po prostu boją się takich facetów, że przyjdzie im jakoś
          zapłacić za to". coz możesz tylko podziękować za to tym panom,
          którzy zafudowali im kiedyś swoją bezinteresowność, niestety
          zbierasz efekty tego.
          • lublinianka2 Re: sam w wieku 23 lat 03.04.08, 13:25
            Oczywiście ,że kobiety się boją. Takie czasy. Jak ktoś mi pomaga to od razu się
            zastanawiam co może chcieć w zamian.
            • kruz7 Re: sam w wieku 23 lat 03.04.08, 13:32
              Pomagam bardzo chętnie i boli mnie, jak kobieta odrzuca moją pomoc. Patrzą się
              dziwnie jakbym miał zjeść je od razu. Zapominają, że jestem na diecie od
              początku roku. Hehe!
    • fifi_86 Re: sam w wieku 23 lat 13.04.08, 22:14
      Hej z tego co piszesz nie wydaje mi się że jesteś chłopakiem który
      nie może sobie znaleźć dziewczyny tylko może poprostu boisz się tego
      i nie możesz się przełamać. Może kiedyś wymienimy się gg i
      poklikamy?? pozdrawiam i głowa do góry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka