Zawsze słyszałam(od mężczyzn również), ze jestem ładna,
inteligentna, miła, sympatyczna itd. A mimo to nie mam szczęścia w
miłości

Nawet jak coś się zacznie, ja się zaangazuję, staram a tu
nagle koniec.Czego faceci tak naprawde chcą, czego szukają?
Patrzycie tylko na urodę? A to, że jest wierna, szczera, szanuje was
i bardzo wiele by dla was zrobiła, to się już nie liczy?

Mimo,że
mam 26 lat tracę już nadzieję, że kiedykolwiek znajde porządnego
faceta, który nie będzie patrzył tylko na urodę, a nie jest z tym
podobno źle

Jeżeli znajdzie sie odważny

, który lubi
spokojne, sympatyczne, wysokie, szczupłe, brunetki o ciemnych
oczach, niech pisze na takatam0102@gazeta.pl. Dobrze żeby był to
ktoś w wieku 26-30lat z Trójmiasta lub Mazur, ale nie koniecznie.