Dodaj do ulubionych

Seks bez zobowiązań ;)

07.10.08, 19:55
Co o tym sądzicie jako single...wiadomo jesteśmy dorośli i każdy ma swoje
potrzeby. Ja nikogo nie oceniam wink
Ale zauważyłam, że wśród obecnych singli tak. ok 30 umawianie na seks bez
zobowiązań to jak umówić się z kimś na kawkę. Nikt nikogo nie wykorzystuje i
nawet nie jest to propozycja jednorazowa...
Ponieważ tzw. singlem jestem od dość niedawna przyznam szczerze, że mam
mieszane odczucia.
Wiem pytanie dosyć intymne, ale kto nie chce niech nie opowiada smile
Obserwuj wątek
    • beja_81 Re: Seks bez zobowiązań ;) 07.10.08, 20:22
      mary171 napisała:

      Hm, no to ja jestem jakiś taki staroświecki singiel i nie idę z nową modą wink
      • samotny_1972 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 21:31
        ja tak samo !
        • 4g63 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 18:19
          seks to przyjemność, więc czemu go sobie odmawiać?!
          • xarte Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 18:33
            Kiedy do eskimoskiej chaty zawita gość, pan domu czuje się w obowiązku użyczyć
            mu swojej żony. Wędrowiec szedł pewnie parę dni o może i tygodni przez pola
            arktyki zanim do niego trafił.
            Islamiści zaś zabijają za cudzołóstwo.

            Myślę, że pomiędzy tymi dwoma skrajnościami każdy człowiek może znaleźć swoją
            drogę i nie powinien oceniać opcji wybranych przez innych.
          • ferrari4 Re: Seks bez zobowiązań ;) 25.10.08, 09:49
            Jak można iść do łóżka z kimś kogo sie nie zna ? Gdzie tu szacunek
            dla kogoś... a tymbardziej gdzie tu szacunek dla samego siebie ?
            • kobieta-z-sieci Re: Seks bez zobowiązań ;) 25.10.08, 13:53
              A co tu ma do rzeczy szacunek do kogoś czy do siebie??? Seks to potrzeba
              fizjologiczna, i co prawda połączony z miłością daje narkotyk, któremu nie
              sposób się oprzeć, ale uwierz mi, są ludzie z tak silnymi potrzebami czysto
              seksualnymi, że pójście do łóżka z kimś kompletnie obcym traktują jedynie jako
              środek na odprężenie i relaks smile

              I tyle, bez demonizowania... to już nie te czasy.
        • nadja Re: Seks bez zobowiązań ;) 25.10.08, 04:50
          no ja jakos tez wink
          • lobuz5 Re: Seks bez zobowiązań ;) 25.10.08, 16:32
            Nadja??Czy my sie czasem nie znamy??smile)
    • zakochanyenzo Re: Seks bez zobowiązań ;) 07.10.08, 21:10
      Podobny temat jest na forum Po Przejściach. Odpowiem pytaniem na pytanie: czy
      jeśli jakiś facet zaproponuje Ci seks bez zobowiązań, zgodzisz się ? Czy można
      traktować seks jak kawkę ?
      • mary171 Re: Seks bez zobowiązań ;) 07.10.08, 21:18
        Wiem, bo z tego forum, ale i z własnych doświadczeń wziełam ten temat...troszkę
        dla prowokacji a tu lipa wink
        Uważam, że nawet na forum ludzie boją się przyznać, że czasami jest to jakieś
        rozwiązanie. Szczególnie faceci bo to oni/wy podchodzicie inaczej do seksu niż
        kobiety jednak smile
        • zakochanyenzo Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 08:19
          Jak rozumiem potraktowałaś seks jak kawkę i szukasz teraz usprawiedliwienia ? wink
          A może to jakiś facet potraktował seks z Tobą jak kawkę i dlatego piszesz że to
          my (faceci) podchodzimy do seksu inaczej ? wink Jednak sądząc z wypowiedzi innych
          forumowiczów nie jest to powszechne zjawisko. Dla mnie zresztą też. Poza tym nie
          lubię kawy wink
          • mary171 Nie czytaj opacznie oki :) 08.10.08, 21:55
            Napisałam, że zauważyłam, że single i to faceci tak traktują
            seks...ja nie szukam usprawiedliwienia. Jestem dużą dziewczynką smile
            Ostatnio sama byłam 10 lat temu i troszkę mnie zdziwiło jak to teraz
            wygląda. Chciałam dowiedzieć się co o tym myślicie, bez oceniania
            kogokolwiek smile
            • ll_uu_kk Re: Nie czytaj opacznie oki :) 24.10.08, 15:52
              jak dla mnie nie ma w tym nic zlego nikt nikogo nie oszukuje, a kazdym ma swoje
              potrzeby
        • samotny_1972 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 21:33
          nie wszyscy faceci sa stereotypowi
    • melka-melka Re: Seks bez zobowiązań ;) 07.10.08, 22:32
      ja chyba staroświecka jestem, dla mnie seks połączony jest z miłością.
      • marekfk Re: Seks bez zobowiązań ;) 07.10.08, 23:20
        Wspólna kawa "zobowiązuje " do rozmowy .
        Słowa ,za te również należy brać odpowiedzialność. Zwłaszcza wtedy , kiedy
        różnią się od "zwykłych"słów.
        A seks bez zobowiązań?
        Hmm, to sprawa indywidualnego podejścia każdego z nas.
        Jednak to coś więcej niż wspólna kawa
        Coś więcej niż rozmowa- ta zwykła
        Słowa - te "inne" , dające nadzieje na przyszłość i nowe, upragnione zmiany-
        połączone z seksem są właśnie tym - na co wielu czeka.
        Choć jak nauczyło mnie życie- no cóż -staram sie nie dziwić ludzkiemu podejściu
        do wielu spraw - nie tylko tych, które poruszane są w tym wątku .
        pozdrawiam
        • marekfk Re: Seks bez zobowiązań ;) 07.10.08, 23:23
          tak dla sprostowania - nie krytykuję - po prostu wyrażam opinię smile
          dobranoc
      • samotny_1972 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 21:36
        podzielam twoje poglady
    • kawamija Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 02:11
      Tak,dopóki dla obu stron jest bez zobowiązań.

      Choć czy w ogóle może być bez zobowiązań ? Bo czy np nie
      zobowiązujemy sie mimo wszystko chociazby szanowac czyjes nie na
      dowolnym etapie owego sexu czy tez umawianie sie na sex. Lub czy sex
      to nie rozmowa przed ? po ? ,czy czułośc jednak bedąca częscią owego
      sexu - nie nazbyt czesto daje złudzenie, może nadzieje? czy juz
      zobowiązuje ?

      Coś chyba w samym stwierdzeniu sex bez zobowiązań jest juz
      kłamliwego lub może wydziwiam, bo i pora póżna smile

      Pozdrawiam
      p.s Jakoś nie moge sie pozbyć natrętnej mysli, że ów sex bez
      zobowiązań bardziej dany jest facetom jako mozliwośc i wręcz szansa -
      dla zdrowia jak mi sie wydaje smile a kobietom owocem zakazanym być
      powinien.
    • salsa13 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 07:43
      W moim przypadku: nigdy w życiu!!!

      Kawa to pogaduchy, a seks to emocje, uczucia, dotyk, ciepłe słowa,
      spojrzenia, gesty i niepowtarzalny klimat...
      To coś wyjątkowego i tylko z wyjątkową osobąsmile
      Inaczej nie potrafię i co najważniejsze nie chcę.
      • krzychlater Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 10:11
        Niektórzy traktują to jak sport. Lecz czy istnieje przyjemność bez doznań
        emocjonalnych lub umysłowych.
        • lobuz5 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 11:01
          To bardzo indywidualna kwestia. Ja tam wychodzę z założenia, że
          każdy robi jak mu wygodnie. Jeśli ma ochotę na niezobowiązujący seks
          i znajdzie osbę, która patrzy na to podobnie to czemu nie?? Bycie w
          związku nic tu nie zmienia. Ileż jest par, które od dawna się nie
          kochają, czasem może nawet nienawidza ale sypiają ze sobą. Bez
          emocji, z przyzwyczajenia, czasem z przymusu. Gdzie tu różnica??
          Jeśli nikomu nie dzieje się krzywda to ja nie mam nic przeciwko
          niezobowiązującemu pożyciusmile))
          • gapuchna Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 13:25
            A ja popieram wypowiedź Łobuza. Nie jesteśmy bezcielesnymi duchami, a w życiu
            układa się różnie....
            • salsa13 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 14:00
              gapuchna tu nie trzeba nikogo popierać
              wolność panuje, każdy robi to co chce i to na co ma w danej chwili
              ochotęsmile
              jedni postępują tak, inni tak i to jest piękne, piękne jest to, że
              jesteśmy tacy różni...
              a jednak odnajdujemy się gdzieś w tym zakręconym świecie.
              • ewamag12 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 14:10
                każdy jest inny i inaczej do tego podchodzi - jedni potrzebują do
                tego uczucia, inni nie...aczkolwiek dziewczyny sie czasami oszukują,
                ze potrafią tak bez emocji w ramach sportu, a potem okazuje się, ze
                tak do końca nie jest , a facet jest już z inną...więc warto
                najpierw się zastanowić....
                • adamek-2 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 22:01
                  ewamag12 napisała:

                  > każdy jest inny i inaczej do tego podchodzi - jedni potrzebują do
                  > tego uczucia, inni nie...aczkolwiek dziewczyny sie czasami
                  oszukują,
                  > ze potrafią tak bez emocji w ramach sportu, a potem okazuje się,
                  ze
                  > tak do końca nie jest , a facet jest już z inną...więc warto
                  > najpierw się zastanowić....
                  No właśnie, warto pomyśleć przed, bo cofnąć zrobionej głupoty się
                  nie da. A tak na marginesie(bez zobowiązań tzn.bez czego??)
                • mary171 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 22:07
                  Oczywiśćie, ze kobiety w większości podchodzą inaczej do sexu niż
                  mężczyźni. Nie traktują jak sportu i zawsze są emocje i jakieś
                  zaangażowanie. Ponieważ zadałam takie pytanie, co niektórzy uznali,
                  że mi takie coś pasuje. A ja napisałam, że zauważyłam, że faceci tak
                  podchodzą. Bez wykorzystywania kogokolwiek. I też zgadzam się z
                  opinią Łobuza, ze jak dwóm dorosłym ludziom to pasuje to oki. Ale ja
                  też jako.s nie wierzę, że kobieta sie nie zaanaggażuje.
                  A propo's ostatnio czytałąm też ciekawy artykuł na ten temat i padły
                  tam fajne słowa: że dla kobiety seks bez zobowiązań nie znaczy bez
                  kontaktu...to tak na marginesie smile
                  Dzięki za wasze wypowiedzi smile
                  • eb13 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 22:35
                    mary171 napisała:

                    >...Ale ja też jakoś nie wierzę, że kobieta sie nie zaanagażuje...<

                    Mary171, znam takie kobiety, które umawiają się po prostu na seks -
                    bez żadnego zaangażowania. Myślę więc, że tu nie ma znaczenia płeć,
                    bo zarówno kobiety jak i mężczyźni potrafią traktować seks jak sport.
                    • mary171 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 22:47
                      Możliwesmile Ja nie krytykuję bom świeta nie jestwink
                      Wracając do terminologi sportowej...wiesz ja uprawiam jogging i tak
                      szczerze przyzwyczaiłąm się do biegania i jak za długo nie biegam to
                      mi brakuje tego, a więc w sport też człowiek moze się w jakiś sposób
                      zaangażować wink
                      • eb13 Re: Seks bez zobowiązań ;) 08.10.08, 22:55
                        nie odebrałam Twojej wypowiedzi jako krytykę tych osób smile))

                        a co do sportu, to one właśnie to w ten sposób tłumaczą, że im po
                        prostu tego brakuje, a że są dorosłe i robią to świadomie, to wg
                        mnie wszystko jest OK smile)
    • constelacja Re: Seks bez zobowiązań ;) 09.10.08, 08:13
      Wierzę, że dwoje dorosłych ludzi może zdecydować się na seks bez
      wielkiej miłości, ba bez miłości w ogóle... Nie wierzę jednak, że
      taka bliskość nie zrodzi konsekwencji w postaci uczuc... z której
      kolwiek stron... tak się nie da ... przynajmniej dla mnie...
      Kochać ... i kochać tak... nie kochać i tylko uprawiać seks ...
      NIE!!!!
    • ann.0 Re: Seks bez zobowiązań ;) 09.10.08, 10:03
      .......uczucie nas zbliża, a jego brak oddala, więc piszę :Nie.
      • dunka76 Re: Seks bez zobowiązań ;) 09.10.08, 10:34
        Seks=miłość
        • beja_81 Re: Seks bez zobowiązań ;) 09.10.08, 14:56
          gdybym się wypowiedziała co naprawdę o tym wszystkim myślę, to już
          bym tu więcej się nie pojawiła, serio serio, dlatego przemilczę wink
          • lobuz5 Re: Seks bez zobowiązań ;) 09.10.08, 15:27
            Beja ze wstydu czy też moderatorzy by Ci bana dali??smile)
            • beja_81 Re: Seks bez zobowiązań ;) 09.10.08, 15:43
              nic nie powiem ...
              • mary171 Beja ;) 09.10.08, 16:25
                Oj dawaj smile wszak to luźny watek i każdy ma prawo do swoich opinii...tylko bez
                obrażania kogokolwiek prosze
                • beja_81 Re: Beja ;) 09.10.08, 18:20
                  Nie no ja i obrażanie kogokolwiek, to nie w moim stylu
              • em.wawa Re: Seks bez zobowiązań ;) 09.10.08, 19:20
                Mi zobowiązania kojarzą się z finansami typu wspólny kredyt, jakieś
                rachunki itd.A seks do tego nijak mi nie pasuje. Jeśli już miałabym
                się jakoś określić to seks bez zobowiązań może być ale bez bliskości
                nigdy.
    • constelacja miłość bez seksu czy seks bez miłości? 09.10.08, 19:45
      może się tak zapytam....
    • julka1800 Re: Seks bez zobowiązań ;) 09.10.08, 23:23
      Nie przesadzacie czasem?
      Jesli dwojgu droroslym brakuje tego aspektu zycia, to dlaczego nie?
      pod warunkiem oczywiscie, ze jest to jasno powiedziane. Odrobina
      czulosci i bliskosci z ramion mezczyzny - ja mowie taksmile. A co
      dalej z tego moze sie wylkuc to juz zupelnie inna rzecz.
    • tapatik Re: Seks bez zobowiązań ;) 11.10.08, 10:13
      Wiem, że są osoby, które to praktykują, ale ja sam jestem przeciw.
      Jeśli miał bym być z kobietą tylko dla seksu, to wolę zrezygnować.
      • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 21.10.08, 13:55
        i tu się z Tobą zgodzę - nie o to tak naprawdę chodzi... zresztą raz
        w życiu spróbowałam i... porażka - wieczorem dnia następnego
        wróciłam do domu i... znów ta samotność...
        to była tylko chwila (choć nie taka krótka) ale jednak chwila
        przyjemności i to średniej, przecież każdy wie że sex smakuje
        najlepiej jak jest cudnym dodatkiem do uczucia - miłość potęguję
        wszystkie doznania i tylko wtedy można mówić o prawdziwej
        przyjemności - no ale to tylko moje zdanie smile
        • bigboy75 Re: Seks bez zobowiązań ;) 25.10.08, 13:28
          Aniu zgodzam sie z Toba. Przepraktykowalem sex z uczuciem i bez i nie ma
          porownania. Wiem ze bez uczucia to wiecej nie bedzie bo po co. Przyjemnosc tak
          jak powiedzials chwilowa, a mnie takie cos nie pasuje. Zanm osoby ktore lubia
          sex bez zobowiazan, rozumiem ich ale dla mnie to niee niee i jeszcze raz niee
    • ivva1 Re: Seks bez zobowiązań ;) 23.10.08, 11:18
      Myślę, że przyjął się dziwny stereotyp iż to facet wykorzystuje kobiecą naiwność, że w zamyśle seksu bez zobowiązań ON ma na myśli: przelecieć, ubrać się, wrócić do domu.... ONA: zrobię "to" i albo go usidlę albo będę porzucona.
      Otóż nie!!!
      Nieważne czy jest się kobietą czy mężczyzną, zawsze istnieje ryzyko zranienia psychicznego siebie lub drugiej osoby.
      Nawet jeśli "przed" będziemy sobie powtarzać: to tylko seks,to tylko seks.....
      Nie twierdzę,że jest to złe, ale każdy musi zadać sobie pytanie: czy uporam się z tym "po".
      • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 23.10.08, 11:24
        ivva1 napisała:

        > Myślę, że przyjął się dziwny stereotyp iż to facet wykorzystuje
        kobiecą naiwnoś
        > ć, że w zamyśle seksu bez zobowiązań ON ma na myśli: przelecieć,
        ubrać się, wró
        > cić do domu.... ONA: zrobię "to" i albo go usidlę albo będę
        porzucona.
        > Otóż nie!!!
        > Nieważne czy jest się kobietą czy mężczyzną, zawsze istnieje
        ryzyko zranienia p
        > sychicznego siebie lub drugiej osoby.
        > Nawet jeśli "przed" będziemy sobie powtarzać: to tylko seks,to
        tylko seks.....
        > Nie twierdzę,że jest to złe, ale każdy musi zadać sobie pytanie:
        czy uporam się
        > z tym "po".


        ZGADZAM SIĘ smile
        • lobuz5 Re: Seks bez zobowiązań ;) 23.10.08, 11:41
          Ale seks bez zobowiązań wiąże się właśnie brakiem zobowiazań. Jeśli
          ktoś się na to decyduje, druga strona się zgadza to czemu jest
          później mowa o robieniu komuś krzywdy??Ci innego, gdy dążac do seksu
          robimy komuś nadzieje.
          • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 23.10.08, 11:43
            Nie - to chodzi o to że zanim się zdecydujesz na taki krok lepiej
            sięzastanowić czy sie do tego nadajesz - żeby właśnie później w
            główce sobie czegoś nie ubździć.. Ale w sumie nie wie się tego
            dopóki sięnie spróbuje smile
            • mary171 Re: Seks bez zobowiązań ;) 23.10.08, 18:22
              Macie rację, że trzeba spróbować i wtedy się przekonać.
              Seks bez zobowiązań to seks dla zaspokojenia potrzeb wink ale wyczytałam w
              artykule, że dla kobiet (większości) seks bez zobowiązań nie oznacza bez
              kontaktu, czyli liczymy, że jakiś kontakt koleżeński z tą osobą będzie jednak i
              ja się z tym osobiście zgadzam smile
              No nie wiem...naprawdę czekacie co niektórzy na seks aż się zakochacie z
              wzajemnościa? A jak to nastąpi na 10 lat lub wogóle...smile
              • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 23.10.08, 18:35
                mary171 napisała:

                > Macie rację, że trzeba spróbować i wtedy się przekonać.
                > Seks bez zobowiązań to seks dla zaspokojenia potrzeb wink ale
                wyczytałam w
                > artykule, że dla kobiet (większości) seks bez zobowiązań nie
                oznacza bez
                > kontaktu, czyli liczymy, że jakiś kontakt koleżeński z tą osobą
                będzie jednak i
                > ja się z tym osobiście zgadzam smile

                i tu się z Toba zgadzam w 100% smile
                • lobuz5 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 09:25
                  No dobra, to ja się chętnie dowiem, czy to zwichruje moją
                  psychikęsmile))
                  • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 09:30
                    smile))))
                    • bogiemslawiena Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 13:55
                      Przeszłam przez kilka lat seksu bez zobowiązań, jak to nazywasz i
                      kilka lat bycia z jednym partnerem. Wnioski mam z tego takie, że
                      nawet gdybym była teraz sama, raczej bym się nie dała namówić na
                      seks z byle kim. W sensie wtedy też nie bzykałam się z byle kim,
                      zawsze był trochę ładniejszy od małpy i jak otwierał buzię, to nie
                      opadały mi ręce w związku z jego bezrefleksyjnością... ale jednak to
                      było czysto rekreacyjne i prawdę powiedziawszy nudne. Do seksu jest
                      potrzebna iskra, ale być może tylko ja ją tak rzadko czuję. No i
                      seks z kimś, do kogo nie czuje się nic więcej niż sympatii jest
                      kiepski w porównaniu do tego, który się robi z kimś, kogo się
                      pokochało.
                      Także teraz, gdybym była sama, w ramach rekreacji poszłabym na
                      masaż, jak by mi brakowało dotyku innego człowieka i to nie ten
                      erotyczny, a relaksacyjny wink W ogóle seks mi się wydaje
                      przereklamowany, mam wrażenie, że całe to gadanie o nim jest
                      napompowane. Nie chodzi o to, że mam niedopasowanego partnera,
                      ale... jakoś tak nie interesuje mnie seks z nikim, ale może ja to
                      jestem złym przykładem, jeśli by mnie obserwować pod kątem
                      psychologicznym. Ale! Jak powiedział Woody Allen, 'seks bez miłości
                      to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z
                      najlepszych.'
                      Jest też druga strona medalu. Paranoicznie boję się zarażenia HIV
                      albo innym badziewiem i sama się dziwię, że niczego na swojej
                      pokręconej drodze życia nie załapałam. Myślę, że miałam farta i
                      jednak dalej wierzę w to, że taki ot sobie seks jak kawka skończy
                      się wreszcie źle.
                      No chyba że osobnik doświadczalny jest bezrefleksyjny i jemu to
                      wsiora wno. Różne są gusta...
                      • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 14:03
                        Ja już wcześniej na tym poście się wypowiadałam że dla mnie sex
                        będący dodatkiem do uczucia jest czymś najfantastyczniejszym na
                        ziemi - sex sam w sobie dla mnie również nie przedstawia większej
                        wartości - nie mniej jednak: jestem sama, szukam własnie partnera i
                        nie ukrywam że jednym z istotniejszych kryteriów doboru będzie
                        dopasowanie sexualne - nie najważniejszym oczywiście ale jednak...
                        a to czy ktoś bardziej lubi sex czy mniej - to jest tylko i
                        wyłacznie kwestia temperamentu...
                        Acha - jeszcze jedno - dla osobnika z moim temperamentem dotyk
                        relaksacyjny nigdy nie zastąpi erotycznego...
                        smile
    • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 13:49
      mary171 napisała:

      > Co o tym sądzicie jako single...wiadomo jesteśmy dorośli i każdy
      ma swoje
      > potrzeby. Ja nikogo nie oceniam wink
      > Ale zauważyłam, że wśród obecnych singli tak. ok 30 umawianie na
      seks bez
      > zobowiązań to jak umówić się z kimś na kawkę. Nikt nikogo nie
      wykorzystuje i
      > nawet nie jest to propozycja jednorazowa...
      > Ponieważ tzw. singlem jestem od dość niedawna przyznam szczerze,
      że mam
      > mieszane odczucia.
      > Wiem pytanie dosyć intymne, ale kto nie chce niech nie opowiada smile

      Hmmm.... a ja to chyba singlem nie jestem.... jestem po prostu
      samotna wink
    • czarodziej_1 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 13:50
      Cóż, jest "pikuś" jeżeli obie strony tak to traktują i tylko i
      wyłącznie miło spędzaja czas.

      Nie jest natomiast "pikuś" jeżeli przynajmniej jedna strona ma
      jakieś oczekiwania lub w wyniku takiego spotkania takie oczekiwania
      u niej powstaną. Wtedy może zacząć sie jazda... i, chociaż
      niekoniecznie zawsze, mnóstwo rozczarowań.
      • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 13:52
        Samo życie.... kwestia poziomu wrażliwości myślę.... smile
        • czarodziej_1 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 13:57
          Bez dwóch zdań ... w to wbrew pozorom w obie strony (nie mówimy o
          łobuzach i łobuzerkach big_grin)
    • lilith.b Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 13:59
      Moim zdaniem jest jak najbardziej wykonalne i możliwe. Nie widze w tym nic
      złego. Seks to seks, wcale nie musi wiązać się z uczuciami, nadziejami itp.
      Mnie się zdarzyło nie raz. Nigdy w życiu mi nie przyszło do głowy, by się z tymi
      panami wiązać. Wstępna akceptacja fizyczno-psychologiczna została spełniona,
      celem miał być fajny seks - a nie związek czy przyjźnie.

      Myślę, że w tej kwestii polskie społeczeństwo jest bardzo tradycyjne i
      konserwatywne i dużo wody upłynie zanim zaczniemy podchodzić do tego na luzie i
      z wyrozumieniem.
      • finka9 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 14:01
        Powiem krótko:spróbowałam -nie polecam.
        • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 14:05
          Ja równie krótko - spróbowałam- nie polecam smile
          Ale nie neguję, bo.... każdemu wg potrzeb wink
          • lilith.b Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 16:33
            A czemu nie polecacie,jeśli mogę dopytać?

            Moje doświadczenia są pozytywne. Ale też udało mi się trafić na sympatycznych
            mężczyzn, kompatybilnych sexsualnie ze mnąsmile
    • grzechu902 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 14:16
      Ja uwazam, że seks to naturalna potrzeba a wyjątkowy staje się tylko przy
      udziale miłości.
      Poza tym to zwykła kawa, na którą często mam ochote i pijam.
      Pozdr
      • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 14:18
        Czyli tak jak rzekłam - każdemu wg potrzeb wink
        • kakapoo Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 14:49
          Rozmawiamy przeciez o ludziach dorosłych, którzy mają prawo do
          suwerennych decyzji, więc jęśli dwoje ma ochotę i nie widzi w tym
          problemu.. Niektórym osobom przydałby sie kurs tolerancji, bo
          zachowują sie jak wścibska sąsiadka. Przy tym sami nie zdają sobie
          sprawy, jaki noszą na sobie kaftan kulturowywink
          • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 14:59
            kakapoo napisał:

            > Rozmawiamy przeciez o ludziach dorosłych, którzy mają prawo do
            > suwerennych decyzji, więc jęśli dwoje ma ochotę i nie widzi w tym
            > problemu.. Niektórym osobom przydałby sie kurs tolerancji, bo
            > zachowują sie jak wścibska sąsiadka. Przy tym sami nie zdają sobie
            > sprawy, jaki noszą na sobie kaftan kulturowywink

            Ale przecież ja nie mam nic przeciwko...!!!!!!!! smile)
            • kakapoo Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 17:28
              Przepraszam aniab1311. Nie miałem Ciebie na myślismile
              • aniab1311 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 20:58
                kakapoo napisał:

                > Przepraszam aniab1311. Nie miałem Ciebie na myślismile

                To dobrze, bo wiesz.... ja tu za "wyzwoloną" uchodzę wink)))
    • wiloughby Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 15:09
      dlatego przyjmujemy 2 nazewnictwa, do pozornie tej samej czynności. można
      uprawiać seks i się kochać. to pierwsze może być herbatką i nie uważam, że jest
      to naganne, jeśli obie strony podchodzą do tego jednakowo. to drugie już
      herbatką nie jest. ale piszesz tylko o singlach. a ludzie w związkach, mając
      możliwość kochać się z kimś z kim są do woli, czasem przy okazji wpadają na
      kawke gdzieś indziej... a to już raczej nie jest fajne.
    • ama_bilis Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 15:16
      No chyba właśnie na tym polega seks bez zobowiązań - już z nazwy wynika, że ma
      być miło i bez zobowiązań, czyli jak na kawie.
      amabilis.blox.pl
    • blq są single i "single" 24.10.08, 15:32
      wkurza mnie że do jednego wora wrzucono:

      1. zakompleksionych, nieśmiałych, z hamulcami i blokadami
      2. ludzi po przejściach co chcą "odpocząć"
      3. mających zbyt wygórowane wymagania, szukających ideału
      4. pechowców
      5. mających złe środowisko i brak pomysłów jak je zmienić by kogoś poznać
      6. niezdolnych do prawdziwych uczuć
      7. pracoholików
      8. zwykłe k... płci obojga, co po prostu chcą sobie poużywać z byle kim


      to co opisujesz jest charakterystyczne dla typów 6 7 8 w odwrotnej kolejności.
      oczywiście w pozostałych też się czasem zdarza (nie wszystkich).

      co ja o tym sądze. cóż, nie jestem samotny. ale kiedyś byłem. dla mnie to
      zwyczajne k..., hedonizm w najgorszej postaci, kończy się źle w 99% przypadków
      (zniszczona psychika, traktowanie przedmiotowe ludzi, choroby weneryczne i
      psychiczne też)

      chcecie - bawcie się w to. byle z wewnętrznej potrzeby a nie dla mody.
      • aniab1311 Re: są single i "single" 24.10.08, 21:04
        "przedmiotowe traktowanie" to jest to co mi najbardziej w tym nie
        odpowiadało - tak jak już wczesniej mówiłam, to jest kwestia
        wrażliwości, a przynajmniej tak mi się wydaje..
    • troll_bagienny Co w tym złego? 24.10.08, 15:33
      Jesteśmy społeczeństwem dość konserwatywnym w oficjalnych poglądach,
      ale tak szczerze, ilu z nas po cichu marzy o skoku w bok z fajną
      laską lub przystojniakiem? Seks bez zobowiązań to kwestia higieny
      psychicznej, jeśli się ma w domu bryłę lodu zamiast partnera, to
      trudno się męczyć i umartwiać. Trzeba po prostu znaleźć kogoś
      zaufanego pod względem stanu zdrowia i równie zainteresowanego.
      Spotykamy się "na seks", możemy też wypić kawkę, porozmawiać o
      pogodzie i każdy idzie w swoją stronę. Zero pretensji, zobowiązań
      uczuciowych, finansowych, każdy płaci za siebie, nikt do nikogo nie
      wydzwania z żalami, miło, bezpiecznie i dyskretnie. Paradoksalnie
      pomaga to niektórym związkom przetrwać, bo dobry seks można dostać
      poza domem, a stały partner jest nadal kochany i nie przeżywamy
      frustracji tylko dlatego, że nas nie zadowala seksualnie. Szczerze
      polecam.
    • malen.ka heh... 24.10.08, 15:57
      mnie to zgubiło, bo się zakochałam...mimo, że miłości "nie było w programie".
    • yoric Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 16:55
      Jak dla mnie w tej kwestii są dwa podstawowe pytania.

      > Nie twierdzę,że jest to złe, ale każdy musi zadać sobie pytanie: czy uporam
      się z tym "po".

      IMO pierwsze kluczowe pytanie to "czy DRUGA STRONA upora się z tym po, a jak
      nie, to czy mam za to brać odpowiedzialność?".
      Moim zdaniem odpowiedź brzmi nie, tj. każdy bierze odpowiedzialność za siebie i
      za to, żeby reguły gry były jasne. W innym przypadku:

      > No nie wiem...naprawdę czekacie co niektórzy na seks aż się zakochacie z
      wzajemnościa? A jak to nastąpi na 10 lat lub wogóle...smile

      nie można odmawiać ciału jego potrzeb smile. Seks jest normalnym elementem życia, a
      ponieważ nie zawsze jest się akurat w szczęśliwym związku, należy zadbać, by się
      w seksie realizować na zasadach fair.

      Drugie kluczowe pytanie, to SKĄD WIADOMO, że seks jest bez zobowiązań. Są
      zwolennicy takiego podejścia, że odpowiednio wcześniej należy ostrzec drugą
      stronę wyrecytowaniem odpowiedniej formułki smile. IMO to jest zła koncepcja
      ponieważ, po pierwsze, o seksie raczej się nie mówi - bezpośredniość totalnie
      kładzie wszelki flirt, który jest podstawą relacji erotycznej. Po drugie
      ważniejsze od tego, co się mówi, jest to, co się robi. W tej materii sygnały
      niewerbalne, np. okazywanie czułości, zwykle są silniejsze od przekazu słownego.
      Moim zdaniem należy przestrzegać głownie tego, żeby tutaj być w porządku i dawać
      sygnały jasne, a nie mylne.

      Pozdrawiam
      • mary171 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 17:00
        Bardzo mi się podoba to co napisałeś-aś smile
        Najważniejsze to dawać jasne sygnały, bez zaciemniania no i każdy musi liczyć
        sie z konsekwencjami tego uczynku winkWszak jesteśmy niby dorośli smile
      • kociatko_biusciaste Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 17:38
        Zgadzam się z Tobą.
        Tylko co z tymi sygnałami niewerbalnymi? Czy okazywanie czułości świadczy o tym,
        że ta strona chciałaby jednak się zaangażować, czy może po prostu zachowuje się
        zwykle w taki sposób podczas seksu (lub po). Ja, gdy jestem sama, sypiam czasem
        z facetami bez zobowiązań. Nie okazuję im wtedy czułości, bo nie chcę ich
        zmylić, a i sama nie mam na to ochoty, ale niektórzy mężczyźni po takim seksie
        są naprawdę czulismile
    • skaflok Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 16:58
      ale co sie spotykaja laska sie wypina kolo robi co trzeba i nara ? wink cos jak z dziwka tylko za friko ?smilesmile nawet 5 nie przybija ? winkwink
    • finka9 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 17:12
      Dziwka to ciało do wynajęcia. Robi wszystko czego chcesz mimo że
      uważa cię za skończonego dupka bo jej za to płacisz. Tu jej raczej
      mowa o pewnego rodzaju układzie.
      • kakapoo Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 17:34
        W pełni się z Tobą zgadzam.
    • mikrofonykaniony Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 17:58
      Mam już parę latek i różnie w życiu bywało , ale jakoś nie zauważyłem różnicy
      między seksem "z miłości" a "bez zobowiązań". Jest albo dobry , albo nie ,
      seksić można z każdą kobietą i uczuć bym tu nie pakował. Ale to tylko mój samczy
      punkt widzenia.
      • finka9 Re: Seks bez zobowiązań ;) 24.10.08, 18:07
        Przecież seks to nie tylko gimnastyka we dwoje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
Wersja mobilna