Dodaj do ulubionych

Wariactwo na Sylwestra

30.12.08, 22:03
Wczoraj na pewnym portalu (można nazwać go w pewnym sensie radkowym)dostałem
wiadomość na pocztę od kobiety z Wrocławia. Po rozmowie za pomocą emalii
dostałem propozycje wypady w Sylwestra do Krakowa na zwiedzanie go i spędzenia
tam na rynku nocy Sylwestrowej. Zgodziłem się na taki wariacki wypad z osoba
nie znaną mi. A może to taka sama wariatka jak ja i się dobrze dogadamy ze
sobą zobaczymy, ale tak naprawdę spodobała mi się propozycja takiego
spontanicznego wypadu. Lubię takie wypady bez względu, kiedy są i gdzie
prowadzą. Ahoj witaj jutrzejsza przygodo może będzie z tego cos ciekawego lub
pięknego.
Trochę spontaniczności i wariactwa pomaga w życiu na pewno nie przeszkadza
Obserwuj wątek
    • rumunska_ksiezniczka Re: Wariactwo na Sylwestra 30.12.08, 22:06
      super! jak miło przeczytać, że ktos będzie się dobrze bawił. fajnie, że sa
      zwariowani ludzie na świecie. świetny pomysł. gratuluję odwagi wink))
      • adik.01 Re: Wariactwo na Sylwestra 30.12.08, 22:11
        e tam wariactwo luz blues spontansmile.. I tak ma byćsmile
      • krzychlater Re: Wariactwo na Sylwestra 30.12.08, 22:15
        rumunska_ksiezniczka napisała:

        > super! jak miło przeczytać, że ktos będzie się dobrze bawił. fajnie, że sa
        > zwariowani ludzie na świecie. świetny pomysł. gratuluję odwagi wink))

        Gratulacje to dla niej ze zaproponowała, bo to ze przyjąłem to żadna odwaga.
    • ann.0 Re: Wariactwo na Sylwestra 30.12.08, 22:13
      ...tylko się postaraj...-jako rycerz smile
      Szaleństwa życzę...smile
    • kawamija Re: Wariactwo na Sylwestra 30.12.08, 22:20

      Przyznam się smile ostatnio sobie o Tobie myślałam smile, bo z Twoich
      ostatnich wpisów jakis taki smutny Pan sie wyłaniał..........a to
      ze statystyki nie takie, a to zmęczony, a to potrzebuje
      wspólczucia....i ..........jak teraz przeczytałam ten post, to sie
      baaaaaaaardzo ucieszyłam.........BRAWO smile Jedz i bawcie sie
      dobrze....czekam na info jak bylo juz w Nowym Roku....Super smile
      • krzychlater Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 11:11
        kawamija napisała:

        >
        > Przyznam się smile ostatnio sobie o Tobie myślałam smile, bo z Twoich
        > ostatnich wpisów jakis taki smutny Pan sie wyłaniał..........a to
        > ze statystyki nie takie, a to zmęczony, a to potrzebuje
        > wspólczucia....i ..........jak teraz przeczytałam ten post, to sie
        > baaaaaaaardzo ucieszyłam.........BRAWO smile Jedz i bawcie sie
        > dobrze....czekam na info jak bylo juz w Nowym Roku....Super smile
        To tylko słowo pisane może odzwierdziedla to, co jest w głębi duszy a w dniu
        codziennym nie dopuszcza się tego na wierzch.
    • carola202 Re: Wariactwo na Sylwestra 30.12.08, 22:34
      Fajny pomysł smile)) Kiedyś też odważyłam się i w podobny sposób
      zaszalałam - nie żałuję, bo poznałam ciekawą osobę i całkiem dobrze
      bawiłam się smile))
      • dorti-one Re: Wariactwo na Sylwestra 31.12.08, 09:21
        Baw się dobrze smile
        • krzychlater Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 11:15
          Było i się skończyło a sylwester w Krakowie na rynku odradzam to jakiś koszmar
          popis chamstwa i głupoty i nieudolności władz miasta. Miałem wrażenie ze się
          znalazłem na dzikim zachodzie, nikt nie pilnował ani nie kontrolował, kto
          wchodzi, co wnosi i jak się zachowuje na terenie rynku.. Kraków nie dorasta
          organizacyjnie nawet do pięt Wrocławiowi.
          • marianinho Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 20:28
            Ty chyba bedziesz wiecznie niezadowolonysmile. Kogo to obchodzi co sie dzieje
            dookola, byles z kims i trzeba sie bylo tym zajac a nie ogladaniem tego co inni
            robia. Mnie to nie interesuje, nie obchodzi mnie co sie dzieje dookola ale moze
            masz inny sposob na rozrywki smile
            • aspirea Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 20:48
              dokładnie to samo pomyslałam big_grin
              Ja tu czytam wątek od początku do końca zaciekawiona wrażeń nt
              osoby, która go zaprosiła na Sylwestra a on tu wyskakuje z brakiem
              organizacji całej imrezy przez władze miasta. Uśmiałam się.
              big_grinDDDDD
              • gapuchna Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 20:54
                Oj, cały Krzysiek! - do niego tzreba przywyknąć i polubić smile))
                • aspirea Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 21:02
                  Alez ja go nawet lubię wink Czytam to forum od jakiegoś czasu, dlatego
                  też roześmiałam sie kiedy "opisał" wrażenia z zabawy sylwestrowej big_grin
              • krzychlater Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 21:04
                aspirea napisała:

                > dokładnie to samo pomyslałam big_grin
                > Ja tu czytam wątek od początku do końca zaciekawiona wrażeń nt
                > osoby, która go zaprosiła na Sylwestra a on tu wyskakuje z brakiem
                > organizacji całej imrezy przez władze miasta. Uśmiałam się.
                > big_grinDDDDD

                Była w szoku, bo ostatnie trzy sylwestry spędzała we Wrocławiu na rynku a tam
                był spokój rewizja na bramkach oraz pilnująca ochrona nie dopuszczała do takich
                zachowań. Dlatego o pierwszej wyszliśmy z tamtą nie czekając do końca. Gdybym
                był sam to pewnie pierwszy, który by na mnie wpadł lub wyskoczył z czymś
                podobnym dostał by w zęby. Paru mężczyzn też miało taki pomysł tylko ze byli z
                żonami i woleli ich nie narażać.
                • aspirea Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 21:15
                  O! No proszę big_grin
                  A zapominając na chwile o złej organizacji jak postrzegasz spedzenie
                  Sylwestra z obcą Ci kobietą? Było warto?
            • krzychlater Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 20:55
              marianinho napisał:

              > Ty chyba bedziesz wiecznie niezadowolonysmile. Kogo to obchodzi co sie dzieje
              > dookola, byles z kims i trzeba sie bylo tym zajac a nie ogladaniem tego co inni
              > robia. Mnie to nie interesuje, nie obchodzi mnie co sie dzieje dookola ale moze
              > masz inny sposob na rozrywki smile

              Rozbijane butelki pod twoimi nogami, tratująca cię pijana hołota, która wyszła z
              mieszkań żeby świętować północ na rynku a gdzie najlepiej przed scena to, co ze
              ścisk przepchamy się, lejący szampan po wszystkich dokoła tylko nie po sobie,
              skaczący pijane wyrostki, które stwierdziły ze fajnie jest skakać innym po
              nogach lub plecach, radosne machanie butelka piwa w ręku to, co ze przypadkiem
              walne sąsiada nią w głowę miał pecha, itp. a na końcu cały rybek w rozbitych
              butelkach oraz chętni szukający zaczepki oraz ochrona, która pilnowała tylko
              Kościół Mariacki a reszta jej nie obchodziło. We Wrocławiu pijany nie
              przejdziesz przez bramkę a wniesienie nawet plastikowej butelki wymaga sprytu. W
              Krakowie nikt nie pilnował nawet porządku na dworcu tabuny pijanych, naćpanych i
              co chwila bijatyka a ławki okupowane przez maneli a policji zero. Ostatni raz
              taką tragedie widziałem w mnie parę lat temu i to był ostatnim sylwester
              organizowany przez władze miejskie na rynku stwierdzono ze dla pijanej hołoty
              nie będą organizowali niczego.
              Gratulacje widzę w tobie jednego z wielu fanów polskiej znieczulicy społecznej,
              który jak widzi problem odchodzi lub odwraca głowę niech tam człowieka zabiją,
              okradną itp.: przecież to mnie nie dotyczy. Niczym się ta pijana hołota nie
              różnią takich, co widza tylko własny czubek nosa a reszta przecież mnie nie dotyczy.
              Nie lubię takich masowych imprez. Gdyby o mnie chodziło to by mnie tam nie było,
              byłem tam, bo pewna kobieta wyraziła chęć wyjazdu tam a nie miała, z kim. W
              przeciwieństwie do pana umiem zrobić cos dla innych.
              • marianinho Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 21:04
                tak, widze ze umiesz bardzo duzo zrobic dla innych. Sprowadzic wyjazd z kobieta
                nowopoznana do uzalania sie nad organizatorami big_grin. Jak nie lubisz to po co
                jedziesz? nikt cie nie zmuszal. pojechales to zajmij sie tym czym powinienes a
                nie narzekaniem. Powiedzmy sobie szczerze
                co zrobiles jak widziales co sie dzieje na dworcu ? nic
                co zrobiles jak widziales co sie dzieje na rynku ? nic
                byles tam, ponarzekales na forum i czy zrobiles cos z tym dalej ? nic
                stad nie mow tu o jakiejs smiesznie brzmiacej polskiej znieczulicy bo sam nic
                nie zrobiles czy zrobiles moze?
                napisales pismo do wladz miasta?
                wezwales policje, ktora musi zareagowac, jesli uargumentujesz konkretny przypadek ?
                czy w trosce o kobiete z ktora sie tam spotkales zaproponowales jej inne,
                alternatywne, rozwiazanie?
                watpie...stad wyluzuj i zobacz ze zmarnowales kolejny dzien swojego zycia na
                narzekanie smile
                • ann.0 zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:12
                  ...w filiżance czy kubeczku...smile?
                  • aspirea Re: zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:18
                    kawe? hmmm...oni już mają chyba dość podniesione ciśnienie wink
                    • marianinho Re: zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:22
                      kto ma to cisnienie podniesnione bo ciekaw jestem ;>
                      • aspirea Re: zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:27
                        Krzysiek na pewno, a Ty...może trochę wink
                        CHociaż może się mylę big_grin
                        • marianinho Re: zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:34
                          ja mam cisnienie w normie. Lekarz to potwierdzil jak bylem na badaniu big_grin
                      • ann.0 Re: zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:29
                        ...ciekawskie są zawsze kobiety...smile))))
                        Ps.Nie masz coś słodkiego do kawy smile))?
                        • krzychlater Re: zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:38

                          Dzięki za kawę, ale nie pijam jej. A ciśnienie mam niskie zawsze przez to robią
                          mi problemy na zawodach biegowych podczas pikniku pracowniczego, a to przez lata
                          trenowania biegania i grania w klubie.
                          • ann.0 Re: zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:44
                            Kawy będzie więcej...smile)), więc Ci zaparzę herbatę z cynamonem i
                            imbirem..., jak powiesz, ze też nie pijasz-dostaniesz
                            melisę... smile)))))
                            • krzychlater Re: zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:47
                              ann.0 napisała:

                              > Kawy będzie więcej...smile)), więc Ci zaparzę herbatę z cynamonem i
                              > imbirem..., jak powiesz, ze też nie pijasz-dostaniesz
                              > melisę... smile)))))

                              Sporadycznie i nie będę pisał, co pije......
                              • ann.0 Re: zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:49
                                ...herbata z pokrzyw jest dzisiaj Twoja...oj, Krzyś... smile
                                • krzychlater Re: zaparzę kawę...Krzyś, Marianho 01.01.09, 21:51
                                  Przecież mówiłem ze pijam sporadycznie bardzo sporadycznie a limit na ten
                                  kwartał wyczerpałem rano.
                • krzychlater Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 21:24
                  Jak miałem użalać się nad organizacja jak jej nie było? Przed wyjazdem założyłem
                  ze będzie jak we Wrocławiu i nawet plastikowej butelki nie miałem ze sobą.
                  Zrobiłem to, co miałem wtedy zrobić zwiedziliśmy kopalnie soli w Wieliczce,
                  pospacerowaliśmy po okolicach rynku, poszliśmy następnie na pizze (tu to był
                  największy szok nie myślałem ze może być gdzie w naszym kraju tak drogo są
                  drożsi o 30-40% od Wrocławia, nie dziwie się ze obroty z turystyki spadają w
                  Krakowie) Następnie staliśmy blisko sceny i pilnowałem żeby jej nie stratowali,
                  jak parę kuksańców rozdałem i po odpychałeś najbardziej upierdliwych to miałeś
                  spokój. A na dworcu, jeśli biją się naćpani lub pijani to ich problem gdyby
                  zaczepiali normalnych ludzi to, co innego. Można oczywiście wezwać Straż
                  Ochronny Kolei a wieź, co ci powiedzą ze to sprawa policji i przecież jest
                  wolność każdy może robić, co chce.
                  Kraków ona zaproponowała, bo chciała zobaczyc jak jest w innym mieście, nawet
                  jej wcześniej nie widziałem. A to nie było narzekanie tylko stwierdzenie faktów
                  i nie marudzę cos innego w życiu zawsze się przyda a w kopalni soli jeszcze nie
                  byłem.
                  Dochodzi jeszcze życiowe doświadczenie, które woła nigdy więcej Sylwestra w
                  Krakowie nie dziwie się ze zabrali im stolice do Warszawy.
                  Na następny raź proponuje pomyśleć a potem napisać, bo jak każdy widzi i czyta u
                  innych słowo pisane mija się z rzeczywistością.
                  • timiy2 Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 21:49
                    byłem tam jakieś cztery lata temu i widzę że się nic nie zmieniło...
                    jeden wielki chaos jak był tak jest...
              • aspirea Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 21:12
                "W przeciwieństwie do pana umiem zrobić cos dla innych."

                A dla siebie juz nie? Wydawało mi się, że równiez chciałeś sie
                dobrze bawic tego wieczoru inaczej nie pojechałbyś z obca Ci osobą.
                Zabrzmiało to teraz tak, jakbys wyświadczał jej ogromną przysługę,
                że zechciałes się z nia wybrać do krakowa. Oj, chyba nie chcialabym
                mieć takiego towarzysza na sylwestra. tongue_out
                • krzychlater Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 21:35
                  aspirea napisała:

                  > "W przeciwieństwie do pana umiem zrobić cos dla innych."
                  >
                  > A dla siebie juz nie? Wydawało mi się, że równiez chciałeś sie
                  > dobrze bawic tego wieczoru inaczej nie pojechałbyś z obca Ci osobą.
                  > Zabrzmiało to teraz tak, jakbys wyświadczał jej ogromną przysługę,
                  > że zechciałes się z nia wybrać do krakowa. Oj, chyba nie chcialabym
                  > mieć takiego towarzysza na sylwestra. tongue_out

                  Głupoty, pojechałem, bo jak można poznać druga osoba jak nie w świecie
                  rzeczywistym. Miałem chować się w domu jak inni i powiedzieć nie. Szukanie
                  polega na spotykaniu się z innymi ludźmi a nie gadaniu przez Internet i
                  nabieraniu jak się potem okazuje mylnych wyobrazenia. Trzeba działać szybko i
                  zdecydowanie a spotkanie z druga osobą takie jest.
                  Jedno długie spotkanie a więcej wiemy o sobie niż rok nawijanie przez internet i
                  nabywania mylnego wyobrażenia o drugiej osobie. A ze nie lubię siedzieć w domu i
                  lubię aktywnie to się chętnie zgodziłem, sam to nie poszedłbym nawet na rynek w
                  moim mieście.
          • katarzynka.30 Re: Wariactwo na Sylwestra 01.01.09, 21:11
            Niestety podzielam Twoje zdanie Krzych, ja również jeszcze w czasach
            studenckich miałam wątpliwą przyjemność spędzenia sylwestra na
            krakowskim rynku, petardy wystrzeliwane z butelek po wypitym
            szampanie tóż koło moich nóg-masakra... nigdy więcej smile
            • iwona.ana1 Re: Wariactwo na Sylwestra 02.01.09, 07:49
              Krzyś czytam i czytam
              i dalej nie wiem
              będzie kolejne spotkanie?
              fajna dziewczyna??

              smile
              • hesse.1 Re: Wariactwo na Sylwestra 02.01.09, 09:38
                czytam wątek,czytam...rzadko jest tak,że ...ech...brak słów...szkoda słów,ale
                nie przejdę obojętnie..krzychlater-to co piszesz jest ok. i czasem nie umiem
                zrozumieć dlaczego jest tyle zamkniętych powiek.
                • salsa13 Re: Wariactwo na Sylwestra 02.01.09, 11:17
                  też zaliczyłam kiedyś sylwka w Krakowie jeszcze w czasach studenckich i również
                  wtedy butelki latały nad głowami, czyli nadal to normasad
                  • iwona.ana1 salsi 02.01.09, 13:36
                    dlaczego Ty mi nie odpisujesz na gg???
              • krzychlater Re: Wariactwo na Sylwestra 02.01.09, 12:01
                iwona.ana1 napisała:

                > Krzyś czytam i czytam
                > i dalej nie wiem
                > będzie kolejne spotkanie?
                > fajna dziewczyna??
                >
                > smile
                Fajna jest każda trochę mniej, trochę więcej. Ale tutaj jest za duża różnica
                wieku ok. 8,9 lat i było wyczuwalna różnica pod tym względem. Ale zobaczymy a
                spotkania, czemu nie mam ją informować o moich wyjazdach w góry czy w kraj
                rowerem ona ma swoja grupę, z którą jeździ w góry i nie widzę przeszkód na
                wzajemne zabieranie się na te wyprawy.
                Strasznie mi przypomina moja kuzynkę, która siedzi w Anglii i nawet może to być
                ten sam rocznik. Zamierza przyjechać na moje elekcje w Brzegu na temat
                Egzotycznej Polski, w które mnie wyrobiono.
                • iwona.ana1 Re: Wariactwo na Sylwestra 02.01.09, 13:37
                  ja tam trzymam kciuki za powodzenie smile

                  mnie się marzy facet ok 8-10 lat starszy

                  sama nie wiem dlaczego wink
                  • gapuchna Re: Wariactwo na Sylwestra 02.01.09, 13:43
                    Zależy, ile ty masz lat smile))
                  • wers-alik Re: Wariactwo na Sylwestra 02.01.09, 14:42
                    Iwonko! Mnie się wydawowuje, że to ONA starsza od NIEGO była. Bo ON
                    jest tak smarkaty, że jeszcze nie poznał smaku... kobiety dojrzałej.
                    Choć przypatrując się postom można dostrzec, że próbują go zanęcić
                    takie damy powiedzmy w wieku balzakowskim...
                    • iwona.ana1 Re: Wariactwo na Sylwestra 02.01.09, 14:44
                      myślisz????

                      hmmm smile

                      zobaczymy co Krzysztof na to
                      ja tam stawiam, że ona młodsza była
                      ale być może myle się big_grin
                    • krzychlater Re: Wariactwo na Sylwestra 02.01.09, 22:39
                      wers-alik napisał:

                      > Iwonko! Mnie się wydawowuje, że to ONA starsza od NIEGO była. Bo ON
                      > jest tak smarkaty, że jeszcze nie poznał smaku... kobiety dojrzałej.
                      > Choć przypatrując się postom można dostrzec, że próbują go zanęcić
                      > takie damy powiedzmy w wieku balzakowskim...

                      Dojrzałość różne kształty ma jak i odpowiedzialność. Wszystko zależy, jak kto co
                      pojmuje lub rozumie.
                      „Choć przypatrując się postom można dostrzec, że próbują go zanęcić
                      takie damy powiedzmy w wieku balzakowskim...”
                      Ciekawe, co to znaczy, bo na kokieterii się nie znam, lubię mieć sprawy jasno
                      postawione wina znaku zodiakalnego i oraz wykształcenia i pracy wykonywanej
                      technicznej gdzie wszystko jest przejrzyste i prawdziwe. Może w tym mój problem
                      ze nie łapie, gdy kobiety mówią jedno a chcą drugiego.
                      • iwona.ana1 Krzyś :P 03.01.09, 20:25
                        żeś zakręcił, że ja dalej nie wiem czy ona starsza czy młodsza
                        była tongue_out

                        problem męzczyzn jest w tym, że są z Marsa
                        a problem kobiet jest w tym, że są z Wenus

                        i normalnie trudno te dwa światy pogodzić

                        taka dwubiegunowość
                        jak plus i minus smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka