krzychlater
30.12.08, 22:03
Wczoraj na pewnym portalu (można nazwać go w pewnym sensie radkowym)dostałem
wiadomość na pocztę od kobiety z Wrocławia. Po rozmowie za pomocą emalii
dostałem propozycje wypady w Sylwestra do Krakowa na zwiedzanie go i spędzenia
tam na rynku nocy Sylwestrowej. Zgodziłem się na taki wariacki wypad z osoba
nie znaną mi. A może to taka sama wariatka jak ja i się dobrze dogadamy ze
sobą zobaczymy, ale tak naprawdę spodobała mi się propozycja takiego
spontanicznego wypadu. Lubię takie wypady bez względu, kiedy są i gdzie
prowadzą. Ahoj witaj jutrzejsza przygodo może będzie z tego cos ciekawego lub
pięknego.
Trochę spontaniczności i wariactwa pomaga w życiu na pewno nie przeszkadza