aglajaaa 27.04.09, 21:38 ... nie jest chyba miejscem spotkań desperatów i dewiantów? To tak odnośnie przeczytanego artykułu: charaktery.eu/artykuly/Milosc-Przyjazn-i/441/Anatomia-randki/2/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rumunska_ksiezniczka Re: ale nasze forum... 27.04.09, 21:46 a coż to za prowokacja? myślisz, że ktoś się przyzna? Odpowiedz Link
aglajaaa Re: ale nasze forum... 27.04.09, 21:51 hmm... no, ja naiwna jestem i jeszcze to: www.charaktery.eu/artykuly/Milosc-Przyjazn-i/146/Zwiazani-siecia/3/ jak to czytam to odnoszę wrażenie, że w netowymi "znajomościami" zawładnęły... kłamstwa i manipulacje... ale nie tylko (chyba) Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: ale nasze forum... 27.04.09, 22:31 Według badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinia aż 61 proc. internautów twierdzi, że sieć umożliwiła im nawiązanie kontaktów z ciekawymi ludźmi i że te znajomości przerodziły się w trwałe realne związki. Potwierdzają to badania, które w 2002 roku prowadzili McKenn, Green i Gleason. Oczywiście nie dzieje się to błyskawicznie. Z badań Tomasza Lewandowskiego wynika, że średnia długość znajomości internetowej wynosi 2 lata. Tyle przeciętnie potrzeba czasu, by podjąć decyzję o przeniesieniu związku poza sieć. Internauci często odczuwają potrzebę realnego kontaktu z osobą poznaną online. ciekawe. Odpowiedz Link
vidmo76 Re: ale nasze forum... 27.04.09, 22:52 Kontakt z drugim człowiekiem towarzyszy nam od samego początku,jak tyko pojawiamy się na świecie.Jesteśmy zatem przyzwyczajeni do bliższego kontaktu ,a nie tylko za pośrednictwem neta. Mimika gestykulacja tak zwana mowa ciała już dużo mówi o człowieku no i śmiech taki słyszalny. Tego sieć nam nie da. Jakie to picie wódki z kumplami przez gg. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: ale nasze forum... 27.04.09, 22:56 kontakty netowe maja tylko wtedy sens, jesli prowadzą do poznania w realu - takie'st moje zdanie. Odpowiedz Link
kawamija Re: ale nasze forum... 27.04.09, 22:47 aglajaaa napisała: > ... nie jest chyba miejscem spotkań desperatów i dewiantów? > Artykułu nie przeczytałam, bo jestem w pracy i mało czasu na forumowanie........ale jak juz bym musiałam wybrac........to zastanawiam się czy lepiej byc w druzynie desperatów czy dewiantów........? a no i kto byłby kapitanem ? ? Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: ale nasze forum... 27.04.09, 22:51 kawa - zmień tę pracę, to nie ludzkie siedzieć tak późno!!! ja tam jestem dewiantką od roku. DeviantArt Odpowiedz Link
kawamija Re: ale nasze forum... 27.04.09, 22:57 rumunska_ksiezniczka napisała: > kawa - zmień tę pracę, to nie ludzkie siedzieć tak późno!!! A kto mnie zechce ? ......w innej robocie ? jak ja tylko umiem to, co robię ? > ja tam jestem dewiantką od roku. aaaaaa to juz mamy kapitana dewiantów..........a co z desperatami ? Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: ale nasze forum... 27.04.09, 23:05 kawa, kto CIEBIE zechce? na pewno będą się o ciebie bili - cokolwiek robisz! Odpowiedz Link
kawamija Re: ale nasze forum... 27.04.09, 23:18 rumunska_ksiezniczka napisała: > kawa, kto CIEBIE zechce? na pewno będą się o ciebie bili - cokolwiek robisz! che,che.........cóż dzieki .........i ten tego ten...hmmm........no cóż......dzięki.......dzięki pozdrawiam -*-*-*- ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś sam..... Odpowiedz Link
hesse.1 Re: ale nasze forum... 28.04.09, 00:16 "czytam" nicki: anirat; gapuchma; sauber1; lorelei74; hesse.1; ann.0; harry_potem; kawamija; mappi; wszystkich wymienić nie sposób i przepraszam za to czytam to co jest tu napisane i w swoisty sposób zaczynam być Tym wszystkim.Widzę poglądy, spostrzeżenia, opinie.Automatycznie ważę, porównuję,przykładam do różnych miar, szukam sensu,na tyle, na ile potrafię to robić. Często to forum zaczyna mi się jawić jako pojedyncza istota, osoba, ze zmiennym, czasem kapryśnym charakterem. To niesamowite i zastanawia nawet mnie samego.Łapię się na Tym, że cała otaczająca mnie rzeczywistość, nawet krótka, nieprzewidziana przerwa w dostawie energii elektrycznej, jest dla mnie spójnym, pojedynczym stworzeniem. Życiem,które tak chciałem sobie kiedyś, jako szczenię uświadomić.Zanika pojedynczy schemat, jawi się czas,jaki jest potrzebny..Potrzebny..choć go ubywa, a przybywa milczenia.. źródło:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12359&w=90049327&a=90080738 Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: ale nasze forum... 28.04.09, 08:04 hmmmm, nie wymieniłeś mnie... reszty nie zrozumiałam ;-PP Odpowiedz Link
hesse.1 Re: ale nasze forum... 28.04.09, 09:02 "rumunska_ksiezniczka napisała: hmmmm, nie wymieniłeś mnie... reszty nie zrozumiałam ;-PP" !!! !!! Dziecko.. Ciebie jeszcze wtedy Tu nie było.. ( tak mi sie wydaje) P. S. Nie zdenerwujecie mnie Tym : "Nie rozumiem, co piszesz.." Nie mam wysoko rozwiniętej "potrzeby" bycia rozumianym. Już nie, hehe Pozdrawiam Tak nadzwyczajnie personalnie, literkowo, teraz i tu chwilowo. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: ale nasze forum... 28.04.09, 09:58 dziecko?!?!!!! normalnie: foch. Odpowiedz Link
hesse.1 Re: ale nasze forum... 28.04.09, 10:10 "rumunska_ksiezniczka napisała: dziecko?!?!!!! normalnie: foch." aj przesań, ju przesań. szesiesz to tak pieszotliwie było, lepiej sie siesz, ze ktos tak mowi.. eee.. pisa, a jak Ci jeszcze wina w monopolu nie przedadzo, to dopiero bedzie comlement. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: ale nasze forum... 28.04.09, 10:14 no w sumie jakoś się usprawiedliwiłeś... ale nie za bałdzo... wolę inne komplementy Odpowiedz Link