eufrosynee 09.06.09, 21:13 Samotność... to fascynująca sprawa... tylko trzeba do niej „dorosnąć”, nieprawdaż? i nie traktować jak intruza w naszym życiu... A wówczas można inaczej spojrzeć na świat... na życie... na siebie... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
altea7 Re: samotność... 09.06.09, 21:21 Wcale jej nie lubię. Nie uważam za fascynującą i z największą przyjemnością się jej pozbędę Odpowiedz Link
basia799 Re: samotność... 09.06.09, 21:25 mam dokładnie takie same odczucia. i nie zamierzam się z moją samotnością zaprzyjaźniac, bo jeszcze zostanie na dłużej Odpowiedz Link
eufrosynee Re: samotność... 09.06.09, 21:28 Aż tak Wam z nią źle? Taaaak, i by nie było "źle" spotykamy tych przypadkowych ludzi, którzy powinni tymi przypadkowymi pozostać... ale wchodzą w nasze życie i... pozostawiają po sobie jeszcze większą pustkę... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: samotność... 09.06.09, 21:47 a ja ją lubię...oswoiłam ją, a ona mnie.... polubiłam... tylko czy nie za bardzo choć chyba nie...nadal lubię towarzystwo ludzi lubię gościć ludzi u siebie w domu i nawet zaczynam tęsknić za obecnością niektórych Odpowiedz Link
aglajaaa Re: samotność... 09.06.09, 22:16 "oswoiłam ją, a ona mnie...." oswoić samotność... spodobało mi się ukradnę, mogę? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: samotność... 09.06.09, 22:40 możesz ale przy okazji daję Ci też dwie pełne garści dobrego humoru i optymizmu.... i trochę odmiennego spojrzenia na świat.... i trochę wiary w inne jutro...może lepsze? Odpowiedz Link
aglajaaa Re: samotność... 09.06.09, 22:52 Aż tyle dla mnie?? I humor i optymizm i nowe spojrzenie i wiara... Onyksie, chodź niech Cię uściskam Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: samotność... 09.06.09, 23:06 czasem warto ludzi obdarowywać idę....) szkoda, żeś nie chłop;D ostatnio baby mnie ściskają;D Odpowiedz Link
basia799 Re: samotność... 09.06.09, 22:12 a po czym wnosisz, że skoro ktoś nie chce byc samotny, to od razu znaczy, że zadowoli się byle czym?? po prostu nie zamierzam udawac, że mi taki stan pasuje i że to świetnie, że mogę realizowac swoje pasje itd., jak się ułoży, tak się ułoży, ale lubic samotności nie będę nigdy... Odpowiedz Link
hesse.1 Re: samotność... 09.06.09, 22:00 "eufrosynee napisała: Samotność... to fascynująca sprawa... tylko trzeba do niej „dorosnąć”, nieprawdaż?" trzeba schudnąć, czy przytyć? Kochać, czy nie Kochać? Widzieć, czy czuć? Szukać, czy czekać? być, czy założyc bransoletkę będąc "trendy", ze śmiercią w reklamie? Odpowiedz Link
aglajaaa Re: samotność... 09.06.09, 22:15 Kochać... czuć... czekać... być... z pierwszym według indywidualnych potrzeb A z byciem trendy i bransoletką, która ma być wyznacznikiem... no właśnie, czego? Przekonań, podjętych decyzji, wewnętrznej (nie)potrzeby? Akcja ma zainteresować i przyciągnąć... jeśli ktoś tego nie czuje, reklama nie pomoże... Odpowiedz Link
hesse.1 Re: samotność... 09.06.09, 22:22 "aglajaaa napisała: Akcja ma zainteresować i przyciągnąć... jeśli ktoś tego nie czuje, reklama nie pomoże...' Aglajo.. Ludzie wymyślają różne cuda, żeby zgłupieć do reszty.. żeby nie czuć pustki, samotności, żeby czuć się potrzebnym wybiegając myślą poza śmierć, nie szukając bliżej.. zacierają ważne w codzienności istotne fragmenty życia. Zajmują się duperelami.., ale tak jest, było i będzie.. Nudzę się.. Ziewam.. W bezmiarze myśli próbujemy odkluczyć zagadkę istnienia. Próbujemy rozumieć nierozumiane, odkryć nieodkryte. Potrzebujemy kluczy, które wprowadzą nas w świat niedostępny dla codzienności. Im częściej szukamy, tym pełniej rozwijamy właśnie tą codzienność. Ona jest częścią, fragmentem, najpospolitszym. Uczmy sie w niej być, aby odnaleźć najważniejsze... Odpowiedz Link
evikon Re: samotność... 09.06.09, 22:16 Do samotności nie można dorosnąć, samotności nie można polubić, to wbrew naszej naturze. Człowiek który rozkoszuje się swoją samotnością nie jest normalny Odpowiedz Link
eufrosynee Re: samotność... 09.06.09, 22:32 > Do samotności nie można dorosnąć, samotności nie można polubić, to wbrew naszej > naturze. Człowiek który rozkoszuje się swoją samotnością nie jest normalny Bo my podobno zwierzęta stadne tak? Może i stadne, ale niekoniecznie ktoś nie upatrujący własnego szczęścia tylko w "posiadaniu" drugiej skarpetki (kradzione, uwaga) musi być nienormalny... No jakie "normy" taka i "normalność"... Odpowiedz Link
evikon Re: samotność... 09.06.09, 22:53 Można "posiadać drugą skarpetkę " i być samotnym. Panienka w łóżku, czy "kawałek portek obok" to nie to. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: samotność... 09.06.09, 22:41 ja zdecydowanie nie jestem;P ale normalność to pojęcie względne Odpowiedz Link