22.08.09, 10:59
...ogarnia mnie ostatnio....zdecydowanie za często
bezsens życia
...i choćby tak jak dzisiaj...budzę się...otwieram oczy...wstaję z łóżka...by
po chwili wrócić do niego
bo właściwie gdzie mam się spieszyć....zagęszczać myśli...planować....co?....z
kim?...po co?
dla siebie?....ale po co?

...a kim ja wogóle jestem?....bo przecież do cholery jestem!!

i tak refleksja dopadła mnie w środku tygodnia...gdy na dźwięk budzika
informującego o miejscu pracy w moim życiu (zdecydowanie za dużym!)....że już
czas...że już pora...a właściwie to już jestem lekko spóźniona...
bo co ja sobie dałam przez tych 30 lat....co dla siebie zrobiłam??
wiadomo...na epokowe osiągnięcia stać tyko niektórych....My....Ja...mam swoje
małe sukcesy i inne pomniejsze eureki....tak

a jednak...mimo wszystko...nie zamyka mi się ten bilans

nie wiem....może to przez ten deszcz
sad

miłego weekendu
Obserwuj wątek
    • zabelina Re: bezsens 22.08.09, 11:54
      Hej Mappi,
      cokolwiek tu napiszę zabrzmi niepomiernie płasko...ale my dla tych chwil żyjemy, dla tych chwil...wink
    • aglajaaa Re: bezsens 22.08.09, 11:57
      To z pewnością przez deszcz...

      Pogadaj z kimś, kto ma gorzej od Ciebie... z kims komu nic się nie układa...
      może to pomaga...
      bo ja próbowałam inaczej... myślałam, że nakarmię się nieco szczęściem innej
      osoby... i spotkałam się z koleżanką ze studiów, która ostatnio jest na
      szczycie... moje poczucie beznadziejności po tym spotkaniu także osiągnęło
      szczyt... bo to ja zawsze miałam plany, pomysły na życie, cele, ambicje... ona
      się tylko zawsze temu przysłuchiwała i ze zdziwioną miną pytała: „chce ci się?”
      a teraz ona... wciela w życie MOJE plany... a ja(?) ja.. się zatrzymałam..

      Jednak w pewnym sensie to spotkanie jakoś zdopingowało mnie do działania...


      Mappi...
      samo
      nic nie zmieni się...

      wink bo jaka inna recepta na ten bezsens(?)
    • frip0 Re: bezsens 22.08.09, 12:27
      Mappi rozumiem smile Ja mam tak samo, ale obiecałem sobie ,że
      wykorzystam najpierw wszystkie możliwości wyjścia z dołkasmile
      • mappi Re: bezsens 22.08.09, 12:55
        ja nie mam dołka....tylko jakiś spadek formy
        eskalacje niechciectwa..

        big_grin

        Agla to chyba nie w dopingu problem leży....czy sprwadzeniu na samo dno zgnuśnienia
        może po prostu zwyczajnie potrzebuję jakiegoś dobrego..."chwalącego" słowa
        ...ale to akurat jest dla mnie zupełnie jasne w świetle ostatnich zdarzeń ...w
        ogólności mego życia....ta potrzeba


        p.s....a wczoraj pan projektant (dodam że grubo starszy) rzekł do mnie....Pani
        M....nie wiem czy Pani wie ale jest Pani bardzo ładną kobietą.... big_grin

        zaznaczam że sie nie chwalę bo od rówieśników podobne deklamację niezmiernie
        rzadko spotykam....z naciskiem na rzadko
        a tak...
        ...no co mi po amancie o 3 kwadranse wieku starszym ...ech smile
        no same powiedźcie
        smile
        • frip0 Re: bezsens 22.08.09, 13:01
          Mappi komplement to komplementsmile Ja też się starszym paniom
          podobambig_grin - zawsze cośsmile
        • aglajaaa Re: bezsens 22.08.09, 13:25
          "nie wiem czy Pani wie ale jest Pani bardzo ładną kobietą"
          najbardziej podoba mi się w tym nie wiem czy Pani wiebig_grin
          ale Mappi, amant to amant... nie patrzmy mu w metrykę...
          a dobre słowo... chwalące słowo... potrzebne jest czasami baaaaardzo...

          ...
          Ja mam psa... nie własnego, ale... od kilku dni znów sie nim opiekuję... i może
          dobrego słowa nie powie, ale widok jego zadowolonej mordki jest bezcenny... i
          mimo, że nie znosi przytulasów i głaskania dla mnie robi wyjąteksmile
          • frip0 Re: bezsens 22.08.09, 14:51
            ooooooooooo własnie amant to amantbig_grin Kto wie może 50 lat tmu mój typ
            urody cieszyłby sie wzięciem u pańbig_grin
    • samotnica_poludniowa Re: bezsens 22.08.09, 14:10
      może to kwestia wieku, jakiejś specyficznej granicy?
      za rok w czerwcu skończę 30 lat i od czerwca tegorocznego robię nieustająco bilans, który mi wypada na minus według mnie, z wyrzutem sumienia, bo "nie doceniam niektórych ważnych rzeczy".

      Może po prostu to taki "mały kryzys wieku średniego", żeby się przygotować do tego prawdziwego big_grin

      Trzymaj się
    • raf.1 Re: bezsens 22.08.09, 14:22
      kurde.. nie przeczytałem całego wątku, bo mam mało czasu ostatnio..
      ,ale główny wpis złapałem ( chyba smile ).
      Seven przełączył chyba kodowanie i utraciłem wszystko, co żem wpisał w formularz
      foruma..
      napisałem od nowa.., ale ju wkurzony.., ale "nic to Baśka, jak mawiał pan
      Wołodyjowski.. "

      po stokroć było powiedziane.. i kilkakrotnie powtórzone.. lecz ciągle rozmywa
      się traci kształt..
      sens? bez-sens?
      jak barwić od nowa? jak wierzyć? jak spojrzeć w niewiarę i powiedzieć jej: nie
      wierzę w Ciebie.. wink
      ciągle od nowa.. ciągle niechcący od tak.. i oto tam już jest "cudowne"
      rozwiązanie.. i gdy tam podchodzimy, nagle świata brak..

      Powtórki:

      niczyj.

      Chciałbym być czyjś, ale tak delikatnie i bez zbędnych słów
      Mieć bezpieczną przystań bezgranicznego zaufania
      pośród błędnych ścieżek wracać ciągle tą prawdziwą
      i o swoich snach nieść opowieść do domu.

      Odległość nie umiałaby mnie odnaleźć,
      bo jakże można tęsknić w skrzydłach anioła..?
      poprzez ułamek czasu obliczyłbym wieczność..
      całym sobą oddany bezgranicznym dłoniom..

      Pewnych skarg i oczekiwań już nigdy nie ujmować.
      W szczególności nie wypatrywać ogółu.
      Nie stanąć przed sumiennym stwierdzeniem
      niczym klęcząca, drewniana figurka.

      On jest Niczyj i pragnie zbawienia,
      szukając jasności w cudownym pojęciu.
      Nie martwi się o nic, nie szuka wyjaśnienia..
      Uśmiecha się smutno, drwiąc z przestrzeni losu.

      Na sznurek dni cierpliwie nawleka koraliki uczuć,
      jednak ich pełni nie zdoła już odnaleźć.
      gdyby chociaż, jakby jeden klucz,
      a stałby się niczyim w tym złudzeniu.

      Oddaj mi siebie, a zostaniesz nagrodzony boską karą,
      której nie zdołasz znieść jak przystało..
      Teraz jesteś niczyj i niczym.
      Teraz jesteś tylko fragmentem mojej Woli.

      I oto jako niczyj mam tak wiele do zrobienia,
      chociaż już zrobiliśmy tak wiele.
      Poszukać maleńkich okruchów istnienia,
      co pozwolą być i nie być niczym.
      -------------
      W bezmiarze myśli próbujemy odkluczyć zagadkę istnienia.
      Próbujemy rozumieć nierozumiane ,odkryć nieodkryte.
      Potrzebujemy kluczy ,które wprowadzą nas w świat niedostępny dla codzienności.
      Im częściej szukamy ,tym pełniej rozwijamy właśnie tą codzienność.
      Ona jest częścią ,fragmentem ,najpospolitszym.
      Uczmy sie w niej być ,aby odnaleźć najważniejsze...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka