Dodaj do ulubionych

czy naprawde zmywarka=oszczednosci?

06.04.07, 16:09
zadaje sobie to pytanie, czy to naprawde sa oszczednosci czy tylko wygoda.
Mieszkam w bloku , m3 cieplej wody kosztuje chyba z 15 zł, a zimnej 5 zl. ja
opracowalam taki sysyem oszczednosci wody przy zmywaniu, ze w zlewozmywaku
dwukomorowym w jednej komorze mam goraca wode z plynem i tam myje naczynia,
przekladam je do drugiej komory i dopiero jak sa wszystkie umyte to plucze je
szybko pod biezaca zimna woda. wiec chyba tak duzo tej wody nie idzie tym
bardziej ze zmywam tylko raz dziennie wieczorem a jak wroce do pracy to wogole
nie bedzie czego zmywac bo obiady to chyba z mezem bedziemy jadali w stołowce.
A zmywarka no chyba troche tej wody pobiera, rozumiem ze zimnej i sobie
podgrzewa, ale to znowu pradu ciagnie troche, no i jeszcze te naczynia chyba
tez trzeba troche splukac przed włozeniem a i te tableteczki nie tanie są do
zmywarek. Nie wiem nie znam sie moze, moze bredze, ale powiedzcie jak to z tym
jest bo mam zamiar robic kuchnie i nie wiem czy brac tą zmywarke czy nie:)
Obserwuj wątek
    • babeczkaa Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 06.04.07, 17:21
      brać :)
      mówię poważnie
      wesołych świąt
    • aina40 Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 06.04.07, 18:06
      Oczywiście , że brać bez namysłu.
      Mam ok. roku Elektroluxa . Rewelacja - zmywa idealnie.
      Nigdy ręcznie tak nie domyjesz. A tabletki można bez problemów dostać w różnych
      promocjach całkiem niedrogo. Przy większych opakowaniach wychodzi jakieś 25gr
      za sztukę.
      Wesołych Swiąt.
      • ewilek2 Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 06.04.07, 18:37
        witam
        ja niedawno też miałam taki dylemat. Zwłaszcza że mam baaaardzo oszczędnego męża
        który uważał że zmywarka to zwykłe fanaberie. Postawiłam na swoim i zmywarka
        znalazła się razem z nową kuchnią w moich rękach :). Teraz mój mąż zmienił
        zdanie, i każdemu ze znajomych którzy zastanawiają się czy zmywac ręcznie czy
        maszyną - poleca zmywarkę. Możliwe że finansowo wychodzi się podobnie jak przy
        zmywaniu ręcznym (mnie z wyliczeń wychodzi że nawet oszczędzam) ale czasu i
        zadowolenia nikt nie jest w stanie przeliczyć na kasę. Bierz jak możesz i
        podłączaj zmywarkę. Bo później będziesz żałować. Pozdrawiam i życzę wesołych i
        pogodnych świąt
        • zarembski Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 10.04.07, 13:10
          ewilek2 napisała:

          > witam
          > ja niedawno też miałam taki dylemat. Zwłaszcza że mam baaaardzo oszczędnego męż

          Zgadzam się.. Zmywarka jest oszczędniejsza.
          • Gość: ree Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 23:41
            jest oszczędniejsza; mniej wody używa na spłukiwanie preparatów; jak komuś to
            nie przeszkadza - brać bez pytania;
            • Gość: Lucusia Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: 212.244.186.* 11.04.07, 07:53
              Gość portalu: ree napisał(a):

              > jest oszczędniejsza; mniej wody używa na spłukiwanie preparatów; jak komuś to
              > nie przeszkadza - brać bez pytania;
              Słoneczko, sprawdż sobie ILE chemii zuzywasz przy myciu płynem talerza w zlewie i w zmywarce. Byc może myjesz popiołem/piaskiem/sama wodą, jakie to tanie i ekologiczne, trzeba sie co prawda naszorowac i tłuszcz się nie domyje. Jak komuś to nie przeszkadza, robic tak dalej.
              a tak na marginesie - ja uzywam zmywarki od kilkunastu lat i nawet w tych najstarszych nie trzeba było niczego spłukiwać przed włożeniem do mycia. zgarnąc resztki, bo oblepią sitko, ale spłukiwać? Po co?
      • Gość: A Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: 212.182.68.* 11.04.07, 10:11
        Zmywarka - sprzęt nie do przecenienienia. Wygoda, oszczędnosć czasu i
        pieniędzy. Brzmię jak sprzedawca zmywarek ;) ale co tam... Brać
      • Gość: aga Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: 62.233.250.* 11.04.07, 14:45
        Nigdy ręcznie tak nie domyjesz? Ciekawe, bo to zalezy wyłacznie od tego, czy
        zmywa się starannie, a potem dokładnie spłukuje detergent myśląc o zdrowiu, a
        nie oszczędzaniu wody ( zresztą to w dalszej perspektywie też oszczędność, bo
        leczenie raka jest drogie, mało skuteczne i nieprzyjemne). Ale faktem jest, ze
        większośc Polaków zmywa naczynia- moim i mojego męża zdaniem- niestarannie, a
        potem jeszcze je wycierają zakurzonymi, bo wiszącymi od tygodnia, scierkami.
        To,że cos wygląda na czyste w przypadku naczyń wcale nie oznacza, ze takie
        naprawdę jest.
        Dlatego uważam, ze przeciętny Polak powinien mieć zmywarkę obowiązkowo...
        Ja mam porządnego Boscha od 4 lat, bo nie lubię wykonywac prac domowych. Nie
        sprawdzaliśmy, czy to wychodzi taniej, bo my wolimy zarabiac, a nie oszczedzać
        i fakt zaoszczedzenia 200 zł w roku raczej nas nei uszczęsliwi;-).
    • Gość: g Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 19:00
      brać:) i to dużą-mieszczą się gary, w mniejszą trzeba się nagimnastykować ,żeby
      upchnąć.
      oszcędność wody duża, jak to "do kupy"z prądem i tabletkami wychodzi nigdy nie
      liczyłam.
      Ale zaoszczędzony czas jest bezcenny-mozna np. poczytać:)
      A w moim wieku, to i kręgosłup jest wdzięczny:P
      Naczyń przed nie płuczę, zgarniam tylko papierowym ręcznikiem "grube" resztki.
      No i trzeba sie pozbyć fusów kawowych i herbacianych , jeśli pijecie "sypane"
      Nie musi być "wypasiona"-wystarczy szybkie mycie, 70st. do garów i jakiś
      program pośredni.Dobrze, jak jest cicha.
      • marcelkowamama ...... 06.04.07, 20:10
        a ja juz byłam prawie przekonana zeby nie brac no i dalej nie wiem kurcze :)
        • Gość: mjkmjk Re: ...... IP: *.ists.pl 06.04.07, 21:16
          Przeciętnie zmywarka zużywa ok. 14-15 litrów wody i to jest główna oszczędność.
          Do tego należy doliczyć trochę prądu i koszty minimum soli (raz na pół roku ok.
          10 zł) i ewentualnie tabletek (jedno mycie ok. 0,60 zł). Trudno powiedzieć, czy
          koszty prądu i środków myjących równoważą oszczędności wody. Ale z drugiej
          strony płyn do zmywania też jest potrzebny. Stanie nad zmywakiem często oznacza
          włączoną żarówkę lub dwie. Jedno jest pewne: zmywarka to gigantyczne
          oszczędności czasu. Porządne zmywanie to ok. 100-120 minut. Ręcznie pozmywasz
          to samo (chociaż nie tak samo dobrze) pewnie w ok. 30 minut. Pomyśl o tym, że
          to jest być może te pół godziny, których Ci brakuje na lekturę książki lub
          gazety, spacer lub czas dla rodziny.
          Kup najlepiej zmywarkę 60 cm (na pewno nie 45!) i dobrej marki (np.
          Bosch/Siemens, AEG). Szukaj modelu prostego (w praktyce używa się 2-3
          programów), cichego, i z dużą ilością składanych koszy w środku. Jak jeszcze
          możesz podłubać w ścianie to zrób odrębny odpływ wody - zmywarka najwięcej
          hałasuje podczas wylewania wody i dlatego zamiast ją podłączać do syfonu zlewu,
          lepiej zrobić jej osobny odpływ - na pewno będzie cichsza.
          • Gość: ania Re: ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 13:45
            > Kup najlepiej zmywarkę 60 cm (na pewno nie 45!) i dobrej marki (np.

            Czemu nie 45? Przecież to zależy, ile w ile osób się mieszka. U mnie na 2 osoby 45 sprawdza się akurat.
            60 zapełnialibyśmy ze 3 dni, i śmierdziałoby z niej już po jednym
            • Gość: BoNi Re: ...... IP: *.chello.pl 10.04.07, 14:04
              60-tka jest dobra nawet przy 2 osobach w domu: idealnie sie mieści zestaw duzych
              naczyn po obiedzie, powiedzmy: patelnia, dwa garnki.
              A co do czestosci zmywania: a kto powiedział, ze musi byc zawsze idealnie pelna,
              zeby ja właczyc? To tak samo jak z pralka: nie zawsze sie włacza pralke zapchana
              po brzegi.
              My mamy zmywarke 60-tke przy 2 osobach i uruchamiamy ją co 2 dni. Polecam
              kazdemu zmywarkę. Nie wyobrazam sobie życia bez zmywarki, chociaż zanim ją
              kupilismy to zawsze mąż zmywał naczynia.
              Naczynia ze zmywarki sa zawsze idealnie czyste, przy recznym zmywaniu jak cos
              zaschnie to trzeba odmaczac szorować a i tak zostać moze ślad , ktory widac
              dopiero po wyschnieciu.
              A i suszenie: zmywarka suszy i odpada tym samym problem z zawalaniem sobie
              kawalka blatu suszarką.
            • Gość: beatad19 Re: 45 a 60 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 14:08
              Nas też jest dwoje i mam 45-tkę i uważam, że to wielki błąd (ale większa się
              nie zmieści).
              Jej wnętrze jest bardzo nieustawne. Jak na górnej półce ustawię szklanki,
              kubki, a na dolnej jeden rząd talerzy, to już tylko zostaje trochę miejsca na
              niewielkie garczki lub małą patelnię.
              Wszystkie większe garnki i patelnie i tak muszę więc umyć w zlewie.

              Poza tym płyny, proszki, tabletki itp. bardziej niż zmywanie tradycyjne niszczy
              naczynia i po dłuższym używaniu pojawiają się białe nieusuwalne smugi.

              Moje punkty za zmywarką:
              1) oszczędność opłat za wodę i wywóz nieczystości (mam "własne" szambo)
              2) wielka oszczędność czasu!!!!
              3) zużycie prądu wcale nie jest takie duże (poza tym włączam tylko na noc, ale
              mam tzw. drugą taryfę i opłaty za prąd nocą są mniejsze niż w dzień)
              4) tabletki czy proszek nie są tanie, ale za płyny do zmywania, zmywaczki,
              druciaczki itp. też się przecież płaci....

              Moje punkty przeciw:
              1) wymieniłabym na szerszy model, ale niestety się nie zmieści ;-(((
              2) właśnie na święta musiałam dokupić 2 komplety szklanek, bo poprzednie tak
              się wytarły, że wyglądały jak niedomyte ;-(

              • Gość: poiu Re: 45 a 60 IP: *.isinfo.pl 10.04.07, 16:42
                Sprawdz czy masz dobrze dobrane ilosci dozowanej soli / nablyszczacza /
                detergentu do twardosci wody. Jezeli uzywasz tabletek 3/4/5/7w1 zmien je na
                inne lub nie uzywaj w ogole - uzywaj osobno proszku/zwyklych tabletek, soli i
                plynu. Dodawaj mniej detergentu i/lub nablyszczacza.
                • Gość: beatad19 Re: 45 a 60 IP: *.eranet.pl 10.04.07, 21:23
                  no wlaśnie nie używam tabletek, tylko oddzielnie soli, proszku (somat) i
                  nablyszczacza (calgonit) . Jak sprawdzić czy ilości ich są odpowiednie?
                  • lucusia3 Re: 45 a 60 11.04.07, 08:04
                    Ja użwywam tabletek, jakich popadnie - gdzie sobie przypomnę, że sie kończa tam kupuję. Mnie tam nic nie bieleje w zmywarce poza duzymi kieliszkami, tak więc takie piękne do wina myje ręcznie. To zalezy chyba od wody, mojej teściowej nawet kryształowe kieliszki nie matowieją, ale wodę to ona ma modelowo miekką. Niestety uzycie większej ilości soli, według mnie, ma skutek dokładnie odwrotny. Nie wykluczone, że też zależy jakie mamy szkło, im lepszej jakości tym odporniejsze.Na normalne szklanki wystarczy co jakiś czas puścic taki środek do oczyszczania zmywarek i problem znika,a jak zbieleja to wsadzić je do odkamieniacza. Widziałam zrezta jakies wkładki do zmywarek, żeby szkło nie matowiało, ale sama nigdy ich nie używałam.
                    • maksior5 Re: 45 a 60 14.04.07, 17:28
                      Bielenie szkła w zmywarkach zależy od typu szkła. Konkretnie domieszki użytej przy produkcji. Te produkowane obecnie (od kilku lat) nie sprawiają takich problemów. Starsze w większości tak. Poza tym w zmywarkach nie należy myć szkła kryształowego niezależnie od wieku.
                      Na szkle mogą też się robić nieciekawe, różnokolorowe zacieki, wtedy wystarczy zmiejszyć ilość dozowanego nabłyszczacza.
                  • micheliniak Re: 45 a 60 11.04.07, 13:46
                    1,5 roku używania (SIEMENS 60cm 3xAAA). Rewelacja. Mycie codziennie - 4 osoby w
                    domu. Zawsze włączana na II taryfie. Po pierwszym komplecie tabletek
                    przeszliśmy na osobne środki. Tabletki przy krótkich programach czasem nie
                    rozpuszczały się do końca. Zapas soli, nabłyszczacza i proszku trzeba
                    uzupełniać gdzieś 3 razy w roku. Doskonale myje i wszystko jest dokładnie
                    suche. Koszt zakupu był duży (ok 2200), ale nie żałujemy. Dodam, że byłem
                    przeciwny takim "fanaberiom" jednak gdy pomyślę, że dalej miałbym tracić
                    godzinę na stanie przy myciu garów, to warte jest mszy.
                    Sypać proszku trzeba z umiarem a i dozowanie "błysku" doświadczalnie dostosować
                    (u nas 2,5 na 6)
                • lilithh Re: 45 a 60 12.04.07, 21:56
                  > Sprawdź czy masz dobrze dobrane ilości dozowanej soli / nablyszczacza /
                  > detergentu do twardości wody. Jezeli uzywasz tabletek 3/4/5/7w1 zmien je na
                  > inne lub nie uzywaj w ogole - uzywaj osobno proszku/zwyklych tabletek, soli i
                  > plynu. Dodawaj mniej detergentu i/lub nablyszczacza.

                  A moim skromnym zdaniem to zależy od jakości zmywarki i środków do mycia.
                  Mam dobrą zmywarkę (Bosch) i używam wyłącznie właśnie produktów 3/4/5/7w1, marki
                  somat (uważam że są znacznie lepsze od calgonitu). żadnej dodatkowej soli ani
                  nabłyszczacza. Od 2 lat "na okrągło" zmywam w ten sposób ten sam komplet naczyń,
                  kubków i szklanek - i nie ma ani śladu żadnych smug! A wszystko zawsze domyte
                  jest idealnie (no dobra - mocno przypalonego gara nawet nie próbowałam wsadzać
                  do zmywarki - szorowałam ręcznie 2 dni :-)

                  Dodam jeszcze, że mimowolnie zrobiłam test: otóż jestem w posiadaniu dwóch
                  (kiedyś) identycznych kubków z "wprasowanym" zdjęciem pewnego faceta (lat 1,5
                  :-). Jeden z kubków jest regularnie używany w domu, i regularnie myty w mojej
                  zmywarce. Drugi z nich z tą samą regularnością jest używany i myty w pracy (a
                  tak - mamy w pracy zmywarkę - prosty model, a i używane środki do mycia
                  najtańsze na rynku). Skutek: jeden z tych kubków już po 2 miesiącach był tak
                  wyblakły, że z trudem można sie doszukać na nim tego zdjęcia. Drugi natomiast
                  jest w stanie idealnym do dziś.
                  Zgadnijcie który?
                  • Gość: Monika Re: 45 a 60 IP: *.chello.pl 12.04.07, 22:59
                    W zeszłym roku na allegro kupiłam zmywarkę Boscha za 840zł z przesyłka .Zmywarka
                    oczywiście była nowa! i na gwarancji.
                    W tej chwili sobie cichutko buczy myjąc wszystkie naczynia z całego dnia a ja
                    mam czas ,zeby siedzieć przy kompie :-D
                    Nie są potrzebne żadne bajery. Ja mam 3 programy i nic więcej. Zadnych zegarów
                    pokazujących ile jeszcze do końca zmywania, programów do mycia cud porcelany (
                    naprawdę tego tak czesto uzywacie?)żadnych bajerów. Zwykły podstawowy sprzęt.
                    Tabletki kupuję w Lidlu, Rossmannie ostatnio kupiłam firmowe tesco.
                    Rachunki za prąd nie zmieniły się praktycznie wogóle, za wodę płacę mniej.
                    Moja zmywarka pobiera 19 litrów wody w takiej ilości wody nie da sie pozmywać
                    naczyń z całego dnia.Podgrzanie wody- dla mnie to wszystko jedno czy podgrzewam
                    zmywarką 19 litrów czy pod kranem 50l(ciepła woda na gaz a mam stary piecyk).
                    Rachunek jest prosty :)
                    Zdecydowanie polecam!

              • vip-22 Re: 45 a 60 11.04.07, 08:36
                O czym ty piszesz? Ja mam 45 i nie narzekam na brak miejsca. Też są dwie osoby,
                zmywarka zużywa 13 litrów wody, i 1kwh prądu przy najdłuższym programie, kostki
                calgonita ostatnio w promocji za 100 sztuk 49 zł, do tego sól i nabłyszczacz.
              • Gość: bti Re: 45 a 60 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 15:35
                Jej wnętrze jest bardzo nieustawne. Jak na górnej półce ustawię szklanki,
                > kubki, a na dolnej jeden rząd talerzy, to już tylko zostaje trochę miejsca na
                > niewielkie garczki lub małą patelnię.
                > Wszystkie większe garnki i patelnie i tak muszę więc umyć w zlewie.

                nas jest dwójka i 45 spokojnie wystarcza. W dolnym koszu duże talerze i garnki.
                W górnym kubki, talerzyki, na wierzchu na tym wszyskim patelnia. Nic nie myję w
                zlewie, spokojnie po obiedzie wszystko mieszczę do zmywarki (patelnia+wok tez
                wchodzi :-))
                • mag_kak Re: 45 a 60 12.04.07, 18:19
                  Woków ne myje sie w zmywarce, ale ręcznie i powleka lecoutko tłuszczem!!
              • Gość: kosti Re: 45 a 60 IP: *.54-82-r.retail.telecomitalia.it 14.04.07, 05:52
                jak uzywasz dziadowskich pastylek to nie dziwne ze szklanki sa do wyrzucenia po
                kilkunastu myciach
            • Gość: koko Re: ...... IP: *.171.95.77.crowley.pl 11.04.07, 15:12
              właśnie z żoną zdecydowaliśmy się na zakup zmywarki, długo wybieraliśmy ale
              jutro juz bedzie u nas :).
              1. Jesli martwicie sie ze nie zapelnicie zmywarki w calosci wezcie taka ktora
              myje tylko pol wsadu.
              2. zastanowcie sie przed zakupem nasza w Media Mrkt byla o 800 zl drozsza niz w
              sklepie internetowym
              3. zrobilem kiedys maly test i przy myciu porzadnym kilku talerzy wychodzi ze
              zuzylem ok. 20 l. wody nie liczac plynu i czasu mieszkamy w domku wiec dochodzi
              do tego gaz do ogrzania wody, szambo, prad do pompy wody.
              Krotko mowiac brac zmywarke.
    • babeczkaa Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 06.04.07, 21:40
      kolejny argumento to taki, ze wyciągasz suche naczynia, ustawiasz w szafce i ta Twoja nowa kuchnia nie bedzie musiała miec suszarki na naczynia, co powoduje oszczędnośc miejsca :)
      kupuj i sie nie zastanawiam, oczywiście dużą - 60 cm,
      B.
      • hardy01 Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 10.04.07, 16:06
        Zapominasz, że są naczynia, których nie wolno myć w zmywarce. I generalnie z
        biegiem czasu zmywarka niszczy...
        • Gość: cvbn Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.isinfo.pl 10.04.07, 16:43
          Jak zmywasz recznie to tez czasem cos stluczesz lub obijesz ;)
    • agatasto Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 06.04.07, 23:14
      bredzisz. myj te gary i płucz . i zastanawiaj się czy 20 groszy zaoszczędziłaś
      i na co je przeznaczysz
    • Gość: se Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.3.cust.bredband2.com 07.04.07, 08:08
      Przede wszystkim oszczedza czas, w moim przypadku ca. 1.5 godz dziennie. Mam i
      tak malo czasu, wiec wole nie marnowac go na szorowaniu garow. Oszczedza
      miejsce w kuchni (zadnych stojacych czy wiszacych suszarek na naczynia). Nie
      uzywam tabletek, tylko proszku, nablyszczacz starcza na pol roku, proszek (3
      kg) na ca. 4-5 miesiecy, sol kupuje jeszcze rzadziej (5-osobowa rodzina,
      zmywamy co najmniej raz dzienie, zmywarka 60cm). Zmywarka zuzywa 13-16 litrow
      wody na cykl zmywania, zmierz, jaka ilosc zuzywasz ty do zmywania, nie wierze,
      zeby wystarczylo ci 15 litrow. Chyba, ze oszczedzasz na plukaniu :-P.
      To, czy zmywarka da Ci oszczednosci zalezy od tego, jak bardzo cenisz sobie
      wlasny czas i wlasna prace (chyba niezbyt wysoko, patrzac na Twoje dylematy ;-)
      • orchid11 Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 07.04.07, 13:15
        po pierwsze: takim sposobem zmywasz najmniejoszczędniej (mówię o tym jak ty
        teraz zmywasz, w zlewie). otóz komora zlewu ma ok. 15 l. z tego powiedzmy
        napełnisz 10. potem ful wody na płukanie, dwa razy tyle. jeszcze pewnie zlew
        spłuczesz ;)
        zmywarka zużywa od 12 l. na proigramie eco. moja zużywa od 9.
        po drugie: prąd , światło które się świeci. wychodzi taniej bo ona sama
        podgrzewa sobie wodę i mniejsze ilości. ekonomia prądu.
        po trzecie: czas-zmywarka zmywa ok. 120 minut. ale to zależy od syfu na garach,
        ilości itp cudów. generalnie skraca sobie mycie a do tego suszy je przez 30
        minut, gdzie nie zużywa ani wody ani prądu ;)
        aha-a na imprezach też lubisz zmywać?!
        po czwarte i najważniejsze: NIEOCENIONA WYGODA! ja sobie kuchni bez zmywarki
        nie wyobrażam.

        BIERZ i się zachwycaj. najlepiej 60, bo jest ustawniejsza. a zużywa tyle samo
        wody i prądu co 45. Firma: bosch/siemens, aeg, ew. elexctrolux. nie daj się
        naciągnać na włoskie badziewia. w razie wątpliwości i innych pytań-forumowicze
        do usług ;)
        • vascator Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 07.04.07, 19:32
          Taniej wyjdzie.Jak sie zmywa na 60*C ,to zmywara bioraca na caly cykl ~11 L
          bedzie podgrzewac do tej temperatury jakies 3,5 l wody.To bardzo niewiele.W
          dodatku,jesli bedziesz plukac na zimno do konca,zmywara bedzie podgrzewac tylko
          raz na mycie.Jesli bys chciala ,moglbym policzyc,ile wat musi wpompowac w
          wode,zeby ja podgrzac do tych 60*.

          Oszczednosc wody spora.

          Dodam tlyko,ze ja zmywarki nie mam,i chlapie gary w zlewie.Ale znam wielu
          ludzi,ktorzy maja,i czytalem wiele testow.Pytalem tez wielu fachowcow.Opinie
          jednoznaczne-taiej.
    • Gość: zebra Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.04.07, 21:42
      Odkładałam zakup z lenistwa, bo trzeba było przeróbki w kuchni robić, a to kłopotliwe.
      Teraz już mam i wiem że głupia byłam, ze odkładalam.
    • Gość: se a czy ma sens kupno pralki automatycznej? IP: *.3.cust.bredband2.com 08.04.07, 20:07
      Bo najoszczedniej jest wziac pranie, kijanki i isc prac do rzeki...
    • moboj Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 09.04.07, 10:17
      tu się nie ma nad czym zastanawiać. zgomadź sobie naczynia z całego dnia
      (szklanki, talerze, gary, sztućce i czego tam jeszcze używasz) i spróbuj umyć
      to wszystko porządnie w 14 litrach wody. założę się, że nie dasz rady. naczyń
      płukac nie trzeba, ot, po prostu widelcem zgarniasz jakieś resztki do kosza na
      śmieci i to wszystko. a chemia? ja używam wszystkiego oddzielnie. kupiłam sól,
      nabłyszczacz i proszek w październiku 2006 (firma Robot, koszt około 60
      złotych) i nie zanosi się, żebym szybko musiała uzupełniać zapasy.
      no i najwazniejsze: oszczędność czasu. po każdym posiłku wrzucasz naczynia do
      zmywarki, jak się zapełni to włączasz i idziesz się zrelaksować.
      naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać tylko kupować:):):)
    • Gość: gng Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 12:29
      najlepsze tabletki są w Lidlu
      • Gość: ewa Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.pr.radom.net 09.04.07, 15:40
        popieram
        nie tylko oszczędność ale i wygoda. Jeżeli chodzi o tabletki to najtaniej
        wychodzą te z Lidla i są też bardzo dobre
        • marcelkowamama no ok,ok :) 10.04.07, 08:54
          ja sie juz zdecydowalam, poprostu nie mialam pojecia ze ta zmywarkaa tak mało
          wody zuzywa na jeden cykl mycia garów. Sądzilam do tej pory ze musi wychlapac
          morze wody. Teraz juz jestem przekonana co do zasadnosci tego zakupu i juz nie
          moge sie doczekac momentu az wieczorem nie bedzie czekala na mnie w kuchni gora
          do pokonania, bo ja tak naprawde nienawidze zmywac
          • Gość: zebra Re: no ok,ok :) IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.04.07, 12:11
            A ta góra to przy okazji mało pokazowa jest i fijołkami nie pachnie. Zyskasz dużo przestrzeni w kuchni :)
            • Gość: hala Re: no ok,ok :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 12:25
              Tez się wahałam, ale po tych świętach zdecydowalam, kupuję. Żałuję, ze nie
              wiedzialam wczesniej, ze oddzielne podłaczenie wody do spływu spowoduje cichszą
              pracę zmywarki.
              • Gość: BoNi Re: no ok,ok :) IP: *.chello.pl 10.04.07, 14:09
                Szkoda, ze Ci o tym hydraulik nie powiedział. Mi doradził osobne podłaczenie
                argumentując także zapachami z odpływu zmywarki.
              • Gość: misio Re: no ok,ok :) IP: 193.164.157.* 10.04.07, 16:53
                Uwielbiam odgłosy zmywarki, tylko przy niej zasypiam :)
          • Gość: nika Re: no ok,ok :) IP: *.ilot.edu.pl 10.04.07, 13:29
            Zmywarki mają jednak swoje wady. Niszczą powierzchnię naczyń - na szklankach i
            talerzach z czasem powodują powstawanie trwałych "zacieków". Zjawisko to
            wystąpiło u kilku znanych mi użytkowników zmywarek.
            • Gość: se Re: no ok,ok :) IP: *.3.cust.bredband2.com 10.04.07, 23:00
              zacieki to zwykle efekt ustawienia zbyt duzego dozowania nablyszczacza.
      • zayzayer Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 10.04.07, 14:28
        Gość portalu: gng napisał(a):

        > najlepsze tabletki są w Lidlu
        Są fatalne. Nie ma tygodnia, żebym nie musiał naprawiać zmywark
        i z powodu tego szajsu. Chodzi o to, że zatłuszcza sie po nich maszyna, a to w
        zależności od typu powoduje różne usterki.
        • Gość: zebra Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.04.07, 19:25
          > Są fatalne. Nie ma tygodnia, żebym nie musiał naprawiać zmywark
          > i z powodu tego szajsu. Chodzi o to, że zatłuszcza sie po nich maszyna, a to w
          > zależności od typu powoduje różne usterki.

          Ale jak zatłuszczają, kochanieńki? Cały smar z talerzy i garów idealnie wyżrą tylko po to żeby w te dyrdy zmywarę zasmarować? A może bunkrują ten smalec w instalacjach? Ot niemiecka zaraza. Tylko jak oni tego dokonali?
      • Gość: stefa Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 11:31
        najlepsze tabletki ma Goździkowa
    • inessta Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 10.04.07, 13:31
      Moja mama uważała zmywarkę za superrfanaberie. ciągle powtarzała, że tylko
      leniwe gospodynie montują zmywarki, bo im sie nie chce myć ręcznie garów. Z
      ojcem, podstępem przywieźliśmy najpierw stara boschowską dużą zmywarkę z
      Niemiec, a potem po cichu zamontowaliśmy to ustrojstwo w kuchni. Mama obraziła
      się na tydzień, ale po pierwszym grillu dla rodziny zkapitulowała, gdy po raz
      pierwszy nie musiała przez godzinę stać przy zmywaku i szorować garnków i
      talerzy. Nie mówiąc o szkle. Powoli przyzwyczajała się do niej i nawet zaczęła
      namawiać swoje psiapsiółki do zakupu zmywarek. Zamieniliśmy zmywarkę na nowszy
      model (cichszy i bardziej oszczędny) i teraz moja szacowna mama nie pamięta
      nawet jak to było przed zmywarką. Gorąco polecam zmywarki dla zapracowanych i
      tych co myją systemem raz na dzień mycie wszystkich garów. Sprawdza się i jest
      niezastąpiona. Oszczędza się nie tylko wodę i prąd, ale także czas i swoje ręce.
      Warto kupić zmywarkę. Jeśli lubisz imprezy rodzinne to zmywarka jest super w
      takich sytuacjach, nie musisz stać przy zmywaku ani nie tracisz czasu na
      siedzenie w kuchni, po załadowaniu garnków wciskasz guzik albo dwa i masz czas
      dla rodziny. Tylko trzeba uważać na cienkie szkło ( lampki do wina, kieliszki i
      delikatne szklanki) bo mogą sie tłuc w zmywarce. Czasem zmywają się też wzorki z
      talerzy i kubków.I tyo jest chyba jedyna wada zmywarek.
    • kwolinski Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 10.04.07, 13:48
      W mieszkaniu, ktore wynajmuje mamy zmywarke - pomijajac aspekty czysto
      ekonomiczne - urzadzenie to "zmusza" do czystosci. Zazwyczaj nawyk wkladania
      brudnych naczyn do zmywarki wyrabia sie po krotki czasie i juz nie zajmuja
      zlewu, nie zostaja porzucane itd. Po umyciu naczynia sa porzadnie umyte ,
      wysuszone i gotowe do wlozenia do szafki lub korzystania. Pisze to z pozycji 4
      studentow (facetow), gdzie zmywarka urosla do rangi naszej "kobiety do adoracji"
      :) Od siebie dodam, iz duzo przyjemniej sie gotuje bez mysli o tym, iz wszystko
      potem trzeba bedzie umyc.
      • Gość: ....... Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.multicon.pl 10.04.07, 14:12
        Do listy tych wszystkich zalet dolaczam jeszcze oszczednosci wynikajace z tego
        iz nie uzywa sie juz scierek do wycierania naczyn ,ktore trzeba prac a potem
        prasowac.
    • Gość: mcpear Miotła jest też tańsza niż okurzacz ... IP: 82.150.18.* 10.04.07, 14:11
      ... a używasz miotły czy odkurzacza? To mniej więcej to samo, pewnie taniej nie
      jest, szybciej też nie, różnica polega na tym że mniej się męczysz. Do
      kalkulacji powinnaś dodać jeszcze rękawiczki ochronne, albo krem do rąk,
      ewentualnie maść na alergie i wypryski skórne na rękach po płynach do naczyń :)
      KUPUJ ZMYWARKĘ !
    • Gość: tata Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.icpnet.pl 10.04.07, 14:14
      To zależy glównie od tego, dla kogo taka zmywarka. Nasza rodzinka ( ja,żona i
      dwójka malutkich dzieci) doskonale radzi sobie bez zmywarki. Naczynia myjemy
      (ja albo żona) zaraz po posilku ( na koniec dnia to rzeczywiście byloby
      kiepsko). Myśle że ze zmywarka potrzebne by nam bylo dożo więcej naczyń. Dzieci
      bardzo szybko brudzą, potrzbują butle, potem miseczki, widelczyki dla nich.
      Wszystko jest od razu myte i nie ma problemu. Poza tym nikt jeszce nie
      wspomnial o koszcie zmywarki, która pochodzi 15 lat i trzeba kupić nową.
      • Gość: Bzz Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.4web.pl 10.04.07, 14:38
        Hehe, no tak, a twoja żona ma szanse pochodzić dłużej niż 15 lat zanim ją
        wymienisz na nowszy model :)))
        Nie wypowiadaj się, skoro nie miałeś nigdy zmywarki. Nie miałeś, nie wiesz co
        daje, nie wyobrażasz sobie nawet jaka to oszczędność czasu i wygoda.
        Gdybys miał i mimo to twierdził, że żona lepsza to co innego...
    • Gość: ms Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.acn.waw.pl 10.04.07, 14:15
      > przekladam je do drugiej komory i dopiero jak sa wszystkie umyte to plucze je
      > szybko pod biezaca zimna woda. wiec chyba tak duzo tej wody nie idzie tym

      płukać należy wodą gorącą (ciepłą)
      inaczej się nie dopłukuje
      a to truje...

      ms
      • Gość: ..... Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.multicon.pl 10.04.07, 14:21
        wszytko co pewien czas trzeba wymieniac i kupowac nowe 15 lat to mniej wiecej
        trzeba odlozyc 100 zl rocznie chyba niezbyt duzo
    • Gość: asdf Ja to policzyłem i... IP: *.isinfo.pl 10.04.07, 14:29
      Jestemy mlodym malzenstwem w nowym mieszkaniu. Jak to na poczatku bywa...
      absolutnie puste mieszkanie - potrzebujemy praktycznie wszystkiego i kazda
      zlotowke obracamy w palcach trzy razy znim ja wydamy. Usiadlem wiec pewnego
      razu i dokladnie sobie policzylem co i jak z ta zmywarka. Wyszlo mi tak...

      Jak sie zmywa nieoszczednie (pod biezaca woda) to zmywarka bedzie (duzo!)
      oszczedniejsza. Jezeli zmywasz oszczednie (biezaca woda tylko do plukania) to
      koszt zmywania wychodzi podobnie z lekka przewaga zmywania recznego. Czyli
      doliczajac cene samej zmywarki z grubsza, przy nieoszczednym zmywaniu recznym
      zmywarka sie zwraca po jakims czasie, przy oszczednym kosztuje cie sama
      zmywarka.

      Przy obliczeniach bralem pod uwage koszt wody (cieplej i zimnej), pradu,
      proszkow i plynow do zmywarki. Dodatkowo, co wazne, NIE OPLACA sie uzywac
      taletek Xw1 (to jest najwiekszy koszt!). Najlepiej uzywac osobno soli,
      nablyszczacza i proszku lub tabletek zwyklych (przy obliczenich uwzglednialem
      wlasnie chemie osobno, ale dobra, markową - tutaj jest jeszcze pole do ew.
      oszczednosci). Tabletki Xw1 to sciema raz ze sa relatywie drogie a dwa ze - nie
      wiem jak w innych - ale w instrukcji od mojej zmywarki jest jak byk napisane,
      ze lepiej stosowac srodki osobno bo zmywarka sama sobie dobierze ich
      odpowiednie ilosci. Przy obliczeniach uwzglednialem tez ze zmywanie recznie i
      zmywarką bedzie robione codziennie, ale w praktyce wyszlo, ze o ile recznie
      faktycznie zmywalismy codziennie to zmywarke odpalamy do 2-3 dni - jak sie
      napełni lub... ehm... mozna tez kupic takie cytrynki do zmywarki - nie sa
      drogie ;)

      Dodatkowo niepoliczalne sa jeszcze aspekty takie jak czas, porzadek w kuchni.
      To jest na prawde duuuuza ulga jak nie muszisz dzien w dzien sleczec nad
      zlewozmywakiem - zwlaszcza po ciezkim dniu czasem nie masz na nic ochoty a na
      zmywanie w szczegolnosci. Brudne naczynia, chowasz do zmywarki i czesc, nie
      sztaplujesz stosow naczyn do wieczrnego zmywania, i potem te naczynia nie musza
      sie suszyc. Mamy ciasna kuchnie i przed zakupem zmywarki zawsze stal gdzies na
      widoku jakis nieumyty przedmiot - stan kiedy kuchnia byla czysta i estetyczna
      byl chwilowy - ze zmywarka kuchnia jest zawsze czysta. A jak gosci przyjmujesz
      to juz w ogole rewelacja.

      Drobną wadą zmywarki jest to, ze czasem czegos nie domyje - najszesciej
      jakiegos przepalonego garnka. Mozna co prawda kupic specjaly super-proszek do
      przypalonych garow, ale IMO nie warto. Jeden garnek mozna od czasu do czasu
      umyc recznie zeby docenic jaką duzą wygoda jest posiadannie zmywarki :)

      Ani przez chwile nie zalowalem zakupu zmywarki. Polecam.
      • Gość: zebra Re: Ja to policzyłem i... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.04.07, 19:23
        > Drobną wadą zmywarki jest to, ze czasem czegos nie domyje

        To mały pikuś w porównaniu z tym, że mnie skórki na paznokcie zarastają odkąd mam zmywarę i na menikiura musze wydawać :D
        • Gość: tvrg Re: Ja to policzyłem i... IP: *.agoff.umn.edu 11.04.07, 04:25
          ale co z tym porzadkiem w kuchni - niby brudne gary i talerze w zmywarce przez
          12 - 24 h to porzadek ?? dla mnie to glowny punkt przeciw zmywarce , z tym ze
          decyduje zona ;)
          • adam11115 Re: Ja to policzyłem i... 12.04.07, 11:09
            ale co z tym porzadkiem w kuchni - niby brudne gary i talerze w zmywarce przez
            > 12 - 24 h to porzadek ?? dla mnie to glowny punkt przeciw zmywarce , z tym ze
            > decyduje zona ;)


            ciekawe czy zartujesz czy mowisz powaznie?
            brudne gary i talerze w zmywarce przez 12 - 24 h to porzadek ??

            tak, bo zmywarki maja zamykane drzwi z przodu i po wlozeniu tychze naczyn
            zamykasz drzwi i nic nie widac, jak jeszcze masz wbudowana zmywarke to wtedy
            wyglada jak mebel a w srodku moze nawet kupa g.. byc i jest porzadek i
            estetyka,

            poza tym jeze;li dla Ciebie brudne gary i talerze w zmywarce przez 12 - 24 h to
            nie jest porzadek, to proponuje wywiesic karteczke na drzwiach do kuchni: Nie
            wchodzic i nie dotykac - obowiazuje sterylna czystosc. Parodia


            A co do glownego watku, tak, kupowac zdecydowanie, przy podejmowaniu decyzji co
            pierwsze kupic, lodowka, pralka, zmywarka, i odkurzacz to rzeczy no 1.

            Ktos dobrze porownal odkurzacz do miotly, no to dodajmy piwnice zamiast
            lodowki, (jak nasi przodkowie), umywalke z proszkiem zamiast pralki itp, moze
            wyjdzie taniej, tylko po jaka cholere nam cywilizacja i postep??
    • Gość: mefika Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 15:17
      Brac
      ja od kiedy mam zmywarkę zużywam 2 m3 wody w kuchni na 3 miesiące /zmywara na
      najwyzszym programie pobiera 11 litrów, zmywam raz na 2-3 dni/ co do opłat za
      prąd nie zauważyłam znacznego wzrostu kosztów
    • Gość: asia Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: 165.72.200.* 10.04.07, 15:21
      brać, brać od 3 lat mam zmyware i rachunki za wodę ciepłą duuuuzo mniejsze !!
      pozdrawiam
    • Gość: Bodzio Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.c246.petrotel.pl 10.04.07, 15:40
      Kupuj zmywarkę, ja mam już drugą {poprzednia została w mieszkaniu które
      sprzedałem) i nie wyobrażam sobie że mógłbym zmywać wszystkie talerz, sztućce
      itp. ręcznie. Oszczędność czasu, wody , kasy .
    • Gość: Toni Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 10.04.07, 15:42
      Dla mnie najwieksza zaleta jest natychmiastowe znikniecie z widoku brudnych
      naczyn. Potem ich mycie wieczorkiem albo na noc, ale porzadek po posilku jest
      natychmiast.
    • Gość: Yello Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 15:50
      > A zmywarka no chyba troche tej wody pobiera, rozumiem ze zimnej i sobie
      > podgrzewa,

      Niektóre modele można podłączyć do wody ciepłej, ale nawet w ich przypadku jest to niezalecane i raczej rzadko się to stosuje. Co najwyżej wtedy gdy ciepłą wodę masz np. z kolektora słonecznego i nic za to nie płacisz.

      > ale to znowu pradu ciagnie troche,

      Niezbyt wiele. Można popatrzeć na dane konkretnego modelu.

      > no i jeszcze te naczynia chyba
      > tez trzeba troche splukac przed włozeniem

      Jeden z największych mitów o zmywarce. Nie trzeba nic płukać!!!

      > a i te tableteczki nie tanie są do
      > zmywarek.

      Jak się przeliczy cenę na jedno mycie to wychodzi tanio.

      > Nie wiem nie znam sie moze, moze bredze, ale powiedzcie jak to z tym
      > jest bo mam zamiar robic kuchnie i nie wiem czy brac tą zmywarke czy nie:)

      Zmywarka to najlepszy wynalazek ludzkości! Brać bez zastanowienia!
    • Gość: facet Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 16:02
      zmywarkę trzeba mieć - jak masz 3 talerzyki po lodach to możesz umyć ręcznie
      ale jak masz gary po gotowaniu/ieczeniu itp to w dobrej zmywarce w trybie
      ekonomicznym wychodzi dużo taniej - liczyłem kiedyś. Przy rodzinie 2+2 i
      gotowaniu średni 2 x w tygodniu zmywara po prostu sie oplaca oczywiście są
      różne modele (jak samochody jeden żre 5,5 l drugi 30l na setke):)
    • Gość: like oczywiscie ze zmywarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 16:14
      jw
    • Gość: Arturek Zmywarka = drożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 16:58
      Zmywarka = drożej. Po zakupie zmywarki wzrosło zużycie wody. Gorąca woda nie
      potrzebuje prądu, a zmywarka owszem. Do zmywarki jednocześnie potrzebujesz:
      proszek myjący + sól zo zmiękczania + nabłyszczacz. Zmywarka to luksus tak samo
      jak samochód własny w porównaniu z komunikacją miejską. Ale gdy zmywarka
      pracuje można robić coś przyjemniejszego :)
      • Gość: mjkmjk Re: Zmywarka = drożej IP: *.ists.pl 10.04.07, 17:13
        No toś dowalił jak łysy grzywką o kant du.y.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka