marcelkowamama
06.04.07, 16:09
zadaje sobie to pytanie, czy to naprawde sa oszczednosci czy tylko wygoda.
Mieszkam w bloku , m3 cieplej wody kosztuje chyba z 15 zł, a zimnej 5 zl. ja
opracowalam taki sysyem oszczednosci wody przy zmywaniu, ze w zlewozmywaku
dwukomorowym w jednej komorze mam goraca wode z plynem i tam myje naczynia,
przekladam je do drugiej komory i dopiero jak sa wszystkie umyte to plucze je
szybko pod biezaca zimna woda. wiec chyba tak duzo tej wody nie idzie tym
bardziej ze zmywam tylko raz dziennie wieczorem a jak wroce do pracy to wogole
nie bedzie czego zmywac bo obiady to chyba z mezem bedziemy jadali w stołowce.
A zmywarka no chyba troche tej wody pobiera, rozumiem ze zimnej i sobie
podgrzewa, ale to znowu pradu ciagnie troche, no i jeszcze te naczynia chyba
tez trzeba troche splukac przed włozeniem a i te tableteczki nie tanie są do
zmywarek. Nie wiem nie znam sie moze, moze bredze, ale powiedzcie jak to z tym
jest bo mam zamiar robic kuchnie i nie wiem czy brac tą zmywarke czy nie:)