speer 11.06.05, 12:21 Bardzo rozsadny jest pomysl rzadu Japonii, by w lecie z powodu upalu nie nosic garniturow, tylko tiszerty. Sam nieznosze garniturow, krawatow itp dlatego absolutnie popieram! i znowu Japonia na czele mody swiatowej!!! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sto_krotka30 Dlaczego... 11.06.05, 16:54 To swietny pomysl, ochlodzi troche "goracych" salarymenow, a tak na powaznie to pomysl na zaoszczedzenie na klimatyzacji w biurach. No i na pralni. Odpowiedz Link
nekos Re: Dlaczego... 11.06.05, 17:28 japonczycy potrafia oszczedzac. w lecie w wielu miejscach pracy jest zakaz wlaczania klimatyzacji do momentu az naaaprawde nie mozna juz wytrzymac. ceny pradu spadaja po godz 17-tej kiedy na dworze robi sie juz chlodniej. ciekawe czy ten pomysl z marynarkami i krawatami sie przyjmie. Odpowiedz Link
chiara76 Re: Dlaczego... 13.06.05, 10:35 jak sobie Dajesz z tym radę? Oni są raczej przyzwyczajeni. Już rozumiem, czemu wachlarze ciągle cieszą się takim powodzeniem Odpowiedz Link
sto_krotka30 Re: Dlaczego... 13.06.05, 16:16 Niestety, nie radze sobie, juz 2 razy dostalam udaru slonecznego ( a tak lubilam kazde wakacje spedzac na Okinawie), od tej pory wychodze na zewnatrz ubrana od stop do glow w zwiewne szatki, w kapeluszu na glowie i parasolka na slonce w reku. Teraz parasolki trzymac nie moge, bo wozka na dluzsza mete nie da sie prowadzic 1 reka. Najlepiej wychodzic jak nie ma jeszcze duzego slonca albo jak to duze juz sie schowa, ale najlepszym sposobem na japonskie lato jest wyjazd do Polski (juz za 2 tygodnie). POZDRAWIAM Odpowiedz Link
chiara76 Re: Dlaczego... 13.06.05, 16:21 hmmm, ja raz dostałam czegoś na kształt udaru słonecznego, w Polsce,żeby było śmiesznie. Może jeżdżąc w cieplejsze kraje jakoś umiem się ustrzec, hmm. Pewnie też smarujesz się przed wyjściem kremami z filtrem? Odpowiedz Link
sto_krotka30 Re: Dlaczego... 15.06.05, 06:24 chiara76 napisała: > hmmm, ja raz dostałam czegoś na kształt udaru słonecznego, w Polsce,żeby było > śmiesznie. Może jeżdżąc w cieplejsze kraje jakoś umiem się ustrzec, hmm. > Pewnie też smarujesz się przed wyjściem kremami z filtrem? Oczywiscie, smaruje sie kremami, ale jesli chodze bez oslony (kapelusza i parasolki)- to na nic. Wczoraj niebo bylo bardzo zachmurzone, wiec pomyslalam,ze bez parasolki moge wyjsc, no i opalilam sobie rece (rekawy nie siegaly nadgarstkwo) na czerwono;wygladaja jak krewetki po ugotowaniu, ale musze sie przyznac, ze dloni nie posmarowalam, a trzymalam je na raczce wozka. W upalne dni te kremy ochronne sa bardzo "niewygodne", na plazy, owszem, ale tam i tak stroj kapielowy zastepuje mi jedwabny komplet koszuli i spodni. Bede musiala bardziej uwazac, taki juz los jak ma sie bardzo jasna karnacje (skandynawska-jakos tak to sie nazywa). Nie wszystkie Polki, z ktorymi rozmawialam na ten temat, maja tutaj klopoty ze sloncem. Mysle, ze wszystko zalezy od karnacji i predyspozycji. Takze nie kazda Japonka chodzi z parasolem przeciwslonecznym. Odpowiedz Link
nekos Re: Dlaczego... 15.06.05, 10:26 chiara76 napisała: > Pewnie też smarujesz się przed wyjściem kremami z filtrem? w bardzo gorace i wilgotne dni kremy z filtrem nie zdaja tutaj zadnego egzaminu. po prostu zaraz po nasmarowaniu krem zaraz splywa razem z potem. radze siedziec do 15-tej w domu. po tej godz juz cie tak nie spali Odpowiedz Link
nekos Re: hehehe albo uciec do Sapporo 15.06.05, 16:01 grey-pippin napisała: > tak jak ja zrobilam no tak. i kafunsho tez tam nie ma Odpowiedz Link
logik_obiezyswiat Re: hehehe albo uciec do Sapporo 19.06.05, 00:57 Jest, ale mniejsze. Brzozy jest tam więcej, nie ma za to nienaturalnej ilości cedrów, które masowo sadzone po wojnie miały być płucami dużych miast, a teraz są przyczyną anomalii alergicznych an dużą skalę. Odpowiedz Link