27.12.06, 12:36
Napewno juz duzo bylo na ten temat ale moze jeszcze znajda sie chetni do
dyskusji. Wczoraj bylem wraz z rodzina w Muzeum Ghibli w Mitace i bylo bardzo
przyjemnie jako ze wszyscy uwielbiamy filmy Miyazakiego. Po wyjsciu natomiast
zahaczylismy o znajomy Book-off zeby zakupic sobie na wieczor jakis film
Ghibli, ktorego jeszcze nie widzielismy. Okazalo sie ze jedyny taki to Hotaru
no Haka. Po przyjsciu do domu zaczelismy ogladac i okazalo sie ze to zupelnie
inny rodzaj filmu. Po pierwsze rezyserowany nie przez Miyazakiego a przez
Isao Takahata a po drugie nieprawdopodobnie realistyczny. Jest to historia
dwojki dzieci ktorzy stracili rodzicow (ojciec zolnierz a matka zginela w
czasie bombardowan amerykanskich) i probuja zycia na wlasna reke... Jak im
wyszlo nie bede pisal ale powiem tylko ze na koniec ryczelismy cala czworka
jak bobry... Tak silnych emocji nie przezylem chyba od "Tanczac w
ciemnosciach". A dzieci, a zwlaszcza starszy syn, stanowczo odmowily spania w
swoich lozkach tej nocy. Czy ktos z was widzial ten film?
Obserwuj wątek
    • nekos Re: Ghibli 27.12.06, 15:43
      nie widzialem. polecasz?
      • mefs Re: Ghibli 27.12.06, 15:45
        Ja niestety rowniez nie, a moglbys podac namiary na imdb? Wowczas wiadomo czego
        szukac.
        • kaim2005 Re: Ghibli 28.12.06, 03:28
          Oczywiscie polecam. Bardzo ciekawy film. Nie pisze szczegolow bo jestem ciekaw
          czy bedziecie mieli podobne obserwacje, chodzi mi o japonskie tlo kulturowe
          pokazane w tym filmie.
          www.imdb.com/title/tt0095327/
          • nekos Re: Ghibli 30.12.06, 11:51
            kaim2005 napisał:

            > Oczywiscie polecam. Bardzo ciekawy film. Nie pisze szczegolow bo jestem
            ciekaw
            > czy bedziecie mieli podobne obserwacje, chodzi mi o japonskie tlo kulturowe
            > pokazane w tym filmie.
            > www.imdb.com/title/tt0095327/

            bede szukalsmile
    • tani11 Re: Ghibli 29.12.06, 16:32
      Widzialam Grobowiec swietlikow juz jakis czas temu. Splakalam sie jak bobr.
      Podobnie plakalam tylko nad losami bosonogiego Gena i jego rodziny.
      Na pewno znacie ten komiks, a jesli nie znacie, to czas po niego siegnac. Gdyby
      wiecej ludzi czytalo takie rzeczy jak "Hadashi no Gen" i ogladalo takie filmy
      jak "Hotaru no Haka" moze swiat bylby odrobine laskawszy, jak myslicie?
    • kapitankloss1 Re: Ghibli 02.01.07, 17:09
      Ten film jest grany w telewizji Japonskiem co roku na poczatku Sierpnia.

      Nekos, poczekaj 8 miesiecy. smile

      Piekny film...i przyznam ze tez oczy lzawily.
      • nekos Re: Ghibli 03.01.07, 10:29
        kapitankloss1 napisał:

        > Ten film jest grany w telewizji Japonskiem co roku na poczatku Sierpnia.
        >
        > Nekos, poczekaj 8 miesiecy. smile
        >
        > Piekny film...i przyznam ze tez oczy lzawily.


        na poczatku sierpnia to mnie tutaj nigdy nie ma. nie wytrzymalem i wypozyczylem
        na dvd. moze jeszcze dzisiaj uda mi sie obejrzec.
    • nekos Re: Ghibli 03.01.07, 15:55
      obejrzalem. film rzeczywiscie bardzo smutny.
      • kaim2005 Re: Ghibli 04.01.07, 11:53
        > obejrzalem. film rzeczywiscie bardzo smutny.

        Ale czy sie podobal?
        Nie wydaje wam sie niesamowite ze te dzieci umieraly i nikogo to nie
        obchodzilo? Wlacznie z rodzina? Czy to nie jest przyczynek do owego slawetnego
        leku przed on?
        • tani1 Re: Ghibli 06.01.07, 19:03
          A dlaczego wspominasz o "on", czy moglbys sprecyzowac o co dokladnie Ci chodzi?
          • kaim2005 Re: Ghibli 07.01.07, 05:48
            tani1 napisała:

            > A dlaczego wspominasz o "on", czy moglbys sprecyzowac o co dokladnie Ci
            chodzi?

            Chodzi mi o to ze nikt nie probowal im pomoc mimo ze wies nie wygladala na
            biedna i glodujaca. Bali sie podjac odpowiedzialnosc za te dzieci? Z drugiej
            strony chlopak tez nie probowal prosic o pomoc lecz tylko przetrwac. Nie jestem
            specjalista od kultury japonskiej ale przypomina mi to nieco schematy
            przedstawione przez Benedict.
            • tani11 Re: Ghibli 07.01.07, 23:53
              Hm... a gdyby odrzucic teorie kulturowe i popatrzec na to ze zwyklej perspektywy
              spoleczenstwa w czasach kryzysu i pogardy. Kogo obchodza wtedy nie nasze dzieci? Niby nie
              umieramy z glodu, ale co nam zostanie, jesli bedziemy karmic kazdego glodnego? No
              pomoglibysmy, ale przeciez nie pomozemy wszystkim... Nakarmilibysmy, przygarneli, ale co oni
              nam dadza w zamian, przeciez nic nie maja. Zbyt wiele ludzi tak sie zachowuje, ale ci, ktorzy
              przezyli jakakolwiek wojne wiedza, jak bardzo byt okresla czasem swiadomosc.
              Ja, naturalnie, nie uwazam sie za specjalistke dziedzinie kultury japonskiej. Natomiast w celach
              porownawczych naprawde polecam mange "Hadashi no Gen" ("Bosonogi Gen") pana Nakazawy
              Keiji. Tam znajdziesz podobna historie i ludzka podlosc, i pierscionek z brylantem za koszyk
              batatow i lekarzy, ktorzy nie chca leczyc umierajacych, jesli ci nie maja pieniedzy, ale takze
              mimo wszystko wiecej nadziei, wiecej swiatla. Nie wiem, czy bedzie Ci sie chcialo przeczytac to
              po japonsku, bo najpiekniejsze sa naturalnie wydania japonskie, ale to rzecz sztandarowa dla
              Japonczykow, wiec oczywiscie sa i przeklady tego autobiograficznego niemal komiksu.
              • kaim2005 Re: Ghibli 09.01.07, 02:03
                > a gdyby odrzucic teorie kulturowe i popatrzec na to ze zwyklej perspektywy
                > spoleczenstwa w czasach kryzysu i pogardy. Kogo obchodza wtedy nie nasze
                >dzieci?

                Nie zapominaj jednak ze w Japonii nie bylo koszmaru Polski czy Chin. Tu nikt
                nie zabijal "innych" na ulicy jak psy... Nawet jesli byly bombardowania
                amerykanskie...
                • mefs Re: Ghibli 09.01.07, 09:36
                  kaim2005 napisał:
                  > Nie zapominaj jednak ze w Japonii nie bylo koszmaru Polski czy Chin. Tu nikt
                  > nie zabijal "innych" na ulicy jak psy... Nawet jesli byly bombardowania
                  > amerykanskie...

                  Kaim, masz racje. Niemniej jednak brak tego czynnika nie oznacza, ze byl to kraj
                  miodem i mlekiem plynacy. W Japonii przed i po wojnie nadal byly bardzo silne
                  podzialy klasowe, czego jakos nie bierzemy pod uwage i za bardzo nie jestesmy
                  soie w stanie wyobrazic. A to jest bardzo wazny element. Moja babcia wspomina,
                  ze przed wojna (II WS) jesli ktos byl profesorem na uniwersytecie, to i tak jego
                  pozycja spoleczna byla nizsza od osoby z tytulem szlacheckim. Do tego stopnia,
                  ze wyjscie za profesora przez szlachcianke bylo mezaliansem nie do
                  zaakceptowania. W sumie dla nas jest to niepojete.

                  A jesli juz rzucamy tytulami, to ja dorzuce jeszcze jedna mange - "Hiroshime".
                  Rowniez jest zarysowany ostry problem stanu posiadania, podzialow spolecznych,
                  bezsilnosci wobec zaistnialej po wojnie sytuacji gospodarczej... dodatkowo
                  naklada sie na to wszystko niewiedza ludzi, nienawisc do wszystkiego co inne
                  oraz szok wywolany wybuchem jadrowym...
                • nekos Re: Ghibli 09.01.07, 14:09
                  kaim2005 napisał:
                  > Nie zapominaj jednak ze w Japonii nie bylo koszmaru Polski czy Chin. Tu nikt
                  > nie zabijal "innych" na ulicy jak psy... Nawet jesli byly bombardowania
                  > amerykanskie...

                  moze nikt nie zabijal innych podczas ostatniej wojny. ale japonia miala swoj
                  koszmar kilka lat wczesniejsad dokladnie w roku 1923 kiedy okolo 6 tys.
                  koreanczykow zostalo zamordowanych w japonii.
                  www.kimsoft.com/2003/kanto-1923-massacre.htm
                  • kabura Re: Ghibli 09.01.07, 20:19
                    nekos napisał:

                    > moze nikt nie zabijal innych podczas ostatniej wojny. ale japonia miala swoj
                    > koszmar kilka lat wczesniejsad dokladnie w roku 1923 kiedy okolo 6 tys.
                    > koreanczykow zostalo zamordowanych w japonii.
                    > www.kimsoft.com/2003/kanto-1923-massacre.htm

                    Ja zawsze jestem ostrozny z wiara w cyfry na takich stronach, szczegolnie kiedy
                    sa przekazywane przez Koreanczykow i Chinczykow, ktorzy w przeciwienstwie do
                    swojego ulubionego wroga ne przyznaja sie nigdy do pewnych rzeczy. Strona
                    d.hatena.ne.jp/lovelovedog/20020901 dobrze pokazuje mechanizmy dzieki
                    ktorym 100 moze stac sie 1000. To tak jak z tym wielokrotnie osmieszonym
                    doktorem, ktory doliczyl sie milionow hikikomori, a caly swiat w to uwierzyl.
                    Wedlug jego kryteriow to i ja jestem hikikomori, i ty, i pewnie on sam. Cyfry w
                    tubie medialnej bardzo lubia rosnac, a opinie dziwakow najlepiej sie sprzedaja.
                    • arie Re: Ghibli 30.04.07, 16:12
                      Dzięki za polecenie, z pewnością będę szukał smile.

                      A z "innej beczki" można snuć rozważania nad tym jak bardzo Manga/Anime jest
                      niedocenione i traktowane jako "bajki dla dzieci" (bo animowane) przez bądź co
                      bądź znakomitą większość naszego społeczeństwa. Wiele osób nie dostrzega bądź
                      nie chce dostrzec siły i potencjału Anime jako nośnika wielu bardzo ważnych dla
                      człowieka przekazów, z jego moralnymi dylematami, emocjami oraz różnorodności
                      natury.

                      P.S.
                      Witam Wszystkich serdecznie po prawie 5 - miesięczniej nieobecnoścismile.
                      • chiara76 Re: Ghibli 30.04.07, 16:48
                        arie napisał:

                        > Dzięki za polecenie, z pewnością będę szukał smile.
                        >
                        > A z "innej beczki" można snuć rozważania nad tym jak bardzo Manga/Anime jest
                        > niedocenione i traktowane jako "bajki dla dzieci" (bo animowane) przez bądź co
                        > bądź znakomitą większość naszego społeczeństwa. Wiele osób nie dostrzega bądź
                        > nie chce dostrzec siły i potencjału Anime jako nośnika wielu bardzo ważnych dla
                        >
                        > człowieka przekazów, z jego moralnymi dylematami, emocjami oraz różnorodności
                        > natury.
                        >
                        > P.S.
                        > Witam Wszystkich serdecznie po prawie 5 - miesięczniej nieobecnoścismile.

                        no właśnie Arie, aż dumałam, co też się z Tobą dzieje, tak dawno Cię nigdzie na
                        necie nie widziałam. Witaj ponowniewink
                        • arie Re: Ghibli 05.05.07, 16:28
                          Ano tak jakoś się złożyło, nawał obowiązków w świecie wirtualnym i realnymsmile
                          Teraz powoli nadrabiam zaległoścismile)

                          Pozdrawiam
                • tani11 Re: Ghibli 09.01.07, 20:07
                  Przeczytaj "Bosonogiego Gena" tylko tyle moge powiedziec. Czlowiek to czlowiek.
                  • tani11 Re: Ghibli 09.01.07, 20:11
                    Przepraszam, jeszcze takie male dopowiedzenie. Polski tytul "Hadashi no Gen" to
                    "Hiroszima 1945. Bosonogi Gen". Naturalnie nie neguje roznic kulturowych, ale
                    hm... wydaje mi sie, ze nie trzeba w tym przypadku posuwac sie az tak daleko.
    • mefs "Earthsea"... 23.05.07, 20:25
      ...czyli "Ziemiomorze"... wchodzi wlasnie na ekrany w Polsce:
      www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4140727.html
      Produkcja Ghibli, zatem wklejam tu ^^
      • kaim2005 Re: "Earthsea"... 03.06.07, 12:32
        Juz 4tego lipca bedzie na DVD!
        • mefs Re: "Earthsea"... 06.06.07, 21:04
          w Polsce czy w Japonii?
          • kaim2005 Re: "Earthsea"... 07.06.07, 08:41
            mefs napisał:

            > w Polsce czy w Japonii?

            w Japonii, w Polsce nie wiem...
            • kaim2005 Re: "Earthsea"... 05.07.07, 10:32
              kaim2005 napisał:

              > w Japonii...

              Wlasnie ogladalem... No coz, piekny film ale... Ale mozna bylo sie spodziewac
              wiecej. Film sprawia wrazenie nie do konca dopracowanego i tak jakby cietego w
              ostatniej chwili. Zwlaszcza poczatek pozostawia wiele do zyczenia. No ale
              koniec narzekania. Po obejrzeniu Arrena i Therru czlowiek znow chcialby byc
              mlody...
    • mefs Re: Ghibli 09.07.07, 12:49
      Nie pamietam, czy juz ktos wystawil ta informacje. We wrzesniu odbiedzie sie
      przeglad anime produkcji Ghibli. Wiecej informacji na:
      www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=38210

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka