kaim2005
27.12.06, 12:36
Napewno juz duzo bylo na ten temat ale moze jeszcze znajda sie chetni do
dyskusji. Wczoraj bylem wraz z rodzina w Muzeum Ghibli w Mitace i bylo bardzo
przyjemnie jako ze wszyscy uwielbiamy filmy Miyazakiego. Po wyjsciu natomiast
zahaczylismy o znajomy Book-off zeby zakupic sobie na wieczor jakis film
Ghibli, ktorego jeszcze nie widzielismy. Okazalo sie ze jedyny taki to Hotaru
no Haka. Po przyjsciu do domu zaczelismy ogladac i okazalo sie ze to zupelnie
inny rodzaj filmu. Po pierwsze rezyserowany nie przez Miyazakiego a przez
Isao Takahata a po drugie nieprawdopodobnie realistyczny. Jest to historia
dwojki dzieci ktorzy stracili rodzicow (ojciec zolnierz a matka zginela w
czasie bombardowan amerykanskich) i probuja zycia na wlasna reke... Jak im
wyszlo nie bede pisal ale powiem tylko ze na koniec ryczelismy cala czworka
jak bobry... Tak silnych emocji nie przezylem chyba od "Tanczac w
ciemnosciach". A dzieci, a zwlaszcza starszy syn, stanowczo odmowily spania w
swoich lozkach tej nocy. Czy ktos z was widzial ten film?