30.09.03, 18:48
Witam,
pozdrrawiam autora-zalozyciela i innych zgromadzonych.
Mam na imie onsen i mieszkam w Tokio. Jesli ktos potrzebuje konkretnych
informacji o tym miescie/kraju prosze pytac. W miare mozliwosci i czasu
odpowiem.


Obserwuj wątek
    • peter2715626 Re: konichiwa 03.10.03, 04:28
      Ohio,

      gdzie sie nauczyles po polsku?
    • aise onsen 03.10.03, 20:20
      jestes japonczykiem?
      suuupersmile
    • onsen Re: konichiwa 06.10.03, 18:03
      czesc
      Wyjasnienie, nie jestem Japonczykiem tylko Polakiem. Moje wirtualne imie
      'onsen' to po japonsku gorace zrodla, uzdrowisko-jeden z najfajniejszych
      wynalazkow tego kraju.

      pozdrawia was
      onsen
      • peter2715626 Re: konichiwa 06.10.03, 19:57
        A co tam robisz?

        Mieszkasz na stale?
        • onsen Re: konichiwa 07.10.03, 08:47
          nie mieszkam na stale,
          co robie? pracuje...
          • peter2715626 Re: konichiwa 07.10.03, 10:06
            Cos taki tajemniczy?
            Jakis short-term kontrakcik?

            Pracowalem dla Japonczykow i wiem, ze to trudne do zalatwienia.

            Uwazam, ze Kartagine nalezy zaorac a Japonia nie jest atrakcyjna turystycznie.

            Mieszkalem pare dni w Tokio w hotelu Okura kolo ambasady amerykanskiej. Ladna
            okolica.
            • onsen Re: konichiwa 09.10.03, 16:28
              witaj Peterze
              pracuje...zacnie i nie narzekam, bardziej z Japonczykami niz dla.

              Czy praca w Japnii jest trudna do zalatwienia? Nie sadze by bylo duzo trudniej
              niz gdyie indziej, choc oczywiscie jezyk jest bariera.

              Atrakcyjnosc turystyczna... Czytalem Twoje wypowiedzi i wlasciwie nie ma o czym
              dyskutowac, bo skoro Ci sie nie podoba to nie i juz. Jesli przez atrakcjnosc
              rozmumiemy palmy, kilometrowe plaze i panienki biegajace toples to...nie do
              Japonii. (chyba ze Okinawa ale minus toples) Do tego: gory tu wprawdzie sa, ale
              wiadomo ze Alpy ladniejsze, zabytkow w porownaniu z Europa niewiele, jest
              drogo, ludzi masa,wiekszosc japonskich miast jest brzydka i chaotycznie
              zbudowana. Co gorsza krajobraz (m.in nabrzeza morskie) zostal zmasakrowny przez
              powojenny cud gospodarczy-kupa betonu, mosty i tunele donikad, jakies centra
              kultury postawione w golym polu-wszystko za lapowki (kontrakty) dla politykow.
              Przykladow mozna mnozyc.

              Co rzeklszy stwierdzam subiektywnie:Japonia jest krajem uroczym i trudno mi
              bedzie na poczekaniu wyjasnic dlaczego.Krotko wiec:
              1/ludzie:podobaja mi sie stosunki miedzyludzkie:rodzaj sublimacji polaczony z
              delkatnoscia+ oczywiscie uprzejmosc i takie tam rozne...
              2/lubie tutaj siebie ale jako obcokrajowca, to ze funkcjnuje gdzies na granicy
              japonskiego spoleczenstwa. Poniewaz nie chce, nie musze i nie jestem traktowany
              przez Japonczykow jako jeden z nich uwalnia mnie to od wielu (nie wszystkich!)
              stresow i ograniczen jakie oni na codzien doswiadczaja.
              3/Tokio-mimo, ze trudne do ogarniecia, ma jakis swoj wewnetrzny rytm, energie
              szczegolnie w niektorych dzielnicach. Uwielbiam waskie uliczki-takie bardzo
              "japonskie", restauracyjki z wywieszonymi na zewnatrz latarniami (zawiescie
              czerwone latarnie! haha).
              4/onsen-moze pozniej podrzuce jakis link
              5/mimo tego co napsialem wyzej- wciaz jeszcze w Japonii jest masa ciekawych
              miejsc do zobaczenia, w tym natura i morze (skaliste wybrzeza jak z obrazka),
              nawet plaze, tylko wiele z nich jest daleko od Tokio
              6/a z rzeczy praktyczno-zyciowo-uzytkowych dorzuce: bezpieczenstwo,
              komunikacja-czysto i punktualnie, jedzenie, Japonki,plus pory roku:jesien i
              wiosna.

              to tyle bo, sie zmeczylem.





              • yawokim Re: konichiwa 09.10.03, 16:46
                wlasnie, onsen, extra rzeczy piszesz!

                ja znam tylko japonczykow , nigdy w japonii nie bylem i pewnie nigdy nie
                zobacze :].

                ale tak sobie to wyobrazam- wszystko w ludzkiej skali i dobrze wyglada.

                widzialem kilka amatorskich filmow z daikanyamy- male budyneczki, waskie ulice.

                jaa ne !!!

                • yawokim Re: konichiwa 09.10.03, 16:55


                  www.imomus.com/dailyphoto210703.html

                  www.imomus.com/dailyphoto160703.html

                  www.imomus.com/dailyphoto040703.html

                  www.imomus.com/dailyphoto240902.html


                  tak wlasnie sobie to wyobrazam!
              • chiara76 Re: konichiwa 09.10.03, 17:05
                Chętnie ooczytam jeszcze jakieś refleksje i spostrzeżenia, mnie Japonia bardzo
                fascynuje. Nie byłam tam nigdy, więc tym bardziej interesują mnie spostrzeżenia
                i obserwacje innych. Napisz coś jeszcze. Pozdrawiam.
                • onsen Re: konichiwa 15.10.03, 14:34
                  Chiaro, poiewaz fascynuje Cie Japonia, a nigdy tam nie bylas, to ja polece Ci
                  ksiazke. Mam nadzieje, ze czytasz po angielsku.
                  Autor: Donald Richie-mieszka w Japonii od ponad 50 lat. Nazwisko zrobil sobie
                  ksiazkami o japonskim kinie w latach 50-tych (Kurosawa, Ozu, Mizoguchi itd.),
                  ale pisze o wszystkim co japonskie:kultura, historia, Tokyo, ludzie, jedzenie
                  itd.
                  Jest to wielki erudyta, a zarazem przemily czlowiek, z poczuciem humoru no i
                  swietne pioro.

                  Ksiakza nosi tytul:""The Donald Richie Reader. 50 years of writing on Japan".
                  (wydawnictwo Stone Bridge Press 2001).
                  Jak nazwa wskazuje jest to zestaw najwazniejszych i najciekawszych fragmentow
                  ksiazek i esejow, ktore Richie po wojnie napisal. Do tego sporo zdjec, slowem
                  frajda z czytania.

                  Najlepiej kupic ja w Amazonie- cena jest duzo nizsza niz w ksiegarni (w
                  przeliczeniu niecale 100 zl).

                  Jest oczywiscie cala masa ksiazek o Japonii jesli ineresuje Cie szczegolnie
                  jakies zagadnienie, sluze pomoca. Niestety niewiele wiem o polskich ksiazkach o
                  Japonii, ale watpie by bylo cos oryginalnego.

                  • onsen Re: konichiwa 15.10.03, 14:41
                    Dorzucam ewentualnie inna ksiazke Richiego sprzed 30 lat "The Inland Sea"- to
                    jego najwybitniejsze dzielo. Jest to rodaj reportazu przeplatanego fikcja z
                    jego podrozy po wyspach morza wewnetrznego w Japonii. Ksiazka jest opisem
                    podrozy, ale tez na kazdej prawie stronie, zdarzenia jakie napotyka autor sa
                    pretekstem do szerszych refleksji o Japonii i jej mieszkancach. Polecam!
                  • chiara76 dzięki 15.10.03, 17:08
                    Dzięki za polecenie książek. Pomyślę nad kupnemsmile
                    Pozdrawiam.
                  • yawokim Re: konichiwa 05.11.03, 15:43


                    www.stonebridge.com/RICHIEREADER/richiereader.html


              • peter2715626 Re: konichiwa 09.10.03, 22:35
                Ciekawe refleksje. Napisz wiecej, przyjemnie sie czyta.

                Moglbym dodac, ze nigdzie na swiecie nie spotkalem sie z tak wysokim standardem
                obslugi klienta w hotelach i restauracjach jak w Japonii.

                Tam klient nieustannie czuje sie kims bardzo waznym, szanowanym i przynoszacym
                niezwykly prestiz miejscu, w ktorym wydaje pieniadze. Trzy dni spedzilem w
                tradycyjnym hotelu/gospodzie Ryokan niedaleko Nikko, gdzie wszyscy goscie
                chodzili w kimonach, na parterze byla laznia, spalismy na podlodze po czterech
                w jednym pokoju. Czulem sie tam jak krol, a gdy odjezdzalismy, to zona
                wlasciciela osobiscie machala do nas reka na pozegnanie.

                Niestety, aby tego zakosztowac, to trzeba podrozowac na koszt firmy, ktora na
                to stac. Ceny sa zabojcze.
                • issis Re: konichiwa 14.10.03, 16:34
                  peter2715626 napisał:

                  > Moglbym dodac, ze nigdzie na swiecie nie spotkalem sie z tak wysokim
                  standardem obslugi klienta w hotelach i restauracjach jak w Japonii.

                  Mimo, że nie oczekują napiwków!!!
                  • peter2715626 Re: konichiwa 14.10.03, 22:55
                    Witam Issis........

                    Co oznacza Twoj nick?

                    Tez nadajesz z Nippon?
                    • issis Re: konnichiwa, a raczej teraz konbanwa 15.10.03, 00:17
                      peter2715626 napisał:

                      > Witam Issis........
                      > Co oznacza Twoj nick?

                      Rozczaruję cię - było isis od bogini egipskiej (a pomysł z arii Sarastra
                      z "Czarodziejskiego fletu" Mozarta - "O, Isis und Osiris"), ale kazano mi
                      zlikwidować niedozwolony znak czyli wykrzyknik, więc zmieniłam na issis...

                      > Tez nadajesz z Nippon?

                      Nie, z Wrocka. Ale wolałabym z Nihon smile)) W zeszłym roku byłam akurat po
                      powrocie...
                      • peter2715626 Re: konnichiwa, a raczej teraz konbanwa 15.10.03, 03:12
                        Z Wrocka???

                        Ten artykul, to nie przypadkiem o Tobie??

                        www1.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,1722364.html
                        • issis Re: konnichiwa, a raczej teraz ohayo 15.10.03, 12:02
                          peter2715626 napisał:

                          > Z Wrocka???
                          > Ten artykul, to nie przypadkiem o Tobie??

                          hehehehehe, nie bardzo, płeć się nie zgadza smile)))))))))
              • onsen Re: konichiwa 10.10.03, 15:23
                moze napisze cos jeszcze w przyszlym tygodniu, jak cos mi przyjdzie do glowy

                do Yawokina tylko informacja, ze wyjazd dzis do Japonii nie jest juz tak drogi
                jak kiedys, tym bardziej jakbys mogl zanocowac u jakichs Japoncow. Sprawdzalem
                ostatno w Internecie, najtanszy bilet w styczniu Tokio-Warszawa-Tokio mozna
                kupic juz za ok. 1700 zl. (niech zyje Aoroflot!... dla tych odpornych
                psychicznie). A bilety kupowane w Warszawie byly zawsze tansze.

                milego weekendu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka