Dodaj do ulubionych

sayonara nippon!

23.05.09, 15:57
po 13 latach pobytu w japonii postanowilem opuscic kraj kwitnacych wisni. bylo roznie. czasami dobrze a czasami nie. nie jestem fanem japonskiej kultury tak jak wiekszosc cudzoziemcow tutaj mieszkajacych. przyjechalem tutaj z mysla ze zostane moze 3-4 lata i wyjedziemy zanim corka pojdzie do szkoly. z 3-4 lat zrobilo sie 13 i wreszcie zdecydowalem sie i namowilem rodzine na wyjazd za ocean.
pozdrawiam mocno wszystkich forumowiczow.
saynara!
Obserwuj wątek
    • izabelai Re: sayonara nippon! 24.05.09, 15:16
      Powodzenia na nowej drodze zycia wink Mam nadzieje, ze bedzie ci tam
      dobrze za tym oceanem. Pewnie po tylu latach nie bedzie tak latwo
      sie przestawic. Pisz jak Ci tam jest.
      • nekos Re: sayonara nippon! 26.05.09, 04:37
        dziekuje wszystkim za zyczenia. wylot jest jutro.
        do uslyszenia!
        pozdr.
    • chiara76 Re: sayonara nippon! 24.05.09, 17:30
      powodzenia w nowym rozdziale życia...na pewno niełatwo jest zmienić kraj i
      realia, ale myślę,że będzie OKsmile
    • mefs Re: sayonara nippon! 24.05.09, 18:08
      Powodzenia Nekosie!
      Wnioskuję, że wybierasz się za Pacyfik, ale... na wschód, czy na południe? I
      chyba nie znikniesz już na zawsze i od czasu do czasu dorzucisz coś od siebie na
      forum, prawda?
    • katajina Re: sayonara nippon! 24.05.09, 18:48
      Gambatte Nekosie, albo raczej good luck!
      Wiec od teraz bedziesz tutaj pisywal z kilkugodzinnym opoznieniem wink
    • onufry_z_oddali Re: sayonara nippon! 24.05.09, 22:08
      Drogi Nekosie,

      Ja bylem w Japonii 3 miesiace. Ty - 13 lat. Jak piszesz widziales
      tam i dobre i zle strony. Mysle, ze tam gdzie sie wybierasz
      tez bedziesz widzial i dobre i zle strony wink Ja tu pisalem
      o dobrych stronach Japonii. Naleze do osob zafascynowanych sztuka
      Japonii: ogrodami Kioto, teatrem No ... Mialem mozliwosc
      wspolpracowac z Noblistami z Uniwersytetu Kioto. Ale dostrzeglem
      tez zle, trudne strony zycia w Japonii. Japonczycy nie okazuja
      uczuc. Sa zawsze na dystans. To nie jest latwe dla slowianskiej duszy. Poza tym
      porzadek jest tam przed czlowiekiem. To jest wrecz
      niebezpieczne w niektorych sytuacjach.

      W przyszlosci bede tam bywal na krotsze 2 tygodniowe okresy.

      Zycze powodzenia w nowym miejscu zamieszkania,

      Onufry
    • kabura Re: sayonara nippon! 29.05.09, 15:49
      > nie jestem fanem japonskiej kultury tak jak wiekszosc cudzoziemcow tutaj mieszkajacych

      Nie wiem dokładnie co chcesz przez to powiedzieć, ale skąd te zaskakujące dane? Mam pod ręką wyniki ankiet jedynie z mojego miasta, ale "chcę lepiej znać kulturę i język" to drugie po "chcę lepszej pracy" życzenie przeciętnego cudzoziemca skierowane do władz miasta Sapporo. A może chcesz powiedzieć, że wyjeżdżający do Stanów czy Australii są w większości "miłośnikami" kultur tych krajów?
      Tak sobie przejrzałem wyżej wspomniane wyniki (www.city.sapporo.jp/kokusai/news/file/report_all.pdf) i stwierdziłem, że potwierdzają one bardzo proste reguły - źle jest przede wszystkim ludziom bez języka i pracy (choć to mniej niż 10% ogółu, mimo, iż bezrobocie u nas okrutne). Oczywiście nie jest to reguła, bo znam też grupki "wiecznych narzekaczy", przeważnie jednego zawodu, jednego kręgu językowego. Wyłapują oni "smaczki" pokazujące, że w tym kraju żyć się nie da, nie potrafiąc przy tym spojrzeć z szerszej perspektywy. A bo ludzie chamowaci, na miejscach dla inwalidów stają, a bo pralki wody nie podgrzewają, itd (że kobiety w ciąży też mogą tam samochody stawiać, że ciepłą wodę też do pralki można doprowadzić - to tylko nieważne szczegóły, liczy się "dowód" na brak obycia i ogólne niedorozwinięcie narodu).
      Narzekacze, dziwnym trafem, jakoś wciąż tu tkwią, choć mam paru znajomych cudzoziemców, którzy uciekli z tego "syfu" (a tak naprawdę, to dostali propozycje lepszego zarobku poza granicami Japonii). Jedni dopytują się teraz, czy jest może jakaś robota, bo chcą wrócić, inni chcąc pokazać jak im teraz dobrze - przysyłają zdjęcia z pączkami i podpisem "a u was tego nie ma". Pozostaje mi tylko życzyć Tobie, Nekosie, byś nie trafił do żadnej z tych grup i było Ci naprawdę dobrze. I żebyś nie musiał namawiać rodziny, gdy przyjdzie Ci raz jeszcze podjąć podobną decyzję, bo przy takich zmianach rodzina powinna być jednomyślnie przekonana bez potrzeby jakiegokolwiek "namawiania". Przynajmiej mi się tak wydaje.
      • kabura Re: sayonara nippon! 29.05.09, 17:05
        Usiadłem do śniadania i zacząłem rozmyślać o tym, co przed chwilą napisałem. Jestem akurat w Kaliforni i czuję się tu wyśmienicie, tylko dlaczego wszędzie tak się czuję? Chyba jednak dzięki ludziom, z którymi pracuję, przebywam. Atmosfera w Krzemowej Dolinie zawsze była jakaś taka inna, mimo ciągłego zabiegania otaczający mnie ludzie powtarzaja, że tu jest idealna pogoda, nieodczuwalny kryzys, napawający optmizmem spokój i stabilizacja, dlatego czują się dobrze i ja też się tak powinienem czuć. Włączam telewizor, słucham o podwyżkach za opłaty w bankach, o GM na skraju bankructwa i porwanym szkolnym autobusie. Gofrem, który mi się jak zwykle nie udał, zagryzam posmak wczorajszych okropnych sushi, które zjadłem mimo zasady "surowa ryba poza Japonią jest niejadalna", i wciąż się uśmiecham. Jestem optymistą, zadaje się z optymistami, ale na narzekaczy nie powienienem tak alergicznie reagować. Przepraszam więc za uszczypliwości w poprzednim poście i życzę jak najwięcej optymistów w swoim nowym otoczeniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka