fimfarum
29.12.10, 15:49
... w święta. Przeczytałam jednym tchem. W sumie taka szybka lektura jest nie fair wobec autora, który pracował nad dziełem parę lat. Jeśli autor zagląda na to forum, to chcę mu podziękować: świetna książka. Więcej w niej szczyglizmu niż w "Gottlandzie", ale to uczciwe. Swoją drogą wyłonił się paradoks: Kościół w Polsce, ten z odłamu licheńskiego, wyklucza gejów, tymczasem w Czechach gej (być może) znajdzie sojusznika wśród wykluczonych katolików... W każdym razie taki komunikat wydaje się tkwić gdzieś między wierszami "Raju". Bardzo inspirująca była dla mnie opowieść o śmierci Teigego i jego dwóch kochanek. Zajmuję się Czechami od ponad dziesięciu lat, ale nie znałam tej historii. Toż to materiał na surrealistyczną sztukę teatralną! Partnerka numer jeden popełnia samobójstwo po śmierci Karla, dowiaduje się o tym partnerka numer dwa i ma przed sobą noc na przemyślenia: żyć czy się zabić? Jeśli się nie zabiję, uznają że tamta kochała bardziej...