tomek9991
28.09.04, 23:27
- Nie ma czegoś takiego jak tożsamość europejska - powtarzał Hiszpanom
prezydent Czech Vaclav Klaus, który przebywa akurat z wizytą na Półwyspie
Iberyjskim
Klaus skrytykował większość idei, na których opiera się Unia. Według niego nie
ma czegoś takiego jak tożsamość europejska. - Kryzys iracki nie podzielił
Europy, ale pokazał, że nie jest ona jednolita - mówi głowa czeskiego państwa.
Nie podoba się mu likwidowanie granic między państwami. - Granice stanowią
gwarancje ludzkiej wolności - uważa prezydent Czech.
Klaus jest też sceptyczny wobec unii walutowej i wspólnej strefy ekonomicznej:
- Jestem pewien, że nie mogą długo istnieć. O konstytucji europejskiej Klaus
powiedział, że nie rozwiązuje problemów, jakie stają przed wspólnotą 25
państw. - To radykalny tekst z daleko idącymi konsekwencjami dla wolności i
przyszłości państw narodowych. Jego wystąpienia hiszpańskie media opisują jako
"prowokacyjne".
Czechy nie podjęły jeszcze decyzji, czy odbędzie się tam referendum w sprawie
europejskiej konstytucji.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2309114.html