Dodaj do ulubionych

Dlaczego Czechy?

07.11.07, 00:39
Juz kiedys pisalam na tym forum, ze po rocznym pobycie w Polsce
postanowilismy przeniesc sie do innego kraju. Nasz wybor padl na
Czechy. Tym razem bylismy bardzo ostrozni i przed ostatecznym
podjeciem decyzji spedzilismy tydzien w Czechach. Glownymi etapami
byly Olomuluc, Brno, Praha, Litomierz i Decin.
Nie bede sie rozplywala w ochach i achach, bo wiadomo, ze czeskie
miasta maja duzo uroku. Takze kontakt z czechami byl bardzo udany.
Chodzilismy po wszstkich mozliwych instytucjach wypytujac o
formalnosci zwiazane ze stalym pobytem. Wszedzie bylismy dobrze
przyjeci i udzielono nam w rzeczowy sposob szczegolowych informacji.
Nikt nie wydziwial, nie zadawal pytan dlaczego i po co? Tak samo
bylo z ludzmi ktorych poznalismy w hotelu czy restauracji. Uprzejmi
bez przesady i stonowani.

Najwiekszy szok kulturowy przezylam jednak w Litomierzu. Podczas
spaceru w ladne niedzielne popoludnie bylismy swiadkami niegroznej
stluczki dwoch samochodow, z ktorych jeden wymusil pierwszenstwo.
Gdy obaj kierowcy wysiedli z samochodow przez glowe przeszla mi
mysl "no to teraz sie zacznie". No i zaczelo sie smile Obaj panowie bez
slowa obeszli samochody, obejrzeli straty, wyciagneli komorki i
chyba jednoczesnie zatelefonowali na policje. Po czym bez slowa
staneli na brzegu chodnika. Troche chyba mieli sobie za zle bo stali
do siebie plecami. Policja przyjechala w ciagu kilku minut i dopiero
wtedy kierowcy otworzyli usta. Przez ten czas oba stojace na srodku
skrzyzowania samochody wyminelo chyba z dziesiec innych aut. Nikt
nie trabil, nie zatrzymywal sie, nie wdawal sie w dyskusje.
Maz spytal mnie czy widze i slysze to samo co on. Oboje zgodnie
stwierdzilismy, ze gdyby to byli francuzi to od wymachiwania rekami
oba samochody unioslyby sie w powietrze, a gdyby to byli polacy -
skleliby sie od najgorszych.

Wazne jest to, ze podjelismy decyzje - przenosimy sie. Przezimujemy
jeszcze w Polsce. Pozostale cztery miesiace poswiecimy intensywnej
nauce jezyka choc musze sie pochwalic, ze calkiem dobrze dawalismy
sobie rade.

PS. Dodam tylko, ze dzisiejsze wypowiedzi czeskich forumowiczow w
watku dotyczacym adopcji dzieci przez homoseksualistow utwierdzily
mnie w przekonaniu o tym, ze nasz wybor jest sluszny.
Obserwuj wątek
    • kanapony Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 01:33
      smile
      • kropkacom Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 08:30
        Napisz Uyu coś więcej: jakie miasto podobało Wam się najbardziej i gdzie
        będziecie mieszkać (o ile to nie jest tajemnicasmile.
        • l.e.a Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 08:31
          Bardzo się ciesze i zazdroszczę smile ja bardzo tęsknię za ojczyzną ale
          męża nie da się namówić, no i tam gdzie moja rodzina tam moje
          szczęście, a ja naprawdę jestem szczęśliwa smile
          • bsl Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 08:46
            dlaczego ?
            do męża ( przyszłego ) jadę, nie umiem być w związku na odległosc i
            tęsknimy wszyscy za soba
            tak jak napisała l.e.a :
            >tam gdzie moja rodzina tam moje
            > szczęście,
            więc wiosną, witaj Brno i nowe wyzwania smile
    • elve Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 08:56
      życzę szczęścia.
      i pamiętajcie, ze w Polsce nie tylko same siecze siedzą smile
      • bsl Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 09:00
        elve napisała:

        > życzę szczęścia.
        > i pamiętajcie, ze w Polsce nie tylko same siecze siedzą smile

        jasne , większość wyjechała big_grinDDDDDDDDDD
        • uyu Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 12:50
          bsl,
          no to zwijamy bagaze w tym samym czasie smile)

          Gdzie zamieszkamy? Jeszcze dokladnie nie wiemy. Pewnie bedzie tak
          jak z Polska - chcielismy zamieszkac we Wroclawiu lub Krakowie a
          wyladowalismy w Nowym Saczu, bo mieszkanie nam sie spodobalo.
          Poniewaz jednym z glownych kryteriow byla odleglosc pomiedzy
          miejscem zamieszkania i Lille w polnocnej Francji myslelismy na
          poczatku o osiedleniu sie wzdluz zachodniej granicy: Decin, Usti nad
          Labem, Teplice. Teraz zawezilismy obszar poszukiwan mieszkania do
          Olomulca, Brna, Zlina i ich okolic. Drogi sa dobre i te 200-300
          kilometrow wiecej nie stanowi zadnej roznicy.
          Co do kontaktow z Czechami to mamy swiadomosc, ze z powodu naszych
          akcentow jeszcze przez dlugi czas bedziemy dla nich nieprzerwanym
          zrodlem dobrego humoru. Bardzo taktownie doceniali nasze starania,
          ale ilez mozna wytrzymac i nie parsknac smiechem?

          • ondrys Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 13:39
            Czesc Uyu.

            Cieszy mie szczerze, ze przewaznie pozytywnych doswiadczen i
            przezycien na swojej podrozy po Czechach mialiscie.

            Czesi, powszechnie, jesta mniej emocjalni od Polakow, no oczywiscie
            nie zawsze odbedzie sie stluczka dwu samochodow beze slowa smile.
            Owszem, takie wydarzenie jest wiecej prawdopodobne w Litomericach
            (Li-to-mnie-rzi-ce) niz albo w Olkuszu albo w Saint Quentin smile.

            Co do wyboru miejsca do zycie, tez mie cieszy, ze raczej wybieracie
            Morawy. Choc, co do bliskosci do Lille, byloby wygodniej przy
            granicy zachodniej. A to nie polnocno-zachodniej (Decin, Usti nad
            Labem, Litomerice, Teplice), ale raczej poludnio-zachodnej (Plzen,
            Susice, Klatovy, Domazlice, Stribro, Tachov, Marianske lazne, Cheb,
            Frantiskovy lazne). Z czeskiego Rozvadova do Strasbourg to tylko 450
            km, do Wissembourg w Alsace polnocnym nawet 390 km, a to wszystko po
            autostradach niemieckich smile.

            Powodzenia,

            Ondrys.
            • szafirowaona Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 15:10
              Uyu, ale co wy tam bedziecie robic? Mam na mysli jakas prace...
              szukaliscie juz czegos?
            • uyu Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 21:35
              Dziekuje , Ondrys smile))
              Wiesz, te trzysta kilometrow po porzadnych drogach to nic w
              prownaniu z stoma kilometrami z Nowego Sacza do Krakowa. Wracaja z
              Francji udalo sie je nam pokonac "tylko" w 3 godziny.
              Podobal nam sie Decin i Litomierz (Usti juz troche mniej) jako
              miasta, szkoda tylko, ze otoczone sa kominami. Coz taki region.
              No i na Moravach dobre wino robia smile))))))
              • ondrys Re: Dlaczego Czechy? 08.11.07, 09:45
                Decin i Usti nad Labem jako miasta regionu sudeckiego zostaly w
                1938r aneksowane Niemcami. Czesi z Decina i Usti uciekali do
                wnetrzziemia. Tradycyjny zaklad chemiczny w Usti pracowal dla Reich.
                No, i na koncu wojny zostalo to miasto bombardowane przez
                Amerykanow, w tym wlaczani lotniczy czescy, bombardujac swoje
                miasto, ktore po wojnie zostalo znow czeskie. Tymczasowo juz bez
                Niemcow. Dzieki tej historii Usti de facto nie ma starowke,
                zbombardowana czescia czeskimi lotnikami smile. Choc teraz co wiem
                rynek sie remontuje i wczesnie bede ladniej smile.
          • bohemian1 Re: Dlaczego Czechy? 07.11.07, 16:44
            Jako lokalni patriot bych Ti doporucil bydlet v okoli Zlina, ve
            Zline je dostatek pracovnich moznosti, Jizni Morava je pekna a
            navrhoval bych Ti, aby jsi si sama udelala obrazek trochu jizne od
            Zlina, tedy Luhacovice, Uherske Hradiste, Dolni Nemci, ma to tu
            krasny charakter, zcela jiny nez zbytek Cech a Moravy, taky se tomu
            rika: "Zahrada Moravy"...
            • ondrys Re: Dlaczego Czechy? 08.11.07, 09:23
              Ty jsi patriot jak vino. Od Zlina a jmenuje se "bohemian" smile.
              • bohemian1 Re: Dlaczego Czechy? 08.11.07, 11:39
                Fajn, mas pravdu,:"...su od Hradista mesta...", ale mami je odnekud
                z pohranici, kdyz pocita a proklina, tak je to v tom
                stylu: "verdammte Scheisse, schon wieder ist die Rente weg...",
                takze ten mix je spis adekvatni nazvu Bohemia nez Cechy, event.
                Morava.
                • uyu Re: Dlaczego Czechy? 08.11.07, 19:59
                  Pytacie czy zamierzamy szukac pracy? Nie, nie zamierzamy, bo jak
                  powszechnie wiadomo praca szkodzi zdrowiu. Niezbitym tego dowodem
                  jest utworzenie medycyny pracy smile)
                  Bardziej serio odpowiem, ze mamy stale dochody.
                  Jesli znajda sie chetni mozemy za dramo udzielac lekcji francuskiego.
                  • slavko2 Re: Dlaczego Czechy? 09.11.07, 13:07
                    avec plaisir. Je suis un candidat pour apprendre le francaissmile))
                    Mais en Republique Cheque ce langue est pas trop populaire. Mais qui
                    saitsmile)) a bienot
                    • ondrys Re: Dlaczego Czechy? 09.11.07, 14:25
                      Courde, ya toutahi vogoule gne rosoumieux, tchimme contchi che ten
                      vonteque. Monsieur SlavkoDeux, to polsqui forum o republique
                      tcheque smile.
                      • bsl Re: Dlaczego Czechy? 09.11.07, 14:34
                        smile))))))))
                      • slavko2 Re: Dlaczego Czechy? 09.11.07, 14:50
                        Courde, ya toutahi vogoule gne rosoumieux, tchimme contchi che ten
                        > vonteque. Monsieur SlavkoDeux, to polsqui forum o republique
                        > tcheque smile.

                        fajn, presne taksmile gratuluju francuscinysmile
    • jb1602 Re: Dlaczego Czechy? 09.11.07, 19:14
      Wita uyu,

      no to w końcu decyzja - gratulacje. Czy dobra czy zła to ocenicie za
      jakiś czas. Ja w każdym bądź razie gratuluję i życzę jak najmilszego
      pobytu w Czechach.
      Pozwolę sobie na jedną małą uwagę do opisywanego przez Ciebie
      zdarzenia (stłuczki). Ciągle nie rozumiem, jak to jest możliwe, że
      po niewielkiej stłuczce zostawiają samochody tak jak się "zetknęły".
      To co w Litomierzu może być i sympatyczne to w Pradze jest wg mnie
      przekleństwem. Jak na "barandziaku" stukną się (a niekiedy tylko
      lekko przytrą) dwa samochody to od razu pół Pragi stoi. A ci "...."
      dalej stoją czekając na policję. W Wa-wie w takim przypadku narazili
      by się na mandat za utrudnianie ruchu (po warunkiem, że brak ofiar).
      • uyu Re: Dlaczego Czechy? 09.11.07, 22:58
        jb,
        podczas spaceru po centrum miasta naliczylismy ze trzydziesci osob i
        tylez samochodow smile))
        Pewnie dlatego poszukamy mieszkania wlasnie w takim mniejszym
        miescie. Wszystko jest na miejscu oprocz wielkomiejskiego tloku.
        • japolan Dlaczego Brno? 10.11.07, 01:18
          Dobry wieczór,

          Jeśli wolno, to pozwolę sobie na polecenie Państwu Brna. Właściwie obrzeży Brna. Proszę zwrócić uwagę na dwie dzielnice:
          1) Brno - Czernowice (Czarnowice)
          W serwisie "Mapy" (mapy.cz) proszę wpisać:
          "část obce Černovice, Brno" i pokaże się to, co trzeba.
          Jest kilka zalet tamtej dzielnicy:
          a) Nie jest to zatłoczone centrum, ale jeszcze po wewnętrznej stronie (czyli "od miasta") okalającej Brno od południa autostrady - sama Pani wspominała o tym, że drogi, zwłaszcza autostradowe, mają dla Państwa znaczenie.
          www.mapy.cz/#x=138220544@y=132746432@z=15@mm=TtTcFP@sa=s@st=s@ssq=%C4%8D%C3%A1st%20obce%20%C4%8Cernovice,%20Brno@sss=1@ssp=138127744_132712448_138357888_132873600
          b) Całkiem niezły jest dojazd do centrum, w tm w kierunku "Tesco", który znajduje się w pobliżu Głównego Dworca Kolejowego.
          c) Jest infrastruktura (w tym przynajmniej jedna szkoła - ważne z uwagi na dzieci) właściwa miastom, a zarazem są tam (także po drugiej stronie autostrady) winnice, bardzo rozległe - podobieństwo do pewnych rejonów Francji. Stara część dzielnicy to właściwie wieś, gdzie jest sporo gospodarstw wiejskich, a właściwie pozostałych po nich zabudowań. Są tam "sklepy", czyli piwnice, na wino. Chyba w jednej dawnej piwniczce (a raczej na przyziemiu) została zorganizowana kaplica tradycyjnych katolików (o tradycyjnym katolicyźmie w następnym punkcie) - tradycyjny katolicyzm jest popularny także we Francji.
          d) Działa tam (chyba najprężniejszy w Republice Czeskiej) ośrodek duszpasterski (prawie parafia - taka "ogólnorepublikańska") tradycyjnego katolików: fsspx.cz
          Może to mieć szczególne znaczenie, jeśli jesteście Państwo sami (ewentualnie chcecie zostać) katolikami lub zamierzacie po katolicku wychowywać dzieci. W Republice Czeskiej zdarza się, że wierny jedzie wiele kilometrów do księdza, u którego może uzyskać katolicką poradę duchową (nie tylko posługę sakramentalną), bo ksiądz w jego parafii jest tak liberalny, że można z nim na "cywilne" tematy porozmawiać, ale nie uzyskanie pomocy duszpasterskiej może już być trudne.
          Przy tym są tam życzliwi ludzie, tacy ludzcy. Gospodyni w ośrodku duszpasterskim jest bardzo gościnna (sam tego doświadczyłem) i oświecona. Proszę na wskazanych stronach obejrzeć fotografie, bo obraz daje niekiedy przemawia lepiej od (nawet wielu) słów. Przykładowo wskazuję:
          - jedną z "galerii" zdjęć:
          fsspx.cz/px036.html
          - jedno z zamieszczonych tam zdjęć:
          fsspx.cz/px223.jpg
          e) Dobrze się tam czułem. Rozmowy z ludźmi były miłe. Miejscowi chętnie wskazują drogę. Jest tak normalnie. Niespiesznie. "Po wiejsku", a zarazem łatwo i szybko można przemiścić się do strefy, gdzie jest "po miejsku", a nawet "po wielkomiejsku" (kilka szczegółów niżej). Można jechać własnym samochodem, kursuje tam także komunikacja miejska.
          2. Obřany (Obrzany)
          www.mapy.cz/#x=138239296@y=132930752@z=14@mm=TtTcFP@sa=s@st=s@ssqshockb%C5%99any,%20Brno@sss=1@ssp=138214752_132936704_138272288_132976992
          Dalej od centrum. "Klimatyczne" okolice pętli tramwajowej: mosty, wiadukty i górskie tunele kolejowe. W pobliżu knajpki, w tym gospoda, która bardzo mi się spodobała - także ze względu na ładną, miłą i sprawną panią z obsługi.

          Brno to "prawna stolica" Republiki Czeskiej. Są tam zlokalizowane:
          - Sąd Konstytucyjny (w gmachu dawnego lokalnego parlamentu),
          - Sąd Najwyższy,
          - Najwyższy Sąd Administracyjny (teraz w reprezentacyjnej kamienicy),
          - Najwyższe Zastępstwo Państwowe (odpowiednik naszej Prokuratury Generalnej),
          - Publiczny Obrońca Praw (ich ombudsman),
          - Urzęd Ochrony Konkurencji Gospodarczej,
          - inne organy.
          Znajduje się w nim jedna z zaledwie paru bardzo dobrych księgarni sieci "Academia" (www.academia.cz).
          Można pójść do restauracji (nawet w tych hotelowych nie zdzierają), do gospody (różne standardy), jak i do punktów gastronomicznych u Azjatów.
          Pokazy sztucznych ogni z zamku brneńskiego są rewelacyjne.

          W razie zainteresowania z Państwa strony, proszę o kontakt (np. przez pocztę w tym serwisie). Chętnie odpowiedm na pytania, a może także w inny sposób pomogę.
          Lubię Brno.

          W Pradze także są "klimatyczne" miejsca i oklice, poza strefami, w których je moc ludzi. Kilkoma przykładami mogę służyć. Przykładowo wspominam o Górnych Poczernicach - dzielnica (dawniej wieś) sympatyczna, gdzie spotkałem żyzliwych ludzi.

          Z poważaniem,
          • uyu Re: Dlaczego Brno? 13.11.07, 02:12
            Japolan,
            dziekuje za bardzo wyczerpujacy wpis i doceniam wlozony w niego
            wysilek. Odnosnie informacji dotyczacych miejsc kultu chcialabym
            wyjasnic, ze jako takie moga mnie interesowac tylko pod jednym
            wzgledem - architektonicznym. Dodam takze, ze jednym z glownych
            powodow dla ktorych opuszczamy Polske jest zupelny brak poszanowania
            dla osob majacych swiatopoglad inny niz katolicki.
            Gdyby katolicka wiekszosc spoleczenstwa stosowala sie do nauk swego
            wyznania, byc moze wszechobecnosc i ciagla ingerencja w zycie
            spoleczne kosciola katolickiego nie wydawalaby mi sie tak bardzo
            niestosowna.
            Zastanawia mnie takze to, jak wielki musi byc stopien oglupienia lub
            hipokryzji polskich katolikow, ze tak bezwolnie pozwalaja na to aby
            uzywano ich i ich wiary dla celow politycznych.
            Do tego stopnia, ze ciesze sie, ze moja babcia - szczera katoliczka
            i dobry czlowiek, nie dozyla tych czasow. Gdyby dozyla musialabym
            sie wstydzic za moje pokolenie.

            Jeszcze raz dziekuje.
            • japolan Re: Dlaczego Brno? 13.11.07, 12:39
              Dzień dobry,

              Cieszy mnie to, że Brno się Pani podoba i bierze je Pani jako potencjalne miejsce zamieszkania.
              Wiele jest tam ciekawych miejsc. Mnie z Brnem łączy sporo wspomnień, w tym sytuacji dość niesamowitych. Przykładowo: z pewnym Morawianinem (Morawiakiem) pół dnia przegadaliśmy, właściwie po czesku, wieczorem zaś gość zagadnął do mnie poprawną polszczyzną. Cały dzień miałem konwersacje językowe. A ile się namęczyłem, by oddać istotę rzeczy. A on po polsku umie. Z częścią znajomych w Brnie rozmawiamy przy pomocy dwóch języków: ja po polsku, mój rozmówca po czesku. Wtedy każdy ma szansę wyrażać się bardzo precyzyjnie i unikamy ewentualnych sztuczności.

              Być może do Brna przyciagną Panią także antykwariaty. Byłem w kilku. Nie szukałem specjalnie. Po prostu: wchodziłem z ulicy. Jeden jest rewelacyjny. Byłem w nim krótko, ale zauważyłem wiele wartych uwagi książek.
              W Brnie można także zauważyć dwa sezony festiwalowe. Jeden jest na przełomie maja i czerwca. Wtedy ma tam miejsce cykl imprez "Brno - miasto w (samym) środku Europy" (na zakończenie rewelacyjne pokazy sztucznych ogni. Wrzesień i październik to różne imprezy winiarskie (takie "dożynki"). Są jeszcze duże imperezy targowe (w tym czerwcowy salon samochodowy).

              Na Obrzanach natknąłem się na świetną hospodę. To jest świetny rejon rekreacyjny, ale nie wiem, czy dobry do zamieszkania. Chodzi o to, że Obrzany to obszar (pod)górski. Ja już przeżyłem dużą ulewę w Brnie i byłem świadkiem gwałtownego wzrostu pozomu wód, powstawania rwących strumieni na torowiskach tramwajowych.
              Cernovice wydają mi się obszarem bezpieczniejszym. Tereny nie są tam (pod)górskie. Autostrada bliziutko. Miejsc spacerowych mnóstwo - w tym i winnice w okolicy. Przykład czarnowickiej uliczki ma Pani na fotce:
              fsspx.cz/px158.jpg
              Wspomniałem o tradycyjnych katolikach, gdyż ludzie ze wspólnoty, którą opiekuje się ks. doktor (po doktoracie, chyba z chemii wstąpił do seminarium duchownego FSSPX) Stritzko, wydają się normalni: katoliccy, gościnni, życzliwi. Szczególnie miła była gościnność gospodyni w posesji, gdzie znajduje się kaplica Bractwa Świętego Piusa X. Z czeskim kamratem przyszliśmy trochę przed Mszą Świętą. Gospodyni poczęstowała nas napojem (był duży upał) i była ogromnie życzliwa.

              Nie chcę wnikać w przyczyny Pani dystansowania się od Kościoła, ale nie wiem, czy naprawdę zniechęciła się pani do Kośioła Katolickiego, czy do modernistycznej sekty, która udaje katolików i panoszy się w Kościele Katolickim. Proszę to rozważyć. W Polsce rzeczywiście częsta jest dwulicowość, także u katolików. Przykładowo: przymyka się oczy na łamanie VI Przykazania Boskiego, także przez kobiety, a potem ciążę (naturalne następstwo obcowania płciowego kobiety i mężczyzny) kwituje się wrednym: "Ona się s... "

              Proszę się zastanowić nad tym, co tak naprawdę Pani przeszkadza w zjawisku, które nazywa Pani katolicyzmem. Tu trzeba wielkiego rozeznania. Na początki września pojawiła się groźba, że Msza Święta w niewątpliwie katolickim rycie zostanie usunięta z jedynego w Lublinie kościoła, w którym jest sprawowana (introibo.pl). Sądzę, że argumenty i interwencje w Kurii okazały się na tyle skuteczne, że zachowaliśmy możliwość czeczenia Pana Boga po katolicku. Zaś 9 grudnia 2007 r. ma mieć miejsce wizytacja arcybiskupia na Mszy Świętej rytu trydenckiego.
              Sporo informacji na ten temat znajdzie Pani w linkach, które pojawiają się pod moimi wypowiedziami na tym forum.
              Podaję także linki dotyczące JE księdza biskupa Olivera Oravca:
              home.nextra.sk/olinko
              areopag.christ-net.sk/profile.php?mode=viewprofile&u=26
              areopag.christ-net.sk/viewtopic.php?t=2691&postdays=0&postorder=asc&start=0
              Jestem przekonany, że widzi Pani różnicę między treściami katolickimi, które często nazywa się "tradycyjnymi", a takimi, któe znajdują odzwierciedlenie w wypowiedziach modernistów lub ich ofiar:
              www.wrzuta.pl/obraz/nErdbLDVj3/skok_na_diakona_kramera
              www.wrzuta.pl/film/bUgyfwoDC2
              Z poważaniem i życzeniami dobrej lokalizacji mieszkania / domu,
              • uyu Re: Dlaczego Brno? 15.11.07, 02:27
                Szanowny Panie Japolan,

                raz jeszcze dziekuje za wyczerpujacy wpis, ktorego czesc poswiecil
                Pan tematowi, ktory absolutnie mnie nie interesuje. Pomimo tego,
                czuje sie zobowiazana do udzielenia Panu odpowiedzi.
                Pisze Pan:
                "Nie chcę wnikać w przyczyny Pani dystansowania się od Kościoła,
                ale ..."
                Nie da sie ukryc - juz Pan wniknal nastepujacym sformulowaniem:
                "Proszę się zastanowić nad tym, co tak naprawdę Pani przeszkadza w
                zjawisku, które nazywa Pani katolicyzmem. Tu trzeba
                wielkiego rozeznania."
                Czyzby zarzucal mi Pan niezdolnosc do ustalenia mego wlasnego
                swiatopogladu?
                Szanowny Panie,
                Jak mawiaja francuzi "je ne suis pas tombée avec la drenière pluie"
                czyli "nie spadlam na ziemie z ostatnim deszczem". Mam piecdziesiat
                cztery lata, wyksztalcenie humanistyczne (dwa fakultety), zwiedzilam
                sporo swiata, spotkalam wielu ludzi bardziej lub mniej
                interesujacych i bylam swiadkiem, a czasami i uczestnikiem, wielu
                ciekawych wydarzen. Wiem czego od zycia chce i ulozylam je sobie tak
                jak chce. Wszystko to uzyskalam wlasna, uczciwa praca i bez
                przynaleznosci do jakiejkolwiek wiodacej grupy spolecznej. Mam na
                mysli partie polityczne oraz czlonkow grup religijnych niezaleznie
                od ich wielkosci i czasu istnienia.
                Dlatego bez falszywej skromnosci, bo w moim wieku kazdy dorosly
                osobnik powinien to juz wiedziec, moge smialo stwierdzic, ze nie
                jestem idiotka, nie mam problemow z usytuowaniem sie we wspolczesnym
                swiecie ani zadnych innych problemow natury duchowej, emocjonalnej
                czy egzystencjalnej.

                W ramach tej wymiany uprzejmosci powracam do tak bardzo Pana
                nurtujacego tematu katolicyzmu. Otoz wychowalam sie w
                inteligenckiej, katolickiej rodzinie i problematyka ta nie jest mi
                obca. Malo tego, pozwole sobie na stwierdzenie, ze jako dziecku
                wrecz mi ja narzucano. Dlatego znam wszystkie jej aspekty i bardzo
                porosze aby oszczedzil Pan sobie wysilku nawracania mnie.

                Przy okazji pozwole sobie zauwazyc, ze glownym tematem tego watku
                jest moj zamiar zamieszkania w Czechach. Jego celem zas, poznanie
                opinii forumowiczow.

                Dlatego jeszcze raz uprzejmie dziekuje za cenne informacje. Przy
                okazji podziwiam zrecznosc z jaka wykorzystal Pan okazje do
                przedstawienia Panskich pogladow.
                • kabe.abe Re: Dlaczego Brno? 16.11.07, 21:31
                  uyu napisała:
                  > Szanowny Panie Japolan,
                  > raz jeszcze dziekuje za wyczerpujacy wpis, ktorego czesc poswiecil
                  > Pan tematowi, ktory absolutnie mnie nie interesuje. Pomimo tego,
                  > czuje sie zobowiazana do udzielenia Panu odpowiedzi.
                  > Pisze Pan:
                  > "Nie chcę wnikać w przyczyny Pani dystansowania się od Kościoła,
                  > ale ..."
                  > Nie da sie ukryc - juz Pan wniknal nastepujacym sformulowaniem:
                  > "Proszę się zastanowić nad tym, co tak naprawdę Pani przeszkadza w
                  > zjawisku, które nazywa Pani katolicyzmem. Tu trzeba
                  > wielkiego rozeznania."
                  > Czyzby zarzucal mi Pan niezdolnosc do ustalenia mego wlasnego
                  > swiatopogladu?
                  > Szanowny Panie,
                  > Jak mawiaja francuzi "je ne suis pas tombée avec la drenière pluie"
                  > czyli "nie spadlam na ziemie z ostatnim deszczem". Mam piecdziesiat
                  > cztery lata, wyksztalcenie humanistyczne (dwa fakultety), zwiedzilam
                  > sporo swiata, spotkalam wielu ludzi bardziej lub mniej
                  > interesujacych i bylam swiadkiem, a czasami i uczestnikiem, wielu
                  > ciekawych wydarzen. Wiem czego od zycia chce i ulozylam je sobie tak
                  > jak chce. Wszystko to uzyskalam wlasna, uczciwa praca i bez
                  > przynaleznosci do jakiejkolwiek wiodacej grupy spolecznej. Mam na
                  > mysli partie polityczne oraz czlonkow grup religijnych niezaleznie
                  > od ich wielkosci i czasu istnienia.
                  > Dlatego bez falszywej skromnosci, bo w moim wieku kazdy dorosly
                  > osobnik powinien to juz wiedziec, moge smialo stwierdzic, ze nie
                  > jestem idiotka, nie mam problemow z usytuowaniem sie we wspolczesnym
                  > swiecie ani zadnych innych problemow natury duchowej, emocjonalnej
                  > czy egzystencjalnej.
                  >
                  > W ramach tej wymiany uprzejmosci powracam do tak bardzo Pana
                  > nurtujacego tematu katolicyzmu. Otoz wychowalam sie w
                  > inteligenckiej, katolickiej rodzinie i problematyka ta nie jest mi
                  > obca. Malo tego, pozwole sobie na stwierdzenie, ze jako dziecku
                  > wrecz mi ja narzucano. Dlatego znam wszystkie jej aspekty i bardzo
                  > porosze aby oszczedzil Pan sobie wysilku nawracania mnie.
                  >
                  > Przy okazji pozwole sobie zauwazyc, ze glownym tematem tego watku
                  > jest moj zamiar zamieszkania w Czechach. Jego celem zas, poznanie
                  > opinii forumowiczow.
                  > Dlatego jeszcze raz uprzejmie dziekuje za cenne informacje. Przy
                  > okazji podziwiam zrecznosc z jaka wykorzystal Pan okazje do
                  > przedstawienia Panskich pogladow.


                  Małgosiu, bardzo się cieszę, że wybraliście Czechy.
                  Tam zostało moje serce!
                  W tym kraju chce się żyć i oddychaćsmile)
                  Może kiedyś, jak obydwoje z mężem będziemy na emeryturze,
                  też tam zamieszkamy. Już rozmawialiśmy na ten temat.
                  Jestem ciekawa co wybierzecie?
                  Ja pewnie wybrałabym Plzeń (Pilzno),
                  albo Susice, Klatovy, Czesky Krumlov,
                  w każdym razie te strony.
                  Już się cieszę na Twoje relacje ... w "Dwa lata..."
                  Pozdrawiam serdecznie
                • japolan Re: Dlaczego Brno? 17.11.07, 01:54
                  Dobry wieczór,

                  Dziękuję za miłą wypowiedź.
                  Nie chodzi o nawracanie. Dla niektórych osób jest to ważne.

                  Aż się boję, że znów się to może Pani skojarzyć z kwestiami religijnymi. Nie pamiętam teraz nazwy dzielnicy. Ale chodzi o dzielnicę, gdzie jest ulica Ukraińska (Ukrajinska). Częściowo wygląda to na osiedle miejskie, częściowo na małe miasteczko (ze spora ilością gospód). Pewną niedogodność widzę w bliskiej odległości największego brneńskiego cmentarza oraz w nazwie jednego z porzystanków tramwajowych "przystanek Krematorium". Poznałem tę dzielnicę słabiej od innych. Też mi się tam podobało. Ale pojawia się różnica w poziomie wrażeń. Tam można oś wybrać. Wspominam, bo dzielnica ta jest całkiem blisko autostrady do Pragi.

                  Z poważaniem,
                  • uyu Re: Dlaczego Brno? 17.11.07, 03:04
                    Japolan,
                    Alez nie ma sie czego bac smile) Tym bardziej, ze bardzo lubie
                    cmentarze. Mowia wiele o spoleczenstwie, mozna na nich spotkac
                    perelki architektury i rzezby, a takze moze i dlatego, ze sasiedztwo
                    zmarlych jest mniej uciazliwe chocby z powodu braku halasu.
                    Na dodatek we wspolczesnych miastach stare cmentarze sa enklawa
                    zieleni i spokoju.

                    Dziekuje za dokladne opisy dzielnic Brna. Wszystkie informacje
                    przenioslam do katalogu, ktory stworzylam w Wordzie. I wszystkie sa
                    interesujace.
                    Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze mamy zbyt duza swobode wyboru.
                    Mysle, ze na wiosne, gdy juz bedzie ladnie i nie bede zmuszona
                    spedzac kilku godzin dziennie na odsniezaniu smile, jeszcze raz
                    pojedziemy do Czech na dluzej i wtedy zadecydujemy.

                    pozdrawiam
                    • slavko2 Re: Dlaczego Brno? 17.11.07, 09:45
                      uyu napisała:

                      > Japolan,
                      > Alez nie ma sie czego bac smile) Tym bardziej, ze bardzo lubie
                      > cmentarze. Mowia wiele o spoleczenstwie, mozna na nich spotkac
                      > perelki architektury i rzezby, a takze moze i dlatego, ze
                      sasiedztwo
                      > zmarlych jest mniej uciazliwe chocby z powodu braku halasu.
                      > Na dodatek we wspolczesnych miastach stare cmentarze sa enklawa
                      > zieleni i spokoju.
                      >
                      > Dziekuje za dokladne opisy dzielnic Brna. Wszystkie informacje
                      > przenioslam do katalogu, ktory stworzylam w Wordzie. I wszystkie
                      sa
                      > interesujace.
                      > Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze mamy zbyt duza swobode
                      wyboru.
                      > Mysle, ze na wiosne, gdy juz bedzie ladnie i nie bede zmuszona
                      > spedzac kilku godzin dziennie na odsniezaniu smile, jeszcze raz
                      > pojedziemy do Czech na dluzej i wtedy zadecydujemy.
                      >
                      > pozdrawiam


                      Ja tez pragnę się przyłączyć do grona internautów, którzy przekazują
                      typy na interesujące miejsca do zamieszkania w CR. Moje typy -
                      prosze poważnie wziąc je pod uwagę są następujące. 1) Bohumin, 2)
                      Trinec
                      • ondrys Re: Dlaczego Brno? 18.11.07, 16:13
                        Czlowiek musi miac szczegolne pojecie do kultury industrialnej, jak
                        na pry. ja smile, azeby zamiesykal w Třincu. Na Třinec i Bohumín trzeba
                        tez podejsc specyficzne gusto estetyczne.
            • slavko2 Re: Dlaczego Brno? 13.11.07, 19:07
              Polske jest zupelny brak poszanowania
              > dla osob majacych swiatopoglad inny niz katolicki.
              > Gdyby katolicka wiekszosc spoleczenstwa stosowala sie do nauk
              swego
              > wyznania, byc moze wszechobecnosc i ciagla ingerencja w zycie
              > spoleczne kosciola katolickiego nie wydawalaby mi sie tak bardzo
              > niestosowna.
              > Zastanawia mnie takze to, jak wielki musi byc stopien oglupienia
              lub
              > hipokryzji polskich katolikow, ze tak bezwolnie pozwalaja na to
              aby
              > uzywano ich i ich wiary dla celow politycznych.
              > Do tego stopnia, ze ciesze sie, ze moja babcia - szczera
              katoliczka
              > i dobry czlowiek, nie dozyla tych czasow. Gdyby dozyla musialabym
              > sie wstydzic za moje pokolenie.
              >

              Problemy z własną osobowością?
              • japolan Re: Dlaczego Brno? 13.11.07, 23:54
                Szanowny Panie,

                Obawiam się, zą za ostro Pan się wypowiedział, w dodatku w nawiązaniu do wypowiedzi, która nie tylko bardzo ładnie się (mam nadzieję, że nie tylko) tu zachowauje i zaszczyca nas swym zaufaniem, dzieląc się z nami swymi przemyśleniami w ważnej sprawie i rozważając nasze propozycje i uwagi.

                Nie wiem, czy jest Panu wystarczająco dobrze znana sytuacja w Polsce. Proszę wziąć pod uwagę pewien casus:
                Poznałem młodego - nie tylko młodszego ode mnie - człowieka z Republiki Czeskiej, który na Msze Święte i w sprawach poradnictwa duchowego jeździł kilkadziesiąt kilometrów, choć w swym mieście (powiatowym) ma chyba więcej niż jeden kościół katolicki. Człowiek ten tak autentycznie przeżywa swą wiarę katolicką, że w imię przekonań religijnych jest w stanie zdobyć się na duży wysiłek. Kiedyś zaskoczył mnie ogromnie, gdy przerwał wieczorną rozmowę telefoniczną i wyjaśnił, że jeszcze ma modlitwy do odmówienia. W Polsce nie spotkałem się z taką sytuacją, nawet w przypadku rozmowy telefonicznej z osobą duchowną. Znam trochę księży i proszę mi wierzyć, że jedynym, który - gdy pokazywałem mu i pewnemu zakonnikowi zabytki sakralne Lublina - powiedział (akurat w Bazylice O.O. Dominikanów), że musi odmówić Officjum, był ksiądz z Bractwa Świetego Piusa X.
                Właśnie autentyczność mnie u tradycyjnych księży przekonuje. Nawet, jeśli któryś z nich pali (papierosy) - zjawisko naprawdę rzadkie, to nie robi problemu, gdy ktoś o tym mówi. Jak się ktoś umie i chce modlić, to potrafi się i ładnie zabawić, i dowcipy opowiadać. potrafi być normalnym - po prostu dzieckiem Bożym.

                Z poważaniem,
          • sieczu5 Obrany i Cernovice - nie!!! 13.11.07, 13:22
            Obrany - piekna dzielnica ale czeste powodzie. Co roku sa podtopienia

            Cernovice - rowniez bardzo fajnie, lecz blisko ruchliwego szlaku kolejowego a na
            pobliskiej bocznicy firmy Linde od poniedzialku do piatku od 7:00 (ostatnio od
            6:30) sa manewry pociagow i nie da sie spac. Pobudka murowana. Ja mieszkam 500
            metrow od tej bocznicy i zawsze mnie obudza.
            • kropkacom Re: Obrany i Cernovice - nie!!! 13.11.07, 14:00
              Ja mogę polecić z czystym sumieniem Bystrc w Brnie. To dzielnica na północnym
              zachodzie. Do centrum około 25 minut komunikacja miejską. Dużo terenów
              zielonych, spacerowych, cicho, spokojnie. Sporo fajnych gospódek. Blisko
              prehrada i zoo (bardzo fajnie położone). Można sie wybrać na rejs małym
              stateczkiem do zamku w Veveri. No i godzinami chodzić po lesie a przy odrobinie
              szczęścia zobaczyć nawet jakieś zwierzątko typu łoś. Jest tez duża zagroda
              dzików. Gorąco polecam.
              • kropkacom Kilka zdjec Bystrca 13.11.07, 15:47
                picasaweb.google.pl/kropkacom/Bystrc
              • japolan Re: Obrany i Cernovice - nie??? 14.11.07, 00:00
                Dobry wieczór,

                Tereny ładne. Nie zwiedzałem osiedli w tamtym rejonie, ale jestem przekonany, że przed podjęciem decyzji o zamieszkaniu właśnie tam warto przyjrzeć się obszarowi między jeziorem a torowiskiem tramwajowym (w pobliżu pętli tramwajowej). Specjalistą nie jestem, ale - po tym co widziałem w Brnie podczas ulewy - zastanawiam się, ile jeszcze naporów wody z jeziora wytrzyma tamtejszy wał, który oddziela jezioro od pobliskich terenów mieszkalnych.

                Z poważaniem,
                • kropkacom Re: Obrany i Cernovice - nie??? 14.11.07, 08:27
                  Przeżyliśmy już jedną powódź i podtopień nie byłosmile)
                  • ondrys Dlaczego Sumperk? 14.11.07, 13:01
                    A teraz tak smile

                    Sumperk
                    ...29,000 mieszkancow
                    ...odnowiana starowka, sukces rozwojowy nagrodzony przez list Respekt
                    ...ladne widoki i szybki dostep do gor Jesionikow (Praded 1492)
                    ...wieza widokowa na ratuszu
                    ...wieza widokowa na kopcu Haj (631) nad miastem
                    ...najstarsza na kontynencie europejskim manufaktura specjalizowana do produkcje
                    manczesteru
                    ...nie samowity budynek teatru i muzeum powiatowego
                    ...liczne zadbane obszary zielone
                    ...2 kluby muziczne, 2 herbatownie cca 70 knajp

                    Odleglosci:
                    Olomouc 60 km
                    Klodzko (pl) 85 km
                    Nysa (pl) 90 km
                    Hradec Kralove 115 km
                    Pardubice 120 km
                    Ostrava 125 km
                    Zlin 125 km
                    Brno 140 km
                    Opole (pl) 190 km
                    Wroclaw (pl) 210 km
                    Liberec 215 km
                    Praha 230 km
                    Wieden (at) 270 km
                    Bratislava (sk) 275 km
                    Krakow (pl) 305 km

                    PS: To nie jest reklama wink
                    • japolan To się nie liczy ;-) 14.11.07, 14:35
                      Szanowny Panie,

                      To mogłaby być reklama.
                      To się jednak nie liczy, bo nie wskazuje Pan odległości od ... Lublina. wink

                      Z poważaniem,
                    • uyu Re: Dlaczego Sumperk? 15.11.07, 01:25
                      ondrysku,
                      piec razy czytalam i zadnej autoreklamy sie nie
                      doczytalam smile)))))))))))
                    • karol63 Re: Dlaczego Sumperk? 18.11.07, 16:00
                      Z Nysy do Opola jest 55 km, Twój błąd to 45 km.
                      • ondrys Re: Dlaczego Sumperk? 18.11.07, 16:15
                        Cyesc karol. Wiem, to umyslna dezinformacja, zeby sie uyu nie czula
                        tak blisko Polski smile.
                        • uyu Re: Dlaczego Sumperk? 18.11.07, 20:39
                          smile)) ondrys, ja i tak sie nie pomyle.
                          Nigdy nic nie wiadomo, jesli w Superku trafie na ladne mieszkanie to
                          i te 45 km nie bedzie mi przeszkadzalo smile)
    • rafalj_79 Re: Dlaczego Czechy? 23.11.07, 22:14
      Czechy i dlaczego? Nie jest to trudne pytanie, wystarczy spojżeć na zdjecia i
      wszystko wiadomo: www.odyssei.com/pl/travel-gallery/3929.html
      Praga jest rewelacyjna i ma ten niepowtarzalny klimat, na który polskie miasta
      jeszcze długo muszą pracować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka