stary kot

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 08:33
Witam,
Mam pytanie, czy miaŁ, lub ma ktoś kota starszego niż 15 lat? Chciałabym sie
dowiedzieć jak się zachwuje starzejący się kot. Jaki mieliście/macie z nim
problemy.
pzdr,
nunzia
    • mar.gajko Re: stary kot 01.04.04, 09:29
      Miałam kocię Limuzynę - odeszła jak miała lat 17. W zasadzie pod koniec trzeba
      jej było pomagać w skakaniu, dawać trochę miększe jedzenie, chociaz suche
      łykała w całości nie gryząc - nie miała już zębów. Dużo spała w cieple. Pod
      koniec nie wypuszczaliśmy (była wychodząca)jak było zimno lub padało. Do końca
      zachowała przytomność umysłu i radość. Nie była chora na żadną chorobę, odeszła
      cicho we śnie.
    • Gość: babau Re: stary kot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 12:23
      Ja mam kotke, ktora ma min. 15 lat (nie wiem dokladnie bo znalazlam ja 14 lat
      temu i byla juz doroslym kotem).
      Od pol roku inaczej sie troszke zachowuje - strasznie sie wydziera, jest
      marudna, zaczepliwa, poprostu gada jak stara baba.
      Z reszta to wyglada tak:
      - porobily sie jej takie narosla na kostkach, guzki (lapki, glowa), starcze
      zmiany??? lekarz mi nie odpowiedzial na to pytanie :( ,
      - w badaniach krwi wyszlo ze ma juz poczatki niewydolnosci nerek (karmie ja
      specjalna karma teraz)
      - nie wiem co zrobic z kamieniem na zebach, jest za stara na usypianie, jeden
      lekarz mowi zeby usunac drugi ze nie ryzykowalby,
      - ma klopoty z zoladkiem, czesciej wymiotuje.
      Ogolnie jak ide z nia do weta to mysla, ze ona ma 8 lat, znaczy sie ze niezle
      sie trzyma :)
      Co do sprawnosci to sie nie zmienila. Dalej wariuje, biega, robi salta, rozrabia.
      Je i sucha karme (ma wszystkie zeby) i miekka. Zalezy od humoru :)

      Na starosc domaga sie za to wiecej pieszczot i sie strasznie wkurza jak
      wyjezdzam. Najlepiej jak bym ja non stop nosila na rekach :)

      Najgorsze ze caly czas mi przypominaja co poniektorzy ze musze sie zaczac
      przygotowywac na ....JA NIE CHCE!!!!

      pozdrawiam
      babau


      • venus22 Re: stary kot 02.04.04, 21:40
        Moj mial 17 lat jak umarl.
        Nie mial sily skakac, wiec podnosilam go tam gdzie chcial wejsc.
        Potem zrezygnowal ze wskakiwania.
        jest duzo opieki nad starytm kotem, wymiotuja, trzeba je recznie karmic,
        dawalam mu puszki nie chrupki bo miekkie.
        Mial okropny reumatyzm, tak ze podawalam mu srodki p/bolowe, wtedy bylo lepiej.
        Pod koniec zaczal sie meczyc, chcialam aby umarl spokojnie ale nie mogl wiec
        jednak trzeba bylo go uspic.
        Venus
    • emka_1 Re: stary kot 02.04.04, 22:54
      starsze niż 15 lat były paszczak -21 lat -kot, który w zasadzie nie miał prawa
      żyć - zgubiony przez matkę jeszcze jako ślepe kocię ( przyssał się do sutka i
      kotka zgubiła go po drodze, na schodach od piwnicy), od dzieciństwa chorował na
      koci katar, astmę, miał rózne uczulenia, był haniebnie tłusty, miał wyciętego
      naddziąślaka i w ostatnich latach życia zaćmę starczą. naddziąślak spowodował,
      ze przez kilka lat po zabiegu mógł jadać tylko mielone papki, przy czym brudził
      i siebie, i otoczenie (ze ścianami włącznie), domagał się wsadzania na ulubione
      półki, gdy już nie był w stanie sam na nie wskakiwać, troche kłopotu sprawiał
      gdy zaczął niedowidzieć - tzn. jemu to nie przeszkadzało zbytnio, ale my się
      denerwowaliśmy, ze może sobie zrobić krzywdę, pod koniec życia nie zawsze zdązył
      do kuwety. bardziej był jak małe dziecko niż staruszek, niestety okazało się, że
      oprócz wyż wymienionych dolegliwości nowotwór zaatakował wątrobę. nie było
      szansy wyleczenia. ze strasznym bólem trzeba było kotu pozwolić odejść, choć jak
      się okazało serce miał wyjątkowo silne.

      z pozostałych długowiecznych zenek lat 19, madzia 18 (rodzeństwo) - w zasadzie
      zachowanie bez większych zmian - wolniej się poruszały, szybciej męczyły, więcej
      przesypiały i głośniej krzyczały, gdy im się coś niepodobało. aha, wraz z
      wiekiem stawały się bardziej wybredne gdy chodzi o jedzenie, no i uparte :)

      to były koty w 100% domowe, do tego księzniczka piwniczna, która zginęła
      śmiercia tragiczną w wieku ok. 17 lat, bo jakiś bydlak nie uszanował jej prawa
      do wylegiwania się na parkingu pod blokiem.

    • Gość: kluba1 Re: stary kot IP: *.we.client2.attbi.com 02.04.04, 23:17
      Kocica-Dziewica zakonczyla swoj zywot w wieku 19 lat. W ciagu ostatnich 3-4
      lat sporo schudla, czasami niezbyt pieknie pachniala bo juz nie mogla sobie tak
      jak poprzednio pieknie futra czyscic a nie dawala sie szczotkowac a poza tym
      tez miala kamien na zebach wiec zapach z pyszczka byl nieprzyjemny. Kupilam jej
      takie z gabki obciagnietej materialem poslanie i najchetniej spala cale dnie
      pod moimi nogami pod komputerem. Nie mogla juz sie wspinac na lozko -
      wdrapywala sie tylko na sofe po stoleczku. Nie lubila raczej za bardzo byc
      dotykana ( reumatyzm) , sadze, ze ze wzrokiem w ostatnich latach tez bylo nie
      najlepiej i gryzla gdy kogos zobaczyla nagle obok siebie jesli sie wlasnie
      przecknela z drzemki a spala prawie caly czas!! Do michy Kocica-Dziewica byla
      pierwsza! Rano tak sie darla, ze trzeba ja bylo najpierw nakarmic zanim
      czlowiek mogl z lazienki skorzystac. Odganiala inne koty od miski, walila lapa,
      prychala ale w zasadzie tylko lizala jedzenie wiec karmilam ja kilka razy
      dziennie .Nie jadla na raz wiecej niz lyzeczke od herbaty jedzenia z puszki.
      Zawsze trafiala do kuwety. Wszystko bylo wlasnie tak, czyli raczej OK i nagle
      wlazla pod kanape a gdy ja wyciagelam , to juz trzeba bylo do szpitala gdzie
      wet powiedzial, ze jest we wspanialym stanie, wszystko swietnie pracuje ,
      jedynie nerki caput!! No i sanela sobie Kocica-Dziewica wieczorem a miala byc
      uspiona rano ! Nigdy nie byla taka przytulasta, skora do zabawy ale wiem, ze
      bylismy FRIENDS :-)
    • Gość: ewti Re: stary kot IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 19.04.04, 10:42
      zazdroszczę wam że tak długo mogliście cieszyć się swoimi kotami. moja Igi żyła
      jedynie 11 lat i umarła 10.04br.
    • Gość: gosia Re: stary kot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 22:37
      moja miała prawie 18 lat jak musiałam ją uspic
      problemow wlasiciwie nie było była ukochana, bawiła się do późnej starosci i
      nie było widać wieku po niej
      zachorowała na cos w rodzaju zaniku mięsni, na początku sterydy pomagały,
      później zanikły jej mięśnie na łapkach miała bezwładne w ogóle, zostały lapki
      przednie ale potem to się także na przednie przezuciło, po prostu została
      skórka i kość bez mieśni
      była kochana do końca, bardzo ją kocham mimo ze jej juz nie ma, a teraz mam
      inne kocie
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: stary kot 19.04.04, 23:08
      To bardzo trudny temat... Moja Foczka jest juz sedziwa. Moze miec 8 lat, ale
      tez 10, lub 12. Weterynarz nie umie ustalic. Od dawna podsadzam ja do ulubionej
      poleczki pod sufitem (jest mi bardzo wdzieczna i chyba sie juz nie wstydzi
      swojej nieporadnosci), stracila tez boczne zabki w glebi pyszczka i czasem jej
      slinka cieknie to ocieramy. Lapki sie trzesa to calujemy.

      Pozdrawiam wszystkich z ktorymi kotki sa juz bardzo dlugo. Trzymajcie sie.
Pełna wersja