Dodaj do ulubionych

Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden problem

29.09.11, 11:07
Witajcie! Bardzo Was proszę o radę, bo nie za bardzo wiem jak sobie poradzić a psa nie zostawię... Otóż w największe mrozy (koło grudnia) znalazłam zamarzającą suczkę - podobna do owczarka niemieckiego. Jest kochana i wspaniała i bardzo wdzięczna, ale jest z nią jeden problem... na pewno się jej nie pozbędę - nawet jak nie rozwiążę problemu, ale może jednak coś poradzicie. Saba prawdopodobnie była bita, bo jest bardzo zastraszona...ode mnie nigdy nie dostała, ale mimo to jak coś źle zrobi to od razu sika pod siebie (tak jakby tego nie kontrolowała) a następnie kładzie się w to żebym chyba nie zauważyła:( A źle robi i to bardzo,bo jak wychodzę do pracy to strasznie wszystko gryzie... ciężko jest mi wszystko schować, bo nie mam tyle miejsca, ale staram się układać rzeczy jak najwyżej, ale to i tak niewiele daje, bo Saba jest duża i zdejmuje z szafek... gryzie książki, buty, kable, pościel ...w zasadzie wszystko co wpadnie jej w zęby. Nie mogę krzyknąć, bo od razu sika, nigdy też jej nie karcę, bo wiem, że swoje musiała przejść, ale chciałabym ją jakoś przekonać, że u mnie ma dom, że jest bezpiecznie i że nic jej już nie grozi... czy ktoś z Was miał podobny przypadek lub wie jak sobie z nim poradzić? Dodam jeszcze, że Saba wg. weterynarza ma około 2,5 roku.
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 29.09.11, 12:38
      Psy sikaja ze strachu. Albo na znak uleglosci. Sygnalem uleglosci jest tez polozenie sie tak, zeby pokazac brzuch.
      Kiedy Saba zesiusia sie , ze strachu lub z uleglosci, to zapewne jeszcze sie kladzie , tez na znak uleglosci, i wtedy trafia w swoja kaluze. Mysle, ze trzea to jakos przetrzymac. Moze warto miec na podoredziu kilka scierek do podlogi, zeby szybko rzucic scierke na kaluze, zanim sie pies polozy.
      Poniewaz moj pies z przyczyn zdrowotnych sikal czesto w mieszkaniu, w paru miejscach mialam dyzurne scierki.
      Co do gryzienia, to takei zachowanie nazywa sie stresem separacyjnym.
      Zaleca sie
      1. zmeczyc psa spacerem i zabawa przed wyjsciem do pracy. Zmeczony pies bedzie spal czekajac na powrot czlowieka.
      2. zostawiac radio wlaczone na jakas mowiona stacje,
      3. zostawienie zabawki o nazwie kula-smakula lub kong, np. takiej www.swiatkarm.pl/p,trixie_zabawka_dla_psa_kula_smakula_tx3492,.1.,.67.,8280.html Ilosc karmy wrzuconej do kuli trzeba odliczyc z porcji dziennej. Inaczej piesek moze sie poszerzyc.
      4. rozwazyc zakup klatki kennelowej www.karusek.com.pl/show.php?show=poradnik-kennel-klatka
      tu dyskusja, forum.4lapy.info/viewtopic.php?t=1399
      poszukaj tez na naszym forum, temat wraca co jakis czas
      Klatka musi tak duza, zeby pies mogl w niej stanac i sie obrocic. Mozena tez okryc kaltke kocem, aby tworzyla cos jak bude, nore, w ktorej sie Saba bedzie mogla schowac.
      5. mozesz tez spytac na tych portalach
      www.behawiorysta.pl/
      behawiorysci.pl/
      albo zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/O-zaufaniu-i-hamulcach,2,ID433275015,n

      Powodzenia.
      • majenkir Re: 29.09.11, 15:10
        6. Sprawic sobie drugiego psa ;)
        • default Re: 30.09.11, 07:54
          O , i to jest najbardziej praktyczna rada ! :)
    • allspice Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 29.09.11, 12:40
      Tylko dobroć i spokój jest w stanie zdziałać cuda:) Rano spacer ,a potem włożyć do
      konga smakołyki - zostawić otwarte jedno pomieszczenie plus włączone radio ...i mozna wyjść do pracy. Po powrocie,dłuuugi spacer,zabawy z piłką ,pogłaskanie boczków...i tak codziennie. Będzie dużo lepiej.

      A tak wygląda kong.

      www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kong_dla_psa
      • m_jak_mysz Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 29.09.11, 19:10
        klatka może się przydać, lękliwe psy często przyjmują ją z ulgą, ale 1. trzeba ją naprawdę dobrze wypracować. 2. NIE WSZYSTKIE lękliwe psy przyjmują ją z ulgą. Są i takie, które owszem posiedzą w niej jakiś czas spokojnie, ale potem frustracja w nich narasta i niektóre z nich nie potrafią przekroczyć takie progu frustracji, za którym przychodzi wyciszenie, tylko nakręcają się coraz bardziej. Dlatego u lękliwego psa klatkę lepiej stosować tylko jako schowanko - zawsze otwarte. Poza tym powinna być zaciszna, osłonięta, to ma pełnić funkcję takie domku, jak dzieci budują sobie z zasłon i krzeseł;) Ma być raczej ciaśniej niż przestronniej, bezpiecznie.
        Gryzaki, kongi - tak, ALE najpierw sprawdż będąc w domu, jak pies się zachowuje PO zjedzeniu konga. Niektóre psy zamiast się wyciszać takim mamlaniem, jeszcze bardziej się podkręcają, a nie o to chodzi.
        To tak na wszelki wypadek...
        Ja bym suni stwarzała na spacerach jak najwięcej sytuacji, w których odniesie jakiś sukces, takich które będą budować jej pewność siebie - proste ćwiczenia, w rodzaju wchodzenia na różne dziwne obiekty (typu betonowy klomb, murek), zabawy węchowe, wydłubywanie jedzenia z dziwnych miejsc (parówka wciśnięta w kore drzewa:). Chodzi o to, żeby miała zadania - takie które łatwo będzie wykonać. Potem oczywiście można utrudniać ;)
        No i żadnych wylewnych pożegnań i powitań. Niech nie kojarzy Twojego wyjścia/pojawienia się z wielkimi emocjami z Twojej strony. Możesz na początek ćwiczyć zostawianie jej w sąsiednim pokoju (np. wychodząc do łazienki na 5 sek., 10, 30). Nagradzać spokój najlepiej tylko swoim powrotem ale tylko jeśli suczka jest spokojna.
        Dużo spokoju i cierpliwości.
        • a_anka Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 30.09.11, 11:50
          dziękuję Wam wszystkim za rady! Na pewno kupię tę zabawkę, do której się wsadza smakołyki :) co do drugiego psa to sąsiadka ma trzy i bardzo często razem się bawią i biegają...wieczorem przynajmniej 2 godziny. Dziś mam dzień wolny, więc pojadę z nią nad wodę żeby się wyszalała:)
          • zakonna Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 30.09.11, 19:37
            Gryzienie przedmiotów wynika ze stresu,poczytaj o lęku separacyjnym. Klatka może być dobrym rozwiązaniem o ile przyzwyczaisz do niej psa metodami pozytywnymi (o metodach pozytywnych też polecam poczytać) no i musisz wykazać się maksymalnie dużą cierpliwością i łagodnością. Zero krzyków, musztry, zmuszania lub karania psa. Dużo smaczków, ćwiczyć z nią też trzeba ale pozytywnie (to buduje u psa zaufanie do przewodnika i pomaga zbudować więź z psem) Ja mam sucz ze schroniska, na bank była bita przez swojego poprzedniego "pana" czyli jakiegoś zwyrodnialca. Jest u nas ponad rok i jeszcze ma różne lęki, ale powolutku to się zmienia.
            Drugi pies nie likwiduje u psów lęku separacyjnego!
            A poza tym jakbyś miała jakieś pytanie to pisz na maila :)
            • minniemouse Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 01.10.11, 08:45
              nie zamykaj psa w klatce.

              w klatce to zamnknij to wszystko czego pies nie powinien gryzc.
              jesli chcesz psa nauczyc ze nie wolno gryzc pod twoja nieobecnosc,
              to zamykaniem go w klatce na pewno tego nie zrobisz.

              pies bowiem nigdy nie skojarzy ze siedzi tam za to ze gryzie.
              a przeciez chodzi to zeby pies nauczyl sie siedziec w domu sam, i nie niszczyl, prawda?

              jakos musisz zabezpieczyc przedmioty. nie masz szafy zeby buty schowac?
              nie krytykuje, ale przeciez buty na wierzchu to tak czy siak nieatrakcyjna rzecz.
              warto zainwestowac w szafke chocby z szufladami na buty.
              byle ladna, i pies sie nie dostal.
              praktyczne sa rowniez plastykowe pudla, szczelnie zamykane.
              mozna stawiac jedne na drugie.

              2.5 roku to jeszcze stosunkowo mlody pies,

              ma prawo jeszcze gryzc i zuc. za dwa trzy lata problem powinien byc zdecydownie mniejszy
              a nawet calkiem zniknac, zwlaszcza jesli bedziesz nad tym pracowala.
              rady aby psa dobrze zmeczyc i zostawiac mu zabawki do gryzienia sa b.dobre
              ale np zabawki powinny byc co dwa dni wymieniane na nowe aby sie nie nudzily.

              Pies widac ze sika z uleglosci nie ze strachu, na znak zeby ci pokazac ze jest ci absolutnie posluszny.
              Nie boj sie jej karcic, zwlaszcza ze jej nie karcisz agresywnie ani brutalnie.

              karcic natomiast musisz, lagodnie a stanowczo i zdecydowanie,
              aby pies wiedzial co wolno a co nie, jakie sa wyrazne zasady w domu.
              wazne tez aby, jesli domownikow w domu jest wiecej, wszyscy stosowali jednakowe metody.

              Cierpliwosci, i nauczy sie.

              Minnie
              • znajdki Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 04.10.11, 22:29
                Absolutnie nie karć psa. I tak jak napisała Zakonna - poczytaj o metodach pozytywnych.
                Dobre nagradzaj, złych nie zauważaj - czyli jeśli zrobi coś, z czego nie jesteś zadowolona nie zwracaj na to uwagi (np. jak nasika to zetrzyj dopiero jak sunia pójdzie do drugiego pokoju), natomiast jeśli zrobi coś dobrze, to nagrodź (słowem, gestem, smaczkiem).
                Jak wychodzisz do szkoły czy pracy to powiedz jej (!) że idziesz, ale np. o 17 wrócisz i że w tym czasie ma się wyspać i zrelaksować.
                Po wejściu do domu nie witaj się z nią (szczególnie jeśli kładzie się i sika), miń ją, nie patrz. Dopiero jak się uspokoi, jak np. usiądzie to dopiero wtedy powiedz, że idziecie na spacerek.
                Tak jak już napisano jest pare fajnych for, tam wypowiadają się behawioryści.
                Absolutnie nie słuchaj nikogo, kto mówi o karceniu psa (nawet gazetą), zakładaniu kolczatki czy też szarpaniu smyczą - to może tylko pogorszyć sprawę.
                Nie wiem jak sunia zachowuje się na dworze, czy też "poddaje się" jak ktoś się do niej zbliża (znajomy). Nie wiemy co ją też złego spotkało w przeszłości. Może była zamykana na długie godziny, a potem bita lub jeszcze coś gorszego jej robiono :(
                Dużo miłości i cierpliwości na pewno potrzeba, dlatego trzymam za Was mocno kciuki :)
              • blue.berry Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 05.10.11, 11:24
                minniemouse napisała:
                > nie zamykaj psa w klatce.
                > w klatce to zamnknij to wszystko czego pies nie powinien gryzc.
                > jesli chcesz psa nauczyc ze nie wolno gryzc pod twoja nieobecnosc,
                > to zamykaniem go w klatce na pewno tego nie zrobisz.

                klatka kenelowa nie służy do karania ani oduczania psa gryzienia. klatka kenelowa służy do pracy z psem cierpiącym na lęk separacyjny. przy prawidłowej pracy można dzięki niej osiągnąć bardzo dobre efekty.
                • minniemouse Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 05.10.11, 23:25
                  klatka kenelowa nie służy do karania ani oduczania psa gryzienia. klatka kenelowa służy do pracy z psem cierpiącym na lęk separacyjny. przy prawidłowej pracy można dzięki niej osiągnąć bardzo dobre efekty.
                  • m_jak_mysz Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 06.10.11, 17:54
                    przede wszystkim jeśli pies ma dobrze wypracowaną klatkę, nie musi być w niej zamykany, ponieważ kiedy czuje się niepewnie sam się do niej chowa - i temu to służy. Żeby pies lękowy miał swoje schowanko, swój pokój, w którym ma święty spokój, osłonięty, niezbyt przestronny, bezpieczny. Moja suka chowa się do klatki kiedy jest burza, tam ma ciemno i trochę ciszej. Natomiast zamykanie w klatce szczególnie na dłużej psa nerwowego, który wcześniej był gdzieś zamykany i ma złe skojarzenia z zamykaniem gdziekolwiek - jest bez sensu. Są psy, które potrafią nawet się samookaleczać. Nie wolno więc tego robić, jeśli nie osiągnie się najpierw etapu, w którym pies spokojnie siedzi w klatce otwartej, znosi tam swoje różne skarby, chowa się, kiedy czuje się niepewnie albo po prostu chce odpocząć. Wielu psom to po prostu przynosi ulgę, bo mogą się schować przed nadmiarem bodźców.
    • e-ftalo Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 06.10.11, 22:17
      jak wychodzisz z domu to najlepiej ją zamykaj w łazience,bo miejsce psa nawet takiego od urodzenia w czasie nieobecności nie powinno być w domu.Ja moich nigdy nie zostawiam,bo tez lubią nabałaganić i przecież nie były bite. Pies musi poznać zasady jakie panują w danym domu
      • minniemouse Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 07.10.11, 02:07
        sam sie zamnknij w lazience, a najlepiej w ogole.

        jezeli ktos nie podejmuje sie konsekwencji jakie bierze za soba wziecie psa- w ogole zwierzecia,
        NIECH GO NIE BIERZE WCALE.

        Tak juz jest ze zwierzetami, ze moga niszczyc, brudzic, balaganic, i zeby je wychowac potrzeba na to czasu, cierpliowsci, pracy i poswiecenia.

        Nie zamyka sie psa ani kota ktore w naturze maja instynkt obchodzenia, patrolu terenu
        a do tego pies- jeszcze jego obrony,
        a zatem wykonywania duzo ruchu,
        w malym pomieszczeniu nawet jezeli to jest cos wiekszego niz klatka.
        Moge zgodzic sie na klatke NIE zamykana jesli ma to spelniac role budy w mieszkaniu
        pod warunkiem ze naprawde nigdy zamykana nie bedzie.

        Musialby to byc naprawde chory psychicznie lub neurologicznie pies (lub kot) co potwierdzil lekarz i badania, aby zasluzyc
        na trzymanie go w klatce podczas nieobecnosci wlascicieli
        a tak to po co bierzecie zwierzeta jesli potem nie chce sie wam nad nimi pracowac.

        Ciekawe, ze milosnicy tej teorii ",metody pozytywne" czy jak to sie tam nazywa
        gotowi sa czekac rok, dwa na skutki aby jakies wyjatkowo agresywne bydle oduczylo sie
        rzucania na ludzi i zagryzania na smierc innych psow
        ale zastraszone, sikajace i gryzace buty zwierze natychmiast zamykaja do klatki. albo do kibla.
        Tu juz cierpliowsci nie maja, o nie.


        Minnie
    • rezurekcja klatka kennelowa ma byc budą zastępczą 07.10.11, 10:18
      dlatego o niej napisalam. TAk w ogole, dobrze by bylo, zebys w kwestii klatki skonsultowala sie z behawiorystami ze stron podanych uprzednio. Pracuja z roznymi psami, maja doswiadczenie, wiecej Ci doradza.
      Siłą Saby do budy nie zapedzaj. I zostaw jej tylko pokoj i ew. przedpokoj do dyspozycji. Zamykanie w lazience - ja bym tak nigdy nie zrobila.

      Znajoma ma malutka suczke po przejsciach. Zrobila jej legowisko pod krzeslem, okryla krzeslo kocem, przez co stalo sie niejako budą i psia bardzo chetnie sie tam zadomowila, sama tam wchodzi, kiedy ma potrzebe.

      Co do niszczenia wsystkeigo powiem jeszcze, ze nasz pierwszy owczarek, w wieku szczeniecym bedac, tez gryzl wszystko pod nasza nieobecnosc. Przy drugim juz wiedzielismy, ze w zasiegu jego zebow nie moze byc nic, co moglby pogryzc.
      Moj trzeci owczarek oduczyl mnie zostwiania jedzenia na stole, kredensie, lodowce.

      Wiec trzeba tylko pochowac wszystkie rzeczy, ktore pies moze pogryzc. Niech zostana tylko meble.
    • blondynka.online Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 07.10.11, 13:27
      Miałam - i jeszcze mam - podobna sytuację. Jest coraz lepiej, ale ma nawroty.
      Pozamykałam pokoje, pochowałam buty i inne wartościowe przedmioty.
      Jeśli coś zniszczy - ignoruję ją. Jeśli karce, to spokojnie, bez złości. Ona i tak rozumie.
      Próbowałaś spryskiwać rzeczy gorzkim aerozolem? Są w sklepach zoo.

      Nie wierzyłam lekarzowi, ze suka może mieć infekcję dróg moczowych - a jednak! Po wyleczeniu (oraz dawce hormonów - była sterylizowana) posikiwanie zdarza się rzadziej. Sprawdź to.

      Czas, cierpliwość, spokój. Dwuipółletnia duża suczka to jeszcze dziecko... Powodzenia!
    • marika012 Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 09.10.11, 08:39
      Ja wzięłam dwuletniego bitego psa ze schroniska. Bity był na pewno przez mężczyznę bo panów bardzo się bał. Na szczęście nie sikał w domu, nie niszczył. Jednak był cały czas podenerwowany. Na każdy zły nastrój któregoś z domowników reagował dużym lękiem, warczeniem, nawet ugryzł męża. Raz nam uciekł, wydostał się bez smyczy z ogrodu i nie było go 2 dni. Nie wróciłby. Po długich poszukiwaniach jakoś udało mi się go złapać.
      Weterynarz zalecił preparat kalm aid na 3 m-ce.
      allegro.pl/kalm-aid-dla-nerwowych-psow-kotow-promocja-krak-i1855586727.html
      Warto spróbować.

      • rezurekcja jeszcze mozna feromony zastosowac 11.10.11, 22:58
        tu dyskusja
        www.szkoleniepsow.fora.pl/psi-hyde-park,7/feromony-uspokajajace-dap-czy-ktos-stosowal,1036.html
    • absolutfit Re: Przygarnęłam suczkę - na pewno bitą -jeden pr 12.10.11, 11:27
      nie martw się pies, na pewno się oswoi i zacznie zachowywać się inaczej. Ja parę lat temu też przygarnęłam psa, był na pewno bity i na początku warczał gdy chciało się go pogłaskać. Wszystko powoli, małymi krokami i po jakimś czasie pies był strasznym przytulakiem, sam upominał się o czułości i łasił jak kot :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka