Dodaj do ulubionych

Nauczyc wrazliwosci

IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 13.06.04, 22:32
Poruszona postem Konwalii o tak perfidnym potraktowaniu kotki a takze niedaw-
nym zdazeniem,o ktorym wspominalam,kocie ogrodowym,ktorego prawdopodobnie
ktos kopnal w szczeke tak mocno ze zlamal mu ja.
Niedawno mialo miejsce tez zdazenie wstrzasajace,kilkunastoletnie dzieci
przywiazaly bezdomne psy do drzewa i je podpalily.

Wrazliwosc sie ma albo sie jej nie ma ale mysle,ze wazna jest tez swiadomosc,
a dzieci czesto nie zdaja sobie sprawy ze zla jakie wyzadzaja bo byc moze
nie maja przykladu w domu (bo np rodzice zajeci sa zarabianiem pieniedzy).

Czy nie uwazacie,ze obowiazkowe powinny byc zajecia w szkolach na temat
opieki nad zwierzetami?
Zajecia w plenerze-w schroniskach dla zwierzat,zeby dzieciaki problemu
dotknely i przekonaly sie naocznie,ze zwierzeta nas potrzebuja.
Mysle,ze bardzo wazne jest w nauce od podstaw wpajanie takich wartosci jak
milosc do zwierzat,co zaowocuje wrazliwszym spoleczenstwem a nie od malego
uczenie ich rywalizacji i pedu do kariery.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • narysuj.mi.baranka Re: Nauczyc wrazliwosci 13.06.04, 22:41
      Gość portalu: joanna napisał(a):

      > Czy nie uwazacie,ze obowiazkowe powinny byc zajecia w szkolach na temat
      > opieki nad zwierzetami?
      > Zajecia w plenerze-w schroniskach dla zwierzat,zeby dzieciaki problemu
      > dotknely i przekonaly sie naocznie,ze zwierzeta nas potrzebuja.

      TAK.
      • pierozek_monika Re: Nauczyc wrazliwosci 14.06.04, 07:38
        Moja córka Maja zanim się przeprowadziłyśmy do innej dzielnicy, chodziła do
        przedszkola "ekologicznego" -tak je wszyscy nazywają. W przedszkolu tym była
        koza, kot bezoki (nie wiem co się stało z tym jednym okiem - mam nadzieję, że
        to jednak nie wychowankowie przedszkola), a w każdej sali było inne zwierzątko
        (dla 3-latków żółw, 4-latkowie opiekowali się jakimś ptakiem, 5-latkowie świnką
        morską itd.) którymi to zwierzątkami dzieci musiały się opiekować, to znaczy
        pomagały przy karmieniu i pojeniu zwierzątek.
        Pamiętam, ze miały dużo zajęć poświęconych zwierzątkom. Rysowanie, klejenie,
        wycinanki... słuchanie opowiadań o zwierzątkach....
        Uważam, że pomysł ze zwierzątkami w przedszkolu byłby dobry do zaszczepienia
        także w innych przedszkolach. Nie każde dziecko wychowuje się w domu ze
        zwierzątkiem i nie każda mama i nie każdy tata umią wpoić dziecku wrażliwość i
        delikatność wobec zwierząt.
        • Gość: magggie Re: Nauczyc wrazliwosci IP: *.energis.pl 14.06.04, 10:07
          To jest rewelacyjne rozwiązanie. Jeśli ktoś z jakichkolwiek przyczyn nie moze
          mieć zwierzaka w domu - to przedszkole i szkoła sa do tego świetnym miejscem.
          Jestem ZA!
      • Gość: m.pw Re: Nauczyc wrazliwosci IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 09:57
        POWINNY BYC i walcze o to od kilku tat. Wysylam listy do szkóB nie tylko z pro
        [b o pomoc rzeczowa ale proponujac aby nauczyciele wybrali sie z dziecmi do
        Azylu, zeby propagowali wolontariat- nie koniecznie mycie, sprzatanie g...ale
        np gBaskanie zwierzatek ale to jest groch o sciane. Czasem przyjedzie delegacja
        przywiezie karme, proszac zeby napisac podziekowanie bo nauczycielowi jest np.
        portrzebne. Je|eli nie bedzie to nakazane odgórnie to nic z tego nie bedzie, a
        ustawa o ochronie zwier|at mówi o koniecznosci dzialan edukacyjnej, ale jak to
        przerobic zeby byl obowiazek nauczania w szkole chocby informowania, ze
        zwierzak chce zyc i cierpi nawet bardziej niz czlowiek, bo ma bardziej
        rozwiniety uklad nerwowy
    • Gość: m.pw Fragment Ustawy o Ocronie Zwierzat IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 10:05
      Art. 8. 1. (Ustawy o Ochronie Zwierzat z dnia 21 08 1997r)

      2. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania uwzględni problematykę
      ochrony zwierząt w podstawie programowej kształcenia ogólnego.
      Szkoda ze to wzsystko tylko na papierze!!!
    • Gość: m.pw Europejska Konwencja ochrony Zwierzat IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 10:22
      Wklejam i wklejam majac nadzieje, ze ktos z PaDstwa obdarzony talentem zechce
      poruszyc problem zwiezrzaków w prasie , ponizej fragment Europ. Konw Ochr.
      Zwierz.Towarzyszacych podpisanej w Strasbourgu 13 11 1987r.
      Mysl |e nauczyciel nie musiaBby sie nawet specjalnie wysilac w ustawie i
      konwencji wszystko jest wylozone kawa na lawe, wystarczylo by dzieciakom
      przeczytac np. na lekcjach wychowawzcych zamiast plesc glupoty, albo prowadzic
      dod lekcje matematyki czy in.

      ROZDZIAŁ IV - INFORMACJA I EDUKACJA

      Artykuł 14 - Informacja i programy edukacyjne

      Strony Konwencji zobowiązują się do wspierania rozwoju programów informacyjnych
      i edukacyjnych, mających na celu promowanie świadomości i wiedzy na temat
      wymogów niniejszej Konwencji, wśród organizacji i osób indywidualnych
      związanych z posiadaniem, hodowlą, chowem, handlem lub tresurą zwierząt
      towarzyszących.

      W tych programach szczególna uwaga powinna zostać zwrócona na:

      a) potrzebę przeprowadzania tresury zwierząt towarzyszących w celach
      komercyjnych lub wyczynowych tylko przez osoby posiadające odpowiednią wiedzę i
      umiejętności;

      b) potrzebę zniechęcania do:

      i) dawania zwierząt towarzyszących jako prezentów osobom poniżej 16 roku
      życia bez wyraźnie wyrażonej zgody rodziców lub innych prawnych opiekunów;
      ii) dawania zwierząt towarzyszących jako nagród lub bonusów;
      iii) nieplanowanego rozmnażania zwierząt towarzyszących;

      c) potencjalne negatywne konsekwencje dla zdrowia i dobra dzikich gatunków
      zwierząt, jeśli będą nabywane i przetrzymywane w roli zwierząt towarzyszących;

      d) ryzyko nieodpowiedzialnego nabywania zwierząt towarzyszących,
      prowadzące do zwiększenia liczby zwierząt niechcianych lub porzucanych.
      • pierozek_monika Re: Europejska Konwencja ochrony Zwierzat 14.06.04, 10:37
        Acha, w szkole mojej córki w klasach 1-3 dzieci objęte są programem tzw
        nauczania zintegrowanego, gdzie nie ma lekcji w tradycyjnym tego słowa
        znaczeniu, lecz dzieci np. czytają sobie czytankę o np. ptaszkach, potem liczą
        ptaszki, a następnie je rysują. Ja widzę, że w podręczniku jest wiele treści, o
        których mówi cytowana ustawa, i dzieci z panią rozmawiają o zwierzętach.
        Tylko oczywiście treści dostosowane są do ich wieku, pani nie mówi o potrzebie
        regulowania rozrodu zwierząt, ale mówi o dokarmianiu zwierząt, o ich
        potrzebach, o ostrożności w kontaktach z obcymi psami.... zadowolona jestem.
        Szkoda, że dorosłych nie da się poduczyć :)
        :)
        ---
        monikaM
    • Gość: joanna Re: Nauczyc wrazliwosci IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 14.06.04, 12:58
      Genialne to przedszkole ze zwierzatkami.Nie wystarczy sama teoria o tym jak
      hodowac ale wlasnie opieka nad konkretnym zwierzatkiem.Ilez wiecej taki dzieciak
      sie dowie o zyciu zwierzat z praktyki jak z samej nudnej teorii.
      Gdzie tkwi problem? Lenistwo nauczycieli czy stres zwiazany z realizowaniem
      programu?
      Zastanawiam sie jak mozna by ten problem ugryzc?
      Petycje do dyrektorow przedszkoli i szkol? Prawdopodobnie bez odzewu.Do ich
      zwierzchnikow?Jesli poparte dobra argumentacja ma szanse powodzenia.
      Przeciez choc w malym stopniu rozwiazalo by to problem schronisk dla zwierzat
      a dalo jakies schronienie kilku zwierzatkom.
      Pozdrowienia
      • Gość: m.pw doroslych tez by mozna IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 18:20
        zeby zechcialy sie wlaczyc media. Ludzie nie zdaja sie sobie nieraz sprawy ze
        sa okrutni jak ta baba katechetka o której juz pisaBam na forum- powiedziaBa
        mojemu dziecku ze nie widzi nic zdroznego w meczeniu zwierzat, bo one nic nie
        czuja
        • Gość: joanna Re: doroslych tez by mozna IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 14.06.04, 20:45
          Doroslych nauczyc wrazliwosci chyba troche trudniej.Zastanawia mnie ta znieczu-
          lica.Rodzice mojego chlopaka dawali mi "dobre" porady,zebysmy sie pozbyli
          naszego kota,wywiezli go gdzies i niech sobie szuka zycia,o zgrozo! Dlatego,ze
          wszedzie zostawia siersc i drapie meble.Bardzo wielu doroslych,ludzie edukowa-
          ni,ma takie podejscie do zwierzat.

          Malo kto zaangazuje sie w program tego typu,bo nie niesie korzysci finansowych
          Pozostaje to dla pasjonatow.

          Od pewnego czasu zauwazylam,ze w lokalnej gazecie ma stala rubryke(a w lasciwie
          rubryczke) przelozony schroniska dla zwierzat.Takimi malymi kroczkami ale docie
          ra do pewnej grupy ludzi.Wiekszosc ominie rubryke ale moze kilka osob ja prze-
          czyta i pomysli.
          A ta katechetka...rece opadaja.

    • fion_a Re: Nauczyc wrazliwosci 14.06.04, 20:48
      Tak, najlepiej wszystkie podstawowe zadania rodzicielskie przerzucic na szkołe, gdzie nauczyciel ma 25 osób w klasie i placa mu za prowadzenie lekcji i nauczanie, a płaca mu tak kiepsko,ze i naczac porzadnie za takie piebniedze sie nie chce.......

      I jak to juz przerzucicie, to potem suie wsyscy dziwia, ze młodiez jest, jaka jest. Zero dobrego przykładu w domu, to i w szkole nauczyciela nie posłucha....

      Poza tym niedawno był watek, ze trzymanie zwierzatek w szkołach, to jest sadyzm( z czym sie po czesci zgadzam) bo jakie zwierze, zwłaszcza malutki chomiczek czy swinka zniesie ciagly szum, branie na rece i meczenie przez 30 dzieciakow??

      Nie wiem Moniko, do jakiego przedszkola chodziła Twoj Córa, ale ja tez chodziłam do przedszkola, gdzie były m. inn. papugi. I jedyne co pamietam, to to, ze uciekajac przed jakims kolega, wpadłam na klatke, ktora spadła i otworzyło sie denko i wyleciały papużki. I mysle, ze nie bylo to dobre ani dla tych papug, ani dla mnie:((

      Tak samo, jak nie jestem przekonana, ze empatii i wtrazliwosci mozna na siłe nauczyc.
      Mnie nikt jej nie uczył, a od zawsze chcialam miec zwierzatka. Nie wiem, od czego to zalezy.

      Uważam równiez, ze akcje z azylami, typu adopcja na odleglosc, wspieranie i od czasu do czsu odwiedziny, to dobry pomysl.
      Ale głaskanie??Ja bym sama sie bała pogłaskac obcego psa (pewnie ze moj bylagresywny, watek zrozzpaczonej)i nie pozwoliłabym na to ani swojemu dziecku, ani innym(bedac nauczycuelem, bo to odowiedzialnosc, a nigdy nie wiadomo jaka pies ma traume i jak zareaguje:(()Ale kontakt ze schroniskiem jest dobry, bo moze własnie zaowocaowac na przyszłosc, raz, ze dziecko wyrosnie w swiadomosci ze jak bedzie dorosłe, to przygarnie takiego schroniskowego pupila, a dwa, ze samo nie bedzie krzywdziło zwierzat.
      • Gość: heja Re: Nauczyc wrazliwosci IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.06.04, 21:49
        Niestety zwierzątka w przedszkolach i szkołach nie żyją zbyt długo...
      • pierozek_monika Re: Nauczyc wrazliwosci 15.06.04, 08:03
        Moja córka chodziła do przedszkola nr bodajże 52 na Środuli, jesteś z Sosnowca,
        to może pokojarzysz :).
        Z tego co wiem, dzieci nie męczyły zwierzątek, chomik, papużki czy kanarki (nie
        pamiętam co to za ptaki) były tylko obserwowane, Panie nie dawały dzieciom do
        ręki. Żółw zdaje sie chodził po dywanie i tyle z tego maltretowania :) . Kotek
        zawsze siedział przed wejściem do przedszkola, po prostu cieszył się wolnością,
        a koza pasła się na trawce w ogródku zabawowym, i też edukacja nie polegała na
        dotykaniu kozy. Poza tym dzieci nie mogły podchodzić do kozy chyba też ze
        względu na własne bezpieczeństwo.
        Dzieci "dyżurne" natomiast karmiły zwierzątka, pomagały przy łatwiejszych
        porządkach.
        Uważam, że żadne zwierzę na takim kontakcie nie ucierpiało, a towarzystwo
        zwierząt działa na dzieci terapeutycznie, i troszkę "łagodzi obyczaje"
        • fion_a Re: Nauczyc wrazliwosci 15.06.04, 23:35
          Nietety nie wiem, co to za przedszkole, ale dobrze,ze takie istnieja:))
          Myśle, ze taka akurat forma jest faktycznie najlepsza z mozliwych:))(znaczy nic lepszego nie przychodzi mi do głowy;))
          Mam tylko nadzieje,ze ktos te chomiczki jednak oswoił i mialy choc jedna osóbke, ktora od czasu do czasu wypuscila je z klatki, poglaskala:))


          P.S. takie małe sprostowanie poprzedneigo postu: pisałam, ze mnie nikt wrazliwosci nie uczył, ale chodziło mi oczywiscie o to,ze to zle, ale na całe szczescie (nie wiem jak), ale sama ja sobie jakos wykształciłam, ale byc moze, gdyby to był proces od najmłodszych lat, moze byłaby wieksza i równiez swiadomosc tego,ze zwierze czuje, przywiazuje sie i jak z nim postepowac i jaka to odpowiedzialnosc kształtowana powinna byc od njmłodszych lat.
          • pierozek_monika Re: Nauczyc wrazliwosci 16.06.04, 08:02
            Maja i tak nie lubiała chodzić do tego przedszkola, bo panie ne były fajne ;)

            Fakt - jedni mają tę wrażliwość z los innych w sobie, ewentualnie
            są "reformowalni" a innym się łopatą tego nie wbije.
            • fion_a Re: Nauczyc wrazliwosci 16.06.04, 12:45
              > Maja i tak nie lubiała chodzić do tego przedszkola, bo panie ne były fajne ;)
              >

              Widac nigdzie nie ma ideału;))
    • Gość: sol_bianca Re: Nauczyc wrazliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 21:37
      Jeśli ktoś chce pomóc w popularyzacji zasad prawidłowej opieki nad zwierzętami
      egzotycznymi, bardzo polecam:
      na stronie terrarystyka.pl/download.php są plakaty, które można
      wydrukować i powiesić np. w szkole, sklepie zoologicznym itp. Wiem, że los
      kotków czy piesków bardziej zajmuje ludzi niż los np. węży, ale właśnie dlatego
      to zwierzęta terraryjne są najczęciej ofiarami ludzkiej ignorancji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka