Dodaj do ulubionych

PROKREACJA

08.03.05, 18:04
Słuchajcie moi drodzy mam problem i to wcale nie mały. Mam kociczkę rosyjską
niebieską, która jest w trakcie rui. Jest to uciążliwe, bo dopóki brała
hormony ruję przechodziła spokojnie, ale dostała uczulenia i się zaczęło.
Leki zostały odstawione a jej w sumie druga ruja w życiu jest nie do
zniesienia. Nie ma rady - trzeba dziewczynie pomóc. I tu zaczyna się problem.
Podajcie mi proszę stronę albo jakąś instytucję, która ma rejestr hodowców
kotórw rasowych. Słyszałam, że istnieje strona z adresami i kontaktami do
hodowców ale ja jej niestety nie znam. Help!!!
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: PROKREACJA 08.03.05, 18:52
      a koniecznie chcesz ja kryc?
      • polly Re: PROKREACJA 08.03.05, 18:56
        Poczytaj post: "Moja sunia jest w ciazy"
        Pewnie tez cie zakrzycza a pomocy i tak nie uzyskasz :/
      • aneta2005 Re: PROKREACJA 08.03.05, 21:11
        Podobno każda samica powinna byc choć raz w życiu pokryte. Inaczej nie mając
        nigdy młodych dostaje małpiego rozumu. Taka jest w końcu funkcja samicy w
        przyrodzie:)Zatem jestem zmuszona dopuścić moją kotkę i powielić ją w liczbie
        sztuk plus minus pięć:))))
        • fedorczyk4 Re: PROKREACJA 08.03.05, 21:13
          aneta2005 napisała:

          > Podobno każda samica powinna byc choć raz w życiu pokryte. Inaczej nie mając
          > nigdy młodych dostaje małpiego rozumu. Taka jest w końcu funkcja samicy w
          > przyrodzie:)Zatem jestem zmuszona dopuścić moją kotkę i powielić ją w liczbie
          > sztuk plus minus pięć:))))
          Podobno? No to musze koniecznie przegadac to z moimi bezdzietnymi kolezankami!
        • rezurekcja Re: PROKREACJA 09.03.05, 11:16
          aneta2005 napisała:

          > Podobno każda samica powinna byc choć raz w życiu pokryte. Inaczej nie mając
          > nigdy młodych dostaje małpiego rozumu.

          Zeby powiedziec jasno: jest to absolutna nieprawda.
          Poniewaz jednak wiekszosc ludzi wierzy w to, ze kazda samica itd, mamy
          przepelnione schroniska.

          > Zatem jestem zmuszona dopuścić moją kotkę

          Jestes zmuszona umrzec.
          Reszta jest sprawa wyboru. Ale kazdy wybor pociaga konsekwencje.

          tu linka do dyskusji o antykoncepcji u zwierzat.
          Opinia jest jednoznaczna: jesli nie planujesz kotki rozmazac, zaleca sie
          kastracje zwana tez sterylizacja.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=17196705&v=2&s=0
          Przerabialismy ruje u naszej najmlodszej, niekastrowanej jeszcze kocicy. Bylo
          to trudne, zwlaszcza w nocy...
          A my mamy 3 kocice. Gdybysmy tak pozwolili kazdej miec mlode raz w zyciu, kotow
          byloby jeszce wiecej... A chetnych na koty jest malo. Tyle, ze moze na Twoje
          rasowce by sie ktos zdecydowal.

          Pozdrawiam.
    • g.i.jane Re: PROKREACJA 08.03.05, 21:19
      aneta2005 napisała:

      > a jej w sumie druga ruja w życiu jest nie do
      > zniesienia.

      Wytrzymasz. Później ją wykastruj i z głowy. A ten tekst o funkcji samicy w
      przyrodzie to należy sobie między bajki włożyc.
      • venus22 Re: PROKREACJA 08.03.05, 21:28
        tak, niestety, po swiecie krazy wiele mitow a ludzie nie majacy zadnego
        wyszktalcenia w dziedzinie mitu (jakiegokolwiek) wierza w to co slysza.

        Nic kotce nie bedzie, Wykastrowanie jest nawet zdrowsze niz faszerowanie
        hormonami.

        Venus
    • majenkir Re: PROKREACJA 08.03.05, 22:07
      Wejdz na dzial WETERYNARIA i spytaj sie fachowca.
    • el_gato_con_botas Re: PROKREACJA 09.03.05, 09:25
      w kwestii technicznej: jesli kotka ma rodowod i dobre papiery, to kontakt przez
      zwiazek;
      w kwestii celowosci: teza o koniecznosci przynajmniej jednego porodu jest rownie
      dobra jak ta, ze kobiecie nie nalezy podawac znieczulenia przy porodzie, bo w
      'Biblii' jest napisane, ze ma rodzic w bolu...sa tacy co w to wierza, ale reszta
      woli bardziej aktualne spojrzenie
      pzdr
    • polly Re: PROKREACJA 09.03.05, 11:33
      a nie mowilam? ;P
      • fedorczyk4 Re: PROKREACJA 09.03.05, 11:51
        polly napisała:

        > a nie mowilam? ;P
        Ja rozumiem ze Ty wiesz lepiej co stanie sie ze szczeniakami i i wnukami Twojej
        suczki, ale moze jednak nie rob prezentow innym ze swoich pewnosci, bo tu juz
        nie mozesz niczego gwarantowac. O tyle o ile mozesz w watku "moja sunia..."
        Dotad siedzialam cicho, bo jednak wydaje mi sie ze wlasciciel ma cos do
        powiedzenia, ale sa jakies granice swietej naiwnosci ktora usilujesz sie
        wykazac. Nie chce wchodzic w konflikt pomiedzy obroncami "czystych" hodowli i
        tymi ktorzy pozwalaja kundelkom miec dzieci. Nie mam bladego pojecia o
        genetyce; Mialam do czynienia z pogietymi rasowcami i szlachetnymi kundlami,
        ale jedno wiem na pewno. Zwierzat domowych jest za duzo. Ludzi dla nich za
        malo. Sama wyciagaj wnioski.
        • polly Re: PROKREACJA 12.03.05, 12:11
          powiem jedno:
          masz racje :)
    • polly Re: PROKREACJA 09.03.05, 11:53
      zartuje, bo jestem zla na niektorych z tego forum.
      Tak naprawde najpierw przemysl co zrobisz z tymi kocietami?
      Co by bylo jesli sie ich urodzi 8 i nie znajdziesz dla wszystkich domu.
      Zostana z Toba? Oddasz do schroniska? Uspisz?
      To nie jest latwe.
      Ja tez rozmnazam swoja suke, ale zanim doszlo do czegokolwiek mialam juz kilku chetnych i to pewnych, czyli takich ktorych znam.
      Kot tez moze isc do handlarzy, ktorzy beda go sie starali sprzedac drozej niz kupili. Po odchowaniu malych kociakow bedziesz je kochac - wierz mi. Jak ja odbieralam moja suke od hodowcy to cala rodzina plakala jak dzieci. Dlatego ze zabieralam ja daleko i ze juz raczej nie zobacza nigdy ich szczeniaczka, a wiedzieli ze idzie w dobre rece.
      Poza tym szczeniaki latwiej upilnowac. Ja mam kojec wysokosci ok. 50cm. Psy go nie przeskocza i jesli bede potrzebowala je uspokoic moge je tam spokojnie wsadzic i nei wyleza. Koty jak wiesz, potrafia wysoko skakac i takie rozwiazanie raczej nie zda egzaminu. Kojec musialabys zrobic na zamowienie bo nie dostaniesz tak wysokiego, zeby male kotki nie preskoczyly. Jednoczesnie mama musi miec do nich dostep, czyli mama powinna umiec go przeskoczyc...
      Poza tym jesli pracujesz to kocieta nie moga przyjsc na swiat, bo musisz sie nimi zajmowac prawie 24h na dobe. Co prawda na samym poczatku beda malutkie i zajmie sie nimi mama, ale pozniej po 1 rozleza sie po mieszkaniu i beda niszczyc, a po 2 trzeba je bedzie karmic (nie wiem jak koty, ale psy 5 razy dziennie).
      Musisz tez pamietac o wielu bezdomnych kotach. Mnozac ich liczbe pozbawiasz domow klejnych kociat. Nie twierdze ze Twoich, ale globalnie rzecz biorac tak wlasnie sie dzieje. Ta sprawe tez powinnas przemyslec.

      Jesli przemyslalas juz i masz rozwiazania co do wszystkich rzeczy o ktorycj pisalam, to dopiero mozes zaczac myslec o rozmnozeniu.
      Niestety nie pomoge Ci w znalezieniu taty, bo sama nie wiem skad moglabys go wziasc. Tak czy siak zeycze powodzenia a przede wszystkim przemyslanych decyzji :)
      • fedorczyk4 Re: PROKREACJA 09.03.05, 12:15
        Mialam racje, nie zgodze sie z Toba nigdy, bo Ty zakladasz ze ludzie ktorych
        znasz sa pewni. Ja , z calym szacunkiem i uczuciem, nie gwarantuje za wlasna
        rodzine, a co dopiero za krewnych i znajomych Krolika. Ty sie mozesz pomylic u
        zwierza to kwestia zycia i smierci. Nigdy Ci sie nie zdazylo polmylic? I jezeli
        za cztery l
        • fedorczyk4 Re: PROKREACJA 09.03.05, 12:18
          piec lat trafi do Ciebie "wnucze", to czy wiesz gdzie bedzisz i co bedziesz
          mogla dla niego zrobic? Wybacz ale z mojzego punktu widzenia jestes dla
          zwierzat niebezpieczna, bo pelna pewnosci i niewiedzy.
          • polly Re: PROKREACJA 10.03.05, 15:51
            Juz o tym pisalam.
            Przeczytaj posty wyzej.
            Nie raz zajmowalam sie tym i wiem co bym zrobila z "wnuczkiem".
            A jesli ty nie eczysz za swoja rodzine to wspolczuje.
            Ja takze nie recze za CALA rodzine, ale pieski ida tylko do odpowiedzialnych i dobrze znanych mi ludzi, za krotych recze.
            • fedorczyk4 Re: PROKREACJA 10.03.05, 16:04
              polly napisała:

              > Juz o tym pisalam.
              > Przeczytaj posty wyzej.
              > Nie raz zajmowalam sie tym i wiem co bym zrobila z "wnuczkiem".
              > A jesli ty nie eczysz za swoja rodzine to wspolczuje.
              > Ja takze nie recze za CALA rodzine, ale pieski ida tylko do odpowiedzialnych
              i
              > dobrze znanych mi ludzi, za krotych recze.
              Moge Ci tylko pozazdroscic tej pewnosci. Niestety zycie mnie nauczylo ze
              nadmiar zaufania szkodzi. Zwlaszcza zwierzetom.
              • polly Re: PROKREACJA 10.03.05, 22:28
                jak mozna nie miec nadmiaru zaufania dla najblizszej rodziny?

                wspolczuje rodziny naprawde...
                • fedorczyk4 Re: PROKREACJA 10.03.05, 22:35
                  polly napisała:

                  > jak mozna nie miec nadmiaru zaufania dla najblizszej rodziny?
                  >
                  > wspolczuje rodziny naprawde...
                  Moja Mila rodzina ma to do siebie ze ewoluuje. Nie mam pewnosci gdzie bedzie
                  moj syn za lat piec i czy bedzie w stanie zapewnic najlepsze warunki swojemu
                  psu czy kotu.To samo jesli chodzi o poprzednie pokolenie, kto zachoruje, kto
                  oslabnie. Brak zaufania nie koniecznie wynika z krytycznej opinii o ludziach, a
                  z trzezwej oceny sytuacji pod katem prawa zwierzecia do dozywotniej opieki.
                  Kumasz?
                  • polly Re: PROKREACJA 12.03.05, 12:14
                    Myslac w ten sposob ty takze nie powinnas miec zwierzat (tak jak i ja) bo
                    przeciez nie wiadomo czy nie zginiemy w wypadku samochodowym i zwierzaki nie
                    pojda do schronisk...
        • dina2 Do fedorczyk4 09.03.05, 20:59
          Podzielam Twoja opinię:)
          • fedorczyk4 Re: Do fedorczyk4 09.03.05, 21:49
            dina2 napisała:

            > Podzielam Twoja opinię:)
            Czuje sie uhonorowana, dziekuje Ci
    • edzioszka Re: PROKREACJA 09.03.05, 15:45
      Autor: majenkir
      Data: 09.03.2005 15:12


      Poza tym, Aneto, kryciem dziewczynie nie pomozesz :). Kolejne ruje beda coraz
      bardziej uciazliwe, tym bardziej jesli juz raz rozsmakuje sie w
      macierzynstwie.
      Moje wszystkie kotki i kocurki (w tym jedna perska kotka z rodowodem i po
      wystawach) ktore mialam w przeszlosci byly wysterylizowane.
    • dina2 Przeczytaj 09.03.05, 20:46
      www.vetserwis.pl/sterylizacja_kot.html
      • venus22 Re: Przeczytaj 09.03.05, 21:46
        >>tym bardziej jesli juz raz rozsmakuje sie w
        macierzynstwie. <,

        przestan pisac takie bzdury, kot to nie czlowiek! moze jeszcze dodaj ze po
        porodzie jak ja wysterylizuja to bedzie musiala chodzic do psychiary na
        depresje z zalu ze juz nie bedzie miala dzieci!

        Venus

        • majenkir Re: Przeczytaj 10.03.05, 13:07
          Droga Venus, prosze czytaj ze zrozumieniem zanim skomentujesz, bo naprawde nie
          wiem, o co Ci chodzi. Pozdr.
      • albert.flasz Re: Przeczytaj 10.03.05, 16:59
        Ciocia z wąsami (czyli poprawnie mówiąc wujek)...
        • venus22 majenkir.. 10.03.05, 20:01
          Jak kot moze sie ROZSMAKOWAC w macierzynstwie ?????

          Venus
          • venus22 Re: majenkir jeszczeraz.. 10.03.05, 23:01
            Przeczytalam caly ten watek jeszcze raz, i doszlam do wniosku ze sorry,
            faktycznie wyskoczylam ostro, na swoje usprawiedliwienie to bylam po
            przeczytaniu kilku innych wypowiedzi ktore mnie zirytowaly i... tak wyszlo.

            A o co mi chodzi - no o to ze kot czy pies to nie czlowiek, nie mysli takimi
            kategoriami jak czlowiek, wiec nie moze sie rozsmakowywac sie czy
            znienawidziec macierzynstwa, czy rozpaczac z powodu utraty
            mozliwosci "posiadania potomstwa", itd, itp...

            Pies czy kot nawet nie "kocha" swojego potomstwa tak jak czlowiek, nim tylko
            kieruje silny instykt przetrwania, nic wiecej i nic mniej.

            Kotki np. przeciez wychowuja swoje male do pewnego wieku, jak juz je wykarmia i
            naucza polowac to doslownie z dnia na dzien nagle je od siebie odganiaja,
            gryza, male sa oglupiale ale musza zwiewac.. ot, natura..

            Rownie dobrze mozna by powiedziec ze kot czy pies wie jaka operacje przeszedl-
            czy usuniecie guza, czy 'jajek'!! przeciez wiadomo ze to bez sensu.
            A juz tym bardziej brak sensu jak kot zdaje sobie sprawe ze po kastracji nie
            bedzie mogl miec dzieci!! bo i takie teksty tu byly..

            Przepraszam ze od razu nie napisalam tego grzeczniej.,

            Venus
            • majenkir Re: majenkir jeszczeraz.. 11.03.05, 00:58
              :)
    • fedorczyk4 Re: PROKREACJA 12.03.05, 17:31
      Myslac w ten sposob zajmuje sie zwierzetami ktore juz zyja, a nie powielam
      bytow. Na tym koncze dyskusje. Zycze powodzenia i obys sie nigdy nie przekonala
      ze to jednak ja mialam racje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka