Dodaj do ulubionych

Mogła się zabezpieczyć

06.10.22, 13:49
Taak, będę ciągnęła temat dalej. Tamten wątek się rozrósł za bardzo a na samym końcu padły deklaracje Arwenki, że kobieta mogła się zabezpieczyć. Zadałam tam Arwence i kozicy pytania ale wątpię czy odpowiedzą.
Otóż, jeśli kobieta się zabezpieczała a to zabezpieczenie zawiodło to czy wg naszych wspaniałych obrońców życia powinna taka kobieta mieć prawo do aborcji? Wszak PLANUJE swoje życie seksualne i prokreację, wyraźnie daje sygnał że dzieci NIE CHCE. To czemu ma je rodzić? Tylko dlatego że coś zawiodło a osoby zupełnie obce uważają że ona musi?
I druga kwestia. Mogła się zabezpieczyć... A jak NIE MOGŁA? W odpowiedzi na mój projekt ustawy o ochronie życia padło wiele wpisów jakie to nie są przeciwwskazania. A to do oddawania krwi, a to do bycia dawcą. I co? Można się zasłaniać takimi duperelami? A jak kobieta nie może brać tabletek? A mimo to śmie chcieć uprawiać seks?
Taka Alicja Tysiąc nie mogła się zabezpieczyć. Nie przeszkodzilo to pseudo obrońcom życia w zmuszeniu jej do rodzenia co skutkowało utratą wzroku.
No to jak szanowni obrońcy? Kobieta ma się zabezpieczać a jak to zawiedzie to i tak ma rodzić? A jak zdrowie na zabezpieczenie nie pozwala to was to nie interesuje tak? To czemu mnie by miało interesować przy nakazie oddania krwi?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 13:54
      I tak krew w piach. Oni nie zrozumieją.
      • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 13:56
        Ale ja od nich mogę wyciągać odpowiedzi. A one się najczęściej pięknie odsłaniają i coraz bardziej wychodzi na wierzch że o żadne życie im nie chodzi. 😄😄😄
        • alpepe Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:08
          No, ale to i tak w nich nic nie zmieni niestety.
          • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 15:36
            Ale zaczynamy o aborcji dyskutować w końcu nie z pozycji łaskawie proszących, tłumaczących się tylko z pozycji wymagających. Koniec z przepraszaniem za aborcję. Koniec z wyciąganiem najdrastuczniejszych przykładów. Nie, teraz mówimy otwarcie - będziemy usuwać bo NIE CHCEMY BYĆ W CIĄŻY. Nie nie chcemy mieć dziecka. My nie chcemy ciąży. I jak się nam zdarzy to usuniemy.
            • bulzemba Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 12:46
              Żadna dyskusja nie przekona prolifa póki mu córka nie zdechnie z powodu sepsy
              • anorektycznazdzira Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 19:01
                och, często nawet nie musi zdechnąć, może być zdrowa i w prawidłowej ciąży, tylko tak bardzo, bardzo nie chcieć, a jak jeszcze kandydat taki raczej nie taki - to sytuacja z bazy staje się absolutnie, unikalnie, niezaprzeczalnie wyjątkowa smile
    • gdanskamarylka Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:04
      Dobrze ciśniesz temat, ale beton to beton.
      • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:06
        Cóż, nawet beton czasami kruszeje 🤣🤣🤣. Ja też kiedyś taka durna byłam że wierzyłam iż "kompromis" jest dobry. Dopiero jak trochę się więcej dowiedziałam jak to gówno NIE działało to zmieniłam zdanie.
        • alpepe Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:11
          Ja też kiedyś wierzyłam w kompromis aborcyjny. I byłam raczej pro-life w katolickim znaczeniu tego wyrażenia. Teraz zaś jestem bezkompromisowo za prawem do aborcji.
          • primula.alpicola Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:16
            Dołączam do klubu "wierzących w kompromis" w przeszłości. Goowno to było, a nie żaden kompromis.
            • annaboleyn Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 18:40
              primula.alpicola napisała:

              > Dołączam do klubu "wierzących w kompromis" w przeszłości. Goowno to było, a nie
              > żaden kompromis.

              Gurl, same.
          • auksencja15 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:45
            Dokładnie to samo u mnie.
            • milva24 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 15:07
              I u mnie
              • jowita771 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 15:18
                U mnie też. A moje oazowe towarzystwo mnie przrkonywalo, że kompromis to zło. I muszę się z nimi zgodzić, tyle, że przesunęło mi się w drugą stronę niż ta, na którą chcieli mnie przeciągnąć.
      • annaboleyn Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 18:41
        gdanskamarylka napisała:

        > Dobrze ciśniesz temat, ale beton to beton.

        Beton to beton, zgadza się, ale jak nie rozkruszymy, to chociaż wkurwimy. Może ich krew pozalewa.
        >
    • ciezka_cholera Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:08
      W ogóle, my prochoicowcy, nie powinniśmy się wdawać w tego typu dywagację. Mogła się zabezpieczyć? Nie jest to zasrany interes antychoicowca, to nadal jej ciało i tylko jej decyzja, czy chce donosić ciążę. Jakby antychoicowa bozia chciała swoim wiernym dać szanse na ratowanie zarodków, tobyśmy znosiły jaja. Mnie już zwyczajnie wkurwia dyktowanie przez antychoicowców warunków i łaskawe pozwalanie na wyjątki.
      Przy okazji oficjalnie ogłaszam, że jeśli byłabym kiedyś w życiu zmuszona do donoszenia niechcianej ciąży, to do śniadania, obiadu i kolacji będę piła pełną szklankę wódki. Między posiłkami wypalała po pół paczki fajek. To są legalne używki i mogę je stosować do woli. Wlewam gorzałę do mojego żołądka i wdycham dym moimi płucami - czy one też należą do dzidziusia? Drodzy antychoicowcy - co mi zrobicie?
      • lauren6 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:12
        Tyle, że w takiej sytuacji to Ty albo będziesz wychowywać ciężko uszkodzone dziecko, albo płacić wysokie alimenty, by państwo opłaciło rehabilitację i terapię.

        W tym kraju nie ma lekko.
        • ciezka_cholera Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:29
          Wiesz, po tylu miesiącach tak intensywnego życia, to ja nie wiem, czy ja sama nie zostałabym beneficjentką mopsu, raczej do roboty już bym się nie nadała. W sumie, czemu nie, ciąża jednak eksploatuje, zwłaszcza w połączeniu z dużą ilością legalnych używek big_grin
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:08
      A co to za wątek?
      • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 15:39
        Ustawa o ochronie życia 🤣🤣
    • primula.alpicola Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:11
      To mogła nie rozkładać nóg. Mierzyć temperaturę i unikać seksu w niebezpieczne dni.
      Arwenkowy śwat jest prosty.
      • lauren6 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:13
        Bardzo prosty.

        A jak już się zajdzie w niechcianą ciążę jedzie się w góry, żeby się zaorać i poronić. Alleluja i do przodu.
        • fornita111 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:16
          Amen
        • jowita771 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 15:22
          lauren6 napisała:

          > Bardzo prosty.
          >
          > A jak już się zajdzie w niechcianą ciążę jedzie się w góry, żeby się zaorać i p
          > oronić. Alleluja i do przodu.


          Ale to była #wyjątkowa sytuacja.
          • leosia-wspaniala Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 17:16
            W Salwadorze by nie była i poszłaby siedzieć. Pisała, jak synkowi kupowała białe ciuchy, bo chciał się na biało ubrać w dzień czarnego protestu - ciekawe czy on o tym wie, że mamusia naturze dopomogła czy żyje w błogiej nieświadomości...
      • annaboleyn Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 18:41
        Tempkę. Arwenki mówią: tempka i: przytulanko.
    • fornita111 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:12
      Powiedza, ze ma pecha, ale to juz trudno, jest to poswiecenie, na ktore sa gotowi. Zawsze jakas Iza z Pszczyny bedzie miec pecha, ale przeciez to nie powod, zeby dobrego i moralnego prawa nie bylo...
    • feel_good_inc Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:14
      Oho, trzeba przy tej argumentacji uważać, bo nagle może się okazać, że te same argumenty można zastosować w stosunku do mężczyzn i już nie będzie można po ematkowemu w każdej dyskusji o alimenciarzach powtarzać, że skoro wiedziała czym się kończy wsadzanie, to mógł nie wsadzać...
      • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:38
        Nie, nie zgodzę się. Otóż panowie wiedzą że z seksu mogą być dzieci. A o tym czy się urodzi może zdecydować kobieta. Wobec czego jeśli NIE CHCE płacić na dziecko biedny miś to tak, niech nie wkłada członka gdzie nie trzeba. Jeśli dziecko już się urodzi to cóż, ma dwoje rodziców i państwo.
        • dramatika Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:49
          paskudek1 napisała:

          > jeśli NIE CHCE płacić na dzie
          > cko biedny miś to tak, niech nie wkłada członka gdzie nie trzeba.

          Kara za seks dla mężczyzn! Nienawidzicie facetów!
          • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:52
            Nie kotku, to jest właśnie to wzięcie odpowiedzialności za dziecko. Dziecko się urodziło, ma rodziców.
          • iwles Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 15:01

            A twoje dziecko karę ponosi za tatusia, czy za mamusie?
          • jednoraz0w0 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 15:17
            dramatika napisał(a):

            >
            > Kara za seks dla mężczyzn! Nienawidzicie facetów!

            A, czyli przyznajesz, że w twoim prawackim systemie wartości dziecko to kara. Cóż, współczuję twoim dziecią.
        • feel_good_inc Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 14:50
          Jakiś wylew masz? Trzeba wezwać karetkę?
          • dramatika Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 15:06
            feel_good_inc napisał:

            > Jakiś wylew masz? Trzeba wezwać karetkę?

            Ona ma permanentny stan przedzawałowy big_grin
          • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 06.10.22, 15:49
            Jak Ci się temat nie podoba to nie czytaj. Ja tak robię wiesz? Działa bezbłędnie. Skoro dla ciebie za trudny ten temat to do, widzenia.
            • feel_good_inc Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 12:22
              Ja widzę, że czytanie ze zrozumieniem to na emadce zapomniana sztuka. Bo właśnie potwierdziłaś wszystko, o czym napisałem. Mężczyzna wie, czym się wsadzanie kończy, więc powinien się zabezpieczać i nie ma nic do gadania. Kobieta nie wie czym się kończy wsadzanie, więc nie musi się zabezpieczać i ma prawo decydować. Poziom argumentacji na ematce.
              • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 12:41
                Nastepny tluk: nie piszemy o dziecku tylko o plodzie koles. Dziecko, jesli juz zostalo urodzone nie wyzywi sie modlitwa i cieplymi myslami. Piszemy o prawie do decydowania czy mamy byc w ciazy czy nie. Jprdl. Co jeden, to glupszy
                • feel_good_inc Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 12:59
                  Kolejna, która nie potrafi czytać? Ja tylko zwracam uwagę, że jeżeli już stosujemy taką argumentację, to powinniśmy ją stosować do wszystkich.

                  No i rozumiem, że ginocentryczna ematka nie jest w stanie podjąć żadnej sensownej dyskusji w tym temacie, ale skoro już zakładamy, że kobieta podejmuje świadomą decyzję o urodzeniu dziecka, to dlaczego społeczeństwo czy mężczyzna ma za nią to dziecko utrzymywać? Kazać kobiecie wychowywać dziecko, którego nie chce to zło, a kazać mężczyźnie łożyć na dziecko, którego nie chce to dobro, tak?

                  I zanim jakiejś kolejnej idiotce zachce się wyzywać mnie od alimenciarzy, to żadnych alimentów nie płacę, ani też nie unikam.
                  • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 13:19
                    Bo nie rozumiesz że przy ciąży mówimy o płodzie a przy alimentach o URODZONYM DZIECKU. Kobieta która nie chce dziecka usuwa ciążę. Facet który nie chce dziecka, cóż, biologia jest dla was mniej łaskawa, musi pilnować gdzie fiuta wsadza i, się zabezpieczyć albo płakać i płacić, bo póki co, nawet w tym popierdolonym kraju kobieta ma większe szanse zdecydować czy urodzi nzi facet
                    • dramatika Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 13:24
                      paskudek1 napisała:

                      > Bo nie rozumiesz że przy ciąży mówimy o płodzie a przy alimentach o URODZONYM D
                      > ZIECKU.

                      Nieprawda. Odmawiacie facetowi decyzji do usunięcia ciąży. On musi być odpowiedzialny, kobieta nie musi. Wymaganie od faceta akceptacji ciąży to wymaganie odpowiedzialności, a wymaganie tego samego od kobiety to mizoginia, kara za seks i opresja.
                      • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 13:27
                        Bo to NIE FACET CHODZI W CIĄŻY kiedy to kurwa zrozumiesz? Że tu nie chodzi o dziecko tylko do kurwy nędzy O KOBIETĘ. To jest właśnie ten twój płodocentryzm. Dziecko, płód itd. Kobietę masz w dupie.
                        • dramatika Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 13:36
                          paskudek1 napisała:

                          > Bo to NIE FACET CHODZI W CIĄŻY

                          Ale co to ma do rzeczy? On też ponosi konkretne konsekwencje urodzenia się dziecka, więc powinien mieć prawo do decydowania o kontynuacji ciąży, jeśli uznamy że powinno być takie prawo. Można co najwyżej zróżnicować to prawo w sensie nadania mu mniejszej wagi (jako że kobieta ponosi większe konsekwencje) - na przykład jeśli nie chce dziecka, to alimenty tylko w połowie zasądzonych przez sąd.


                          > tu nie chodzi o dz
                          > iecko tylko do kurwy nędzy O KOBIETĘ.

                          Jeśli płód jest człowiekiem, to chodzi zarówno o kobietę, jak i dziecko, przy czym tym, kto ma tu jakieś etyczne obowiazki, jest tylko kobieta.
                          • langsam Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:08
                            Nope. Facet ponosi wyłąłczenie EWENTUALNE konsekwencje finansowe posiadania dziecka. Kobieta natomiast ryzykuje utratą biologiczną: zdrowie, życie, sprawność i forma tych czy innych organów, koszty psychiczne i koszty społeczne. A także krótkoterminowe obciążenia jak ból, dyskomfort, baby blues, konieczność poddawania się intymnej ingerencji obcych (gł lekarze). Więc, konfiarzu nie chrzań.
                            • dramatika Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:21
                              langsam napisała:

                              > Nope. Facet ponosi wyłąłczenie EWENTUALNE konsekwencje finansowe posiadania dzi
                              > ecka. Kobieta natomiast ryzykuje utratą biologiczną: zdrowie, życie, sprawność
                              > i forma tych czy innych organów, koszty psychiczne i koszty społeczne.

                              Nie desperuj. Ciąża ma oczywiście swoje konsekwencje, ale nie obligatoryjnie duże i nie domyślnie niekorzystne. Tak czy inaczej prawo do wyboru (jeśli by istniało, jak postulujecie) można poddać gradacji - facet miałby mniejsze, kobieta większe. Facet na przykład nie mógłby decydować o zakończeniu/kontynuacji ciąży, ale miałby prawo do mniejszych alimentow czy ich braku (urodzenie mimo jego sprzeciwu) albo odszkodowania finansowego (aborcja mimo jego sprzeciwu).
                              Oczywiscie to nie wchodzi w grę nawet w takiej formie, bo wyłączona spod odpowiedzialności ma być tylko kobieta - bo tak, mimo że facet również ponosi konsekwencje urodzenia dziecka, choć mniejsze.
                              • langsam Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:42
                                prawo do wyboru (jeśli by istniało, jak postulujecie) można poddać gradacj

                                Nie ma tu gradacji, konfederacki tłuku. Nasieniowody sobie przyszczypcie.
                                • dramatika Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:46
                                  langsam napisała:


                                  > Nie ma tu gradacji, konfederacki tłuku.

                                  Poziom polemiki e-grażyny big_grin
                                  • langsam Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 15:00
                                    Prą cię bar, chłopcze. W sytuacji wyboru zerojedynkowego nie może być gradacji.
                                    A swoją drogą nie rozpędzaj się z alimentami: pamiętaj, że udajesz tu kobietę, której eks kochanek nie płaci alimentów i która ma mu to za złe big_grin

                                    • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 15:20
                                      No, srednio konsekwentna ta kreacja😀
                                    • dramatika Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 18:55
                                      langsam napisała:


                                      > A swoją drogą nie rozpędzaj się z alimentami: pamiętaj, że udajesz tu kobietę,
                                      > której eks kochanek nie płaci alimentów i która ma mu to za złe big_grin

                                      Nudne jesteście z tym smętnym pyerdoleniem o "udawaniu". Była tu taka jedna, araceli jej było, co przez rok mnie prześladowała za moje wpisy na poprzednim nicku - u was niewazne jak, byle walić i gnoić, kij się zawsze znajdzie, jak nie ma merytorycznych argumentów.
                                      Owszem, mam "na stanie" alimenciarza, ale jestem uczciwa - gdybym była za aborcją, to oczywiście w moim przekonaniu facet też musiałby być zwolniony z odpowiedzialności w jakimś zakresie. Ale nie jestem, więc mam kwestię z głowy. Niemniej nie to jest słuszne, co MNIE czy mojej płci pasuje, tylko co jest uczciwe i sprawiedliwe - niezależnie od płci.
                      • folivora Re: Mogła się zabezpieczyć 08.10.22, 01:34
                        dramatika napisał(a):

                        > paskudek1 napisała:
                        >
                        >
                        > Nieprawda. Odmawiacie facetowi decyzji do usunięcia ciąży.

                        Skądże znowu! Niech mężczyzna sobie usuwa ciąże jak w nią zajdzie, a nie będzie chciał w niej być.
                    • feel_good_inc Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 13:35
                      No i sama widzisz, dlaczego nikt was nie traktuje poważnie. Liczy się tylko interes kobiety i wszyscy mają się do niego dostosować. To dokładnie ta sama argumentacja co u religianckiej prawicy, tylko tam zamiast kobiety jest dziecko (i płód). Jak zwykle w ematkowym feminizmie chodzi wyłącznie o korzyści, więc wprowadzenie w tym temacie równouprawnienia jest dla was nie do pomyślenia, bo oznacza rezygnację z przywileju.
                      Chcecie wyłącznego prawa do decydowania o urodzeniu? Super, tylko dajcie dokładnie takie samo prawo mężczyznom. Dlaczego mają ponosić konsekwencje waszych wyborów?
                      • aluap1980 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 13:46
                        >Chcecie wyłącznego prawa do decydowania o urodzeniu? Super, tylko dajcie dokładnie takie samo prawo mężczyznom. Dlaczego mają ponosić konsekwencje waszych wyborów?>
                        Dlatego kobiety mają prawo do decydowania o urodzeniu ponieważ to kobiety zachodzą w ciąże i rodzą dzieci. Nie wiesz o tym? Widziałeś kiedyś mężczyznę w ciąży lub rodzącego? Jeśli takiego spotkasz to super, niech on sam wtedy zdecyduje.
                        • feel_good_inc Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:06
                          A skrob się ile chcesz, tylko nie zwalaj konsekwencji na mężczyznę.
                          • aluap1980 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:34
                            Na pewno tak zrobię jak będę chciała.
                        • langsam Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:10
                          Plus nie istnieje możliwość "dokładnie tego samego prawa" w przypadku zerojedynkowego wyboru. Albo decyduje kobieta, albo ta z osób która ma możliwość zakazu. Więc niech nie udają że mają na myśli jakąś "równość"
                      • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 13:55
                        Trudno żebym się rozczulała nad mężczyznami w kwestii ciąży. Nie wy w niej chodzicie, nie wy narażacie zdrowie.
                        • feel_good_inc Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:07
                          A skrobcie się ile chcecie, tylko nie zwalajcie konsekwencji na mężczyzn.
                          • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:14
                            Doucz się tłuczku, już dawno się nie robi skrobanek. Wasza wiedza o aborcji zatrzymała się w ubiegłym wieku.
                            • panipoczterdziestce Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 16:43
                              Ciąża to stan fizjologiczny. Większość ciąż jest na niskim poziomie ryzyka zarówno dla matki jak i dziecka. Zdrowa ciąża jest stanem fizjologicznym. Zastanawiam się czy ty jesteś prawdziwa, jeśli tak to na pewno nie normalna, albo płacą ci za rozkręcanie dyskusji.
                              • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 16:47
                                Nie, ciąża to NIE JEST STAŃ FIZJOLOGICZNY. Ty kurwa też na biologii spałaś? W ciąży jakiejkolwiek byłaś? Już pisałam, gdyby ktoś miał objawy, jakie występują przy większości ciąż, ale BEZ CIĄŻY to by kurwa był diagnozowany w te i wewte bo by uznano że coś jest nie tak. A kolejna niedouczona pierdoli że ciąża to normalny stan fizjologoczny.
                                • panipoczterdziestce Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 16:54
                                  Hahahaha 😀😀😀😀😀
                                  Fizjologia rozrodu miernoto
                                  Fizjologia cyklu miesiączkowego
                                  Na medycynie tego uczą 😀😀😀
                                  Jeśli ciąża to nie jest stan fizjologiczny i normalnie kobieta byłaby diagnozowana z racji wymiotów to ja się pytam miernoto nad miernoty, czemu nie diagnozują kobiet w menstruacji, skoro im krew z pipki leci, przecież to nienormalne, żeby tak leciała to trzeba leczyć 😀
                                  • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 16:58
                                    Diagnozuja, kretynko gdy np miesiaczki sa zbyt obfite i nieregularne. Jprdl, ty chyba sama nie dajesz rady oddychac.
                                  • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 17:02
                                    Masz kretynko pierwsze z brzegu informacje jak wygląda ciśnienie krwi u kobiety bez ciąży a jak wygląda w ciąży. Może to ci da do myślenia ale wątpię
                                  • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 17:03
                                    Ty się debilko jeszcze doucz co to znaczy pojęcie fizjologia ciąży a co to jest stan fizjologiczny. Kurwa, słownik sobie kup kretynko
                              • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 16:51
                                Ty, ze swoim IQ rozwielitki rzeczywiscie rozmnazac sie nie powinnas.
                                • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 17:04
                                  Ona nie odróżnia pojęci. Fizjologia rozwój a stan fizjologiczny. 🤣🤣🤣. Bo na medycynie uczą o fizjologii ciazy to ciąża to taki normalny stan fizjologoczny.. Ja pierdole 🤣🤣🤣🤣
                                  • panipoczterdziestce Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 17:15
                                    Fizjologia rozwój 😀
                                    Idź do lekarza i powiedz mu że z tobą coś nie tak
                                    Bo okres masz 😀 i nie jest to absolutnie stan fizjologiczny twojego organizmu jeno choróbsko jakieś😀
                                    • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 17:23
                                      Ty na serio jesteś debilka. I to ciężka. Ciąża nie jest stanem typowym dla zdrowego organizmu. Nawet ta, przebiegająca bez komllikacji, najprostsza z możliwych. Już podstawowe parametry ciśnienia krwi u kobiety podawane są inaczej dla ciąży inaczej bez ciąży. To chyba o czymś świadczy prawda? A ty dalej jak koń w błocie będziesz stać i upierać się przy swoim.
                                      • panipoczterdziestce Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 17:51
                                        Ciąża przebiegająca bez komplikacji i zdrowa nazywana jest stanem fizjologicznym. Jest nazywana ciążą fizjologiczną nie patologiczną. Gdy coś się dzieje kobieta trafia na oddział zwany patologia ciąży. Ale poza patologią większość ciąż jest ciążami fizjologicznymi. Ciąża nie jest stanem zagrażającym życiu kobiety. Poza wyjątkami.

                                        W ciągu życia człowieka drogie mierne dziecko zachodzi wiele fizjologicznych zmian. Warto też żebyś zwróciła uwagę na produkcję hormonów w całym cyklu człowieczego życia, jak i to się zmienia.

                                        Odnosząc się do ciśnienia tętniczego krwi, to u małych dzieci jest ono inne, u dorosłych inne, po seksie inne, i tak dalej.
                                        W momencie śmierci miernoto ciśnienie krwi spada, gdzie tętno ledwie zipie i umieranie a także i to niskie ciśnienie jest również tak samo naturalnym stanem jak menstruacja, menopauza czy ciąża.

                                        Tylko powiedz proszę czym jest menstruacja i czemuż to ona służy. Bardzo chętnie się pośmieję.
                                        • trzebasiebawic Re: Mogła się zabezpieczyć 08.10.22, 09:16
                                          Pozwolę sobie zauważyć, że medycyna odpowiada za bardzo niską śmiertelność kobiet w trakcie ciązy i porodu. W czasach, gdzie jej nie było zaczynając od tych nawcześniejszych śmiertelność kobiet wynosiła jak podają niektóre źródła nawet 20% a i tak są to mocno niedoszacowanie dane. Ładna mi fizjologia...
                                          Dodajmy, że w krajach wysokorozwiniętych to aborcje obniżają także przypadki śmiertelne, bo się tam się nie czają, tylko walczą o kobiete a nie zarodek/płód czy coś co właśnie się roni lub umiera w macicy.

                                          Co do miesiączki - ten jakże fizjologiczny proces lania się krwi z pipy jak to poetycko określiłaś - zbiera żniwo w postaci 300 mln kobiet na całym świecie i okolo 2 mln (możliwe, że 3 mln) kobiet w Polsce chorych na endometriozę.

                                          Ojej
                                          • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 08.10.22, 09:24
                                            Dodajmy jeszcze że nigdzie na świecie, nawet najlepsza opieka medyczna nie zmniejszyła śmiertelności okołoporodowej do zera. Ale temu zeru to jakoś nie da do myślenia.
                                            • panipoczterdziestce Re: Mogła się zabezpieczyć 08.10.22, 09:33
                                              Już ci tłumaczyłam że ogólnie życie jest niebezpieczne. I chwała medycynie że minimalizuje ryzyko.
                                              Życie samo życie to śmiertelna choroba. Po co skazalas swoje dziecko na życie, skoro umrze? Może zachorować, zginąć w wypadku i tak dalej. To że było chciane i planowane nie uchroni twojego dziecka od cierpienia.
                                              • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 08.10.22, 09:38
                                                Wiem że życie jest niebezpieczne. Tylko wiem też że ciąża dla kobiety jest zagrożeniem zdrowia i życia. Ty tu pierdolisz że nie, że to bzdury. Otóż nie bzdury. Kobieta ponosi to ryzyko bo chce dziecka. A jak nie chce to po jakiego grzyba ma ponosić ryzyko? Zaszła, trudno, miał pecha ale kontynuować ciążę której ewidentnie nie chce, bo jakaś paniusia, jakiś dramatjk, jakaś Kozica mają swoje rozkmin na temat jej ciąży? Wybacz, ale to troszkę tak jakbym ja ci przyszła urządzać kuchnię wg MOJEGO gustu i poglądów. Ty mi w kuchni nie pozwolisz jednej rzeczy przestawić a chcesz innym kobietom ŻYCIE USTAWIAĆ? Żałosna jesteś.
                                      • dramatika Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 19:11
                                        paskudek1 napisała:

                                        > Ty na serio jesteś debilka. I to ciężka. Ciąża nie jest stanem typowym dla zdro
                                        > wego organizmu.

                                        Lobbujcie za klasyfikacją ciąży jako choroby na podobnej zasadzie jak np. otyłosć. Wtedy aborcja będzie leczeniem xD
                                    • iwles Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 17:51

                                      Hahaha
                                      Jak złapiesz jelitowe, to powiedz lekarzowi, że kupkę zrobiłaś.
                                      Przeciez to fizjologia, żadna tam choroba.
                          • sumire Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:19
                            To wy używajcie gumek i nie zwalajcie konsekwencji na kobiety.
                            Ale tak, wiem. Gumki ciasne.
                            • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 14:48
                              sumire napisała:

                              > To wy używajcie gumek i nie zwalajcie konsekwencji na kobiety.
                              > Ale tak, wiem. Gumki ciasne.

                              Raczej spadają 🤣🤣
                      • arthwen Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 19:08
                        feel_good_inc napisał:

                        > Chcecie wyłącznego prawa do decydowania o urodzeniu? Super, tylko dajcie dokład
                        > nie takie samo prawo mężczyznom. Dlaczego mają ponosić konsekwencje waszych wyb
                        > orów?

                        Jak tylko ciążę będzie można przeszczepić dawcy spermy to wtedy nie ma żadnego problemu - jak najbardziej może mieć prawo decyzji. Do momentu, kiedy wszystkie konsekwencje zdrowotne ciąży ponosi kobieta, to ona decyduje o tym, czy chce ciążę donosić czy nie.
                        • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 19:13
                          No przecież czytasz że ciąża to pikuś i żadnych konsekwencji zdrowotnych nie ma. O co chodzi
                  • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 16:50
                    Durnoto, my dyskutujemy o czyms wprost przeciwnym😀 o tym wlasnie, ze dzieki takim tlukom jak ty i kumpel kobiety NIE moga teraz w Polsce podjac samodzielnej decyzji? Poza ty mozesz legalnie zrobic wazektomie, kobiety podwiazac jajnikow nie moga. A dziecko, narodzone juz ma dwoje rodzicow i sa oni zobowiazani lozyc na to dziecko po rowno. Nikt ci nie kaze utrzymywac nie swojego dziecka😀 rany, wy sie z dramatolem bijecie o to, ktory z was glupszy i bardziej prymitywny?
                    • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 17:05
                      Stawka wyrównana a tu nie Służewiec żeby fotokomórka zdecydowała 🤣
              • dramatika Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 13:02
                feel_good_inc napisał:

                > Mężczyzna wie, czym się wsadzanie k
                > ończy, więc powinien się zabezpieczać i nie ma nic do gadania. Kobieta nie wie
                > czym się kończy wsadzanie, więc nie musi się zabezpieczać i ma prawo decydować.
                > Poziom argumentacji na ematce.

                Fakt, odklejenie kompletne. Pewnie dlatego w wątkach aborcyjnych obecne są zawsze tylko te same nicki. Nikt inny, choc jakieś 90% forumowiczek jest za aborcją, się w tym wątkach nie udziela, żeby sobie nie robić siary big_grin
                • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 07.10.22, 15:17
                  Ciebie za to nie ma w zadnym watku aborcyjnym i w zadnym siary nie zrobiles😀
      • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 07:43
        > Oho, trzeba przy tej argumentacji uważać, bo nagle może się okazać, że te same
        > argumenty można zastosować w stosunku do mężczyzn i już nie będzie można po ema
        > tkowemu w każdej dyskusji o alimenciarzach powtarzać, że skoro wiedziała czym s
        > ię kończy wsadzanie, to mógł nie wsadzać...

        Niestety tutaj pojawia się u większości pań hipokryzja jak ta lala. big_grin
        Tzn. decyzja o donoszeniu lub niedonoszeniu ciąży powinna być zawsze decyzją kobiety. Ale do niechcenia dziecka każdy ma prawo, bo nikogo nie powinno się zmuszać do rodzicielstwa. I jeśli pani chce powić bombelka, a pan nie chce być tatusiem i komunikuje to jasno już w czasie ciąży, to niech pani bawi się sama i na własny rachunek.
        • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 07:46
          > Niestety tutaj pojawia się u większości pań hipokryzja jak ta lala. big_grin
          > Tzn. decyzja o donoszeniu lub niedonoszeniu ciąży powinna być zawsze decyzją ko
          > biety. Ale do niechcenia dziecka każdy ma prawo, bo nikogo nie powinno się zmus
          > zać do rodzicielstwa. I jeśli pani chce powić bombelka, a pan nie chce być tatu
          > siem i komunikuje to jasno już w czasie ciąży, to niech pani bawi się sama i na
          > własny rachunek.

          Oczywiście założenie dotyczy sytuacji kiedy mamy legalną i dostępną aborcję, nie mamy lekarzy i aptekarzy z tzw. sumieniem, mamy dostęp do pigulek dzień po. Bo teraz to wszyscy są w czarnych d...
        • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 08:47
          Czyli mamy usankcjonować prawnie to, co panowie robią od wieków tak? Zabawne. Cóż mężczyźni całe stulecia robili dzieci a jak im się odwidzoalo to spierdalali i w dupę owe dzieci mieli. Całe wieki to kobieta była odpowiedzialna za potomstwo. Zwłaszcza to nieślubne, które często rodziła nie mając żadnego wpływu ani na jego poczęcie ani na urodzeniem. Brak antykoncepcji, brak aborcji. Potem w jupiterach pogardu reszty swiata mogła zdechnąć z głodu albo ciężko pracować. I co? Mamy teraz usankcjonować ten proceder? Co prawda nieślubnych dzieci nikt już tak nie piętnuje ale dalej mamy misiom ulataiwac życie i radosnego ruchanie? Bez zebezpieczenia oczywiście bo to będzie odpowiedzialnością kobiet tak? A czemuż to?
          Alimenty i opieka nad dziexkiem URODZONYM dotyczą obojga rodziców. A panowie jak nie chcą potomstwa i odpowiedzialności to muszą rpzwazyc kwestię seksu. Trudno. Może dotrze do nich że życie nie jest sprawiedliwe. Kobiety to wiedzą od wieków.
          • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 09:28
            Napisałam, że przy założeniu że mamy dostępną aborcję i na etapie ciąży, a nie np. kiedy dziecko ma 5 lat, a pan stwierdzi, że jednak nie.
            Obowiązku ułatwienia życia i ruchania nie ma, jak pan nie chce założyć gumki to można rozważyć oral lub wstać i wyjść.
            I naprawdę, jeśli stawiamy sprawę tak, że panowie jak nie chcą potomstwa, to niech zawiąża sobie na supeł, to czyni to słuszną walkę o aborcję do decyzji kobiety mniej wiarygodną. Poza tym czemu kobiety czasami same robią z siebie jakieś bezsilne, uciśnione mimozy, które ciągle coś muszą. Jak słusznie zauważyłaś czasy sie zmienily i nie ma co machać argumentem "tak było od wieków" wtedy, kiedy nam wygodnie. Wasze (wiekszosci kobiet) często obsesyjne pragnienie potomstwa nie może przysłaniać logiki.
            • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 09:43
              Nadal uważam że antykoncepcja i aborcja dotyczą okresu przed ciążą i ciąży. Cieszę się że wreszcie choć trochę kobiety mają wpływ na swoją prokreację. Ale jeśli dziecko się urodzi to nie może być tak, że się jedno z rodziców odwraca i mówi drugiemu "radź sobie sama /sam". Trudno, biologia jest nieubłagana, ale jak widać nie tylko dla kobiet. Dziecko już urodzone ma prawo do opieki, do wykształcenia. Musi gdzieś mieszkać i coś jeść. I nie wiedzę powodu żeby z tych obowiązków zwalniać mężczyzn tylko dlatego, że kobieta mogła usunąć ciążę a jej nie usunęła.
              • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 10:29
                100/100
              • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 10:57
                Jesli w omawianym przypadku dziecko się urodzi, yo w wyniku decyzji kobiety, która to decyzja została podjęta na etapie ciąży. Jeśli mężczyzna na tym samym etapie nie chce zostać ojcem i to artykuuje, to oim zdaniem powinien być zwolniony z tej atrakcji. Skoro na etapie ciąży kobieta może (w normalnym świecie) podjąć decyzję, że nie chce być matką, to facet powinien móc podjąć decyzję, że nie chce być ojcem. Czysta logika. Nie róbmy z tego tematu jakiegoś odwetu za niesprawiedliwość ciągnącą się przez lata czy za niesprawiedliwość biologii.
                • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 11:06
                  Nie. To kwestia tego, ze 'od zawsze' kobiety mialy byc rozwazne w doborze partnerow seksualnych (co oczywiscie jest dobra strategia) a panowie mogli sobie bzykac beztrosko. Czas najwyzszy zeby panowie rozwaznie dobierali partnerki zeby nie bylo niejasnosci i nieporozumien. Urodzonemu dziecko to naprawde lotto czy tatus chcial, czy mamusia byla szczesliwa gdy ujrzala dwie kreski. No sorry, mozna sie obrazac na biologie ale tak, jak nikt nie powinien zmuszac kobiety do aborcji, tak nich nie powinien jej zabraniac.
                • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 11:10
                  Zreszta, jak juz sie tak ujmujesz za biednymi i pokrzywdzonymi misiami to zakaz aborcji tez robi im kuku bo nawet jesli pan i pani sa zgodni, ze nie chca dziecka to legalnie w Polsce nic z tym nie moga zrobic. Biednym misiom zas mozna polecic to, co od wiekow slysza kobiety 'trzeba bylo trzymac nogi razem'. Jakos jak to dotyczy kobiet to jest ok, jak mis uslyszy, ze 'trzeba bylo nie wkladac' to lujeju jaki gewalt i niesprawiedliwosc dziejowa.
                  • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 11:40
                    Skoro weszłysmy w retorykę o biednych misiach, to ja już nie mam argumentów, ciężko dyskutować z cudzymi emocjami.
                    • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 11:43
                      Oczywiscie 😀
                      • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 11:46
                        Wymien sobie 'misia' na 'pan'- sens ten sam.
                    • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 11:45
                      Ale aborcja to do cholery kwestia EMOCJI a nie tylko rozumu. Czemu do kurwy nędzy ciągle mają kobiety za wszystko odpowiadać, na wszystko uważać? Przez całe wieki mężczyźni mogły zapłodnić kobietę a potem kopnąć w dupę. Nawet ślubna małżonka i ślubne dzieci nie miały żadnej gwarancji utrzymania jak się trafił skurwiel, często i tak wybierany przez rodzinę. Wreszcie po latach kobieta może, a i to nie zawsze i nie wszędzie, zdecydować o tym czy, kiedy i ile chce potomstwa. I co? Znowu mamy zdejmować z facetów odpowiedzialność? Jakże wygodnie.
                      • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 11:49
                        No, jak sie pokaze, ze faceci* moga nie miec prawa wyboru to nagle larum, kobietom mozna to zaserwowac bo 'niech teraz ma skoro rozlozyla nogi'.
                        * o kobiecie mozna pisac per 'szmata, prostytutka', napisanie o facece 'biedny misio' jest , olaboga, emocjonalne😀
                        • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 12:15
                          melisananosferatu napisał(a):

                          > No, jak sie pokaze, ze faceci* moga nie miec prawa wyboru to nagle larum, kobi
                          > etom mozna to zaserwowac bo 'niech teraz ma skoro rozlozyla nogi'.
                          > * o kobiecie mozna pisac per 'szmata, prostytutka', napisanie o facece 'biedny
                          > misio' jest , olaboga, emocjonalne😀

                          Prawda? Ten sam mechanizm zadziałał w wątku o ustawie o ochronie życia 🤣🤣🤣. Sam pomysł przymusu oddawania krwi od razu rozwiązał worek z "przeciwwskazaniami" 🤣🤣🤣
                      • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 15:19
                        Odpowiedzialność za co? Za własną decyzję?
                        • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 15:26
                          No, za decyzje uprawiania seksu. Kobiety 'od zawsze ' slysza, ze skoro uprawiaja seks to maja sie liczyc z tym, ze moze byc z tego dziecko. Mezczyzn to nie dotyczy?
                          • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 16:23
                            Czyli zgadzasz się z tym, że konsekwencją wpadki powinno być urodzenie dziecka, a wola kobiety jest drugorzędna? Ok, ja mam inne zdanie.
                            • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 16:26
                              Nie, zgadzam sie, ze konsekwencja wpadki powinna byc albo aborcja albo urodzenie dziecka.
                              • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 16:27
                                I, ze wola kobiety jest tu pierwszorzedna.
                            • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 16:27
                              martini-n napisała:

                              > Czyli zgadzasz się z tym, że konsekwencją wpadki powinno być urodzenie dziecka,
                              > a wola kobiety jest drugorzędna? Ok, ja mam inne zdanie.

                              Nie, źle rozumiesz. Obowiązek opieki nad dzieckiem i jego utrzymania to konsekwencja tego że dziecko się URODZIŁO. To że mężczyzna ma niewielki wpływ na ten fakt nie zmienia tegoż obowiązku. Tak jak pisała melisa - całe wieki, aż do dzisiaj kobiety są obarczane odpowiedzialnością za ich życie seksualne obraz wybór paetnera, nawet jeśli na zachowanie tegoż partnera wpływu mieć nie mogą. I nagle co? Takie same wymagania wobec panów to och jej jalke niesprawiedliwe? No to niech panowie teraz uważają gdzie fiuta wsadzają. Nadal większe koszta ciąży ponosi kobieta.
                              • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 16:29
                                Dokladnie. Pani powyzej udaje, ze nie rozumie.
                              • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 17:21
                                Panu mozemy powiedziec to, co zawsze mowi sie w takiej sytuacji kobietom:
                                - trzeba bylo nie uprawiac seksu
                                - trzeba bylo sie zabezpieczyc
                                - trzeba bylo rozsadniej wybrac partnerke
                                Dlaczego kobiety w niechcianej ciazy zawsze slysza jedno z powyzszych (lub wszystkie) a gdy facet stoi przed problemem niechcianej przez niego ciazy partnerki piewcy podwojnej moralnosci wzdychaja 'no tak...wrobila cie...'.
                                • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 17:55
                                  Zawsze zadziwia mnie ten konstrukt myslowy: jesli pozwolimy pani Z zeby przerwala ciaze, to partner pani B moze jej powiedziec 'radz sobie sama' gdy pani B w ciaze zajdzie. Widzi tu ktos logike? 😀
                                • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 18:22
                                  Znowu dyskutujesz z jakimiś swoimi wyobrażeniami, a nie ze mną. Już pisałam, że jestem za aborcją na życzenie, jak dla mnie wariant holenderski najlepszy, ale i do 12 tc to byłoby już coś.
                                  Natomiast to, że niechciana ciąża to zawsze bardziej problem kobiety niż płodzimierza, to wynika z biologii, na którą tak lubicie sie tutaj powoływać, więc osobiście rekomenduję zdrowy egoizm, a nie pretensje do całego świata. No chyba że wytłumaczycie mi, co zyskuje kobieta rodząc wpadkowego dzieciaka facetowi od którego musi wyszarpywać kasę i uwagę dla dziecka, bo ja tu widzę tylko jakiś masochizm i syndrom sztokholmski.
                                  I powtarzam, tak jak nie chciałabym żeby ktoś zmuszał mnie do bycia matką, tak nie widzi mi się fair zmuszanie kogoś do bycia ojcem. I pisanie, że facet mógł pomyśleć zanim wsadził jest tym samym, co pisanie, że kobieta mogła nie rozkładać nóg. Tak, wiem, przez wieki miałyśmy gorzej, zemsta jajników.
                                  • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 18:30
                                    Ale o co ci chodzi? My chcemy zeby kobiety mialy wybor a ty rzucasz sie bronic panow 'wrabianych w ciaze ' robiac z nich przy tym przyglupow, ktorzy nie potrafia sie dogadac z partnerka co zrobia w razie wpadki. Nikt nie chce 'zemsty' (zabawne, ze nazywasz 'zemsta' to, jak od wiekow traktowane byly kobiety) tylko tego zeby w koncu kobiety mogly miec realny wplyw na swoje zycie. Jakie zmuszanie do bycia ojcem? Bycie ojcem to , wedlug ciebie, li i jedynie placenie alimentow? Bo pan, ktory ma pania I dziecko w duszy nie musi nic oprocz przelania jakiejs smiesznie niskiej kwoty co miesiac bez zmuszania go do kontaktu z dzieckiem itd. To co? Jak pan nie chce placic alimentow to bierzemy kobiete i na sile robimy aborcje?
                                    • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 19:14
                                      Nie, to wy robicie idiotki z kobiet. I przy okazji z logiki, chyba walcząc z jakimiś osobistymi traumami - o wrabianiu w ciążę ty piszesz, ja cały czas piszę o wpadce.
                                      • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 19:23
                                        Nie wiesz co dalej i zaczynasz ad personam? To czekaj, co panom przeszkadza zeby sie zapytac partnerek co zrobia w razie wpadki i w razie gdyby ich stanowiska sie roznily, zrezygnowac z relacji? I co ma do tego prawo do aborcji?
                                        • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 12:51
                                          A co przeszkadza paniom zapytać partnerów o to, co zrobiloby w razie wpadki, a w razie rozbieżności zrezygnować z relacji? Zwłaszcza, że to głównie one będą miały problem.
                                          • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 16:19
                                            Czyli znowu WSZYSTKO WINA KOBIETY? Ty na pewno kobietą jesteś? Tak bronisz tych facetów przed odpowiedzialnością, z takim zapałem...
                                            • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 16:53
                                              Kobieta nie równa się istota z macicą zamiast mózgu.
                                  • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 18:31
                                    I piszesz jakby kobieta sama sobie to dziecko zrobila a facet biedny, nie mial zadnego wplywu, sama ze soba seks uprawiala.
                                  • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 18:56
                                    Ja uwazam, ze w razie wpadki kobieta powinna miec prawo do wyboru czy chce urodzic czy nie. Wedlug ciebie, to, ze jej to prawo przyznamy powinno rowniez skutkowac tym, ze jesli pani uzna, ze rodzi to pan powinien miec prawo do wypiecia na nia dudy. I uwazasz, ze wymaganie aby faceci brali odpowiedzialnosc za swoje czyny jest 'zemsta' (tak, aborcja jest braniem odpowiedzialnosci ze strony kobiety).
                              • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 09.10.22, 18:14
                                Ale to ma być jakaś zemsta za to co działo się całe wieki i bo kiedyś czarownice palono? Jesteśmy tu i teraz, nie 50 czy 200 lat temu. I jeśli kobieta koniecznie chce urodzić dziecko z wpadkowej ciąży z facetem, który ma kobietę i ciążę w dupie, to i jak to się pisze na ematce - nie ma ofiar, są ochotnicy.
                                • arthwen Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 15:19
                                  No więc ta biologia, która w przypadku rozmnażania jest skrajnie niekorzystna dla kobiet, bo to one ponoszą w całości koszty ciąży, porodu i połogu, w konsekwencji daje również kobiecie prawo do decyzji co z tą ciąża zrobi.
                                  Natomiast kwestia aliemntów, to jest kwestia prawna - jak pan nie chce dziecka, to nie da się tak, że się jego geny podmieni na chętnego, albo wykasuje, toteż na urodzone dziecko musi co najmniej płacić i tyle. Tak jak nie masz obowiazku osobistej opieki nad rodzicami - tak środki zapewnić musisz.
                                  • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 15:30
                                    Kwestie prawne nie są raz na zawsze, zwłaszcza takie sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy to z równouprawnieniem było nieco gorzej i głównym żywicielem rodziny miał być facet. A kobieta pracować mogła, ale domem i dziećmi zajmować się musiała. No ale wiadomo, że najfajniej jest zjeść ciastko i mieć ciastko i powybierać sobie z równouprawnienia jak jest wygodniej.
                                    • arthwen Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 15:46
                                      Biologia nie zapewnia równouprawnienia, więc równouprawnienie nie ma tu nic do rzeczy. Pani ponosi koszty ciąży, więc pani decyduje czy urodzi. Dziecko ma dwoje rodziców i oboje muszą łożyć na jego utrzymanie (chyba, że znajdzie się inny chętny - bo np po adopcji obowiązek alimentacyjny przechodzi na rodzica adopcyjnego).
                                    • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 15:48
                                      Co ty pierdolisz? Obowiązek łożenia na dzieci czyli alimentacja to stosunkowo świeża kwestia. Wcześniej panowie mieli z tym lajcik bo łożyli wyłącznie na dzieci ślubne a reszta mogła z głodu zdechnąć i nikt im słowa złego nie powiedział. A i ślubne jak by mu się znudziły też mógł porzucić i mieć w dupie. Widzę że bardzo Ci się ten system podoba.
                                      • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 16:02
                                        Nie denerwuj się tak, bo ci żyłka pęknie.
                                        Jak się niektore z was czyta, to trudno uważać się za feministkę i traktować kobiety en mase poważnie.
                                        • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 16:18
                                          To się nie uważaj za feministkę, przestań głosować, wypowiadać się publicznie, uznaj żeś głupsza od faceta, Twoja wola. Ale nie mam z tego powodu ułatwiać biednym misiom niczego. Aborcja jest DLA KOBIETY a nie dla biednych misiów. A urodzone dziecko obciąża tak samo mamusię jak i tatusia. Jak, się nie chce dziecka to się kutasa trzyma w spodniach.
                                          • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 16:50
                                            Tylko że ja uważam was za głupsze i same pośrednio to udowadniacie.
                                            Feminizm by ematka - jestę feministkom, ale facet powinien płacić na randce. Czy też mamy w domu równy podział obowiązków, ale jak nie napiszę facetowi na kartce co ma kupić, to nie wie (a jeśli napiszę, to czesto też nie wie).
                                            A w tym wątku mamy, że facet który nie chce zostać ojcem powinien o prostu nie wsadzać, ale kobieta która nie chce zostać matką może o tym pomyśleć już po ewentualnym fakcie, byle do 12 tc. Eh, hipokrytki.
                                            • arthwen Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 18:56
                                              martini-n napisała:

                                              > Tylko że ja uważam was za głupsze i same pośrednio to udowadniacie.

                                              Nawet nie będę ci mówić, co ty udowadniasz wink

                                              > A w tym wątku mamy, że facet który nie chce zostać ojcem powinien o prostu nie
                                              > wsadzać, ale kobieta która nie chce zostać matką może o tym pomyśleć już po ewe
                                              > ntualnym fakcie, byle do 12 tc. Eh, hipokrytki.

                                              Udział faceta w spłodzeniu dziecka ogranicza się do wstrzyknięcia spermy, więc nie wiem czemu to cię dziwi, że jeśli tego dziecka nie chce, to musi korygować na tym etapie. Udział kobiety oprócz uczestnistwa w samym akcie zapłodnienia to jeszcze 9 miesięcy ciąży i na tym etapie może tę decyzję zmienić. Jest to całkowicie logiczne.
                                              • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 20:52
                                                Wspaniale. Ale jak facet chce się wypiąć na dziecko, to się wypnie, a jak nie chce płacić, to nie płaci. I mozna mu skkczyć. A kobieta zostaje z kulą u nogi i pretensjami. I wasze buńczuczne wypowiedzi, obawiam sięl tej rzeczywistości nie zmienią.
                                              • panipoczterdziestce Re: Mogła się zabezpieczyć 11.10.22, 08:34
                                                A udział genów?
                                                99 proc matka
                                                1 procent ojciec? 😂
                                                • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 11.10.22, 09:20
                                                  panipoczterdziestce napisała:

                                                  > A udział genów?
                                                  > 99 proc matka
                                                  > 1 procent ojciec? 😂

                                                  Co ma do tego udział genów? Ciekawy jest ten twój tok "myślenia"
                                            • paskudek1 Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 20:12
                                              To że facet nie wie co ma kupić to nie jest moja wina tylko co najwyżej jego mamusi i jego że taki durny i nie ogarnia rzeczywistości. Co do płacenia na randce to można się umówić że raz płacę ja a raz on, mnie nie przeszkadza. A co do planowania potomstwa to cóż, już Ci tu odpisano - skoro jego rola w procesie tworzenia nowego bytu to wsadzenie członka i spuszczenie się to pretensje do pana bozi a nie do kobiety. Jak zacznie chodzić taki facet w ciąży to może sobie decydować.
                                              • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 20:48
                                                Mamusi? A gdzie tatuś? Feminizm by ematka. 😁
                                        • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 17:36
                                          Nie pultaj sie tak, martin, tylko plac na swoje dzieci.
                                          • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 20:47
                                            Bezdzietna lambardziara płacąca na swoje dzieci,takie rzeczy tylko na ematce. wink
                                            • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 20:54
                                              Lambadziara, martin, lambadziara. Popraw skrypt😀
                                              • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 21:07
                                                Martini, nie martin, dziubku. Wiesz, to od takiego alkoholu.
                                                Alimenty już ściągnięte, czy eks ciągle nie chce płacić? smile
                                                • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 21:20
                                                  Pudlo. Maz wlasnie smazy corce nalesniki. Ten sam od 18 lat😀dziubku😀
                                                  • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 21:24
                                                    Tacy mężowie, ci sami od 18 lat, sa najlepsi. wink
                                                    Tylko czemu, jak nie z własnych doświadczeń, chcesz żeby kobiety rodziły dzieci z wpadkowych ciąży facetom, którzy tych dzieci nie chcą?
                                                  • melisananosferatu Re: Mogła się zabezpieczyć 10.10.22, 21:30
                                                    Kotus, mi lotto co inne kobiety zrobia ze swoim zyciem. Jakbys nie zauwazyl dyskusja sie toczy o prawo do aborcji. Jak chcesz to zaloz watek o biednych panach, ktorzy nie chca miec dzieci a te zle kobiety im te dzieci rodza i w ogole, ze meski los jest ciezki. To jednakze , nie jest ten watek.
                                                  • martini-n Re: Mogła się zabezpieczyć